ghotir1
13.05.07, 21:32
Synek Bush obiecal nam kilka miesiecy temu mniej atakow samobojczych wobec
zwiekszonej obecnosci zolnierzy US w Iraku.
Mamy wiecej takich atakow; wlasnie umarl syn mojej przyjaciolki w jednym z
takich atakow. Nie zmienialem mu pieluch ale bylem z nim kiedy on podejmowal
decyzje wlaczenia sie w US Marines. "Nowa" strategia synka Bush wyslala syna
mojej przyjaciolki na ulice Bagdadu. Nigdy wiecej ten 21-jedno latek nic mi
nie powie. On poszedl do Iraku na probe, ktora miala trwac rok. On umarl w
trzecim roku swojego kontraktu z US Marines.
Moja cora przyjaznila sie z tym chlopcem.
Zechcielibyscie cos powiedziec matce tego marine, mojej corce lub mnie?