zibi_mazurak
27.06.07, 14:08
A razem z nim kilku jego kolegow. Ale nadal jestesmy zmuszeni tolerowac
jednego jego kolege. Komisarza (czytaj: czlonka Politbiura) Petera Mandelsona,
komucha ktorego sam Blair dwukrotnie wykopal z Whitehall Palace.
Peter Mandelson nie potrafi negocjowac z Amerykanami, przez co do dzis nie
zostalo zawarte ogolnoswiatowe porozumienie handlowe. Sarkozy juz raz grozil,
ze zdymisjonuje Mandelsona, ale nie mogl tego zrobic, bo mu rzady Brytanii
(partyjni koledzy Mandelsona bronili go), Niemiec i Hiszpanii nie pozwolily.
Jestem fanem Sarkozy'ego od 2 lat, ale nie moge zrozumiec czemu on nadal chce
przyjaxnic sie z Niemcami. Bo porozumienie byloby korzystne nie tylko dla
Amerykanow, ale i dla Francuzow. Oczywiscie Amerykanie tez musza chciec
zawrzec porozumienie, ale po co przyjaźnic sie z Niemcami, skoro oni nie
pozwola zdymisjonowac Mandelsona?
Bo chyba nikt nie watpi, ze Mandelsona nalezy potraktowac butem?