no potatoe please:)

01.06.07, 14:45
tym razem 13 latek z Kalifornii wygral konkurs National Spelling Bee. jak
widac chlopak pochodzi z przecietnej rodziny,ale umie napisac slowa lepiej niz
byly wiceprezydent USA:)
brawa dla Evana i jego dzielnych rodzicow:)

wszystkim wam zycze pomyslnosci na Dzien Dziecka,w konu ciagle nimi dla kogos
jestesmy:)

www.cnn.com/2007/EDUCATION/05/31/spelling.bee.ap/index.html
    • blazar No geniusz ;))) 01.06.07, 14:49
      Umie przeliterowac slowo !!! Brawo. U nas w Polsce robia to osmiolatkowie ;)
      • i_love_2_bike Re: No geniusz ;))) 01.06.07, 14:50
        blazar napisała:

        > Umie przeliterowac slowo !!! Brawo. U nas w Polsce robia to osmiolatkowie ;)

        polski to nie angielski,a u nas 8 latkowie tez umieja co nieco.
        • blazar Re: No geniusz ;))) 01.06.07, 14:53
          Ja uwazam ze polski jezyk jest bardziej skomplikowany od angielskiego: fleksja, wyjatki itd.
          Tak wiec nasze dzieci - polskie dzieci sa chyba genialne.
          • i_love_2_bike Re: No geniusz ;))) 01.06.07, 15:01
            blazar napisała:

            > Ja uwazam ze polski jezyk jest bardziej skomplikowany od angielskiego: fleksja,
            > wyjatki itd.
            > Tak wiec nasze dzieci - polskie dzieci sa chyba genialne.

            odwrotnie moj drogi. jesli chodzi o gramatyke to polski jest o wiele latwiejszy
            dla kogos kto sie urodzil w danym kraju. angielski jest i bardzo
            niekonsekwentny,ma dosc skomplikowana gramatyke,sporo wyjatkow co powoduje,ze
            wiele ludzi wyksztalconych robi powazne bledy jezykowe. poprawny spelling czesto
            dosc skomplikowanych wyrazow to duza sztuka,dlatego brawa dla dzieciaka.
    • rusek11 Re: no potatoe please:) 01.06.07, 15:34
      _love_2_bike napisała:

      >
      > wszystkim wam zycze pomyslnosci na Dzien Dziecka,w konu ciagle nimi dla kogos
      > jestesmy:)

      przylaczam sie do zyczen!
      chociaz dzieciaki czasami placza, marudza, zadaja zbyt duzo pytan i zwyczajnie
      marudza,
      ale i tak ich lubimy i kochamy, i niech tak zostanie:))))
      • i-love-2-bike Re: no potatoe please:) 01.06.07, 18:26
        rusek11 napisał:


        >
        > przylaczam sie do zyczen!
        > chociaz dzieciaki czasami placza, marudza, zadaja zbyt duzo pytan i zwyczajnie
        > marudza,
        > ale i tak ich lubimy i kochamy, i niech tak zostanie:))))

        ano dobrze jest byc dzieckiem,nawet tym duzym:)
    • bambuko123 Re: no potatoe please:) 02.06.07, 01:22
      Dawno temu mieszkalem na Arthur st. i za cholere nikt nie mogl zrozumiec na
      jakiej ulicy mieszkam
      Wymawiano roznie..fonetycznie..ata,ota eta...i pare innych w zaleznosci na kogo
      sie w urzedzie trafilo.Nauczylem sie wiec szybko "spelowac" i obudzony nawet w
      nocy klepalem jak katarynka.
      Widac los nie byl dla mnie laskawy gdyz z Arthur przenioslem sie na Hawthorne st
      i gehenna trwala.
      Angielski to dziwny jezyk....Anglik Anglika nie rozumie.....
      • annamarta8 Re: no potatoe please:) 02.06.07, 01:50
        chcecie poprawic sobie humor to porozmawiajcie sobie po angielsku z Filipinczykiem.
        Physician dla niego to jest "pisisian". Vulva to "bulba". Spelling nic nie
        pomoze, bo dalej tak wszystko wymawia. Ha! trzeba przywyknac.:)))), ale zawsze
        mam dobra zabawe. Inna sprawa, ze byc moze moj angielski (mowiony) dla innych
        tez jest smieszny. Oby!
      • i-love-2-bike Re: no potatoe please:) 02.06.07, 02:54
        bambuko123 napisał:


