Czy ktos jest chetny...

25.06.07, 13:35
Czy ktos jest chetny do ustosunkowania sie do mojego pytania, ktore zadalem w
watku "Niemiecka obrona przed wlasna wina"?

Pytam dlaczego w Polakach jest taka niejednomyslnosc, czy to wina komunizmu,
ze siedzi w nas bakcyl lokajstwa i bezwzglednej sluzalczosci? Po niektorych
komentarzach na forum widze, ze wolelibysmy sie wogole nie odzywac, byle tylko
ktos sie na nas nie obrazil. Znajdzie sie niejeden obywatel polski, ktory z
luboscia bedzie wysluchiwal od lat tych samych pochwal na polska wodke,
szopena, ktory byl prawie francuzem, kielbase z papierem toaletowym itp.
Ale... jak juz inny obywatel polski zechce zabrac glos na forum europejskim i
czasem poleca gromy to ten pierwszy z checia poderznal by mu gardlo, bo nagle
skonczylyby sie pochwaly na wodke i kielbase.
    • moutard Nie rozmawiam w zasadzie 25.06.07, 13:42
      z niepowaznymi (jak na to forum) nickami...

      jakiego typu masz problemy?

      preciez ten caly spektakl to bylo: politics as usual.
      - czyli nic nowego pod sloncem
      - zwykle "krakowskie" targi

      1. Nicea byla nie do obrony.
      Kaczynski , twardo ja broniac, cos ugral...
      - odsuniecie jej w czasie...
      prawde mowiac to i tak wiecej, niz mozna bylo przypuszczac.
      • porno_owca Re: Nie rozmawiam w zasadzie 25.06.07, 13:53
        moutard napisała:

        > z niepowaznymi (jak na to forum) nickami...
        >
        > jakiego typu masz problemy?
        >
        > preciez ten caly spektakl to bylo: politics as usual.
        > - czyli nic nowego pod sloncem
        > - zwykle "krakowskie" targi
        >
        > 1. Nicea byla nie do obrony.
        > Kaczynski , twardo ja broniac, cos ugral...
        > - odsuniecie jej w czasie...
        > prawde mowiac to i tak wiecej, niz mozna bylo przypuszczac.

        Nick jest niepowazny bo taki mialem kaprys. Po drugie pytanie postawilem
        bardziej z gatunku psychologii niz polityki. Mozliwe nawet, ze postawilem je na
        zlym forum, ale nadal czekam na opinie. Duzo sie dyskutuje na temat rzeczy
        teoretycznych, malopraktycznych i nawet urojonych wiec prosze - pytanie zupelnie
        praktyczne i na najwyzszym czasie. Nie oceniam tego czy pierwiastek jest dobry
        czy zly, czy nicea byla do obrony czy nie, nie oceniam niczego. Czesto zdarza mi
        sie zmieniac zdanie pod wlywem nowych opinii i faktow. Teraz proboje sobie
        wyklarowac tymczasowe zdanie na temat polskich kompleksow i ich wplywu na polska
        polityke.
    • old.european Re: Czy ktos jest chetny... 25.06.07, 14:16
      porno_owca napisał:

      > Czy ktos jest chetny do ustosunkowania sie do mojego pytania, ktore zadalem w
      > watku "Niemiecka obrona przed wlasna wina"?
      >
      > Pytam dlaczego w Polakach jest taka niejednomyslnosc, czy to wina komunizmu,
      > ze siedzi w nas bakcyl lokajstwa i bezwzglednej sluzalczosci? Po niektorych
      > komentarzach na forum widze, ze wolelibysmy sie wogole nie odzywac, byle tylko
      > ktos sie na nas nie obrazil.

      Zeby sie odezwac, trzeba wiedziec jak.
      • porno_owca Re: Czy ktos jest chetny... 25.06.07, 15:41
        Czyli jak? Co powinien zrobic Kaczynski? Pokornie wbic glowe w piasek i
        samodzielnie sie odizolowac? Czy wogole byloby mozliwe odizolowanie Polski przez
        Merkel?
Pełna wersja