Zmarł najstarszy amerykański senator

IP: *.ks.k.pl 28.06.03, 18:07
Koniec pewnej epoki. Wielka szkoda...
    • Gość: Emily Re: Zmarł najstarszy amerykański senator IP: *.nv.nv.cox.net 28.06.03, 19:01
      Gość portalu: piki napisał(a):

      > Koniec pewnej epoki. Wielka szkoda...

      czego szkoda? rasizmu i ksenofobii
      • Gość: felusiak Re: Zmarł najstarszy amerykański senator IP: *.nyc.rr.com 29.06.03, 02:39
        Biedna Emily nic nie rozumie. Mozna byc w opozycji di Thurmonda, ale nie mozna
        nie zgodzic sie z powszechna opinia, ze byl to czlowiek pryncypialny, walczacy
        o to w co wierzyl i nie zmieniajacy pogladow trzy razy dziennie w zaleznosci
        od nastrojow wyborcow. To wlasnie z nim odchodzi w przeszlosc pewna epoka.
        Pomawianie go o rasizm i ksenofobie graniczy z obledem.

        PS. Emily, a jakie masz zdanie na temat senatora Roberta Byrda? Bardzom ciekaw.
        • Gość: jersey_guy Re: Zmarł najstarszy amerykański senator IP: *.75.91.193.Dial1.Weehawken.Level3.net 29.06.03, 03:27
          Gość portalu: felusiak napisał(a):

          > Biedna Emily nic nie rozumie. Mozna byc w opozycji di Thurmonda, ale nie mozna
          > nie zgodzic sie z powszechna opinia, ze byl to czlowiek pryncypialny,
          walczacy
          > o to w co wierzyl i nie zmieniajacy pogladow trzy razy dziennie w zaleznosci
          > od nastrojow wyborcow. To wlasnie z nim odchodzi w przeszlosc pewna epoka.
          > Pomawianie go o rasizm i ksenofobie graniczy z obledem.
          >

          To ty nic nie rozumiesz. Obled to stwierdzenie ze Thurmond nie byl rasista. Gdy
          kandydowal na prezydenta w '48 to jego sloganem wyborczym bylo (doslowny cytat
          z Thurmonda): "armia nie ma dosyc zolnierzy aby zmusic poludniowcow do
          zakonczenia segregacji i dopuszczenia czarnuchow do naszych teatrow, do naszych
          basenow, do naszych domow i do naszych kosciolow". Potem przez pierwszych 15
          lat w Senacie dwoil sie i troil aby nie dopuscic do zakonczenia apartheidu w
          USA zeby bron boze czarnuchom nie pozwolono chodzic do "whites only"
          restauracji albo, co gorsza, glosowac. Taki to byl z niego "nierasista".

          Dopiero jak w latach 60-tych Murzyni uzyskali rownouprawnienie polityczne i
          zaczeli masowo glosowac, w tym takze w Karolinie Pld., Thurmondowi zrobilo sie
          goraco pod siedzeniem i "zmienil poglady" bo otwarty rasizm nie byl juz
          akceptowany wsrod nieco swiatlejszych ludzi, nawet na takim zadupiu jak South
          Carolina.

          PS Strom byl najpierw Demokrata, potem zalozyl wlasna partie (States Rights),
          potem znowu Demokrata, a pozniej przeniosl sie do Partii Republikanskiej po tym
          jak Demokraci zaczeli ostro walczyc o prawa obywatelskie. Wiec jesli chodzi o
          pryncypialnosc, to zmienial on przynaleznosc polityczna czesciej niz swoje
          galoty.
          • Gość: felusiak Re: Zmarł najstarszy amerykański senator IP: *.nyc.rr.com 29.06.03, 06:12
            Biedny czlowieku. Nic z tego nie rozumiesz. Wiedza historyczna tez kuleje.
            Doczytaj. Emocjonalne wypociny niczego nie zmienia.
            Goradzam rowniez poczytanie wczesnego Byrda.
            No i miedzy bajki nalezy wlozyc owe ostre walczenie o prawa murzynow przez
            demokratow.

            Al Gore w kampanii wyborczej wypowiadajac sie o walce o prawa murzynow
            przywolal fakt, ze jego wlasny ojciec stracil stolek senatora w wyniku
            tejze walki, implikujac tym samym, ze ojciec zlozyl fotel senatorski w obronie
            sprawiedliwosci spolecznej. Gore-tatus glosowal przeciwko.
            • Gość: Roxie Re: Zmarł najstarszy amerykański senator IP: *.ny325.east.verizon.net 29.06.03, 06:38
              Hej felusiak, przestan belkotac. Alabamski magnat jestes czy
              kto? Stalin tez byl principialnyj czielowiek, i co - tez ci
              szkoda ze ego uze nietu? Jedyna dobra rzecz wynikla z zycia
              Stroma to to ze dzieki niemu wyrzucono tego dupojebiastego
              republikanina - jak ego tam zwali - za to ze publicznie poparl
              jego opinie. Przykladem tego jak kopniety byl Strom jest to,
              ze choc niewiele osob cieszy sie z czyjejkolwiek smierci, to
              trudno wielu nie odetchnac z ulga i ze smirkiem na ustach
              czytajac wiesc o stromowym zgonie (choc gazety na pewno lezke
              wycisna, lypiac sarkastycznym okiem w strone republikanow
              znienawidzonych przez ludzi myslacych). Hasta la pasta,
              carino - tyj zdrowo na ludzkim cierpieniu w swym konserwiastym
              ladzie.
            • Gość: jersey_guy Re: Zmarł najstarszy amerykański senator IP: *.75.91.193.Dial1.Weehawken.Level3.net 29.06.03, 07:09
              Gość portalu: felusiak napisał(a):

              > Biedny czlowieku. Nic z tego nie rozumiesz. Wiedza historyczna tez kuleje.
              > Doczytaj. Emocjonalne wypociny niczego nie zmienia.
              > Goradzam rowniez poczytanie wczesnego Byrda.
              > No i miedzy bajki nalezy wlozyc owe ostre walczenie o prawa murzynow przez
              > demokratow..

              Civil Rights Act zostal wprowadzony przez demokratyczny Kongres i podpisany
              przez Demokrate Johnsona. Republikanie za to nie maja ANI JEDNEGO Murzyna w
              Kongresie. Olbrzymia wiekszosc Murzynow wolala administracje Clintona od Busha.
              Moze to wszystko nazwiesz bajkami?

              Byrd tez byl rasista, ale to wyjatek w Partii Demokratycznej. To i tak nic w
              porownaniu z Republikanami gdzie niemal kazda swinia z Konfederacji i okolic
              (Bush, Cheney, Ashcroft, Lott, Helms, Barr, i tak dalej) ma dalsze lub blizsze
              zwiazki z jawnie rasistowskimi organizacjami jak CCC albo Bob Jones
              University.
              • Gość: felusiak Re: Zmarł najstarszy amerykański senator IP: *.nyc.rr.com 03.07.03, 06:19
                Sluchaj chlopczyku, moge zrozumiec, ze masz lewicowe poglady. Jesli
                w to wierzysz to nawet moge to uszanowac. Nie moge jednak zniesc jesli
                ktos pisze historyczna nieprawde.
                Twoje wypociny o demokratycznym kongresie i Johnsonie sa wyjetym z dupy klocem
                gowna.
                Qurwa czy tam u was w Weehawken nie ma porzadnej biblioteki? Nie zaluj 6
                dolarow na tunel i przyjezdzaj do nowego jorku.
                • Gość: jersey_guy Prawda IP: *.72.144.13.Dial1.Weehawken.Level3.net 03.07.03, 15:58
                  Prawda jest taka ze Johnson byl Demokrata, a Demokraci kotrolowali zarowno
                  Senat (67-33) jak i Izbe Reprezentantow (258-176), i wszystkie 3 ciala
                  powiedzialy "tak" placac pozniej wysoka cene bo poludniowi rasisci zaczeli
                  glosowac na Nixona i jego republikanskich kolesiow.
      • Gość: Thurmond Walka o wolnosc trwa IP: 202.77.190.* 29.06.03, 06:41
        Nie wiesz nic, Emily. Tylko te klamstwa z Wybiorczej. Facet
        scigal rasistow, gdy byl gubernatorem dopilnowal by winni lynch-
        ow poszli siedziec. Natomiast byl przeciwko wmuszaniu ludziom
        desegregacji jesli sobie tego nie zycza. Dzis w USA jesli masz
        np. jakis wlasny byznes i np. nie chcesz robic interesu z
        rudym, bo po prostu rudy ci sie nie podoba, to cie moga ciagac
        po sadach. Przez niehandlowanie z rudymi szkodzisz swoim
        interesom, ale to juz twoj problem, panstwu i prawo nic nie
        powinno byc do tego jakich sobie partnerow dobierasz. Dzis
        wszyscy musimy doplacac do murzynow czy nam sie to podoba czy
        tez nie. Thurmond po prostu chcial wolnosci i nic wiecej.
        Wolnosci i dla bialych, i dla czarnych.
        • Gość: jersey_guy Rasizm trwa IP: *.75.91.193.Dial1.Weehawken.Level3.net 29.06.03, 07:18
          Gość portalu: Thurmond napisał(a):

          > Dzis w USA jesli masz
          > np. jakis wlasny byznes i np. nie chcesz robic interesu z
          > rudym, bo po prostu rudy ci sie nie podoba, to cie moga ciagac
          > po sadach. Przez niehandlowanie z rudymi szkodzisz swoim
          > interesom, ale to juz twoj problem, panstwu i prawo nic nie
          > powinno byc do tego jakich sobie partnerow dobierasz.

          Jak nie chcesz n.p. zatrudnic rudego tylko dlatego ze jest rudy, to powinni cie
          ciagnac po sadach ile wlezie bo dyskryminujesz rudych za bycie rudymi. Moze mi
          powiesz ze hitlerowski bojkot zydowskich sklepow tez byl OK? I nie klam bo
          niehandlowanie z rudymi szkodzi nie tylko twoim interesom, ale tez interesom
          wszystkich rudych, wiec to nie jest twoj problem tylko problem spoleczny.
          Dlatego prawo powinno zabraniac tego typu dyskryminacji.

          PS Wszystko jest fajnie dopoki sam nie jestes rudy i cie nie wypieprza
          z "blonde only" restauracji, nie?
          • Gość: felusiak jersejowi do poczytania IP: *.nyc.rr.com 03.07.03, 06:31
            Passage of the Civil Rights Act of 1964 would be left up to the Johnson
            administration. It is important to note that President Johnson made a 360—
            turn in his civil rights position when he became President. For, from 1940 to
            1960 Johnson voted with the South 78% on civil rights issues. Prior to 1957,
            Johnson voted with the South 100% on civil rights issues. He also voted
            against the C.R.A. of 1957 and 1960.

            There are several reasons to explain Johnson’s sudden and dramatic change in
            his position on civil rights.

            Johnson wanted to keep the Kennedy staff intact after the assassination,
            Johnson realized that if he were to change the direction that Kennedy had set
            in motion to deal with Civil rights the staff would not stay. An exodus at
            this time would have destroyed the confidence that Johnson was trying to
            establish.

            Johnson wanted to run for the Presidency in 1964. He didn’t want to do
            anything that would offend the Negro or liberal vote. It is doubtful that the
            American Negro would have endorsed Barry Goldwater, the Republican
            conservative, if Johnson failed to support the Civil Rights Movement. After
            the 1964 election, Johnson would continue to support the Civil Rights Movement
            with his support of the passage of the Voting Right a Act of 1965 and the
            Civil Rights Act of 1968.

            As far as Johnson’s voting record while in Congress on civil rights, one must
            keep in mind that most of Johnson’s constituency shared similar attitudes with
            the South towards civil rights for Negroes. In order to remain in office,
            Johnson voted according to his voters’ beliefs. Although Johnson voted against
            the Civil Rights Acts of 1957 and 1960, he never used his power on Capital
            Hill either to stop or slow down the passage of these acts.

            Pomiedzy biela a czernia jest niezliczona ilosc odcieni szarosci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja