Ufajmy Niemiaszkom i braciom Rosjanom

05.07.07, 21:47
O polityce Rosji mówi się dużo.
A co z polityką Niemiec?
Tyle Niemcy dobrego robią każdego dnia dla UE, dla francukich i hiszpanskich
farmerów, że trzeba ich kochać. Każdy euro-naiwniak to powie?
A kto zaproponuje coś rozsądnego, dla czego Niemcy tyle ładują w UE?
Jakie są ich prawdziwe cele? Jak będzie wygladał rachunek za lat kilkanaście,
gdy oni (wspolnie z dorażnym sojusznikiem jak Francja, Włochy itp) będa
decydowali w UE?
Proszę o dyskusję.
Pzdr
    • de_oakville Re: Ufajmy Niemiaszkom i braciom Rosjanom 06.07.07, 00:55
      Na "mojego czuja" (moge sie oczywiscie mylic) sprawa wyglada nastepujaco:

      Kiedy Bismarck zjednoczyl Niemcy w roku 1871, to z wielu malych panstewek
      niemieckich powstalo jedno duze panstwo(Rzesza Niemiecka), ktore nastepnie
      rozwijalo sie z niewiarygodna szybkoscia i w ciagu doslownie "paru" lat (tzw.
      "okres zalozycielski") stalo sie najwieksza potega gospodarcza i militarna
      Europy, "detronizujac" gospodarczo Wielka Brytanie, a militarnie Francje.
      Nastepnym celem tego panstwa bylo zdobycie dominujacej pozycji w swiecie - droga
      militarna. Ale po dwoch przegranych wojnach Niemcy przekonaly sie, ze
      samodzielnie nie dadza rady, a takie metody, ktore do tej pory stosowali, nie sa
      dobre, bo nie odnosza zamierzonego skutku. Aby "zdetronizowac" USA trzeba w
      "Zjednoczoncyh Stanach Europy" doprowadzic do przyspieszenia gospodarczego w
      kazdym regionie, unowoczesnienia najdalszych zakatkow wspolnoty, aby takie
      "stany" jak Portugalia, Bulgaria lub Rumunia nie byly pod tym wzgledem gorsze od
      amerykanskiego Nowego Meksyku, Arizony itd. Czy to dobrze dla innych
      Europejczykow czyli nie-Niemcow, ze Niemcy do tego daza? Mysle, ze bardzo
      dobrze, dopoki metody sa pokojowe (i miejmy nadzieje, ze zawze beda) - wszyscy
      Europejczycy beda mogli byc dumni, ze rola "starego" kontynentu w swiecie
      wzrosla. Ale Niemcy beda mogli byc najbardziej dumni z tych dokonan, bo to oni
      sa "lokomotywa" Europy i glownym motorem tych wszystkich przemian. Bardzo pragna
      jakiegos historycznego zwyciestwa, bo juz przed 1-sza Wojna Swiatowa czuli sie
      urodzonymi zwyciezcami i jakos im potem nie poszlo. Beda mogli mowic z duma o
      "naszej Europie" nie dlatego, ze ja podbili i zdeptali zolnierskimi buciorami,
      tylko dlatego, ze wspolnie z innymi narodami doprowadzili do jej rozkwitu. Mam
      nadzieje, ze nie kryja sie za tym jakies inne podteksty (jak chec rewanzu, "my
      wam jeszcze wszystkim pokazemy" itp.).
      • polski_francuz Ufac Niemcom 06.07.07, 11:03
        Ciekawa analiza.

        Braknie w niej stosunkow niemiecko-rosyjskich a takze rozwodniania sie Niemcow w
        sensie tracenia ich cech wyrozniajacych ich wsrod narodow europejskich
        (konsekwencja, punktualnosc, kultura pracy...) a zyskiwania tych naszych
        (emocjonalnosc, niepunktualnosc i brak kultury pracy...) i to pewnie jest ta
        cena do zaplacenia za integracje.

        Moim zdaniem Niemcy sa "najzdrowszym" z narodow Europy: maja ciag na bramke,
        wiedza czego chca i stosuja wartosci moralne w zyciu spolecznym.

        Prawda, ze swiadomosc tego od czasu do czasu oderza im do glowy i dawniej nas
        pchali militarnie na wschod lub w poludnie a teraz zdarza sie im patrzec z gory.

        Zjednoczenie Europy pod "niemieckim" wartosciami dosc mi sie podoba. Ale pewnie
        nie wszyscy ten poglad podzielaja.

        Zreszta, jak wiesz, Stany tez sa takie fifty/fifty: niemiecko/angielskie.

        Pozdro

        PF
    • mosiek.us Re: Ufajmy Niemiaszkom i braciom Rosjanom 06.07.07, 03:53
      imperialne zapedy niemiec, droga militarna
      wybito niemcom w czasie 2 ws
      nie znaczy to jednak,ze o nich zapomnieli
      i zrezygnowali
      dzieki m/innymi planowi marshalla szybko staneli
      na nogi i odbudowali swoja potege ekonomiczna

      zmienili wiec tylko strategie z militarnej
      na ekonomiczna
      "kupia" to co probowali kiedys opanowac w wojnach
      to kwestia czasu...pod flaga eu oczywiscie
    • byly1ja Re: Ufajmy Niemiaszkom i braciom Rosjanom+ 06.07.07, 04:06
      Dlaczego niemiaszkom?
      polaczku?
    • cyniol Re: Ufajmy Niemiaszkom i braciom Rosjanom 06.07.07, 04:13
      No wlasnie dlaczego zwyczajny uzywa derogatywnych okreslen? Taki tytul watku
      odbiera chec uczestniczenia w dyskusji.
    • urtic Re: Ufajmy Niemiaszkom i braciom Rosjanom 06.07.07, 10:44
      tak ufajmy Niemiaszkommmm, szkoda ze oni nie maja takich krajow jak USA czy
      Kanada przynajmniej Amerykancy czy Kanadole zyli by jak ludzie a nie jak
      dziadyyyyy tak jak jest obecnie przy rzadach wyspiarzy z Wielkiej
      britaniiijiiiiii
      • de_oakville Re: Ufajmy Niemiaszkom i braciom Rosjanom 06.07.07, 11:42
        Mysle, ze z narodami jest podobnie jak z indywidualnymi ludzmi - sa jednostki
        "spelnione" i (jeszcze) "niespelnone". Czlowiek "spelniony", nawet jesli jest
        juz stary ("juz szron na glowie, juz nie to zdrowie") patrzy wstecz za siebie i
        odczuwa satysfakcje ze swojego zycia - wychowane i wyksztalcone dzieci, udane
        malzenstwo (wczesniej atrakcyjne romanse i "podboje milosne"), sukcesy w pracy,
        sukcesy w sporcie, dobre zdrowie zarowno psychiczne jak i fizyczne. Natomiast
        czlowiek "niespelniony", szczegolnie taki, ktory choc mial nieudane zycie jest
        bardzo ambitny - ciagle mysli, ze mu sie kiedys w koncu uda i trzyma bez przerwy
        "noge na gazie" a silnik na wysokich obrotach. Nawet na "stare lata" nie siedzi
        w fotelu bujanym, tylko z wigorem dziala - "dopoki zyjemy, nie jest zbyt pozno"
        (slowa jednego z jencow niemieckich po klesce stalingradzkiej w ksiazce
        "Stalingrad" niemieckiego autora).

        Przykladem krajow "spelnionych" moga byc Francja, Wielka Brytania, Stany
        Zjednoczone, nawet Rosja, Hiszpania, Wlochy (dumne z Cesarstwa Rzymskiego,
        wkladu do kultury swiatowej, wloski jest rowniez jezykiem uzywanym w muzyce -
        "legato", "staccato", "fermata" itd.).

        Natomiast historia Niemiec kojarzy sie wielu ludziom ciagle z 9 maja 1945, z
        bezwarunkowa kapitulacja, uzyciem gazow bojowych pod Ypres itd. Niemcy to narod
        w pewnym sensie jeszcze "niespelniony", ktory w przeszlosci byl zdolny zarowno
        do ekstremalnej dobroci jak i do wyrafinowanego okrucienstwa. Obecnie przewaza
        dobroc, ale czy tamto dawne nigdy juz nie powroci? Wiekszosc ekspertow jest
        pewna, ze nie.
        • borrka Ciekawa interpretacja. 06.07.07, 11:53
          I moge sie z nia zgodzic, pod warunkiem, ze takie "niespelnienie" uznamy za objaw pozytywny, gwaltowna chec zrobienia czegos wiecej.
          Ciag na bramke, jak napisal Polski Francuz.
        • polski_francuz Dokladnie tak jest 06.07.07, 13:41
          mowiel podobnie o Niemcach Henry Kissinger, niemiecki Zyd. A mianowicie, ze
          szukali dlugo drogi, zeby sie spelnic i w pokojowej i zjednoczonej Europie moga
          sie wreszcie zrealizowac.

          Do niespelnionych narodow nalezy tez nasz polski narod. Ma jeszcze dludo droge
          wewnetrznej pracy nad soba, by moc sie spelniac i swiecic nie tylko na wschod
          ale i na zachod.

          Czego mu nalezy zyczyc.

          PF

    • gosciu_z_niemiec Re: Ufajmy Niemiaszkom i braciom Rosjanom 06.07.07, 11:06
      zwyczajny napisał:

      > Tyle Niemcy dobrego robią każdego dnia dla UE, dla francukich i hiszpanskich
      > farmerów, że trzeba ich kochać. Każdy euro-naiwniak to powie?
      > A kto zaproponuje coś rozsądnego, dla czego Niemcy tyle ładują w UE?
      > Jakie są ich prawdziwe cele? Jak będzie wygladał rachunek za lat kilkanaście,
      > gdy oni (wspolnie z dorażnym sojusznikiem jak Francja, Włochy itp) będa
      > decydowali w UE?
      > Proszę o dyskusję.
      > Pzdr

      Proponuje zaczac od braku zaufania do samych siebie. Nie pozwala on nawet
      napisac po prostu: Niemcom czy Rosjanom. Wymaga on, aby zawsze wykazywac
      dystans, bo moga sie zjawic inni swoi i zgnoic.

      Moze kiedys, za lat ...dziesiat, bedziecie na tyle zgodni, ze zaufacie sami
      sobie. Wtedy przyjdzie i pora na ufanie innym.

      • byly1ja Re: Ufajmy Niemiaszkom i braciom Rosjanom+ 06.07.07, 11:21
        To nie jest brak zaufania.
        To jest kompleks nizszosci.
        • borrka Nie rozsmieszaj mnie. 06.07.07, 11:26
          Polacy moga miec kompleksy wobec Niemcow, ale na pewno nie wobec aussiedlerskiego lajna.
          A wobec Rosjan, jest chyba "kompleks wyzszosc".
          Niczym zreszta nieuzasadniony.
          Ale jest.
          • byly1ja Re: smiej sie do rozpuku+ 06.07.07, 11:52
            ale jest takie stare powiedzenie:
            "Smieje sie ten,kto sie smieje ostatni".
          • byly1ja Re: lajno?+ 06.07.07, 11:54
            borrka napisał:

            > Polacy moga miec kompleksy wobec Niemcow, ale na pewno nie wobec
            aussiedlerskie
            > go lajna.
            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            o sobie mowisz?
          • de_oakville Re: Nie rozsmieszaj mnie. 06.07.07, 12:25
            borrka napisał:

            > Polacy moga miec kompleksy wobec Niemcow, ale na pewno nie wobec aussiedlerskie
            > go lajna.

            W okresie zaborow granica pomiedzy Niemcami a Rosja przebiegala przez ziemie
            polskie. Slask (Katowice, Zabrze, Gliwice itd.) nalezal do Niemiec, a Zaglebie
            (Sosnowiec, Dabrowa Gornicza itd.) do Rosji. Zreszta niedaleko byly rowniez i
            Austro-Wegry - tzw. "trojkat trzech cesarzy". Poniewaz Slask to bylo "cos
            lepszego" od Zaglebia (materialnie, cywilizacyjnie itd.), a wiec Polacy tam
            mieszkajacy (lub Slazacy, jesli "Polak" to dla nich obrazliwe), czuli sie kims
            lepszym od Polakow z Zaglebia czyli tzw. "goroli". Istnialo szereg "dowcipnych"
            slaskich powiedzen, na przyklad, ze miasto "X" (w Zaglebiu) "byloby w nocy
            oswietlone tak jak Hamburg, gdyby wszy swiecily" (powtarzam za jednym z
            forumowiczow dobrze znajacych stosunki na Slasku). To normalne, ze ludzie lubia
            "podczepiac" sie pod te cywilizacje, ktora im imponuje - bardzo wczesni
            Rzymianie rowniez "podczepiali" sie pod kulture grecka. Europa dodatkowo ich
            motywuje, bo w Europie jest bardzo wazne, kto skad pochodzi - to Polak, to
            Niemiec, to Francuz, a to Rosjanin. W krajach zamorskich (USA, Kanada,
            Australia) nie jest wazna narodowosc tylko indywidualne cechy jednostki
            ludzkiej. Dlatego tez tak wielu z calego swiata powtarza: "I love America".
    • zwyczajny Oczywiscie prosze o merytoryczną 06.07.07, 14:33
      dyskusję. Nie ma sensu się wyzywać się. Każdy ma jakis pogląd i prosze o jego
      przedstawienie.
      Pzdr
    • grzegorzlubomirski Niemcy to tez nasi bracia 06.07.07, 15:30
Inne wątki na temat:
Pełna wersja