ewentualnosc buntu generalow w usa -- spekulacje?

29.04.07, 07:35
www.timesonline.co.uk/tol/news/world/iraq/article1434540.ece
chodzi o rezygnacje ktore maja sie posypac po ewentualnym ataku na iran.

schemat przewidywany przez spekulujacych na ten temat anglikow i amerykanow
www.takimag.com/site/article/pulling_the_trigger_on_iran/
jest mniej wiecej taki: chaney+neokoni-->izrael atakuje iranskie zaklady
jadrowe. busz/jakis admiral JUZ WYDAL navy rozkaz do ataku, w razie gdyby
iran "zaatakowal" kogokolwiek (czyt.: odpowiedzial zbrojnie na napasc izraela).

nie wierze w bunty generalow ani atak. ale... wierze ze izrael chce atakowac!
w zwiazku z tym all bets are off, wlacznie z samookaleczeniam sie usa, jesli
zrealizuja swoja zasade poslusznosci wobec izraela.

--------------
if you liked iraq, you'll love iran
    • felusiak1 ten wpis jest wyjatkowo 29.04.07, 15:58
      idiotyczny. Naprawdę takiej sieczki spodziewałbym sie od ghotira, ale nie od
      ciebie. Co ty czytasz na codzień?
    • jorl Re: ewentualnosc buntu generalow w usa -- spekula 29.04.07, 16:15
      Ja raczej uwazam ze te dziennikarskie sensacje sa celowo przez rzad USA
      sterowane. Mysle ze chodzi o trzymanie Iranu po grozba ataku aby jakies koncesje
      od Iranu osiagnac. I mysle ze najwazniejsze dla USA jest jakos zmusic Iran do
      nie zwiekszania wsparcia powstancow w Iraqu. Albo do zmnieszenia chociaz i to
      pierwsze byloby duzo dla Amis. Bo to jest ten najwazniejszy problem dla USA.
      I te gadanie o ataku ma tez taki cel. Jakos Iran przestraszyc ale tak naprawde w
      sprawie Iraku.
      Bo ja naprawde mysle ze USA nie moze zaatakowc Iranu. Bo sobie taki dolek
      wykopie ze ten IrackoAfganski jest niczym.
      Ale warto zawsze straszyc. I trzeba takie straszenie uwiarygodnic. Np. generalami.
      Pozdrowienia
      • jj-kk zbombardowanie Iranu nic nie bedzie kosztowac :))) 29.04.07, 16:42
        To tak dla przypomnienia dla Pasyfistow :)))
        apropo´s - gdzie jest Pasyf?

        US Air Forces i tak co 3 miesiace przeprowadzaja cwiczenia...
        tak jest pragmatyka...

        pewnego dnia moze sie okazac:

        Uwaga... To nie sa Cwiczenia :)))
    • goldbaum Chyba bez precedensu? 29.04.07, 16:22
      podobnie jak w kajzerowskich Niemczech w USA nie ma tradycji puczow i buntow
      wojska. Klika sprawujaca wladze moze calkowicie polegac na armii.

      Poza kilkoma dymisjami najuczciwszych nic pewnie nie bedzie.
    • w_ojciech Re: ewentualnosc buntu generalow w usa -- spekula 29.04.07, 19:20
      Popuszczając wodzy fantazji - jaki jest model tej gry?
      • misterpee Re: ewentualnosc buntu generalow w usa -- spekula 29.04.07, 20:00
        Poniewaz armia amerykanska jest najemna, wiec w przyszlej wojnie z Iranem
        neokoni musza wynajac Chinczykow zeby "zwyciezyc" . Ale zwyciezcami beada Chiny
        i byc moze Rosja. Jezeli USA nie wynajma Chinczykow to jedyna koalicja zbrojna
        bedzie Izrael i wtedy...... Niestet n ie jestesmy w stanie zgadnac co za
        niespodzianki ma dla nas przyszlosc. Wyglada ze historia sie powtarza, ze jest
        tu cos z wojen napoleonskich, cos z okresu 1 wojny. Prawda jest tylko to ze
        Bog wygnal Adama i Ewe z Raju za tak prosta rzecz jak skonsumowanie zakazanego
        owocu. Druga prawda jest ze zaden agresor nie wygral zadnej wojny.
        • felusiak1 Re: ewentualnosc buntu generalow w usa -- spekula 30.04.07, 05:56
          żaden agresor nie wygrał wojny? przecieram oczy i nie mogę uwierzyć, ze uwazasz
          się za inteligentnego człowieka.
      • felusiak1 Re: ewentualnosc buntu generalow w usa -- spekula 30.04.07, 05:58
        Gry jest produktem nawiedzonych blogerów a model z dokładnym opisem leży w
        szufladzie w Creedmore Mental Institution.
        • you-know-who ok, potrzebuje tylko jedego uzasadnienia 30.04.07, 06:06
          zgadzam sie z felusiakiem, i jorlem, w sprawie co do ktorej sie ze soba nie
          zgadzaja(?). ameryka NIE MOZE zaatakowac iranu, i kazdy glupek to widzi,
          a w pentagonie, a nawet w budynkach pare mil od niego nie siedza przeciez (same)
          glupki i szuje.

