polski_francuz
01.07.07, 19:31
koncza sie czesto, gesto zle. Sasiedzkie porachunki, zadawnione spory
wspomagane gorzalka stawiane sa na ostrzu noza i sie reguluja przy pomocy klonicy.
Tak dobrze opisywali to rozni pisarze w tym Marek Nowakowski.
Taka zabawa zakonczyla sie tragicznie w Berrwiller (Haut-Rhin) w Alzacji:
tinyurl.com/2syrxg
Mlody czlowiek "zemscil" sie za wykluczenie go z zabawy wjezdzajac swoim
samochodem w tlum zabijajac jednego czlowieka.
Klonica zamienila sie w samochod ale porachunki jak byly tak sa krwawe.
PF