stranger.pl
06.05.07, 21:13
tle.
Francja prowadziła jak dotąd tradycyjnie (swoją) egocentryczną politykę w
Europie (dzieląc wpływy w UE z RFN), stawaniem się okoniem wobec USA i
tradycyjnie współzależną politykę z państwami arabskimi (Francja ma ogromne
interesy gospodarcze, militarne i polityczne w krajach muzułmańskich).
Ciekawe co się zmieni z chwilą nastania ery „żydowskiego” prezydenta?? - czy
Izrael jest "wart mszy" - czyli uśmiech i poklepanie politycznego (i
gospodarczego) karła jakim jest Izrael kosztem utraty przez Francję wpływów
gospodarczych i politycznych w krajach arabskich?
Jak w tym wszystkim będzie wyglądała racja stanu Francji?
Co zrobi Sarkozy z powolnym przekształcaniem się Francji w... Nowa Algierię?