dobry kierowca, Amerykanin

15.05.07, 18:24
Czy sa dobrzy kierowcy w Stanach? Czy jest cos takiego jak 'dobry kierowca
Amerykanin'?

hmmmm... ;) Oczywiscie ze to przesada, ale czego mozna sie spodziewac od
kierowcow ktorzy zeby otrzymac prawo do prowadzenia pojazdow wszystko co
musza to zaplacic pare dolarow i zdac egzamin ktory niczego nie uczy.
Wystarczy pozniej zeby zepsuly sie swiatla na ktoryms skrzyzowaniu i mamy ...
katastrofe. Nikt nic nie wie, kazdy chce przepuscic kazdego lub odwrotnie
pchaja sie na 'wyscigi'. O zasadach ruchu drogowego nikt w tym miejscu nawet
nie mysli z tej prostej przyczyny ze nikt ich nie zna. Palce w gorze, okna
otwarte i slowo najpopularniejsze w angielskim skacze od jednego do
drugiego 'rajdowca'.

A wystarczyloby nauczyc przecietnego 'Joe' ze publiczna droga to nie jego
wlasnosc i ze trzeba szanowac innych na tej drodze. Ze nalezy respektowac
prawo innych do jej uzycia, nauczyc 'Joe' pare podstwaowych zasad ruchu
drogowego, x-dziesiat godzin jazdy z instruktorem, wyslac na egzamin i kazac
to wszystko odpowiednio oplacic, tak zeby poczul ze prawo jazdy kosztuje.
Bezpieczenstwo na drogach napewno by sie zwiekszylo, kultura jazdy poprawila
a przecietny 'Joe' zrozumialby ze jazda samochodem to nie zabawa w
przepychanki, tylko trudna sztuka do opanowania.

"You don't want to know what I've seen," Pinto said. "I've seen everything.
I'm from L.A., and we don't see the crazy drivers that you see here."

news.yahoo.com/s/ap/20070515/ap_on_re_us/road_rage
    • wujekjurek Re: dobry kierowca, Amerykanin 15.05.07, 18:45
      jennifer5 napisała:

      > Czy sa dobrzy kierowcy w Stanach? Czy jest cos takiego jak 'dobry kierowca
      > Amerykanin'?

      Trudno powiedzieć, Dżenniferko, ja akurat wolę jeździć samochodem w USA niż w
      Polsce. Może to kwestia ponad dwóch dziesięcioleci przyzwyczajenia? Moja żona
      odmawia prowadzenia samochodu w Polsce.
      • jennifer5 Re: dobry kierowca, Amerykanin 15.05.07, 19:24
        wujekjurek napisał:

        > Trudno powiedzieć, Dżenniferko, ja akurat wolę jeździć samochodem w USA niż w
        > Polsce.

        ---

        Gdybys warunki drogowe, oznaczenia, swiatla, stan drog itp z Polski przeniosl
        do USA to nie tylko nie wyjechalbys na droge ale balbys sie tam znalezc wogole.
        • wujekjurek Re: dobry kierowca, Amerykanin 15.05.07, 19:26
          jennifer5 napisała:

          > Gdybys warunki drogowe, oznaczenia, swiatla, stan drog itp z Polski przeniosl
          > do USA to nie tylko nie wyjechalbys na droge ale balbys sie tam znalezc
          wogole.
          >


          Gdybyś warunki drogowe, oznaczenia, światła itp. z Kenii (Sudanu, Etiopii)
          przeniosła do Polski...
          • jennifer5 Re: dobry kierowca, Amerykanin 15.05.07, 22:00
            wujekjurek napisał:

            > Gdybyś warunki drogowe, oznaczenia, światła itp. z Kenii (Sudanu, Etiopii)
            > przeniosła do Polski...

            ---

            ... to polscy kierowcy poradziliby sobie z tym balaganem o wiele lepiej jak
            Amerykanie z naszymi drogami ;)
    • jjj-k walcze z automatyczna skrzynia biegow 15.05.07, 18:47
      od dawna.
      kompletnie nie umiem
      jej obslugiwac.
      ponadto zuzywa (srednio) 2 litry benzyny wiecej, niz normalna.
      kiedy Amerykanie z tego dziadostwa zrezygnuja?

      trzymam za to kciuki.
      • wujekjurek Re: walcze z automatyczna skrzynia biegow 15.05.07, 19:02
        Zajęło mi trochę czasu aby się oswoić z automatem. Nadal wolę reczną skrzynię
        biegów. Czuję wtedy, że to ja prowadzę samochód a nie odwrotnie. :))
        • jjj-k Walcze z automatyczna skrzynia biegow 15.05.07, 19:26
          i o to chodzi :)))
          • wujekjurek Re: Walcze z automatyczna skrzynia biegow 15.05.07, 19:28
            Niestety moja żona już nie umie jeździć z ręczną skrzynią biegów więc nasze
            obydwa samochody to automaty.

            A szkoda. :(
            • jjj-k Re: Walcze z automatyczna skrzynia biegow 15.05.07, 19:33
              A gdzie Ty masz tkzw. "jaja"
              Wiem, ze w USA o to trudno, ale jestem zapieklym przeciwnikiem automatycznej
              skrzyni biegow...

              Chociaz wiem... ze stac na nia (te z biegami...w USA...) tylko bogatych...
              Gdy samochod staje sie dobrem uzytkowym, liczy sie jego "sprzedawalnosc"

              dlatego powtarzam jedynie moj APEL :)
              automatyczna skrzynia biegow - to slepa uliczka.

              • wujekjurek Re: Walcze z automatyczna skrzynia biegow 15.05.07, 19:41
                Samochodów z ręczną skrzynią jest tu sporo, wbrew pozorom i sprzedają się
                świetnie. Po prostu atomat stał się standardem. Po jakimś czasie przestaje
                się do tego przywiązywać wagę, samochód to niezbędne narzędzie i nie warto się
                nad nim długo zastanawiać. Ma mnie dowieźć do pracy i do cioci na imieniny.

                "Jaja" zachowuje się na poważniejsze okazje.
                • jjj-k wiem... 15.05.07, 19:46
                  ale to marnotrawienie zasobow, jest tym - co w USA uporczywie krytykuje...

                  a nikt nie moze mnie o wrogosc do USA na tym forum posadzic :)))
                  • wujekjurek Re: wiem... 15.05.07, 19:54
                    Ale jak wytłumaczysz 75 letniej pani, żeby zaczęła jeździć "manual"? :))
                    • jjj-k nie smec .. :) 15.05.07, 20:47
                      wujekjurek napisał:
                      > Ale jak wytłumaczysz 75 letniej pani, żeby zaczęła jeździć "manual"? :))

                      wytlumaczylem to jednemu mojemu 50-cio letniemu przyjacielowi...

                      przynajmniej tyle :)))
                • jennifer5 Re: Walcze z automatyczna skrzynia biegow . 17.05.07, 18:44
                  wujekjurek napisał:

                  > Samochodów z ręczną skrzynią jest tu sporo, wbrew pozorom i sprzedają się
                  > świetnie. Po prostu atomat stał się standardem.

                  ---

                  Wujek, badz sprawiedliwy... Amerykanie do zwyklej skrzyni biegow podchodza jak
                  do wscieklej kozy... no bo przeciez jak pic kawe, rozmawiac przez komorke i
                  czytac gazete jadac samochodem ze zwykla skrzynia... poprostu to moze byc
                  niebezpieczne takie przekladanie biegow w czasie jazdy.
        • warmi2 Re: walcze z automatyczna skrzynia biegow 15.05.07, 20:37
          Przelaczasz na D i po problemie?

          Jedyna roznica ze samochod decyduje kiedy przelaczyc bieg ( w zaleznosci od
          predkosci) i w 90% robi to samo co ty bys zrobil recznie.
          • jjj-k bredzisz. 15.05.07, 20:50
            powtarzam:
            manualna skrzynia biegow - to oszczednosc 2 litrow benzyny na 100 km.
            • warmi2 Re: bredzisz. 15.05.07, 21:07
              Oszczednosc przez fakt, ze ty pracujesz wiecej.

              Oszczedzilbys 100 % gdybys przesiadl sie na rower.

              Po prostu dla mnie to nie jest warte.
              • jjj-k Re: bredzisz. 16.05.07, 00:16
                dla Ciebie nie.
                dla kraju - tak.
                • marian1008 Re: bredzisz. 18.05.07, 10:34
                  jaaaasiu naprawde podziwiam!! jezdzisz rowerem aby w kraju bylo lepiej.
      • warmi2 Re: walcze z automatyczna skrzynia biegow 15.05.07, 20:35
        Automatyk jest bardziej przydatny w 90% warunkow na drogach.
        Te 10% nie jest warte zawracania sobie dupy w korku ciaglym przekladaniem
        biegow.

        W PL jezdzilem z reczna oczywisice ale od czasu kiedy zaczalem uzywac
        automatyka w USA nawet nie spojrzalbym na maszyne z reczna skrzynia.

        Po prostu po co sie meczyc jezeli automat robi to za ciebie i w 90% jest rownie
        optymalny jak i ty.
        • jjj-k Re: walcze z automatyczna skrzynia biegow 15.05.07, 20:52
          tak .
          i zuzywa 2 litry benzyny (dodatkowo!)
          na 100 km.
          • bambuko123 Re: walcze z automatyczna skrzynia biegow 18.05.07, 11:46
            Kiedy do pracy 30 km jedzie sie ponad godzine,kazdy doceni skrzynie automatyczna
            Podobnie bylo kiedys z klimatyzacja ,podobne argumenty - zuzywa wiecej paliwa
            i co z tego? Co to za roznica czy przyzwoity,amerykanski 6-8cyl. SUV zuzywa 20
            czy 22l/100
            Kiedy pokonuje sie te 30 km(1-1,5godz) w pelni lata kazdy doceni zalety tak
            automatu jak i klimatyzacji.
            Samochod powinien zapewniac max wygody,sluzy do przemieszczania...ma NAM
            sluzyc,nie my jemu
    • polski_francuz Dobry kierowca, Francuz/Polak? 15.05.07, 18:58
      Chyba Amerykanie maja przewaga, samochod sluzy do przemieszczania sie. W Polsce
      (i troche jeszcze we Francji) to element prestizu.

      Co do kultury kierowcow, to Europjczycy jezdza szybko ale dosc inteligentnie.
      Amerykanow niezbyt znam. Ale to 90 mph co mi w glowie zostaly to dosc wolno.

      Zgadzam sie z JK, ze automatyczna skrzynia biegow to przeklenstwo. Kazdy
      Europejczyk sie z nia meczy.

      By sie odkompleksic radze ci wziac samochod w Rzymie. Uznasz Amerykanow za
      mistrzow kierownicy:)

      PF
    • zioniec Re: dobry kierowca, Amerykanin 15.05.07, 19:44
      Nic z tego bo lawmakers w Usowie wywalczyli dla przecietnego joe ze ma prawo byc
      glupkiem,nieukiem,durniem ktory tylko o palcu w gorze ma prawo wiedziec co to
      znaczy.Na tym polega rownosc i wolnosc i demokracja w Usowie.
      • wujekjurek Re: dobry kierowca, Amerykanin 15.05.07, 19:49
        A teraz powiedz to jeszcze raz ale tak, żeby to miało sens.
        • 4u2c2 Re: dobry kierowca, Amerykanin 15.05.07, 20:00
          Widze ze na joe amerykanskiego sie tez nadajesz.Powiedz mi tylko jakimi ulicami
          ty jezdzisz?.
          • wujekjurek Re: dobry kierowca, Amerykanin 15.05.07, 20:25
            Różnymi - szerokimi, wąskimi...
    • sansone1 Wyslac go do Gazy 15.05.07, 22:38
      tam napewno sie wyzyje i bohaterem zostanie.
    • warmi2 Re: dobry kierowca, Amerykanin 16.05.07, 00:15
      " zasadach ruchu drogowego nikt w tym miejscu nawet
      nie mysli z tej prostej przyczyny ze nikt ich nie zna. Palce w gorze, okna
      otwarte i slowo najpopularniejsze w angielskim skacze od jednego do
      drugiego 'rajdowca'. "

