Jak dobrze nam w Unii

02.05.07, 07:53
Odpływ z Polski fachowców nie pododoba sie wyzyskiwaczom i politykom,bo kto
bedzie na nich tyrał.
    • atibalo Re: Jak dobrze nam w Unii 02.05.07, 10:19
      Jeżeli 56 proc.społeczeństwa twierdzi że żyje skromnie , a faktycznie żyje w
      biedzie , to wielu z tych 86 proc. cieszy się że żyje w biedzie .
      • princealbert Re: Jak dobrze nam w Unii 02.05.07, 11:32
        co ma piernik do wiatraka?

        • login.gazeta1 Smoczysław Giertych był przeciw.Nawet JPII nie zdo 03.05.07, 10:50
          łałą przekonać naszej Ligi Pachołków Rosji...
      • old.european Re: Jak dobrze nam w Unii 02.05.07, 15:14
        atibalo napisał:

        > Jeżeli 56 proc.społeczeństwa twierdzi że żyje skromnie , a faktycznie żyje w
        > biedzie , to wielu z tych 86 proc. cieszy się że żyje w biedzie .


        Ciesza sie, ze zyja dzieki Unii. Bez Unii byloby to dla wielu niemozliwe. I
        prosze mit tu nie wychodzic z jakimis majatkami PRL.
    • wieslaw1 Jak dobrze nam w Unii 02.05.07, 10:31
      Napewno UE to nie samo dobro,ale saldo jest wyjątkowo dodatnie dla nas.Politycy
      i osoby straszące nas UE powinni sobie odpowiedzieć.Czy ich krótkowzroczność
      polityczna dotyczy tylko UE.Nawet o.Rydzyk pokochał unijne dopłaty.
    • wieza_babel1 Jest nam tak dobrze, że dobrze nam tak! 02.05.07, 11:00
      A w UE też równi i równiejsi.
    • radek_sim A płac unijnych jakoś nie widać...... 02.05.07, 12:23
      Przy cenach to każdy wysraniec się powołuje na UE.
      Może jak rzeczywiście zbraknie fachowców to płace będą musieli podnieść. Oby
      jak najszybciej.
      • megasceptyk Znaczy kto ma płace podnieść i dlaczego? 02.05.07, 21:29
        .
        • realista1000 Kto?A red.GW-niech wyrówna te nierówności finansow 03.05.07, 11:35
          tak zachwala UE - to niech stworzy ... równość wszystkich obywateli we wszystkim
          - jako zwolennicy lewicy laickiej i potomków KPP powinni dążyć do tego za
          wszelką cenę - wcielać "nieśmiertelne" dla nich pomysły Marksa i Lenina - w
          całej Europie, na całym świecie, w całym ... Kosmosie (muchy w nosie)
          • megasceptyk ??? to jakiś szyfr? 03.05.07, 22:52
            ???
    • monster1972 a gdzie w tym wszystkim kaczki, lepper, giertych? 02.05.07, 12:55
      im sie Unia nie podobała.. i wciaz im sie nie podoba

      kiedys juz tak bylo

      niecale 3 mln członków partii było "przewodnią siłą narodu"

      teraz pisssdzielcy i reszta przestepców też chcą robić narodowi dobrze, nawet
      wbrew narodowi

      po prostu lepiej wiedzą, co nam potrzebne:)


      hehe



      Polak-ateista

    • icc217 Jak dobrze nam w Unii za pieniadze INNYCH 02.05.07, 14:31
      Typowo po polsku, "na krzywy ryj"!
    • adam.2x Prezydent i Premier w roli dinozaurów z dawnej ... 02.05.07, 18:06
      ... epoki. Myślę że politycy pokroju obecnej koalicji mają najwięcej do
      stracenia we współczesnej Polsce - członku EU. Są po prostu nie wykwalifikowani
      do pracy w międzynarodowym towarzystwie. W okresie życia kiedy taką wiedzę i
      doświadczenie należy zdobywac byli zamknięci w baraku, co nie było ich winą ale
      niestety efekt pozostaje. Myślę że jednym z największych walorów mądrych ludzi
      jest umiejętność widzenia własnych niedostatków jakkolwiek one powstały. Dzieki
      temu można otaczać się ludżmi którzy pozwolą te braki zneutralizować. Te
      elementy nie są raczej mocną stroną panów Kaczyńskich co powoduje że ich akcje
      spadają w sondażach i ja nie wróżę im powodzenia.
      • gostom1 Yes, Yes, Yes, Yes.....Polak potrafi...?! 02.05.07, 21:10
        ..do nia dzisiejszego nis nie pokazał - co miałoby wartość i respekt.


    • megasceptyk Pozostałe 24% głosowało na PiS. To nieudacznicy. 02.05.07, 21:27
      .
      • hatteras ....a sekta Rydzyka to juz ca?kowite dno spo?eczne 03.05.07, 06:28
        komentarz chyba zbyteczny.
    • aisug Jak dobrze nam w Unii 03.05.07, 09:41
      same artykuły na temat co Polska zyskała na wejściu do Unii. Moje pytanie: co
      Unia zyskała na wejściu Polski i innych krajów o olbrzymich rynkach zbytu,
      wykwalifikowanej kadrze itd. ???? Gdzie można znaleźć ile wpłacamy do wspólnej
      kasy a ile dostajemy ??? Pewnie więcej ale o ile ????
    • aisug Jak dobrze nam w Unii 03.05.07, 10:24
      Prawda to czy fałsz???????
      ================================
      Trzy lata Polski w UE
      Dobra mina do złej gry (2007-04-30)


      Mija właśnie 3 rocznica wejścia Polski do Unii Europejskiej. Warto w tym czasie
      pokusić się o bilans zysków i strat, bowiem trudno liczyć na to, że zrobią to
      bracia Kaczyńscy. Euroentuzjaści nie mają się czym chwalić. Rocznie wpłacamy do
      unijnej kasy lub z powodu unijnego prikazu około 7 mld Euro. Do tego dochodzi
      sprawa utraty suwerenności, nie mówiąc o obrażaniu nas w Parlamencie
      Europejskim, który oskarża Polskę o antysemityzm, rasizm, a ostatnio o homofobię.



      Po trzech latach warto zastanowić się czy i ewentualnie jak powinna wyglądać
      nasza obecność w strukturach Unii Europejskiej.
      Ile naprawdę wpłacamy

      Od razu na wstępie w 2004 roku pokazano nam jak wzorowo powinno się obciążać
      budżet. Składka do budżetu UE wyniosła nas bagatela 1,58 mld euro (w tym rabat
      płacony za Wielką Brytanię - 198 mln euro). Ale na tym nie koniec. Rzadko mówi
      się o innych kosztach. Płacimy także 0,41 mld euro jako składkę na badania
      naukowe (wpłacamy ją do UE już od 1998 roku). Koszty ochrony granicy wschodniej
      (granicy UE od 2004 roku) wynosiły nas rocznie 0,91 mld euro. Dokonujemy wpłat
      do instytucji bankowych UE (np. EBOR, EBI, EBC i inne) na kwotę 0,96 mld euro.
      Już za pierwszy rok zapłaciliśmy 3,13 mld euro na inwestycje w ochronę
      środowiska, aby uniknąć kar za nie zastosowanie się do ustaleń z UE i nie
      dotrzymanie terminów inwestycji. Nie wspominając już o samych karach, po prostym
      dodawaniu otrzymujemy kwotę 6,99 mld euro. W przeliczeniu na złotówki przy
      ówczesnym kursie euro wychodzi na to, że już na starcie wydaliśmy na Unię 33,2
      mld zł. Przyjęliśmy zobowiązania do dalszych wpłat i to nie my, jako suwerenny
      kraj, zadecydujemy na co przeznaczyć środki. Przykładowo zgodnie z ustaleniami z
      UE Polska w ciągu 15 lat musi zainwestować w ochronę środowiska 47 mld euro.
      Wracając do kwestii naszego wkładu od 2004 roku, należy powiedzieć ile z budżetu
      Unii dostaliśmy. Otóż na lata 2004-2006 UE przewidziała dla Polski pulę
      wynoszącą 13,5 mld euro. Oczywiście ta kwota jest nierealna, bowiem zakłada, że
      wykorzystamy maksimum środków. Ile „wyrwaliśmy” z tego w pierwszym okresie? 2,25
      mld euro. Czyli mówiąc wprost zostaliśmy płatnikiem netto Unii. Innymi słowy
      krajem, który więcej wpłaca niż wypłaca. I nawet przy wzroście skuteczności
      uzyskiwania unijnej kasy nie należy spodziewać się cudów. Wyśrubowane wymagania,
      skomplikowane wnioski i największa na świecie biurokracja nie pozwoli nam na to.
      Nie wspomnę już o złej woli.

      Po co im była Polska?

      Największym adwokatem naszej akcesji były Niemcy. Gospodarka państw zachodnich
      po czasach prosperity ugrzęzła w sidłach socjalu. Nie dość, że UE było i jest
      pogrążona w stagnacji gospodarczej (pięknie obrazuje to następujące zestawienie:
      Chiny-8,2 proc. wzrostu PKB, Indie-6,3 proc wzrostu PKB, USA-3,5 wzrostu PKB,
      Francja-1,8 wzrostu PKB i Niemcy-1,2 wzrostu PKB), to jeszcze grozi jej wymarcie
      rdzennej ludności. Po prostu socjalizm nie tylko niszczy gospodarkę, ale i
      rozbija rodzinę, zniechęcając ją do inwestowania w dzieci. Kto ma pracować na
      starzejących się Niemców, Francuzów czy Holendrów? Polacy. I pracują, we
      wszystkich krajach Unii. Okazało się, że tak jak w dowcipie, otrzymaliśmy
      mercedesa, ale do mycia.

      Inne „plusy”

      Politycy epatujący naród korzyściami, jakie czerpiemy z akcesji zapominają o
      wielu prostych i widocznych faktach. Straciliśmy na rzecz Unii część
      suwerenności, na co zresztą zezwala obecna konstytucja Rzeczypospolitej. Nasze
      krajowe prawodawstwo podlega prawu unijnemu. Liberalno – lewicowi decydenci z UE
      mają więc wpływ na to, co dzieje się w Polsce. Nikt chyba nie wierzy w ich
      bezstronność. Ograniczono Polsce limity produkcyjne, co bez wątpienia musi
      skończyć się wzrostem bezrobocia. Sprawy produkcji i traktatu należy potraktować
      poważnie. Tak wyglądają jego niektóre ustalenia, za co winniśmy podziękować
      naszym negocjatorom:

      • Hutnictwo – podano listę hut w Polsce do zamknięcia. Instalacje produkcyjne w
      tych hutach muszą ulec fizycznej likwidacji, żeby nie można było wznowić na nich
      produkcji. Obecnie pojawiła się koniunktura w przemyśle hutniczym, którego
      zostało nam 30 proc. ogólnej mocy przerobowej, resztę sprzedano łącznie z
      koksowniami, które w 40 proc. pokrywały potrzeby rynku europejskiego (mięliśmy 8
      mld zł zysku rocznie z samych tylko koksowni).

      • Górnictwo – ograniczenie wydobycia i zatrudnienia (szyby są zatapiane, co
      uniemożliwia wznowienie wydobycia w przyszłości). Pojawia się koniunktura w
      górnictwie, a rządzący masowo je likwidują nawet tam, gdzie kopalnie przynoszą
      lub mogą przynosić duże zyski.

      • Rolnictwo – musimy ograniczyć produkcję mleka do 7,2 mln ton na rok, polskie
      potrzeby żywnościowe wynoszą 11-12 mln ton na rok, a zdolności produkcyjne 16-18
      mln ton na rok. Zniszczono już stada krów, ich stan liczebny już przed akcesją,
      czyli w 2003 roku był porównywalny ze stanem z roku 1945.

      • Polska została zobowiązana do przerobu śmieci z państw UE (dawnej 15). Podano
      daty i określono zdolności produkcyjne, które musimy osiągnąć pod groźbą kar
      finansowych.

      • Polska musi się podjąć magazynowania odpadów radioaktywnych z elektrowni
      jądrowych z państw UE.

      • Musimy złomować na nasz koszt 50 proc. tonażu naszej floty połowowej.

      • Polska nie ma prawa udzielać pomocy publicznej (z budżetu) swoim firmom (mogą
      to robić Niemcy na terenie dawnego NRD!).

      • Polska musi anulować wszystkie umowy handlowe z państwami z poza UE (ok.190
      umów), co wiąże się z nałożeniem na nas wysokich kar liczonych w mld dolarów
      zgodnie z prawem międzynarodowym.

      ***

      To tylko zasygnalizowanie problemu. Dzisiaj politycy chóralnie odśpiewają
      kantaty na cześć Unii. Przypomną o trzech tłustych latach spędzonych w
      strukturach unijnych. Szkoda, że większości z nich nie będzie stać na szczerość
      przed Polakami, którzy za większość rzeczy po 1 maja 2004 roku muszą po prostu
      więcej płacić. Zresztą 1 maja to data, która nigdy w Polsce nie była kojarzona z
      dobrymi rzeczami. I chyba długo tak pozostanie.
      Robert Wit Wyrostkiewicz
      wyrostkiewicz@prawy.pl
      • wwikarcz Re: Jak dobrze nam w Unii 03.05.07, 12:37
        Wiekszego steku bzdur dawno nie czytalem. Zwolennikom przytoczonych argumentow
        proponuje wyprowadzke na Madagaskar i ogloszenie autarkii. Wtedy napewno beda
        mogli sie nacieszyc swoja "suwerennoscia".
        • 05.01.1886.chicago Re: Jak dobrze nam w Unii 03.05.07, 22:57
          PRAWDA O UNI EUROPEJSKIEJ
          Warszawa, 13.12.2005 r.

          Kochana Mamusiu!

          W Unii jest fajnie, niczego tu nie brakuje. Cukier jest po 5,50 zl za kg,
          benzyna po 5,00 zl za litr, maslo po 5,10 zl za kostke, chleb po 4,20 zl za
          bochenek, a paczka papierosów po 12 zl. Kiedys bedziemy wszyscy mieli nawet
          podobne pieniadze Euro tyle ze w proporcji 1 do 20 to inna rzecz...
          Jezeli chodzi o nasz dom, to latem przyjechal pan Helmut z Berlina. Najpierw
          postawil piwo, a potem gdy fajnie sie robilo pokazal akt wlasnosci z 1937 r.
          i powiedzial, ze teraz to jego ziemia i wszystko, co na niej. Moze to i lepiej,
          i tak nie bylem w stanie placic podatku katastralnego (Mamusia wie, 2% od
          wartosci nieruchomosci rocznie).
          Za to w przytulku mamy kolorowa telewizje i fajne filmy, te takie z zachodu.
          Pracy na razie nie ma, ale mówi sie, ze bedzie. Jak dozyje, to za 6 lat bede
          mógl pracowac byc moze w Niemczech albo Austrii na stanowiskach na ktorych tam
          pracowac nikt nie chce. W miescie buduja nowy urzad. Unia dala troche grosza.
          Kto w rzadzie ten troche sie oblowil.A nowym burmistrzem bedzie Holender Van der
          Melk. Mowia, ze bedziekilka miejsc pracy na sprzataczki i kierowcow, nawet
          wymagania juz podali: znajomosc trzech jezykow obcych, wyksztalcenie wyzsze,
          znajomosc uzycia komputera, prezencja, wiek do 30 lat i dlugoletnie
          doswiadczenie. Firma Henka Kowalskiego startowala w przetargu na budowe, ale
          rozstrzygano go w Brukseli i wygrali Szwedzi. Co prawda inzynierów sprowadzili
          od siebie, ale Heniek i tak sie cieszy, bo uznali jego kwalifikacje i pozwolili
          nosic cegly. Niech sobie chlop zarobi, bo jego firma juz nie wytrzymuje tego
          zwiekszonego VAT-u w budownictwie.

          Dobranoc z unijnym heil!
        • 05.01.1886.chicago Re: Jak dobrze nam w Unii 03.05.07, 23:11
          wwikarcz napisał:Wiekszego steku bzdur dawno nie czytalem...
          ____
          Postudiuj konstytucję i dzienniki ustaw Unii Europejskiej zanim wpadniesz w euforię

          europa.eu.int/constitution/en/lsart1_en.htm
          europa.eu.int/constitution/pl/ptoc11_pl.htm
          europa.eu.int/eur-lex/lex/JOIndex.do
          Ostatnie L110 z 27.04.2007 w sprawie cukru, mleka, itd., oraz szczególnych praw
          narodu wybranego.
          ---
      • gostom1 Re: Jak dobrze nam w Unii 05.05.07, 18:34
        Panie Wyrostkiewicz,

        wiele punktów pan opisał, lecz wiele subjektywnie, a niektóre to poprostu nie prawda. Dla Polski to najwieksza szansa w histori pokazac ze "Polak potrafi".
        Wszystko inne to lamentowanie....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja