polski_francuz
09.06.07, 21:08
Kiedys spacerowalem ze znajomym dzieckiem w parku. Zapedzilo sie na rowerze,
posliznelo sie i upadlo. Nadchodzaca z naprzeciwka (bylem daleko) grupa
doroslych nawet na dziecko nie spojrzeli. Pewnie upadek dziecka zle bylby
wplynal na ich samopoczucie.
Inaczej sie zachowal bohater, ktory rzucil sie w nurt Warty:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4213375.html
Kazdego zycia szkoda, ale oddac zycie za innego czyz jest wiekszy objaw ludzkosci?
PF