Czerwona zaraza.

29.07.07, 11:35
Czerwona zaraza
Jozef Szczepanski

Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
byś nam Kraj przedtem rozdarłwszy na ćwierci,
była zbawieniem witanym z odrazą.

Czekamy ciebie, ty potęgo tłumu
zbydlęciałego pod twych rządów knutem
czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem
swego zalewu i haseł poszumu.

Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu,
morderco krwawy tłumu naszych braci,
czekamy ciebie, nie żeby zapłacić,
lecz chlebem witać na rodzinnym progu.

Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco,
jakiej ci śmierci życzymy w podzięce
i jak bezsilnie zaciskamy ręce
pomocy prosząc, podstępny oprawco.

Żebyś ty wiedział dziadów naszych kacie,
sybirskich więzień ponura legendo,
jak twoją dobroć wszyscy kląć tu będą,
wszyscy Słowianie, wszyscy twoi bracia

Żebyś ty wiedział, jak to strasznie boli
nas, dzieci Wielkiej, Niepodległej, Świętej
skuwać w kajdany łaski twej przeklętej,
cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli.

Legła twa armia zwycięska, czerwona
u stóp łun jasnych płonącej Warszawy
i scierwią duszę syci bólem krwawym
garstki szaleńców, co na gruzach kona.

Miesiąc już mija od Powstania chwili,
łudzisz nas dział swoich łomotem,
wiedząc, jak znowu będzie strasznie potem
powiedzieć sobie, że z nas znów zakpili.

Czekamy ciebie, nie dla nas, żołnierzy,
dla naszych rannych - mamy ich tysiące,
i dzieci są tu i matki karmiące,
i po piwnicach zaraza się szerzy.

Czekamy ciebie - ty zwlekasz i zwlekasz,
ty się nas boisz, i my wiemy o tym.
Chcesz, byśmy legli tu wszyscy pokotem,
naszej zagłady pod Warszawą czekasz.

Nic nam nie robisz - masz prawo wybierać,
możesz nam pomóc, możesz nas wybawić
lub czekać dalej i śmierci zostawić...
śmierć nie jest straszna, umiemy umierać.

Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły
Nowa się Polska - zwycięska narodzi.
I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić
czerwony władco rozbestwionej siły.
    • borrka Tradycyjnie juz... 29.07.07, 11:48
      Inauguruje obchody rocznicy Powstania wierszem powstanca, Jozefa Szczepanskiego.

      Jednak przyswieca mi glebszy cel.
      Ukazanie niezwykle istotnej roli naszych sowianskich "braci" ze stepow Azji w zniszczeniu Warszawy.

      Sprobuje w kilku punktach i prosze o uzupelnianie.

      1. Swiadome prowokowanie wybuchu walk zbrojnych przez radiostacje "Koscuszko" sugerujaca rychle zdobycie W-wy.

      2.Brak jakiejkolwiek pomocy w formie zrzutow ze strony radzieckiej - pierwsze mialy miejsce w polowie wrzesnia 1944, glownie na pozycje niemieckie.

      3.Brak zezwolenia na ladowanie samolotow alianckich po prawej stronie Wisly.

      4.Brak wsparcia ogniowego i lotniczego ze strony wojsk sowieckich.

      5.Pilne wylapywanie oddzialow AK idacych na pomoc Stolicy przez "wyzwolicieli".

      6.Aktywny udzial kolaborantow rosyjskich w mordowaniu ludnosci cywilnej - do operacj wojskowych nie nadawali sie.

      Dziekujemy "wyzwolicielom".


      Ты бы брюки надел, сукин сын.
      (Маргарита)
      • rusek11 Re: Tradycyjnie juz... 29.07.07, 12:00
        > 2.Brak jakiejkolwiek pomocy w formie zrzutow ze strony radzieckiej - pierwsze
        m
        > ialy miejsce w polowie wrzesnia 1944, glownie na pozycje niemieckie.
        >
        > 3.Brak zezwolenia na ladowanie samolotow alianckich po prawej stronie Wisly.
        >
        > 4.Brak wsparcia ogniowego i lotniczego ze strony wojsk sowieckich.
        >


        powiedz czy sowieci MUSIALY pomagac powstancam?

        aha, i przypomni jaka orientacje polityczna mialy powstancy?

        he...he...
        • borrka Jak widac, nie musieli pomagac.. 29.07.07, 12:13
          Ten brak jakiejkolwiek pomocy, odbiera im prawo moralne do oczekiwania wdziecznosci za "wyzwolenie".

          Zbrodnie rdzennych Rosjan kolaborantow z RONA okrywaja hanba image zolnieza rosyjskiego.
          • rusek11 Re: Jak widac, nie musieli pomagac.. 29.07.07, 12:52
            cos ci sie pomylilo, ano ktoz polske oczyscil od faszystow?

            chyba nie jankiesi z brytolami?
            • axx611 Re: Jak widac, nie musieli pomagac.. 29.07.07, 13:20
              Najwieksza jatka w Europie. Przyklad debilizmu politycznego w imie wolnosci i
              demokracji. Sprawa byla zalatwiona przy stoliku o czym polacy calkowicie
              zapomnieli. A teraz tarcza bedzie bronic Polski.
              • borrka Moze i jatka. 29.07.07, 14:17
                Nie zmienia to faktu, ze Rosjanie walnie sie do niej przyczynili po obu stronach frontu.

                Fakt, ze wielu uznaje Powstanie za blad, nie jest zadnym usprawiedliwieniem Sowietow.
                To nie byl sojusznik, lecz wrog Polski.
                • bezportek Pol miliona sowieckich zolnierzy do piachu. 31.07.07, 01:10
                  Tyle mniej wiecej kosztowala fanaberia stalina. Radziecka ofensywa letnia
                  rozwinela sie nad podziw, kiedy z drugiej strony frontu zadzialala Burza. Nawet
                  paru AKowcow za plecami, to nie bylo najmilsze zjawisko dla Wehrmachtu. Mimo
                  wielu ofiar z polskiej strony, oplacily sie akcje pod Wilnem i na Podolu.
                  Najwiecej do ugrania mial stalin w Warszawie. Przeskoczenie Wisly i pogon za
                  rozproszonymi Niemcami dawala mu szanse zakonczyc wojne w kilka miesiecy.
                  Niestety, dziecinne kompleksy i uraza za haniebne lanie w 1920 daly o sobie
                  znac. Satrapa zatrzymal natarcie, uniemozliwil aliantom pomost lotniczy i
                  popychal swoich do Rumunii, czekajac na wykrwawienie Warszawy. W efekcie, na
                  polskich ziemiach na zachod od Wisly wykrawawilo sie w zimie pol miliona
                  krasnoarmiejcow. Ot, taka cena msciwsci durnego podczlowieka.
                  • tornson Bredzisz jak laik bez krzty wiedzy o IIWŚ. 31.07.07, 01:36
                    Armia Czerwona była klinem wbita w Warszawę, gdyby zdecydowali się wspomóc to
                    kretyńskie powstanie, Niemcy urządziliby Sowietom "Stalingrad" w Warszawie.
                    • jabbaryt Re: Bredzisz jak laik bez krzty wiedzy o IIWŚ. 09.05.14, 14:03
                      Muszę przyznać, że powstanie a raczej decyzja o jego wywołaniu była kretyńska i zgubna.
                      Prawdą jest że Rosjanie szli z Białorusi i pod Warszawą mocno wyczrpani, dostali mocnego łupnia od świeżych dywizji niemieckich.
                      Mogli jednak pozwolić na lądowanie amerykańskich bombowców za liniami frontu sowieckiego a tego nie zrobili.
                      Pięć myśliwskich Jaków zlikwidowałoby niemieckie Stukasy które bezkarnie bombardowały powstańców.
                      Zdaje się, że Żukow i Rokossowski przedstawili Stalinowi całkiem realistyczny plan wspomożenia PW. Jakby nie było byli oni doświadczonymi frontocami i wiele już rzek przeszli. Stalin te plany odrzucił. Był to kawał skur...syna. Ale przecież nasi dowódcy wiedzieli co Stalin zrobił w Katyniu i co zrobił z AKowcami po wyzwoleniu Wilna. Wiara w to że pomoże on Polakom, była bezasadna i bezpodstawna. Dlatego wywołanie powstania w obliczu dwóch śmiertelnych wrogów było jedną z większych zbrodni jaką zgotowali nam nasi przywódcy.
                      Przerażający brak realnej oceny sytuacji to główna przyczyna tej tragedii.
              • cyniol Re: Jak widac, nie musieli pomagac.. 31.07.07, 17:59
                axx611 napisał:

                > Najwieksza jatka w Europie. Przyklad debilizmu politycznego w imie wolnosci i
                > demokracji. Sprawa byla zalatwiona przy stoliku o czym polacy calkowicie
                > zapomnieli. A teraz tarcza bedzie bronic Polski.
                Pewnie Polacy tez calkiem zapomnieli, ze przy stoliku alianci nakazali Sowietom
                mordowanie Polakow, wysylanie masowe na Sybir , wyrzucanie z domow i ogolacanie
                z dobytku. No tak wszystkiemu winnien ten zaczarowany stoliczek i alianci, ty
                rusofilu zydowski.
                • axx611 Re: Jak widac, nie musieli pomagac.. 01.08.07, 00:21
                  Dziekuje za komplement,postaram sie jeszcze bardziej pisac tak abys zawsze byl
                  podrazniony. To lubie i czyje.
                  • cyniol Re: Jak widac, nie musieli pomagac.. 01.08.07, 04:42
                    I o to wlasnie chodzi. Pisz jak najwiecej, musimy wylapac was jak muchy.
      • babariba-babariba Re: Tradycyjnie juz... 29.07.07, 14:28
        przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=historia
      • tornson Bełkot typowy dla debile z papką rusofobii zamiast 31.07.07, 01:34
        mózgu.

        borrka napisał:

        > 1. Swiadome prowokowanie wybuchu walk zbrojnych przez radiostacje "Koscuszko" s
        > ugerujaca rychle zdobycie W-wy.
        Walk skoordynowanych z postępami Armii Czerwonej, a nie walk zainicjowanych
        przez bezmózgów którzy to debilne powstanie wszczęli głównie z płytkich pobudek
        propagandowych.

        > 2.Brak jakiejkolwiek pomocy w formie zrzutow ze strony radzieckiej - pierwsze m
        > ialy miejsce w polowie wrzesnia 1944, glownie na pozycje niemieckie.
        Co za durnota! Debile wszczęły powstanie bez porozumienia z Armią Czerwoną, a
        potem żebrali o pomoc.

        > 3.Brak zezwolenia na ladowanie samolotow alianckich po prawej stronie Wisly.
        Propagandowe brednie, alianci nie mieli zamiaru wysyłać samolotów.

        > 4.Brak wsparcia ogniowego i lotniczego ze strony wojsk sowieckich.
        Były inne ważniejsze operacje militarne.

        > 5.Pilne wylapywanie oddzialow AK idacych na pomoc Stolicy przez
        > "wyzwolicieli".
        Kłamstwo!

        > 6.Aktywny udzial kolaborantow rosyjskich w mordowaniu ludnosci cywilnej - do op
        > eracj wojskowych nie nadawali sie.
        Kłamstwo

        > Dziekujemy "wyzwolicielom".
        Lecz się młotku!
    • cyniol Re: Czerwona zaraza. 31.07.07, 00:57
      Moja mama na czerwona zaraze mowila dziki moch. Opowiadala jak we wrzesniu
      wyrzycili ich z majatku i pozwolili zabrac doslownie mala torbe z rzeczami
      osobistymi. Dom pozniej obrabowali doszczetnie lacznie z meblami i zaslonami.
      Zachowywali sie jak dzicz, stad pewnie ten dziki moch w jej slownictwie powstal.
      • pijatyka ...znów opanowuje Moskwę 15.03.14, 21:08
        pbs.twimg.com/media/BiyOpLdCUAE3Wj9.jpg
        pbs.twimg.com/media/Biym0eVCIAEAdzM.jpg
    • marouder Boria a na "kraju" te zaraze tez sam (pod innym... 31.07.07, 01:52
      ...nickiem) wkleiles??:))
      • czlowiek_samogon Rabunki roSSji na ziemiach Polski 31.07.07, 07:25
        Dzieła wywiezione z Polski

        Dzieła wywiezione z Polski
        Monika Kuhnke, historyk sztuki z zespołu MSZ ds. restytucji dóbr kultury
        Rz: Jaki wpływ na polskie zasoby dzieł sztuki miała II wojna światowa?
        Monika Kuhnke : Straszliwy. Wielka ich część została zrabowana, spalona lub
        zdewastowana przez obu okupantów. Bardzo często był to rabunek niejako
        przypadkowy, dokonywany przez szeregowych żołnierzy, którzy przywłaszczali
        sobie wszystko, co wpadło im w oko. Szczególnie przedmioty ze złota.
        Symboliczne jest słynne rozgrabienie szkatuły królewskiej, w której Izabela
        Czartoryska gromadziła pamiątki po polskich monarchach. W Sieniawie, gdzie była
        ukryta, znaleźli ją żołnierze Wehrmachtu. Przepadło niemal wszystko.

        Na ziemiach zajętych przez Armię Czerwoną było tak samo?
        Oczywiście. Znam taką historię: Sowieci weszli do jednego z dworków, w którym
        właściciel gromadził od lat cenne dzieła sztuki. Po ich wyjściu w sporym
        budynku pozostał tylko wieszak na parasole.

        Czy kradzieże dzieł sztuki odbywały się tylko spontanicznie?
        Obaj okupanci grabili oczywiście również w majestacie ustanowionego przez
        siebie prawa. W przypadku Niemców rekwizycje takie nazywały się
        zabezpieczaniem. W efekcie przepadały całe cenne kolekcje, zbiory. Inne
        świadomie palono i niszczono. Tak jak wspaniałą warszawską bibliotekę na
        Okólniku z bezcennymi dla naszej narodowej kultury zbiorami.

        Jakie były powojenne losy wywiezionych przez okupantów polskich dzieł sztuki?
        Z zabranych do Niemiec niewielka część zaraz po wojnie wróciła do kraju.
        Oddawali jednak nie Niemcy, ale Amerykanie, którzy znajdowali je w swojej
        strefie okupacyjnej. Tak odzyskaliśmy między innymi "Damę z łasiczką". Potem w
        ramach wymiany z PRL kilka obiektów oddała NRD. Przytłaczająca większość nigdy
        jednak nie została nam zwrócona.

        A po 1989 roku?
        Gdyby Niemcy porządnie przetrząsnęli prywatne kolekcje, ale również prywatnei
        państwowe muzea, na pewno znaleźliby wiele zrabowanych w Polsce dzieł sztuki.
        Nam bardzo trudno to zrobić ze względu na problemy z dokumentacją i
        zlokalizowaniem obiektów. Jednak nawet gdy mamy całkowitą pewność, nie zawsze
        udaje nam się sprowadzić dzieła z powrotem. Na tak ogromną ilość skradzionych
        nam dzieł sztuki wróciło zdecydowanie za mało.

        Co działo się po wojnie z dziełami zagrabionymi przez Związek Sowiecki?
        Część w latach czterdziestych, a później po 1956 roku wielki brat we
        wspaniałomyślnym geście zdecydował się oddać. Były to jednak tylko te dzieła,
        co do których nie było wątpliwości, że zostały wywiezione z Polski. Stanowiły
        one jedynie wierzchołek góry lodowej. Większość z nich nigdy nie ujrzała
        światła dziennego. Po upadku Związku Sowieckiego było nie lepiej. Władze Rosji
        nie kwapią się do oddawania skradzionych w Polsce obiektów. Złożyliśmy im
        szereg doskonale udokumentowanych wniosków, ale one ciągle domagają się
        kolejnych papierów. Ostatnie dzieła odzyskaliśmy w połowie lat 90. Od tego
        czasu nic w tej sprawie się nie dzieje.

        rozmawiał Piotr Zychowicz
    • grzegorzlubomirski Zaraz zaraz. Problem polega na nieznajomosci fakto 31.07.07, 12:52
      w.

      Po pierwsze, miedzy aliantami byla umowa, kotra uzgadniala nie mieszanie sie w
      sprawy danego frontu. Np: partyzantka we wloszech, francji czy jugoslawi oraz
      grecji zdominowana byla przez komunistow, nawet w najczieszych momentach
      rosjanie nie wysylali tam zrzutow gdyz taka byla umowa miedzy aliantami. nie
      musze dodawac ze amerykanie czesto bardzo wrogo patrzyli na te partyzantke.

      W tym samaym czasie wybuchlo powstanie na slowacji, ktore zostalo uzgodnione z
      armia czerwona. W otpowiedzi na to kierunke zachodni zostal zniedbany i ruszyla
      ofensywa na poludnia. W celu ratownia powstania slowackiego rodziekcie wosjka
      wykrwawily sie pod Dukla, poczyniono wszystkie starania zeby ratowac slowakow,
      mimo to powstanie slowackie takze upadlo.

      Pamietajmy ze wlibcu 44 niemcy siedzzieli w Estonii, Prusach wschodnich, na
      calej polonocy. Uderzenie na srodkowym odcinku fronu bylo wejsciem klinem i
      linia frontu musiala zostac ustabilizowana, czymu sluzyla ofencywa na poludniu.
      • borrka Zaklamana legenda "Czterech spiacych". 31.07.07, 13:16
        Nieudzielenie zadnej pomocy Warszawie, z powodow glownie politycznych, zasluguje na wlasciwa ocene.
        Dzis juz raczej w sensie wylacznie moralnym.
        Pobudki Stalina sa calkowicie zrozumiale.
        Dyskusja zbedna.

        Natomiast brednie "o wyzwoleniu" Warszawy przez sowietow wymagaja sprostowania.
        Nie tylko nie wyzwolili.
        Zrobili wszystko, by umozliwic Niemcom sprawne spacyfikowanie i zniszczenie Stolicy.
        • grzegorzlubomirski Rozumiem, ciebie i twoja rodzine wyzwolilo SS oraz 31.07.07, 13:33
          Gestapo, nie ma sprawy. Uwazam ze faszysci tez ludzie, kazdy moze miec takie
          opinie na jakie zasluguje jego poziom umyslowy i nic na to nie poradzi. Dla
          takich ludzi kazda dyskusja jest zbenda, nawet gdy wszyscy inni ja prowadza.

          Musze cie zaskoczyc: nie ma takiej insytnacji ani autorytetu, kotry powie ze
          dyskusja jest zbedna albo ze prawda jest taka a nie inna, nie ma i nie bedzie.
          Jezeli nawet ktos tak powie a inny stwierdzi ze to jest bzdura do dykusja dalej
          sie toczy. Mowiec ze dyskusja jest zbedna paradoksalnie sam bierzesz w niej
          udzial.

          Powstanie bylo skierowane przeciwko ZSRR, tak wiec absurdem jest oczekiwnia od
          nich pomocy.

          Nikt nikogo nie zmusza do wiary ze wyzwolila nas Armia Czerwona, jak tak uwazam
          cho ze stronyojca mam pochodzenie niemieckie. Mam znajomych z Ukrainy czy
          Estoni ktorzy uwazaja ze wyzwalal ich Wehrmacht i tez to rozumiem, nie ma
          sprawy.

          jedno jest pewne Armia Krajowa nie wyzowlila nikogo przy okzaji przyczynijac
          sie z wlasnej glupoty do zniszczenia stolicy i smierci 200 tys ludzi i tutaj
          nie ma dyskusji. Strategia czeska byla duzo lepsza niz zabawa w wojenke i
          konspire gdy sie tego nie potrafii. Wszyscy by lepiej na ty wyszli gdyby AK
          siedzialo w lasach od czasu do czasu wysadzajac pociagi, ale nawet w tym AL czy
          Bataliony Chlopskie byly lepsze.
          • cyniol Re: Rozumiem, ciebie i twoja rodzine wyzwolilo SS 31.07.07, 17:49
            A ty dalej tu bruzdzisz,podszywaczu nickowy. Tobie nic do oceny powstania
            warszawskiego. To jest sprawa miedzy Polakami, a nie piatej kolumny niemieckiej
            w Polsce, zrozumiales?
            Moze zacznij swoje brednie od tego dlaczego Niemcy Polske zaatakwaly i czego w
            tej Polsce ci bandyci szukali, a nie na nieszczesciu skrwawionego narodu
            propagande niemiecka uprawiasz. Proponuje ci zmiane nicku na joseph.goebbels.
            • grzegorzlubomirski Tak, a o oblezeniu Alezji tylko Galowie moga sobie 31.07.07, 18:15
              porozmawiac. Skad ty takie dziwne zasady bierzesz, gdzie sa one zapisane? W
              twoich Katechizmie Ograniczonego Polaka?
              • cyniol Re: Tak, a o oblezeniu Alezji tylko Galowie moga 31.07.07, 18:58
                grzegorzlubomirski napisał:

                > porozmawiac. Skad ty takie dziwne zasady bierzesz, gdzie sa one zapisane? W
                > twoich Katechizmie Ograniczonego Polaka?
                Mowilem ci juz, abys zmenil sobie nick na joseph.goebbels i wtedy pisz sobie, co
                ci sie zywnie podoba.
                • kyle_broflovski do przemyslenia 01.08.07, 09:26
                  www.prokarelia.net/en/?x=artikkeli&article_id=667&author=10
    • pijatyka Re: "I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić" 08.05.14, 15:26
      Bo NA TO nie pozwolim ;->
    • jabbaryt Re: Czerwona zaraza. 09.05.14, 12:23
      Szczerze mówiąc Borkka w tym watku nie obchodzisz rocznicy PW tylko dokopujesz ruskim.
      Dokopywanie Ruskim jest oczywiście ym czynem, ale wykorzystywanie do tego ofiar PW jest moralnie watpliwię. Ja zresztą tradycyjnie uważam, że swiętowanie własnych klęsk narodowych jest niepedagogiczne. Wolę sobie wypić szampana 15 sierpnia.
      • borrka Zamierzchly watek. 09.05.14, 14:39
        Bylem piekny i mlody.
        Na wiele spraw patrzylem TROCHE inaczej.

        Staralem sie nie tyle "dokopac", co prostowac pewne, z gruntu falszywe mity.

        Dzis po napadzie Kacapii na sasiada, kopie wylacznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja