Dziesięć rad dla Polaków jadących do Iraku

IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 23.05.03, 21:25
Nie wiem dlaczego E. Pain porównuje sytuację Czeczenii, narodu
uciskanego przez Rosję do sytuacji Iraku uciskanego przez
własnego dyktatora. Może niech Rosja da niepodległość, tak jak
dała Ukrainie, Białorusi, Kazachstanowi także i innym krajom -
np. Czeczenii, Inguszetii etc. We współczesnym świecie nie
wielkość fizyczna państwa decyduje o jego prestiżu. Proszę
porównać sytuację Wielkiej Brytanii, ktora utracila swoje
kolonie - i nadal jest mocarstwem. Austria, wprawdzie nie jest
mocarstwem, ale krajem, w którym dobrze się żyje i ktory ma swoj
określony prestiż na świecie.
A przede wszystkim ludzie w tych krajach moga spokojnie iść
wieczorem spać, nie martwiąc się, że ich wojska mordują
przedstawicieli innych narodów, a oni sami w jakimś sensie
uczestniczą w ucisku tych narodow.
Sytuacja w Iraku w jakimś bardzo dalekim przybliżeniu przypomina
sytuację Polski i krajow postkomunistycznych, ktore wyzwoliły
się spod dyktatury komunistycznej (no, i czyjejś jeszcze drogi
Panie Pain). Chyba między innymi dlatego zaproszono Polskę do
sprawowania misji w Iraku.
Może niech Pan nam nie daje rad. Mamy ostatnio jakieś dziwne
szczęście do rad: to od Francuzow, ktorzy nas zdradzili w 1939
roku, to od Rosjan, którzy ograniczali naszą suwerenność przez
kilka dziesięcioleci.
    • Gość: Linkart Re: Dziesięć rad dla Polaków jadących do Iraku IP: wfsl:* / 192.168.0.* 23.05.03, 21:48
      Znowu typowy Polaczek! Nie przeczytał tych 10-ciu rozsądnych
      rad, tylko powiada, że żadnych rad nie potrzebuje.
      • Gość: Krzysztof K. Re: Dziesięć rad dla Polaków jadących do Iraku IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 23.05.03, 21:55
        Gość portalu: Linkart napisał(a):

        > Znowu typowy Polaczek! Nie przeczytał tych 10-ciu rozsądnych
        > rad, tylko powiada, że żadnych rad nie potrzebuje.

        Może przeczytasz dokładnie to co napisałem.
        Wolałbym, żeby te 10 przykazań udzielał nam ktoś inny i nie
        usprawiedliwiał przy okazji okupacji Czeczenii Irakiem.
        Poaza tym nie używaj określeń Polaczek, bo nie bardzo wiem kim
        jesteś.
    • sunday Niezaleznie od sytuacji w Czeczenii... 23.05.03, 22:55
      ... rady sa rozsadne.
      • Gość: Krzysztof K. Re: Niezaleznie od sytuacji w Czeczenii... IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 24.05.03, 14:39
        sunday napisał:

        > ... rady sa rozsadne.
        Być moze masz rację Towarzyszu Sunday (albo Woskriesienie}.
        Pozdrowienia dla towarzysza Linkarta.
    • Gość: Jozek Te "rady" to bzdura!!!! IP: *.aebc.com 24.05.03, 04:01
      Facet we wstepie porownuje Czecznie z Irakiem, yak jakby Polacy
      mieli w Iraku prowadzic wojne, albo jak gdyby Ruscy w zasadzie
      kiedykolwiek mieli zamiar "odbudowywac" Czecznie i wprwadzac
      tam "spoleczenstwo obywatelskie." Te "rady" to chyba z jakiegos
      podrecznika ten koles przekeserowal. Z sytuacja w Iraku nie maja
      wiele wspolnego. "Wyborcza" poprostu znowu stara sie otumanic
      czytelnikow prymitywna propaganda. Niewielu to dostrzega, ale
      przeciez na tym polega dyskretny urok demokracji. Oj, za kumuny
      to chyba bylismy troche madrzejsi.
      • Gość: +++Ignorant To truizmy intelektuły i kaleki umysłowego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.03, 06:58
        Sława!

