polski_francuz 20.06.07, 19:49 popatrzcie na BB=Borisa Beckera: www.spiegel.de/videoplayer/0,6298,19240,00.html Z sympatycznymi walczyc? To nie jest polskie! PF Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
de_oakville Re: Niemcy sa sympatyczni 21.06.07, 13:54 Kiedys Niemcy mieli pilkarza, ktory nazywal sie Hansi Müller i tez mowilo sie, ze jest sympatyczny. Moze dlatego, ze byl urodziwy. Natomiast Horst Hrubesch byl mniej urodziwy (mowiac eufemistycznie) i byc moze dlatego byl mniej sympatyczny. Nice (ville de Nice) is nice. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Niemcy sa sympatyczni 21.06.07, 14:06 Horst Hrubesch byl chyba obronca i juz sam jego widok budzil respekt. Nawet widzac go w TV czulo sie jego agresywnosc. Nicee znam z konferencji w 1998 roku. Stare miasto jest troche podobne do wloskich miast (chyba Nicea byla wloska). Piekna jest "Promenade des Anglais" wzdluz morza. Z daleka widac gorki i piekne wille. I chyba tam mieszkac to jest "nec plus ultra" we Francji i niedozplacenia przez normalnie pracujacego. Populacja jest ponadprzecietnie wiekowa. Duzo ludzi tam emeryture spedza. I w konsekwencji, wybory polityczne sa bardzo na prawo (konserwatywne). Pozdro PF Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Niemcy sa sympatyczni 21.06.07, 18:47 polski_francuz napisał: > Nicee znam z konferencji w 1998 roku. Stare miasto jest troche podobne do > wloskich miast (chyba Nicea byla wloska). Piekna jest "Promenade des Anglais" > wzdluz morza. Ostatnio dowiedzialem sie z internetu, ze do Nicei wracaja tramwaje. Kiedys dawno je miala, a potem zniknely. Pierwsza linia jest juz niemal ukonczona, bedzie biec przez Place Massena, glowna ulica Avenue Jean Medecin na polnoc, a w druga strone przez Place Garibaldi na wschod. Mieli ja oddac do uzytku w polowie 2006, teraz wyglada na to, ze oddadza dopiero we wrzesniu tego roku. Nicee znam - spedzilem tam przed 20-tu laty prawie miesiac, a sprzed domu w ktorym mieszkalem - na stokach gor, patrzylem w dol na miasto i na morze. Uznalem wtedy, ze Nicea to najpiekniejsze miasto jakie widzialem w zyciu. Cannes rowniez piekne. Pojechalem rowniez na jednodniowa wycieczke do Marsylii i poczulem sie jak na innej planecie. Przeczytalem potem, ze w Marsylii byl w ubieglym wieku udany zamach na jakiegos krola, chyba serbskiego, o imieniu Alexander, nie pamietam dobrze. Wracajac do Niemcow, to kiedys kibicowalem druzynie RFN-u. Tak mi sie podobali, ze trzymalem za nich kciuki nawet wtedy kiedy nie powinienem. Jednak w finale 1974 bylem za Holandia, gdyz reprezentowali oni futbol "totalny" i gdyby "powalili" Niemcow, to jako kraj mniejszy podkresliliby swoja doskonalosc, w ktora swiecie wtedy wierzylem. Ale niestety przegrali, pomimo tego, ze pierwsza bramke wbil wtedy z karnego Cruyff. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Niemcy sa sympatyczni 21.06.07, 18:58 "Jednak w finale 1974 bylem za Holandia, gdyz reprezentowali oni futbol "totalny" i gdyby "powalili" Niemcow, to jako kraj mniejszy podkresliliby swoja doskonalosc, w ktora swiecie wtedy wierzylem. Ale niestety przegrali, pomimo tego, ze pierwsza bramke wbil wtedy z karnego Cruyff." Cruyff do dzisiaj tego nie zapomnial. Ani ja. Tez kibicowalem Oranje. Polska tez miala swoje szanse. Nas ciagle blokowalo i blokuje z Niemcami. Trzebaby cos wreszcie wygrac by odblokowac. Ale nia na chama jak Kaczory, tu trzeba z glowa. Wiem cos o tym. pozdro PF Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Niemcy sa sympatyczni 21.06.07, 18:03 www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/cda4572ab0214a00.html Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Niemcy sa sympatyczni 21.06.07, 18:05 Co poeta chcial przez to powiedziec? Szlagi wam nie wystarczy do dobrego samopoczucia? PF Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Niemcy sa sympatyczni 21.06.07, 18:19 Wpadlem na chwile i juz mnie tu nie ma. Chcialem sie pochwalic swoim wlasnym zdjeciem:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Niemcy sa sympatyczni 21.06.07, 18:23 To cosik dla Twojej kochanki Rochelliny:))) Rowerki tez niebezpieczne:PPPPP www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4e30c5d87f4a8f8f.html Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Niemcy sa sympatyczni 21.06.07, 18:25 Jaka Rachelina, Hildegarda. Powiedz Danie, ze zazdrosc pieknosci szkodzi. PF Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Niemcy sa sympatyczni 21.06.07, 18:28 No, przeciez ja nie twierdze, ze to Rochellina sie rozbila. Zwyczajnie martwie sie o nia, bo jest niemloda i ... A Dany do tego nie mieszaj. Dana to Dana, a Absztyfikant to Absztyfikant. Dwie rozne osoby... Tym razem naprawde zwiewam. Lece do synagogi zrobic troche zdjec:P Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Niemcy sa sympatyczni 21.06.07, 18:30 Idz, idz sie pokiwaj abszys. Aparatu nie rozbij. Pozdrow Dane przy okazji. Niech jej Szlagie stare dobre czasy przypomina. Shalom PF Odpowiedz Link Zgłoś
jbb3 Re: Niemcy sa sympatyczni 21.06.07, 22:03 Do Panow: De_oakville i Polski_ Francuz. Horst Hrubesch nie byl obronca a napastnikiem, fenomenalnie grajacym "glowa". Prawda jest ze sami Niemcy nasmiewali sie z jego wygladu. W finale Niemcy / Holandia gola z karnego strzelil Johan Neskens po faulu na Cruyffie. Tyle o pilce. PS. Hansi Muller rzeczywiscie byl przystojny i chyba wiecej zarabial na reklamowaniu ubiorow dla buisnessu niz na pilce mimo ze zagral nawet na mistrzostwach swiata w reprezentacji Niemiec. Pozdrawiam, JBB Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Niemcy sa sympatyczni 22.06.07, 16:23 Dzieki za uzupelnienia. Dla mnie szczyt zainteresowania futbolem przypadal na jedynastke Gorskiego. Pamietam jeszcze za MS w Hiszpanii(?), w latach 80tych, kupilem sobie piekny telewizor marki Grundig u takiego fajnego handlarza (pracowalem wowczas w Berlinie). Ale oprocz faulu Schumachera to mi niewiele mi w pamieci zostalo. I zostaly mi w pamiecie piekne polskie bramki (na Wembley-jakzesz sie nazywal ten napastnik z Rzeszowa- czy Kazia Deyny w meczu z Wlochami na MS'74). Ale stracilem zainteresowanie pilka. Moze Leo teraz cos zrobi z polska 11stka bym znowu kupil fajny telewizor? Pozdro PF Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Niemcy sa sympatyczni 22.06.07, 18:53 > Dla mnie szczyt zainteresowania futbolem przypadal na > jedynastke Gorskiego. Dla mnie rowniez. Potem nastaly jednak czasy Jacka Gmocha, ktory przed odlotem na Mundial do Argentyny udzielil wywiadu, w ktorym powiedzial, ze jest "maksymalista" i interesuje go tylko zloto. Poczulem, ze cos jest "nie tak", ale wmawialem sobie, ze sie myle - czlowiek pewny siebie i wie co mowi. Niestety, zlota nie bylo. A co do Cruyffa i Neskensa - rzeczywiscie, przypomnialem sobie zdjecie w prasie z tamtego meczu, na ktorym widac Neskensa ustawiajacego pilke do karnego, a Cruyff stoi nieco dalej i przyglada sie z rekami na biodrach, co z tego bedzie. Dzieki za sprostowanie - na stare lata czlowiek duzo zapomina, ale na szczescie jest forum. Odpowiedz Link Zgłoś