Administracja Busha tłumaczy, że nie oszukiwała...

IP: *.rasserver.net 08.06.03, 18:59
Przeciwnicy wojny upierali sie ze inspektorom ONZ nalezy dac co
najmniej pol rolu a moze i rok bo znalezienie BMR w Iraku
bedzie trudne i mozolne. Teraz natomiast twierdza, ze skoro
koalicja nie znalazla jej w pare tygodni po wojnie to bron taka
nie istnieje. Panowie! nie mozna zjesc ciastka i nadal go miec:
albo-albo! Dajcie koalicji te same 6 miesiecy, obejmijcie
poszukiwaniami Syrie i Liban, a dopiero potem krtykujcie, nie
mowiac juz o insynuowaniu oszustwa.
    • Gość: Europejczyk meerkat=platny najemnik Glosu Ameryki Waszyngton IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 08.06.03, 19:12
      Przeczytaj sobie pustynny kocie z Glosu Ameryki
      jak rowniez Bartosz Weglarczyk

      ze nawet te 2 ciezarowki do przewozu bronii biologicznej
      to kompletna bzdura propagandowa !

      www.nytimes.com/2003/06/07/international/worldspecial/07TRAI.html?8bl

      I to WASZA najpowazniejsza gazeta o tym pisze !

      • Gość: meerkat Re: meerkat=platny najemnik Glosu Ameryki Waszyng IP: *.rasserver.net 08.06.03, 19:23
        Gość portalu: Europejczyk napisał(a):

        > Przeczytaj sobie pustynny kocie z Glosu Ameryki
        > jak rowniez Bartosz Weglarczyk
        >
        > ze nawet te 2 ciezarowki do przewozu bronii biologicznej
        > to kompletna bzdura propagandowa !

        Pytanie: czy wiesz jaka orientacje polityczna ma NYT (skandinad
        znany z publikowania prawdziwych opinii od czasu do czasu)? Czy
        wiesz tez ze w znalezionych ruchomych laboratoriach jogurtu
        raczej produkowac sie nie da?

        P.S. Drogi prawdziwy europejczyku, gdbys mial jakies
        wyksztaclenie tobys wiedzial, ze najemnik jest z definicji
        platny, co bynajmniej nie obniza jego kalifikacji-wreacz
        przeciwnie. NB. za najpowazniejsza amerykanska gazete uchodzi
        Wall Street Journal. Na drugi miejscu w (opinii czytelnikow)
        znajduje sie Washington Post. Sprawdz!
        >
        > www.nytimes.com/2003/06/07/international/worldspecial/07TRAI.html?8bl
        >
        > I to WASZA najpowazniejsza gazeta o tym pisze !
        >
        • Gość: sas Re: meerkat=platny najemnik Glosu Ameryki Waszyng IP: *.dsl.sntc01.pacbell.net 08.06.03, 20:43
          A coz to za geniusz ten meerkat???????????

          Elokwentny , wyksztalcony, wszedobylski i wszystkowiedzacy.
          No coz, tacy tez sie rodza na tym swiecie, najgorsze ze nie maja
          za jednego centa samokrytyki.
          Niezaleznie od tego, co zostalo tu napisane, dobrze byloby abys
          drogi "meerkat", zaczal czytac to co piszesz, w przeciwnym razie
          twoje kali-fikacje porownywalne beda do poziomu Siwaka z bylego
          KCPZPR.
          Jesli masz cos jeszcze do powiedzenia, to bardzo
          prosze,chcialbym sie doedukowac, chcialbym uzupelnic swoje
          wyksztalcenie.
          Twoje P.S. do prawdziwego europejczyka, ma sie tak , jak na
          SWINI SIODLO.



          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          > Pytanie: czy wiesz jaka orientacje polityczna ma NYT
          (skandinad
          > znany z publikowania prawdziwych opinii od czasu do czasu)?
          Czy
          > wiesz tez ze w znalezionych ruchomych laboratoriach jogurtu
          > raczej produkowac sie nie da?
          >
          > P.S. Drogi prawdziwy europejczyku, gdbys mial jakies
          > wyksztaclenie tobys wiedzial, ze najemnik jest z definicji
          > platny, co bynajmniej nie obniza jego kalifikacji-wreacz
          > przeciwnie. NB. za najpowazniejsza amerykanska gazete uchodzi
          > Wall Street Journal. Na drugi miejscu w (opinii czytelnikow)
          > znajduje sie Washington Post. Sprawdz!
          > >
          > > www.nytimes.com/2003/06/07/international/worldspecial/07TRAI.html?8bl
        • Gość: Europejczyk Re: meerkat=platny najemnik Glosu Ameryki Waszyng IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 08.06.03, 21:25
          Washington Post jest najbardziej prawicowym
          (powaznym pomijajac takie brukowce jak Weekly Standard)
          dziennikiem pro-republikanskim i na pewno
          klada ci taki na biurko w Glosie Ameryki
          zebys mial z czego kopiowac swoje idee !

          Washington Post = Trybuna Ludu

          Natomiast NYT jest powaznym liberalnym dziennikiem
          w ktorym Bush nie zawsze ma racje i chyba tylko
          w tym jeden jedyny problem twoich pracodawcow !

        • Gość: MM Re: Washington Post???!!! IP: *.dyn.optonline.net 08.06.03, 23:02
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          > P.S. Drogi prawdziwy europejczyku, gdbys mial jakies
          > wyksztaclenie tobys wiedzial, ze najemnik jest z definicji
          > platny, co bynajmniej nie obniza jego kalifikacji-wreacz
          > przeciwnie. NB. za najpowazniejsza amerykanska gazete uchodzi
          > Wall Street Journal. Na drugi miejscu w (opinii czytelnikow)
          > znajduje sie Washington Post. Sprawdz!

          Washington Post, drogi kolego, to skrajnie neokonserwatywny (w odroznieniu od
          tradycyjnie konserwatywnego), pro-izraelski dziennik. Robert Kagan nawet jest
          czlonkiem projektu PNAC wraz z Rumsfeldem, Cheneyem, Wolfowitzem, Perle'm,
          Kissingerem i spolka. Nie wiem o opinii ktorych czytelnikow myslisz - jezeli
          Likudnikow, to sie zgodze.
          • gabrielacasey Nic sie nie martw: przeciez to sam Wolfowitz te 09.06.03, 11:31
            brutalna prawde jednoznacznie wypowiedzial: ze bron masowego
            razenia Husseina byla jedynie "sciema" dla amerykanskiej holoty
            od gapienia sie na telewizje Foxa oraz podobnych don glabow na
            calym swiecie.
          • Gość: meerkat Re: Washington Post???!!! IP: 152.75.142.* 09.06.03, 15:14
            Gość portalu: MM napisał(a):

            > Gość portalu: meerkat napisał(a):
            >
            > > P.S. Drogi prawdziwy europejczyku, gdbys mial jakies
            > > wyksztaclenie tobys wiedzial, ze najemnik jest z definicji
            > > platny, co bynajmniej nie obniza jego kalifikacji-wreacz
            > > przeciwnie. NB. za najpowazniejsza amerykanska gazete uchodzi
            > > Wall Street Journal. Na drugi miejscu w (opinii czytelnikow)
            > > znajduje sie Washington Post. Sprawdz!
            >
            > Washington Post, drogi kolego, to skrajnie neokonserwatywny (w odroznieniu od
            > tradycyjnie konserwatywnego), pro-izraelski dziennik. Robert Kagan nawet jest
            > czlonkiem projektu PNAC wraz z Rumsfeldem, Cheneyem, Wolfowitzem, Perle'm,
            > Kissingerem i spolka. Nie wiem o opinii ktorych czytelnikow myslisz - jezeli
            > Likudnikow, to sie zgodze.

            Jesi WP (należący do rodziny Grahamów, skralnych liberałów) jest dziennikiem
            neokonserwatwnym, to ja musze byc członkiem KKK.
            • Gość: MM Re: Washington Post???!!! IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 09.06.03, 20:30
              Gość portalu: meerkat napisał(a):

              >
              > Jesi WP (należący do rodziny Grahamów, skralnych liberałów) jest dziennikiem
              > neokonserwatwnym, to ja musze byc członkiem KKK.

              Ni epatrz na wlascicieali ale na redaktorow. Wlasciciel nie pisze artykolow i
              komentarzy, ani nie wybiera materialow do publikacji (no, poza Murdoch'em,
              ktory z tego slynie).
        • Gość: precz z propagandą słabe kursy ostatnio przechodzicie w tym usa IP: *.sti.net.pl / 192.168.133.* 09.06.03, 13:35
          Powiedz moze o co Ci chodzi , bo smucisz coś nie na temat.Moze
          głodny jesteś ? Bo te Twoje ciasteczko nijak się ma tego o czym
          piszesz .
          • Gość: meerkat NAUCZ SIE CZYTAC! IP: 152.75.142.* 09.06.03, 14:03
            Gość portalu: precz z propagandą napisał(a):

            > Powiedz moze o co Ci chodzi , bo smucisz coś nie na temat.Moze
            > głodny jesteś ? Bo te Twoje ciasteczko nijak się ma tego o czym
            > piszesz .

            Ma sie ma sie, tylko czytaj uwaznie ( ze slabą znajomością czytania na kursy
            propagandowe w USa cie nie przyjma)
      • Gość: Karen Re: meerkat=platny najemnik Glosu Ameryki Waszyng IP: 62.233.169.* 08.06.03, 21:30
        Wiadomo, że chodziło o ropę, a hipotetyczna broń masowego
        rażenia była wyłącznie wymówką. Nie wierzę w szlachetne cele
        Białego Domu, zbyt często popierał krwawe dyktatury.
        • Gość: meerkat Po co Ameryce iracka ropa??? IP: *.rasserver.net 08.06.03, 21:49
          Gość portalu: Karen napisał(a):

          > Wiadomo, że chodziło o ropę, a hipotetyczna broń masowego
          > rażenia była wyłącznie wymówką. Nie wierzę w szlachetne cele
          > Białego Domu, zbyt często popierał krwawe dyktatury.

          NO i co? Zawlaszczlismy te rope?! Zastanow sie przez chwile.
          Gdybysmy, jak piszesz, tak rozpaczliwie potrzebowali irackiej
          ropy, to przeciez Bush sr. zajalby Irak w l991szym roku. Co
          wiecej, nie wycofalibysmy sie z Kuwejtu, ktory tez ma sporo
          brunatnego zlota, zas najlepszy kasek, Arabie Saudyjska,
          zajebylibysmy bez jednego strzalu. Ale jakos do tego nie doszlo-
          dlaczego? NB nie wiem czy wiesz, ze najwiekszym eksporterem
          ropy do USA nie jest zaden kraj arabski, ale sasiednia
          Wenezuela (ktora tez moglibysmy zajac bez problemu). Inni
          wielcy eksporterzy to Kolumbia, Meksyk, Brazylia,
          Nigeria,Brunei, do ktorych dochodzi ostatnio Rosja i
          Azerbejdzan. Weic moze jednak chodzilo o cos innego, np. o
          stabilnosc w bardzo niestabilnym rejonie? NB w niedalekiej
          przyszlosci mozemy byc zmuszeni do interwencji w Korei
          Polnocnej, ktora nijakiej ropy nie ma. Ciekawe jakimi wzgledami
          wytlumaczysz sobie wtedy taka akcje w stalinowskim gulagu?
          • Gość: MM Re: Po co Ameryce iracka ropa??? IP: *.dyn.optonline.net 08.06.03, 22:54
            Gość portalu: meerkat napisał(a):


            > NO i co? Zawlaszczlismy te rope?! Zastanow sie przez chwile.
            > Gdybysmy, jak piszesz, tak rozpaczliwie potrzebowali irackiej
            > ropy, to przeciez Bush sr. zajalby Irak w l991szym roku. Co
            > wiecej, nie wycofalibysmy sie z Kuwejtu, ktory tez ma sporo
            > brunatnego zlota, zas najlepszy kasek, Arabie Saudyjska,
            > zajebylibysmy bez jednego strzalu. Ale jakos do tego nie doszlo-
            > dlaczego?

            Bo nie bylo o potrzebne. Wowczas Saudowie byli bliskimi sojusznikami. W tej
            chwili coraz bardziej sie oddalaja od twardoglowych Likudnikow w Waszyngtonie.

            Poza tym, jedna rzecza jest miec sojusznika z zasobami ropy, a druga zajac
            kraj z drugimi co do wielkosci zasobami ropy i zainstalowac tam swoja
            marionetke. Nie trzeba sie wtedy o nic martwic, a mozna bedzie tez czasem
            przyszantazowac OPEC i Rosjan wzrostem produkcji i obnizeniem cen na rynku.

            > NB nie wiem czy wiesz, ze najwiekszym eksporterem
            > ropy do USA nie jest zaden kraj arabski, ale sasiednia
            > Wenezuela (ktora tez moglibysmy zajac bez problemu).

            NB, nie wiem czy kolega wie, ze od jakiegos roku sa bardzo duze problemy z
            dostawami z Wenezueli. Czyzby wiadomosci o tym nie dotarly do Waszyngtonu?
            Nawet te o probie zamachu stanu i obalenia nieprzychylnego Bushowi prezydenta
            Wenezueli, za ktory to pucz Waszyngton nie tylko "trzymal kciuki".

            > Inni
            > wielcy eksporterzy to Kolumbia, Meksyk, Brazylia,
            > Nigeria,Brunei, do ktorych dochodzi ostatnio Rosja i
            > Azerbejdzan.

            Pierwsze piec nawet nie sa w stanie zaspokoic malego procentu potrzeb, a w
            Rosji samo wydobycie kosztuje $12 za barylke (koszty transportu z odleglych
            szybow). Ile wiec za rope musza placic kolesie Busha?

            > Weic moze jednak chodzilo o cos innego, np. o
            > stabilnosc w bardzo niestabilnym rejonie?

            O, to teraz juz tak? A ja myslalem, tzn. slyszalem od Busha, ze chodzilo o
            wolnosc i demokracje dla narodu irackiego. A pelna wolnosc i demokracja narodu
            irackiego to moze byc zaprzeczenie kolegi tezy, bo albo szyici zradykalizuja
            kraj, albo Kurdowie dojda do powazniejszego glosu, co sie nie spodoba Turcji.
            I co kolega na to?

            > NB w niedalekiej
            > przyszlosci mozemy byc zmuszeni do interwencji w Korei
            > Polnocnej, ktora nijakiej ropy nie ma. Ciekawe jakimi wzgledami
            > wytlumaczysz sobie wtedy taka akcje w stalinowskim gulagu?

            Bardzo watpie aby do tego doszlo. Jezeli tak, to przyznam ci racje. Ale na
            razie, to jest hipoteza bez pokrycia, a wiec niewarta brania pod uwage.
            • Gość: meerkat Re: Po co Ameryce iracka ropa??? IP: 152.75.142.* 09.06.03, 14:38
              Gość portalu: MM napisał(a):

              > Gość portalu: meerkat napisał(a):
              >
              >
              > > NO i co? Zawlaszczlismy te rope?! Zastanow sie przez chwile.
              > > Gdybysmy, jak piszesz, tak rozpaczliwie potrzebowali irackiej
              > > ropy, to przeciez Bush sr. zajalby Irak w l991szym roku. Co
              > > wiecej, nie wycofalibysmy sie z Kuwejtu, ktory tez ma sporo
              > > brunatnego zlota, zas najlepszy kasek, Arabie Saudyjska,
              > > zajebylibysmy bez jednego strzalu. Ale jakos do tego nie doszlo-
              > > dlaczego?
              >
              > Bo nie bylo o potrzebne. Wowczas Saudowie byli bliskimi sojusznikami. W tej
              > chwili coraz bardziej sie oddalaja od twardoglowych Likudnikow w Waszyngtonie.
              >
              > Poza tym, jedna rzecza jest miec sojusznika z zasobami ropy, a druga zajac
              > kraj z drugimi co do wielkosci zasobami ropy i zainstalowac tam swoja
              > marionetke. Nie trzeba sie wtedy o nic martwic, a mozna bedzie tez czasem
              > przyszantazowac OPEC i Rosjan wzrostem produkcji i obnizeniem cen na rynku.
              >
              > > NB nie wiem czy wiesz, ze najwiekszym eksporterem
              > > ropy do USA nie jest zaden kraj arabski, ale sasiednia
              > > Wenezuela (ktora tez moglibysmy zajac bez problemu).
              >
              > NB, nie wiem czy kolega wie, ze od jakiegos roku sa bardzo duze problemy z
              > dostawami z Wenezueli. Czyzby wiadomosci o tym nie dotarly do Waszyngtonu?
              > Nawet te o probie zamachu stanu i obalenia nieprzychylnego Bushowi prezydenta
              > Wenezueli, za ktory to pucz Waszyngton nie tylko "trzymal kciuki".
              >
              > > Inni
              > > wielcy eksporterzy to Kolumbia, Meksyk, Brazylia,
              > > Nigeria,Brunei, do ktorych dochodzi ostatnio Rosja i
              > > Azerbejdzan.
              >
              > Pierwsze piec nawet nie sa w stanie zaspokoic malego procentu potrzeb, a w
              > Rosji samo wydobycie kosztuje $12 za barylke (koszty transportu z odleglych
              > szybow). Ile wiec za rope musza placic kolesie Busha?
              >
              > > Weic moze jednak chodzilo o cos innego, np. o
              > > stabilnosc w bardzo niestabilnym rejonie?
              >
              > O, to teraz juz tak? A ja myslalem, tzn. slyszalem od Busha, ze chodzilo o
              > wolnosc i demokracje dla narodu irackiego. A pelna wolnosc i demokracja
              narodu
              > irackiego to moze byc zaprzeczenie kolegi tezy, bo albo szyici zradykalizuja
              > kraj, albo Kurdowie dojda do powazniejszego glosu, co sie nie spodoba Turcji.
              > I co kolega na to?
              >
              > > NB w niedalekiej
              > > przyszlosci mozemy byc zmuszeni do interwencji w Korei
              > > Polnocnej, ktora nijakiej ropy nie ma. Ciekawe jakimi wzgledami
              > > wytlumaczysz sobie wtedy taka akcje w stalinowskim gulagu?
              >
              > Bardzo watpie aby do tego doszlo. Jezeli tak, to przyznam ci racje. Ale na
              > razie, to jest hipoteza bez pokrycia, a wiec niewarta brania pod uwage.

              Oswobodzenie Iraku było zawsze tylko pochodną głównego celu jakiem było
              obalenie reżymu SH i uniemożliwienie przekazania przeń BMR terroystom różnej
              maści.Kurdowie na razie nikogo nie martwią, nawet gen.Ozkoka, zas co do
              szyitów.. no cóż... używając Twojej arguemtnacji, Iran też ma sporo ropy!

              Oj pokrycie jest. Zas co do reżymu w Fenianie, to ...stay tuned.
              • Gość: MM Re: Po co Ameryce iracka ropa??? IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 09.06.03, 20:36
                Gość portalu: meerkat napisał(a):

                >
                > Oswobodzenie Iraku było zawsze tylko pochodną głównego celu jakiem było
                > obalenie reżymu SH i uniemożliwienie przekazania przeń BMR terroystom różnej
                > maści.

                No wiec, skoro nie ma BMR, to pozostalo tylko obaleni Saddama w imie innych
                celow. Jakich? No coz, w takich przypadkach kieruje sie zasada "Cui bono"? A
                tutaj akurat stralka wskazuje na kolesiow (interesy naftowe) i Izrael.

                > Kurdowie na razie nikogo nie martwią, nawet gen.Ozkoka, zas co do
                > szyitów.. no cóż... używając Twojej arguemtnacji, Iran też ma sporo ropy!

                No i zauwaz co sie dzieje wokol Iranu. Toz to czysta powtorka z rozrywki,
                zmieniono tylko jedna litere w nazwie kraju. Najpierw oswiadczenia, ze "nigdy,
                przenigdy nie maja zamiaru atakowac" Iranu. Potem jakies mgliste oskarzenia o
                powiazania z terrorystami. Kilka prowokacyjnych naruszen przestrzeni
                powietrznej tego kraju. Teraz komentarze jak Iranczycy smieli zatrzymac
                Amerykanow, ktorzy naruszyli ich wody terytorialne. Po nitce do klebka.

                >
                > Oj pokrycie jest. Zas co do reżymu w Fenianie, to ...stay tuned.

                Don't hold your breath.
          • Gość: bk Re: Po co Ameryce iracka ropa??? IP: *.minntech.com 09.06.03, 17:09
            oczywiscie ze nie chodzilo tylko o Rope, " niezwyciezona" armia
            koalicji dobrej woli odwalila kawal czarnej roboty by Izrael
            mogl byc bezpieczniejszy
            • Gość: meerkat CO ZROBIC Z PAKISTANEM??? IP: 152.75.142.* 09.06.03, 17:30
              Panowie i Panie,

              Juz mi sie nudzi, bo dyskusja jest bezprzedmiotowa: albo sie BMR znajdzie, albo
              nie. Może byśmy rozpoczęli debatę nad ty co zrobić z Pakistanem. Taliban się
              tam odradza, w jednej z prowincji (Northwestern Frontier) wprowadzono już prawo
              Sharii, oficjalnie bo wahhabiści wygrali wybory (legalnie!), zaś Pakistan, żeby
              było weselej, dysponuje bronią jądrową i środkami jej przenoszenia. Co Wy na to?
              • Gość: MM Re: CO ZROBIC Z PAKISTANEM??? IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 09.06.03, 22:13
                Gość portalu: meerkat napisał(a):

                > Panowie i Panie,
                >
                > Juz mi sie nudzi, bo dyskusja jest bezprzedmiotowa: albo sie BMR znajdzie,
                albo
                >
                > nie. Może byśmy rozpoczęli debatę nad ty co zrobić z Pakistanem. Taliban się
                > tam odradza, w jednej z prowincji (Northwestern Frontier) wprowadzono już
                prawo
                >
                > Sharii, oficjalnie bo wahhabiści wygrali wybory (legalnie!), zaś Pakistan,
                żeby
                >
                > było weselej, dysponuje bronią jądrową i środkami jej przenoszenia. Co Wy na
                to
                > ?

                A co mozna zrobic. To ze wprowadzono shariat to ich sprawa. W koncu odbylo sie
                na drodze demokratycznej, a o to przeciez (rzekomo) chodzi. Chyba, ze chodzi o
                taka demokracje, ktora robi to co jej Dubya kaze (jaka bedzie w Iraku na
                przyklad).

                A co do al Kaidy - scigac! Nie nalezalo poscigu przerywac i bawic sie w brudne
                interesy w Zatoce.
        • Gość: meerkat Popieranie krwawych dyktatur? IP: 152.75.142.* 09.06.03, 16:48
          Gość portalu: Karen napisał(a):

          > Wiadomo, że chodziło o ropę, a hipotetyczna broń masowego
          > rażenia była wyłącznie wymówką. Nie wierzę w szlachetne cele
          > Białego Domu, zbyt często popierał krwawe dyktatury.


          Co to znaczy "wiadomo"? A po za tym dyktatury Jaruzelskiego żeśmy nie
          popierali, Castro też nie, Kim Jong-ila ditto, nie poparliśmy też dyktatury
          ayatollahów w Iranie, Jiang Zemina w Chinach, ani Talibów w Afganistanie, nie
          popieramy dyktatury Mugabe w Zimbabwe. Więc może podasz jakieś dobre przykłady?
          • Gość: Tysprowda Re: Popieranie krwawych dyktatur? IP: 193.188.161.* 10.06.03, 14:31
            Wiadomo to znaczy ze prawie kazdy to wie, lub jak wolisz wierzy, ze chodzi o
            rope, oprocz ciebie.

            Wiara to jest to. Czy wierzysz w niepokalane poczecie? Lub w niepokalana chec
            narzucenia "demokracji" w Irakoriko? Twoja sprawa w co wierzysz i twoja sprawa
            zmienic wierzenia ludzi, jako platne zajecie propagandzisty.
          • Gość: MM Re: Popieranie krwawych dyktatur? IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 10.06.03, 20:50
            Gość portalu: meerkat napisał(a):

            > Co to znaczy "wiadomo"? A po za tym dyktatury Jaruzelskiego żeśmy nie
            > popierali, Castro też nie, Kim Jong-ila ditto, nie poparliśmy też dyktatury
            > ayatollahów w Iranie, Jiang Zemina w Chinach, ani Talibów w Afganistanie, nie
            > popieramy dyktatury Mugabe w Zimbabwe. Więc może podasz jakieś dobre
            przykłady?

            Podejrzewam, ze to samo co "wiadomo" w zdaniu: "Wiadomo, ze Irak posiada bron
            masowej zaglady". Czy tez moze znaczenie poszczegolnych wyrazow tez bedziemy
            traktowac wybiorczo?

            A co do dyktatur popieranych przez Waszyngton:
            Duvalier, Somoza, Pinochet, Noriega (zanim urosl w piorka), rzady generalow w
            Brazylii, Argentynie. To tak na poczatek.

    • Gość: Gedymin Re: Administracja Busha tłumaczy, że nie oszukiwa IP: *.bmj.net.pl / 192.168.20.* 08.06.03, 21:00
      Do dzisiaj nie rozwikłano wszystkich wojskowych tajemnic III
      Rzeszy.
      • Gość: 73 Re: Administracja Busha tłumaczy, że nie oszukiwa IP: *.pl / 192.168.0.* 08.06.03, 21:08
        no cóż, idac tym tokiem rozumowania mozna zaatakowac kazdego ,
        wszedzie i o kazdej porze, a potem sie cos wymysli
        to, ze saddam to kawał s..syna to wszyscy wiedzieli, ale dla
        agresji amerykanskiej nie ma usprawiedliwienia, jest to zwykła
        napasc jednego kraju (ów) na inny, nie usankcjonowana
        miedzynarodowym prawem
        jesli ktos uważa, że sie myle, to czekam z niecierpliwoscią na
        argumenty, dlaczego jak dotąd administracja amerykanska nie
        zaatakowała Chin za ludobójstwo w Tybecie, o Korei i kilku
        innych nie wspomne
        • Gość: meerkat Kiedy na Fenian??? IP: *.rasserver.net 08.06.03, 21:54
          Gość portalu: 73 napisał(a):

          > no cóż, idac tym tokiem rozumowania mozna zaatakowac
          kazdego ,
          > wszedzie i o kazdej porze, a potem sie cos wymysli
          > to, ze saddam to kawał s..syna to wszyscy wiedzieli, ale dla
          > agresji amerykanskiej nie ma usprawiedliwienia, jest to
          zwykła
          > napasc jednego kraju (ów) na inny, nie usankcjonowana
          > miedzynarodowym prawem
          > jesli ktos uważa, że sie myle, to czekam z niecierpliwoscią
          na
          > argumenty, dlaczego jak dotąd administracja amerykanska nie
          > zaatakowała Chin za ludobójstwo w Tybecie, o Korei i kilku
          > innych nie wspomne

          Obys sie przeliczyl. Do amerykanskiej "agresji" na milujacy
          pokoj kraj robotnikow i chlopow budujacych komunizm pod
          przewodem Wielkiego Przywodcy, Kim Jong-ila, moze dojsc juz za
          rok, jesli zbrojenia nuklearne Polnocy beda kontynuowane.Co
          wiecej agresja taka poze sie odbyc za cichym przyzwoleniem Chin
          (hehe!).
      • Gość: Andrzej Rudno Re: Administracja Busha tłumaczy, że nie oszukiwa IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 08:08
        Gość portalu: Gedymin napisał(a):

        > Do dzisiaj nie rozwikłano wszystkich wojskowych tajemnic III
        > Rzeszy.
        Miedzy innymi prowokacji gliwickiej i ultimatum dotyczacego "naszego guzika"
        (eksterytorialna autostrada)
    • Gość: Tysprowda Re: Administracja Busha tłumaczy, że nie oszukiwa IP: *.qualitynet.net 08.06.03, 21:31
      Wystarczy tydzien jak sie wlaczy do obszaru poszukiwan Izrael i USSA.

      Bron masowego razenia-amerykansyny.
      • Gość: meerkat Re: Administracja Busha tłumaczy, że nie oszukiwa IP: *.rasserver.net 08.06.03, 21:55
        Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

        > Wystarczy tydzien jak sie wlaczy do obszaru poszukiwan Izrael
        i USSA.
        >
        > Bron masowego razenia-amerykansyny.

        NIe sadze zeby tydzien wystarczyl. Wierz mi: Ameryka jest dosc
        duza!
        • Gość: Tysprowda Re: Administracja Busha tłumaczy, że nie oszukiwa IP: *.qualitynet.net 08.06.03, 21:59
          Wierz mi: Ameryka ma dosc duzo broni masowego razenia!
          • Gość: meerkat czy USA ma ABC? IP: *.rasserver.net 08.06.03, 22:35
            Alez oczwiscie ze ma, niemal tyle co Rosja w broniach A. Nie ma juz natomiast
            broni B., a bron C jest w trakcie (kosztownej) likwidacji. NB- w ciagu
            najbliszych 10ciu lat zmniejszymy liczbe glowic nuklearnych o przeszlo DWIE
            TRZECIE! Jak na czolowego agresora na siwecie to niezle, ah?
            • Gość: MM Re: czy USA ma ABC? IP: *.dyn.optonline.net 08.06.03, 23:07
              Gość portalu: meerkat napisał(a):

              > Alez oczwiscie ze ma, niemal tyle co Rosja w broniach A. Nie ma juz
              natomiast
              > broni B., a bron C jest w trakcie (kosztownej) likwidacji. NB- w ciagu
              > najbliszych 10ciu lat zmniejszymy liczbe glowic nuklearnych o przeszlo DWIE
              > TRZECIE! Jak na czolowego agresora na siwecie to niezle, ah?

              Nie zapominaj, ze caly tn pic na wode z rozbrojeniem spowodowany jest
              wierzeniem Busha, ze zdola stworzyc tarzcze przeciwrakietowa nad USA.
              Osoobiscie w to watpie - mysle ze sie przeliczy tak jak Reagan z Gwiezdnymi
              WOjnami. Z punktu widzenia fizyki jest to ogromnie trudne do zrealizowania.
              • Gość: meerkat Re: czy USA ma ABC? IP: 152.75.142.* 09.06.03, 14:00
                Gość portalu: MM napisał(a):

                > Gość portalu: meerkat napisał(a):
                >
                > > Alez oczwiscie ze ma, niemal tyle co Rosja w broniach A. Nie ma juz
                > natomiast
                > > broni B., a bron C jest w trakcie (kosztownej) likwidacji. NB- w ciagu
                > > najbliszych 10ciu lat zmniejszymy liczbe glowic nuklearnych o przeszlo DWI
                > E
                > > TRZECIE! Jak na czolowego agresora na siwecie to niezle, ah?
                >
                > Nie zapominaj, ze caly tn pic na wode z rozbrojeniem spowodowany jest
                > wierzeniem Busha, ze zdola stworzyc tarzcze przeciwrakietowa nad USA.
                > Osoobiscie w to watpie - mysle ze sie przeliczy tak jak Reagan z Gwiezdnymi
                > WOjnami. Z punktu widzenia fizyki jest to ogromnie trudne do zrealizowania.

                Rozbrojenie nie ma nic wspolnego z SDI. Arsenaly broni A sie redukuje w USA i
                w Rosji, bo sa o wiele za duze i juz z do niczego nieprzydatne. Byc moze
                skonstruuje sie male nuklearne bronie taktyczne (ponizej jednej kilotony), ale
                i to nie jest wcale pewne. SDI ma chronić Ameryke jedynie przed ograniczonym
                atakiem( kilka- kilkanaście rakiet) ze strony tak nieobliczalnych panstw jak
                Korea Polnocna czy Iran ( w skrajnych prypadkach terrorystow). .Budowa AMD juz
                sie zaczela. Jesli masz watpliwosci co do jego skuteczności- to mozesz
                sprobować go przełamać ( jak masz czym).
                • Gość: MM Re: czy USA ma ABC? IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 09.06.03, 20:39
                  Gość portalu: meerkat napisał(a):

                  >
                  > Rozbrojenie nie ma nic wspolnego z SDI. Arsenaly broni A sie redukuje w USA
                  i
                  > w Rosji, bo sa o wiele za duze i juz z do niczego nieprzydatne. Byc moze
                  > skonstruuje sie male nuklearne bronie taktyczne (ponizej jednej kilotony),
                  ale
                  > i to nie jest wcale pewne. SDI ma chronić Ameryke jedynie przed ograniczonym
                  > atakiem( kilka- kilkanaście rakiet) ze strony tak nieobliczalnych panstw jak
                  > Korea Polnocna czy Iran ( w skrajnych prypadkach terrorystow). .Budowa AMD
                  juz
                  > sie zaczela. Jesli masz watpliwosci co do jego skuteczności- to mozesz
                  > sprobować go przełamać ( jak masz czym).

                  Jak na razie nikt jeszcze nie skonstruowal pocisku, ktory moglby zaszkodzic
                  glowicy poruszajacej sie kilkakrotnie szybciej niz szczatki wybuchajacej
                  przeciwrakiety.
    • Gość: lisowska ania meerkat na prezydenta!!! IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.03, 21:53
      ale na prezydenta półgłupków oczywiście. Z takim poziomem rozumowania ledwie
      byś się tam, chłoptysiu, załapał.
      • Gość: meerkat Re: meerkat na prezydenta!!! IP: *.rasserver.net 08.06.03, 21:57
        Gość portalu: lisowska ania napisał(a):

        > ale na prezydenta półgłupków oczywiście. Z takim poziomem
        rozumowania ledwie
        > byś się tam, chłoptysiu, załapał.

        Nie sadze, Z twoim poparciem (jako czolowego przyglupa( chyba
        bym jednak wygral!)
    • Gość: funkyzyte Guardian przeprasza za oszukanie czytelnikow IP: *.nyc.rr.com 08.06.03, 22:10
      www.guardian.co.uk/comment/story/0,3604,972482,00.html
      Ten "wspanialy" New York Times mial ostatnio wiele wpadek.
      Przed kilkoma miesiacami przepraszal Kissingera za cytaty i analize.
      Cytaty wyrwano z kontekstu i na tej podstawie przypisano Kissingerowi
      wypowiedz, ktora nie miala miejsca. Podobnie rzecz ma sie z Guardianem.
      Nadgorliwosc dziennikarska jak widac nie sluzy prawdzie.

      Pozdrawiam
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=6337973&a=6395875
      • Gość: meerkat W NYT mocno smierdzi!!! IP: *.rasserver.net 08.06.03, 22:37
        Najnowsze afery w NYT z Blairem i nie tylko plus dymisja redaktora naczelnego
        i sekretarza redakcji wskazuja ze cos tam mocno smierdzi.
        • Gość: MM Re: W NYT mocno smierdzi!!! IP: *.dyn.optonline.net 08.06.03, 23:04
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          > Najnowsze afery w NYT z Blairem i nie tylko plus dymisja redaktora
          naczelnego
          > i sekretarza redakcji wskazuja ze cos tam mocno smierdzi.
    • old.european Bush lze jak pies 08.06.03, 22:40
      Gość portalu: meerkat napisał(a):

      > Przeciwnicy wojny upierali sie ze inspektorom ONZ nalezy dac
      co
      > najmniej pol rolu a moze i rok bo znalezienie BMR w Iraku
      > bedzie trudne i mozolne. Teraz natomiast twierdza, ze skoro
      > koalicja nie znalazla jej w pare tygodni po wojnie to bron
      taka
      > nie istnieje. Panowie! nie mozna zjesc ciastka i nadal go
      miec:
      > albo-albo! Dajcie koalicji te same 6 miesiecy, obejmijcie
      > poszukiwaniami Syrie i Liban, a dopiero potem krtykujcie, nie
      > mowiac juz o insynuowaniu oszustwa.

      Inspektorzy dzialali w liczbie dwustu i potrzebowaliby okolo
      szesciu miesiecy. Wobec tego Amerykanie w liczbie 200 tysiecy
      powinni uwinac sie w okolo pieciu godzin. Tymczasem minelo juz
      wiele tygodni i nic.

      A te dwa laboratoria nie byly nawet do produkcji broni
      chemicznej a tylko do badan, zas samej produkcji ani sladu.

      A watpliwosci zasial najwiekszy przeciwnik wojny Wolfowitz.

      OE
      • Gość: A.D. Re: Bush lze jak pies IP: *.mco.bellsouth.net 09.06.03, 00:02
        old.european napisał:

        > Gość portalu: meerkat napisał(a):
        >
        > > Przeciwnicy wojny upierali sie ze inspektorom ONZ nalezy dac
        > co
        > > najmniej pol rolu a moze i rok bo znalezienie BMR w Iraku
        > > bedzie trudne i mozolne. Teraz natomiast twierdza, ze skoro
        > > koalicja nie znalazla jej w pare tygodni po wojnie to bron
        > taka
        > > nie istnieje. Panowie! nie mozna zjesc ciastka i nadal go
        > miec:
        > > albo-albo! Dajcie koalicji te same 6 miesiecy, obejmijcie
        > > poszukiwaniami Syrie i Liban, a dopiero potem krtykujcie, nie
        > > mowiac juz o insynuowaniu oszustwa.
        >
        > Inspektorzy dzialali w liczbie dwustu i potrzebowaliby okolo
        > szesciu miesiecy. Wobec tego Amerykanie w liczbie 200 tysiecy
        > powinni uwinac sie w okolo pieciu godzin. Tymczasem minelo juz
        > wiele tygodni i nic.
        >
        > A te dwa laboratoria nie byly nawet do produkcji broni
        > chemicznej a tylko do badan, zas samej produkcji ani sladu.
        >
        > A watpliwosci zasial najwiekszy przeciwnik wojny Wolfowitz.
        >
        > OE


        >> Nie obrazaj psow! Te dwie przyczepy byly wyposazone do produkcji wodoru -
        do napelniania balonow. Jezeli chodzi o ta 'bron masowego razenia', to
        niedlugo Polacy ja znajda w swoim sektorze. Sprawa do tego czasu ucichnie i
        amerykania zaflancuja ja w piaseczku aby Polacy mogli ...bezstronnie
        poswiadczyc ze jest!!! Inaczej bedzie duzo zamieszania.Proste...
        • Gość: Jan K. Drogi Panie A.D. IP: *.asm.bellsouth.net 09.06.03, 02:26
          Gratuluję poprawy w czystości języka!

          Jan K.

          Gość portalu: A.D. napisał(a):

          > old.european napisał:
          >
          > > Gość portalu: meerkat napisał(a):
          > >
          > > > Przeciwnicy wojny upierali sie ze inspektorom ONZ nalezy dac
          > > co
          > > > najmniej pol rolu a moze i rok bo znalezienie BMR w Iraku
          > > > bedzie trudne i mozolne. Teraz natomiast twierdza, ze skoro
          > > > koalicja nie znalazla jej w pare tygodni po wojnie to bron
          > > taka
          > > > nie istnieje. Panowie! nie mozna zjesc ciastka i nadal go
          > > miec:
          > > > albo-albo! Dajcie koalicji te same 6 miesiecy, obejmijcie
          > > > poszukiwaniami Syrie i Liban, a dopiero potem krtykujcie, nie
          > > > mowiac juz o insynuowaniu oszustwa.
          > >
          > > Inspektorzy dzialali w liczbie dwustu i potrzebowaliby okolo
          > > szesciu miesiecy. Wobec tego Amerykanie w liczbie 200 tysiecy
          > > powinni uwinac sie w okolo pieciu godzin. Tymczasem minelo juz
          > > wiele tygodni i nic.
          > >
          > > A te dwa laboratoria nie byly nawet do produkcji broni
          > > chemicznej a tylko do badan, zas samej produkcji ani sladu.
          > >
          > > A watpliwosci zasial najwiekszy przeciwnik wojny Wolfowitz.
          > >
          > > OE
          >
          >
          > >> Nie obrazaj psow! Te dwie przyczepy byly wyposazone do produkcji wodor
          > u -
          > do napelniania balonow. Jezeli chodzi o ta 'bron masowego razenia', to
          > niedlugo Polacy ja znajda w swoim sektorze. Sprawa do tego czasu ucichnie i
          > amerykania zaflancuja ja w piaseczku aby Polacy mogli ...bezstronnie
          > poswiadczyc ze jest!!! Inaczej bedzie duzo zamieszania.Proste...
      • Gość: meerkat BUSH NIE LZE! IP: *.rasserver.net 09.06.03, 02:28
        old.european napisał:

        > Gość portalu: meerkat napisał(a):
        >
        > > Przeciwnicy wojny upierali sie ze inspektorom ONZ nalezy dac
        > co
        > > najmniej pol rolu a moze i rok bo znalezienie BMR w Iraku
        > > bedzie trudne i mozolne. Teraz natomiast twierdza, ze skoro
        > > koalicja nie znalazla jej w pare tygodni po wojnie to bron
        > taka
        > > nie istnieje. Panowie! nie mozna zjesc ciastka i nadal go
        > miec:
        > > albo-albo! Dajcie koalicji te same 6 miesiecy, obejmijcie
        > > poszukiwaniami Syrie i Liban, a dopiero potem krtykujcie, nie
        > > mowiac juz o insynuowaniu oszustwa.
        >
        > Inspektorzy dzialali w liczbie dwustu i potrzebowaliby okolo
        > szesciu miesiecy. Wobec tego Amerykanie w liczbie 200 tysiecy
        > powinni uwinac sie w okolo pieciu godzin. Tymczasem minelo juz
        > wiele tygodni i nic.
        >
        > A te dwa laboratoria nie byly nawet do produkcji broni
        > chemicznej a tylko do badan, zas samej produkcji ani sladu.
        >
        > A watpliwosci zasial najwiekszy przeciwnik wojny Wolfowitz.
        >
        > OE

        Drogi Przyjacielu!

        W Iraku nie na dwustu tysiecy inspektorow tylko 200 000 zolnierzy, ktorzy
        maja inne zadania niz poszukiwanie BMR. W drodze do Iraku z USA jest okolo
        1400 ludzi do takich poszukiwan kwalifikowanych. Dajim pare miesiecy a dopiero
        potem krytykuj!
        • Gość: bk Re: BUSH NIE LZE! IP: *.minntech.com 09.06.03, 17:53
          zapomniales tez dodac co jest jeszcze w drodze poza tymi
          specjalistami- podrzucona BMR
          • Gość: meerkat Re: BUSH NIE LZE! IP: 152.75.142.* 09.06.03, 19:54
            Gość portalu: bk napisał(a):

            > zapomniales tez dodac co jest jeszcze w drodze poza tymi
            > specjalistami- podrzucona BMR


            Niestety nie jest, bo musiałaby to być broń produkcji francuskiej i rosyjskiej
            a takiej niestety nie mamy. Sorry!
      • Gość: Jan K. Prosimy o cytat z Wolfowitza! IP: *.asm.bellsouth.net 09.06.03, 02:28
        Co on "zasiał" w temacie "wątpliwości"?
        Jan K.

        old.european napisał:

        > Gość portalu: meerkat napisał(a):
        >
        > > Przeciwnicy wojny upierali sie ze inspektorom ONZ nalezy dac
        > co
        > > najmniej pol rolu a moze i rok bo znalezienie BMR w Iraku
        > > bedzie trudne i mozolne. Teraz natomiast twierdza, ze skoro
        > > koalicja nie znalazla jej w pare tygodni po wojnie to bron
        > taka
        > > nie istnieje. Panowie! nie mozna zjesc ciastka i nadal go
        > miec:
        > > albo-albo! Dajcie koalicji te same 6 miesiecy, obejmijcie
        > > poszukiwaniami Syrie i Liban, a dopiero potem krtykujcie, nie
        > > mowiac juz o insynuowaniu oszustwa.
        >
        > Inspektorzy dzialali w liczbie dwustu i potrzebowaliby okolo
        > szesciu miesiecy. Wobec tego Amerykanie w liczbie 200 tysiecy
        > powinni uwinac sie w okolo pieciu godzin. Tymczasem minelo juz
        > wiele tygodni i nic.
        >
        > A te dwa laboratoria nie byly nawet do produkcji broni
        > chemicznej a tylko do badan, zas samej produkcji ani sladu.
        >
        > A watpliwosci zasial najwiekszy przeciwnik wojny Wolfowitz.
        >
        > OE
    • Gość: MM Re: Administracja Busha tłumaczy, że nie oszukiwa IP: *.dyn.optonline.net 08.06.03, 22:58
      Gość portalu: meerkat napisał(a):

      > Przeciwnicy wojny upierali sie ze inspektorom ONZ nalezy dac co
      > najmniej pol rolu a moze i rok bo znalezienie BMR w Iraku
      > bedzie trudne i mozolne. Teraz natomiast twierdza, ze skoro
      > koalicja nie znalazla jej w pare tygodni po wojnie to bron taka
      > nie istnieje. Panowie! nie mozna zjesc ciastka i nadal go miec:
      > albo-albo! Dajcie koalicji te same 6 miesiecy, obejmijcie
      > poszukiwaniami Syrie i Liban, a dopiero potem krtykujcie, nie
      > mowiac juz o insynuowaniu oszustwa.

      Kolego, ty caly czas nie rozrozniasz dwoch prostych rzeczy. Nikt nam nie
      mowil, ze wojsko amerykanskie pojdzie do Iraku "szukac" dowodow. Nam
      powiedziano, ze takie dowody sa. Teraz sie okazuje, ze ich nie ma, i trzeba
      szukac. Wtedy bylo "wiadomo, ze Irak bron taka posiada". A przed Kopernikiem
      bylo "wiadomo, ze Ziemia jest plaska".
      • Gość: meerkat Saddam tez nie istnial, bo nie wiadomo gdzie jest. IP: 152.75.142.* 09.06.03, 14:09
        Gość portalu: MM napisał(a):

        > Gość portalu: meerkat napisał(a):
        >
        > > Przeciwnicy wojny upierali sie ze inspektorom ONZ nalezy dac co
        > > najmniej pol rolu a moze i rok bo znalezienie BMR w Iraku
        > > bedzie trudne i mozolne. Teraz natomiast twierdza, ze skoro
        > > koalicja nie znalazla jej w pare tygodni po wojnie to bron taka
        > > nie istnieje. Panowie! nie mozna zjesc ciastka i nadal go miec:
        > > albo-albo! Dajcie koalicji te same 6 miesiecy, obejmijcie
        > > poszukiwaniami Syrie i Liban, a dopiero potem krtykujcie, nie
        > > mowiac juz o insynuowaniu oszustwa.

        > Kolego, ty caly czas nie rozrozniasz dwoch prostych rzeczy. Nikt nam nie
        > mowil, ze wojsko amerykanskie pojdzie do Iraku "szukac" dowodow. Nam
        > powiedziano, ze takie dowody sa. Teraz sie okazuje, ze ich nie ma, i trzeba
        > szukac. Wtedy bylo "wiadomo, ze Irak bron taka posiada". A przed Kopernikiem
        > bylo "wiadomo, ze Ziemia jest plaska".

        KOlego,

        to Ty nie roróżniasz dwóch prostych rezczy. Tego że Saddam miał BMR niekt
        niegdy nie kwestionował (nawet ONZ, nie mówiąc o Francji i Niemcach). Jedyny
        spor dotyczy tego, czy została prezd wojna zniszczona (jak sugeruje Blix) czy
        też głęboko zakopana plus wywieziona do Syrii i Libanu, gdzie nikt niczego
        jeszcze nie sprawdzał. Pożywiom, uwidim.
        • Gość: MM Re: Saddam tez nie istnial, bo nie wiadomo gdzie IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 10.06.03, 20:59
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          > > Kolego, ty caly czas nie rozrozniasz dwoch prostych rzeczy. Nikt nam nie
          > > mowil, ze wojsko amerykanskie pojdzie do Iraku "szukac" dowodow. Nam
          > > powiedziano, ze takie dowody sa. Teraz sie okazuje, ze ich nie ma, i trzeb
          > a
          > > szukac. Wtedy bylo "wiadomo, ze Irak bron taka posiada". A przed Koperniki
          > em
          > > bylo "wiadomo, ze Ziemia jest plaska".
          >
          > KOlego,
          >
          > to Ty nie roróżniasz dwóch prostych rezczy. Tego że Saddam miał BMR niekt
          > niegdy nie kwestionował (nawet ONZ, nie mówiąc o Francji i Niemcach). Jedyny
          > spor dotyczy tego, czy została prezd wojna zniszczona (jak sugeruje Blix) czy
          > też głęboko zakopana plus wywieziona do Syrii i Libanu, gdzie nikt niczego
          > jeszcze nie sprawdzał. Pożywiom, uwidim.

          A czy ja kwestionuje, ze Irak kiedys taka bron mial? Nie. Natomiast kwestionuje
          fakt, ze je JESZCZE MIAL TUZ PRZED AMERYKANSKIM ATAKIEM. Byly wystarczajace
          przyczyny aby wierzyc, ze zostala ona zniszczona (tak twierdzil m.in. ziec
          Saddama w 1995 roku, gdy uciekl na Zachod). Aby zweryfikowac te informacje,
          wyslano do Iraku inspektorow.

          Bush natomiast sklamal twierdzac, ze ma konkretne dowody na istnienie tej
          broni. Powiedzial to w Kongresie aby zdobyc ich glosy przyzwalajace na agresje.
          Powiedzial to 17 marca tuz przed atakiem. To dlaczego teraz nie ma tych
          dowodow? Co sie z nimi stalo? Dlaczego dopiero musi ich szukac? Czy ty nie
          widzisz tej prostej roznicy?

          Naprawde, musisz popracowac troche nad technika propagandy, bo zbyt wiele jest
          latwo zauwazalnych luk w twojej argumentacji. Ja na przyklad nie zgadzam sie,
          aby dawac Bushowi pol roku na jej znalezienie, bo on nie chcial udzielic pol
          roku czasu inspektorom. No free rides, he must pay!!!

    • Gość: babariba Administracja Busha tłumaczy, że nie oszukiwa IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 23:04
      facet, co ty pierdolisz... Zapominasz, że inspektorzy ONZ-owscy pracowali w kraju rządzonym przez Hussajna i niechętnej kontrolom administracji reżimu. Teraz mają (???) wszelką pomoc okupantów i tę broń powinni znaleźć natychmiast przy pomocy Amerykanów, którzy twierdzili, że są pewni że broń jest, wiedzą gdzie jest, jeno tej wiedzy nie mogą ujawnić, że by nie spalić swoich źródeł informacji.
      I jeszcze jedno, wąglika na dobra sprawę można uhodować w łażience mojej teściowej, Broni masowego przerażenia. Do budowy broni A i C łazienka taka nie wystarczy, chociaż moja teściowa jest ciężka cholera - potrzebne sa do tego wielkie instalacje przemysłowe, których nie da się ukryć w łazience Broni m.p.
      ********************************************************
      Gość portalu: meerkat napisał(a):

      > Przeciwnicy wojny upierali sie ze inspektorom ONZ nalezy dac co
      > najmniej pol rolu a moze i rok bo znalezienie BMR w Iraku
      > bedzie trudne i mozolne. Teraz natomiast twierdza, ze skoro
      > koalicja nie znalazla jej w pare tygodni po wojnie to bron taka
      > nie istnieje. Panowie! nie mozna zjesc ciastka i nadal go miec:
      > albo-albo! Dajcie koalicji te same 6 miesiecy, obejmijcie
      > poszukiwaniami Syrie i Liban, a dopiero potem krtykujcie, nie
      > mowiac juz o insynuowaniu oszustwa.
    • Gość: Jan K. Co powiedział Donald Rumsfeld IP: *.asm.bellsouth.net 09.06.03, 02:25
      Media <głównie lewackie - JK> rozgłaszają wszem i wobec jako naszą klęskę, że
      nie znaleźliśmy Broni Masowego Rażenia i wyciągają z tego wniosek, że takiej
      broni nigdy nie było. A przecież do tej pory nie znaleźliśmy Saddama Husajna i
      jego synów a jakoś <ci sami lewacy> nie kwestionują istnienia tych panów.

      Jan K.

      Gość portalu: meerkat napisał(a):

      > Przeciwnicy wojny upierali sie ze inspektorom ONZ nalezy dac co
      > najmniej pol rolu a moze i rok bo znalezienie BMR w Iraku
      > bedzie trudne i mozolne. Teraz natomiast twierdza, ze skoro
      > koalicja nie znalazla jej w pare tygodni po wojnie to bron taka
      > nie istnieje. Panowie! nie mozna zjesc ciastka i nadal go miec:
      > albo-albo! Dajcie koalicji te same 6 miesiecy, obejmijcie
      > poszukiwaniami Syrie i Liban, a dopiero potem krtykujcie, nie
      > mowiac juz o insynuowaniu oszustwa.
      • Gość: MM Re: Co powiedział Donald Rumsfeld IP: *.dyn.optonline.net 09.06.03, 02:40
        Gość portalu: Jan K. napisał(a):

        > Media <głównie lewackie - JK> rozgłaszają wszem i wobec jako naszą klęskę
        > , że
        > nie znaleźliśmy Broni Masowego Rażenia i wyciągają z tego wniosek, że takiej
        > broni nigdy nie było. A przecież do tej pory nie znaleźliśmy Saddama
        Husajna i
        >
        > jego synów a jakoś <ci sami lewacy> nie kwestionują istnienia tych panów.
        >
        > Jan K.
        >

        Co nie przeszkadzalo "wam" twierdzic przez dwa tygodnie, ze Saddam Hussein
        najprawdopodobniej zostal zabity. Potem sie okazalo, ze tak nie jest.

        "Media lewackie"? Mowi o tym wiekszosc mediow na calym swiecie (Za wyjatkiem
        USA i Izraela, gdze sa one w mniejszosci)
        • Gość: Slav Re: Co powiedział Donald Rumsfeld IP: 194.131.46.* 09.06.03, 03:27
          > > >nie znaleźliśmy Broni Masowego Rażenia i wyciągają z tego
          wniosek, że takiej broni nigdy nie było. A przecież do tej
          pory nie znaleźliśmy Saddama Husajna i jego synów a jakoś <ci
          sami lewacy> nie kwestionują istnienia tych panów.
          > > >
          Odnalezienie Saddama Husajna i jego synow nie ma juz
          specjalnego znaczenia a nawet w obecnej sytuacji byloby
          niewygodne dla administracji amerykanskiej. Natomiast
          odnalezienie BMR ma, bo jest to deklarowane przez te
          administracje zagrozenie dla Ameryki i w konsekwencji powod
          napasci na niezalezne panstwo. To nie lewacy ale spoleczenstwo
          amerykanskie zada dowodow. Prosci Amerykanie moze i sa
          niedoksztalceni ale sa uczciwi.
          • Gość: meerkat Czemu szukamy BMR IP: 152.75.142.* 09.06.03, 14:19
            Gość portalu: Slav napisał(a):

            > > > >nie znaleźliśmy Broni Masowego Rażenia i wyciągają z tego
            > wniosek, że takiej broni nigdy nie było. A przecież do tej
            > pory nie znaleźliśmy Saddama Husajna i jego synów a jakoś <ci
            > sami lewacy> nie kwestionują istnienia tych panów.
            > > > >
            > Odnalezienie Saddama Husajna i jego synow nie ma juz
            > specjalnego znaczenia a nawet w obecnej sytuacji byloby
            > niewygodne dla administracji amerykanskiej. Natomiast
            > odnalezienie BMR ma, bo jest to deklarowane przez te
            > administracje zagrozenie dla Ameryki i w konsekwencji powod
            > napasci na niezalezne panstwo. To nie lewacy ale spoleczenstwo
            > amerykanskie zada dowodow. Prosci Amerykanie moze i sa
            > niedoksztalceni ale sa uczciwi.


            Ustalenie losu S.H. jest BARDZO WAZNE, bowiem wielu Irakijczyków, w tym
            irackich naukowców, specjalistów od BMR obawia się, że może jeszcze wrócić i
            dlatego trzyma gębę na kłódkę. Zas co do BMR- to właśnie dlatego szukamy, żeby
            nikt nie powiedział, że pretekst do wojny był wyssany z brudnego
            imperialistycznego palca.
            • Gość: MM Re: Czemu szukamy BMR IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 09.06.03, 20:44
              Gość portalu: meerkat napisał(a):

              >
              > Ustalenie losu S.H. jest BARDZO WAZNE, bowiem wielu Irakijczyków, w tym
              > irackich naukowców, specjalistów od BMR obawia się, że może jeszcze wrócić i
              > dlatego trzyma gębę na kłódkę. Zas co do BMR- to właśnie dlatego szukamy,
              żeby
              > nikt nie powiedział, że pretekst do wojny był wyssany z brudnego
              > imperialistycznego palca.

              Bo tak wlasnie bylo! Przypomne ci, ze to wlasnie Dubya nie chcial przedluzac
              inspekcji i wrzeszczal "Jak dlugo jeszcze musze czekac". Jezeli on nie mogl
              czekac pol roku na efekty pracy inspektorow, to dlaczego do jasnej cholery my
              mamy czekac na niego? Tym bardziej, ze od dwoch miesiecy ma nieograniczony
              dostep do wszystkiego, czego istnienia dowody podobno mial juz przedtem (nie
              chcial ich ujawnic ze wzgledu na bezpieczenstwo zrodel informacji).

              Naprawde, trzeba miec duzo samozaparcia zeby sie upierac, ze cos tu nie
              smierdzi. Albo po prostu ma sie selektywne podejscie do obiektywnych faktow.
              Ale, jak mawiali komunisci, tym gorzej dla faktow, prawda?
        • Gość: A.D. He,he... IP: *.mco.bellsouth.net 09.06.03, 03:45
          Gość portalu: MM napisał(a):

          > Gość portalu: Jan K. napisał(a):
          >
          > > Media <głównie lewackie - JK> rozgłaszają wszem i wobec jako naszą k
          > lęskę
          > > , że
          > > nie znaleźliśmy Broni Masowego Rażenia i wyciągają z tego wniosek, że taki
          > ej
          > > broni nigdy nie było. A przecież do tej pory nie znaleźliśmy Saddama
          > Husajna i
          > >
          > > jego synów a jakoś <ci sami lewacy> nie kwestionują istnienia tych p
          > anów.
          > >
          > > Jan K.
          > >
          >
          > Co nie przeszkadzalo "wam" twierdzic przez dwa tygodnie, ze Saddam Hussein
          > najprawdopodobniej zostal zabity. Potem sie okazalo, ze tak nie jest.
          >
          > "Media lewackie"? Mowi o tym wiekszosc mediow na calym swiecie (Za wyjatkiem
          > USA i Izraela, gdze sa one w mniejszosci)

          >> Przesiewaja przez sitko setki ton gruzow aby koniecznie udowodnic ze jednak
          Saddam Hussain zginal/istnial/etc. Nawet wysyla sie pojazdy na ...Marsa, bo
          tam tez pustynie i Saddam wraz ze swoje 'bronia masowego razenia' mogl
          tramwajem pojechac...
      • pstateista Kolejny Polak co robi z siebie jankesa!! 09.06.03, 12:34
        Gość portalu: Jan K. napisał(a):

        > Media <głównie lewackie - JK> rozgłaszają wszem i wobec jako naszą klęskę
        > , że
        > nie znaleźliśmy Broni Masowego Rażenia i wyciągają z tego wniosek, że takiej
        > broni nigdy nie było. A przecież do tej pory nie znaleźliśmy Saddama Husajna i
        > jego synów a jakoś <ci sami lewacy> nie kwestionują istnienia tych panów.
        >
        > Jan K.

        Wy tak? Janie Kłamco? Jeśli piszesz, mistrzuniu, po Polsku i podajesz się za
        Amerykańca, to albo jesteś dyplomatą amerykańskim w Polsce (mikroskopijne
        szanse), albo zwykłym w ząbek czesam Polakiem, który zdradziecko wyżekł się
        ojczyzny na rzecz USA. To przez takich jak ty powstało rasistowskie określenie
        "Polaczek"!!
        • Gość: meerkat Nie obrażac Południowców!!! IP: 152.75.142.* 09.06.03, 14:16
          pstateista napisał:

          > Gość portalu: Jan K. napisał(a):
          >
          > > Media <głównie lewackie - JK> rozgłaszają wszem i wobec jako naszą k
          > lęskę
          > > , że
          > > nie znaleźliśmy Broni Masowego Rażenia i wyciągają z tego wniosek, że taki
          > ej
          > > broni nigdy nie było. A przecież do tej pory nie znaleźliśmy Saddama Husaj
          > na i
          > > jego synów a jakoś <ci sami lewacy> nie kwestionują istnienia tych p
          > anów.
          > >
          > > Jan K.
          >
          > Wy tak? Janie Kłamco? Jeśli piszesz, mistrzuniu, po Polsku i podajesz się za
          > Amerykańca, to albo jesteś dyplomatą amerykańskim w Polsce (mikroskopijne
          > szanse), albo zwykłym w ząbek czesam Polakiem, który zdradziecko wyżekł się
          > ojczyzny na rzecz USA. To przez takich jak ty powstało rasistowskie
          określenie
          > "Polaczek"!!

          Tylko część Amerykanów to Yankesi, więc proszę nie obrażać Południowców,
          dumnych potomków Konfederatów oraz coraz liczniejszych w USA Latynosów. Poza
          tym, jest rochę rodowitych Anglosasów, którzy znają polski ( tak, tak).

          A porównanie z Saddamem bardzo mi się podoba. Idąc po tej samej linii chciałbym
          zauważyć, że Boga też nikt nigdy nie widział (nawet przed wojną), a jednak
          miliony ludzi są głęboko przekonane, że istnieje, i nawet zabijają w jego
          imieniu miliony innych którzy w to nie wierzą.

          P.S. Antymeterii też nikt nigdy nie widział, podobnie jak czarnych dziur!
          • Gość: MaDeR Re: Nie obrażac Południowców!!! IP: *.ima.pl 10.06.03, 15:07
            Nie dość, że propagandzista (czyli z definicji kłamca), to niedouczony.

            > P.S. Antymeterii też nikt nigdy nie widział, podobnie jak czarnych dziur!
            Antymaterie nie tylko widziano, ptysiu, ale i WYTWORZONO w akceleratorach.
            Oczywiście, aktualnie są to pojedyńcze antyatomy wodoru.

            Czarne dziury zaś zarejestrowano w sporej ilości np w centrach galaktyk.

            Och, a jeśli ci chodzi o ZOBACZENIE antymaterii i czarnej dziury swoim własnym,
            gołym i kaprawym _okiem_, to masz chłopie problem.
    • Gość: msz Dowod przez wiare IP: *.sympatico.ca 09.06.03, 04:50
      Gość portalu: meerkat napisał(a):

      > Przeciwnicy wojny upierali sie ze inspektorom ONZ nalezy dac co
      > najmniej pol rolu a moze i rok bo znalezienie BMR w Iraku
      > bedzie trudne i mozolne. Teraz natomiast twierdza, ze skoro
      > koalicja nie znalazla jej w pare tygodni po wojnie to bron taka
      > nie istnieje. Panowie! nie mozna zjesc ciastka i nadal go miec:
      > albo-albo! Dajcie koalicji te same 6 miesiecy, obejmijcie
      > poszukiwaniami Syrie i Liban, a dopiero potem krtykujcie, nie
      > mowiac juz o insynuowaniu oszustwa.

      Grunt to dobre przekonanie:
      GW:
      "Wczoraj prezydenta bronił szef dyplomacji Colin Powell. W
      wywiadzie dla telewizji Fox News sekretarz stanu USA powiedział,
      że nadal jest stuprocentowo przekonany, iż iracka broń masowego
      rażenia zostanie wreszcie odnaleziona."
    • Gość: pacyfista www.panstwozla.pl i wszystko jasne IP: *.173.203.62.dial.bluewin.ch 09.06.03, 07:49
      • Gość: Joe Re: USA - najwiekszy posiadacz BMR IP: *.ext.ti.com 09.06.03, 11:03
        Gość: meerkat powiedzial: Alez oczwiscie ze ma, niemal tyle co Rosja w broniach
        A. Nie ma juz natomiast broni B., a bron C jest w trakcie (kosztownej)
        likwidacji.
        Nonsens - Stany Zjednoczone sa obecnie najwiekszym posiadaczem wszystkich
        broni masowej zaglady - A, B, C i srodkow ich przenoszenia. Badania waglika,
        ktory zabil kilka osob na poczcie w Stanach wskazuja, ze pochodzi on z
        amerykanskich laboratoriow wojskowych. Waglik to bron biologiczna. Stany po II
        wojnie swiatowej przejely niemieckich lekarzy robiacych proby z bronia
        biologiczna w obozach koncentracyjnych i zaczely rozwijac wszystkie bronie
        masowej zaglady. W 2001 roku Stany byly jednym z nielicznych krajow, ktory nie
        podpisaly zakazu posiadania broni biologicznej.
        • Gość: meerkat Najpierw sprawdz (BMR) potem pisz IP: 152.75.142.* 09.06.03, 14:25
          Gość portalu: Joe napisał(a):

          > Gość: meerkat powiedzial: Alez oczwiscie ze ma, niemal tyle co Rosja w
          broniach
          >
          > A. Nie ma juz natomiast broni B., a bron C jest w trakcie (kosztownej)
          > likwidacji.
          > Nonsens - Stany Zjednoczone sa obecnie najwiekszym posiadaczem wszystkich
          > broni masowej zaglady - A, B, C i srodkow ich przenoszenia. Badania waglika,
          > ktory zabil kilka osob na poczcie w Stanach wskazuja, ze pochodzi on z
          > amerykanskich laboratoriow wojskowych. Waglik to bron biologiczna. Stany po
          II
          > wojnie swiatowej przejely niemieckich lekarzy robiacych proby z bronia
          > biologiczna w obozach koncentracyjnych i zaczely rozwijac wszystkie bronie
          > masowej zaglady. W 2001 roku Stany byly jednym z nielicznych krajow, ktory
          nie
          > podpisaly zakazu posiadania broni biologicznej.

          Widze, że fakty Ci nie przeszkadzają. Bron B USA zlikwidowały w psrawdzalny
          sposśb. Największym arsenałem broni A dysponuje (podobnie jak w przeszłosci)
          Moskwa- sprawdz dane układowe. Broń C jest w trakcie likwidacji (też
          sprawedzalnej!) Podpisanie lub niepodpisanie układów o niczym nie świadczy
          Rosja, Iran Korea Północna itd. też podpisały rozmaite układy i co?
      • Gość: J.K. Zywiec... i wszystko jasne... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.06.03, 11:09
        Pasyf, ciagle mylisz hasla...

        Co to jest to Twoje "podwozie.pl"?, ktore tu ciagle reklamujesz?
        Do poloneza?

        Swoja droga, mowilem Ci chlopie, ze bedziemy w jednym obozie...

        I stalo sie.
        obaj walczymy teraz o pokoj w Iraku.
        Ty jako z gruntu przeciwnik wojen, nie chcesz chyba tam zadnej nowej wojny?
        Ja tez nie.
        I widzisz, jak to milo sie czasem z bylym oponentem zgodzic.

    • indris Kłamstwa USA stają się ewidentne 09.06.03, 10:59
      Inspektorzy ONZ mieli nieskrępowany dostęp do wszystkich miejsc w Iraku. Jeżeli
      Amerykanie mieli swoje informacje wywiadowcze, na temat lokalizacji tej broni,
      to mogli je po prostu inspektorom przekazać. Jak wiadomo, nie zrobili tego.
      Tłumaczyli to wtedy troską o bezpieczeństwo źródeł informacji. Gdyby nawet w to
      uwierzyć, to po upadku władzy Husajna powody tej troski znikły. A broni wciąż
      nie ma...
      Faktem jest też, że Husajn żadnej BMR nie użył, ani nawet nie próbował. A
      przecież miał to byc krwawy tyran bez żadnych skrupułów. Co więc miałoby go
      powstrzymać w obliczu klęski ?
      Jedyne, co jest tu niewiadome, to odpowiedź na pytanie: czy Bush świadomie
      kłamał, czy dał się okłamać.
      • marcus_crassus idris...a kogo to teraz obchodzi???nie ma 09.06.03, 11:05
        tyrana i juz,ludzie nie laduja w masowych grobach...USA wkroczylo militarnie
        na caly obszar bliskiego wschodu zabezpieczajac teren przed mozliwym rozwojem
        terroryzmu...

        jak sie Syria i Iran beda buntowaly i wspieraly terroryzm a takze beda
        popieraly islamski fundamentalizm to tez zostana "wyzwolone"...

        :)))

        vae victis:))

        ps-i nie pieprz glupot o zlosci ludzi z USA na Busha bo zupelnie nie masz
        pojecia o nastrojach w USA - wszyscy ktorzy popierali Busha sa za nim caly
        czas...a o broni gadaja ci co byli przeciwni - np notorycznie pojawiajacy sie
        senator Byrd...

        otrzezwiej Indris - USA zwyciezylo i jak trzeba bedzie zwyciezy znowu:)))))(np
        w Syrii)

        poza tym faktyczna prawda jest taka ze ceny ropy leca w dol...a wiec
        gospodarka swiatowa i USA idzie w gore:))))top kolejny symbol kto osiagnal
        swoje cele:))))

        vae victis
        • Gość: Arab Uczciwych ludzi, debilu! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.03, 11:36
          • Gość: gościu Kogo to obchodzi ... IP: 217.153.90.* 09.06.03, 12:22
            Straszne jest że słabi nie mają nic do powiedzenia a silnym
            wystarczy tylko trochę propagandy żeby rozpirzyć dowolny kraj na
            ziemi. A że kilku nieudacznikom to sie nie podoba? A kogo to
            obchodzi. Tyle nasze co sobie ponarzekamy. Na pewne sprawy nie
            mamy żadnego wpływ, choć ciężko się do tego przyznać. Tak jak
            nie mieliśmy nic do gadania w 1939, tak Irakijczycy nie mają nic
            do gadania teraz. A że niektórzy ludzie na świecie z tym się nie
            zgadzają ? W 1939 też niektórzy się nie zgadzali. Świat ma to w
            dupie - za duże interesy jak na nas ...
        • indris kogo to teraz obchodzi ? 09.06.03, 12:18
          Np. przeciwników politycznych ekipy Busha - w przyszłym roku wybory
          prezydenckie w USA. A nawet i jego zwolennicy nie zapobiegli zajęciu się
          sprawą przez komisje Kongresu. Podobną sytuację ma w Wielkiej Brrytanii Tony
          Blair.
          Obchodzi to równiez wielu ludzi na całym świeccie, znacznie więcej niż to
          sobie wyobraża marcus_crassus. Wbrew jego prymitywnym maksymom z innej epoki na
          świecie nie tylko goła siła się liczy. Podobny do marcusa błąd robił kiedys juz
          J. W. Stalin zadając słynne pytanie: "ile dywizji ma Papież ?".
          • Gość: J.K. Nie bierz marzen za rzeczywistosc... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.06.03, 12:26
            wprawdzie nie tylko sila sie liczy, ale glownie...
            argumenty "niesilowe" (czyli nie zwiazane z interesami, a z etyka, zasadami
            itd...) tylko niekiedy moga "przebic" argumenty silowe..

            Romawialem kiedys z pewnym znanym politykiem, ktory b. dlugo byl u wladzy...
            Po dluzszej rozmowie dalem sie przekonac, mimo, ze kiedys tez myslalem
            tak, jak Ty.

            a co do Busha. zakladam sie o kazda sume.
            Wygra nastepne wybory (jak nic nieprzewidzialnego sie w miedzyczasie
            nie stanie).
            a nawet jak nie, to i tak wlos mu z glowy nie spadnie.
            ma po prostu poparcie wiekszosci establishmentu amerykanskiego.
            A o to w tym wszystkim glownie chodzi.
            • pstateista Kto tu qrwa mówi o etyce???!!! 09.06.03, 12:42
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > wprawdzie nie tylko sila sie liczy, ale glownie...
              > argumenty "niesilowe" (czyli nie zwiazane z interesami, a z etyka, zasadami
              > itd...) tylko niekiedy moga "przebic" argumenty silowe..
              Z jaką etyką, czy z pośrednim wymordowaniem prawie 2mln Irakijczyków przez USA
              (ludobójcze embargo, incjowanie buntów Kurdów i Szyitów, agresje i niszczenie
              celów cywilnych)! Pierdolonym jankeskim zboczeńcom chodzi tylko o ropę i o nic
              więcej!

              > Romawialem kiedys z pewnym znanym politykiem, ktory b. dlugo byl u wladzy...
              > Po dluzszej rozmowie dalem sie przekonac, mimo, ze kiedys tez myslalem
              > tak, jak Ty.


              > a co do Busha. zakladam sie o kazda sume.
              > Wygra nastepne wybory (jak nic nieprzewidzialnego sie w miedzyczasie
              > nie stanie).
              Jasne dobrze reprezentuje ideologię faszystowskiej Pax Americana i przy pomocy
              zaćpanych ludobójców z USArmy rozwija wpływy amerykańskich koncernów. To się
              koncernom podoba i pokażą w TV ociemniałemu amerykańskiemu narodowi że BuSSh
              jest the best. Taka to jest złudna demokracja w USA.

              > a nawet jak nie, to i tak wlos mu z glowy nie spadnie.
              > ma po prostu poparcie wiekszosci establishmentu amerykanskiego.
              > A o to w tym wszystkim glownie chodzi.
              Właśnie zbrodniczego establishmentu, czyli jebanej junty z Białego Domu!!!
          • marcus_crassus komisje kongresu zajmowaly sie straszna 09.06.03, 12:41
            iloscia durnych spraw, o ile sie nie myle nawet tym czy "ufo to marsjanie";))))
            jak mozna napisac w wolnym tlumaczeniu prace pewnej komisji:))))))

            idnris-dorosnij:)))
            • indris komisje kongresu zajmowaly się... 09.06.03, 12:47
              ...również Watergate.
          • Gość: meerkat W czym leży siła Ameryki? IP: 152.75.142.* 09.06.03, 14:32
            indris napisał:

            > Np. przeciwników politycznych ekipy Busha - w przyszłym roku wybory
            > prezydenckie w USA. A nawet i jego zwolennicy nie zapobiegli zajęciu się
            > sprawą przez komisje Kongresu. Podobną sytuację ma w Wielkiej Brrytanii Tony
            > Blair.
            > Obchodzi to równiez wielu ludzi na całym świeccie, znacznie więcej niż to
            > sobie wyobraża marcus_crassus. Wbrew jego prymitywnym maksymom z innej epoki
            na
            >
            > świecie nie tylko goła siła się liczy. Podobny do marcusa błąd robił kiedys
            juz
            >
            > J. W. Stalin zadając słynne pytanie: "ile dywizji ma Papież ?".

            Zgadzam się z autorem. Siła Ameryki nie polelega na ilości dywizji. Jej siła
            polega na jej bazie naukowo-technicznej i przeymsłowej oraz przedsiębiorczości
            Amerykanów w ogóle. Potencjał militarny jest jedynie wypadkową tych czynników.
        • pstateista Ciebie nazistowska qrwo obchodzi tylko 09.06.03, 12:37
          faszystowska rzesza Pax Americana! Budowana poprzez miliony niewinnych ofiar.
          Zejdź lepiej na swój poziom i dołącz do swego jebanego fanclubu!!

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=6400194
    • Gość: bk Re: Administracja Busha tłumaczy, że nie oszukiwa IP: *.minntech.com 09.06.03, 16:58
      A dlaczego az 6 miesiecy, przeciez Powell pokazywal jak
      dzieciakom zdjecia konkretnych miejsc, ruchomych labolatoriow a
      nawet rozmow telefonicznych. Na podstawie tak "niezbitych"
      dowodow mozna by to bylo znalezc w ciagu tygodnia.
      A tak na serio to te dowody byly zfabrykowane i bezpodstawne
      doprowadzily do nielegalnej agresji i okupacji suwerennego kraju.
      Odpowiedzialni musza zostac predzej czy pozniej ukarani, zyjemy
      w 21 wieku, tu nie "dziki Zachod".
      • Gość: meerkat Re: Administracja Busha tłumaczy, że nie oszukiwa IP: 152.75.142.* 09.06.03, 17:24
        Gość portalu: bk napisał(a):

        > A dlaczego az 6 miesiecy, przeciez Powell pokazywal jak
        > dzieciakom zdjecia konkretnych miejsc, ruchomych labolatoriow a
        > nawet rozmow telefonicznych. Na podstawie tak "niezbitych"
        > dowodow mozna by to bylo znalezc w ciagu tygodnia.
        > A tak na serio to te dowody byly zfabrykowane i bezpodstawne
        > doprowadzily do nielegalnej agresji i okupacji suwerennego kraju.
        > Odpowiedzialni musza zostac predzej czy pozniej ukarani, zyjemy
        > w 21 wieku, tu nie "dziki Zachod".

        a kto ma ich ukarać i jak?
        • Gość: MM Re: Administracja Busha tłumaczy, że nie oszukiwa IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 09.06.03, 20:47
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          > a kto ma ich ukarać i jak?

          Widzisz, i tu wkraczamy w sedno sprawy. Bush i jego klika realizuja swoja
          pseudopolityke nie dlatego, ze przemawia za tym racja stanu, ale dlatego, ze
          moga (na razie) i malo kto moze ich powstrzymac. To sie nazywa machtpolitik i z
          niczym pozytywnym sie nie kojarzy. Prosze wiec przestac pieprzyc farmazony
          o "slusznej sprawie" i BMZ.
          • Gość: meerkat Wojny prewencyjne, za czy przeciw??? IP: *.rasserver.net 10.06.03, 11:43
            Gość portalu: MM napisał(a):

            > Gość portalu: meerkat napisał(a):
            >
            > > a kto ma ich ukarać i jak?
            >
            > Widzisz, i tu wkraczamy w sedno sprawy. Bush i jego klika realizuja swoja
            > pseudopolityke nie dlatego, ze przemawia za tym racja stanu, ale dlatego, ze
            > moga (na razie) i malo kto moze ich powstrzymac. To sie nazywa machtpolitik
            i z
            >
            > niczym pozytywnym sie nie kojarzy. Prosze wiec przestac pieprzyc farmazony
            > o "slusznej sprawie" i BMZ.

            Zakladam, ze gdyby Francja i Anglia postanowily prewencyjnie zaatakowac III
            Rzesze np. w 38mym roku to tez bys uwazal ze nie jest to "sluszna sprawa"?
            • Gość: krzych Re: Wojny prewencyjne, za czy przeciw??? IP: 80.48.251.* 10.06.03, 14:35
              kolo co ty piszesz jakie ty sytuacje poruwnujesz kto tu jest
              agresorem to irak powinien wszczac wojne prewencyjna bo
              wiedział ze usa beda agresorem.
            • Gość: Tysprowda Re: Wojny prewencyjne, za czy przeciw??? IP: 193.188.161.* 10.06.03, 14:36
              Zakladam, ze gdyby Anglia i Francja prewencyjnie zaatakowaly USSA w polowie 19.
              wieku, przed grabieza terytoriow meksykanskich, to bys tez uwazal to za sluszna
              sprawe.
              • Gość: meerkat Re: Wojny prewencyjne, za czy przeciw??? IP: 152.75.142.* 10.06.03, 15:26
                Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

                > Zakladam, ze gdyby Anglia i Francja prewencyjnie zaatakowaly USSA w polowie
                19.
                >
                > wieku, przed grabieza terytoriow meksykanskich, to bys tez uwazal to za
                sluszna
                >
                > sprawe.
                A cóż to ma wspólnego z ceną ryb? Anglia zaatakowała w l812 i co? A Meksyk
                teraz prowadzi pokojową rekonkwistę i nikt w Ameryce jakoś nie protestuje. Ale
                na pytanie o III Rzeszę wolisz nie odpowiadać, prawda?
            • Gość: MM Re: Wojny prewencyjne, za czy przeciw??? IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 10.06.03, 17:07
              Gość portalu: meerkat napisał(a):


              > Zakladam, ze gdyby Francja i Anglia postanowily prewencyjnie zaatakowac III
              > Rzesze np. w 38mym roku to tez bys uwazal ze nie jest to "sluszna sprawa"?

              Czyzbys porownywal Irak do III Rzeszy? Robiac to, starasz sie odgrywac na
              ludzkich emocjach, starajac sie uzyskac przewidziany efekt. Typowy chwyt
              propagandowy, tym bardziej, ze porownanie takie ma sie nijak do rzeczywistosci.

              Poza tym, jest to temat, w ktorym latwo mi bedzie wykazac twoja ignorancje.

              Po pierwsze, Irak nie zremilitaryzowal sie. Rojenia Waszyngtonu dotyczace
              rzekomych skladow broni nie sprawdzily sie.

              Po drugie, po pierwszej wojnie w Zatoce nie wysuwal zadan terytorialnych w
              stosunku do swoich sasiadow.

              Po trzecie, przed obecna wojna, Irak nie byl w stanie zaatakowac nikogo. Saddam
              nie mogl nawet sprawowac kontroli nad wiekszoscia swojego terytorium, nie
              mowiac juz o zagrazaniu innym. A to ze przyklaskiwal gdy cos sie przydarzylo
              jego wrogom - coz, to tylko natura ludzka i wielu jest jemu podobnych (na czele
              z Dubya).

              Po czwarte, w 1938 roku Anglia nie byla zainteresowana atakiem na Niemcy, bo
              stanowily one przeciwwage dla Francji na kontynencie. Wiec tego typu argument
              to tylko gdybanie. Jedyne, do czego mozna bylo sie przyczepic w stosunku do
              Niemiec, to rozbudowa niemieckiej armii - ktora nastapila za zgoda Francji i
              Anglii (patrz na przyklad na ugode pomiedzy Niemcami a Anglia o rozbudowie
              floty z 1935 r.) - oraz remilitaryzacja Nadrenii, przeciwko ktorej nie
              oponowala zainteresowana Francja, bo wowczas rozbudowali juz swoja linie
              Maginota.

              Tak naprawde, do momentu wybuchu wojny ani Francja ani Anglia tak naprawde nie
              mialy pretekstu, aby zaatakowac Niemcy, poniewaz wszystko odbywalo sie albo na
              drodze referendum, albo traktatow. Nie mozna jednak wszczynac wojny bo komus
              sie nie podoba umowa miedzy dwoma innymi krajami. Gdyby sie postawili podczas
              konferencji w Monachium i zaoferowali gearancje dla Czechoslowacji, zmuszajac
              Hitlera do ataku zbrojnego - to inna sprawa. Ale bez tego, atak bylby
              nielegalny i uczynilby Hitlera ofiara agresji. Bez tego, mogli co najwyzej
              kontynuowac sankcje gospodarcze, ale wowczas Niemcy nie ucierpialyby tak
              bardzo, bo mialy wielu sympatykow w USA. Jezeli mi nie wierzysz, poczytaj sobie
              prase sprzed wojny, na przyklad artykul o 'Nowym Berlinie' jaki ukazal sie
              w 'National Geographic' w numerze z lutego 1937r.

              Jest natomiast jedno bedzo razace podobienstwo miedzy Niemcami na poczatku lat
              1930-tych a Irakiem sprzed roku. W obu przypadkach traktaty pokojowe z
              poprzedniej wojny byly zbyt surowe i doprowadzily do ruiny kraju. Stalo sie tak
              zwlaszcza podczas Traktatu Wersalskiego, ktory nalozyl na Republike Weimarska
              takie restrykcje, ze nie mogla ona sobie z nimi w zaden sposob poradzic.

              Az nie moge sie doczekac na twoja odpowiedz. Nie sadze jednak, ze zmienisz
              zdanie, bo to by sie wiazalo z utrata pracodawcy.
    • Gość: krzych Re: Administracja Busha tłumaczy, że nie oszukiwa IP: 80.48.251.* 10.06.03, 14:21
      a moze powinnismy przeszukac ciebie
      • Gość: meerkat Poszukajcie MBR w Ssyrii i Libanie IP: 152.75.142.* 10.06.03, 15:28
        Gość portalu: krzych napisał(a):

        > a moze powinnismy przeszukac ciebie

        Przeszukjacie lepiej Syrię,Liban, a nawet Libię- coś irackiego się pewnie
        znajdzie!
        • Gość: MM Re: Poszukajcie MBR w Ssyrii i Libanie IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 10.06.03, 21:30
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          > Gość portalu: krzych napisał(a):
          >
          > > a moze powinnismy przeszukac ciebie
          >
          > Przeszukjacie lepiej Syrię,Liban, a nawet Libię- coś irackiego się pewnie
          > znajdzie!

          Cos ty sie tak tej Syrii i Libanu uczepil? Przygotowujesz grunt pod nowa
          inwazje? Likudnicy ci teksty pisza?

          NB, w mojej kolekcji pamiatek z II wojny swiatowej znalazloby sie pewnie i cos
          niemieckiego. Czy to znaczy, ze jestem hitlerowcem?
    • Gość: Janek POLITYCY również USA to KŁAMŁIWE BESTIE IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 17:39
Pełna wersja