        Dlatego, że:

        1. Jak juz pisali moi poprzednicy Irak nie jest Czeczenią, czego ten itelektua
        nie zauważa...

        2. Program odbudowy Iraku ma przebiegać w prawie identyczny sposób do
        opisanego...

        3. Trudno sobie wyobrazic inny program...

        A cała ta gramota na zasadzie: francowaty itelektua ma cokolwiek do
        powiedzenia w Iraku i Franca nadal sie liczy w świecie...

        Zatem czysta propadanda niczego nie wnosząca do sprawy.

        Szczerze mówiąc w niektórych watkach tu forum jest więc znacznie więcej
        intelektu i rozsądku niż w tych wypocinach...

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
        • Gość: Krzysztof K. Re: To truizmy intelektuły i kaleki umysłowego IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 24.05.03, 14:42
          Pozdrawiam tym razem na serio Ignoranta. Rady prof. Paina
          rzeczywiście są oczywiste i nie trzeba być profesorem, żeby coś
          takiego wymyśleć.
        • kontrkultura Re: To truizmy intelektuły i kaleki umysłowego 26.05.03, 09:31
          Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

          ɭ. Jak juz pisali moi poprzednicy Irak nie jest Czeczenią, czego ten itelektua
          >nie zauważa...

          Nie mowi tak!
          Wlasnie o to chodzi, ze Irak nie stal sie Czeczenia.

          > 2. Program odbudowy Iraku ma przebiegać w prawie identyczny sposób do
          > opisanego...

          Logiczny i uzasadniony

          > 3. Trudno sobie wyobrazic inny program...

          nie tylko program, ale rowniez porownanie, ostrzezenie

          > A cała ta gramota na zasadzie: francowaty itelektua ma cokolwiek do
          > powiedzenia w Iraku i Franca nadal sie liczy w świecie...
          >
          > Zatem czysta propadanda niczego nie wnosząca do sprawy.
          >
          > Szczerze mówiąc w niektórych watkach tu forum jest więc znacznie więcej
          > intelektu i rozsądku niż w tych wypocinach...
          >
          > Pozdrawiam!
          >
          > Ignorant
          > +++
    • Gość: Marky Pain on the ass? :) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 24.05.03, 17:39
      Pan profesor Pain pisze m.in.:

      >Polska została jednym z trzech państw, którym przyjdzie
      >odbudowywać normalne życie w Iraku.

      Te trzy panstwa najpierw zrujnowaly normalne zycie w Iraku (w
      tym Polska, prawda, zapewne najmniej).

      >To misja honorowa i ważna historycznie ...

      Ze slow profesora Paina wynika ze honor oznacza najpierw
      zrujnowanie normalnego zycia, a potem odbudowanie go.

      >Próby Izraela, by doprowadzić metodami pokojowymi do
      >normalizacji w Autonomii Palestyńskiej, skończyły się
      >niepowodzeniem, nową fazą terrorystycznej wojny partyzanckiej.

      Jakie izraelskie "metody pokojowe" ma profesor Pain na mysli?
      Czyzby strzelanie do palestynskich dzieci (powod ostatniej
      intifady)?

      >Wysiłki Rosji w kwestii pokojowej odbudowy Czeczenii (1996-98)
      >zakończyły się wojną.

      Znaczy: Czeczency nie pozwolili pokoj milujacym Rosjanom spelnic
      sie honorowo?...

      >Rezultaty starań USA, by przywrócić normalne życie w
      >Afganistanie, także, przynajmniej na razie, nie budzą
      >szczególnych nadziei.

      Znaczy: Afganczycy za nic maja amerykanski honor. Czy nie
      wypadaloby za to jeszcze bardziej unienormalnic zycie w
      Afganistanie? Im wieksze unienormalnienie, tym wiekszy w
      perspektywie honor.

      >Najważniejszym zadaniem polskich przedstawicieli w Iraku,
      >podobnie jak reprezentantów Wielkiej Brytanii i USA, jest
      >utrwalenie w świadomości społeczeństwa irackiego, że obce
      >wojska przyszły tu nie jako okupanci, jako siły pokojowe.

