stranger.pl
13.05.07, 15:06
Amerykanie w okupowanym przez siebie Afganistanie poinformowali, że udało im
się dopaść i zabić głównego talibańskiego dowódcę, mułłę Dadullaha - jak się
wyrazili Amerykanie: "zabiliśmy cel nr 1 w Afganistanie!"
Tiaaa, teraz wszyscy Talibowie zapewne złożą broń, przeproszą za swe występki
i zapanuje tak długo oczekiwany pokój.
A wszystko dzięki naszym bohaterskim braciom zza oceanu. Co byśmy bez nich
zrobili.
PS
Ile potrzeba czasu w okupowanym przez Amerykanów Afganistanie aby na miejsce
zabitego mułłę Dadullaha pojawiło się dziesięciu "mułłów Dadullahów" jeszcze
bardziej nienawidzących okupantów i ich marionetki?