        > Angielski to dziwny jezyk....Anglik Anglika nie rozumie.....

        to fakt,ze ja tlumaczylam aussie co jankes do niego mowi,inaczej nie rozumial:))
    • felusiak1 potato v. potatoe 02.06.07, 16:47
      obie formy były poprawne jeszcze w XIX wieku. Dzisiaj potatoe uważane jest za
      misspelling. Ów wiceprezydent partycypując w szkole w Spelling Bee wyciagał
      tzw. flash cards i na tejże karcie był bład. Chłopiec napisał potato a
      wiceprezydent zachecił go do dodania e na końcu.

      Jednak nie to godne jest uwagi. 13-to latek nie chodzi do szkoły.
      Rodzice ucza go w domu. Jest jednym z coraz liczniejszej rzeszy homes-chooled kids.

      PS. Nie zgodzę sie z rachel, ze gramaryka angielska jest trudniejsza od polskiej.
      Blazar, angielski to dwa jezyki. Mówiony i pisany, czego nie można powiedzieć o
      polskim. Weź np. słowo queue, które czyta sie kyuu. Albo słowo sought.
      • maglara Re: potato v. potatoe 02.06.07, 16:59
        albo niemiecki "bescheid", nie ma odpowiednika i to sie nazywa idiomy.
      • i-love-2-bike Re: potato v. potatoe 02.06.07, 17:27
        felusiak1 napisała:

        Jest jednym z coraz liczniejszej rzeszy homes-chooled k
        > ids.
        >

        home-schooled:))) thank you


        > PS. Nie zgodzę sie z rachel, ze gramaryka angielska jest trudniejsza od polskie
        > j.
        >
        jest, ma bardziej skomplikowana gramatyke (wiecej czasow,wiecej wyjatkow i
        nielogiczna pisownie)

        ps. wiceprezydent powinien jednak wiedziec jak sie co pisze w danym jezyku:)
        • felusiak1 Re: potato v. potatoe 02.06.07, 20:22
          rachel, Melchior Wańkowicz popełniał tysiąc błędów na każdej stronie.
          Putrament pisał bezbłędnie. Wolisz Wańkowicza czy Putramenta?
          • i-love-2-bike Re: potato v. potatoe 02.06.07, 20:28
            felusiak1 napisała:

            > rachel, Melchior Wańkowicz popełniał tysiąc błędów na każdej stronie.
            > Putrament pisał bezbłędnie. Wolisz Wańkowicza czy Putramenta?

            wole Kisiela czy Waldorfa,ci pisali bezblednie. jest jakas granica,ktorej nie
            wolno przekraczac w pewnych kregach,chyba,ze jest ona spowodowana choroba jak
            dysleksja. w koncu jezyk polski nie jest az tak trudny by nie znac
            podstaw,jesli go uzywasz na co dzien.
            • easystreet Re: potato v. potatoe 02.06.07, 21:53
              Big Deal! Co roku ktos wygrywa, bo co roku jest konkurs. Dzieciaki dostaja
              liste slowek i wkuwaja, a dla wzrokowcow-sluchowcow, ktorzy umieja literowac, i
              najczesciej sa dziecmi emigrantow, czyli osluchani z innym jezykiem w domu,
              przez co zwracaja wieksza UWAGE na slowka, czy 'spelling' w szkole. To,ze
              paruset moze umie literkowac bezblednie nie umniejsza faktu, ze cala reszta
              ma problemy, i to czesto powazne.
              • easystreet Re: potato v. potatoe 02.06.07, 22:01
                sorry, dla wzrokowcow-sluchowcow, w dodatku oczytanych, Spelling Bee to male
                piwo. Problem w tym, ze niewielu chce w tym konkursie startowac, tak w ogole.
                Potrzeba gorliwego nauczyciela, aby dziecko zachecil i przecwiczyl. Jest to
                kolejna marchewka, aby dzieci zachecic, ale wiadomo, ze ogolnie czytelnosc i
                poprawnosc upadaja, bo liczy sie "kreatywnosc" i cokolwiek dzieciak wymysli
                wychwalane jest pod niebiosa. W krajach, gdzie forma jezyka jest rownie wazna
                jak tresc, takich pokazowych konkursow nie trzeba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja