chrust 14.06.07, 07:05 To, ze Polska zostala przeglosowana wiecej razy niz Hiszpania swiadczy tylko o tym ze generalnie bardziej lubi stawac okoniem niz Hiszpania, a nie o tym ze ma mniejsza sile glosu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tetlian Re: Czy liczba głosów w Radzie UE naprawdę jest n 14.06.07, 07:32 PiS i tak tego nigdy nie zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
mario-radyja Artykuł merytorycznie beznadziejny. Aż antypolski. 14.06.07, 18:58 Kiedyś uważałem gości piszących o antypolskości GW za oszołomów, ale powoli zaczynam się do tego poglądu przekonywać czytając takie artykuły jak ten. No bo jak inaczej nazwać tekst który ma przekonać czytelników, że strzelić sobie w stopę jest okej, bo są rzeczy które mogą zaboleć bardziej? Opisane przypadki dotyczą STAREGO NICEJSKIEGO SYSTEMU GŁOSOWANIA, który wszystkim krajom daje równiejszy głos i po prostu zmusza do sojuszy i budowania jednomyślności. Kiedy zostanie wprowadzony nowy system podziały głosów, budowanie sojuszy będzie mniej potrzebne. Co więcej, właśnie po to jest on wprowadzany! W nowym systemie dokonano z grubsza dwóch zmian: 1. realokacji głosów na korzyść dużych 2. zmniejszenia progu większości, też na korzyść dużych A kiedy te zmiany zostaną zatwierdzone, to okaże się, że Niemcy zaczną częściej wygrywać niż dotychczas. Zamiast pisać takie niekompetentne artykuły, GW powinna się zwrócić do Słomczyńskiego, Życzkowskiego i Sożańskiego o wytłumaczenie czytelnikom o co chodzi z tym systemem pierwiastkowym. Wszystko inne to krecia robota na rzecz Niemiec. Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior wiecej publikacji 14.06.07, 19:37 Postaraj sam się przekonać o tym jak się glosuje. Raporty z ostatnich jedenastu lat są na stronach EU. www.unizar.es/euroconstitucion/library/working%20papers/Hagemann%202007.pdf Publikacji powyższa ukazuje ciekawy efekt, jest więcej jednomyślności po niż przed rozszerzeniem UE. A podejrzewanie ze nagle po zmianie liczby głosów większych krajów ukarze się prawdziwe oblicze imperialistów zza Odry to lekki świr albo paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
rm429 Czy liczba głosów w Radzie UE naprawdę jest naj.. 14.06.07, 07:39 Nie liczba glosow jest tutaj najwazniejsza a umiejetnosc budowania koalicji do poparcia lub odrzucenia. Tu niestety jako kraj przy takim koalicyjnym rzadzie i przywodcach mamy fatalna sytuacje. Czas popracowac nad tym a tego obecna ekipa nie jest w stanie zrobic. Rejtanowskie gesty wywoluja tylko ironiczny usmiech i jeszcze bardziej izoluja nasz kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Dlaczego przegrała? 14.06.07, 08:04 To obrazuje jaki poziom intelektu posiadają nasi europosłowie. Chyba nikt w Europie, poza naszym nimisterstwem oświaty nie poprze np. pomysłów pewnego profesora, specjalisty od ewolucji. A tak na marginesie sprawy. Jeśli ten system pierwiastkowy taki prawy i sprawiedliwy, to może zastosować go w naszych, krajowych wyborach? Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 ....PO przegrywa glosowania.................... 14.06.07, 08:09 w Sejmie.Czy znaczy to ze ze jest bez znaczenia?A kto wygrywa glosowania?Silniejsi czyli ci co rzadza.Podobnie w UE.Tekst antypolski. Odpowiedz Link Zgłoś
leszlong Re: ....PO przegrywa glosowania.................. 14.06.07, 11:13 @presentation: porównanie siły głosów w Radzie UE (wielkości stałej) do sytuacji w parlamencie (siła głosu jest wartością zmienną, bo zależną od wyników wyborów) jest bzdurne. Tekst ten tylko walczy z mitem, że im więcej ma się głosów tym większe ma się szanse na osiągnięcie sukcesu. Równie dobrze tekst ten jest antyniemiecki (tak samo przegrywali głosowania jak Polska) czy antyholenderski. Nie szukaj na siłę w każdym tekście GW cech antypolskich, bo prawdziwie antypolski artykuł przegapisz. Odpowiedz Link Zgłoś
jack.torrance Re: ....PO przegrywa glosowania.................. 14.06.07, 16:09 >Tekst ten tylko walczy z mitem, że im więcej ma się głosów tym > większe ma się szanse na osiągnięcie sukcesu. To znaczy że ten tekst cię przekonał, że ilość głosów nie ma żadnego znaczenia??? Naprawdę???!!! Ja rozumiem, że NIE TYLKO ilość głosów się liczy, ale (no kurde!) im więcej głosów tym lepiej. Przecież do budowania wszelkich koalicji, większości, do negocjacji przed głosowaniami itp. przystępuje się obliczając ile głosów kto ma do zaoferowania. Bo na końcu wszystkich zabiegów dyplomatycznych jest głosowanie, czyli matematyka. I wygrywa ten kto więcej zsumuje. Więc bądźmy poważni i nie wciskajmy sobie kitu: lepiej mieć więcej niż mniej. PS. A poza tym: skoro to nie ma znaczenia, to dlaczego nie może być ten nasz pierwiastek? Odpowiedz Link Zgłoś
wieslaw1 Czy liczba głosów w Radzie UE naprawdę jest naj.. 14.06.07, 08:23 Głosowania przegrywają i duzi mali.Smutne jest to, że to my najczęściej straszymy środkiem ostatecznym jakim jest weto co jest dowodem naszej bezradności Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 Liczba głosów przekłada się na decyzyjność 14.06.07, 08:26 Gazeto nie gadaj głupot... i nie odwracaj kota ogonem... Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 GW pisze już takie głupoty że aż strach... 14.06.07, 08:28 Im więcej głosów będziemy mieli tym bardziej inni będą zabiegać o nasze poparcie i tym więcej możemy ugrac w UE... Takie bezmyślne artykuły jak ten świadczą że ktoś w Gazecie nie myśli albo ma złą wolę i na siłę chce udowadniać głupie tezy... Odpowiedz Link Zgłoś
leszlong Re: GW pisze już takie głupoty że aż strach... 14.06.07, 11:20 @palestrina: Jakoś duża ilość głosów Niemcom, Hiszpanii czy Francji nie pomogła o zabieganie ich względów, skoro taka W.Brytania nie mogła te państwa przekonać do swojego pomysłu "Wielka Brytania aż siedem razy znalazła się w grupie przegłosowanych.". Mit - większa ilość głosów tym ważniejsze państwo- nie zawsze jest prawdziwy. I to jest cel artykułu. Ponadto, jakbyśmy mieli większą ilość głosów, to sądzisz, że Polska nie mając doświadczenia w zakulisowych negocjacjach (5 przegranych podobnie jak doświadczone Niemcy!!) będzie dobrym partnerem dla innych?? Wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 Re: GW pisze już takie głupoty że aż strach... 14.06.07, 16:15 Liczba przegłosowanych spraw o niczym nie świadczy... świadczy tylko że dany kraj ma częściej inne zdanie niż cała UE... Niektóre kraje jak W. Brytania mają po prostu inne zdanie i się cenią... Odpowiedz Link Zgłoś
jack.torrance Re: GW pisze już takie głupoty że aż strach... 14.06.07, 16:28 > @palestrina: Jakoś duża ilość głosów Niemcom, Hiszpanii czy Francji nie pomogła > o zabieganie ich względów, skoro taka W.Brytania nie mogła te państwa przekonać > do swojego pomysłu "Wielka Brytania aż siedem razy znalazła się w grupie > przegłosowanych.". Mit - większa ilość głosów tym ważniejsze państwo- nie zawsz > e Duże kraje przegrywają częściej niż małe, bo duże kraje są graczami w tej grze, a małe oddają swoje głosy temu kto więcej za nie zaoferuje (nie ma w tym nic złego zresztą). Warunki Luksemburga łatwo spełnić, bo czego taki mikrus może zażądać i wychodzi że Luksemburg zawsze górą:)))) Małe kraje mają dobrze. Nie dlatego, że mają mało głosów, ale dlatego że mają małe problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
patriot1 Re: GW pisze już takie głupoty że aż strach... 14.06.07, 15:07 podejrzewac gw o dobra wole to naduzycie:))popatrzcie na to zdjecie michnika z sarkozym.akurat dzisiaj kiedy prez. francjii rozmawia z prezydentem polski.na zdjeciu ponizej malutka fotografia sarkozego i kaczynskiego.?michnik to zalosny bufon i megaloman.nieusuwalna skamielina narzucajaca swoje rojenia otumanionym ludziom Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Siła państwa w UE to 14.06.07, 08:57 Siła państwa w UE to coś więcej niż arytmetyczyny współczynnik. To efektywność gospodarki, atrakcyjność dla inwestorów, dobra infrastruktura (drogi, autostrady, szybkie pociągi, lotniska), brak korupcji, niski poziom przestępczości a wysoki profesjonalnych usług turystycznych, sądownictwa czy służby zdrowia. A my nawet nie umiemy w pełni wykorzystać już tych możliwości, które dzisiaj mamy w UE. Kto bronił nam szybszego wejścia do strefy euro, jak to zrobiła już Słowenia? Następne z nowych państw zrobią to w przyszłym roku a my się zastanawiamy czy warto zdążyć przed Euro2012 a każdy rok zwłoki to dalsze straty dla gospodarki. Wybierzmy lepiej kompetentych europosłów, znających języki obce i ci załatwią dla Polski więcej niż taki czy inny system głosowania. A w każdym systemie i tak trzeba szukać partnerów i koalicji, bo żadne państwo nie jest w stanie narzucić swej woli innym. Ale zdaje się, że także w III RP niestety najlepiej to nam blokowanie i wetowanie wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
unijny Re: Siła państwa w UE to 14.06.07, 11:29 Czytajac zagraniczne komentarze na temat Polski i Uni, wszystkie zgodnie stwierdzaja, ze Polska nie wie lub nie chce wiedziec, ze jest czescia Europy. Nasi przywodcy, mili braciszkowie, sami nie wiedza czego chca. Polska ma zla opinie w Uni, nalezy ja poprawic. Dostalismy 60 miliardow, 3 milaedy wiecej niz Hiszpania. Nie srajmy w wlasne gniazdo. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 zgadza się ale co zrobić skoro 1/3 Polaków 14.06.07, 11:36 wybiera ludzi niekompetentych w polityce zagranicznej i szkodzących III RP? Odpowiedz Link Zgłoś
mario-radyja Zadowolmy zagranicę wogóle rezygnując z głosu 14.06.07, 17:55 > Czytajac zagraniczne komentarze na temat Polski i Uni, wszystkie zgodnie > stwierdzaja, ze Polska nie wie lub nie chce wiedziec, ze jest czescia Europy. > Nasi przywodcy, mili braciszkowie, sami nie wiedza czego chca. Polska ma zla > opinie w Uni, nalezy ja poprawic. Dostalismy 60 miliardow, 3 milaedy > wiecej niz Hiszpania. Czytając krajowe komentarze na forum mam wrażenie, że jest grupa Polaków, która wolałaby pozbyć się suwerenności byleby tylko nie rządzili Kaczyńscy. Jak dla mnie 60 milardów to za mało, żeby sprzedać własną suwerenność. A właśnie do tego sprowadza się wasze rozumowanie! "Dostaliśmy z UE dużo kasy, to z wdzięczności zgadzajmy się na wszystko, co nam chcą narzucić, bo inaczej będziemy mieć złą opinię w Unii." > Nie srajmy w wlasne gniazdo. Nie dajmy się ociemnić przez takie głupie powiedzonka. Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Re: Siła państwa w UE to 18.06.07, 10:40 Oddac otrzymane fundusze, zlikwidowac doplaty dla wszystkich (w calej unii, wiec takze w Francji), zlikwidowac limity, zlikwidowac ograniczenia w handlu i przeplywie ludzi i uslug i bedziemy o wiele bardziej wygrani. Nie p* glupot jakby rozszerzenie bylo korzystne tylko dla Polski. Impuls pochodzacy z rozszerzenia przyniosl dziesiatki tysiecy miejsc pracy w calej Europie. Nie tylko my korzystamy - u nas tylko te korzysci sa najbardziej widoczne, bo symbolizowane przez doplaty. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Czy liczba głosów w Radzie UE naprawdę jest n 14.06.07, 09:06 "Już w czasie obowiązywania Traktatu Nicejskiego widać wyraźnie, że dominującym trendem jest jednomyślność. I nie sądzę, aby to miało się zmienić w przyszłości - mówi Kurpas. Jeśli w 2005 r. aż 27 proc. wszystkich decyzji było podejmowanych przez głosowanie, to w zeszłym roku już tylko 19 proc." I nic dziwnego. Za komuny, w pewnym tekście satyrycznym, wyśmiewano "przywódcę", któremu "znów zabrakło większości, musiał zadowolić się jednomyślnością." Historia kołem się toczy. Odpowiedz Link Zgłoś
pjpb Re: Czy liczba głosów w Radzie UE naprawdę jest n 14.06.07, 09:11 w rzeczy samej. istotna jest umiejetnosc budowania koalicji - i kto w parlamencie zasiada. bynajmniej nie oznacza to jednak, ze sama ilosc nie ma znaczenia. parlamenty sie zmieniaja, raz sie wybierze madrych raz glupich, dyplomatow albo bucow, dany parlament jest dorazny - potencjalne mozliwosci okresla ilosc glosow Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Przestan pan opowiadac banialuki, jesli liczba 14.06.07, 11:08 Przestan pan opowiadac banialuki, jesli liczba glosow nie jest wazna to dlaczego Niemcom tak bardzo na niej zalezy???????????? Trzeba byc chyba idiota zeby pytania takiego sobie nie zadac. Odpowiedz Link Zgłoś
leszlong Re: Przestan pan opowiadac banialuki, jesli liczb 14.06.07, 11:23 Sama ilość głosów nie wystarcza, jeśli nie potrafi się zmontować koalicji do głosowania "za". Niemcy mają więcej głosów niż Polska, a mimo to przegrywali tyle samo razy (5), Wielka Brytania więcej głosów też ma (7 przegranych). Odpowiedz Link Zgłoś
mario-radyja A zadałeś sobie pytanie o ile więcej mają głosów? 14.06.07, 19:06 W obowiązującym systemie nicejskim Niemcy mają 29 a Polska 27. Czyli jest to odpowiednio około 9,0% i 8,4% wszystkich głosów. Twoje stwierdzenie "Niemcy mają więcej głosów niż Polska, a mimo to przegrywali tyle samo razy" jest po prostu bez znaczenia, bo różnica w sile głosu jest minimalna. Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Tak, jest najważniejsza. Dowody? Jeśli GW twierdzi 14.06.07, 11:32 że nie jest, znaczy że jest. Odpowiedz Link Zgłoś
lazy_sod Gazeto przestań pieprzyć 14.06.07, 13:08 Premier zastrzegł, że Polska nie oczekuje od UE ostatecznej decyzji w sprawie traktatu, tylko mandatu, który pozwoli na dalsze prace nad nim. Zadeklarował, że Polska może zaakceptować wyłączenie tematu głosowania w radzie UE z kwestii ustalanych podczas szczytu. Szef rządu podkreślił, że system pierwiastkowy jest "prawdziwym kompromisem" i "daleko idącym ustępstwem" ze strony Warszawy (ponieważ i tak jest mniej korzystny niż obecny system nicejski). Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Czy liczba głosów w Radzie UE naprawdę jest naj.. 14.06.07, 15:39 Hehe, co za logika wywodu. Czy ktokolwiek twierdzil, ze liczba glosow w Radzie jest najwazniejsza? Nie. Czy autor jest w stanie wykazac, ze liczba glosow w Radzie nie jest jest bardzo wazna. Nie. Wiec jaki cel ma ten artykul? Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Re: Czy liczba głosów w Radzie UE naprawdę jest n 14.06.07, 15:41 (Dla niewyspanych: Polska przegrywala owe glosowania pomimo duzej liczby glosow, a nie dzieki jej.) Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Czy liczba głosów w Radzie UE naprawdę jest n 14.06.07, 16:28 Czy ilosc pieniedzy na koncie naprawde jest najwazniejsza? Wac Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: Czy liczba głosów w Radzie UE naprawdę jest n 14.06.07, 18:35 Nie jest, ale w wielu sprawch pomaga. -- Frant - humor, satyra, krytyka Odpowiedz Link Zgłoś
jurwal Czy liczba głosów w Radzie UE naprawdę jest naj.. 14.06.07, 16:35 Widać z tego, że nasi europarlamentarzyści są słabi w przekonywaniu do swych racji. Wybraliśmy jak zwykle nie tych co trzeba. Różne samoobrony, LPR-y i inne malutkie partyjki wystawiły swych kandydatów żeby i tam mieć, a nie żeby coś potrafili robić dla kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit Podstawowy błąd autora 17.06.07, 12:56 Niklewicz myśli, że skoro do głosowań dochodzi rzadko, to znaczy to że reguły głosowania są mało ważne. To nieprawda: do głosowań dochodzi rzadko, bo kiedy wnioskodawca widzi że reguły głosowania nie dają mu szans na zwycięstwo (nie sformował koalicji wygrywającej), to na ogół wycofuje wniosek, zamiast pchać go pod głosowanie które wie, że przegra. Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Teorie gier i metoda Penrose'a 18.06.07, 10:38 Poczytajcie troche na ten temat i wtedy zrozumiecie, dlatego proponowana przez Polske (a wczesniej w 2003 roku przez Szwecje) metoda Penrose'a jest sprawiedliwsza i bardziej demokratyczna niz arbitralna metoda forsowana przez Francje i Niemcy. Polska propozycja (metoda Penrose w postaci zaadaptowanej do realiow Unii przez matematykow z Krakowa jako tzw. kompromis Jagielloński) opiera sie w koncu o matematyke i teorie gier. Propozycja Francji i Niemiec zas opiera sie o widzimisie politykow. Odpowiedz Link Zgłoś