      W tym celu wszystkie media irackie powinny nieustannie powtarzac
      ze te obce wojska to "sily pokojowe" (re: orwellowskie "Wojna
      jest pokojem"). Medium ktore sie wylamie powinno zostac
      natychmiast zamkniete;pismacy powinni zniknac bez sladu. "Sily
      pokojowe" powinny paradowac uzbrojone po zeby, i od czasu do
      czasu zastrzelic kogos na chybil trafil. Ludnosc powinna byc
      nieustannie inwigilowana. Ktokolwiek wyrazi sie, nawet
      aluzyjnie, ze te sily nie sa pokojowe, powinien zniknac bez
      sladu. Najdrobniejsze protesty powinny byc natychmiast starte z
      powierzchni ziemi. Jesli powyzsze zostanie spelnione, wowczas
      wiekszosc Irakijczykow w koncu uwierzy ze te "obce wojska" to
      nie "okupanci," tylko "siły pokojowe." Nie powinno to zajac
      dlugo, gdyz, jak profesor Pain zauwaza, Irak to kraj "gdzie po
      40 latach dyktatury nie ostały się żadne instytucje
      społeczeństwa obywatelskiego."

      ... Profesor Pain to wybitny pokojolog. Jawi mi sie w bialej
      szacie, na osiolku, ktory drepcze od Czeczenii do Iraku (via
      Afganistan), podczas gdy profesor Pain udziela na prawo i lewo
      swoich porad pokojowych.

      ... Moze wkrotce bedzie mozna przeczytac w Gazecie Wyborczej
      porady dla Polakow w Iraku pana Morela z Izraela na temat
      dobrotliwego traktowania wiezniow?
      :)

      • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Pain on the ass? :) IP: *.chimpanzee.dialup.pol.co.uk 26.05.03, 07:57
        Gość portalu: Marky napisał(a):

        > Pan profesor Pain pisze m.in.:
        >
        > >Polska została jednym z trzech państw, którym przyjdzie
        > >odbudowywać normalne życie w Iraku.
        >
        > Te trzy panstwa najpierw zrujnowaly normalne zycie w Iraku (w
        > tym Polska, prawda, zapewne najmniej).
        >
        > >To misja honorowa i ważna historycznie ...
        >
        > Ze slow profesora Paina wynika ze honor oznacza najpierw
        > zrujnowanie normalnego zycia, a potem odbudowanie go.
        >
        > >Próby Izraela, by doprowadzić metodami pokojowymi do
        > >normalizacji w Autonomii Palestyńskiej, skończyły się
        > >niepowodzeniem, nową fazą terrorystycznej wojny
        partyzanckiej.
        >
        > Jakie izraelskie "metody pokojowe" ma profesor Pain na mysli?
        > Czyzby strzelanie do palestynskich dzieci (powod ostatniej
        > intifady)?
        >
        > >Wysiłki Rosji w kwestii pokojowej odbudowy Czeczenii (1996-
        98)
        > >zakończyły się wojną.
        >
        > Znaczy: Czeczency nie pozwolili pokoj milujacym Rosjanom
        spelnic
        > sie honorowo?...
        >
        > >Rezultaty starań USA, by przywrócić normalne życie w
        > >Afganistanie, także, przynajmniej na razie, nie budzą
        > >szczególnych nadziei.
        >
        > Znaczy: Afganczycy za nic maja amerykanski honor. Czy nie
        > wypadaloby za to jeszcze bardziej unienormalnic zycie w
        > Afganistanie? Im wieksze unienormalnienie, tym wiekszy w
        > perspektywie honor.
        >
        > >Najważniejszym zadaniem polskich przedstawicieli w Iraku,
        > >podobnie jak reprezentantów Wielkiej Brytanii i USA, jest
        > >utrwalenie w świadomości społeczeństwa irackiego, że obce
        > >wojska przyszły tu nie jako okupanci, jako siły pokojowe.
        >
        > W tym celu wszystkie media irackie powinny nieustannie
        powtarzac
        > ze te obce wojska to "sily pokojowe" (re: orwellowskie "Wojna
        > jest pokojem"). Medium ktore sie wylamie powinno zostac
        > natychmiast zamkniete;pismacy powinni zniknac bez
        sladu. "Sily
        > pokojowe" powinny paradowac uzbrojone po zeby, i od czasu do
        > czasu zastrzelic kogos na chybil trafil. Ludnosc powinna byc
        > nieustannie inwigilowana. Ktokolwiek wyrazi sie, nawet
        > aluzyjnie, ze te sily nie sa pokojowe, powinien zniknac bez
        > sladu. Najdrobniejsze protesty powinny byc natychmiast starte
        z
        > powierzchni ziemi. Jesli powyzsze zostanie spelnione,
        wowczas
        > wiekszosc Irakijczykow w koncu uwierzy ze te "obce wojska" to
        > nie "okupanci," tylko "siły pokojowe." Nie powinno to zajac
        > dlugo, gdyz, jak profesor Pain zauwaza, Irak to kraj "gdzie
        po
        > 40 latach dyktatury nie ostały się żadne instytucje
        > społeczeństwa obywatelskiego."
        >
        > ... Profesor Pain to wybitny pokojolog. Jawi mi sie w bialej
        > szacie, na osiolku, ktory drepcze od Czeczenii do Iraku (via
        > Afganistan), podczas gdy profesor Pain udziela na prawo i
        lewo
        > swoich porad pokojowych.
        >
        > ... Moze wkrotce bedzie mozna przeczytac w Gazecie Wyborczej
        > porady dla Polakow w Iraku pana Morela z Izraela na temat
        > dobrotliwego traktowania wiezniow?
        > :)
        > Marky, ty mi sie wydajesz "pain in the ass". Jestes jednym z
        tych, co lubia wylewac dzieci z kapiela! Mysle, ze co najmniej
        80% porad w esseju bylo calkiem do rzeczy i warte
        zastanowienia. Kluje cie w oczy Czeczenia; mnie tez ale sprawa
        ta jak i palestynski konflit sa prawie ze nie mozliwe do
        rozwiazania. W Czeczeni jest problem przekraczajacy ramy
        niepodleglosci w jej sensie tradycjonalnym. Tutaj zazebiaja sie
        problemy wojujacego faszyzmo-islamu, ktory ma globalne zakusy.
        Ta totalitarna ideologia dazy do tworzenia jednostek
        talibanskich w rodzaju Afganistanu jako forpoczty tej doktryny
        w podobienstwie do wojujacego komunizmu planujacego w swoim
        czasie "wyzwolenie ludu pracujacego calego swiata". Panstwo
        palestynskie nie poprzestanie na budowie pokojowego,
        demokratycznego spoleczenstwa. Islam, madrasy i organizacje
        terrorystyczne typu Al-Keidy i Hamasu juz sie o to postaraja.
        To samo dotyczy Czeczenii i podobnych im jak Inguszetia i
        sasiednie islamskie grupy etniczne. Pierwsza czynnoscia po
        uzyskaniu "swobody" nie bedzie tworzenie demokratycznych
        spoleczenstw a przetworzenie sie w jaczejki wojujacego islamo-
        faszyzmu. Dlatego nie mam autorowi artykulu za zle traktowania
        nieco odmiennie Czeczenii. Przemysl to jeszcze Marky!
        Pozdrawiam.
        • Gość: Marky Do Jurka, Re: Pain on the ass? :) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 27.05.03, 04:50
          Hello Jurku.

          re:
          > > Marky, ty mi sie wydajesz "pain in the ass".Dlaczego? Jestes jednym z tych,
          co lubia wylewac dzieci z kapiela!

          Boj sie Boga Jurku, o coz ty mnie oskarzasz? - Ja bardzo lubie dzieci. :)

          re:
          >Kluje cie w oczy Czeczenia;

          Nie tylko - takze to, co Izrael wyprawia z Palestynczykami, oraz napad na Irak
          i jego okupacja (rowniez przez Polakow).

          re:
          >W Czeczeni jest problem przekraczajacy ramy
          > niepodleglosci w jej sensie tradycjonalnym. Tutaj zazebiaja sie
          > problemy wojujacego faszyzmo-islamu, ktory ma globalne zakusy.
          > Ta totalitarna ideologia dazy do tworzenia jednostek
          > talibanskich w rodzaju Afganistanu jako forpoczty tej doktryny
          > w podobienstwie do wojujacego komunizmu planujacego w swoim
          > czasie "wyzwolenie ludu pracujacego calego swiata".

          Co - jakie fakty - masz konkretnie na mysli kiedy twierdzisz ze w
          Czeczenii "zazebiaja sie problemy wojujacego faszyzmo-islamu," i ze
          ten "faszyzmo-islam" - ktory nazywasz tez "totalitarna ideologia," ciekawe
          dlaczego? - ma "globalne zakusy," i "dazy do tworzenia jednostek talibanskich w
          rodzaju Afganistanu"? Czy masz na mysli ze takie "jednostki talibanskie,"
          ktorych celem jest - jesli cie dobrze rozumiem - podboj swiata, sa tworzone w
          Czeczenii?...

          re:
          >Panstwo palestynskie nie poprzestanie na budowie pokojowego,
          > demokratycznego spoleczenstwa. Islam, madrasy i organizacje
          > terrorystyczne typu Al-Keidy i Hamasu juz sie o to postaraja.

          Skad masz te, ehem, religijna pewnosc ze tak sie akurat zdarzy? Czy nie jest
          bardziej prawdopodobne ze gdy Palestynczycy otrzymaja niepodlegle panstwo, gdy
          Izrael przestanie ciemiezyc narod palestynski, wowczas, byc moze po okresie
          tymczasowych wewnetrznych tarc, narod palestynski stanie na nogi, zintegruje
          sie, zacznie pokojowo budowac normalne panstwo? W koncu tzw. palestynski
          terroryzm powstal wylacznie jako REAKCJA na terroryzm izraelski. Przed
          przybyciem do Palestyny syjonistow (takze z Polski), Arabowie, a takze
          miejscowi Zydzi, zyli tam w harmonii. Nie bylo zadnego terroryzmu.

          re:
          > To samo dotyczy Czeczenii i podobnych im jak Inguszetia i
          > sasiednie islamskie grupy etniczne. Pierwsza czynnoscia po
          > uzyskaniu "swobody" nie bedzie tworzenie demokratycznych
          > spoleczenstw a przetworzenie sie w jaczejki wojujacego islamo-
          > faszyzmu.

          Ponownie, skad ta wiara i pewnosc ze tak akurat sie zdarzy? A moze np. Czeczeni
          i inni zaczna budowac normalne panstwo. Byc moze ze po okresie wewnetrznych
          tarc. Ale te tarcia to juz bylaby ich suwerenna sprawa, nieprawdaz?...

          re:
          >Dlatego nie mam autorowi artykulu za zle traktowania nieco odmiennie Czeczenii.

          ... Oraz nie masz mu za zle tego ze, tak jak aprobuje rosyjskie okropienstwa w
          Czeczenii, rowniez aprobuje izraelskie okropienstwa w Palestynie, i agresje na
          Irak i jego okupacje. Naprawde dlaczego tak nienawidzisz wyznawcow Islamu?
          Czyzbys naprawde nie kwestionowal tej prymitywnej antyislamskiej, antyarabskiej
          propagandy w mediach mainstreamowych, tzn. biernie pozwalal wyprac sobie mozg
          (przepraszam za mocne wyrazenie; nie jest moim zamiarem obrazanie cie -
          przekladam na polski "brainwashing")?...

          Przemysl to, Jurku (jesli jestes w stanie).
          :)



          > > Marky, ty mi sie wydajesz "pain in the ass". Jestes jednym z
          > tych, co lubia wylewac dzieci z kapiela! Mysle, ze co najmniej
          > 80% porad w esseju bylo calkiem do rzeczy i warte
          > zastanowienia. Kluje cie w oczy Czeczenia; mnie tez ale sprawa
          > ta jak i palestynski konflit sa prawie ze nie mozliwe do
          > rozwiazania. W Czeczeni jest problem przekraczajacy ramy
          > niepodleglosci w jej sensie tradycjonalnym. Tutaj zazebiaja sie
          > problemy wojujacego faszyzmo-islamu, ktory ma globalne zakusy.
          > Ta totalitarna ideologia dazy do tworzenia jednostek
          > talibanskich w rodzaju Afganistanu jako forpoczty tej doktryny
          > w podobienstwie do wojujacego komunizmu planujacego w swoim
          > czasie "wyzwolenie ludu pracujacego calego swiata". Panstwo
          > palestynskie nie poprzestanie na budowie pokojowego,
          > demokratycznego spoleczenstwa. Islam, madrasy i organizacje
          > terrorystyczne typu Al-Keidy i Hamasu juz sie o to postaraja.
          > To samo dotyczy Czeczenii i podobnych im jak Inguszetia i
          > sasiednie islamskie grupy etniczne. Pierwsza czynnoscia po
          > uzyskaniu "swobody" nie bedzie tworzenie demokratycznych
          > spoleczenstw a przetworzenie sie w jaczejki wojujacego islamo-
          > faszyzmu. Dlatego nie mam autorowi artykulu za zle traktowania
          > nieco odmiennie Czeczenii. Przemysl to jeszcze Marky!
          > Pozdrawiam.
    • kontrkultura Jestem za niepodleglosc... 26.05.03, 09:23
      ... dopuki nie dochodzi tutaj do islamskiego fundamentalizmu.

      Mysle, ze najwazniejszym zadaniem dla Polski byloby ograniczenie
      rozpowszechnienia fundamentalizmu w Iraku.
      • rycho7 finansujmy z budzetu dzialalnosc misyjna kk 26.05.03, 11:02
        kontrkultura napisał:

        > Mysle, ze najwazniejszym zadaniem dla Polski byloby ograniczenie
        > rozpowszechnienia fundamentalizmu w Iraku.

        Caly budzet MON, MSW i innych agencji bezpieczenstwa skierujmy na katolicka
        dzialalnosc misyjna. Skutki pojawia sie zapewne juz za miesiac. Seria zamachow
        terrorystycznych w Polsce i na Polakow na calym swiecie na nastepne 100 lat.
        Gratuluje pomyslow.
    • rycho7 dowody na bezsens wojny prewencyjnej 26.05.03, 11:15
      Takie pierdoly jakie pisze autor to chyba jedynie odmozdzony filoamerykanin
      moze wymyslec. To jak instrukcja uzywania sracza zgodnie z przeznaczeniem. Jak
      USA zastepowalo Kassema Saddamem to nie wywolalo to takich problemow
      jak "humanitarna" wojna prewencyjna. A teraz trzeba ograbic podatnikow z
      ogromnej kasy aby bajke wprowadzic w zycie. Stalin takze zawracal bieg rzek.
      Banda idiotow.
    • Gość: Tomson Re: Dziesięć rad dla Polaków jadących do Iraku IP: *.ds.pg.gda.pl 26.05.03, 11:42
      Gość portalu: Krzysztof K. napisał(a):

      > Nie wiem dlaczego E. Pain porównuje sytuację Czeczenii, narodu
      > uciskanego przez Rosję do sytuacji Iraku uciskanego przez
      > własnego dyktatora. Może niech Rosja da niepodległość, tak jak
      > dała Ukrainie, Białorusi, Kazachstanowi także i innym krajom -
      > np. Czeczenii, Inguszetii etc.
      Inguszetia i Czeczenia to od zarania dziejów była Rosja, tak jak Kaszuby to
      jest Polska. A bestialska agresja amerykańska na suwerenne państow, po
      uwczesnym zagłodzeniu jego obywateli, to zwykły bandytyzm międzynarodowy.

      > We współczesnym świecie nie
      > wielkość fizyczna państwa decyduje o jego prestiżu.
      Pewnie dlatego Amerykanie, piewcy wolności, jeszcze niedali niepodległości
      30mln Kurdom.

      > Proszę
      > porównać sytuację Wielkiej Brytanii, ktora utracila swoje
      > kolonie - i nadal jest mocarstwem. Austria, wprawdzie nie jest
      > mocarstwem, ale krajem, w którym dobrze się żyje i ktory ma swoj
      > określony prestiż na świecie.
      Ale podwaliny swojego szczęścia kraje te budowały plądrując swe kolonie (Wlk.
      Brytania) lub okupowane ziemie (np.Austria Galicję). Dzięki temu zdobyły one
      silną pozycję gospodarczą i już nie musiały tak jawnie plądrować swych koloni,
      bo wprowadzono zasady globalnego wolnego rynku.

      > A przede wszystkim ludzie w tych krajach moga spokojnie iść
      > wieczorem spać, nie martwiąc się, że ich wojska mordują
      > przedstawicieli innych narodów, a oni sami w jakimś sensie
      > uczestniczą w ucisku tych narodow.
      Co do Wlk.Brytani to bym polemizował (Irak). Pozostali od uciskania mają swoje
      korporacje, które wykorzystując bezwzględnie robotników w krajach IIIświata i
      niszcząc rodzime gospodarki zalewem swych towarów, budują swoją siłę ekonomiczną

      > Sytuacja w Iraku w jakimś bardzo dalekim przybliżeniu przypomina
      > sytuację Polski i krajow postkomunistycznych, ktore wyzwoliły
      > się spod dyktatury komunistycznej (no, i czyjejś jeszcze drogi
      > Panie Pain). Chyba między innymi dlatego zaproszono Polskę do
      > sprawowania misji w Iraku.
      Polaków nie zagłodzono embargiem i nikt nas nie mordował jak Amerykanie
      Irakijczyków. W Iraku dyktatura zmieniła się na okupację, a każdy naród woli
      już swojego dyktatora niż obcego okupanta.

      > Może niech Pan nam nie daje rad. Mamy ostatnio jakieś dziwne
      > szczęście do rad: to od Francuzow, ktorzy nas zdradzili w 1939
      > roku, to od Rosjan, którzy ograniczali naszą suwerenność przez
      > kilka dziesięcioleci.
      A teraz od globalnej międzynarodówki korporacyjnej, która rozpirza całą naszą
      gospodarkę, doprowadzając do nędzy w naszym kraju.
    • Gość: Janek Re: Dziesięć rad dla Arafata i Sharona IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 29.05.03, 16:54
      Gdzie jest taki uczony , ktory ma dla nich porady ?
    • Gość: Jacek Re: Dziesięć rad dla Sharona i Arafata IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 29.05.03, 16:57
      Czy znajdzie sie uczony od takich rad?
    • Gość: Zbig Re: Dziesięć rad dla Polaków jadących do Iraku IP: 207.176.8.* 29.06.03, 21:38
      Porownywanie Iraku i Czeczenii to grube nieporozumienie. W
      Czeczenii od kilkuset lat trwala wojna z okupantem, w Iraku nie
      ma opozycji poza tradycyjnymi strukturami rodowymi. Pojedynczo
      ludzie myślą normalnie, w grupie juz nie. Autor placze nad
      brakiem kadr nauczycielskich - 10 lat temu w Iraku NIE BYLO
      analfabetyzmu, a 10 letnie dzieci w zapadlej wiosce rozmawialy
      po angielsku. Cala oswiata byla sfeminizowana jeszcze pol roku
      temu. To nie nauczycieli brakuje, a poczucia bezpieczeństwa.
      Dodatkowo bardzo uwlaczajaca jest teza, ze okradzenie
      cudzoziemca jest honorem. W tak bezpiecznym kraju kazdy z nas
      chcialby byc, ludzie sa goscinni i honorowi, ale niebezpieczni
      dla wrogow, co zreszta widzimy.
      Polacy maja duze szanse dogadac sie z Irakijczykami. Nie mamy
      dumy imperialnej i poczucia rasizmu, potrafimy uszanowac i
      zrozumiec cudze zwyczaje. I to jest nasza sila.
      Dostalismy najtrudniejsza strefe. Sa tu swiete miasta Szyitow,
      bagna nad zbiegiem Eufratu i Tygrysa (nawet wojska Saddama nie
      odwazyly sie ich penetrowac), 2 granice i zwiazany z nimi
      instytucjonalny przemyt. Nie ma ani kropli ropy.
      Mam nadzieje, ze jestem pozytywnym prorokiem, ale znam kraj i
      widze szanse.
      Zbig
Pełna wersja