picard2
16.06.07, 19:44
Jak już miałem okazje napisać parę razy projekt "konstytucji" (traktatu?) UE
Valéry Giscard d'Estaing jest opracowaniem niezwykle inteligentnym i bardzo
pożytecznym ale opartym o błędną zasady a mianowicie "Europejczycy chcą
Unii Europejskiej".Dla kilku państw 12 mniej Anglia to było prawda.Wiec
dyskusja o traktacie powinna była sie odbyć przed próbami rozszerzenia do 25
państw.To co Chirac zepsuł w Nice ,Sarkozy stara się naprawić miotając się po
wszystkich katach starego kontynentu.Nikolas Sarkozy stara się zbliżyć do
państw nazywanych minimalistami:Holandia ,Wielka Brytania , Polska i Czechy. W
przeciwieństwie do Hiszpanii ,Luksemburgu i Włoch którzy wola traktat bardziej
mglisty.
To ze nie wszyscy podchodza na "serio" do Unii Europejskiej wystarczy
przeanalizowac "kości" niezgody.Wielka Brytania jest przeciwna nazwie
Ministra Spraw Zagranicznych UE (ale zgadza się na funkcje).Cala cześć 8ma
traktatu jest nie do "przyjęcia" dla wielu gdyż ingeruje w "życie" Państw.
Exit wiec :sztandar Europy(12 gwiazd na błękitnym polu),hymn europejski( wy-
jatek 9 tej Symfonii Beethovena) motto (UNIE DANS LA DIVERSITE -nie wiem jak
to poprawnie przetłumaczyć na polski) święto europejskie (9 maja).
Inaczej walka się toczy przeciwko symbolom .Poważniej traktat uproszczony
nie będzie Konstytucja ,minister spraw zagranicznych nie będzie miał tytułu
ministra.Tekst praw fundamentalnych nie będzie dołączony do traktatu.To
wszystko nic nie zmieni.Polityka często używa symboli które maja za zadanie
(jak o tym pisze Regis Debray) ustalanie więzów miedzy ludźmi które są
podstawami wszystkich Unii nadając im bazy prawne.
Zastanowmy się czy brak tych symboli nie doprowadzi do końca UE i czy to
będzie dobre dla Polski która podobno nie chce aby Europa nadała sobie
atrybuty Państwa.
Dla mnie nie chodzi tutaj o sprawy suwerenności ale o sprawy identyfikacji
jak to już dawno odgadli Amerykanie.