      Nonsens. W kazdym przypadku jakie widzialem, kiedy swiatla byly zepsute po
      prostu kazdy przejezdzal skrzyzowanie tak jakby tam byl 4-way stop.

      Kierowcy w USA faktycznie maja mniej "umiejetnosci" niz w Polsce , szczegolnie
      pod wzgledem wyprzedzania na 2-3 ( wyprzedzanie w USA na 1 pasmowej drodze
      praktycznie nie istnieje.)

      Polacy lepiej sobie radza jezeli chodzi o niebezpieczna jazde - ale to nie
      znaczy , ze przyjemniej sie jezdzi w Polsce.
      • de_oakville "Najlepsi" kierowcy - Turcy i Brazylijczycy 16.05.07, 12:42
        "Sto koni" by mnie nie zaciagnelo za kierownice samochodu w Istambule. Jak oni
        jezdza, ze nie ma 10 razy wiecej wypadkow? Musza miec jakis 6-ty zmysl. Nikt nie
        przestrzega zadnych przepisow drogowych, a jakos to wszystko dziala. Czasem, jak
        ktos przeoczy zjazd z autostrady - nic straconego. Wsteczny bieg i "jestesmy w
        domu".

        W Brazylii tez jezdza jak szalency. Na drodze z lotniska do centrum miasta
        (Curitiba), co jakis czas celowo zrobiony "wyboj" (tzw. lombada, nie mylic z
        lambada). Ale i to niewiele pomaga - pomiedzy "lombadami" kierowcy mkna jak
        szalency, pedza rowniez "tiry", ktore wygladaja tak jakby sie mialy za chwile
        rozleciec.

        We Wloszech kierowcy "tirow" urzadzaja sobie podobno wyscigi na autostradach.

        To wlasnie Ameryka Polnocna (moze z wyjatkiem Meksyku), wydaje sie najlepsza na
        swiecie pod wzgledem bezpieczenstwa na drogach. No ale malkontenci narzekaja
        wszedzie i na wszystko. I nie ma sie co dziwic, bo jak mowi znane przyslowie:

        "Send a fool to France and a fool will return again"
        • jennifer5 Re: "Najlepsi" kierowcy - Turcy i Brazylijczycy. 17.05.07, 18:40
          de_oakville napisał:

          > Czasem, jak
          > ktos przeoczy zjazd z autostrady - nic straconego. Wsteczny bieg i "jestesmy w
          > domu".

          ---

          to zupelnie tak samo jak... w obecnym Bialym Domu, ;)))
    • cs137 Re: Biegi: prawdziwy mężczyzna nie używa automatu 18.05.07, 10:14
      Nie używa też RĘCZNEJ skrzyni. Prawdziwy mężczyzna zmienia biegi wyłacznie lewą
      stopą. Amen!
      • de_oakville Prawdziwy mężczyzna jezdzi konno 19.05.07, 14:45
        Jak Zorro, husarz albo ulan. Nie bez powodu powstalo powiedzenie "ale z niego
        <<Kozak>>". Znam tez inne powiedzenie dotyczace konnych furmanek:

        "to pojazd, w ktorym paliwem jest siano a biegi zmienia sie za pomoca bata"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja