jennifer5
15.05.07, 18:24
Czy sa dobrzy kierowcy w Stanach? Czy jest cos takiego jak 'dobry kierowca
Amerykanin'?
hmmmm... ;) Oczywiscie ze to przesada, ale czego mozna sie spodziewac od
kierowcow ktorzy zeby otrzymac prawo do prowadzenia pojazdow wszystko co
musza to zaplacic pare dolarow i zdac egzamin ktory niczego nie uczy.
Wystarczy pozniej zeby zepsuly sie swiatla na ktoryms skrzyzowaniu i mamy ...
katastrofe. Nikt nic nie wie, kazdy chce przepuscic kazdego lub odwrotnie
pchaja sie na 'wyscigi'. O zasadach ruchu drogowego nikt w tym miejscu nawet
nie mysli z tej prostej przyczyny ze nikt ich nie zna. Palce w gorze, okna
otwarte i slowo najpopularniejsze w angielskim skacze od jednego do
drugiego 'rajdowca'.
A wystarczyloby nauczyc przecietnego 'Joe' ze publiczna droga to nie jego
wlasnosc i ze trzeba szanowac innych na tej drodze. Ze nalezy respektowac
prawo innych do jej uzycia, nauczyc 'Joe' pare podstwaowych zasad ruchu
drogowego, x-dziesiat godzin jazdy z instruktorem, wyslac na egzamin i kazac
to wszystko odpowiednio oplacic, tak zeby poczul ze prawo jazdy kosztuje.
Bezpieczenstwo na drogach napewno by sie zwiekszylo, kultura jazdy poprawila
a przecietny 'Joe' zrozumialby ze jazda samochodem to nie zabawa w
przepychanki, tylko trudna sztuka do opanowania.
"You don't want to know what I've seen," Pinto said. "I've seen everything.
I'm from L.A., and we don't see the crazy drivers that you see here."
news.yahoo.com/s/ap/20070515/ap_on_re_us/road_rage