Forumowi spiskowicze

IP: *.nyc.rr.com 15.06.03, 15:57
Zastanawiajace jest, ze wyznawcy teorii spisku sa tak licznie reprezentowani
na forum. Wedlug nich wszystko co dzieje sie na swiecie ma swoje korzenie
w spisku zydowskim przeciwko ludzkosci. Centrala znajduje sie w Izraelu i
stamdad plyna wszystkie rozkazy, ktore sa skrupulatnie wypelniane przez
podwladnych. I tak mozna dowiedziec sie, ze wojna w Iraku byla spiskiem
zydowskim podobnie jak demonstracje studentow w Iranie. W Polsce rzad zostal
porwany przez zydow i polacy nie maja tam nic do powiedzenia. Teraz czekam
kiedy powiedza mi, ze za nadmiernumi opadami deszczu na wschodnim wubrzezu
USA tez stoi Izrael. W ten sposob rozmiekczaja Washington.
Ze tez ludzim chce sie wypisywac takie dyrdymaly.
A moze to rezultat niewyksztalcenia. Sadzac po skladni i ortografii.
    • Gość: ryszardc Re: Forumowi spiskowicze IP: *.dyn.optonline.net 15.06.03, 16:27
      Oczywiscie nigdy zadne spiski nie istnialy w historii swiata.
      Oczywiscie lobby zydowskie nie rzadzi USA i "koalicja chetnych".
      Rzeczywistosc JEST JAKA JEST.
      • Gość: funkyzyte Re: Forumowi spiskowicze IP: *.nyc.rr.com 15.06.03, 16:51
        Co to jest lobby?
        • Gość: Tysprowda Re: Forumowi spiskowicze IP: 193.188.161.* 15.06.03, 17:18
          Co to jest teoria spisku?
    • v.c To jest rasowy spiskowiec, Nas BIMI: 15.06.03, 17:08
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5702594&a=5702594

      Bimi:
      Słuchaj, z tego co wiem to również wszytkie rozmowy telefoniczne w Stanach sa
      nagrywane.


      -----A kto ci takie brednie naopowiadal?


      Bimi:
      :) Jest to rzecz powszechnie znana - nawet rząd USA tego nie ukrywa. Zapytaj

      Najwazniejsze jest jednak to, że przecież tych rozmów NIE MA! A powinny być,
      bo
      wszytkie rozmowy z komórek sa nagrywane.


      -------Bimi przestan wkoncu pierdolic! Kto ci powiedzial ze wszystkie rozmowy
      komorkowe sa nagrywane? Kto je nagrywa?



      BIMI:
      Same się nagrywają. Myślisz, ze ktos tam siedzi i nagrywa? :)

      Chodzi o to, ze cały ruch telefoniczny i interentowy jest w Stanach
      nagrywany -
      nie wiem skąd, ale w moim środowisko jest to informacja powszechnie znana.

      A dlaczego niby próbuję teraz wprowadzić ustawę zakazującą szyfrowania
      danych?
      Własnie dlatego - bo ludzie o tym wiedzą i szyfrują... :)



      No widzicie, on twierdzi ze w kraju który ma 200.000.000 ludzi i
      prawdopodobnie 3 albo cztery razy tyle telefonów, i kto wie ile komputerów,
      ktoś ma sprzęt do nagrywania wszystkiego:-) Klasyczny BIMI no nie?
      • v.c Nasz Bimi, To koniecznie przeczytajcie:-) 15.06.03, 17:10
        Rozterki naiwnego człowieka...
        Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
        Data: 25-07-2002 16:35 + dodaj do ulubionych wątków


        Witam,

        Czy jestem człowiekiem niesamowicie naiwnym? Chorym psychicznie? Mam zbyt
        wybujałą wyobraźnię? Takie opinie o sobie słyszę kiedy próbuję mówić o tym,
        iż za atakami z 11 września w USA nie stoi wcale bin Laden ani żaden inny
        laden.
        Są one po prostu zwykłym wrobieniem terrorystów w atak na Amerykę. A ponieważ
        nikt nie wie kim tak naprawdę są terroryści, to takie rozegranie tej sprawy
        umożliwia zwalnie winy praktycznie na każdego. I na zaatakowanie praktycznie
        każdego pod pretekstem walki z terroryzmem. Nieźle pomyślane...

        A czy mogę sie mylić? Niewykluczone...
        Wydaje mi się jednak, że wszystko, o czym piszę wynika z rozsądku i logicznej
        interpretacji zdarzeń, które każdego dnia, od 11 wrzesnia począwszy mam
        okazję śledzieć w prasie, telewizji i internecie.

        Dzisiaj widzimy jak z każdym dniem Izrael w coraz bardziej bezwzględny sposób
        morduje Palestyńczyków. Zastanawiamy się: jak to? dlaczego? jakim parwem?
        Myślę, że aby odpowiedzieć na to pytanie, należało by zacząć od początku.

        A jak, moim zdaniem się to wszystko zaczęło...


        To właśnie mój rozsądek każe mi wiedzieć, iż cały ten pomysł ze światowym
        terroryzmem początku XXI wieku to nic więcej jak tylko skutek pefridnej
        działalności niepodległego państwa Izrael. To właśnie Izraelczycy (nie
        Arabowie, jak twierdzi izraelska propaganda) dali początek światowemu
        terroryzmowi. To właśnie dzięki terrorystycznym organizacjom powstało to
        państwo! A kiedy już powstało, pierwsze co zrobiło to zbudowało potężną
        armię. W bodajże kilkunasto-milionowym kraju jest milionowa armia!
        Nowoczesna, bo uzbrojona przez Amerykanów! Ta ramia jest naprawde potężna -
        nawet dysponuje ponoć 400 ładunkami nuklearnymi. Po co tak małemu państwu tak
        potężna siłą niszcząca? Boję się pomysleć!

        A wracając: kiedy już wybudowali tą armię (głównie za pieniądze wyłudzone od
        innych narodów) od razu zaczeli się panoszyć w swoim regionie. Rozpoczęły się
        repersje przeciwko Palestyńczykom. Zaczęli budować Żydowskie osiedla na ich
        ziemii. Rozpoczęły się ludobójce masakry palestyńskiej ludności. Masakry
        dokonywane przez tą, jakże nowoczesną armię.

        Jednak wiadomo, że Palestyńczycy to nie Żydzi - nie są tchórzami i nie będą
        patrzeć spokojnie, kiedy inni palą w piecach ich rodaków (to metafora). Na
        terenie Palestyny powstały, na wzór dawnych żydowskich, organizacje
        terrorystyczne. Ich celem było i jest nadal uprzykrzanie okupantowi jego roli.

        I co z tym fantem zrobić? Ano cza by jakoś zgładzić wszystkich
        Palestyńczyków, bo już nas prawdę mówiąc troche wkurwiają. Tylko jak?
        Przecież jak zaczniemy ich palic w piecach, to cały świat nas zniszczy. Jesli
        nie militarnie, to przynajmniej ekonomicznie... Trzeba szybko coś wymyśleć...
        A może by tak Amerykanie nam pomogli? W końcu to oni nas zbroili przez cały
        ten czas. Mają najlepszą armię i do tego ludzie tacy durni. Poza tym
        kontrolujemy przeciez większość temtejszych gazet i stacji telewizyjnych -
        można ich w to wkręcić. Nie powinno to byc takie trudne... Może Szaron niech
        się tym zajmie...

        No i korzystając, nie tylko z pomocy swoich mediów, ale także z wpływów w
        partii republikańskiej wprowadzili na urząd prezydenta swojego przyjaciela,
        syna innego przyjaciela - pana Busza. Mało brakowało, żeby plan spalił na
        panewce, bo Bush wygrał ledwo co... Ach, gdyby nie ta Floryda!
        Ale jednak wgrał! Sukces! Teraz już wszystko poszło z górki. Wcześniej
        przypomniano sobie o wymyślonym już wiele lat wczesniej systemie, który miał
        umożliwiać przejęcie kontroli nad samolotami porwanymi przez terrorystów. No
        więc po cholerę wymyslaliśmy takie cacko?

        11 września 2001 roku bezwzględni agenci zdalnie przejęli sterowanie nad
        jednym z rejsowych samolotów amerykańskich linii lotniczych i z wielkim
        impetem, przy pomocy komputera, precyzyjnie naprowadzili go na cel. Tym celem
        była jedna z wież World Trade Center. Przerażeni pasażerowie, wraz z nie
        mniej przerażoną załogą jedynie obserowali jak samolot, w którym lecą
        precyzyjnie i łagodnym lotem wlatuje w ściane ogromnego wieżowca! O czym
        sobie wtedy myśleli? Czy krzyczeli? A może po cichu się modlili? Tego nigdy
        sie nie dowiemy...

        Jak się okazało po 15 minutach, pasażerowie kolejnego samolotu podzielili los
        swoich poprzedników. Później obie wieże WTC zawaliły się. Dokładnie tak, jak
        to sobie zaplanowali organizatorzy zamachów.
        Przerażeni obywatele Izraela z nieciepliowścią oczekiwali na wieści o
        ewentualnych ofiarach. Wszak nie było tajemnicą, że w wieżach WTC każdego
        dnia pracowało od 4 do 5 tysięcy ich rodaków. Jak się później okazało
        niepotrzebnie się martwili - wszyscy oni przeżyli.

        Nie był to jednak koniec atrakcji, jakie przygotował premier Szaron i jego
        marionetka - prezydent Bush na 11 września. 2 samoloty, 2 wielkie wieże i
        tysiące ofiar to wprawdzie dużo, ale skoro już i tak zadajemy sobie tyle
        trudu, to czemu by nie poszaleć jeszcze trochę... Co by tu jeszcze rozwalić?
        Może Pentagon? O tak - Pentagon będzie dobry! Skoro ktoś atakuje Pentagon, to
        tak jak by zaatakował armię. A skoro atakuje armię, to tak jak by wypowiadał
        wojnę. Pentagon się nada!

        Tylko jak w niego walnąć? Nie chcemy przecież rozwalić sobie głównego punktu
        dowodzenia... Ubezpieczony budynek WTC to co innego. Poza tym pozbyliśmy się
        już udziałów w nim... Penatgonu jednak nie możemy rozwalic, bo potem cholera
        cza będzie go odbudowywać. Szkoda zachodu. No, ale atak musi być...
        No i zaaranżowało się rzekome uderzenie Boeingiem, podczas gdy w istocie
        uderzenie to było wybuchem trotylu dokładnie policzonym i zaplanowanym przez
        naszych wojskowych ekspertów. A samolot, który niby to zrobił? Zestrzelony
        rakietą, gdzieś nad pustynią. Szczątki rozpadły się w promieniu wielu
        dziesiątek kilometrów. Nie tylko szczątki samej maszyny, ale również szczątki
        ludzi, którzy nią lecieli. Biedne ofiary wojny, której isnienia nigdy nawet
        nie podejrzewali...

        No, ale mniejsza o ofiary - będzie ich jeszcze sporo w tej wojnie. W każdym
        bądź razie Pentagon mamy z głowy - musimy jeszcze tylko uciszyć tych
        strażaków, co gasili tamten pożar. OK - to już zrobione - każdy Amerykanin
        (szczególnie mundurowy) będzie posłuszny jak mu się powie, że trzymanie mordy
        na kłódke to "dla dobra kraju"...

        Ale, ale! Tylko co zrobić z czwartym samolotem? Tym, co go przejęliśmy
        rezerwowo - na wypadek jak by któryś z tamtych dwóch od WTC nie trafił w cel.
        No mamy problem - bo jak go sprowadzimy z powrotem na ziemię, to ludzie ze
        środka opowiedzą wszystkim, że nie widzieli żadnych terrorystów, za to
        samolot wcale nie chciał lecieć tam, gdzie życzyli sobie tego jego piloci. No
        tak... Jedynym wyjściem jest więc pozbycie się go. To może rozjebiemy go na
        pustyni? Będzie świetna papka dla prasy o tym, że dzielni Amerykanie nie
        poddali się terrorystom, postąpili honorowo i postanowili nie dopuścić do
        tego, aby samolot, w którym lecą zabił kogokolwiek poza nimi. Kurcze, to
        nawet dobre - taka patriotyczna śpiewka nawet się tu przyda... Ależ my
        jesteśmy przebiegli i cwani!

        To były ostatnie ofiary 11 września 2001 roku...


        Ufff. Udało się, a tyle było stresu i obaw, że coś pójdzie nie tak... No
        dobra, ale to jeszcze nie koniec. Teraz czas na media. Coż tam słychać w
        Palestynie? Ciesza się? Tak - baaardzo dobrze, o to nam chodziło! Dawać to na
        pierwsz plan w CNN! Cały świat musi widzieć jak Palestyńczycy ciesza się w
        targedii Ameryki!

        Dobra, Palestyńczycy pokazani. FBI znalazło już samochód z koranem i
        instrukcją zostawony na lotnisku. Wszystko jest na dobrej drodze. Wojna z
        terroryzmem rozpoczęta...

        Teraz
Pełna wersja