Szczyt Unia Europejska - Ameryka

IP: *.utc.com 25.06.03, 19:56
Francuzi uwazaja to,Francuzi tamto..Rozpieprzyc to dziadostwo.
Bez zdecydowanej postawy calego "swiata zachodniego" walka z
islamskimi terrorystami bedzie trwala wieki.Francja powinna
dostac nauczke i to taka aby dlugo popamietali...
    • Gość: poli Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.bmj.net.pl 25.06.03, 20:23
      Gość portalu: pytek napisał(a):

      > Francuzi uwazaja to,Francuzi tamto..Rozpieprzyc to dziadostwo.
      > Bez zdecydowanej postawy calego "swiata zachodniego" walka z
      > islamskimi terrorystami bedzie trwala wieki.Francja powinna
      > dostac nauczke i to taka aby dlugo popamietali...

      Piszesz niewiarygodne bzdury kolego - a może by tak zmusić
      Busha by przestał sponsorować ekstremistów i ultraortodoksów z
      Izraela, którzy chcą wszak wojny powszechnej w której zginą
      wszyscy goje? Dla ciebie "świat zachodni" to jak widzę tyko USA
      i Izrael – gratuluję więc mocno zawężonych horyzontów myślowych.
    • Gość: Typhoon Re: Jak Francja jest poza zasięgiem Ameryki IP: *.toya.net.pl 25.06.03, 20:38
      Pyłku dlaczego chcesz takiego straszliwego nieszczęścia dla
      Ameryki! Chcesz aby Amerykaninie stracili wszystko co się
      dorobili od czasu gdy Francuzi pomogli uzyskać niepodległości.
      Tak, Pyłku Ameryka wyżej ch... nie podniesie niż może. Francja
      leży poza jej zasięgiem tak samo jak Rosja. Wystarczy jeden lub
      dwa okręt klasy Triomphant z których każdy ma 16 rakiet M-45 z
      których każda ma 6 głowic po 150 kt aby operacja: „francuska
      wolności” była tylko w twoim małym amerykańskim mózgu.
      • Gość: pytek Bardzo dobre! Do kabaretu kolego.Do kabareeeeetu :-) IP: *.utc.com 25.06.03, 20:56
        .Francja poza zasiegiem USA? No rzeczywiscie z Niemiec jest
        bardzo daleko.:-)Ale pomijajac twoj dowcip,mialem raczej na mysli
        uderzenie Francuzow po kieszeni.:-)
        • Gość: Typhoon Re: Bardzo dobre! Do kabaretu kolego.Do kabareeee IP: *.toya.net.pl 25.06.03, 22:57
          Gość portalu: pytek napisał(a):

          > .Francja poza zasiegiem USA? No rzeczywiscie z Niemiec jest
          > bardzo daleko.:-)

          Tak, pyłek ciesz się, ciesz. Tylko nie daj Bóg jak przy
          następnym kryzysie jakaś małpa w Waszyngtonie (coś na kształt
          Rumsfeda) zechce ukarać Niemcy bo coś im nie będzie pasowało
          (jakieś sankcje albo coś.
          To kto wie czy Niemcy się nie przełamią (i mimo krzyku paru
          burmistrzów)wypierdolą amerykańskich kowboi. A później jak im
          zamkną przestrzeń powietrznych to będzie koniec pragnień o
          jankesach w Polsce.

          > Ale pomijajac twoj dowcip,mialem raczej na mysli
          > uderzenie Francuzow po kieszeni.:-)

          A co ich tak uderzy? Że nie będą kupować ich win? Trudno,
          Francja to jakaś przetrzyma zwłaszcza że w tym względzie
          rozwijający się rynek na Dalekim Wschodzie. A w buraczanym USA
          nawet w dobrych restauracjach nie będzie dobrych win.
          Ale to nie to jest najważniejsze: Ty się módl Pyłek aby błazny z
          Waszyngtonu nie wymyślił czegoś takiego co zmusi europejski
          kapitał do powrotu do domu. Bo wtedy USA strasznie padnie na
          pysk.

          • Gość: warmi Re: Bardzo dobre! Do kabaretu kolego.Do kabareeee IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 25.06.03, 23:33
            Typhoon przestan kurna pic tyle bo tylko idiote z siebie
            robisz ..
            • Gość: Typhoon Re: Bardzo dobre! Do kabaretu kolego.Do kabareeee IP: *.toya.net.pl 25.06.03, 23:48
              Gość portalu: warmi napisał(a):

              > Typhoon przestan kurna pic tyle bo tylko idiote z siebie
              > robisz ..


              Zero argumentów, zero kontrargumentów, same inwektywy. Warmi
              idiotą to ty jesteś bo reprezentujesz ZERO.
              • Gość: BK Re: Bardzo dobre! Do kabaretu kolego.Do kabareeee IP: *.minntech.com 26.06.03, 19:48
                Gość portalu: Typhoon napisał(a):

                > Gość portalu: warmi napisał(a):
                >
                > > Typhoon przestan kurna pic tyle bo tylko idiote z siebie
                > > robisz ..
                >
                >
                > Zero argumentów, zero kontrargumentów, same inwektywy. Warmi
                > idiotą to ty jesteś bo reprezentujesz ZERO.

                radze sie tym typem nie przejmowac, to jakis nadworny blazen
                propagandy polityki Busha, co najgorsze robi to za darmo i na
                trzezwo, a to ZERO ktore reprezentuje to poziom tych ktorych
                propaguje
          • Gość: mts ??? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 00:51
            Gość portalu: Typhoon napisał(a):

            > Gość portalu: pytek napisał(a):
            >
            > > .Francja poza zasiegiem USA? No rzeczywiscie z Niemiec jest
            > > bardzo daleko.:-)
            >
            > Tak, pyłek ciesz się, ciesz. Tylko nie daj Bóg jak przy
            > następnym kryzysie jakaś małpa w Waszyngtonie (coś na kształt
            > Rumsfeda) zechce ukarać Niemcy bo coś im nie będzie pasowało
            > (jakieś sankcje albo coś.
            > To kto wie czy Niemcy się nie przełamią (i mimo krzyku paru
            > burmistrzów)wypierdolą amerykańskich kowboi. A później jak im
            > zamkną przestrzeń powietrznych to będzie koniec pragnień o
            > jankesach w Polsce.

            O stary. Tu sie wykazales polityczna wyobraznia: >USA naklada
            jakies (pewnie gospodarcze, co?) sankcje na Niemcy< ???
            BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAAAA!!! Jasne. Niemcy w ciagu tygodnia
            mobilizuja wszystkie wojska, anektuja proamerykanska Polske,
            Hiszpanie i hmm... Wielka Brytanie i 3.wojna swiatowa gotowa.
            To musialby byc rzeczywiscie POWAZNY kryzys.
            Jakich burmistrzow??? ty chyba zyjesz w swiecie "Heroes of M&M"
            A stacjonowanie amerykanskich wojsk w Niemczech najzwyczajniej
            sie Niemcom OPLACA, wiec nikt zadnych kowbojow nie wyp...

            >
            > > Ale pomijajac twoj dowcip,mialem raczej na mysli
            > > uderzenie Francuzow po kieszeni.:-)
            >
            > A co ich tak uderzy? Że nie będą kupować ich win? Trudno,
            > Francja to jakaś przetrzyma zwłaszcza że w tym względzie
            > rozwijający się rynek na Dalekim Wschodzie. A w buraczanym USA
            > nawet w dobrych restauracjach nie będzie dobrych win.
            > Ale to nie to jest najważniejsze: Ty się módl Pyłek aby błazny
            z
            > Waszyngtonu nie wymyślił czegoś takiego co zmusi europejski
            > kapitał do powrotu do domu. Bo wtedy USA strasznie padnie na
            > pysk.
            >

            ???
            Jesli myslisz, ze interesy francuzow i Amerykanow koncza sie na
            gastronomii to jestes w duzym bledzie. No, ale "Trudno,
            Francja to jakaś przetrzyma zwłaszcza że w tym względzie
            rozwijający się rynek na Dalekim Wschodzie." - co miales na
            mysli ???
            A zreszta. Pieprzysz jak potluczony, juz mi sie nawet nie chce
            niczego Tobie tlumaczyc
            • Gość: Typhoon Re: ??? IP: *.toya.net.pl 26.06.03, 02:09
              Gość portalu: mts napisał(a):

              > O stary. Tu sie wykazales polityczna wyobraznia: >USA naklada
              > jakies (pewnie gospodarcze, co?) sankcje na Niemcy< ???
              > BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAAAA!!! Jasne. Niemcy w ciagu tygodnia
              > mobilizuja wszystkie wojska, anektuja proamerykanska Polske,
              > Hiszpanie i hmm... Wielka Brytanie i 3.wojna swiatowa gotowa.
              > To musialby byc rzeczywiscie POWAZNY kryzys.
              > Jakich burmistrzow??? ty chyba zyjesz w swiecie "Heroes of M&M"
              > A stacjonowanie amerykanskich wojsk w Niemczech najzwyczajniej
              > sie Niemcom OPLACA, wiec nikt zadnych kowbojow nie wyp...

              Za przeproszeniem piszesz o czymś o czym ja nie pisałam. Nie
              pisałem o jakieś wojnie Niemiec z USA ani na napadaniu na Wielka
              Brytanie ale o kryzysie politycznym który doprowadzić do tego
              że amerykanie będą musieli się szykować do wyprowadzki
              swych wojsk z Niemiec. Były już podobne kryzysy np: opuszczenie
              przez Francja wojskowych struktur NATO w 1966 czy wyjazd wojsk
              rosyjskich z Niemiec na początku lat 90-tych.
              Z całą pewnością łatwo napisać hipotetyczny scenariusz w
              którym splot wydarzeń na arenie międzynarodowej doprowadza do
              tego że rząd niemiecki wypowiada umowę aby wojska USA na
              stacjonowanie na terenie Niemczech domagając się aby opuścił ich
              terytorium i jednocześnie uniemożliwia funkcjonalnie ich baz.
              Oczywiście jednocześnie wielce prawdopodobne jest w tym
              scenariuszu rozpad NATO i powołanie nowej czysto „europejskiej”
              struktury obronnej.
              Natomiast burmistrzowie są tylko jednym z progów
              uniemożliwiających aby taki scenariusz stał się rzeczywistością.
              Ale przy obecnej polityce w USA i nastrojach w Niemczech może
              to nie wystarczać

              > Jesli myslisz, ze interesy francuzow i Amerykanow koncza sie
              na
              > gastronomii to jestes w duzym bledzie.

              Jest wiele kontaktów handlowych które łączą USA i Francje.
              Pewnie nie wiesz że amerykanie korzystają z francuskich
              technologii przerobu wypalonego paliwa jądrowego czy choćby to
              że Francja na swym lotniskowcu nuklearnyma samoloty E-2C. Ale
              tak naprawdę to oba nie mają najbardziej żywotnych interesów
              zależnych od siebie

              > No, ale "Trudno,
              > Francja to jakaś przetrzyma zwłaszcza że w tym względzie
              > rozwijający się rynek na Dalekim Wschodzie." - co miales na
              > mysli ???
              > A zreszta. Pieprzysz jak potluczony, juz mi sie nawet nie chce
              > niczego Tobie tlumaczyc

              Widzisz kolego jak przytaczam tobie jakieś przykłady A ty się
              tylko kretyńsko śmiejesz i obrażasz mnie mówiąc mi że nie mam
              racji. No cóż tłumaczeni czegoś więcej kretynowi który tylko
              śmieje to nie dla mnie

              EOT
      • Gość: Semper Fi Re: Jak Francja jest poza zasięgiem Ameryki IP: 12.0.23.* 25.06.03, 21:08
        Gość portalu: Typhoon napisał(a):

        > Pyłku dlaczego chcesz takiego straszliwego nieszczęścia dla
        > Ameryki! Chcesz aby Amerykaninie stracili wszystko co się
        > dorobili od czasu gdy Francuzi pomogli uzyskać niepodległości.
        > Tak, Pyłku Ameryka wyżej ch... nie podniesie niż może. Francja
        > leży poza jej zasięgiem tak samo jak Rosja. Wystarczy jeden
        lub
        > dwa okręt klasy Triomphant z których każdy ma 16 rakiet M-45 z
        > których każda ma 6 głowic po 150 kt aby operacja: „francuska
        > wolności” była tylko w twoim małym amerykańskim mózgu.

        A sie obsmialem!!!
        Francuska marynarka wojenna i jej atomowe lodzie podwodne...

        oat Name Builder Ordered Laid Down Launched Commissioned
        Decommissioned
        S-616 Le Triomphant Cherbourg 18 June 1987 9 June 1989 13 July
        1993 21 Mar 1997
        S-617 Le Temeraire Cherbourg 18 Oct 1989 1994 1996 23 Dec 1999
        S-618 Le Vigilant Cherbourg 27 May 1993 July 2004
        S-619 N° 4 Cherbourg 2000 July 2008
        S-620 Cherbourg CANCELLED
        S-621 Cherbourg CANCELLED

        Jak na razie to Zabojady maja az 2 Triomphant'y, a cala ich
        atomowa flota to chyba z piec lodek. Proponuje to porownac z
        flota podwodna USA i przestac pieprzyc glodne kawalki :-))))
        Ach, bym zapomnial! Zabojady maja jeszcze (1) (slownie: jeden)
        lotniskowiec! Uuuuu!! Juz sie boja wszyscy Francuzow,
        szczegolnie w US...

        • Gość: Typhoon Re: Jak Francja jest poza zasięgiem Ameryki IP: *.toya.net.pl 25.06.03, 22:52
          Gość portalu: Semper Fi napisał(a):

          > oat Name Builder Ordered Laid Down Launched Commissioned
          > Decommissioned
          > S-616 Le Triomphant Cherbourg 18 June 1987 9 June 1989 13
          July
          > 1993 21 Mar 1997
          > S-617 Le Temeraire Cherbourg 18 Oct 1989 1994 1996 23 Dec
          1999
          > S-618 Le Vigilant Cherbourg 27 May 1993 July 2004
          > S-619 N° 4 Cherbourg 2000 July 2008
          > S-620 Cherbourg CANCELLED
          > S-621 Cherbourg CANCELLED
          >
          > Jak na razie to Zabojady maja az 2 Triomphant'y, a cala ich
          > atomowa flota to chyba z piec lodek. Proponuje to porownac z
          > flota podwodna USA i przestac pieprzyc glodne kawalki :-))))

          Mylisz się i to kilka razy:
          Po pierwsze francuska flota nuklearnych okrętów podwodnych to
          nie tylko nosiciele pocisków balistycznych ale także klasa
          podwodnych okrętów uderzeniowych o napędzie nuklearnych. Obecnie
          klasa Amethyste , 6 jednostek.
          Po drugie po zimnej wojnie Francja specjalnie ograniczyła
          posiadanie w użyciu podwodne nosiciele pocisków balistycznych z
          6 sztuk do 4 (to dlatego zrezygnowano z budowy 2 ostatnich
          okrętów klasy Triomphant)
          Nie znaczy to jednak że Francja nie mogłaby mieć 8 takich
          jednostek czy jakby się nawet mocno zacisnęła pasa to 10 czy 12.
          Tylko po co? To co mają (96 głowic na jednym okręcie
          a po 2010 160 głowic gdy wejdą do użycia nowe pociski M-51) w
          zupełności wystarczają aby nawet takie kraje jak Rosja czy USA
          musiał się liczyć z Francją i aby nie dokonywać jakiegoś
          szaleństwa w stosunku do Francji. Francje porostu nie stać na
          taką rozrzutność jak USA która ma 18 okrętów klasy Ohio a nie
          uzyskują nic dodatkowo.

          > Ach, bym zapomnial! Zabojady maja jeszcze (1) (slownie: jeden)
          > lotniskowiec! Uuuuu!! Juz sie boja wszyscy Francuzow,
          > szczegolnie w US...

          No i dobrze mają jeden taki lotniskowiec. Francja nie musi mieć
          całej jej flotylli aby móc mordować arabów za ropę. Nie jest tak
          od niej uzależniona.
          • brennton Jak Francja jest poza zasięgiem Ameryki? 25.06.03, 22:59
            I tak i nie...
            planowana jest co prawda budowa w najblizszych latach drugiego lotniskowca,
            zapewne jednak po to, aby ten piewszy podddac gruntownemu remontowi.
            Polowe czasu bowiem spedza i tak w stoczni, gdyz ciagle sie psuje.

            Nikt rozsadny w USA, ataku na Francje nie planuje, warto jednak pamietac,
            ze francuskie wydatki militarne, to 10 % amerykanskich.
            • Gość: Semper Fi Re: Jak Francja jest poza zasięgiem Ameryki? IP: *.alico01.fl.comcast.net 25.06.03, 23:32
              brennton napisał:

              > I tak i nie...
              > planowana jest co prawda budowa w najblizszych latach drugiego
              lotniskowca,
              > zapewne jednak po to, aby ten piewszy podddac gruntownemu
              remontowi.
              > Polowe czasu bowiem spedza i tak w stoczni, gdyz ciagle sie
              psuje.


              O 'wyczynach' lotniskowca Charles de Gaulle przeczytaj tutaj:

              www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2001/03/11/wfra11.xml

              ...nastajaszcziaja tiechnika...
            • Gość: Typhoon Re: Jak Francja jest poza zasięgiem Ameryki? IP: *.toya.net.pl 25.06.03, 23:44
              brennton napisał:

              > I tak i nie...
              > planowana jest co prawda budowa w najblizszych latach drugiego
              lotniskowca,
              > zapewne jednak po to, aby ten piewszy podddac gruntownemu
              remontowi.
              > Polowe czasu bowiem spedza i tak w stoczni, gdyz ciagle sie
              psuje.

              Zgadza się. Wiem o tym. Co nie znaczy że Charles de Gaulle nie
              jest sporym osiągnięciem dla Francuzów. W sumie niewielki kraj
              (w porównaniu) do USA a jako jedyni oprócz nich zbudowali
              lotniskowiec o napędzie nuklearnym. Z całą pełnością wychodzi
              tez im brak doświadczenia. Ale nie to jest to jest ważne.
              Francja przez wszystkie lata po wojnie stara się utrzymać na
              topie jeśli chodzi militaria, lotnictwo czy podbój kosmosu co
              np. w porównaniu do Wielkiej Brytanii (strasznie Brytole upadli
              w latach 50,i 60-tych) jest wielkim osiągnięciem.

              > Nikt rozsadny w USA, ataku na Francje nie planuje, warto
              jednak pamietac,
              > ze francuskie wydatki militarne, to 10 % amerykanskich.

              Zgadza się USA wydaje prawie 400 miliardów na wojsko i będzie w
              najbliższych latach wydawać jeszcze więcej przy ogromnej dziurze
              budżetowej. Na świecie rodzi się słuszne podejrzenia że wydatki
              takie nie mają nic wspólnego z utrzymanie obronności kraju czy
              nawet statusu supermocarstwa. Coś jak Niemcy w latach 30-tych.
              Co do Francji to faktycznie wydaje w stosunku do USA mało. Ale
              już na przykład Europejski Sojusz Obronny (Niemcy, kraje
              beneluksu plus może Włochy i Hiszpania) stanowiłby jakąś
              przeciwwagę dla USA. Tylko gdzie tam będzie miejsce dla Polski
              jak my sami stajemy po przeciwnej stronie:-(

          • Gość: Semper Fi Re: Jak Francja jest poza zasięgiem Ameryki IP: *.alico01.fl.comcast.net 25.06.03, 23:15
            Gość portalu: Typhoon napisał(a):

            >. Francja nie musi mieć
            > całej jej flotylli aby móc mordować arabów za ropę. Nie jest
            tak
            > od niej uzależniona.

            A na czym to jezdza samochodu we Francji??? Czyzbym cos
            przeoczyl???
            • Gość: Typhoon Re: Jak Francja jest poza zasięgiem Ameryki IP: *.toya.net.pl 25.06.03, 23:46
              Gość portalu: Semper Fi napisał(a):

              > A na czym to jezdza samochodu we Francji??? Czyzbym cos
              > przeoczyl???

              Tak, to że Francja nie potrzebuje ogromnych ilości ropy dla
              energetyki jak USA. Ponad 75 % energii elektrycznej pochodzi
              energetyki jądrowej. (energetyka w USA pochłania ogromne ilości
              ropy i w dodatku strasznie truje środowisko)
              Dwa Francja jest krajem znacznie mniejszym niż USA co znacznie
              wpływa na ilości potrzebnej ropy.
              Trzy ma sporą siec zelektryfikowanej sieci kolejowej. Więc znów
              mniej ropy
              Cztery w razie jakiegoś kryzysu będzie mogła spokojnie znaleźć
              ropę z innych źródeł (bo nie potrzebuje jej aż tyle) np Morze
              Północne, ewentualnie Rosja.
              Pięć Francja ma najlepsze kontakty ze światem arabskim więc
              jakby co im sankcje grożą najpózniej z państw zachodnich

    • Gość: marko Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.kjj.estpak.ee 25.06.03, 20:54
      Gość portalu: pytek napisał(a):

      > Francuzi uwazaja to,Francuzi tamto..Rozpieprzyc to dziadostwo.
      > Bez zdecydowanej postawy calego "swiata zachodniego" walka z
      > islamskimi terrorystami bedzie trwala wieki.Francja powinna
      > dostac nauczke i to taka aby dlugo popamietali...

      rozwal sobie leb, pytku, zeby popamietac dlugo!
      • Gość: pytek a po co? Ty tak zrobiles? :-)/nt IP: *.utc.com 25.06.03, 20:58
    • Gość: Maksior Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.hrz.tu 25.06.03, 21:21
      Czyzby wyprawa do Iraku nie przyniosla oczekiwanych kokosow ? W worku z
      dularkami wyrzucanymi w izraelskie bloto powoli zaczyna pokazywac sie denko ?
      Wydatki na "bezpieczenstwo" nadszarpuja budzecik ? :DD
      Nie lubie Francuzow, ale tu trzymam za nich kciuki. Skoro malpa z Teksasu tak
      bardzi chce was ukarac, to czemu nie ???

      Maksior

      P.S. Trzymajcie sie, fedaini ! :DD
      • Gość: mgh Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.tg.akk.net.pl 25.06.03, 22:58
        Gość portalu: Maksior napisał(a):

        > Nie lubie Francuzow, ale tu trzymam za nich kciuki. Skoro malpa z Teksasu tak
        > bardzi chce was ukarac, to czemu nie ???
        >

        Brawo! Brawo! Poczytaj sobie może o historii Francji po drugiej wojnie
        światowej, co? Nie chodzi mi tutaj o jakieś szemrane interesy z różnymi
        dziwnymi państewkami. Francja też miała problem z terroryzmem (powiedzmy że był
        o islamskich korzeniach). Czy Francuzi zaprosili terrorystów do stołu, by
        porozmawiać? Czy uznali ich za siłę polityczną? Bzdura. Brutalną siłą
        (specjalne jednostki policyjne o strukturze podobnej do wojskowych jednostek
        specjalnych) zabrały się za wszystkich niepokornych. I choć dziś we Francji
        nadal żyje wielu ludzi o arabskich korzeniach, to problem terroryzmu we Francji
        raczej nie daje się we znaki. Co najwyżej problem antysemityzmu (tak!). Ale to
        już inna historia.
    • Gość: ju Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.03, 22:13
      Ja proponuje przesiedlic wszystkich hamasowcow do Frnacji.
      Beda czuc sie jak w domu!!!
      • Gość: metoo Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.ipt.aol.com 26.06.03, 00:53
        I wszystkich "wybranych" z Izraela do Utah ( taka sama logika jak
        w twoim "pomysle"
    • Gość: gosc Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.hispeed.ch 25.06.03, 23:15
      A ja uwazam, ze kazdy tutaj reprezentuje swoje interesy i nikt
      mi nie powie, ze USA robia to dla zbawienia swiata ani Francja,
      ze robi to dla biednych Arabow, bo to bujda.

      Ale czy to zle, ze kazde panstwo reprezentuje swoja racje stanu?
      Polska rowniez powinna. Oczywiscie, jedno moze mniej lub wiecej -
      porownywanie socjalistycznej, zbiurokratyzowanej Europy do USA
      jest jednak nieporozumieniem.
      • Gość: Relax Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: 149.246.75.* 26.06.03, 11:45
        No tak Francja nie robi nic, a USA morduje.
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > A ja uwazam, ze kazdy tutaj reprezentuje swoje interesy i nikt
        > mi nie powie, ze USA robia to dla zbawienia swiata ani Francja,
        > ze robi to dla biednych Arabow, bo to bujda.
        >
        > Ale czy to zle, ze kazde panstwo reprezentuje swoja racje stanu?
        > Polska rowniez powinna. Oczywiscie, jedno moze mniej lub wiecej -
        > porownywanie socjalistycznej, zbiurokratyzowanej Europy do USA
        > jest jednak nieporozumieniem.
        • Gość: gosc Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: 195.49.20.* 26.06.03, 15:56
          Morduje - to tak jak bym slyszal, ze ktos nie je marchewki, bo
          slyszy jak ta placze. Nie zapominaj, ze przy okazji Irakijczycy
          pozbyli sie Hussaina i jezeli ja bylbym Irakijczykiem nie mial
          bym nic przeciwko, zeby Amerykanie mnie przed tym zbrodniarzem,
          bo to jest rzeczywiscie zbrodniarz, uwolnili. Powinni rowniez to
          samo zrobic z Korea Polnocna, Kuba i innymi obozami
          koncentracyjnymi.
          • Gość: gosc Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: 195.49.20.* 26.06.03, 16:35
            a w ogole to powinni byli w czasie II wojny swiatowej postawic
            krzyzyk na calej tej durnej Europie, dogadac sie z Hitlerem, bo
            Boze, ile oni Niemcow przez to "wymordowali" i nie wysylac do
            Normandii i Wloch zadnego wojska. A my za to mielibysmy tu
            niezly burdel - albo komunizm albo faszyzm, jezeli mielibysmy
            cokolwiek.
    • Gość: antyarab Nie życzę Francji zle ale jak parę razy coś pierdyknie IP: *.freebsd.lublin.pl 25.06.03, 23:29
      na południu-w Marsylii,Tulonie czy Nicei to moze wtedy arabosko-
      żabojadzkie komunisty wezmą się do roboty i
      dokonają"OSTATECZNEGO ROZWIĄZANIA SPRAWY ARABOSKIEJ W EUROPIE".
      To dziwne bo Francja jest też najbardziej zażydzonym krajem w
      Europie(vide L'Oreal,Danone,Thomson i inne)no ale element
      semicko-araboski jest już ZBYT POTĘŻNY BY FRANCJA MOGŁA
      PROWADZIĆ SUWERENNĄ POLITYKĘ.
      Nie popieram JewSA-ale araboFrancja to w tej chwili większe
      zagrożenie.
      • Gość: tomek Re: Nie życzę Francji zle ale jak parę razy coś p IP: 195.117.203.* 26.06.03, 00:50
        To przerażające że tylu idiotów umie pisać. Szkoda jednak że tak
        mało czytają.No ,ale wtedy może zachowywaliby się ciszej.
    • Gość: _emigrant_ Re: Hamas jest wazna sila polityczna IP: *.raibau.rbgat.net / 10.64.82.* 26.06.03, 08:03
      Z poczynan tej "waznej sily politycznej" na przelomie ostatnich
      lat mozna odniesc wrazenie, ze nie jest ona zainteresowana
      osiagnieciem normalizacji sytuacji politycznej w tym regionie.
      Hamas jest organizacja zbrojna majaca na celu zniszczenie
      Izraela i tak tez sie zachowuje bez wzgledu na to czy Izrael
      jest sklonny czy tez nie do ustepstw na rzecz Palestynczykow.
      Oficjalne wladze palestynskie nie sa w stanie czy tez nie chca
      kontrolowac przywodcow Hamasu, co pozostawia im niemal
      nieograniczone mozliwosci dzialania.
      Popieranie tej organizacji w formie pomocy finansowej czy tez
      moralnej oznacza uznanie i akceptacje jej celow i tym samym
      legitymuje ja o oczach nie tylko swiata arabskiego.
    • Gość: kura Ameryka jest za mloda!!!! IP: *.hwp.uni-hamburg.de 26.06.03, 13:07
      Dobrze Romek Prodi powiedzial Bushowi na otwarcie konferencji
      prasowej, nie!!Gazeto,znowu "przegapiacie" najlepsze kawalki;)
    • Gość: david_szlangbaum Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.freeway.pl 26.06.03, 13:37
      Hitler tez prowadzil wojne dla zapewnienia swojemu narodowi
      bezpieczenstwa. Tak jak Stany fabrykowal dowody, i podobnie
      byl "wladca" jednego z najsilniejszych krajow swiata. Co Irak
      mial wspolnego z terroryzmem??
    • Gość: Matt Re: TYPHOON OBRONCO HAMASA I FRANCJI IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.06.03, 14:25

      Popusciles troche swojej fantazji.
      Reprezentujesz margines ekstremalny, bez ladu i bez skladu.

      Boze bron nas przed francuskimi ambicjami przywodczymi.
      To by byla katastrofa dla calego wolnego swiata.

      Zaslepieni zazdroscia wobec anglosasow o strate globalnych wplywow swiatowych
      zrobia wszystko zeby przeszkodzic im gdzie tylko jest okazja.

      Ich jedyny program to walka z hegemonia anglosasow tym samym wnosza chaos i
      brak spojnosci swiata zachodniego na palace problemy swiatowe.

      To nie jest nasz problem i my lepiej zrobimy jak zwiazemy sie z sojuszem z GB
      i USA ktore progresywnie i aktywnie wplywa na "unormalnienie" swiata.

      Francuska "alternatywa" to po prostu chowanie glowy w piasek z nadzieja ze
      sytuacja sie sama unormuje. Czego innego oczekujemy od przywodcow, mam racje?.

      Mistrzostwo anglosasow w uprawianiu globalnej polityki moze byc do
      pozazdroszczenia, ale czy nie lepiej brac z nich przyklad raczej zamiast
      zazdroscic,zostawmy to francuskiemu "ego" do rozstrzygniecia.

      Slynna francuska arogancja i nonszalancja dala sie poznac nam niedawno
      (Chiraka wskazowki do Polski) i nawet typhoon twoja milosc do francuzow nie
      odjela by ci status "wschodnio europejczyka" w odroznieniu do prawdziwych
      europejczykow ktorymi sie oni uznaja.

      Pozdrawiam
      • Gość: Zeeb Re: TYPHOON OBRONCO HAMASA I FRANCJI IP: 149.246.75.* 26.06.03, 14:52
        Przeoczyles tylko, ze to koledzy anglosasi sa agresorem, a polityke Francji
        popiera 80% obywateli Europy. Tak wiec racjii nie masz

        pozdrawiam

        Gość portalu: Matt napisał(a):

        >
        > Popusciles troche swojej fantazji.
        > Reprezentujesz margines ekstremalny, bez ladu i bez skladu.
        >
        > Boze bron nas przed francuskimi ambicjami przywodczymi.
        > To by byla katastrofa dla calego wolnego swiata.
        >
        > Zaslepieni zazdroscia wobec anglosasow o strate globalnych wplywow swiatowych
        > zrobia wszystko zeby przeszkodzic im gdzie tylko jest okazja.
        >
        > Ich jedyny program to walka z hegemonia anglosasow tym samym wnosza chaos i
        > brak spojnosci swiata zachodniego na palace problemy swiatowe.
        >
        > To nie jest nasz problem i my lepiej zrobimy jak zwiazemy sie z sojuszem z GB
        > i USA ktore progresywnie i aktywnie wplywa na "unormalnienie" swiata.
        >
        > Francuska "alternatywa" to po prostu chowanie glowy w piasek z nadzieja ze
        > sytuacja sie sama unormuje. Czego innego oczekujemy od przywodcow, mam racje?.
        >
        > Mistrzostwo anglosasow w uprawianiu globalnej polityki moze byc do
        > pozazdroszczenia, ale czy nie lepiej brac z nich przyklad raczej zamiast
        > zazdroscic,zostawmy to francuskiemu "ego" do rozstrzygniecia.
        >
        > Slynna francuska arogancja i nonszalancja dala sie poznac nam niedawno
        > (Chiraka wskazowki do Polski) i nawet typhoon twoja milosc do francuzow nie
        > odjela by ci status "wschodnio europejczyka" w odroznieniu do prawdziwych
        > europejczykow ktorymi sie oni uznaja.
        >
        > Pozdrawiam
        • Gość: Matt Re: TYPHOON OBRONCO HAMASA I FRANCJI IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.06.03, 16:03
          Gość portalu: Zeeb napisał(a):

          > Przeoczyles tylko, ze to koledzy anglosasi sa agresorem, a polityke Francji
          > popiera 80% obywateli Europy. Tak wiec racjii nie masz
          >
          > pozdrawiam
          >

          Troche statystyki dla ciebie.

          3 kraje w europie poparly nie ingerencje za wszelka cene (ok 150 mln)
          13 kraji w europie poparlo interwencje ( ok 300 mln )
          reszta obojetna

          czy mowimy czasami o tej samej europie?.

          Panstwo ktore rzadzi jak tlum chce w danej chwili nazywa sie oportunistyczne
          albo anarchia.

          Demokratyczne kraje rzadza sie poprzez swoich reprezentantow ktorzy maja
          troche wiekszy zakres wizji niz tlum jak rowniez biora pod uwage racje stanu.
          Dlatego rzad reprezentuje raczej milczaca wiekszosc niz krzyczaca mniejszosc
          do ktorej ty zapewne sie odnosisz.

          Jesli francja uznaje hamas to robi to wbrew zdrowemu rozsadkowi z czystej
          proznosci zeby tylko sie przeciwstawic reszcie swiata w szczegolnosci
          anglosasom.

          Takich liderow szukamy?.

          • Gość: Zeeb Virtualna Europa IP: 149.246.75.* 26.06.03, 16:36
            No tak mamy rozne informacje.
            Australia jest jeszcze chyba bardziej izolowana pod wzgledem informacji, niz
            Stany.
            To Rumsfeld zyczylby sobie, zeby tylko trzy kraje byly przeciw inwazji. Te
            proporcje sa odwrotne, a jezeli chodzi o ludnocs tych krajow, to przewaga jest
            jeszcze wyrazniejsza. To demokracja. Rozumiesz ja inaczej? Po amerykansku?
            Moze nie zdajesz sobie sprawy jaka fale demonstracjii wywolala agresja Stanow
            GB i Australii. Istna "Wiosna ludow". Rzad Blair'a byl na granicy upadku. Wielu
            ministrow zagrozilo dymisja. Tego wam nie powiedzieli.
            Lecz i u was w Australii odbylo sie wiele demonstracjii. Dziwne, ze o tym nie
            wiesz. Co to znaczy propaganda i indoktrynacja. Dla ciebie Europa jest odbiciem
            Europy w mediach. Wiem, ze tego nie zmienie lecz postaraj sie pomyslec ilu
            ludzi zabil, miedzy innymi, twoj rzad w imie niepotrzebnej wojny.

            Gość portalu: Matt napisał(a):

            > Gość portalu: Zeeb napisał(a):
            >
            > > Przeoczyles tylko, ze to koledzy anglosasi sa agresorem, a polityke Francj
            > i
            > > popiera 80% obywateli Europy. Tak wiec racjii nie masz
            > >
            > > pozdrawiam
            > >
            >
            > Troche statystyki dla ciebie.
            >
            > 3 kraje w europie poparly nie ingerencje za wszelka cene (ok 150 mln)
            > 13 kraji w europie poparlo interwencje ( ok 300 mln )
            > reszta obojetna
            >
            > czy mowimy czasami o tej samej europie?.
            >
            > Panstwo ktore rzadzi jak tlum chce w danej chwili nazywa sie oportunistyczne
            > albo anarchia.
            >
            > Demokratyczne kraje rzadza sie poprzez swoich reprezentantow ktorzy maja
            > troche wiekszy zakres wizji niz tlum jak rowniez biora pod uwage racje stanu.
            > Dlatego rzad reprezentuje raczej milczaca wiekszosc niz krzyczaca mniejszosc
            > do ktorej ty zapewne sie odnosisz.
            >
            > Jesli francja uznaje hamas to robi to wbrew zdrowemu rozsadkowi z czystej
            > proznosci zeby tylko sie przeciwstawic reszcie swiata w szczegolnosci
            > anglosasom.
            >
            > Takich liderow szukamy?.
            >
            >
            • Gość: gosc Re: Virtualna Europa IP: 195.49.20.* 26.06.03, 16:58
              Tak, jak niepotrzebnie Amerykanie wyzwolili nas od Hitlera,
              i "zabili" tylu Niemcow w czasie II wojny swiatowej. Mielibysmy
              tu niezly burdel. Taki, na jaki zaslugujemy.

              Podejscie pacyfistyczne zawsze trafia w bezbronna ludnosc, bo
              przeciez zadne sankcje zadnego zbrodniarza, czy to jest Castro,
              czy Hussain nie dotycza - tylko ludnosc danego kraju cierpi
              przez sankcje, a dyktator - dalej ma swoje palace i nic sobie z
              tego nie robi.
              • Gość: poli HITLER i HUSEIN , a BUSH i HITLER IP: 212.106.142.* 26.06.03, 18:03
                Gość portalu: gosc napisał(a):

                > Tak, jak niepotrzebnie Amerykanie wyzwolili nas od Hitlera,
                > i "zabili" tylu Niemcow w czasie II wojny swiatowej.
                Mielibysmy
                > tu niezly burdel. Taki, na jaki zaslugujemy.
                >
                > Podejscie pacyfistyczne zawsze trafia w bezbronna ludnosc, bo
                > przeciez zadne sankcje zadnego zbrodniarza, czy to jest
                Castro,
                > czy Hussain nie dotycza - tylko ludnosc danego kraju cierpi
                > przez sankcje, a dyktator - dalej ma swoje palace i nic sobie
                z
                > tego nie robi.

                porównanie Hitlera do Huseina jest nieporozumieniem. Ten
                pierwszy stał na czele najliczniejszego i najbardziej
                uprzemysłowionego państwa Europy (pomijam na poły azjatyckie
                ZSRR - w kwestii ilości ludzi), dysponował doskonałą maszyną
                militarną, zdyscyplinowanymi i dobrze wykształconymi
                żołnierzami, kadrą oficerską nie mającą pod względem myśli
                strategicznej równej sobie na świecie i najnowocześniejszymi w
                tym czasie osiągnięciami techniki w dziedzinie militarnej. Od
                drugiej połowy lat 30-tych XX w. nie było mocarstwa, które
                mogłoby się z Niemcami równać.
                Tymczasem Husein stał w 2003 r. na czele biednego, zniszczonego
                i obdartego narodu, dysponował przestarzałym - muzealnym
                sprzętem, jego obdarta i głodna armia liczyła 20% tego co armia
                USA, roczny budżet wojskowy Iraku wynosił tyle ile w kantynach
                oficerowie.
                Prędzej nasuwa się skojarzenie Hitler - Bush - obydwaj na czele
                światowych mocarstw, obydwaj wizjonerzy przepełnieni bzdurną
                ideologią wzywającą do wojny i nienawiści, obydwaj o
                charakterze narcystycznym, obydwaj całkowicie bezkompromisowi,
                obydwaj mający gdzieś i gardzący ładem i prawem
                międzynarodowym, obydwaj nienawidzący wszelkiej krytyki,
                obydwaj rządni władzy i działający w imieniu tylko i wyłącznie
                swych społeczeństw, obydwaj uważający iż cel uświęca środki,
                wreszcie obydwaj lubiący krew ludzką...
                pozdr.
                • Gość: poli Re: HITLER i HUSEIN , a BUSH i HITLER IP: 212.106.142.* 26.06.03, 18:06
                  Gość portalu: poli napisał(a):

                  żeby nie było nieporozumień:

                  > roczny budżet wojskowy Iraku wynosił tyle ile w kantynach
                  > oficerowie USA wydają w miesiąc na cygara i dziwki.
                  • Gość: GOSC Re: HITLER i HUSEIN , a BUSH i HITLER IP: 195.49.20.* 26.06.03, 19:13
                    Nie chcialem porownywac Hitlera do Husseina z perspektywy, ile
                    kto ma armat, ale z tego, ze oboje to zbrodniarze, ktorzy
                    dokunuja/dokonywali ludobojstwa na calych narodach.

                    Osobiscie bylbym, bedac Irakijczykiem, bardzo wdzieczny
                    Amerykanom za pozbycie sie dyktatora, od ktorego zalezy moje
                    zycie. Proponuje Wam wszystkim przeniesc sie teraz do Korei
                    Polnocnej i solidarnie, razem z wszystkimi umierajcymi tam z
                    glodu, albo w wiezieniach, brac udzial w zyciu tamtego narodu, a
                    kiedy, daj Bog, Amerykanie i ich sojusznicy beda prowadzic wojne
                    z komunistycznym rezimem, rzucac kamieniami, zeby sie stamtad
                    wynosili, bo wam niczego do szczescia nie potrzeba.

                    Ludzie, czy wyscie oszaleli?

                    Jakby sie dalo, Polska powinna natychmiast wypowiedziec wojne
                    Ameryce, a kiedy ci tylko przyjda - poddac sie!
                    • Gość: poli Re: HITLER i HUSEIN , a BUSH i HITLER IP: 212.106.142.* 26.06.03, 19:38
                      Gość portalu: GOSC napisał(a):

                      > Nie chcialem porownywac Hitlera do Husseina z perspektywy,
                      ile
                      > kto ma armat, ale z tego, ze oboje to zbrodniarze, ktorzy
                      > dokunuja/dokonywali ludobojstwa na calych narodach.

                      I znowu nie rozumiem??? Hitler zgoda - dokonywał ludobójstwa
                      tak jak piszesz, ale Husein? - zagazował - powiesz 5 tys.
                      Kurdów - ale to było wówczas postrzegane przez te same USA co
                      dziś - jako coś potrzebnego - sam Ramsfeld, który wówczas
                      ściskał z uśmiechem dłoń Huseina nie miał nic przeciw temu
                      bowiem wówczas wrogiem USA nr 1 był Iran (pamiętasz sprawę
                      zakładników?)

                      > Osobiscie bylbym, bedac Irakijczykiem, bardzo wdzieczny
                      > Amerykanom za pozbycie sie dyktatora, od ktorego zalezy moje
                      > zycie.

                      A byłbyś wdzięczny za to że w nocy oprawcy porwaliby ci żonę z
                      domu i zgwałcili, że nie ma sądów ni sprawiedliwości i tylko
                      karabinem możesz wymierzyć sprawiedliwość lub jej bronić? W tej
                      chwili administracja USA w Iraku skupia się przede wszystkim na
                      ochronie i wydobyciu ropy (co też im się nie udaje) zwykłych
                      ludzi mają w d... Popatrz na przykład „diamentowych” państw
                      Afryki - uzbrojeni po zęby ochroniarze z US-Army pilnują by
                      wydobycie szło pełną parą a mają gdzieś co dzieje się 10 metrów
                      za kopalnią!

                      >Proponuje Wam wszystkim przeniesc sie teraz do Korei
                      > Polnocnej i solidarnie, razem z wszystkimi umierajcymi tam z
                      > glodu, albo w wiezieniach, brac udzial w zyciu tamtego
                      narodu, a
                      > kiedy, daj Bog, Amerykanie i ich sojusznicy beda prowadzic
                      wojne
                      > z komunistycznym rezimem, rzucac kamieniami, zeby sie stamtad
                      > wynosili, bo wam niczego do szczescia nie potrzeba.

                      No właśnie - pytam dlaczego pod nóż poszedł słabiutki Husein,
                      który dla ARABÓW NIE BYŁ NICZYM ZŁYM (POKAŻ MI KRAJ ARABSKI
                      DEMOKRATYCZNY) a nie poszedł reżim Koreański? - bo co by na tym
                      USA zyskały - nic - więc niech sobie będzie KRLD - niech trwa -
                      tu USA mają w d... swe przekonania i tu wchodzi ich fałsz.

                      > Ludzie, czy wyscie oszaleli?

                      No właśnie - w bezkrytycznym popieraniu USA? Mitomania?

                      > Jakby sie dalo, Polska powinna natychmiast wypowiedziec wojne
                      > Ameryce, a kiedy ci tylko przyjda - poddac sie!

                      Polska nie powinna popierać zbrodniczego reżimu - bo wg twej
                      teorii Polska powinna była związać się z Niemcami przed II w.
                      św. (tak proponował Hitler) - dziś nowym niebezpiecznym reżimem
                      jest Bush, ale na popieraniu bezkrytycznym go daleko nie
                      zajedziemy!
                      dzięki za odpowiedź i pozdr.
                      • Gość: gosc Re: HITLER i HUSEIN , a BUSH i HITLER IP: 195.49.20.* 26.06.03, 19:46
                        Nie mowie, ze Amerykanie nie sa hipokrytami, Francuzi sa rownie
                        wielkimi, chcialem tylko powiedziec, ze czasami wojna jest
                        jedynym wyjsciem. Postawa Francji i Anglii przed wojna do niej
                        doprowadzila, bo wlasnie wydawalo im sie, ze wszystko da sie
                        zalatwic za pomoca rozmow - czytaj zgadzali sie na wszystko, co
                        chce Hitler. Ja nie bronie Ameryki, tylko mowie, ze cala ta
                        gowniana polityka jest taka sama we Francji, Anglii, czy USA, ja
                        tylko zauwazam, ze nie tylko nie stalo sie nic zlego, ale
                        calkiem dobrze sie stalo, ze Husseina nie ma juz w Iraku - dla
                        jego wlasnego narodu.

                        reszta odpowiedzi jutro, bo ide do kina
                        • Gość: poli Re: HITLER i HUSEIN , a BUSH i HITLER IP: 212.106.142.* 27.06.03, 19:43
                          Gość portalu: gosc napisał(a):

                          > Nie mowie, ze Amerykanie nie sa hipokrytami, Francuzi sa
                          rownie
                          > wielkimi, chcialem tylko powiedziec, ze czasami wojna jest
                          > jedynym wyjsciem. Postawa Francji i Anglii przed wojna do
                          niej
                          > doprowadzila, bo wlasnie wydawalo im sie, ze wszystko da sie
                          > zalatwic za pomoca rozmow - czytaj zgadzali sie na wszystko,
                          co
                          > chce Hitler. Ja nie bronie Ameryki, tylko mowie, ze cala ta
                          > gowniana polityka jest taka sama we Francji, Anglii, czy USA,
                          ja
                          > tylko zauwazam, ze nie tylko nie stalo sie nic zlego, ale
                          > calkiem dobrze sie stalo, ze Husseina nie ma juz w Iraku -
                          dla
                          > jego wlasnego narodu.
                          >
                          > reszta odpowiedzi jutro, bo ide do kina

                          mam nadzieję, że film był dobry:)
                          czy dobrze że Huseina nie ma już w Iraku?
                          Cóż - on tam jeszcze jednak jest, ma poparcie znacznej części
                          społeczeństwa (niezależne ośrodki mówią, iż gdyby wybory odbyły
                          się w Iraku teraz - wygrałby je Husein!), nie działają sądy ni
                          policja, na ulicach rządzą mafie, Amerykanie chcą tylko ciągnąć
                          ropę i zapełnić swoje kieszenie, samosądy, gwałty są na
                          porządku dziennym, Irak będzie musiał sam utrzymać żarłoczną
                          armię okupantów - czy to są te plusy? napisz jak ty to widzisz.
                          pozdr.
                      • Gość: Matt Re: BUSH i HITLER przeciwnosci IP: *.nsw.bigpond.net.au 27.06.03, 10:07
                        poli,

                        bush prezydent wiodacej demokracji
                        hitler dyktator wiodacej totalitarnej tyranii

                        pierwsze co hitler zrobil po dojsciu do wladzy to zniszczyl prawidlowe
                        dzialanie parlamentu.

                        bo gdyby tego nie zrobil, parlament pozbawil by go stanowiska tak szybko jak
                        szybko dostal sie do rzadu ( oczywiscie po poznaniu prawdziwych jego intencji).
                        on doskonale wiedzial o tym dlatego to zrobil zeby nikt nie mogl kwestionowac
                        jego planow.


                        bush nie tylko nie zniszczyl parlamentu ale ma pelne poparcie do tego co robi.


                        to ze obaj maja armaty nie czyni ich podobnym, poli.
                      • Gość: Matt Re: HITLER i BUSH i poli IP: *.nsw.bigpond.net.au 27.06.03, 10:17
                        poli,

                        to jest troche aroganckie s z twojej strony strofowac irakczyka za
                        to ze nie powinien byc wdzieczny USA za obalenie ich krwawego dyktatora ale
                        raczej nic nie robic jak mowia liderzy francji, czy niemcow bo to nielegalne.

                        ... a moze lepiej brzmi "masz okazje siedzic cicho to skorzystaj z tego
                        przywileju" gdzies to slyszalem , ten sam arogancki ton...
                        • Gość: poli Re: HITLER i BUSH i poli IP: 212.106.142.* 27.06.03, 19:55
                          Gość portalu: Matt napisał(a):

                          > poli,
                          >
                          > to jest troche aroganckie s z twojej strony strofowac
                          irakczyka za
                          > to ze nie powinien byc wdzieczny USA za obalenie ich krwawego
                          dyktatora ale
                          > raczej nic nie robic jak mowia liderzy francji, czy niemcow
                          bo to nielegalne.

                          pytanie - czy Irakijczycy chcieli "wyzwolenia" przez USA i ich
                          bomby i rakiety?, czy chcieli by ich ropę pompowali baronowie z
                          Białego Domu?, czy chcieli utrzymywać wojska okupacyjne?, czy
                          witali swych "wybawicieli" jak ci myśleli kwiatami i śpiewem?,
                          czy pragnęli by ich ropa i woda płynęła do Izraela?, czy gdyby
                          dziś odbyły się wybory czasami to nie Husein wygrałby je? I
                          wreszcie czy USA nie postępują jak swego czasu komuniści -
                          którzy twierdzili, iż społeczeństwo samo nie wie czego chce i
                          co jest dla niego dobre podając przykład - iż gdyby w
                          przedszkolu poddać pod głosowanie postulat mycia rączek to on
                          by nie przeszedł. - czy tak właśnie niedojrzale dziś USA czasem
                          nie traktują Irakijczyków - jak niegdyś komuniści Polaków?

                          > ... a moze lepiej brzmi "masz okazje siedzic cicho to
                          skorzystaj z tego
                          > przywileju" gdzies to slyszalem , ten sam arogancki ton...

                          Polska winna była siedzieć cicho - sama już była wielokrotnie
                          okupowana - teraz sama jest okupantem - to chyba jakaś narodowa
                          trauma - jak Żydzi - niegdyś sami maltretowani - dziś
                          maltretują innych.
                          pozdr.
            • Gość: pytek Zeeb...no i czego klamiesz? IP: *.utc.com 26.06.03, 17:57
              ..tak wezmiesz z rekawa 80% i udajesz waznego w dyskusji.A czy wiesz,ze CNN
              jest "most trusted name in news".... :-)))
            • Gość: Ma Re: Virtualna Europa IP: *.nsw.bigpond.net.au 27.06.03, 09:02
            • Gość: Matt Re: Virtualna Europa ?. IP: *.nsw.bigpond.net.au 27.06.03, 09:25
              Zeeb,

              jeszcze nikt nie stracil na protektoracie anglosasow.
              czy byle kraje kolonialne ( australia, indie, hong kong, singapur itd) czy
              wspolczesne potegi ( powojenna japonia, niemcy itd ).

              po co ten krzyk ?

              jestem przekonany ze za kilka lat sam sie przekonasz ze interwencja w iraku to
              bylo najlepsze z mozliwych posuniec.

              Niestety centralna europa nie moze sie pokazac z tak dobrymi rezultatami stad
              tez nieufnosc do ich rozwiazan.

              afrykanskie byle kolonie francuskie pozostawione do dzisiaj w balaganie,
              niemcy nie dosc ze barbarzynsko podbily swoich sasiadow (dzisiejszych
              sojusznikow) to na dodatek pozostawily po sobie celowy balagan i zniszczenia.

              ... czy anglicy wychodzac z australii , indii, hong kongu tez zostawiali taki
              balagan?.

              niestety taka jest prawda i duzo wody w wisle jeszcze uplynie zanim troche
              wiecej sensu i oglady spadnie na te kraje.

              w tym swietle polska pozycja swieci przykladem dla centralnej europy,
              my sie szybciej uczymy co jest bardzo podbuduwujace.
              politycznie juz prawie w 1 lidze tylko ekonomicznie "troche" odstajemy.

              mysle ze politycznie inspirowani bedziemy mogli podkrecic nasza ekonomie do
              naszych powiekszonych juz aspiracji.



          • Gość: poli Re: MATT - dlaczego tak jednostronnie proanglosaski?? IP: 212.106.142.* 26.06.03, 18:18
            Gość portalu: Matt napisał(a):

            > Jesli francja uznaje hamas to robi to wbrew zdrowemu
            rozsadkowi z czystej
            > proznosci zeby tylko sie przeciwstawic reszcie swiata w
            szczegolnosci
            > anglosasom.

            Z twoich wypowiedzi, tej i wcześniejszej (jak i innych, które
            miałem okazję i przyjemność czytać i czasem komentować)
            przebija zadziwiająca mnie twoja głęboka wiara i przekonanie o
            mesjanistycznej niemalże misji Anglosasów na świecie i
            destrukcyjnej wszystkich innych, którzy choć w małej części nie
            podzielają zdania administracji Busha, czy w ogóle powiedzmy
            anglosaskiej wizji ładu światowego.
            Czy uznawanie Hamasu to czyn wbrew zdrowemu rozsądkowi? Wg mnie
            absolutnie nie. Wprowadza to bowiem pewien element równowagi
            pomiędzy bezkrytycznym popieraniem przez USA Izraela, a nie
            oszukujmy się okupowanymi przez Tel-Awiw Palestyńczykami. Hamas
            to zło - powiesz - to fanatycy religijni i terroryści, ale jak
            nazwiesz w takim razie ekstremistów Żydowskich - którzy w swym
            fanatyzmie religijnym wcale nie ustępują Hamasowi? - którzy
            chcą i pragną wojny powszechnej - mającej zmieść wszystkich
            goi, a budowę nowych osad uważają za nakaz swego Boga? Czy
            twojej krystalicznie czystej wizji świata anglosaskiego
            umykają dzieje Ameryki Południowej i Łacińskiej, która wiele
            złego wycierpiała od USA?, czy umykają jej pogwałcone przez
            Izrael rezolucje ONZ-u? Czy przechodzisz do pożądku dziennego
            nad cynicznymi słowami Rumsfelda, iż broń biologiczna w Iraku
            to tylko pretekst?
            Nie istnieje świat czarno-biały.

            > Takich liderow szukamy?.

            Rozumiem, iż pytasz się jakich szukamy liderów? Odpowiem - wg
            mnie takich, którzy XXI w. uznają nie za kolejny wiek prawa
            pięści, lecz dyktatury prawa - wg mnie na dziś dzień to są
            Niemcy, Francja, Belgia i Luksemburg i oby w tym kierunku
            poszedł świat XXI wieku - rywalizacji ekonomicznej ale już nie
            militarnej. Czego to szczerze i tobie i sobie życzę i pozdr.
            poli.

            • Gość: gosc Re: MATT - dlaczego tak jednostronnie proanglosas IP: 195.49.20.* 26.06.03, 19:18
              Proponuje, zebys wyslal do Korei Polnocnej, albo Kuby, albo
              jeszcze innego obozu koncentracyjnego wiadomosc, zeby jeszcze
              poczekali az Castro, albo jego nastepca, albo Kim Dzong Il
              umrze, wtedy moze cos bedzie sie dalo zrobic i najlepiej
              zaprosic ich do Francji, albo Brukseli na wakacje. Spluneli by
              Wam wszystkim w twarz za taka odpowiedz.

              Amerykanie - jasne zrobili to dla oleju, ale przy okazji nie ma
              juz Husseina. Szkoda, ze pieniadze tylko decyduja o
              zlikwidowaniu zbrodniarzy (chociaz przyklad bylej Jugoslawii
              pokazuje, ze moze jednak nie - tak, Europa nie kiwnela palcem na
              toczace sie tam ludobojstwo, pod jej okiem kilkadziesiat
              kilometrow od granicy - to przykre, ale ja sie do tego
              towarzystwa nie pisze)
              • Gość: poli Re: MATT - dlaczego tak jednostronnie proanglosas IP: *.bmj.net.pl 27.06.03, 21:38
                Gość portalu: gosc napisał(a):

                > Proponuje, zebys wyslal do Korei Polnocnej, albo Kuby, albo
                > jeszcze innego obozu koncentracyjnego wiadomosc, zeby jeszcze
                > poczekali az Castro, albo jego nastepca, albo Kim Dzong Il
                > umrze, wtedy moze cos bedzie sie dalo zrobic i najlepiej
                > zaprosic ich do Francji, albo Brukseli na wakacje. Spluneli by
                > Wam wszystkim w twarz za taka odpowiedz.
                >
                > Amerykanie - jasne zrobili to dla oleju, ale przy okazji nie
                ma
                > juz Husseina. Szkoda, ze pieniadze tylko decyduja o
                > zlikwidowaniu zbrodniarzy (chociaz przyklad bylej Jugoslawii
                > pokazuje, ze moze jednak nie - tak,

                niestety tak jak piszesz - tylko zysk i forsa decydują czy USA
                dostrzega zło czy nie, przy czym sami są dziś złem.

                >Europa nie kiwnela palcem na
                > toczace sie tam ludobojstwo, pod jej okiem kilkadziesiat
                > kilometrow od granicy - to przykre, ale ja sie do tego
                > towarzystwa nie pisze)

                Za to teraz ci biedni ludzie dostają forsę od Europy nie od USA
                i lepszą przyszłość mogą wiązać tylko z UE nie zaś z USA. USA
                tylko potrafią niszczyć - działać destrukcyjnie - UE choć po
                cichu i bez rozgłosu działa wyłącznie konstruktywnie, po za tym
                w byłej Jugosławii USA też maczały swe brudne łapy - bo szkolili
                Chorwatów i doposażeni ich w broń - a ci masakrowali Serbów, w
                Kosowie zaś trzeba było w...erdolić wszystkich Albańczyków i
                niechby to zrobili Serbowie niż teraz trzeba męczyć się z
                marzącymi o wielkiej Albanii - i usiłującymi załatwić Macedonię
                megalomanami z tejże małej i obrzydliwej Albanii.
                pozdr.
            • Gość: J.K. O jakiej dyktaturze prawa mowisz? IP: 192.120.171.* 27.06.03, 09:31
              Twoje Niemcy, Francja itd...
              spokojnie przymykaja oczy na bezecenstwa dziejace sie w panstwach Islamu
              (tolerowanie prawa szariatu, obcinania rak w tych krajach,
              ponizania kobiet, itd...)

              - to ma byc ta twoja dyktatura prawa?
              bo dla mnie to jest kunktatorstwo w imie robienia interesikow ze swiatem
              islamu...

              Nie bronie USA, ale powiedz mi, w czym oni sa od Ameryki
              (pod tym wzgledem) lepsi?
              • Gość: poli Re: O jakiej dyktaturze prawa mowisz? IP: 212.106.142.* 27.06.03, 19:02
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > Twoje Niemcy, Francja itd...
                > spokojnie przymykaja oczy na bezecenstwa dziejace sie w
                panstwach Islamu
                > (tolerowanie prawa szariatu, obcinania rak w tych krajach,
                > ponizania kobiet, itd...)
                >
                > - to ma byc ta twoja dyktatura prawa?
                > bo dla mnie to jest kunktatorstwo w imie robienia interesikow
                ze swiatem
                > islamu...
                >
                > Nie bronie USA, ale powiedz mi, w czym oni sa od Ameryki
                > (pod tym wzgledem) lepsi?

                myślę o dyktaturze prawa w kwestiach międzynarodowych, bez
                jakiś wyjątków dla niektórych "lepszych" czy raczej -
                silniejszych krajów - które w imię rzekomego bezpieczeństwa
                swych obywateli, a faktycznie w imię interesów wąskiej grupy
                sprawującej władzę, tworzą niebezpieczne precedensy
                zastrzegając sobie możność działania i wojny wbrew
                międzynarodowym instytucją (myślę tu oczywiście o USA - za nimi
                wszak już poszła m.in. Rosja).
                Co do barbarzyństwa Arabów, o którym piszesz - nie sądzisz, iż
                rzucanie np. bomb kasetonowych na cywili w imię ich rzekomego
                wyzwalania – co podparte jest kłamliwymi czy cynicznymi
                oszczerstwami (patrz Rumsfeld) jest równie barbarzyńskie?
                Ponadto nawracanie siłą jest nieskuteczne – kultury bowiem,
                które liczą ponad tysiąc lat i mają - przyznaję - jakieś
                barbarzyńskie naleciałości nie "przestawi się', czy nie
                ucywilizuje - jak wolisz w wyniku bombardowań, omiatania ich
                wiosek ogniem karabinów maszynowych itp. - to tylko spowoduje
                eskalację przemocy. Tu raczej widziałbym dużą rolę
                tzw. „czynników miękkich” - tzn. edukacja, pomoc materialna
                etc. - i to wszystko długofalowo - wieloletnie- nie jak USA -
                zło zniszczyć większym złem, chcą tysiącletnie tradycje
                zniszczyć czy zmienić w ciągu 1 dnia, kłamiąc przy tym, mamiąc
                ludzi propagandą i posługując się odrażającą arogancją.
                Francja i Niemcy są o tyle lepsi (szczególnie ci drudzy) że nie
                usiłują nieść swej ideologii na bagnetach, że wiedzą, iż wojna
                nie jest rozwiązaniem, że nie gardzą międzynarodowymi
                instytucjami i uchwałami (ONZ, MTK, Kioto), że nie „karzą” jak
                USA wszystkich przeciwnych ich zdaniu, że nie uważają siebie za
                naród wybrany i wreszcie nie okłamują tak bezczelnie swego
                społeczeństwa jak reżim z Białego Domu.
                dzięki wielkie za odpowiedź i pozdr.
            • Gość: Matt Re: MATT - dlaczego tak jednostronnie proanglosas IP: *.nsw.bigpond.net.au 27.06.03, 09:53
              Gość portalu: poli napisał(a):

              > Gość portalu: Matt napisał(a):
              >
              > >
              > Rozumiem, iż pytasz się jakich szukamy liderów? Odpowiem - wg
              > mnie takich, którzy XXI w. uznają nie za kolejny wiek prawa
              > pięści, lecz dyktatury prawa - wg mnie na dziś dzień to są
              > Niemcy, Francja, Belgia i Luksemburg i oby w tym kierunku
              > poszedł świat XXI wieku - rywalizacji ekonomicznej ale już nie
              > militarnej. Czego to szczerze i tobie i sobie życzę i pozdr.
              > poli.
              >
              poli,


              niebezpiecznie jest nie odrozniac marzenia od realiow.

              militarna obecnosc jest jednak niezbedna do zabezpieczenia "rywalizacji
              ekonomicznej" o ktorej piszesz.

              pamietaj ze wolnosc ktora ty teraz posiadasz nie jest gwarantowana przez
              naturalne prawo.
              wrecz przeciwnie musi byc strzezona jak zrenica w glowie bo znajdzie sie
              wielu ktorzy chcieli by ja ci zabrac.

              wiele ludzi na swiecie zazdrosci nam tej wolnosci jak my zazdroscilismy
              i USA i zachodniej europie jeszcze tak nie dawno.

              nasza poprzednie generacje oddawaly swoje zycie za ten smak wolnosci ktory ty
              w tej chwili posiadasz, i tego nie mozna zapomniec.

              do czego zmierzam, jesli kochasz swoja wolnosc musisz byc przygotowany do jej
              obrony bez kompromisu.

              jestes?.



              • Gość: poli Re: MATT - dlaczego tak jednostronnie proanglosas IP: 212.106.142.* 27.06.03, 19:30
                Matt - wielkie dzięki za odpowiedź:) i już przechodzę do rzeczy:

                Gość portalu: Matt napisał(a):

                > niebezpiecznie jest nie odrozniac marzenia od realiow.
                >
                > militarna obecnosc jest jednak niezbedna do
                zabezpieczenia "rywalizacji
                > ekonomicznej" o ktorej piszesz.

                nie bardzo rozumiem - czy chcesz przez to powiedzieć, że jeśli
                przegrywa się rywalizację na wolnym rynku, to należy posłużyć
                się wówczas siłą (jak mafia i ... USA?), chyba, że myślisz o
                takim zabezpieczeniu swych interesów by czynniki
                destabilizujące (wszelkie właśnie mafie, reżimy, rewolucje)
                powstrzymać od "uszczknięcia" swego?- jeśli tak to ok - ale to
                co teraz USA w Iraku zrobiły to wg mnie pierwszy z opisanych
                przeze mnie przypadków. USA przegrały walkę o rynek w Iraku w
                sposób nazwijmy to "wolnorynkowy" - m.in. Irak przeszedł na
                Euro i podpisał kontrakty z państwami Europy - to USA
                postanowiły niczym dobrze prosperująca mafia siłą załatwić
                konkurentów i zmienić Euro znów na dolara - czy to jest uczciwa
                konkurencja?

                > pamietaj ze wolnosc ktora ty teraz posiadasz nie jest
                gwarantowana przez
                > naturalne prawo.
                > wrecz przeciwnie musi byc strzezona jak zrenica w glowie bo
                znajdzie sie
                > wielu ktorzy chcieli by ja ci zabrac.
                >
                > wiele ludzi na swiecie zazdrosci nam tej wolnosci jak my
                zazdroscilismy
                > i USA i zachodniej europie jeszcze tak nie dawno.

                Zgoda ale tę wolność o której piszesz i którą zawsze mieli
                obywatele USA - to samo USA odbierało innym społeczeństwom w
                imię dobra swego społeczeństwa (patrz fałszowanie wyborów w
                Chile, Pinochet, powstanie Panamy - tj. amerykańska rewolucja w
                Kolumbii itp.) USA - zgoda są gwarantem wolności swych
                obywateli - ale to wszystko i gdybym mieszkał w USA pewnie
                byłbym zadowolony - natomiast te same USA gwałcą kiedy im się
                to podoba wolność innych obywateli i mają gdzieś międzynarodowy
                ład - więc siłą rzeczy nie mogą być dziś dla mnie gwarantem
                mojej wolności i światowym sprawiedliwym przywódcą na jakiego
                pretendują - raczej światowym rewolwerowcem gwałcącym innych
                dla zaspokojenia swych żądz.

                > nasza poprzednie generacje oddawaly swoje zycie za ten smak
                wolnosci ktory ty
                > w tej chwili posiadasz, i tego nie mozna zapomniec.

                pamiętam o tym i chwała im za to.

                > do czego zmierzam, jesli kochasz swoja wolnosc musisz byc
                przygotowany do jej
                > obrony bez kompromisu.
                >
                > jestes?.

                jestem - dlatego dziś jestem tak zaciętym krytykiem USA - choć
                jeszcze kilka lat temu byłem ich stronnikiem - ale czara się
                przelała - to na co kiedyś przymrużałem oko - teraz po
                ostatnich gwałtach USA na społeczności międzynarodowej (MTK,
                Kioto, ONZ, Irak, bezkrytyczna polityka wspierająca
                ultraortodoksów z Izraela, cynizm Rumsfelda, prymitywna
                religijność co dzień z Rumsfeldem, Wolfowitzem i
                innymi "jastrzębiami" modlącego się Busha, odrażająca
                propaganda mediów amerykańskich lub proamerykańskich (Fox,
                Wprost) zmieniło moje spojrzenie na USA - dziś patrzę na USA
                jako na zagrożenie mej wolności nie jako na jej obrońcę! Dziś
                obrońcę mej wolności upatruję w Niemcach, Francji, małej ale
                szalenie odważnej Belgii i mikroskopijnego Luksemburga.
                pozdr.

    • Gość: sven snensson Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 13:34
      i bardzo dobrze, ze ue mowi otwarcie NIE dla spar ameryki.
      wiadomo ,ze usa stoi po stronie panstwa izrael.
      obawiam sie ze glos palestynczykow jest nie do konca slyszany a
      moze w ogloe nikogo nie obchodzi co ci biedni ludzie mowia.
      posluchajmy zatem palestynczykow.
      ameryka niech sie zainteresuje sprawami ameryki poludniowej i
      amreyki lacinskiej. tam tez spaprala sprawe!
      nie dajmy sie jej mieszac w sprawy europejskie!
      precz
      ameryko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      jako szwed uwazam , ze wojna w iraku jest bez sensu.
      stacjonowanie wojk okupacyjnych w iraku (tak sie mowi o wojskach
      min polskich ,ze nie przyczyniaja sie do odbudowy demokracje ale
      do okupacji iraku. polacy zauweazcie to!to nie wojan z
      terroryzmem i o demokracje to wojna o surowce! cy w wojna w
      wietnamie nie byla w ojan o demokrcje ?)
      halsningar,
      sven
      • Gość: Matt Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.nsw.bigpond.net.au 27.06.03, 16:56
        svenson,

        wy wszyscy macie kota na punkcie jak przeszkodzic amerykanom uporzadkowac
        swiat ktory jest zgnily od lat i to dzieki waszym pogladom ze suwerennosc
        kraju jest czyms swietym.

        owszem jest ale pod warunkiem przestrzegania podstawowych praw czlowieka
        ktore materialistyczni cynicy i oportunisci europejscy wygodnie
        niedostrzegaja.

        to samo bylo z kosowem z afganistanem jak teraz z irakiem.

        obudzcie sie ze swoich wygodnych kanap i lozek sprzed tv i popatrzcie troche
        na innych ktorzy tez chieliby zyc jak wy.

        patrzac z zupelna obojetnoscia na los irakczykow bedacych przez lata
        terroryzowanych przez rodzimego oprawce i proby wrecz legalizowania takiego
        panstwa jest absurdalne w jakimkolwiek wymiarze.

        i to ma byc przyszlosc "compassionate europe"?.
        • Gość: poli Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.bmj.net.pl 27.06.03, 21:25
          Gość portalu: Matt napisał(a):

          > svenson,
          >
          > wy wszyscy macie kota na punkcie jak przeszkodzic amerykanom
          uporzadkowac
          > swiat ktory jest zgnily od lat i to dzieki waszym pogladom ze
          suwerennosc
          > kraju jest czyms swietym.
          >
          > owszem jest ale pod warunkiem przestrzegania podstawowych praw
          czlowieka
          > ktore materialistyczni cynicy i oportunisci europejscy
          wygodnie
          > niedostrzegaja.

          Dlaczego postrzegasz świat tylko z jednej - własnej i jak jesteś
          przekonany głęboko jedynej słusznej perspektywy? Czy każdy
          przejaw inności w stosunku do ogólnie przyjętych w kulturze
          zachodniej prawideł powinien być natychmiast piętnowany i
          bezceremonialnie likwidowany? Czy nie dostrzegasz, iż pod
          płaszczykiem "niesienia kaganka oświaty" jak twierdzą media w
          USA faktycznie kryje się chęć dominacji, zysku i "wydarcia"
          słabszym ich bogactw (w przeciwnym razie dlaczego pod nóż
          poszedł bogaty w ropę Irak, a nie o wiele bardziej niebezpieczna
          i łamiąca w o wiele więszym niż Irak stopniu prawa człowieka
          KRLD?)
          Piszesz, iż świat jest zgniły - jak rozumiem cały prócz
          anglosaskiego - czy więc nie dostrzegasz cynizmu Rumsfelda -
          który niemal otwarcie powiedział, iż cywile w Iraku polegli w
          imię kłamstw administracji USA?, ja osobiście uzupełniłbym tę
          twą myśl o jedno tylko słowo - zgniły jest świat angosaski i
          dodałbym, iż pod względem indoktrynacji i propagandy osiągnął on
          już poziom ZSRR (patrz m.in. przyczyny wybuchu wjny, obalenie
          pomniku Huseina w Bagdadzie, cyniczna nazwa agresywnej operacji
          i agresji jako - "iracka wolność")

          > to samo bylo z kosowem z afganistanem jak teraz z irakiem.

          nie rozumiem co chcesz powiedzieć - z Afganistanem USA postąpiły
          jak z papierem toaletowym lub z dziwką - wykorzystały i
          wyrzuciły -tylko nie przewidzieli, iż demony które obudzili
          obrócą się przeciw nim.

          > obudzcie sie ze swoich wygodnych kanap i lozek sprzed tv i
          popatrzcie troche
          > na innych ktorzy tez chieliby zyc jak wy.

          i znowu to twoje głębokie, acz niezrozumiałe dla mnie
          przekonanie, iż wszyscy chcą wyznawać te same zasady co ty, tę
          samą religię, te same wartości itp. - niestety świat jest nieco
          bardziej skomplikowany a mozaika kultur bardzo szeroka.

          > patrzac z zupelna obojetnoscia na los irakczykow bedacych
          przez lata
          > terroryzowanych przez rodzimego oprawce i proby wrecz
          legalizowania takiego
          > panstwa jest absurdalne w jakimkolwiek wymiarze.

          sondaże mówią, iż w wyborach zwyciężył by dziś Husein - widać
          nie było im - tj. Irakijczykom tak źle jak to przedstawiła
          goebelsowska propaganda USA.

          > i to ma byc przyszlosc "compassionate europe"?.

          Przyszłość idei które dziś rodzą się w Europie mam nadzieję
          będzie przyszłością świata - dość wojen kolonialnych, dość
          kłamliwej propagandy, dość jednej prawdy, dość tyranii ... USA.
          pozdr. I już cieszę się na odpowiedź:)
          poli

          • Gość: Matt Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.nsw.bigpond.net.au 28.06.03, 05:35
            poli,


            jesli chcesz uczestniczyc w debacie w pelnym slowa tego znaczenia nie mozesz
            byc w pozycji obronnej.

            anglosaska aktywnosc na swiecie jest postrzegana jako ich arogancja ale tylko
            przez ludzi ktorzy pasywnie patrza na zycie i w zagrozeniu zmian przyjmuja
            pozycje obronne.

            pozycja obronna jeszcz bardziej usztywnia myslenie poniewaz skupia sie na
            jednym - przetrwac za wszelka cene.

            poli, nikt cie nie atakuje .
            wrecz przeciwnie chcemy wyciagnac jak najwiecej aktywnosci wsrod nas samych
            potrzebnej do rzeczywistych zmian na lepsze a szczegolnie ludziom ktorzy
            rzeczywiscie cierpia na brak wolnosci i mozliwosci swobodnego rozwoju.

            powszechna znieczulica na najbardziej podstawowe dazenia ludzi do wolnosci
            wsrod mlodych europejczykow jest zastraszajaca.
            wszelkie umoralniajace debaty sa niczym w porownaniu z tym jak czlowiek moze
            pomoc drugiemu w osiagnieciu wolnosci.

            inaczej niz ty ogladalem powalenie pomnika husseina w baghdadzie.
            dla mnie to byla cala kwintesencja tej interwencji i ekscytujace widzac tych
            ludzi wdrapujacych sie z trudem na olbrzymi pomnik probujacych zalozyc mu
            petle na szyje i powalic.
            jakze symboliczna byla tu amerykanska pomoc przy uzyciu czolgu do zwalenia
            tego pomnika, jaka byla radosc ludzi po zwaleniu pomnika.
            to wszystko czyni niezapomniane wrazenia ktore jesli nie dotykaja czyichs serc
            to musimy sobie zadac pytanie co zlego z nami.

            zycie to pasja, a pasja to aktywnosc.
            zamykanie swojej pasji w kregach ograniczen "kultur zachodnich" o ktorych
            mowisz nie wrozy nam nic dobrego dla swiata.

            jest wiele niesprawiedliwosci na swiecie i moim zdaniem spoleczenstwa
            wyzwolone i demokratyczne sa w tej chwili w pozycji pomoc innym poznac ten
            smak wolnosci i mozliwosci o decydowania o wlasnym losie.

            wiecej nas bioracych odpowiedzialnosc za losy swiata , swiat moze sie stac
            lepszym.

            zwiastuny tego nowego myslenia juz powoli sie krystalizuja w europejskim
            mysleniu.
            sam fakt europejskich tendencji do ustabilizowania sil zbrojnych do szybkiej
            reakcji jak rowniez franco - angielsko aktywnosc stabilizacyjna
            w afryce z jednej strony i znaczne zwiekszenie pomocy materialnej,
            administracyjnej , technologicznej do krajow 3 swiata
            to jest to co potrzebne im ale rowniez nam jesli chcemy budowac lepszy swiat.

            oczywiscie i usa i gb tez zauwazyly potrzebe na wlasnych podworkach ze pomoc
            innym krajom powinna byc wieksza niz do tej pory bo to jest najlepszym
            gwarantem stabilnosci i sluzy wszystkim nam.




            • Gość: poli Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.bmj.net.pl 30.06.03, 10:15
              sorry że tak późno odpowiadam, mam jednak nadzieję, że może
              jeszcze tu zaglądniesz.

              Gość portalu: Matt napisał(a):

              > poli,
              >
              >
              > jesli chcesz uczestniczyc w debacie w pelnym slowa tego
              znaczenia nie mozesz
              > byc w pozycji obronnej.

              ależ ja jestem w ataku - przy czym ostrze swej krytyki kieruję
              przeciwko dzisiejszej anglosaskiej (albo raczej amerykańskiej)
              wizji świata:)

              > anglosaska aktywnosc na swiecie jest postrzegana jako ich
              arogancja ale tylko
              > przez ludzi ktorzy pasywnie patrza na zycie i w zagrozeniu
              zmian przyjmuja
              > pozycje obronne.

              nie zgadzam się - czy mam przez to rozumieć, iż wszyscy krytycy
              poczynań USA to ludzie pasywni i strachliwi, natomiast ich
              piewcy to wyłącznie przedsiębiorczy i aktywni przedstawiciele
              społeczności?

              > pozycja obronna jeszcz bardziej usztywnia myslenie poniewaz
              skupia sie na
              > jednym - przetrwac za wszelka cene.
              >
              > poli, nikt cie nie atakuje .
              > wrecz przeciwnie chcemy wyciagnac jak najwiecej aktywnosci
              wsrod nas samych
              > potrzebnej do rzeczywistych zmian na lepsze a szczegolnie
              ludziom ktorzy
              > rzeczywiscie cierpia na brak wolnosci i mozliwosci swobodnego
              rozwoju.
              >
              > powszechna znieczulica na najbardziej podstawowe dazenia ludzi
              do wolnosci
              > wsrod mlodych europejczykow jest zastraszajaca.
              > wszelkie umoralniajace debaty sa niczym w porownaniu z tym jak
              czlowiek moze
              > pomoc drugiemu w osiagnieciu wolnosci.
              >
              > inaczej niz ty ogladalem powalenie pomnika husseina w
              baghdadzie.
              > dla mnie to byla cala kwintesencja tej interwencji i
              ekscytujace widzac tych
              > ludzi wdrapujacych sie z trudem na olbrzymi pomnik probujacych
              zalozyc mu
              > petle na szyje i powalic.
              > jakze symboliczna byla tu amerykanska pomoc przy uzyciu
              czolgu do zwalenia
              > tego pomnika, jaka byla radosc ludzi po zwaleniu pomnika.
              > to wszystko czyni niezapomniane wrazenia ktore jesli nie
              dotykaja czyichs serc
              > to musimy sobie zadac pytanie co zlego z nami.

              I tu właśnie widać wyraźnie jak bardzo rozbieżne są nasze
              poglądy - zresztą bardzo dobrze bowiem to sprzyja dyskusji:)
              Mam nadzieję, iż odczucia, które opisałeś przy oglądaniu
              obalania pomnika Huseina są twoimi własnymi (podobny bowiem
              komentarz nadawała m.in. amerykańska propaganda) Niestety dla
              mnie był to tylko bardzo słabo wyreżyserowany spektakl. Grupka
              około 100 Irakijczyków - widać było ich bardzo niewielką liczbę
              wyraźnie z dalszej perspektywy (więcej było chyba reporterów) –
              starała się realizować wytyczne (brak spontaniczności)
              amerykańskich propagandzistów, którzy w swej arogancji powiesili
              później nawet przez chwilę własną flagę na pomniku. Uderzanie
              młotem w żelbetonową podstawę pomnika to tragifarsa - w ten
              sposób nikt rozsądny nie próbowałby obalić pomnika. W końcu
              zgodnie z reżyserią podjeżdża jeden z wozów bojowych US-Army -
              których na zupełnie opustoszałym placu, po którym hula wiatr
              jest więcej niż "wiwatujących" Irakijczyków i przewraca posąg.
              Sorry ale dla mnie to kwintesencja propagandy w swej
              najprymitywniejszej formie (jak za ZSRR) Uwierz mi nie można
              tego co działo się w Iraku uznać za coś na kształt jesieni ludów
              1989 w Europie Wschodniej.

              > zycie to pasja, a pasja to aktywnosc.
              > zamykanie swojej pasji w kregach ograniczen "kultur
              zachodnich" o ktorych
              > mowisz nie wrozy nam nic dobrego dla swiata.
              >
              > jest wiele niesprawiedliwosci na swiecie i moim zdaniem
              spoleczenstwa
              > wyzwolone i demokratyczne sa w tej chwili w pozycji pomoc
              innym poznac ten
              > smak wolnosci i mozliwosci o decydowania o wlasnym losie.

              Czy jednak robić to za pomocą bomb i wojny?

              > wiecej nas bioracych odpowiedzialnosc za losy swiata , swiat
              moze sie stac
              > lepszym.
              >
              > zwiastuny tego nowego myslenia juz powoli sie krystalizuja w
              europejskim
              > mysleniu.
              > sam fakt europejskich tendencji do ustabilizowania sil
              zbrojnych do szybkiej
              > reakcji jak rowniez franco - angielsko aktywnosc
              stabilizacyjna
              > w afryce z jednej strony i znaczne zwiekszenie pomocy
              materialnej,
              > administracyjnej , technologicznej do krajow 3 swiata
              > to jest to co potrzebne im ale rowniez nam jesli chcemy
              budowac lepszy swiat.

              zgoda - na taką pomoc o jakiej piszesz (materialna, ekonomiczna,
              humanitarna, edukacyjna etc.) - brak zgody na nawracanie i
              wpajanie ideologii siłą.
              Nowe natomiast zwiastuny w Europejskim myśleniu symbolizują dla
              mnie gł. Niemcy i Francja z Belgią i Luksemburgiem.

              pozdr. poli
              • Gość: Matt Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.06.03, 13:53

                poli,

                za duzo cynizmu ,jak dla mnie, w twoich pogladach,
                brak " compassion" dla innych spoleczenstw jest wytworem czystego materializmu
                ktory nie wrozy nic dobrego.

                jesli rzeczywiscie nic cie nie rusza w zyciu , to ci nie zazdroszcze!.

                mysle ze to wystarczy
                • Gość: poli Re: Szczyt Unia Europejska - Ameryka IP: *.bmj.net.pl 30.06.03, 16:13
                  Gość portalu: Matt napisał(a):

                  >
                  > poli,
                  >
                  > za duzo cynizmu ,jak dla mnie, w twoich pogladach,

                  może to nie cynizm - lecz po prostu smutna, trudna do
                  zaakceptowania i przyznaję okrutna, ale prawda?

                  > brak " compassion" dla innych spoleczenstw jest wytworem
                  czystego materializmu
                  > ktory nie wrozy nic dobrego.

                  myślę, że po prostu inaczej postrzegamy rzeczywistość - ja taką
                  jaka ona faktycznie jest, z całą jej brutalną prawdą (patrz
                  wyżej) Ty - idealistycznie i utopijnie. Co do akcentowanego
                  przez Ciebie i jak rozumiem zarzucanego mi braku współczucia dla
                  innych społeczeństw - to uwierz mi mam je - tylko znowuż inaczej
                  postrzegamy rozwiązanie problemów dręczących trzeci świat.

                  > jesli rzeczywiscie nic cie nie rusza w zyciu , to ci nie
                  zazdroszcze!.

                  aż tak źle to ze mną nie jest:)

                  > mysle ze to wystarczy

                  w porządku - wielkie dzięki za ciekawą wymianę poglądów - myślę,
                  że jeszcze kiedyś będziemy mięli okazję porozmawiać sobie na
                  forum - mimo różnicy zdań bardzo sobie taką konwersację cenie.

                  powodzenia i wszystkiego dobrego
                  pozdr. poli
Pełna wersja