Chess king cheers attacks on U.S. (Bobby Fischer)

IP: *.tnt16.chi15.da.uu.net 02.12.01, 17:01
LONDON (Sunday Telegraph) — Bobby Fischer, the reclusive American chess
grandmaster, has broken years of silence to support the terrorist attacks on
the United States.
Mr Fischer gave an interview to an obscure radio station in the
Philippines hours after the events on September 11.
Mr. Fischer is wanted for questioning by the FBI for breaking sanctions by
participating in a chess match in Serbia against Boris Spassky in 1992 — his
first for 20 years.
In his interview on September 11 with Radio Bombo in Baguio City, Mr.
Fischer said: "This is all wonderful news. It is time to finish off the U.S.
once and for all. I was happy and could not believe what was happening. All the
crimes the U.S. has committed in the world. This just shows, what goes around
comes around, even to the U.S. I applaud the act. The U.S. and Israel have been
slaughtering the Palestinians for years. Now it is coming back at the U.S."
He gave the interview because he is a friend of Pablo Mercado, the station
manager. They met through mutual friend Eugene Torre, the Philippine chess
grandmaster.
Mr. Mercado confirmed yesterday that he took a call from Mr. Fischer and
then interviewed him live on air. Mr. Fischer now lives in Japan.


Pozostawiam to bez komentarza. Sadze ze co niektorzy Amerykanie (ci od
urodzenia a nie nabyci) beda na jezykach co niektorych forumowiczow. Ciekaw
jestem komentarzy i jakie argumenty zostana wytoczone?
    • Gość: Kingfish Re: Chess king cheers attacks on U.S. &who cares? IP: *.dyn.optonline.net 02.12.01, 18:01
      Straszny autorytet. Facet który gra w szachy. O czym tu w ogóle mówić? Zdanie
      mojego listonosza jest dla mnie bardziej istotne niż pana B.Fishera.
      • Gość: Michal Re: Chess king cheers attacks on U.S. &who cares? IP: *.tnt16.chi15.da.uu.net 02.12.01, 19:31
        Gość portalu: Kingfish napisał(a):

        > Straszny autorytet.

        No tak, dla ciebie pewnie Egon, CONTI, Dariusz i podobni sa autorytetami.
        Gratuleje kompanii! Bylo nie bylo jest to Amerykanin od urodzenia a nie
        przyszywany czy na "pochodzenie". On (Fischer) krytykuje m.in. prowadzona przez
        US polityke w stosunku do Izraela i Bliskiego Wschodu. To jak to jest, jak
        Amerykanin krytykuje (on sie wrecz cieszy!) to to jest OK. Jak jakis Polak ma
        inne zdanie (nie cieszy sie ale ma tylko inne zdanie) to juz jest ....i tu
        dluga lista wyzwisk. Lub "who cares".

        >Facet który gra w szachy.

        Dobrze ze podales bo reszta ferajny pewnie by nie wiedziala. A robil to b.
        dobrze swego czasu. I byl uwielbiany przez wszystkich. Nawet filmy o nim
        krecili. A teraz co z nim zrobia? Pewnie masz pomysl co mu wsadzic i gdzie.
        Sorry, moze to nie ty tylko ktos z kumpli ma takie pomysly. Moze mu cala
        szachownice wsadzic gdzies, przeciez to pewnie jest dozwolone wg. nowego prawa
        czy propozycji uzycia sily przy przesluchaniach.

        > o czym tu w ogóle mówić? Zdanie mojego listonosza jest dla mnie bardziej
        > niż pana B.Fishera.

        Ano, pewnie nie ma o czym mowic, zreszta niezbyt sie wysililes w swojej
        wypowiedzi. Sadzilem ze przynajmniej ktos z waszej paczki potepi Fischera,
        przeciez to hanba i wstyd zeby tak powiedziec. Przeciez to do choloery jest
        Amerykanin. Jak on mogl cos takiego powiedzic!

        Tu powinno pasc pare wyzwisk (najlepiej po angielsku bo Bobby nie rozumie po
        polsku); sypnac mu tak normalnie jak Amerykanin do Amerykanina, twardo i
        stanowczo. No i przede wszystkim nalezy odciac sie od takiego pobratymca.
        Przeciez to jest dopiero hanba kalac wlasne gniazdo. No i trzeba go oczywiscie
        wciagnac na liste tych co mowia inaczej. Na twojej stronie bedzie fajnie
        wygladac jego nazwisko ;-) - Bobby Fischer! Mozesz podac link do tego artukulu.
        To jest imie warte zaslug, a nie tacy jak do tej pory.


        • Gość: L.L. Re: Chess king cheers attacks on U.S. &who cares? IP: *.dyn.optonline.net 02.12.01, 20:11
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Gość portalu: Kingfish napisał(a):
          >
          > > Straszny autorytet.
          >
          > No tak, dla ciebie pewnie Egon, CONTI, Dariusz i podobni sa autorytetami.
          > Gratuleje kompanii! Bylo nie bylo jest to Amerykanin od urodzenia a nie
          > przyszywany czy na "pochodzenie". On (Fischer) krytykuje m.in. prowadzona przez
          >
          > US polityke w stosunku do Izraela i Bliskiego Wschodu. To jak to jest, jak
          > Amerykanin krytykuje (on sie wrecz cieszy!) to to jest OK. Jak jakis Polak ma
          > inne zdanie (nie cieszy sie ale ma tylko inne zdanie) to juz jest ....i tu
          > dluga lista wyzwisk. Lub "who cares".

          I jaki w tym problem? Amerykanin moze krytykowac, cieszyc sie i w inny sposob
          wypowiadac sie dowolnie idiotycznie
        • Gość: kingfsih Re: Chess king cheers attacks on U.S. &who cares? IP: *.dyn.optonline.net 02.12.01, 20:23
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Gość portalu: Kingfish napisał(a):
          >
          > > Straszny autorytet.
          >
          > No tak, dla ciebie pewnie Egon, CONTI, Dariusz i podobni sa autorytetami.
          > Gratuleje kompanii! Bylo nie bylo jest to Amerykanin od urodzenia a nie
          > przyszywany czy na "pochodzenie". On (Fischer) krytykuje m.in. prowadzona przez
          >
          > US polityke w stosunku do Izraela i Bliskiego Wschodu. To jak to jest, jak
          > Amerykanin krytykuje (on sie wrecz cieszy!) to to jest OK. Jak jakis Polak ma
          > inne zdanie (nie cieszy sie ale ma tylko inne zdanie) to juz jest ....i tu
          > dluga lista wyzwisk. Lub "who cares".


          Taka była moja odpowiedź na wątek zatytułowany CO ZROBIC Z WROGAMI USA NA TYM
          FORUM:
          “Absolutnie nic, Niegroźny wróg naprawdę wrogiem nie jest. Komary są bardziej
          dokuczliwe niż większość naszych “wrogów” na tym forum. “ Czyli jak widzisz nie
          rozróżniam twojego bohatera który w szachy umie grać od uczestników tego forum
          choć na pewno uczestnicy tego forum dołożyli swoją pracą więcej dla swojego
          społeczeństwa niż B.Fisher.




          >
          > >Facet który gra w szachy.
          > Dobrze ze podales bo reszta ferajny pewnie by nie wiedziala. A robil to b.
          > dobrze swego czasu. I byl uwielbiany przez wszystkich. Nawet filmy o nim
          > krecili. A teraz co z nim zrobia? Pewnie masz pomysl co mu wsadzic i gdzie.
          > Sorry, moze to nie ty tylko ktos z kumpli ma takie pomysly. Moze mu cala
          > szachownice wsadzic gdzies, przeciez to pewnie jest dozwolone wg. nowego prawa
          > czy propozycji uzycia sily przy przesluchaniach.



          Posłuchaj Michał, to że Fisher w szachy dobrze gra dla mnie jest zupełnie nie
          ważne. Tak jak mistrz w warcaby nie powinien o szachach mówić, dla mnie człowiek
          który w szachy gra nie jest żadnym autorytetem w polityce domowej czy
          zagranicznej kraju przed którym się ukrywa za granicą. Ja mu nic złego nie życzę
          ale uważam że jego zdanie na ten temat jest zupełnie nie istotne. Facet tylko w
          szachy gra i to wszystko. Czy my mamy się dziwić że człowiek który jest
          poszukiwany przez rząd USA za złamanie prawa niekorzystnie o tym rządzie mówi?


          >
          > > o czym tu w ogóle mówić? Zdanie mojego listonosza jest dla mnie bardziej
          > > niż pana B.Fishera.
          >
          > Ano, pewnie nie ma o czym mowic, zreszta niezbyt sie wysililes w swojej
          > wypowiedzi.


          Jak już ci powiedziałem, nie ma o czym mówić. Chcesz o szachach porozmawiać to
          cytowanie B.Fishera będzie stosowne i może ktoś tym tematem się zainteresuje i ci
          odpowie.


          Sadzilem ze przynajmniej ktos z waszej paczki potepi Fischera,
          > przeciez to hanba i wstyd zeby tak powiedziec. Przeciez to do choloery jest
          > Amerykanin. Jak on mogl cos takiego powiedzic!
          >
          > Tu powinno pasc pare wyzwisk (najlepiej po angielsku bo Bobby nie rozumie po
          > polsku); sypnac mu tak normalnie jak Amerykanin do Amerykanina, twardo i
          > stanowczo. No i przede wszystkim nalezy odciac sie od takiego pobratymca.
          > Przeciez to jest dopiero hanba kalac wlasne gniazdo. No i trzeba go oczywiscie
          > wciagnac na liste tych co mowia inaczej. Na twojej stronie bedzie fajnie
          > wygladac jego nazwisko ;-) - Bobby Fischer! Mozesz podac link do tego artukulu.
          >
          > To jest imie warte zaslug, a nie tacy jak do tej pory.
          >
          >


          Fishera wkład do cywilizacji i naszego społeczeństwa jest zupełnie
          bezwartościowy i nawet nie warto o nim myśleć. Jego zdanie na ten temat jest
          zupełnie, dla mnie, bezwartościowe.

          A może następnym naszym tematem będzie opinia sytuacji na Bliskim Wschodzie
          jakiegoś piosenkarza, piłkarza, kolarza a może kucharza specjalizującego się w
          kuchni francuskiej? Oczywiście urodzonego w USA.

          Yours, truly
          Kingfish
          • Gość: Michal Re: Chess king cheers attacks on U.S. &who cares? IP: *.tnt16.chi15.da.uu.net 02.12.01, 21:15
            Gość portalu: kingfsih napisał(a):

            > Taka była moja odpowiedź na wątek zatytułowany CO ZROBIC Z WROGAMI USA NA TYM
            > FORUM: “Absolutnie nic, Niegroźny wróg naprawdę wrogiem nie jest. Komary są bard
            > ziej dokuczliwe niż większość naszych “wrogów” na tym forum. “ Czy
            > li jak widzisz nie rozróżniam twojego bohatera który w szachy umie grać od
            > uczestników tego forum choć na pewno uczestnicy tego forum dołożyli swoją pracą
            > więcej dla swojego społeczeństwa niż B.Fisher.

            Przepraszam, Fischer nie jest moj bohater on jest twoj - taki sam Amerykanin jak
            ty bo piszesz moj kraj.

            >
            > Posłuchaj Michał, to że Fisher w szachy dobrze gra dla mnie jest zupełnie nie
            > ważne. Tak jak mistrz w warcaby nie powinien o szachach mówić, dla mnie człowie
            > k który w szachy gra nie jest żadnym autorytetem w polityce domowej czy
            > zagranicznej kraju przed którym się ukrywa za granicą. Ja mu nic złego nie życz
            > ę ale uważam że jego zdanie na ten temat jest zupełnie nie istotne. Facet tylko
            > w szachy gra i to wszystko. Czy my mamy się dziwić że człowiek który jest
            > poszukiwany przez rząd USA za złamanie prawa niekorzystnie o tym rządzie mówi?

            A przeczytales czemu jest poszukiwany?

            > Jak już ci powiedziałem, nie ma o czym mówić. Chcesz o szachach porozmawiać to
            > cytowanie B.Fishera będzie stosowne i może ktoś tym tematem się zainteresuje i
            > ci odpowie.

            Nie chodzi o szachy. Jest on przykladem jak inni postrzegaja swiat. W tym i
            amerykanie.

            > Fishera wkład do cywilizacji i naszego społeczeństwa jest zupełnie
            > bezwartościowy i nawet nie warto o nim myśleć. Jego zdanie na ten temat jest
            > zupełnie, dla mnie, bezwartościowe.
            > A może następnym naszym tematem będzie opinia sytuacji na Bliskim Wschodzie
            > jakiegoś piosenkarza, piłkarza, kolarza a może kucharza specjalizującego się w
            > kuchni francuskiej? Oczywiście urodzonego w USA.

            Jednak zapewniam cie ze jak sie wypowie nawet pilkarz czy koszykarz (znany) to to
            napisza. Poza tym to nie wysililes sie ze swoja wypowiedzia. O przepraszam za
            wyjatkime tego ze chyba ten drugi post podpisany prze niejakiego LL to twoj klon
            chyba (.dyn.optonline.net ). Taki sam jak twoj! Popatrz jak to szybko juz
            klonuja. Czy juz potrzebujesz tworzyc fikcyjne osoby aby poprzec swoja wypowiedz?
            Wstyp p. Kingfish. To juz jest cheating, nieladnie, nieladnie. Pewnie zaprzeczysz
            ale ja i tak nie uwierze :-)

            Regards,

            Michal
            • Gość: Kingfish Re: Chess king cheers attacks on U.S. &who cares? IP: *.dyn.optonline.net 02.12.01, 22:03
              Gość portalu: Michal napisał(a):

              > Gość portalu: kingfsih napisał(a):
              >
              > > Taka była moja odpowiedź na wątek zatytułowany CO ZROBIC Z WROGAMI USA NA
              > TYM
              > > FORUM: “Absolutnie nic, Niegroźny wróg naprawdę wrogiem nie jest. Ko
              > mary są bard
              > > ziej dokuczliwe niż większość naszych “wrogów” na tym forum. &
              > #8220; Czy
              > > li jak widzisz nie rozróżniam twojego bohatera który w szachy umie grać od
              >
              > > uczestników tego forum choć na pewno uczestnicy tego forum dołożyli swoją
              > pracą
              > > więcej dla swojego społeczeństwa niż B.Fisher.
              >
              > Przepraszam, Fischer nie jest moj bohater on jest twoj - taki sam Amerykanin ja
              > k
              > ty bo piszesz moj kraj.

              Bohaterów wielu nie mam ale zapewniam cią że jakiś tam szachista nim nigdy nie
              będzie.


              >
              > >
              > > Posłuchaj Michał, to że Fisher w szachy dobrze gra dla mnie jest zupełnie
              > nie
              > > ważne. Tak jak mistrz w warcaby nie powinien o szachach mówić, dla mnie cz
              > łowie
              > > k który w szachy gra nie jest żadnym autorytetem w polityce domowej czy
              > > zagranicznej kraju przed którym się ukrywa za granicą. Ja mu nic złego nie
              > życz
              > > ę ale uważam że jego zdanie na ten temat jest zupełnie nie istotne. Facet
              > tylko
              > > w szachy gra i to wszystko. Czy my mamy się dziwić że człowiek który jest
              > > poszukiwany przez rząd USA za złamanie prawa niekorzystnie o tym rządzie m
              > ówi?
              >
              > A przeczytales czemu jest poszukiwany?

              A co mnie to obchodzi. W życiu jeszcze o panie Fisheże nie myślałem a tu nagle
              cała bezsensowna dyskusja o faceci który gra w szachy i opinie o uSA ma. Fajnie
              niech ma, kropka.


              >
              > > Jak już ci powiedziałem, nie ma o czym mówić. Chcesz o szachach porozmawia
              > ć to
              > > cytowanie B.Fishera będzie stosowne i może ktoś tym tematem się zainteresu
              > je i
              > > ci odpowie.
              >
              > Nie chodzi o szachy. Jest on przykladem jak inni postrzegaja swiat. W tym i
              > amerykanie.

              I bardzo dobrze. świat złożony z samych Kingfishów i Michałów chyba był by nudny?
              Jak myślisz?



              >
              > > Fishera wkład do cywilizacji i naszego społeczeństwa jest zupełnie
              > > bezwartościowy i nawet nie warto o nim myśleć. Jego zdanie na ten temat je
              > st
              > > zupełnie, dla mnie, bezwartościowe.
              > > A może następnym naszym tematem będzie opinia sytuacji na Bliskim Wschodzi
              > e
              > > jakiegoś piosenkarza, piłkarza, kolarza a może kucharza specjalizującego s
              > ię w
              > > kuchni francuskiej? Oczywiście urodzonego w USA.
              >
              > Jednak zapewniam cie ze jak sie wypowie nawet pilkarz czy koszykarz (znany) to
              > to
              > napisza. Poza tym to nie wysililes sie ze swoja wypowiedzia.



              Słaby temat-słaba odpowiedź. O czym to mówić, czy się kłócić??


              O przepraszam za
              > wyjatkime tego ze chyba ten drugi post podpisany prze niejakiego LL to twoj klo
              > n
              > chyba (.dyn.optonline.net ). Taki sam jak twoj! Popatrz jak to szybko juz
              > klonuja. Czy juz potrzebujesz tworzyc fikcyjne osoby aby poprzec swoja wypowied
              > z?
              > Wstyp p. Kingfish. To juz jest cheating, nieladnie, nieladnie. Pewnie zaprzeczy
              > sz
              > ale ja i tak nie uwierze :-)

              Optonline jest najszybszym kablowym serverem,(ściąga do 3mb na sec.),na
              pónocnowschodnim wybrzeżu USA. Chyba nie myślisz że mam swój własny serwer. Ty
              jednak masz o sobie bardzo wysokie pojęcie jeśli myślisz że do odpowiedzi na
              twoje brednie muszę się podszywać pod inne niki.

              U


              >
              > Regards,
              >
              > Michal

            • Gość: Kingfish Re: Michał, zobacz to też mój IP. Ja jestem wszędz IP: *.dyn.optonline.net 02.12.01, 22:41

              www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=SWIAT&wid=630929&aid=631889




              > Jednak zapewniam cie ze jak sie wypowie nawet pilkarz czy koszykarz (znany) to
              > to
              > napisza. Poza tym to nie wysililes sie ze swoja wypowiedzia. O przepraszam za
              > wyjatkime tego ze chyba ten drugi post podpisany prze niejakiego LL to twoj klo
              > n
              > chyba (.dyn.optonline.net ). Taki sam jak twoj! Popatrz jak to szybko juz
              > klonuja. Czy juz potrzebujesz tworzyc fikcyjne osoby aby poprzec swoja wypowied
              > z?
              > Wstyp p. Kingfish. To juz jest cheating, nieladnie, nieladnie. Pewnie zaprzeczy
              > sz
              > ale ja i tak nie uwierze :-)
              >
              > Regards,
              >
              > Michal

            • Gość: Kingfish Re: Michał, zobacz to też mój IP. Ja jestem wszędz IP: *.dyn.optonline.net 02.12.01, 22:47

              www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=SWIAT&wid=630929&aid=631889




              Gość portalu: Michal napisał(a):


              >
              > Jednak zapewniam cie ze jak sie wypowie nawet pilkarz czy koszykarz (znany) to
              > to
              > napisza. Poza tym to nie wysililes sie ze swoja wypowiedzia. O przepraszam za
              > wyjatkime tego ze chyba ten drugi post podpisany prze niejakiego LL to twoj klo
              > n
              > chyba (.dyn.optonline.net ). Taki sam jak twoj! Popatrz jak to szybko juz
              > klonuja. Czy juz potrzebujesz tworzyc fikcyjne osoby aby poprzec swoja wypowied
              > z?
              > Wstyp p. Kingfish. To juz jest cheating, nieladnie, nieladnie. Pewnie zaprzeczy
              > sz
              > ale ja i tak nie uwierze :-)
              >
              > Regards,
              >
              > Michal

          • Gość: Michal Re: Chess king cheers attacks on U.S. &who cares? IP: *.tnt16.chi15.da.uu.net 02.12.01, 21:33
            Gość portalu: kingfsih napisał(a):

            > Taka była moja odpowiedź na wątek zatytułowany CO ZROBIC Z WROGAMI USA NA TYM
            > FORUM: “Absolutnie nic, Niegroźny wróg naprawdę wrogiem nie jest. Komary są
            bard
            > ziej dokuczliwe niż większość naszych “wrogów” na tym forum. “

            Przepraszam, Fischer nie jest moj bohaterem - on jest twoim - taki sam
            Amerykanin jak. Nigdzie nie napisalem ze jest wogole bohaterem. Ponadto piszac
            naszych wrogow, co masz na mysli. Wrogiem narodu (mocne slowo), wrogiem rzadu,
            a moze wrogiem propagandy, ktora robi ludziom wode z mozgow?



            > Posłuchaj Michał, to że Fisher w szachy dobrze gra dla mnie jest zupełnie nie
            > ważne. Tak jak mistrz w warcaby nie powinien o szachach mówić, dla mnie
            człowie
            > k który w szachy gra nie jest żadnym autorytetem w polityce domowej czy
            > zagranicznej kraju przed którym się ukrywa za granicą. Ja mu nic złego nie
            życz
            > ę ale uważam że jego zdanie na ten temat jest zupełnie nie istotne. Facet
            tylko w szachy gra i to wszystko.

            Cos sie czepil tego Fischera. Czy ty nie rozumiesz punktu tego co chce
            powiedziec i powiedzialem. Sa tez tacy co b. zle sie wyrazaja o Ameryce i sa
            Amerykanami ale ty ich bedziesz bronil powolujac sie nawet na konstytucje
            (patrz swoj klon: LL) a jak ktos z Polakow powie inne zdanie to zaraz sie
            rzucacie jak sfora psow. TO JEST TEN PUNKT. Czy to juz dotarlo.

            > Czy my mamy się dziwić że człowiek który jest poszukiwany przez rząd USA za
            > złamanie prawa niekorzystnie o tym rządzie mówi?

            A przeczytales dlaczego jest poszukiwany?

            > Jak już ci powiedziałem, nie ma o czym mówić. Chcesz o szachach porozmawiać
            > to cytowanie B.Fishera będzie stosowne i może ktoś tym tematem się
            > zainteresuje i ci odpowie.

            Nie chodzi o szachy. Jest on przykladem jak inni postrzegaja swiat. W tym i
            amerykanie. A idac sladem twojej logiki to jesli Fischer jest tylko od szachow,
            Malysz od nart to napewno ty nie jestes od krytykowania innych ani wypowiadania
            sie o polityce. No chyba ze jestes politologiem (w co watpie).

            > Fishera wkład do cywilizacji i naszego społeczeństwa jest zupełnie
            > bezwartościowy i nawet nie warto o nim myśleć. Jego zdanie na ten temat jest
            > zupełnie, dla mnie, bezwartościowe.
            > A może następnym naszym tematem będzie opinia sytuacji na Bliskim Wschodzie
            > jakiegoś piosenkarza, piłkarza, kolarza a może kucharza specjalizującego się
            w
            > kuchni francuskiej? Oczywiście urodzonego w USA.

            Jednak zapewniam cie ze jak sie wypowie nawet pilkarz czy koszykarz (znany) to
            to napisza. Poza tym to nie wysililes sie ze swoja wypowiedzia. O przepraszam
            za wyjatkime tego ze chyba ten drugi post podpisany prze niejakiego LL to twoj
            klon chyba. Adres taki sam jak twoj! Popatrz jak to szybko juz ludzi klonuja.
            Czy juz potrzebujesz tworzyc fikcyjne osoby aby poprzec swoja wypowiedz?
            Wstyd p. Kingfish. To juz jest cheating panie Kingfish, nieladnie, nieladnie. W
            tym kraju cheating jest niemile widziany. Pewnie zaprzeczysz ale ja i tak nie
            uwierze.

            Regards,

            Michal
            • Gość: Kingfish Re: Chess king cheers attacks on U.S. &who cares? IP: *.dyn.optonline.net 02.12.01, 22:21

              Jeszcze raz na ten sam temat nie będę ci odpowiadał ale mam pytanie: O co tobie
              w ogóle chodzi. Chcesz mi udowodnić że są ludzie którzy nie popieraj USA i
              myślisz żeś przez to “odkrył Amerykę”. Tell me something I don’t know.
              Michałku, uspokój się. Jest niedziela, rozciągnij się na kanapie, połóż nogi na
              stole i wypij sobie piwko. Na zdrowie
              Pzdr
              Kingfish
      • Gość: Zbyszek Straszny autorytet IP: *.CHCG.splitrock.net 02.12.01, 20:04
        Gość portalu: Kingfish napisał(a):

        > Straszny autorytet. Facet który gra w szachy. O czym tu w ogóle mówić? Zdanie
        > mojego listonosza jest dla mnie bardziej istotne niż pana B.Fishera.

        Kingfish jest bardziej amerykanski niz Amerykanie. Typowe zachowanie neofitow.
        A poza tym on gra w szachy lepirj od Fishcera. Jak wezmie trabe i zagra to az sie
        wieze przewracaja. Co tam Fisher - jakis facet co gra w szachy.

        Jak Kingfisch zagra ze swoim listonoszem, to bedzie to najslynniejsza Partia.

        • Gość: Kingfish Re: Straszny autorytet IP: *.dyn.optonline.net 02.12.01, 20:33
          Miałem zawsze ukrytą nadzieję że się kiedyś w końcu dogadamy ale nie wiedziałem
          że stanie się to tak szybko.

          Yours, truly
          Kingfish

          ps
          Jak jesteś chory czy do mechanika po radę dzwonisz?


          Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

          > Gość portalu: Kingfish napisał(a):
          >
          > > Straszny autorytet. Facet który gra w szachy. O czym tu w ogóle mówić? Zda
          > nie
          > > mojego listonosza jest dla mnie bardziej istotne niż pana B.Fishera.
          >
          > Kingfish jest bardziej amerykanski niz Amerykanie. Typowe zachowanie neofitow.
          > A poza tym on gra w szachy lepirj od Fishcera. Jak wezmie trabe i zagra to az s
          > ie
          > wieze przewracaja. Co tam Fisher - jakis facet co gra w szachy.
          >
          > Jak Kingfisch zagra ze swoim listonoszem, to bedzie to najslynniejsza Partia.
          >

          • Gość: Maksior Re: Straszny autorytet IP: *.*.*.* 02.12.01, 23:43
            No coz Kingfish, jesli ktos taki jak Fisher jest dla ciebie niewiele znaczacym
            facecikiem ("tylko" grajacym w szachy :>> LOL - jeden z najwybitniejszych
            arcymistrzow w historii ludzkosci), to szkoda klawiatury na takich kolkow jak
            ty - nie dziwie sie, ze ty i tobie podobni czuja sie osobiscie dotknieci
            artykulem o poziomie umyslowym, jaki prezentuje przecietny jankeski glab.
            Zrozumiales, co napisalem, czy tez zdania podrzednie zlozone przekraczaja twoje
            skromne mozliwosci, hehe :)) ?
            • Gość: Kingfish Re: Straszny autorytet IP: *.dyn.optonline.net 03.12.01, 00:09
              Kołkiem jest ten który uznaje B. Fishera autorytetem w jakiejkolwiek innej
              dziedzinie poza szachami.

              Yours, truly
              Kingfish

              Gość portalu: Maksior napisał(a):

              > No coz Kingfish, jesli ktos taki jak Fisher jest dla ciebie niewiele znaczacym
              > facecikiem ("tylko" grajacym w szachy :>> LOL - jeden z najwybitniejszych
              >
              > arcymistrzow w historii ludzkosci), to szkoda klawiatury na takich kolkow jak
              > ty - nie dziwie sie, ze ty i tobie podobni czuja sie osobiscie dotknieci
              > artykulem o poziomie umyslowym, jaki prezentuje przecietny jankeski glab.
              > Zrozumiales, co napisalem, czy tez zdania podrzednie zlozone przekraczaja twoje
              >
              > skromne mozliwosci, hehe :)) ?

              • Gość: Michal Re: Straszny autorytet IP: *.tnt15.chi15.da.uu.net 03.12.01, 02:51
                Gość portalu: Kingfish napisał(a):

                >
                > Yours, truly
                > Kingfish
                >
                Tak gwoli scislosci to po angielsku pisze sie ....

                Yours Truly,

                i wtedy dopiero imie, nazwisko, nickname (jesli sie ma wszem i wobec znany nick).
                To taki drobiazg, ale widze ze czesto uzywasz wlasnie

                Yours, truly

                BLAD!

                • Gość: Kingfish Re: Straszny autorytet IP: *.dyn.optonline.net 03.12.01, 04:56
                  Gość portalu: Michal napisał(a):

                  > Gość portalu: Kingfish napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Yours, truly
                  > > Kingfish
                  > >
                  > Tak gwoli scislosci to po angielsku pisze sie ....



                  >
                  > Yours Truly,
                  >
                  > i wtedy dopiero imie, nazwisko, nickname (jesli sie ma wszem i wobec znany nick
                  > ).
                  > To taki drobiazg, ale widze ze czesto uzywasz wlasnie
                  >
                  > Yours, truly
                  >
                  > BLAD!
                  >

                  Tak "gwali" ściśłości piszę się

                  Yours truly
                  Kingfish

                  Yours truly
                  Kingfish

                  ps
                  mówiłem ci że za bardzo napięty jesteś i już z tego powodu bardzo bredzisz. Napij
                  się czegoś bo cie nerwy zjedzą.

                  Yours, truly
                  Kingfish
                  • Gość: Zbyszek Re: Straszny autorytet IP: *.CHCG.splitrock.net 03.12.01, 05:50
                    Widzisz pan, panie Kingfish, problem polega na tym ze pan moze sie madrzyc na
                    forum GW lub innym. Rownie dobrze moge sie tu madrzyc i ja a nawet Egon, Paul i
                    inni.

                    Ale gwarantuje panu, ze zadna gazeta (nawet wyborcza) nie przeprowadzi z panem
                    wywiadu na temat 9/11 ani polityki amerykanskiej. I nikogo to tak naprawde nie
                    interesuje co pan o tym mysli.

                    Ze mna to zupelnie co innego. Moimi pogladami interesuja sie wg. pana Dariusza
                    pewne wielce powazne instytucje. A ja myslalem, ze jestem traktowany na rowni z
                    panem.

                    Zawsze do uslug

            • Gość: Kingfish Re: One more thing about Bobby Fisher. IP: *.dyn.optonline.net 03.12.01, 00:39
              I don’t care if you’re the smartest person in the world. I don’t care which side
              you are on. But if you were cheering, like Bobby Fisher did, the attack on WTC
              then you are too, like Bobby Fisher, nothing but an ignorant asshole.

              Yours, truly
              Kingfish



              Gość portalu: Maksior napisał(a):

              > No coz Kingfish, jesli ktos taki jak Fisher jest dla ciebie niewiele znaczacym
              > facecikiem ("tylko" grajacym w szachy :>> LOL - jeden z najwybitniejszych
              >
              > arcymistrzow w historii ludzkosci), to szkoda klawiatury na takich kolkow jak
              > ty - nie dziwie sie, ze ty i tobie podobni czuja sie osobiscie dotknieci
              > artykulem o poziomie umyslowym, jaki prezentuje przecietny jankeski glab.
              > Zrozumiales, co napisalem, czy tez zdania podrzednie zlozone przekraczaja twoje
              >
              > skromne mozliwosci, hehe :)) ?

    • Gość: Yan A. do pulsa IP: *.ramat-gan.muni.il 02.12.01, 19:56
      Puls czy chcesz nam araba pomoc w walce przeciw zyda i ameryce? Wymordujemy ich
      razem. Zniszczymy ich. Wymiotamy z powiezchni ziemi. Niech zyja zjednoczeni
      muzulmanowie i polacy!

      Hip hop ameryka i izrael stop!

      Yan Arab z izraela
Pełna wersja