          prosze tylko o przekonanie mnie w jednej sprawie. dajcie mi jeden zwiezly dowod,
          abym mogl tak jak to uparcie robie, nazywac cale zamieszanie akcja psy-ops.
          dowod ze dla izraela to (ze usa nie moze zaatakowac) ma jakiekolwiek znaczenie.
          • felusiak1 Re: ok, potrzebuje tylko jedego uzasadnienia 30.04.07, 07:10
            nie zgadzamy sie ze sobą wogóle czyli pozostaje nam sie zgodzić z tym, ze sie
            nie zgadzamy.
            Jeśli założysz, ze polityka USA słuzy tylko i wyłącznie Izraelowi to dojdziesz
            do wniosków do jakich nieustannie dochodzisz i za cholerę niczego nie zrozumiesz.
            USA nie chce zaatakować Iranu i robi wszystko aby do tego nie doszło.
            Powinieneś naprawdę zapoznać się o co idzie a nie czytać blogowe bzdety.
            • jj-kk Re: ok, potrzebuje tylko jedego uzasadnienia 30.04.07, 17:44
              felusiak1 napisała:
              > USA nie chce zaatakować Iranu

              ogolnie jasne, ze nie chce
              rozwiazania polityczne sa zawsze najtansze.

              pytanie tylko, czy Iran da sie przekonac?
              Nie udzielasz odpowiedzi.

              Ja uwazam, z gory, ze nie .
            • you-know-who dalej potrzebuje uzasadnienia 30.04.07, 17:59
              > Jeśli założysz, ze polityka USA słuzy tylko i wyłącznie Izraelowi (..)
              > USA nie chce zaatakować Iranu i robi wszystko aby do tego nie doszło.

              alez ja sie z tym zgadzam, no moze za wyjatkiem slowa 'wszystko'. w ameryce jest
              za maly wplyw bezposredni elektoratu a za duzo glow hydry (agencji i jednostek
              ciagnacych w swoja strone). stad niejasnosc - z jednej strony ameryka toczy
              wojne psychologiczna nie majac najmniejszej ochoty na walke, zwlaszcza na ziemi.
              z drugiej, niektorzy zdaja sie przygotowywac mozliwosc nieskomplikowanej
              prowokacji z udzialem satelity. ciagle brak dowodu, a nawet silnego argumentu ze
              do ataku izraelskiego nie dojdzie pomimo zakazu amerykanskiego.

              j-k, co do demokratow to masz oczywiscie racje (jfk, lbj, w wietnamie przykladem).

          • jj-kk Ameryka Moze zaatakowac Iran. 30.04.07, 17:41
            you-know-who napisał:
            ameryka NIE MOZE zaatakowac iranu,

            potrzebuje do tego tylko wystarczajacego pretekstu :)))

            nie zrobia tego Republikanie, zrobia to w nastepnej kadencji Demokraci :)))

            wiesz o tym doskonale.
        • w_ojciech Re: ewentualnosc buntu generalow w usa -- spekula 30.04.07, 17:38
          felusiak1 napisała:
          > Gry jest produktem nawiedzonych blogerów a model z dokładnym opisem leży w
          > szufladzie w Creedmore Mental Institution.
          ================================================
          Oj Żabciu
          opisy gier trzyma się w sejfach. Taka była kiedyś polityka Pentagonu.
          To potężna broń, być może taka jak kiedyś COCON.

          Obstawiam, że w grze opisującej puszczanie bąka wolności w Iraku
          Rambo = lew z wybitym jednym kłem.
    • jorl Re: ewentualnosc buntu generalow w usa -- spekula 30.04.07, 18:52
      W USA jest dluga tradycja obrony Zydow. Ona jest powiazana tez z teza propagandy
      USA na uzytek wewnetrzny w czasie 2 WS. Bo podstawowym argumentem przystapienia
      USA do wojny z Niemcami (to ze Hitler formalnie ja wypowiedzial nie ma znaczenia
      bo byl do tego praktycznie zmuszony) bylo wlasnie mordowanie Zydow przez Niemcow.
      I ta ciaglosc istnieje. I raczej musi byc no chyba ze koszty tego beda za duze.
      Napasc na Iraq miala wiele celow. Swiat jest skaplikowany wiec i celi wiecej.
      Oprocz ropy przeciw EU/Japonii jest pomoc Izraelowi. W koncu ta niewygrana wojna
      2006 Izraela pokazuje ze sie wahadlo przesuwa. Na korzysc muzulmanow.
      Irak bez Amis bedzie droga Iranu do Syrii. Bron, wojska. I to sie skonczy zle
      dla Izraela.
      Stad pod pretekstem broni A straszenie napascia na Iran.
      A atak nienuklearny Izraela na Iran? Bzdura. Skonczy sie albo szybkim jego
      zakonczeniem bez jakis rezultatow albo rzezia izraelskiego lotnictwa. Amis
      dysponujac duzo wieksza sila jak i mozliwosciami (maja tam bazy) poniesie straty
      takie ze nie bedzie sie to im oplacalo. Bo wtedy pokaze sie ze krol (USA) nagi.
      Jak Izrael w Libanie 2006.
      Ale za lat kilka to jesli Iran bedzie mial bombe A na Izrael (bo nie na USA) to
      zabierze Izraelowi mozliwosc uzycia jego wlasnej. Stad obawy Izraela.

      Sytuacja bez wyjscia dla USA. I tak zle i tak niedobrze.
      Wiec moze zaatakuja? Ja nie pacyfista chetnie popatrze.

      Pozdrowienia

Inne wątki na temat:
Pełna wersja