uninhibited
05.06.07, 07:33
Putin ostrzega przed imperialistycznym dyktatem
Prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegł w czwartek przed niebezpieczeństwem
wynikającym z narzucania przez niektórych uczestników życia międzynarodowego
swojej woli innym. Takie postępowanie określił mianem imperialistycznego
dyktatu.
Gospodarz Kremla mówił o tym na konferencji prasowej po spotkaniu z
prezydentem Grecji Karolosem Papuliasem, który przebywa z wizytą w Rosji.
"Niektórzy partnerzy międzynarodowi zastępują lub próbują zastąpić zasady
prawa międzynarodowego tak zwaną polityczną racjonalnością. Naszym zdaniem
jest to dyktat; jest to imperializm" - oświadczył Putin.
Rosyjski prezydent podkreślił, że "niektórzy uczestnicy życia
międzynarodowego chcą dyktować swoją wolę innym, nie dostosowując swoich
działań do norm kontaktów międzynarodowych i prawa".
"Uważamy, że jest to bardzo niebezpieczne i szkodliwe. Występujemy przeciwko
wdrażaniu takich metod do praktyki międzynarodowej" - oznajmił Putin.
"Z niektórymi krajami lub sojuszami państw Rosja miała, ma i - zapewne -
będzie mieć problemy. Gdy nasi partnerzy nie potrafią nas przekonać, próbują
wpływać na Rosję w ramach międzynarodowego dialogu na temat różnych
problemów" - dodał prezydent.
Putin oznajmił też, że wtorkowe próby nowej strategicznej, wielogłowicowej
rakiety balistycznej RS-24 i operacyjno- taktycznego pocisku manewrującego R-
500 dla wyrzutni Iskander, to odpowiedź Rosji na plany rozmieszczenia przez
USA w Europie elementów tarczy antyrakietowej oraz niewywiązywanie się przez
państwa NATO z traktatu CFE.