Pytanie do Skandynawow

05.09.07, 12:30
Jeden z forumowiczow przekonuje na innym forum, nakoby "99% Polakow" zyjacych
w krajach skandynawskich na stale czulo sie tam bardzo "ZLE", poniewaz
"społeczeństwo" w Szwecji jest "głęboko nieszczęsliwe", "wyobcowane" i
"zaklamane".

Choc sam nie zyje w Skandynawii, odnosze wrazenie, ze tak nie jest.
Ale moze sie myle?

Moze potwierdzicie lub zaprzeczycie opinii niejakiego al9?

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=68202210&a=68513154
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=68202210&a=68550274
    • swantevit Re: Pytanie do Skandynawow 05.09.07, 14:11
      Zyje tam od lat i spoleczenstwo to nie jest bardziej nieszczesliwe
      czy wyobcowane(?) niz kazde inne w Europie zach. Poziom obludy, dosc
      wysoki i zauwazany czesto przez samych Szwedow, nijak ma sie do
      hipokryzji panujacej w Polsce.
      Dlatego nawet namysl nie przyszla mi chec powrotu do kraju.
      • gosc88 Obluda wsrod Szwedow ............. 05.09.07, 17:51
        swantevit napisał:

        > Poziom obludy, dosc wysoki i zauwazany czesto przez samych
        > Szwedow

        Co daje ci podstawe do powyzszego stwierdzenia ?? Czy sam osobiscie
        zauwazasz jakies symptomy tej obludy ? Jesli tak to jakie ? Czy moze
        tez wiesz/podejrzewasz jakie sa tej szwedzkiej obludy zrodla ?
        • swantevit Re: Obluda wsrod Szwedow ............. 05.09.07, 19:12
          Wydaje mi sie ze wiem..
          Obowiazek wyznawania jedynie slusznej ideologi socjalistycznej
          (folkhemmet)sprzecznej czesto z podstawowymi wymaganiami czlowieka.
          • gosc88 Re: Obluda wsrod Szwedow ............. 05.09.07, 19:36
            swantevit napisał:

            > Wydaje mi sie ze wiem..
            > Obowiazek wyznawania jedynie slusznej ideologi socjalistycznej
            > (folkhemmet)sprzecznej czesto z podstawowymi wymaganiami czlowieka.

            I to jest ta obluda ?? I kto mialby narzucac ludziom ten obowiazek i
            dlaczego ?
            • swantevit Re: Obluda wsrod Szwedow ............. 05.09.07, 22:37
              gosc88 napisał:
              I to jest ta obluda ?? I kto mialby narzucac ludziom ten obowiazek i
              dlaczego ?
              --------------------------------------
              konformizm. jak mieszkasz w Szwecji to wiesz o czym mówię.
          • bywszy1 Re: Obluda wsrod Szwedow + 05.09.07, 19:47
            Byles kiedys w szpitalu za darmo i bez lapowki?
            • hubert100 Za darmo i bez lapowki 06.09.07, 05:46
              Bylem w szpitalu w Kanadzie za darmo i bez lapowki.Od chwili
              diagnozy choroby do chwili operacji- 3 dni.Operacje wykonalo 2
              specjalistow.Operacja udala sie bo zyje.Rak pluca wyciety zostal 23
              lata temu.
    • bywszy1 Re: Pytanie do Skandynawow+ 05.09.07, 14:53
      Ci Polacy,ktorzy tak sie zle tutaj czuja,musieli miec bardzo
      nieszczesliwe i wypaczone dziecinstwo.
      Dotyczy to,szczegolnie tego forumowicza.

      Poniewaz wypowiada sie na temat 99% Polakow,to podejrzewam,ze pod
      spoleczenstwem rozumie Polakow.
      W moim miescie jest 5(piec) klubow polskich-dogadac sie ze soba nie
      potrafia.

      Co do spoleczenstwa podstawowego,czyli Szwedow,podejrzewam,ze ten
      forumowicz nie zna zadnego Szweda.

      Czytalem ostatnio ankiety przeprowadzone w Europie,dotyczace
      zadowolenia z Zycia,
      W zaleznosci kto ja przedstawia,Szwedzi zajmuja 1,2,3,4 miejsca,
      zamieniajac sie miejscami z Norwegia,Dania lub Finlandia.
      Wiec pierwsze cztery miejsca zajmuja narody skandynawskie.
      • ariadna-enta Re: Pytanie do Skandynawow+ 05.09.07, 16:05
        Skandynaowowie zajmują pierwsze miejsca pod względem zadowolenia z
        życia??
        wiecznie niezadowolony i zrzędzący na ogół Słowianin może dopatrywać
        się w tym jakiegoś podstępu.
        Jak można tak po prostu być zadowolonym z życia?
        • bywszy1 Re: Pytanie do Skandynawow+ 05.09.07, 17:09
          Bywa i tak:
          www.dumnizpolski.pl/
      • hubert100 Re: Pytanie do Skandynawow+ 06.09.07, 06:05
        Chociaz problemy Szwecji sa importowane z zewnatrz dalej jest to
        kraj w czolowce swiatowej, jak zreszta i reszta Skandynavji.W
        Kanadzie byl taki Premier co nazywal sie Pierre Trudoe. Bardzo
        przypominal mnie on Olof Palme.Mysle ze Kanada jest duzo blizej
        Skandinavji niz USA.90% ludzi w Kanadzie woli aby wlasnie tak
        pozostalo.
    • sansone1 Re: Pytanie do Skandynawow 05.09.07, 17:08
      i jak zwykle 99 % polakow tam cierpioncych( oni cierpia i karmia innych jak
      zwykle), za bledy nie ich i ktorzy do wlasnego poslkiego raju nie moga powrocic,
      bo im szwedzki socjal promu nie zaplaci.
    • cs137 Re: Musi, co masochiści! 05.09.07, 19:40
      hanni napisał:

      > Jeden z forumowiczow przekonuje na innym forum, nakoby "99% Polakow" zyjacych
      > w krajach skandynawskich na stale czulo sie tam bardzo "ZLE", poniewaz
      > "społeczeństwo" w Szwecji jest "głęboko nieszczęsliwe", "wyobcowane" i
      > "zaklamane".
    • cs137 Re: Poprawka na "kulturę narzekactwa" 05.09.07, 20:26
      W polskiej kulturze głęboko zakorzeniło się przyzwolenie, czy wręcz nakaz
      głosnego mówienia o swoich nieszczęściach, natomiast o sukcesach należy
      wspominac tylko półgębkiem, albo w ogóle trzymać buzię na kłódkę.

      Dlatego może głos tych, którym sie nie powiodło lub czuja się nieszczęśliwi,
      rozbrzmiewa znacznie donoślej, niz głos takich, którzy odniesli sukces i czują
      sie dobrze.

      Ja spedziłem sporo czasu w Sklandynawii, w latach 70-tych, ale jeszcze nie jako
      emigrant
      • j-k zgoda :))) 05.09.07, 22:45
        tak wiec udalo mi sie w sierpniu zlowic pare tegich ryb
        na Woldze i duma mnie rozpiera.
        a jak smakowaly :)))
      • warmi2 Re: Poprawka na "kulturę narzekactwa" 08.09.07, 17:01
        "W Polsce kultura nakazuje utyskiwać, zaś w USA jest dokładnie
        odwrotnie "

        Hmm ... ciezko to zauwazyc jezeli poslucha sie przecietnego
        Demokraty.
    • aniorek Re: Pytanie do Skandynawow 06.09.07, 09:41
      Hehe, mieszkam w Finlandii i nie narzekam. Jasne, podatki potrafia dobic, ale
      poza tym jest bardzo fajnie i na pewno nie czuje sie wyobcowana. Jest tu o wiele
      fajniej niz np. w Niemczech, gdzie spedzilam 4 lata.

      Nie wiem jak jest z innymi Polakami w Finlandii, nie mam zadnego kontaktu z nimi.
      • hubert100 Re: Pytanie do Skandynawow 06.09.07, 15:36
        Ja pracowalem z Finami w Szwecji.Kraj skandynawski ale ludzie inni.
        Ich pochodzenie jest azjatyckie.Dlatego moze kontakt ze Slowianami
        przychodzi latwiej.Jak tam jezyk? Czy do nauczenia sie? Jak ze
        znajomoscia angielskiego? Ja mam kontakt w tej chwili z duza firma z
        Finlandi (filie w Szwecji) z propozycja expansji do Ameryki
        Polnocnej.Ci wszyscy z ktorymi mam do czynienia sa wysokiej klasy
        specjalisci i kazdy z wyksztalceniem uniwersyteckim.Kontakt mam po
        angielsku. Pytanie: czy latwiej im uzywac angielski czy szwedzki. Po
        finsku znam tylko- perkele satana.
        • bywszy1 Re:?+ 06.09.07, 16:36
          Ale ci Azjaci w Europie byli duzo wczesniej,niz Azjaci germanscy a
          tym bardziej slowianscy-czyli tzw.Indoeropejczycy.

          pl.wikipedia.org/wiki/Indoeuropejczycy.
          A dlaczego np.Finowie,jako Azjaci mieliby latwiejszy kontak z
          Azjatami Slowianami,a z Germanami lub Iranczykami- nie?

          portalwiedzy.onet.pl/93767,,,,indoeuropejczycy,haslo.html
          Baskowie tez w Europie wczesniej byli.
          archeo.univ.szczecin.pl/referaty/29_referat.pdf

          Да Здравствует Дружба Между Народами!
          Да Здравствует Мир Во Всем Мире!
          I oby mnie zona zawsze kochala!
          • hubert100 Re:?+ 06.09.07, 19:30
            bywszy1 napisał:

            > Ale ci Azjaci w Europie byli duzo wczesniej,niz Azjaci germanscy a
            > tym bardziej slowianscy-czyli tzw.Indoeropejczycy.
            >
            A wszyscy razem pochodzimy od Adama i Ewy. Chociaz Darwin mial
            watpliwosci.
        • bywszy1 Re:Språk i Finland+ 06.09.07, 17:24
          sv.wikipedia.org/wiki/Spr%C3%A5k_i_Finland

          Språk i Finland
          Officiella språk finska 92%, svenska 6%
          Minoritetsspråk samiska, romani
          Viktigaste invandrarspråk ryska
          Främmande språk engelska 63%, svenska 41%1, tyska 18%, franska 3%
          Source: [1]
          not 1Svenska talas av cirka 6% av befolkningen som modersmål och av
          41% som andraspråk.
          • hubert100 Re:Språk i Finland+ 06.09.07, 18:48
            To jest OK.Latwiej mnie bedzie rozmawiac z nimi po angielsku.Czytac
            po szwedzku nie mam problemu ale z mowieniem to troche gorzej po 30
            latach przerwy. Chociaz mysle ze jak bym sie znalazl w Szwecji to
            bym sobie przypomnial dosyc szybko.
    • you-know-who szwedzi sa dosc szczesliwi, 07.09.07, 07:53
      zwlaszcza ze sa w objeciach mitow (np. ze sa bogaci i naj-). ze swoimi
      problemikami oczywiscie, jak jentelagen, mala inicjatywa, za male poczucie
      humoru, ukryta skrzetnie ksenofobia ktora jednak wylazi przez szpary systemu,
      np. na rynku pracy. znam swietnie, badz co badz zylem wsrod nich 1/4 mojego
      zycia (o jezu! nie bylem swiadom, widzicie czas lecial szybko), dzieci mi tam
      podrosly i nie zaznaly problemow swiata.

      ale nie jestem skandynawem. zostac nim jest prawie niemozliwe w wieku
      ponadszkolnym. lubie ich bardzo, ale nie az tak zeby zmusic sie do asymilacji,
      zreszta jak mowie dla mnie niemozliwej. wyjechalem.
      • hubert100 Re: szwedzi sa dosc szczesliwi, 07.09.07, 14:12
        Najlepszy jest ten podwujny,spiewajacy akcent.Wiek szkolny nie
        pomoze, trzeba sie tam urodzic.
        • bywszy1 Re: szwedzi sa dosc szczesliwi, + 07.09.07, 15:11
          Ciesz sie,ze nie musisz rozmawiac ze skånczykami.
          Jezykiem tym Dunczyjow przbija.
          Kobiety,szczegolnie.
          • you-know-who jezyki 07.09.07, 15:22
            moja cora po sztokholmsku nadal mowi bezblednie, oczywiscie byly drobny problem
            z jej polskim nazwiskiem, ale jakby wyszla za szweda o by sie nie wyrozniala i
            uniknela drobnych, powtarzam--niewielkich--przeszkod w zyciu (jesli nie dojdzie
            do wiekszych klopotow na linii invandrare+andragenerationens invandrare a svenskar).

            skånska i småländska, istotnie czasem wymagaja skupienia dla rodowitych
            sztokholmian.
            • you-know-who Re: jezyki 07.09.07, 15:24
              andragenerations nie andragenerationens, oj czlowiek wyjechal 2 lata temu a juz
              mu sie jezyk placze )-:
            • bywszy1 Re:Ja ci wierze+ 07.09.07, 16:15
              ale jednak,skad wiesz,ze bezblednie?

              Co do skupienia-to nie czasami,a szczegolnie w sprawach zawodowych.

              W pracy znany bylem z tego,ze mialem wlasny dialekt.
              Literek z punkcikami w gorze nigdy nie potrafilem ani wymowic,ani
              slyszec.
              Ale problemow jezykowych nigdy nie mialem.
              Kto chcial ze mna pracowac,to tez trudnosci nie mial.
              • hubert100 Re:Ja ci wierze+ 07.09.07, 18:34
                Szczegolnie w Skane maja dialekt bo byli pod "okupacja" Dunska przez
                wiele lat.
                • bywszy1 Re:Ja ci wierze+ 07.09.07, 20:38
                  1.Maja 5 dialektow.
                  2.Byli kiedys Dunczykami.
                  • zejman1 Wierze w to, co widze. 07.09.07, 21:56
                    Wierze, ze kiedy Szwed pyta sie o cos, bardzo uwaznie nadsluchuje
                    odpowiedzi. Wszystko jest w porzadku, gdy slyszy odpowiedz z
                    odpowiednimi dyftongami-wtedy klasyfikuje rozmowce jako rodaka.
                    Sytuacja sie komplikuje, gdy slyszy obcy akcent.Wprowadza on Szweda
                    w lekkie zdenerwowanie, gdyz z reguly (poza akcentem angielskim) ma
                    olbrzymie trudnosci z zawalifikowaniem interolokutora do okreslonej
                    grupy narodowosciowej.
                    Sprawa wyglada zle, gdy wyczuje(jesli jest lotny) akcent polski czy
                    w ogole jakis wchodni-srodkowo -europejski.
                    Czuje sie zle, gdyz narody z tych regionow sa "rozwiniete ponizej
                    normy", ktora mu wbito w glowe.
                    A wbito mu w glowe rzeczy nastepujace:

                    -przed II w.sw. wbija mu do glowy, ze jedynyie liczacym sie jezykiem
                    europejskim jest j.niemiecki.
                    - po Kursku jezyk niemiecki zostal zdegradowany na rzecz
                    j.angielskiego.

                    Ale to nie wystarczy, gdyz po angielsku moze mowic takze jakis Arab,
                    Hindus czy Tajlandczyk.
                    Po to, by Szwed wiedzial jak rozmowce zakwalifikowac posluguje sie
                    niepisana lista. Mowi ona, ze:

                    -najwyzsze notowania ,maja Skandynawowie. Z tych Finowie, jako ze
                    nie Germanie, znajduja sie na koncu czolowki skandynawskiej.Sa lepsi
                    od innych bo sie wychowali pod szwedzka kuratela.
                    - potem ida Amerykanie, gdyz sa narodem najsilniejszym militarnie na
                    swiecie a Szwed szanuje sile i czuje przed nia respekt.

                    -pozniej gromadka Germanow: a wiec
                    Anglicy,Niemcy,Holendrzy.Szwajcarzy pomimo, ze mowia 4 jezykami
                    zajmuja osobna pozycje porownywalna z Germanami.

                    -nastepna grupe stanowia narody lacinskie:Francuzi, Wlosi Hiszpanie,
                    Grecy.Ostatni sa Portugalczycy.

                    - nic
                    -nic
                    -nic
                    - Wreszcie sa Slowianie:Czesi, Polacy, Rosjanie. Serbowie i Chorwaci
                    ida za Rosjanami. Za Brezniewa Rosjanie zajmowali wyzsza pozycje -
                    byli w grupie trzeciej, ale na pierwszym miejscu.

                    -Chiny: ostatnio sie przesuwaja coraz szybciej do gory. To wazny
                    rynek eksportowy.

                    - ostatnia najgorsza grupa Europejczykow, to: Rumuni, Bulgarzy,
                    jacys Albanowie.
                    - cala reszta, tj. "holota swiatowa".

                    Na pierwszy rzut "lamanie jezyka" czyli akcent, jest b.wazny.To
                    jednak nie wystarczy: oprocz tego wazny jest zawod.
                    Otoz Slowianie jesli maja odpowiedni zawod ( przede wszystkim
                    preferowany zawod lekarza) moga byc od biedy zaakceptowani nawet w
                    srodowisku czysto-szwedzkim i zdecydowanie sie przesunac do grupy
                    wyzszej. Moze nawet dostana zaproszenie na ogrodowe party lub do
                    domu szwedzkiego, zjedza dwa kartofle i jedno ciasteczko(po 1 na
                    glowe kazdego zaproszonego. Lepszy alkohol chowa sie w szafie dla
                    najlepszych gosci-reszta pije podlejsze gatunki. Tego nie wymyslam,
                    ale opowiadam co widzialem w domu jednego z czolowych
                    politykow ”moderata (czyli pseudoprawica szwedzka) w domu ”na
                    urodzinach”.

                    Ale nawet wtedy w sprawach codziennych i spornych zdanie wypowiadane
                    przez, np. polskiego lekarza czy inzyniera w sporze ze szwedzkim
                    troglodyta, moze byc watpliwe, gdyz prymityw mowi z "wlasciwym
                    akcentem".
                    W ogole wszystko, co mowi Szwed jest na wage zlota- to sa tacy
                    Wielcy Mistrzowie. Gdy Szwed slucha czyni to z lekkim usmieszkiem
                    wyzszosci (lub nie) i pozniej wyglasza mowke, jakby sie zwracal do
                    polglowka.
                    Latynosi maja w d...ie szwedzkie prawdy wyglaszane przez nadete
                    balony-nie zwracaja na nich uwagi.

                    Polacy sa okropni:staraja sie mowic po szwedzku do drugiego Polaka
                    jesli tylko Szwed jest w poblizu. Chodzi o to, ze Szwed, nie ciepiac
                    ze szczerego serca obcych (chyba, ze Amerykanie-wtedy im
                    nadskakuje),gdy slyszy niezrozumialy dla niego jezyk jest prawie na
                    100% pewien, ze obrabia sie mu d...pe.
                    Arbowie coraz czescie wala w morde i Szwedzi sie ich boja.Dlatego
                    Polacy staraja sie wykazac, patrzac przymilnie w szwedzkie oczy, ze
                    mowia o czyms zupenie innym.

                    W ogole mloda generacja imigrantow, szczegolnie muzulmanow, wali w
                    morde. Dlatego maja respekt. Jak sie Szwedzi do takich z czyms
                    zwracaja to bardzo uwazaja, zeby nie miec tego usmieszku na twarzy.
                    Taka jest prawda.
                    Wydaje sie, ze " You –know-who" uczynil rzecz prawidlowa : opuscil
                    ten kraj.
                    (Z)
                    Ps.:Sam jestem z zawodu inzynierem budowlanym i specjalizowalem sie
                    w Polsce w konstrukcjach stalowych.Pracowalem zreszta w "Mostostalu".
                    Pamietam okres , jak szukalem pracy: wchodzisz na "intervju",
                    pokazujesz swiadectwa, dyplomy- cale dossier. A facet z drugiej
                    strony rzuca na wszystko ledwo okiem i pyta sie, czy umiesz
                    policzyc...belke okienna w drewnianej budzie zwanej w
                    Szwecji "willa". Czyli obliczyc cos, czego wymiar kazdy murarz zna
                    bez obliczen.
                    W takiej sytuacji zabieralem wszystko bez slowa i wychodzilem.
                    (Z)
                    • hubert100 Re: Wierze w to, co widze. 07.09.07, 22:38
                      Ha, I like it.Jezeli odwiedze Szwecje (wyjechalem w 76,odwiedzilem
                      tylko raz w 86) to bede mowil po angielsku. Troche beda
                      zdezorientowani kto to jest? Jak sie dowiedza ze z Kanady to zaczne
                      po szwedzku (jezeli podolam).Wtedy nabiore respektu w ich oczach:
                      Pomysla, byl w Szwecji ale wyjechal. Dobra strategia czy nie?
                      • zejman1 Re: Wierze w to, co widze. 08.09.07, 02:50
                        Twoja strategia bedzie prawidlowa.
                        Jesli chcesz byc grzecznie obsluzony np.w Danii- mow po angielsku,
                        unikaj szwedzkiego.Wiem, bo mieszkam w Lund - od Danii raptem rzut
                        kamieniem.
                        Jesli bedziesz w Szwecji-mow nawet lamanym szwedzkim z amerykanskim
                        akcentem.Moze byc "pol na pol"-beda zachwyceni.
                        (Z)
                    • zejman1 Re: Dobre rady guru biznesu ... 08.09.07, 03:26
                      Kiedys Jacob Palmstierna (taki guru od "ekspansywnej szwedzkiej
                      ekonomi" czyli biznesu) napisal w "Veckans Affärer" kilka rad dla
                      szwedzkich biznesmenow, jadacych "w Europe".

                      Piszac ogolnie dal jednak pare przykladow, tyczacych sie
                      Niemiec.Przede wszystkim szwedzki biznesman nie moze:

                      - miec wymietej i zalatujacej potem koszuli,
                      - idac na rozmowy handlowe nie moze nosic dzinsow,
                      - musi pamietac, ze wielu niemieckich dyrektorow firm ma tytul
                      doktora i lubi przyszlego partnera handlowego "powachac", tj.
                      porozmawiac z nim na tematy ogolne, np. o ostatnim filmie, sztuce
                      teatralnej, jakiej wystawie sztuki,
                      -jesli niemieccy partnerzy beda z zonami, nie powinien wciskac sie
                      przed kobiety pierwszy w drzwi(Szwedzi nazywaja to i inne rzeczy,
                      zwiazane z najzwyklejszym dobrym wychowaniem - " szlacheckim
                      wychowaniem". "Kamyczek" to dla Szwedow za trudne dzielo), otworzyc
                      drzwi samochodu i przepuscic pierwsza kobiete a nie wpychac sie
                      pierwszy,podrywac sie od stolu przed kobietami, itp,itp.
                      -wychodzac z toalety powinien umyc rece.Jest to "szczegolnie wazne
                      jesli jestesmy w towarzystwie ktoregos z gospodarzy"-poucza
                      Palmstierna.


                      Czytalem to z duzym zainteresowaniem, bo szwedzkich biznesmenow( sa
                      to, oczywiscie, "najlepsi biznesmeni na calym swiecie", ktory az
                      piszczy by takich przyjac i robic z nim biznes) nie znalem od tej
                      strony.

                      - ze jesli bedzie w hotelu to powinien sie zachowywac bardziej
                      dostojnie i nie przepychac sie do "szwedzkiego stolu", nakladac kopy
                      jedzenia, bo "za darmo". " Inni- zauwaza melancholijnie
                      J.Palmstierna-nas obserwuja".

                      Moze ten Palmstierna rozminal sie z powolaniem? Moze powinen pisac
                      jakies komedie czy humoreski?
                      (Z)
                      • hubert100 Re: Dobre rady guru biznesu ... 08.09.07, 05:45
                        Ja jezeli dojdzie do czegokolwiek w tym "businesie" co usiluje
                        zrobic to bede mial do czynienia z Finami (firma finska ale maja
                        kilka fabryk w Szwecji).Pamietam to bylo w 68 roku jak pracowalem w
                        Eriksberg poznalem faceta z Kaliforni co spotkal Szwedke co byla z
                        wizyta w US,zrobil jej dziecko i przyjechal do Szwecji.Nazywal sie
                        Carlson ( przez jedno "s").Szwedzi wymyslili ze to "Szwed" z
                        pochodzenia. Traktowali go super.A to byl taki pol hippy, kawal
                        lewusa. Pracowac mu sie nie chcialo, nie lubil klimatu w Goteborg.
                        W koncu zaczal handlowac narkotykami.Jak go zlapali chyba z piec
                        razy to w koncu go wyzucili.Pojechal do Kaliforni i powiedzial ze:
                        nie zalezy mu na Szwecji, na dziecku i na Szwedce woli lato w
                        Kaliforni a na snieg to ma "uczulenie".To bylo moje pierwsze
                        spotkanie z Amerykaninem.
                        • warmi2 Re: Dobre rady guru biznesu ... 08.09.07, 16:40
                          Ty naprawde jest paranoiczny jezeli chodzi o Amerykanow.

                          Czas sie leczyc ( nie koniecznie standartowymi lekarstwami - piwo
                          tez moze pomoc )
                      • mam_zoledzie Re: 08.09.07, 11:57
                        Dobre to bylo, usmialem sie. Ale jest w tym duzo racji.
                        Otoz Szwedzi nie naleza do najbardziej zadbanych, podobnie jak
                        Szwedki. Brudne buty, wymiete koszule, higiena osobista. Dziwi, ze
                        ludzie majacy dostep do cieplej wody od dziesiatek lat wciaz nie
                        wyrobili w sobie nawyku bycia czystym i zadbanym. Uzywanie
                        kosmetykow wsrod facetow bywa sprawa wstydliwa, bo pachnacy facet
                        to.... I mimo oficjalnej tolerancji dla kochajacych inaczej, w
                        ludzkiej masie roznie z nia bywa.
                        Wiedza ogolna nie jest mocna strona Szwedow wiec podejmujac jakis
                        temat trzeba sie liczyc z tym, ze nie beda mieli pojecia o czym
                        mowisz.
                        Trzeba pamietac o tym, ze wielu szefow szwedzkich firm ma w
                        najlepszym razie srednie wyksztalcenie, choc beda przedstawiali sie
                        jako inzynierowie, managerowie etc. Dla polskich wyksztalciuchow
                        jest to trudne do zaakceptowania.
                        Brak umiejetnosci poslugiwania sie sztuccami jest rozpowszechniony i
                        bywa, ze osoby z tytulami doktorow maja z tym problemy. Wedlug
                        szwedzkiej filozofi nie istnieje "wlasciwy " sposob trzymania
                        sztuccow...
                        Kwestia stolu szwedzkiego jest tez dobrym przykladem, a szczegolnie
                        fakt, ze nakladajac np. gory miesa, szynek i salatek, na ten sam
                        talerz naloza rowniez sledzie itd... Maja rowniez zwyczaj
                        oblizywania noza.
                        Z moich obserwacji polowa mieszkan/domow w Szwecji jest brudna.
                        Widzialem pieknie urzadzone pomieszczenia gdzie panowal makabryczny
                        syf, gdzie koty lazily po stole i zlizywaly resztki jedzenia, a
                        gospodarze nie mieli nic przeciwko temu.
                        • wilma.flintstone Re: 14.09.07, 17:02
                          Jezu, ludzie, gdzie Wy w tej Szwecji mieszkaliscie? U kogo
                          bywaliscie? Brudne mieszkania, smierdzace pachy, wymiete koszule???
                          Mieszkam tu od 7 lat i slowo daje, nie mam pojecia o wiekszosci
                          spraw, ktore opisujecie, a meza mam Szweda, wiec obracam sie w
                          zasadzie tylko wsrod lokalsow...
                          • mam_zoledzie Re: 15.09.07, 10:20
                            Nie gdzie mieszkaliscie tylko gdzie pracowaliscie. Zwykle osoby
                            odwiedzajace gabinety sluzby zdrowia sa " przygotowane" na np.
                            obanazanie ciala. Ale w szwecji bywa nieco inaczej. Otoz pacjenci
                            jesli juz cos umyli w danym dniu to byly to zeby. Daruje sobie
                            szczegoly. Dodam jedynie, ze np. nigdzie po za Szwecja nie ma tylu
                            kobiet mogacych sie pochwalic paskudnymi, zaniedbanymi stopami.
                            • de_oakville Re: 15.09.07, 12:05
                              Odnosze wrazenie, ze niektorzy Polacy z przyjemnoscia doszukuja sie "slomki w
                              oku" u Szwedow i u innych nacji, a sami nie dostrzegaja "belki" u siebie. Na
                              przyklad ktos napisal niedawno na forum warszawskim, ze metro berlinskie jest
                              BRUDNE, a warszawskie bardzo czyste, bo w warszawskim nie wolno palic, a w
                              Berlinie natomiast "pety" leza na peronach i na torach. Znam oba te metra i w
                              Berlinie nigdy nie zwracalem uwagi na te "wady", natomiast zawsze uderzaly mnie
                              zalety - sprawnosc, punktualnosc, wygoda, dosc gesta siec. Pierwsza z wielu
                              tamtejszych linii powstala bodajze w roku 1911, a jedyna dotad linia w Warszawie
                              dopiero w latach 90-tych. Oblizywanie noza, zaniedbane stopy, to cos, co
                              niektorych niezwykle razi. A jak Polacy mowia jezykiem naszpikowanym wyrazami na
                              "k" i "ch", to wszystko jest OK. Podobno Turkow bardzo razi jak ktos siedzi na
                              krzesle i pokazuje swojemu rozmowcy "bezwstydnie" podeszwy butow albo kieruje
                              czubek buta w jego kierunku. Wyobrazam juz sobie jakie wrazenie musi robic na
                              nich tzymanie nog na stole z pokazywanie podeszw w calej okazalosci.
                              • bywszy1 Re: + 15.09.07, 13:18
                                ja to nazywam kompleksem nizszosci.
                                Nalezy siebie w czyms wywyzszyc.
                              • mam_zoledzie Re: 15.09.07, 17:05
                                de_oakville napisał:

                                > Odnosze wrazenie, ze niektorzy Polacy z przyjemnoscia doszukuja
                                sie "slomki w oku" u Szwedow i u innych nacji, a sami nie
                                dostrzegaja "belki" u siebie. Oblizywanie noza, zaniedbane stopy, to
                                cos, co niektorych niezwykle razi. A jak Polacy mowia jezykiem
                                naszpikowanym wyrazami na "k" i "ch", to wszystko jest OK.

                                oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

                                Troche dziwnie podchodzisz do tematu, kwestia np. higieny jest
                                czestym tematem goracych dyskusji, w ktorych to ci "oswieceni" co to
                                juz lizneli troche swiata, pouczaja Polakow jak nalezy dbac o swe
                                cialo etc... No , ale mozna by sadziec, ze w sakndynawii same
                                czyscioszki mieszkaja. Otoz nie jest to prawda i biorac pod uwage
                                powszechnosc mieszkan z lazienkami ( w ogole nigdy nie slyszalem w
                                Szwecji o takowych bez lazienek ) moze dziwic odsetek brudasow. Nie
                                mowie o ludziach, ktorzy w drodze z pracy nie mieli okazji sie
                                umyc/wykapac. Czy sie to komus podoba czy nie, w kraju tym jest cala
                                masa smierdzacych typow obojga plci i tyle. A propos stop, to
                                niestety jest zjawisko dosc powszechne. Widok zgrabnej laseczki
                                niezle ubranej to jedno, a spojrzenie na jej stopy to drugie . Nie
                                mam jakiejs obsesji na tym punkcie, ale flejtuchow nie lubie.
                              • wilma.flintstone Re: 15.09.07, 22:43
                                de_oakville napisał:

                                > przyklad ktos napisal niedawno na forum warszawskim, ze metro
                                berlinskie jest
                                > BRUDNE, a warszawskie bardzo czyste,


                                No wlasnie. Tak sie sklada, ze bylam wtym roku w Warszawie,
                                Berlinie, Londynie i Mediolanie. A mieszkam w Sztokholmie. I w
                                KAZDYM z tych miast (chyba najmniej w Mediolanie) uderzyla mnie
                                potezna roznica miedzy nimi a szwedzka stolica, a mianowicie:
                                wszechobecny i wszechpanujacy tam brud. Owszem, byc moze trudno
                                porownywac osmiomilionowy Londyn ze Sztokholmem, ale tam mi sie
                                wszystko wydawalo jakies lepkie. I dlatego nie bardzo wierze w te
                                rewelacje o rzekomym braku higieny u Szwedow.
                            • wilma.flintstone Re: 15.09.07, 22:32
                              mam_zoledzie napisał:

                              > Nie gdzie mieszkaliscie tylko gdzie pracowaliscie. Zwykle osoby
                              > odwiedzajace gabinety sluzby zdrowia sa " przygotowane" na np.
                              > obanazanie ciala. Ale w szwecji bywa nieco inaczej. Otoz pacjenci
                              > jesli juz cos umyli w danym dniu to byly to zeby. Daruje sobie
                              > szczegoly. Dodam jedynie, ze np. nigdzie po za Szwecja nie ma tylu
                              > kobiet mogacych sie pochwalic paskudnymi, zaniedbanymi stopami.


                              Coz, nie wiem, nikomu pod ubranie tu nie zagladam. Ale wiem tez, ze
                              Polacy rowniez maja opinie brudasow, Polki - kobiet nie golacych nog
                              i pach i rzadko myjacych wlosy...Ze nie wspomne o jedynym polskim
                              slowie, jakie znaja doslownie wszyscy Szwedzi, bo je od Polakow
                              slyszeli. Slowo to zaczyna sie na "k". Dziwne, bo wiekszosc
                              spotkanych przeze mnie Szwedow zna tez rosyjskie "na zdarowie",
                              czeskie "dobry den" czy pare slow po serbsku czy wegiersku. A po
                              polsku - tylko to jedno, bez ktorego bysmy nie byli sie w stanie
                              porozumiewac...
                              • mam_zoledzie ech 16.09.07, 11:02
                                wilma.flintstone napisała:

                                > mam_zoledzie napisał:
                                >
                                > > Nie gdzie mieszkaliscie tylko gdzie pracowaliscie. Zwykle osoby
                                > > odwiedzajace gabinety sluzby zdrowia sa " przygotowane" na np.
                                > > obanazanie ciala. Ale w szwecji bywa nieco inaczej. Otoz
                                pacjenci
                                > > jesli juz cos umyli w danym dniu to byly to zeby. Daruje sobie
                                > > szczegoly. Dodam jedynie, ze np. nigdzie po za Szwecja nie ma
                                tylu
                                > > kobiet mogacych sie pochwalic paskudnymi, zaniedbanymi stopami.
                                >
                                >
                                > Coz, nie wiem, nikomu pod ubranie tu nie zagladam. Ale wiem tez,
                                ze
                                > Polacy rowniez maja opinie brudasow, Polki - kobiet nie golacych
                                nog
                                > i pach i rzadko myjacych wlosy...Ze nie wspomne o jedynym polskim
                                > slowie, jakie znaja doslownie wszyscy Szwedzi, bo je od Polakow
                                > slyszeli. Slowo to zaczyna sie na "k". Dziwne, bo wiekszosc
                                > spotkanych przeze mnie Szwedow zna tez rosyjskie "na zdarowie",
                                > czeskie "dobry den" czy pare slow po serbsku czy wegiersku. A po
                                > polsku - tylko to jedno, bez ktorego bysmy nie byli sie w stanie
                                > porozumiewac...
                                >
                                -----------------------------------------------------------------
                                Sluchaj, zaakceptuj fakt, ze Szwedzi nie sa wyjatkowi, jak sami o
                                sobie sadza. Zdecydowanie "sverige är bäst", ale dla Szwedow.
                                Szwecja nie jest pepkiem swiata - i dzieki Bogu. Higiena jest sprawa
                                osobista, ale rzutuje na ogolny obraz spoleczenstwa wiec ma tez inny
                                wymiar. Zwroc rowniez uwage na to, ze historycznie rzecz biorac,
                                kultura osobista i higiena przywedrowaly do Szwecji z m.in. Polski.
                                Dzis nikt juz nie pamieta, ze to Azjaci uczyli Europejczykow jak
                                dbac o swoje cialo. Paradoksalnie wspolczesni Szwedzi nazywaja
                                Turkow czy Arabow , brudasami...
                                Metro to sprawa zupelnie innego rodzaju, bowiem czy jest ono czyste
                                czy nie zalezy od organizacji ekip sprzatajacych , a nie od kultury
                                czy poziomu higieny w danym kraju.
                                To slowo na "k" oznacza w Szwecji "zakret" wiec jest z natury rzeczy
                                latwo przyswajalne. Z jakiejs przyczyny przeklenstwa sa
                                najpowszechniejszymi slowami z kazdego jezyka wiec nie widze
                                zwiazku. Z drugiej strony masz racje w kwestii nagminnego uzywania
                                tego slowa, co mnie osobiscie nie tylko razi, ale rowniez dziwi.
                                • bywszy1 Re: ech?+ 16.09.07, 12:10
                                  1.
                                  Twierdzisz:"Paradoksalnie wspolczesni Szwedzi nazywaja
                                  > Turkow czy Arabow , brudasami..."
                                  Dziwnie.Lat 35 tutaj mieszkam.Ale nigdy czegos takiego nie spotkalem.
                                  Moze ty ze Szwedami sie nigdy nie zetknales?
                                  Moze to byli tutejsi Polacy,ktorzy nawet ziomkow swoich od Holoty
                                  wyzwac potrafia.?

                                  Szwedzi sa wyjatkowi-na takiej samej zasadzie,jak Polacy sa
                                  najpiekniesi,najmadrzesi i naczysciesi.
                                  Ale w niektorych dziedzinach sa.

                                  2.
                                  "Zwroc rowniez uwage na to, ze historycznie rzecz biorac,
                                  > kultura osobista i higiena przywedrowaly do Szwecji z m.in.
                                  Polski."

                                  Lubie historie.
                                  Chetnie bym na ten temat cos poczytal.

                                  3.
                                  "Dzis nikt juz nie pamieta, ze to Azjaci uczyli Europejczykow jak
                                  > dbac o swoje cialo."
                                  Ja sie z toba zgadzam w 100%.
                                  Jak wiadomo,Rosjanie to sa Azjaci.
                                  W tym czasie,
                                  kiedy Francuzi perfumy wymyslali,by zneutralizowc odor,wydzielajacy
                                  sie z cial pieknych pan i panow,
                                  Kiedy Pan Sobieski Marysienke blagal by sie nie myla,a we wlasnych
                                  sokach przyjelago w swoje objecia,
                                  kiedy Europa puder wymyslila,by czola swoje spocone oraz peruki nim
                                  posypywac.W zwiazku z czym zeschneta skorupka tego pudru siedliskiem
                                  insektow oraz myszek byla,
                                  chlop panszczyzniany rosyjski do bani szedl i "wieniekiem" brzozowym
                                  w parze cialo grzeszne swoje wychlostywal.
                                  • bywszy1 Re: Slyszalem,ze Polacy Szwedow kulturyosobistej+ 16.09.07, 14:37
                                    uczyli.
                                    Ale,ze i higieny osobistej?-Jestem milo zaskoczony.
                                    Chetnie na ten temat bym cos poczytal.
                                  • mam_zoledzie Re: ech?+ 17.09.07, 09:49
                                    Szwedzi sa wyjatkowi-na takiej samej zasadzie,jak Polacy sa
                                    najpiekniesi,najmadrzesi i naczysciesi.
                                    Ale w niektorych dziedzinach sa.
                                    .....................................................................

                                    Szczerze mowiac nigdy chyba nie slyszalem , by Polacy uwazali sie za
                                    naj.... Najczesciej bywa wrecz odwrotnie.

                                    Jesli chodzi o zrodla historyczne to niestety nie moge sluzyc pomoca
                                    w wiekszym stopniu niz to, ze zetknalem sie z tym tematem w
                                    tworczosci Jasienicy, Hermana badz Daviesa. Nie pamietam.

                                    Ta bania , o ktorej wspominasz wydaje sie byc bardziej
                                    rozpowszechniona niz w samej Rosji, bowiem ponoc gdzies w Polsce
                                    rowniez odkryto niewielki domek, ktory wedlug archeologow pelnil te
                                    sama role co finska sauna, szwedzkie bastu czy rosyjska bania. Nie
                                    stety nie gromadze takich informacji i nie jestem w stanie wskazac
                                    zrodla.

                                    • bywszy1 Re: ech?+ 17.09.07, 09:56
                                      Chatka?
                                      W Polsce i nie takie cuda sie zdarzaly.
                                      Biskupim np.

                                      A na Rusi te banie nagminne byly.
                                      A Polska to juz Europa byla.
                                      To i myc sie nie musieli-perfumy i puder mieli.
                                • de_oakville Re: ech (Szwedzi sa wyjatkowi) 16.09.07, 15:58
                                  mam_zoledzie napisał:

                                  > Sluchaj, zaakceptuj fakt, ze Szwedzi nie sa wyjatkowi, jak sami o
                                  > sobie sadza. Zdecydowanie "sverige är bäst", ale dla Szwedow.
                                  > Szwecja nie jest pepkiem swiata

                                  Szwedzi czuja sie wyjatkowi? A czy nie sa? A czy Anglicy sa wyjatkowi? A Niemcy?
                                  Jesli ktos uwaza, ze Niemcy sa wyjatkowi, ze Anglicy sa wyjatkowi, to Szwedzi
                                  maja rowniez prawo uwazac sie za wyjatkowych. Przede wszystkim, przodkowie
                                  wszystkich Germanow przybyli w dawnych wiekach do Europy Srodkowej ze
                                  Skandynawii, a wiec glownie ze Szwecji. Z tych grup ludnosci, ktore przyszly nad
                                  Labe i Ren powstali potem Niemcy, natomiast ci ktorzy pozostali w Skandynawii
                                  stali sie przodkami wspolczesnych Szwedow. Skandynawowie jako calosc
                                  (Norwegowie, DUnczycy, Szwedzi), dawniej zaprawieni o odwazni zeglarze
                                  (Wikingowie) rozprzestrzeniali po morzach wokol calej Europy, i nawet dotarli do
                                  Ameryki Polnocnej poprzez Grenlandie (Leif Erikson). Dunczycy podbili czesc
                                  Anglii (tzw. "Danelaw",
                                  zalozyli miasta Rugby, Derby itd., "by" - miasto), w Irlandii zalozyli Dublin,
                                  na drugim krancu Europy, w Estonii, zalozyli stolice kraju Tallin (po estonsku
                                  nazwa ta znaczy "dunskie miasto"). Szwedzcy wikingowie docierali daleko w glab
                                  Rosji i dali poczatek pierwszej dynastii rzadzacej tym krajem. W okresie wojny
                                  30-to letniej wojska szwedzkie odnosily blyskotliwe zwyciestwa na terytorium
                                  Niemiec, wkroczyly nawet do Monachium. Przodkowie Anglikow przybyli na Wyspy
                                  Brytyjskie z polnocnych Niemiec (Sasi) i z Danii (Anglowie),
                                  po czym Imperium Brytyjskie panowalo nad polowa swiata. To wszystko to w gruncie
                                  rzeczy skandynawska czyli "szwedzka" krew wzbogacona dodatkowo przez kulture
                                  rzymska, mauretanska i inne, z ktorymi sami Szwedzi pozostajacy na swoich
                                  "polnocnych skalach" nie mieli okazji sie zetknac. I czyz nie sa wyjatkowi?

                                  P.S.
                                  Niedlugo wybieram sie samochodem na zakupy. Zaloze sie, ze na autostradzie
                                  zobacze kilka ciezarowek "Volvo" (w Kanadzie, podczas 20-to minutowej jazdy).
                                  • bywszy1 Re: ech (Szwedzi sa wyjatkowi)+ 16.09.07, 16:10
                                    I Scanie tez moze zobaczysz!
                                    SCANIA-Wlasciwy.Nie GM.
                                    web.telia.com/~u13206896/svenska.htm
                                    web.telia.com/~u13206896/jas_39_gripen.htm
                                    www.scania.se/trucks/
                                    www.scania.se/bussar/
                                    www.scania.se/engines/
                                    www.scania.se/engines/Industrimotorer/
                                    www.scania.se/trucks/scaniakomplett/
                                    VOLVO AB-wlasciwe:Nie FORD.
                                  • mam_zoledzie Re: ech (Szwedzi sa wyjatkowi) 17.09.07, 10:00
                                    Szwedzi czuja sie wyjatkowi? A czy nie sa? A czy Anglicy sa
                                    wyjatkowi? A Niemcy?
                                    Jesli ktos uwaza, ze Niemcy sa wyjatkowi, ze Anglicy sa wyjatkowi,
                                    to Szwedzi
                                    maja rowniez prawo uwazac sie za wyjatkowych. Przede wszystkim,
                                    przodkowie
                                    wszystkich Germanow przybyli w dawnych wiekach do Europy Srodkowej ze
                                    Skandynawii, a wiec glownie ze Szwecji.
                                    ....................................................................
                                    Kazdy ma prawo uwazac sie za kogo chce, ale to nie oznacza, ze jest
                                    tym za kogo sie uwaza.
                                    Zwroc uwage, ze Szwecji nie bylo w czasch, o ktorych mowisz.
                                    Twoja "historia" jest czarujaca opowiescia o wielkosci Szwedow, ale
                                    zalatuje jakos gebbelsowska propaganda. Nie mam niestety czasu na
                                    dyskujse na ten temat.
                                    • de_oakville Re: ech (Szwedzi sa wyjatkowi) 17.09.07, 13:08
                                      mam_zoledzie napisał:

                                      > Kazdy ma prawo uwazac sie za kogo chce, ale to nie oznacza, ze jest
                                      > tym za kogo sie uwaza.
                                      > Zwroc uwage, ze Szwecji nie bylo w czasch, o ktorych mowisz.
                                      > Twoja "historia" jest czarujaca opowiescia o wielkosci Szwedow, ale
                                      > zalatuje jakos gebbelsowska propaganda. Nie mam niestety czasu na
                                      > dyskujse na ten temat.

                                      Problem w tym, ze rozni ludzie odbieraja w rozmaity sposob otaczajaca ich
                                      rzeczywistosc i maja tez rozne zdania na temat poszczegolnych panstw i narodow.
                                      Ten odbior z pewnoscia zalezy w duzym stopniu od ich wlasnej psychiki i
                                      wychowania. Swoj poprzedni tekst ("Szwedzi sa wyjatkowi") napisalem troche
                                      "pol-zartem, pol-serio", chociaz uwazam, ze pewne "zdzblo prawdy" w nim jest. Ze
                                      Szwecja i ze Szwedami nie mam nic wspolnego, nie sadze rowniez aby moim dalekim
                                      przodkiem byl jakis zolnierz-okupant z wojsk Karola Gustawa (moge sie mylic),
                                      ktore zalaly Polske podczas "potopu". Nie wiem dlaczego, ale do Szwecji zawsze
                                      czulem sympatie i byc moze wiaze sie to z okresem mojego wczesnego dziecinstwa,
                                      kiedy to w podstawowce moja ulubiona lektura zostala ksiazka pt. "Dzieci z
                                      Bullerbyn" szwedzkiej autorki Astrid Lindgren. Wydala mi sie troche inna i jakas
                                      bardziej "ludzka" od pozostalych dzieciecych lektur. O Goebbelsie jeszcze nic
                                      wtedy nie wiedzialem, te rzeczy zaczeto "walkowac" dopiero w starszych klasach
                                      podstawowki. Nigdy nie darzylem Goebbelsa najmniejsza sympatia (lagodnie
                                      powiedziane) - gdyby marzenia tego pana sie spelnily, to jezdzilbym dzis pewnie
                                      tramwajem po Warszawie w strasznym tloku spogladajac z zazdroscia i poczuciem
                                      upokorzenia na wnetrze komfortowego pierwszego wagonu, gdzie za barierka z
                                      napisem "Kein Durchgang" widzialbym rozpartych w fotelach przedstawicieli "rasy
                                      panow" o dumnych minach rzymskich Cezarow.
                                • wilma.flintstone Re: ech 16.09.07, 19:12
                                  mam_zoledzie napisał:

                                  > -----------------------------------------------------------------
                                  > Sluchaj, zaakceptuj fakt, ze Szwedzi nie sa wyjatkowi, jak sami o
                                  > sobie sadza.

                                  Miedzy liniami ktorej z moich wypowiedzi odczytujesz, ze mam problem
                                  z zaakceptowaniem tego faktu? Czy po prostu wystarcza Ci fakt, ze
                                  zwyczajnie nie zgadzam sie z Twoimi, w moich oczach, nieco
                                  ektremalnymi pogladami?

                                  > Dzis nikt juz nie pamieta, ze to Azjaci uczyli Europejczykow jak
                                  > dbac o swoje cialo. Paradoksalnie wspolczesni Szwedzi nazywaja
                                  > Turkow czy Arabow , brudasami...

                                  Alez oczywiscie, zupelnie tak jak Polacy, ktorzy chrzescijanstwo
                                  przyjeli od Czechow 1000 lat po narodzeniu Chrystusa, ktorzy
                                  Swiatowida tak gleboko czcili, ze az trzeba bylo sprowadzac
                                  Krzyzakow, i ktorzy po dzis dzien kultywuja poganski zwyczaj
                                  skladania ofiary Wiosnie, ktora KK byl zmuszony dostoswac
                                  i "przerobic" na wielkanocna swieconke (bo nijak sie tego ludziskom
                                  wyperswadowac nie dalo), dzis zwa sie najwiekszymi i
                                  najprawdziwszymi chrzescijanami/katolikami.

                                  A jesli o higiene chodzi, to z Twojego postu wnioskuje, ze
                                  pracowales w sluzbie zdrowia. Musisz wiec chyba wiedziec ilu w
                                  Szwecji jest alergikow. I tu sie o tym mowi otwarcie, ze jedna z
                                  tego przyczyn jest posuniete do absurdu przestrezganie zasad
                                  higieny. W zeszlym roku bylam na wycieczce w Chinach i bylam JEDYNA
                                  osoba z naszej 15-osobowej grupy, ktora sie nie rozchorowala na
                                  zoladek po zjedzeniu "ulicznego" jedzenia.

                                  > Metro to sprawa zupelnie innego rodzaju, bowiem czy jest ono
                                  czyste czy nie zalezy od organizacji ekip sprzatajacych , a nie od
                                  kultury czy poziomu higieny w danym kraju.

                                  A to te dwie sprawy nie maja ze soba zwiazku? W kraju, w ktorym
                                  zasad higieny sie nie przestrzega, nie organizuje sie pracy sluzb
                                  porzadkowych w tak efektywny sposob.

                                  > To slowo na "k" oznacza w Szwecji "zakret" wiec jest z natury
                                  rzeczy latwo przyswajalne.

                                  Mam nadzieje, ze to nie mnie chcesz uczyc szwedzkiego. A poza tym to
                                  nie chodzi o to czy solwo jest latwo czy trudno przyswajalne (to ma
                                  znaczenie tylko w kwestii latwosci zapamietywania). Gdyby
                                  najczesciej prez Polakow wypowiadanym slowem byla "gasiennica", to
                                  tez by sie go, slyszac je tysiace razy, w koncu nauczyli. Tak jak
                                  sie nauczyli rosysjkiego "na zdarowie", kiedy nastapil boom na
                                  wycieczki za dawna zelazna kurtyne.


                                  >Z jakiejs przyczyny przeklenstwa sa
                                  > najpowszechniejszymi slowami z kazdego jezyka wiec nie widze
                                  > zwiazku.

                                  No wiec dlaczego nie znaja przeklenstw serbskich, czeskich ,
                                  rosyjskich? Nielegalnych pracownikow i immigrantow z tych krajow
                                  jest tu nie mniej niz przybyszow z Polski.

                                  Z drugiej strony masz racje w kwestii nagminnego uzywania
                                  > tego slowa, co mnie osobiscie nie tylko razi, ale rowniez dziwi.

                                  No coz...free.of.pl/p/punkss/miodek.html
                                  • mam_zoledzie Re: 17.09.07, 11:07
                                    wilma.flintstone napisała:

                                    > mam_zoledzie napisał:
                                    >
                                    > > -----------------------------------------------------------------
                                    > > Sluchaj, zaakceptuj fakt, ze Szwedzi nie sa wyjatkowi, jak sami
                                    o
                                    > > sobie sadza.
                                    >
                                    > Miedzy liniami ktorej z moich wypowiedzi odczytujesz, ze mam
                                    problem
                                    > z zaakceptowaniem tego faktu? Czy po prostu wystarcza Ci fakt, ze
                                    > zwyczajnie nie zgadzam sie z Twoimi, w moich oczach, nieco
                                    > ektremalnymi pogladami?
                                    >
                                    > > Dzis nikt juz nie pamieta, ze to Azjaci uczyli Europejczykow jak
                                    > > dbac o swoje cialo. Paradoksalnie wspolczesni Szwedzi nazywaja
                                    > > Turkow czy Arabow , brudasami...
                                    >
                                    > Alez oczywiscie, zupelnie tak jak Polacy, ktorzy chrzescijanstwo
                                    > przyjeli od Czechow 1000 lat po narodzeniu Chrystusa, ktorzy
                                    > Swiatowida tak gleboko czcili, ze az trzeba bylo sprowadzac
                                    > Krzyzakow, i ktorzy po dzis dzien kultywuja poganski zwyczaj
                                    > skladania ofiary Wiosnie, ktora KK byl zmuszony dostoswac
                                    > i "przerobic" na wielkanocna swieconke (bo nijak sie tego
                                    ludziskom
                                    > wyperswadowac nie dalo), dzis zwa sie najwiekszymi i
                                    > najprawdziwszymi chrzescijanami/katolikami.
                                    >
                                    > A jesli o higiene chodzi, to z Twojego postu wnioskuje, ze
                                    > pracowales w sluzbie zdrowia. Musisz wiec chyba wiedziec ilu w
                                    > Szwecji jest alergikow. I tu sie o tym mowi otwarcie, ze jedna z
                                    > tego przyczyn jest posuniete do absurdu przestrezganie zasad
                                    > higieny. W zeszlym roku bylam na wycieczce w Chinach i bylam
                                    JEDYNA
                                    > osoba z naszej 15-osobowej grupy, ktora sie nie rozchorowala na
                                    > zoladek po zjedzeniu "ulicznego" jedzenia.
                                    >
                                    > > Metro to sprawa zupelnie innego rodzaju, bowiem czy jest ono
                                    > czyste czy nie zalezy od organizacji ekip sprzatajacych , a nie od
                                    > kultury czy poziomu higieny w danym kraju.
                                    >
                                    > A to te dwie sprawy nie maja ze soba zwiazku? W kraju, w ktorym
                                    > zasad higieny sie nie przestrzega, nie organizuje sie pracy sluzb
                                    > porzadkowych w tak efektywny sposob.
                                    >
                                    > > To slowo na "k" oznacza w Szwecji "zakret" wiec jest z natury
                                    > rzeczy latwo przyswajalne.
                                    >
                                    > Mam nadzieje, ze to nie mnie chcesz uczyc szwedzkiego. A poza tym
                                    to
                                    > nie chodzi o to czy solwo jest latwo czy trudno przyswajalne (to
                                    ma
                                    > znaczenie tylko w kwestii latwosci zapamietywania). Gdyby
                                    > najczesciej prez Polakow wypowiadanym slowem byla "gasiennica", to
                                    > tez by sie go, slyszac je tysiace razy, w koncu nauczyli. Tak jak
                                    > sie nauczyli rosysjkiego "na zdarowie", kiedy nastapil boom na
                                    > wycieczki za dawna zelazna kurtyne.
                                    >
                                    >
                                    > >Z jakiejs przyczyny przeklenstwa sa
                                    > > najpowszechniejszymi slowami z kazdego jezyka wiec nie widze
                                    > > zwiazku.
                                    >
                                    > No wiec dlaczego nie znaja przeklenstw serbskich, czeskich ,
                                    > rosyjskich? Nielegalnych pracownikow i immigrantow z tych krajow
                                    > jest tu nie mniej niz przybyszow z Polski.
                                    >
                                    > Z drugiej strony masz racje w kwestii nagminnego uzywania
                                    > > tego slowa, co mnie osobiscie nie tylko razi, ale rowniez dziwi.
                                    >
                                    > No coz...free.of.pl/p/punkss/miodek.html
                                    :...................................................................:

                                    Powtarzam- zaakceptuj fakt, ze Szwedzi nie sa wyjatkowi. Mowie to w
                                    sensie takim, ze Szwedzi bywaja brudasami - i Szwedki tez -
                                    podobnie jak Polacy, Niemcy czy Anglicy. Nie strzelaj z armaty do
                                    komara.

                                    Maja Szwedzi swoj Midsommar, maja i Polacy Noc Swietojanska, maja
                                    Szwedzi Påsk, maja i Polacy Wielkanoc. Tylko , ze te szwedzkie
                                    nazywasz zapewne tradycja ludowa, a polskie - poaganska. Jak go zwal
                                    tak go zwal, tradycje zbiezne - wszak europejskie. Jak widac nie
                                    taki KK straszny jak go maluja...

                                    A propos higieny to tez pewien mit, bowiem i w Szwecji pojawiaja sie
                                    rozne kolonie bakterii prowadzace do zamykania oddzialow szpitalnych.
                                    Z higiena nie ma natomiast nic wspolnego rzesza cukrzykow, zwyklych
                                    wariatow czy osob niepelnosprawnych. Jak na tak mala spolecznosc
                                    jest ich sporo. To tak na marginesie.
                                    Oczywiscie alergie wystepuja czesciej w krajach gdzie
                                    zanieczyszczenia srodowiska sa mniejsze. Choc magsjuka jest takim
                                    ichniejszym "rarytasem" i sam jej niestety doswiadczylem dwukrotnie.

                                    O przeklenstwach duzo by mowic, wole, ze obcokrajowcy ucza sie
                                    przeklinac po polsku niz gdyby zamiast tego znali " no to po
                                    jednym " , albo " zdrowie wasze w gardlo nasze" - bylbym zmartwiny
                                    stanem trzezwosci rodakow. A w Rosji wiadomo, bez "na zdarowie" ani
                                    rusz...


                                    • wilma.flintstone Re: 17.09.07, 23:08
                                      Ty zas zaakceptuj fakt, ze nigdzie nie napisalam ze Szwedzi sa
                                      wyjatkowi. Po prostu nie zgadzam sie ze stwierdzeniem jacy to sa
                                      brudni, beznadziejni, niewyksztalceni i smierdzacy. Sorry, ale nie
                                      mam ochoty na dyskusje z kims kto udziela sobie i swojemu opisowi
                                      rzeczywistosci tak bezgranicznego kredytu zaufania, bo czynia tak
                                      tylko glupcy.
                                      • mam_zoledzie Re: 18.09.07, 09:31
                                        wilma.flintstone napisała:

                                        > Ty zas zaakceptuj fakt, ze nigdzie nie napisalam ze Szwedzi sa
                                        > wyjatkowi. Po prostu nie zgadzam sie ze stwierdzeniem jacy to sa
                                        > brudni, beznadziejni, niewyksztalceni i smierdzacy. Sorry, ale nie
                                        > mam ochoty na dyskusje z kims kto udziela sobie i swojemu opisowi
                                        > rzeczywistosci tak bezgranicznego kredytu zaufania, bo czynia tak
                                        > tylko glupcy.
                                        ...................................................................

                                        Acha, juz wiem jaka lingwistka jestes...Sama kwintesencja humanizmu.
                                        Zycze milego dnia
                                        • wilma.flintstone Re: 18.09.07, 16:01
                                          Czy Twoim zdaniem nazwanie Cie glupcem zaprzecza mozliwosci bycia
                                          lingwista, bo jest co...? Niezgodne z metodologia prowadzenia badan
                                          i wyciagania wnioskow w naukach humanistycznych????

                                          Dobrze, nie blyszcz juz wiecej ta swoja erudycja, bo ja juz wnioski
                                          wyciagnelam i nie potrzebuje wiecej danych. Rowniez zycze milego
                                          dnia.
                    • de_oakville Re: Wierze w to, co widze. 08.09.07, 09:19
                      zejman1 napisał:

                      > A wbito mu w glowe rzeczy nastepujace:
                      (...)
                      > -najwyzsze notowania ,maja Skandynawowie. Z tych Finowie, jako ze
                      > nie Germanie, znajduja sie na koncu czolowki skandynawskiej.Sa lepsi
                      > od innych bo sie wychowali pod szwedzka kuratela.
                      > - potem ida Amerykanie, gdyz sa narodem najsilniejszym militarnie na
                      > swiecie a Szwed szanuje sile i czuje przed nia respekt.
                      (...)
                      > - ostatnia najgorsza grupa Europejczykow, to: Rumuni, Bulgarzy,
                      > jacys Albanowie.
                      > - cala reszta, tj. "holota swiatowa".

                      Pewnie masz racje i widac na tej podstawie, ze tam ciagle "old Europa", oraz
                      stary "porzadek" ("Ordnung") w klasyfikowaniu poszczegolnych nacji. Najlepiej
                      byloby wprowadzic stopnie podobne do wojskowych lub szarze jak u dawnych
                      urzednikow carskich w Rosji - przyjezdza do Szwecji (lub innego kraju) Anglik -
                      na granicy dostaje epolety "generala", przyjezdza Albanczyk - dostaje
                      naramienniki "starszego szeregowca". Wiadomo, ze "generalowi" to dobrze, bo
                      kazdy mu oddaje "honory", a "szeregowca" to kazdy tylko opier.... poczawszy od
                      "plutonowego". Gdyby juz na granicy nadawano te stopnie, to byloby od razu
                      wiadomo "who is who" i nie trzeba byloby sobie potem lamac glowy. A moze po
                      prostu przyczepiac litery do ubrania: "P" Polak, "Al" Albanczyk - w mojej
                      niedoskonalej pamieci cos mi sie wydaje, ze kiedys cos podobnego gdzies juz bylo.

                      > W ogole mloda generacja imigrantow, szczegolnie muzulmanow, wali w
                      > morde. Dlatego maja respekt. Jak sie Szwedzi do takich z czyms
                      > zwracaja to bardzo uwazaja, zeby nie miec tego usmieszku na twarzy.

                      Ciekawe czy Anglicy lub Niemcy podobnie jak Szwedzi maja sie na bacznosci, zeby
                      od muzulmanina nie dostac we wlasnym kraju "w morde"? Czy swiat juz zupelnie
                      stanal "na glowie"? Wydaje mi sie, ze gdzieniegdzie sie jeszcze trzyma. To tak
                      jakbym udzielil komus dachu nad glowa, pozwolil mu u siebie zamieszkac i musial
                      potem uwazac, zeby od niego nie dostac przypadkiem "w morde". Moze Szwedzi przy
                      calej swojej dumie narodowej, nie bedac wcale "gorsi" od Niemcow lub od Anglikow
                      maja jednak pewien kompleks, ze sa narodem o malej liczbie ludnosci. I dlatego
                      szwedzki "kot" daje u siebie tanczyc
                      "myszom" na stole. Rosyjski "kot" nie daje.
                      • hubert100 Re: Wierze w to, co widze. 08.09.07, 16:05
                        Bo szwedzkiemu "kotowi" to wcisneli. A rosyjskiego "kota" to moga
                        pocalowac w dupe bo by ich ciezko "podrapal".Chodzi o to aby
                        zrobic "Wieze Babel" na swiecie. W metnej wodzie najlepiej sie ryby
                        lapie.
                    • zbireyvo Re: Wierze w to, co widze. 12.09.07, 17:52
                      zejman1 napisał:

                      > Wierze, ze kiedy Szwed pyta sie o cos, bardzo uwaznie nadsluchuje
                      > odpowiedzi.

                      Ciekawie napisales.
                      Jak tylko zapominasz o Muzulmanach to zaraz potrafisz.
                      Dziwne z Ciebie stworzenie ale interesujace.
                    • danta51 Re: Wierze w to, co widze. 22.09.07, 19:15
                      ja mieszkam 26 lat w Szwecji. Pracuje od 20 lat z nimi . zgadzam sie
                      pod wieloma wzgledami z opnia Zejmana 1. Nawet moj syn urodzony
                      tutaj bedzie invandrare (ojciec dunczyk!). Trudno z nimi o przyjazn.
                      Mozna powiedziec , ze tu zyje sie nudno ale spokojnie. "za malo aby
                      zyc, za duzo aby umrzec". Ludzie z obcym akcentem(np. wschodnim )a z
                      wielkim talentem , bardzo maja ciezko aby sie "wybic" i byc
                      zaakceptowanym. To tylko jest tylko minium wypowiedzi. Przykladow
                      moglabym mnozyc wiele. Pozdrawiam
                      • bywszy1 Re: Wierze w to, co widze.+ 22.09.07, 20:38
                        "1. Nawet moj syn urodzony
                        > tutaj bedzie invandrare (ojciec dunczyk!)."

                        Tak,z ciekawosci:
                        Czy syn Cygana polskiego nie jest Cyganem w Polsce?

                        Poniewaz na Szwedow mowisz "Oni",to ,chyba Sz3wdka nie jestes.
                        Czyli jestes Inwandrare?

                        Tez pozdrawiam.
    • bywszy1 Re: Panowie,a szczegolnie Zejman+ 08.09.07, 18:44
      Czyscie ocipieli?
      Gdzie wyscie sie obracali?
      I z kim mieliscie do czynienia?
      Z durniami i brudasami tylko?

      I w srod Szwedow i Polakow sa madrzy i przyglupawi ludzie.
      W koncu tacy sami indoeropejczycy.
      Ci glupi Szwedzi maja odpowiednikow polskich,ktorzy np.Amerykanom
      sie klaniaja,uwazajac,przy tym,Rosjan za prymityw azjatycki.
      • zejman1 Re: Szczegolnie Bywszy1 09.09.07, 05:13
        Szybki jestes do stawiania pytan.
        Ja sie Ciebie pytam: W jakim srodowisku Ty sie obracasz? Kiedy
        przyjechales do Szwecji i w jakim wieku? Jestes kobieta czy
        mezczyzna? Zawod? To mi wystarczy by wiedziec z kim mam przyjemnosc.

        Nie przecze: sa wsrod Polakow i innych imigrantow ludzie zadwoleni.
        Np. wiele kobiet, ktore powychodzily za maz za Szwedow jest
        strasznie dumnych z tego faktu, bo sa akceptowane pro forma przez
        rodzine meza. Kobiety te z reguly mowia w domu po szwedzku do swoich
        dzieci(dzieci oczywiscie jezyka matki nie znaja z czego sie na
        poczatku ciesza ale pozniej, jak podrastaja, zaluja) aby
        dzieci “czuly swoje szwedzkie korzenie”. Dlaczego matki nie ucza
        jezyka ojczystego swoich dzieci?
        Dlatego, bo nastawienie spoleczenstwa szwedzkiego jest wysoce
        negatywne wobec imigrantow.

        Napisales:

        “Czyscie ocipieli?
        Gdzie wyscie sie obracali?
        I z kim mieliscie do czynienia?
        Z durniami i brudasami tylko?”

        Prosze Kolegi/Kolezanki: mieszkam w tym kraju lat 30 a moja zona
        blisko 40! Nie przeslyszeliscie sie, kolego/kolezanko.I co dziwne:
        zona podziela w calosci moja charakterystyke tego narodu, majac
        wiele (moze wlasnie dlatego) szwedzkich kolezanek. Bylismy w kilku
        szwedzkich domach (”na poziomie”-u szwedzkich prymitywow nie bylem)
        i nie zamierzam tam wiecej chodzic. Te uczucia z pewnoscia sa
        obustronne.

        Nasze zapatrywania podzielaja w wiekszosci wszyscy cudzoziemcy.
        Dlaczego wiec siedza? Z wygodnictwa, dla pieniedzy, bo przywykli do
        pewnych rzeczy, ktore sa w Szwecji dobre.
        Mozna wiec powiedziec, ze da sie w Szwecji zyc tak samo, jak sie da
        w USA, Kanadzie, Francji czy Niemczech tyle, ze jakosc zycia (chodzi
        mi glownie o kulture) jest zdecydowanie nizsza, niz w Niemczech,
        Francji, Anglii, Wloszech, Hiszpanii. Polska stoi pod wzgledem
        kultury wyzej od Szwecji –prosze nie mieszac tego z lizusowskim
        usmieszkiem i pseudo-uprzejmoscia.

        Nie wyroznia sie ten kraj niczym szczegolnym. Malo:budzi coraz
        wieksze popukiwanie sie w czolo sasiadow: w Danii sie ze Szwedow
        smieja , Norwegowie jezdza „do glupkow“ na zakupy a Niemcy mowia o
        Szwedach -„die dumme Schweden....
        Finowie zas dobrze pamietaja okres, w ktorym za odezwanie sie po
        finsku bylo bicie w szkole, jak rowniez fakt wysmiewania sie,
        wprost naigrawania, z....Nokii, bedaca finsku duma. Cala Szwecja
        swego czasu sie kulgala ze smiechu.
        Ja pamietam, dobrze pamietam, co wypisywaly szwedzkie gazety na
        poczatku lat 80-tych. Jak to Szwedzi wysmiewali sie z Dunczykow, ze
        zaciskaja pasa, ze nie stawiaja na ciezki przemysl, ze rozwijaja
        przemysl lekki...
        Ze Norwegia odklada pieniadze z ropy na ciezsze czasy ...-a przeciez
        powinna sluchac szwedzkich doradcow i je inwestowac- najlepiej w
        Szwecji, bo gdziezby indziej.
        I co dzis? Jaki powod do tej szwedzkiej dumy?

        Volvo, “nalepszy na swiecie samochod”(taka jest szwedzka opinia o
        swojej rodzimej produkcji) wykupil Ford a dzis ma juz dosyc
        zajmowania sie tym lajnem. Reszta koncernu jest w razie potrzeby
        zawsze ratowana przez socjalistyczne panstwo.
        Oddzial samochodowy Saaba (Saab to “najlepszy, o najwyzszym
        standarcie swiatowym” koncern (zajmuje sie m.in.slynnym Jazzem-czyli
        pseudomysliwcem, ktorego nikt nie chce kupic) kupil General Motors i
        tylko mysli, jak sie tego pozbyc...Saaba stale ratuje rzad i nie
        daje mu uczciwie zbankrutowac, co kosztuje szwedzkiego podatnika
        duza forse.
        Ericssona, szwedzka dume telofoniczna, uratowali od bankructwa
        Japonczycy…i rzad, ktory zawsze stoi do dyspozycji z kasa, itd,itd.

        Dobrze, siegne do dziedziny, ktora znam a mianowicie do budownictwa.
        Dykciaki, niby ”wille” “odkryli” (tj. skonstruowali) oczywiscie
        Szwedzi. A ja glupi myslalem, ze jest to system amerykanski i jest
        on lepszy technicznie od szwedzkiego.
        Zelbet tez wynalezli Szwedzi.Pamietam, ze gdy raz w rozmowie
        napomknalem, ze w Warszawie na Sluzewcu stoja trybuny na konskim
        torze wyscigowym zbudowane z zelbetu przed II w.sw. Szwedzi sie
        pokladali ze smiechu…bo to bylo “niemozliwe”.
        Budownictwo jest, oczywiscie, najlepsze w Szwecji ale jakos sie tak
        dziwnie zlozylo, ze ponad 80% domow (“dykciaki” tez) ma problemy z
        zawilgoceniem konstrukcji. Nazywa sie to “fuktskada”. Renowacja
        bedzie kosztowala (bowiem to obliczono –miliardy)... Ale gdy w
        biurze z kolezanka probowalismy przedstawic inne rozwiazanie przy
        projektowaniu jakichs budynkow, Szwedzi…pekali ze smiechu, bo skad
        my moglibysmy wiedziec cos, czego oni nie wiedza.
        Gdy prasa doniosla, ze cement na budowe mostu przez Sund dostarczy
        Hiszpania, Szwedzi sie prawie zalamli, bo najlepszy cement na
        swiecie… produkuja wlasnie oni.Nikt nie produkuje cementu “ o takiej
        jakosci”.
        I jachtow nie buduje swiat o takiej jakosci, ale…Ale dziwnie sie
        sklada, ze zagraniczniacy, majace duze pieniadze zamawiaja jachty w…
        wysmiewanej Finlandii, bo uwazaja, ze jakosc produktu finalnego jest
        w niej najwyzsza.

        Szwedzi wszystko powymyslali-nawet kartofle…z koperkiem.Pokazywalem
        znajomym ksiazke z biblioteki, w ktorej jak byk stalo, ze pierwsi w
        Europie zaczeli posypywac koperkiem kartofle wlasnie oni…
        Choc czosnek dotarl do Szwecji (Skåne) dopiero 1976 r. z
        namaszczeniem pouczaja Szwedzi ludy go uzywajace od tysiecy lat, jak
        najlepiej polaczyc czosnek z innymi skladnikami.
        Wino tez zaczeli produkowac (Öland) i zakonkludowali, ze Szwecja “
        dolaczyla do krajow winnych, takich jak Francja, Hiszpania, Wlochy ,
        Niemcy”…itd.itd.

        Zapomnialem o czyms? No tak, zapomnialem o sportowcach, ktorzy sa
        oczywiscie “najlepsi na swiecie”. Z nich najlepsi sa pilkarze. Z
        tych zas najlepszy jest…Zlatan. Ale jest on dobry tylko wtedy, gdy
        strzela dla Szwecji gole w reprezentacji.W innym przypadku
        jest ”klotliwy” i ”ma na pienku z kolegami i trenerem”. Szwedzccy
        koledzy Zlatana tych problemow nie maja bo sa Szwedami.

        Kiedys byla taka biegaczka rosyjska, Ludmila. Miala meza Szweda(od
        razu duze punkty) i zdobyla kupe medali dla tego kraju.Byla ”nasza
        Ludmila” (czyli Szwedka) do momentu, gdy ”sie sprawa rypla”, tj. do
        czasu gdy odkryto, ze sie dopingowala.
        Szwedzi od razu wypieli na nia szwedzka d…pe , przestala byc ”nasza
        Ludmila”, ”strasznie sie na niej zawiedli” a jej szwedzki mezus sie
        z nia…rozwiodl, bo sie ”czul oszukany”.Wszyscy mu wspolczuli i go
        rozumieli.

        Zajrzyj sobie do statystyki i zobacz, jaka ilosc osob corocznie
        opuszcza Szwecje. Stosunkowo malo wsrod nich jest “obcych”-wiekszosc
        to rodowici Szwedzi. Znaczny % z tej liczby to ludzie zmeczeni
        dziwolagami swoich rodakow. Cenie ich - to naprawde przedsiebiorczy
        ludzie.

        “I z kim mieliscie do czynienia?
        Z durniami i brudasami tylko?”

        Do uzyskania pozwolenia mieszkalem w mieszkaniu studenckim,
        tzw. “korytarzowym”, majacym wspolna kuchnie dla mieszkancow 30
        pokoi. Wieczorami studenci, a wiec “smietanka” tego spoleczenstwa,
        cos tam pichcila a pozniej zasiadala przy stolach. Szwedzccy chlopcy
        i dziewczyny. Od czasu do czasu kilka osob lekko unosilo tylki z
        krzesel i glosno “ puszczalo wiatry” innym prosto w nos. Nikt nie
        zwracal na szczegolniejszej uwagi i wszyscy smacznie zajadali.
        “Smietanka” spoleczenstwa? “Smietanka”!
        Chamy? Chamy!
        (Z)






        • hubert100 Re: Szczegolnie Bywszy1 09.09.07, 06:14
          Jurek zostal w Szwecji.Ja i Karol wyjechalismy po 10 latach pobytu.
          3 lata temu Jurek z zona odwiedzili nas w Kanadzie.Jego pierwsze
          slowa byly: dobrze zescie zrobili zescie wyjechali.Nie bylem tego
          tak zupelnie pewny ale teraz jestem.Czytajac ciebie Zejman "pamiec
          wrocila".W Szwecji bedac czlowiek "jakos oddychal" ale nie "pelnymi
          plucami".
          • de_oakville Re: Szczegolnie Bywszy1 09.09.07, 13:26
            hubert100 napisał:

            > W Szwecji bedac czlowiek "jakos oddychal" ale nie "pelnymi
            > plucami".

            Ja rowniez nie oddychalem "pelnymi plucami" ale w Niemczech, jednak nie bylo to
            dla mnie zadnym zaskoczeniem, gdyz wyjezdzajac tam nie spodziewalem sie wcale,
            ze bede oddychal "pelnymi". W sumie mile sie nawet rozczarowalem - oddychalem
            "pelniejszymi" niz sie przed wyjazdem spodziewalem. W Kanadzie teraz po latach
            oddycham juz pelnymi, choc na poczatku bylo dosyc ciezko, tak ze ledwo dyszalem.
            Niezaleznie jednak od tego wszystkiego, zawsze uwazalem i uwazam nadal, ze takie
            kraje jak Niemcy, Szwecja itp. sa "prima", i naleza do tych "on top of the
            world" i do tej pory uwazam, ze "volvo" to jeden z najlepszych samochodow na
            swiecie, jesli nie najlepszy ("niezniszczalny" przynajmniej ten dawny "volvo") i
            ze cement szwedzki jest rowniez najlepszy na swiecie, a Sztokholm jest
            najpiekniejszym miastem na swiecie, no moze po San Francisco, jak mi raz
            powiedzial jeden znajomy, ktory widzial oba te miasta poza kilkoma innymi.
            Czuje sie dumny, ze pochodze z kraju lezacego nad Baltykiem, po drugiej stronie
            ktorego lezy ta "wspaniala Szwecja", wzorzec dla innych krajow swiata (wielu
            Amerykanow tez tak myslalo w latach 70-tych lub nadal tak mysli) - poprzez
            Baltyk czesc tej, "glorii", tego "grandeur of Sweden" wiatr wiejacy z polnocy
            przenosi rowniez na nas Polakow, przynajmniej tych zwiazanych z Wybrzezem.
        • bywszy1 Re: Szczegolnie Bywszy1+ 09.09.07, 12:59
          Czesc,Zejman.
          Przyjemnie jest spotkac ”towarzysza po nieszczesciu”.
          Odpowiadam na zadane pytania.
          Jestem mister.
          Przyjechalem z rodzina moja do Szwecji w 1972.
          Przyjechalem,bo czasy wtedy dla mnie w Polsce byly nieciekawe.
          Z wyksztalcenia mgr inz.mechanik ze specjalizacja gornictwo.
          Mialem kilkuletnia praktyke z akladow konstrukcyjno-badawczo-
          doswiadczalnych bezposrednio przy kopalniach.
          Sraczy? Czy jeszcze cos chcialbys wiedziec?

          Po przyjezdzie zglosilem sie do Uniwersytetu Instytut Slawistyki,w
          celu przetlumaczenia dyplomu.
          Jakis naukowiec(pan dosc starszawy) a jednooczesnie tlumacz
          przysiegly za oplate zrobil mnie te przysluge.
          Zrobil ze mnie inzyniera,co po szwedzku znaczy technik.
          Na pytanie czemu to zrobil,z cala powaga odpowiedzial:
          “Przeciez pan nie moze pan siebie rownac ze szwedzkim civ ing”!
          Ten pan byl Polak-gadal bez akcentu.
          Do Zyda mnie,tak na oko podobny, nie byl.

          Poki uczylem sie jezyka przy uniwersytecie szukalem pracy-od Ystadu
          do Kiruny.
          Zdazylem ze 197 podaniami,a wtedy o prace bylo latwo.
          Dostawalem trzy rodzjae odmowy:
          1.Zadna odpowiedz.
          2.Miejsce zostalo obsadzone przez kogo innego.Zycza powodzenia w
          przyszlosci.
          3.Jestem przekwalifikowany. Zycza ………

          Spotykalem ludzie roznego rodzaju-madrych,glupich I zwyklych c………
          I wsrod naszych I nie naszych.
          A i z kultura roznie bywa.
          Przyjmowalem kiedys “naszego” elektronika do pracy(zdarzalo sie i
          tak)-w chwili
          “spoufalenia sie” oswiadczyl,ze do Szwecji przyjechal Szwedow
          kultury uczyc.
          Sam pracowal tutaj jako sprzatacz.

          Spotyka sie tutaj Polakow,ktorzy rodakow holota nazywaja.
          A zauwazylem,ze kultura nie zawsze zalezy od stopnia wyksztalcenia.
          Widac to wyraznie u rodakow z ambicjami wyksztalceniowo-rodowo-
          pochodzeniowego.
          Ludzie,ktorzy dla Szwecji palcem o palec nie uderzyli,ktorym
          zapewniono darmowe mieszkania,srodki na utrzymanie,zachowuja sie
          jakby laske Szwecji robili,korzystajac z tych”dobroci”.

          Kultura?Moze to ma cos wspolnego z ustrojem?
          Bywam w Polsce dosc czesto.
          Twierdza,ze kultura upadla.Moze to prawda?
          Nie mnie o tym sadzic.
          Ale w Szwecji kultura tez jest.
          I nie studenci sa jej miernikiem,jak I wszedzie.

          Ze kraj nie wydziela sieczym szczegolnym.
          Wyszczegolnia sie moze swoja glupota.
          A mianowicie:
          Jak Jaruzelski wojne narodowi oglosil(wg.niektorych ocen)-wszyscy
          Polacy.jak jeden maz i kobieta,w ciagujednej
          nocy zostali zezwolenie na pobyt,na prace oraz otrzymali wszystkie
          swiadczenia socjalne,przynalezne Szwedom.I to bez przesluchan na
          policji-potem procedure te musieli przjsc,ale to byla
          formalnosc.Przyklad-moja tesciowa.Wrocila.Wolala swoje sasiadki w
          zadymionym Slasku.

          Pomoc,ktora Szwedzi prywatnie zbierali i wozili do Polski.
          Pomoc Polakom w szpitalach-siostry za darmo pomagali w trakcie swego
          lunchu.
          Zbiorki na leczenia szpitalne.
          Pomocy medyczne(sluchawki dla przygluchych).

          W Danii ze Szwdow sie smieja.
          W Norwegii tez.
          A ci znowu z tamtych.
          Widzialem gazette-na jednej stronie norweskie kawaly o Szwedach,a na
          sasiedniej szwedzkie o Norwegach.
          Ale za klonice nikt sie nie bierze,jak to u nas bywalo.
          A wspolpraca w Skandynawii rzeczywiscie istnieje.
          Przyklad:
          Norwegia ma specjalne stosunki z UE-ze wzgdu na zwiazki
          skandynawskie.
          Szwcja ma specjalne stosunki z NATO poprzez Norwegie.
          O przemysle,wymianie kulturalnej juz nawet nie ma co wspominac.
          Niejeden Dunczyk,Finn czy Norweg sidzi na stolkach w Szwecji i na
          odwrot.
          O kapitale juz nie wspomne.

          Finowie tez nie zapominaja o Szwedach ,ktorzy na ochotnika walczyli
          z Woroszylowym.

          Co do nasmiewania sie w gazetach,to ja tez pamietam.jak Szwedzi
          stwierdzili,ze jakis dunski joghurt jest do d……..,to Dunczycy
          stwierdzili,ze Szwedzi to Azjaci.
          A Azja zaczyna si ena Öresundzie,Kattegat i Skagerrak.
          Ale,ktorzy Dunczycycy?Z tej mleczarni?
          Przeczytalem-okolo 60% procent weterynarzy studiuje w Danii.

          Volvo-najlepszy na swicie samochod!
          Wedlug kogo? Opinii domowej,jak mowisz.
          Ale zadnych oficjeli!Zadni ludzie odpowiedzialni z ate branze tego
          nie twierdza,ani redaktorzy pism technicznych,ani opinia
          ludzi,ktorzy na tym sie znaja.
          Dobrze,ze sa patrioci-najwazniejsze,ze placa.

          Ze Volvo-jakie jest,takie jest.
          Ale lajnem bym go nie nazwal.
          To jest jedyny samochod z fordowskiej grupy”Premium”,ktory daje zysk
          A Ford go sprzedaje,bo potrzebuje forse.
          Jest mozliwosc,ze kupi go drugie VOLVO,albo samo,albo na spolke z
          Norwegami.
          Reszta koncernu nigdy nie byla ratowana przez socjalistyczne
          panstwo.

          Twoje twierdzenia na temat SAABA-sa zbyt sarkasstyczne.
          Takie stwierdzenia na temat standartu spotykam tylko u ciebie.
          Moze masz kut emu predyspozycje na ten temat.
          Co do samolotu to Szwecja zawsze musi miec zezwolenie USA na
          sprzedaz-duzo jest tam ich komponentow..

          GM nie tylko SAABA kupil.Opla tez.I co innego tezI tez by cos innego
          chcialby sie pozbyc.
          O SAABA –za drogi?Moze?
          Ale moze problem jest w samym GM?
          Dochodzi do tego,ze z kazdego sprzedanego samochodu bodajze 280000
          koron idzie na swiadczenia socjalne,ktore kapitalistyczny GM
          wyplacal dotychczas swoim pracownikom obecnym i bylym.
          Co do SAABA – to juz pomawisz.
          Rzad SAABA finansowo nie podtrzymywal.I SAAB mnie nic nie kosztuje.

          Ericsson:
          www.ericsson.com/ericsson/worldwide/index.shtml
          Sony Ericsson Mobile Communications:
          Wspolny zaklad Sony Corporation I Telefonaktiebolaget LM Ericsson
          o jednakowej ilosci akcji.ericsson.
          To sa dwa rozne przedsiebiorstwa.
          A Sony-Ericsson sluzy jednakowo dwom panom.
          A tutaj sa jego szefowie:
          www.sonyericsson.com/spg.jsp?cc=se&lc=sv&ver=4000&template=pc1_2&zone=pc&lm=pc1

          Na temat budownictwa wypowiadac sie nie smiem.

          Co do czosnku-to chyba go Zydzi wymyslili.
          Bo wg.niektorych forumowiczow,zawsze czosnkiem smierdza.
          Chociaz ani Krakowskiej,ani golonki bez czosnku sobie nie wyobrazam.

          Co do Ludy.To byl nie pierwszy jej przypadek z dopingiem.
          Ale ze sie rozwiedli,to nie przez to.
          Badze sprawiedliwy.
          Nie wal wszystkiego w jedna kupe.

          A sportowcy?-Malo Szwedow gra za granica?W Kanadzie np.
          A I gdzie indziej.
          O muzyce nawet nie wspomne.


          Co do wyksztalcenia szefow szwedzkich-maja wyzsze.
          Zle,ze przewaznie ekonomisci.

          W malych zakladach moze byc inaczej-jest kapitalizm,kazdy bulawe
          nossi,a szczegolnie,wlasciciel.

          Spotykalem madrych I durnych szefow.
          Z roznym wyksztalceniem.
          Dobrych I zlych fachowcow.
          Ale tylko w Polsce(z tych co znam) spotkac mozna
          Dyrektora generalnego lub prezesa przedsiebiorstwa z wyzszym
          wyksztalceniem,ktory pobiera pieniadze za wdrozenia lub patenty.l
          Co do pierwszego-to ma nalezec do jego obowiazkow.
          Co do drugiego-jaki e patenty?
          Kiedy ten pan rzadzi zakladem,a kiedy ten pan jest naukowcem i
          wynalazca.?
          Albo dyrektor jest do d…..,albo wynalazca.
          A ten prawdziwy wynalazca?Co z nim?
          A moze I wynalazek nikomu nie jest potrzebny.
          Przeczytaj sobie w internecine-tam tego duzo na temat jest.


          Niektorzy wyjezdzaja,inni przyjezdzaja.
          Kazdemu wolna wola.
          Chamy?
          Musiales znalezc wsrod brudasow.
          Takich wszedzie jest pelno.

          Wyluzuj sie Zejman.
          Jutro bedzie lepiej.
          Moze tez bedziesz oddychal pelnymi plucami.jak Hubert.

          Hubert.
          Moj brat w Kanadzie ma dom pieciopietrowy.Ja mieszkam w szeregowcu-
          2,5 pietra.
          Mam mniej sprzatania.

          On ma trzy samochody.Ja jeden-drugi sprzedalem-niepotrzebny.
          Mniej czasu na mycie.

          W tym roku kilkakrotnie bylem w szpitalu-za darmo.
          • zejman1 Re: Szczegolnie Bywszy1+ 09.09.07, 15:13
            Nie mam za duzo czasu.Stwierdze jednak, ze mozemy tak ad absurdum
            mortem:Ty masz takie doswiadczenia a ja inne. Moi znajomi, majacy
            ten "odpowiedni zawod" -jeszcze inne. A jednak pomimo tego, wyrazaja
            opinie podobna do mojej.
            Stwierdze jeszcze (reszte zostawiam na pozniej), ze z kultura jest
            krucho( w Skåne ale dlaczego w Sockolmie mialoby byc lepiej?), a
            nawet kruchutko-wyboru nijakiego nie ma. Sztyki wystawiane w Malmö
            sa podle grane-tacy sami aktorzy od siedmiu bolesci.
            Wole, niestety, aktorska "szkole angielska", ktora wg.mnie jest
            NIEDOSCIGLA.
            Jak chce sie "ukulturalnic" musze leciec do Londynu.Ostatecznie do
            Kopenhagi albo do Polski.
            To na tyle.
            (Z)
            • misterpee Re: pytanie dla skandynawow po polsku? 09.09.07, 15:33
              pisz do szwedzkiej gazety, tam wzruszy szwedzkie serca
            • bywszy1 Re: Szczegolnie Bywszy1+ 09.09.07, 21:50
              Tez twierdze,ze kazdy ma swoje doswiadczenia.
              W zwiazku z tym uogolniania,jakie ty stosujesz uwazam za niestosowne.
              Dlatego zapytalem,gdzie sie obracacie?

              Teraz na temat Volvo jeden z werdyktow:
              auto.gazeta.pl/auto/1,71360,2120485.html
              media.netpr.pl/notatka_70609.html
              co Ford sprzedaje:
              carsguide.news.com.au/story/0,20384,21897549-21822,00.html
              to bylo wczesniej.
              Z calej Premium Group tylko Volvo szlo z zyskiem.
              Teraz Ford forse potrzebuje.
              Wiec Volvo chce sprzedac.
              Astona Martina juz,chyba,sprzedali,jak Jaguara i Land Rovera?
              Nazywanie Volvo lajnem-to juz nie jest doswiadczenie osobiste.
              To jest juz pomowienie,niegodne inzyniera,nawet budowlanego,ale nie
              lubiacego z jakiegos powodu Szwecji,Szwedek i Szwedow oraz
              Szedziatkow.
              Wiec,Zejman rozejrzyj sie troche i daj se na wstrzymanie.
              • hubert100 Re: Szczegolnie Bywszy1+ 10.09.07, 00:08
                Nie zrozumcie mnie zle.Ja do Szwedow nic nie mam.Troche dziwni
                ludzie,zamknieci w sobie, moze to klimat,sa rozne teorie.A to ze nie
                lubia przybyszow tez ma swoj sens,to nie Kanada, ostatecznie Szwecja
                to ICH kraj.Kiedys pojechalismy na urlop do Hiszpanii (ze Szwecji).
                Spotkalismy tam szwedzka pare tez z Goteborg.Mielismy dobry czas,
                wszedzie zesmy razem chodzili. Drinkowali dobrze.Wtedy byl popularny
                drink "Mamma Lumumba". Nawet raz malo nas nie zaaresztowali jak
                poszlismy w "zle miejsce". Szwedka sie stawiala policji ze "ma
                prawo" itd.Ja nauczony komunizmem powiedzialem.Dajemy spokuj,
                uciekamy ztad, po co szukac guza.Po powrocie do Goteborga
                odwiedzilismy ich raz.Inni ludzie.Siedzieli przybici. "Mammy
                Lumumby" nie bylo, wszystko sie urwalo.Jezeli chodzi o Volvo,
                konkurencja jest jak diabli. Nie wyrobili i kupil ich Ford.Ford tez
                nie wyrobil.Jak sie ludzie dowiaduja ze Volvo nalezy do Forda to
                mowia: co to za Volvo? Niemcy zrobili pomylke kupujac Chryslera
                powinni kupic Volvo.Volvo 240 nie do zdarcia. Mam klijenta co ma 600
                tysiecy na liczniku.Ma nowego Mercedesa ale trzyma tez stare Volvo,
                chyba sie przyzwyczail.Saab to byl zawsze "dziwny" samochod i ciezki
                do napraw.Najbardziej znany to 99 dwutakt co wygrywal Monte
                Carlo.Szwecja to dosyc latwy kraj dla nierobow.W Kanadzie nie takie
                proste. Tu musisz sam sobie dac rade.Przyklad: socjal $510 na singla
                na miesiac.Nie wystarczy na czynsz w apartamencie.
                • bywszy1 Re: Szczegolnie Bywszy1+ 10.09.07, 00:24
                  Volvo prawie zawsze zadzili ekonomisci.
                  SAAB prawie zawsze rzadzili inzynierowie.
                  Dlatego VOLVO jest takie,a SAAB - taki.
                  Obydwie firmy na rynku miedzynarodowym sa za male wzgledem kosztow
                  rozwoju nowych typow pojazdow.
                  W zalozeniu Ford kupil Volvo oraz niektore inne luksusowe
                  marki,tworzac sspecjalna grupe luksusowych samochodow.
                  Ktore razem mialy tworzyc nowa platforme luksusowych samochodow
                  Forda.
                  Ford dal d....
                  Jedyny oplacalny samochod z Premium Group bylo Volvo.
                  Ford potrzebuje forse.
                  Wiec nie stac go na Volvo.
                  Potrzebuje forse teraz.

                  Saab-GM tez dal d......
                  Tez mialy byc wspolne platformy.
                  Nastapila zmiana produkcji-Opel produkuje SAAB.
                  SAAb produkuje Cadillac.
                  • de_oakville Skandynawia - lepsza czesc Europy 10.09.07, 13:36
                    Do Szwecji nabralem szacunku przed laty, kiedy w wielkim atlasie zobaczylem mape
                    swiata z panstwami w roznych kolorach, w zaleznosci od dochodu narodowego na 1
                    mieszkanca. Kraje o najwyzszym dochodzie
                    byly w kolorze ciemnoniebieskim. Ciemnoniebieskie byly na przyklad USA i Kanada
                    (koniec lat 60-tych), a w Europie tylko Szwecja, Szwajcaria byla tez niebieska,
                    ale jasniejsza, a RFN tyko ciemnozielone. Polska natomiast byla jasno-rozowa,
                    biedna. W tamtych czasach bowiem, taki kraj jak na przyklad Dania, nie mowiac juz o
                    Norwegii, uchodzil za dosyc "biedny" w porownaniu ze Szwecja. Tak samo jak RFN w
                    porownaniu z Kanada. Czasy sie zmienily, a ja mam ciagle w glowie zakorzenione
                    schematy stereotypy z czasow, kiedy bylem nastolatkiem. I tamta mapa jest ciagle
                    dla mnie "aktualna". Wynika z niej, ze najlepsze kraje na swiecie to USA, Kanada
                    i Szwecja. Kiedy moja kanadyjska firma wyslala mnie w podroz sluzbowa do
                    Norwegii i ladowalem zima w Oslo, od razu wydalo mi sie, ze
                    z gory wyglada to prawie tak jak Kanada (Montreal Mirabelle - sniegi, pola,
                    podobne krajobrazy). Od razu poczulem sympatie do Norwegii, ktora potem jeszcze
                    wzrosla, kiedy okazalo sie, ze wiekszosc domow na przedmiesciach miasta wyglada
                    prawie dokladnie tak jak w Kanadzie i w USA - sa drewniane i przewaznie biale.
                    Mysle, ze w Szwecji jest podobnie jak w Norwegii, moze sie myle. Centrum Oslo
                    (np. glowny deptak Karl Johans Gate) przypomina bardziej Europe (np.
                    Hamburg), natomiast przedmiescia sa juz "kanadyjskie". I te cmentarze! ZUpelnie
                    jak w Kanadzie! Nie zadne "palace dla zmarlych" jak w Polsce, nie wprawdzie
                    znacznie skromniejsze niz w Polsce, ale ciagle dosyc okazale cmentarze w
                    Niemczech, ale protestanckie "kamienie" z imieniem i nazwiskiem jak w Kanadzie
                    lub USA. A wiec
                    ten wyjazd do Norwegii utwierdzil mnie jeszcze bardziej w przekononiu, ze kraje
                    "porzadne i bogate" to te, ktore maja drewniane domy "ze sklejki" i skromne
                    protestanckie cmentarze, a "druga liga" to inne kraje jak np. Szwajcaria lub
                    Czechy (pisze to oczywiscie pol-zartem), gdzie jest "mur i beton". Kiedy bylem
                    wczesniej
                    w slolicy Szwajcarii - Bernie (rowniez sluzbowo) i szlismy z kolega
                    Kanadyjczykiem przez Stare Miasto na druga strone rzeki Aare, aby
                    zobaczyc wybieg dla niedzwiedzi, to moj kolega, patrzac z wysokiego mostu na
                    geste skupisko domow nie mogl sie nadziwic "jak oni tam moga mieszkac na kupie".
                    On sam nie moglby nawet mieszkac w pojedynczym
                    domu, ale stojacym blisko sasiadow - musi mieszkac w lesie, z dala od innych, no
                    przynajmniej jakies 200 metrow. Wracajac do Norwegii, to kiedy szlismy ulica i
                    mijala nas jakas dziewczyna uprawiajaca "jogging", to slyszac, ze rozmawiamy po
                    angielsku powiedziala "Excuse me, gentlemen", po czym pobiegla dalej. W hotelu
                    znakomity bufet
                    "szwedzki" z malymi sledzikami w roznych przyprawach. Bardzo je lubie. W
                    Kanadzie kupuje je w IKEA.
                    W naszej firmie pracowal jeszcze rok temu pewien mlody Szwed. Duzo rozmawialismy
                    na temat Skandynawii. Podarowal mi album ze zdjeciami Sztokholmu. Odwdziedzylem
                    mu sie albumem o Gdansku po wizycie w Polsce.
        • wilma.flintstone Re: Szczegolnie Bywszy1 14.09.07, 17:18
          zejman1 napisał:

          >Dlaczego matki nie ucza
          > jezyka ojczystego swoich dzieci?


          Tak sie sklada, ze jestem lingwista, mieszkam w szwecji i mam meza
          Szweda, wiec mam az trzy powody, zeby Ci odpowiedziec. Malo tego -
          jedna z moich przyjaciolek robi doktorat na temat rosyjskojezycznej
          diaspory w Szzwcji i WLASNIE bilingwalizmu dzieci narodzonych w
          zwiazkach szwedzko-rosyjskich. No wiec powiem Ci dlaczego NIEKTORE
          matki nie ucza dzieci ojczystego jezyka - glownie dlatego, ze
          podtrzymywanie i nauczenie jezyka dziecka, ktorego zycie toczy sie w
          srodowiksu szwedzkojezycznym wymaga nieslychanej determinacji,
          konsekwencji w dzialaniu i ciezkiej pracy. Malo tego - czasem wymaga
          zdecydowania sie na bolesny konflikt z dzieckiem, ktore nie pojmuje
          dlaczego nie moze sie porozumiewac wtym samym jezyku z obojgiem
          rodzicow, ten "obcy" jezyk odrzuca itp. I nie kazdej kobiecie
          starcza na to sily i czasu. Co wiecej - znam dzieciaki z rodzin
          polskich emigrantow, w ktorych domach rozmawia sie wylacznie po
          polsku. Ale dzieci chodza do szwedzkiej szkoly, w zwiazku z czym
          mowia: "Kali jesc, Kali pic". Barzdo latwo jest kogos oceniac nie
          majac pojecia o przedmiocie dyskusji.

          A co do Twojej uwagi, ze Polki -zony Szwedow sa z faktu zlapania
          szwedzkiego meza ardzo dumne, bo zaakceptowane przez jego
          rodzine...rzeczywiscie, przez wiele lat mojego pierwszego malzenstwa
          z POLAKIEM, bylam postrzegana przez jego rodzine jako mezalians. A
          przez rodzine mojego szwedzkiego meza - nigdy. I dla mnie jest to
          powod do radosci, niezaleznie od narodowosci wybranka.
    • bywszy1 Re: Ale musze stwierdzic rzeczy i negatywne+ 10.09.07, 15:04
      W trakcie reklamy telewizyjnej
      Stwierdzono,ze 47% taksiarzy w Malmo ma wyzsze wyksztalcenie.
      Wiec zapytano,czy w Malmo jest tak trudno prowadzic samochod?
      Oglaszalo sie tzw.Biuro wypozyczajace peacownikow.
      Taksiarze ci -oczywiscie przybysze.
      Mozna powiedziec,ze w niektorych okresach,a iteraz,sa trudnosci w
      zatrudnieniu w niektorych zawodach.
      Ale przybyszow zawsze to dotyka w wiekszym stopniu.
      Zartowano jeszcze niedawno,zapytujac :"W ktorym wydziale w
      Akademickim Szpitalu w Geteborgu najwiecej jest zatrudnionych Ludzi z
      wyzszym wyksztalceniem?"
      Odpowiedz-Dzial sprzataczy.
      Wladze walcza z tym.
      Ale nielatwo temu zaradzic.
      Szczegolnie w malych zakladach.
      Pomimo,ze istnieja prawa zabraniajce niejednakowego traktowania
      ludzi.
      Ale sa i profesorowie,przybysze.
      Sa obcokrajowce i na ekranach telewizorow.
      Czy oni sa wyjatkami,czy tamci pierwsi?

      Zdarzaja sie przypadki nie wpuszczanie obcokrajowcow do knajp.
      Sa z tego powodu skandale i rozprawy sadowe.
      Ale ciekawsze-ci co nie wpuszczaja,to sa ochraniarze i tez z geba
      nie skandynawska.
      Te sprawy ciezko ugryzc-i nie sa jednoznaczne.

      P.S
      Zejman o Zlatanie sie uskarzal.
      On chyba tutaj jest ubostwiany.
      Nawet slowo dla jego fanow wymyslili-Zlatanist.
      Prawie jak Stalinist,Stalinowiec.
      Ale draki mial czasami z prasa.
      Z niektorymi zadzieral
      Wyrosl teraz.
      Ale o sprawie,ktora Zejman opisuje:
      Byli w hotelu przed meczem.
      Wszyscy dostali po kolacji od trenera reprezentacji zakaz
      opuszczenia hotelu-mieli isc spac.
      Zlatan z Innym pilkarzem(blondynem) wymnkneli sie na miasto switowac
      urodziny.
      Obydwoje zostali jednakowo ukarani.
      Zlatan potem bojkotowal reprezentacje.
      Potem sie pogodzili.
      Ale nie ma co ztego robic niemilosci do obcokrajowca.
      Zlatan urodzil sie w Szwecji-tata imigrant Bosniak,mama Kroatka.
      Wiec jest Szwed.

      Pozdrowienia.
      • hubert100 Re: Ale musze stwierdzic rzeczy i negatywne+ 10.09.07, 15:22
        Jest tam okreslenie:pierwszej generacji "Szwed",drugiej generacji,
        to ile tam w koncu tych "generacji" jest.Tutaj jak po 3 latach
        pobytu dostalem obywatelstwo to przestalem byc "landed immigrant" a
        stalem sie Canadian Citizen po prostu Canadian.
        • hubert100 Re: Ale musze stwierdzic rzeczy i negatywne+ 10.09.07, 18:56
          W zasadzie to chyba nie tak: pierwszej lub drugiej generacji
          invandrare (najezdca).Ten Zlatan jak by nie umial grac w pilke i nie
          mial tych pieniedzy co ma to by napluli na niego.Kiedys
          jak "ivandrare" mowil zawsze z akcentem to bylo proste. Ale teraz
          nawet jak ma 100% szwedzkie nazwisko i mowi perfekt to jednak prosza
          aby podanie o prace przyniosl osobiscie.
          • bywszy1 Re: Ale musze stwierdzic rzeczy i negatywne+ 10.09.07, 19:16
            Invandrare-znaczy imigrant.
            On w Szwecji nie mieszka.
            • hubert100 Re: Ale musze stwierdzic rzeczy i negatywne+ 10.09.07, 20:30
              Dokladnie to taki co: w wedrowal. Chodzil ,chodzil az w koncu
              przywedrowal do Szwecji nawet nie proszony.A jak Zlatan nie mieszka
              w Szwecji to jeszcze bardziej go "kochaja".
    • myself.dk Re: Pytanie do Skandynawow 11.09.07, 00:22
      hanni napisał:

      > Jeden z forumowiczow przekonuje na innym forum, nakoby "99%
      Polakow" zyjacych
      > w krajach skandynawskich na stale czulo sie tam bardzo "ZLE",
      poniewaz
      > "społeczeństwo" w Szwecji jest "głęboko
      nieszczęsliwe", "wyobcowane" i
      > "zaklamane".
      >
      > Choc sam nie zyje w Skandynawii, odnosze wrazenie, ze tak nie
      jest.
      > Ale moze sie myle?
      >
      > Moze potwierdzicie lub zaprzeczycie opinii niejakiego al9?
      >
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=68202210&a=68513154
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=68202210&a=68550274

      Dania m.in. tez nalezy do Skandynawii. Mieszkam wlasnie w Danii
      wprawdzie dopiero od trzech lat ale jak do tej pory podoba mi sie
      tu. Jestem na etapie nauki jezyka i mam nadzieje, ze w koncu uda mi
      sie opanowac go. Jak do tej pory jezyk jest jedyna negatywna strona
      tego kraju. Szczegolnie liczebniki.
      Postanowlem wtracic sie nie zeby cos madrego napisac o Skandynawii,
      ale podac link do blogu, ktory moze kogos zainteresuje.
      ypsiland123.blox.pl/2007/08/CZY-TESKNI-PANI-ZA-POLSKA.html
      • zejman1 Juz sobie "wyluzowalem". 11.09.07, 11:13
        Kolega "Bywszy" napisal, m.in.:

        "Volvo prawie zawsze zadzili ekonomisci.
        SAAB prawie zawsze rzadzili inzynierowie."

        -Watpie, czy mozesz podeprzec swoja hipoteze czyms konkretnym. Jedna
        i druga firma zarzadzali ekonomisci. Z tylu, jak zawsze od lat,
        mieszal w szwedzkiej polityce gospodarczej-Wallenberg.
        To zlowroga postac ale umiejetnie wykorzystujaca panstwa do
        finansowania swoich poczynan. To przeciez ten czlowiek, uzywajac
        swoich ludzi, m.in.Sörena Gyll i szafa Skandii, Björna Wolrath,
        wyrzucil Pehra Gyllenhammar z VOLVO-jedynego czlowieka, ktory mial
        realna wizje przyszlosci dla koncernu. Chyba pamietasz afere ”zlotej
        akcji”? Gyllenhammar,a ”przewalono” a VOLVO musialo za pare lat na
        gwalt szukac nowego partnera do wspolpracy. Kto kogo szukal:Ford
        VOLVO, czy VOLVO Forda? Jak FORDA przekonano do wspolpracy?

        "Dlatego VOLVO jest takie,a SAAB - taki".

        -Co to znaczy? Nic!
        Obiektywnie jest VOLVO jest lepszym samochodem od SAABA. Oba
        samochody sa lubiane przez Szwedow, ale oni lubia z reguly wszystko,
        co nosi na sobie stempel szwedzki -dzis juz ma go bardzo malo
        rzeczy.Tak im wbito w glowy. Ale mieli racje z tym stemplem kiedy
        Europa i swiat dzwigal sie ze zgliszcz po strasznej wojnie . Dzis,
        kiedy inni sie podciagneli, stempel stracil swoj szwedzki wizerunek
        jakosci a w wielu przypadkach stal sie synonimem sredniego produktu
        o bardzo zawyzonej cenie.
        Samochody japonskie sa o kilka klas lepsze(jesli idzie o technike)
        niz VOLVO I SAAB.

        "Obydwie firmy na rynku miedzynarodowym sa za male wzgledem kosztow
        rozwoju nowych typow pojazdow.
        W zalozeniu Ford kupil Volvo oraz niektore inne luksusowe
        marki,tworzac sspecjalna grupe luksusowych samochodow.
        Ktore razem mialy tworzyc nowa platforme luksusowych samochodow
        Forda.
        Ford dal d....
        Jedyny oplacalny samochod z Premium Group bylo Volvo.
        Ford potrzebuje forse.
        Wiec nie stac go na Volvo.
        Potrzebuje forse teraz."

        -Trudno to uzasadnic tylko “forsa”. Co wiesz konkretnie o kulisach
        calej historii? Tylko to, co serwowano w masmediach. To dziwaczny
        argument, ze “Forda nie stac na VOLVO” chyba, ze… ze go “nie stac”,
        bo VOLVO nie spelnilo oczekiwan , tj. pomimo reklamy nie udaje sie
        zwiekszyc sprzedazy tego “luksusowego samochodu”(sic!) na rynkach
        zagranicznych.

        Mowienie o luksusie jest kompletna bzdura: taksowkarz kupuje VOLVO
        za 250 tys. koron a SAABA za 235-250 tys. Tyle samo da za 6-cio
        osobowego HUNDAY,a czy OPLA ZAFIRE. Za MERCEDESA placi 350-380 tys.
        ale ten luksus oraz jakosc wykonania sie w Mercedesie, czuje.
        Praktycznie kazdego, srednio zarabiajacego obywatela Szwecji, jest
        stac na zakup jednego z tych samochodow. I wielu go kupuje.Sadzac
        zas po tym, gdzie i na jakim stanowisku pracuja wcale nie widze by
        to byli ludzie, dla ktorych ”luksus” jest chlebem codziennym.

        ”Dziwna” sprawa, ze te ”luksusowe samochody” zajmuja na listach
        samochodow, potrzebujacych najwiecej napraw…miejsca na dole tej
        listy, tj. petaja sie tam z samochodami francuskimi.
        Mozna to sformulowac prosciej:petaja sie wsrod najgorszych marek
        samochodowych.
        Na gorze sa samochody japonskie (bez ”statusu”, ale majace wszystko
        jako ”standart” za ktory trzeba w SABBIE i VOLVIE doplacac extra) a
        MERCEDES i BMW leza posrodku. LEXUSA nawet na tej liscie nie ma, bo
        malo kogo na niego stac ale jestem gleboko przekonany, ze jego
        jakosc i techniczne parametry(co potwierdzaja testy techniczne) sa
        nie do osiagniecia dla Szwedow.
        Na marginesie: czytanie szwedzkich ”testow” jest niezwykle zabawne;
        zwlaszcza tych, w ktorych testowane i porownywane sa samochody
        szwedzkie z innymi markami. Oczywiscie ”testy” (chocby nawet mialby
        to byc tylko ulamek punktu) zawsze wypadaja na korzysc…szwedzkich.

        Kazda firma ”potrzebuje ”forse”: VOLVO, wdajac sie w afere z
        Renault, tez potrzebowalo forsy.I SAS potrzebuje ”forsy” i setki
        innych firm na swiecie, dokonujacych fuzji.Takiej samej forsy
        potrzebowal Eriksson, wdajac sie we wspolprace z Japonczykami – co
        mu, notabene, wyszlo tylko na dobre. W tym przypadku rzeczywiscie
        chodzilo takze o forse.

        Gdyby nie stala pomoc panstwa dla Wallenberga, kontrolujacego prawie
        wszystkie wieksze firmy w Szwecji o ordynarnie szantazujacego
        panstwo, przewrocilby sie juz dawno i Eriksson, i VOLVO, i SAAB. I
        grupa Wallenberga.
        Dlaczego nie napiszesz tego wprost.
        (Z)

        Ps.: Dziekuje za linki o VOLVIE-teraz bede mogl poszerzyc swoje
        wiadomosci o tym „luksusowym samochodzie“.Dziwna sprawa: to samo
        stale czytam w kazdej reklamowej broszurze obojetnie jakiej marki
        samochodowej z tym, ze tresc niektorych odpowiada prawdzie.
        Szwedzkich, nad czym niewymownie boleje –nie. Ale ja nie jezdze
        VOLVEM i dlatego glowa z powodu problemow Szwedow z tym „swietnym
        samochodem“ mnie nie boli.
        • zejman1 Re: Juz sobie "wyluzowalem". 11.09.07, 14:35
          Kolega ”Bywszy”, mowiac o VOLVIE i ”luksusie” ( obraziwszy sie na
          mnie o pewne slowo, przyrownujace "luksusowe wozy szwedzkie do
          lajna) najprawdopodobniej -tego nie jestem jednak wcale pewien-
          wzial pod lupe te oto notatke:
          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33203,4185204.html
          Rzeczywiscie, mowi sie w niej o ”pojazdach luksusowych”.Problem
          lezy jednak w tym, ze VOLVO nie jest zadnym luksusem a na
          prestizowa marke pracuje sie dlugo i ciezko. Wiekszosc Szwedow
          wzrusza ramionami, slyszac o LEXUSIE a w USA (i to jest prawdziwy
          rynek) LEXUS robi furore. I ma ku temu powody.

          W notatce tej jest jeszcze inna wazna sprawa a mianowicie to, ze
          FORD mial straty 327 mln.dolarow na “luksusowych pojazdach” a przy
          sprzedazy, wg. oceny banku moglby na sprzedaznej transakcji zarobic …
          9 mld.
          To bardzo duza forsa i…o wiele mniej klopotow.

          “Luksusowe samochody “ spedzaly sen z powiek poteznemu koncernowi
          BMW, ktory wdal sie w podobne, niebezpieczne przedsiewziecie z
          Jaguarem i Roverem(stracil miliardy) az wreszcie sie tego z wielka
          ulga pozbyl.Nastepny w kolejce, wierzacy we wlasny sily byl Ford,
          ktory wzial sobie jeszcze jeden wrzod “na du..pe- VOLVO.
          Najprawdopodobniej transakcja byla oparta na “segmencie
          ciezarowkowym” ale Szwedzi uparli przy sprzedazy takze “segmentu
          wozow osobowych”.
          W podanych linkach zwraca takze uwage tajemnicza dosc grupa “
          alechemikow”.Nie moge sie opedzic mysli (moze to jakies skojarzenia
          z arabskimi alchemikami), ze jest to grupa arabskich “finansistow”-
          nafaszerowanych dolarami szejkow, ktorzy nafaszerwowawszy w te wozy
          zlote klamki i klozety, beda zadawac szyku na ulicach Riadu.

          Jak dzialaja powazne firmy?
          Szef takiej firmy, majacy zazwyczaj ekonomiczne wyksztalcenie,
          opiera sie na ocenach swojego sztabu doradczego, zlozonego z
          ekonomistow. Czesto w naradach uczestnicza firmy doradcze, od lat
          zwiazane z przedsiebiorstwem lub takie, ktore sie specjalizuja w
          ocenianiu przyszlosci danego przedsiewziecia.

          www.realtid.se/ArticlePages/200706/11/20070611101030_Realtid484/20070611101030_Realtid484.dbp.asp

          Jak widac, taka firma sa ”zrekrutowane banki inwestycyjne:Goldman
          Sachs i Morgan Stanley.

          Najwidoczniej analiza ekonomiczna wykazala, ze dalsze pompowanie
          forsy w idiotyczne przedsiewziecie z VOLVEM nie ma widokow na
          powodzenie a forse, ktora mozna nawet w takiej sytuacji wydusic
          lepiej jest zainwestowac w inny, dajacy szybki zysk, projekt.
          Czy rzecza firmy jest podtrzymywanie kulejacego wydzialu czy
          pozbycie sie go z zyskiem? Wydaje sie, ze to drugie I z pewnoscia
          amerykanscy glowni akcjonariusze tez doszli do takiego przekonania.

          (Z)

          Ps.: szukam, szukam….ciagle szukam na listach “luksowego Volva” (no
          i Saaba).I nie widze, nie widze, nie widze.Pamietam
          jednak: “Szukajcie a znajdziecie”. Wierze, wiec szukam…ale chyba
          powinienem juz dawno zakonczyc te wysilki.
          O znalazlem:
          www.motogazeta.mojeauto.pl/cms/?id=32486#czytaj_dalej
        • hubert100 Re: Juz sobie "wyluzowalem". 11.09.07, 18:20
          Znam sie troche na samochodach ale raczej na
          tych "starszych".Przyszly ziec (may be) konczy szkole samochodowa i
          on jest od "diagnostyki".Ostatnie "dobre" Volvo skonczylo sie z
          modelem 240.Mial problemy i trzeba bylo grzebac sie troche w nim
          caly czas ale materialy byly nie do zdarcia.Jak wiecie moze
          automatyczna transmisja byla japonska.Byl latwy do napraw i czesci
          byly tanie.Instalacja elektryczna byla slaba.Nawet pod maska na
          glownej kostce izolacja potrafila sie "rozlozyc" i po prostu
          odpasc.Lususowy nigdy nie byl ale sprzedawal sie.O nowym Volvo nie
          wiem duzo ale nigdy bym go nie kupil.Tutaj Volvo mialo sklep
          polaczony z Hundayem.Teraz Hunday buduje nowy budynek i bedzie
          osobno. Hunday sie zrobil dobrym samochodem.Ich ostatnia reklama:po
          co masz kupowac BMW jak mozesz jezdzic Hundayem za $25 000
          mniej.Jeszcze jedno,240 z motorem 2.3 L duzo palil.Tu przyjechalo
          troche bogatych ludzi.Jezdza Mercedesami,BMW,Lexus czasami Acura. Od
          czasu do czasu jakis dziadek kupi Cadilaca lub Lincolna.Reszta to ma
          Toyoty,Hondy.Volksvageny i Hundaye.Oczywiscie troche amerykanskich
          tez jest.Popularne tez sa Trucki diesle.Naped na 4 kola,motor 6.5 L,
          kabina pojedyncza, powiekszona lub pelna (4 dzwi). Sa 3/4 i 1
          tony.Ciezko by bylo zaparkowac takim gdziekolwiek w Europie. Volva
          jest malo.Moim zdaniem Volvo i SAAB maja duzy problem.
      • zejman1 Re: Pytanie do Skandynawow 11.09.07, 12:25
        A ja Ci gratuluje moznosci pozostania w Danii: to pod kazdym
        wzgledem lepszy kraj od Szwecji.

        Dzis sytuacja jest taka, ze w Skåne cala masa mlodych ludzi, ktorym
        w Szwecji grozilo beznadziejne bezrobocie, blyskawicznie znalazlo
        zatrudnienie w Danii.Takze ludzi o wysokich kwalifikacjach.

        Kiedys zona opowiadala mi, ze przed laty (a bylo to w czasach, kiedy
        w Danii bylo ciezko a Szwedzi sie z niej smiali i strasznie
        cieszyli jacy to sa madrzy)pojawilo sie u niej w pracy pare dunskich
        pielegniarek skuszonych "prespektywami poprawy warunkow
        ekonomicznych".
        Byl to taki okres kiedy Szwecja szukala pielegniarek do swoich
        szpitali, bo te wyksztalcone w Szwecji...wyemigrowaly "za chlebem"
        gdzie indziej.
        No wiec te dunskie pielegniarki po polrocznej pracy...wrocily
        pospiesznie do Danii "na gorsze warunki"(wtedy), jak tylko znalazly
        tam prace. Widac atmosfera w dunskiej sluzbie zdrowia byla lepsza.
        Mowimy o Skandynawkach a wiec o ludziach o pdobnej kulturze i
        tradycjach.
        • hubert100 Re: Pytanie do Skandynawow 12.09.07, 08:14
          Poniewaz poruszyles Zejman szpitalnictwo w Szwecji to opowiem moja
          historie.Jurek co pozostal w Szwecji powiedzial: jak by to ci sie
          zdazylo w Szwecji to bys umarl.W 1984 dostalem taki kaszel co nie
          chcial przejsc.Poszedlem w koncu do lekarza, ten zrobil X-ray
          (rentgen) i powiedzial: masz mala plame (wielkosci orzecha
          wloskiego).Dam ci antybiotyk jezeli to infekcja to powinno
          przejsc.Poczulem sie troche lepiej ale przy nastepnej wizycie i
          nastepnym i X-ray'u lekarz stwierdzil ze plama nie zniknela.Od razu
          wyslal mnie do szpitala. Tam zrobili przeswietlenia warstwowe,
          wziernikowanie i stwierdzili raka pluc.Konsultacja
          specjalistow,decyzja-operacja.To wszystko odbylo sie w
          piatek.Wyslali mnie na sobote i niedziele do domu.Nie wiedzialem
          gdzie mam sie przygotowywac, do szpitala na poniedzialek czy na
          tamten swiat? W niedziele wieczorem poszedlem do szpitala.Przyszedl
          chirurg "na rozmowe".Szkot, szkole medyczna skonczyl w
          Szkocji.Powiedzial: nie przejmuj sie.Operacje umiem robic. "Tne"
          dwoch na dzien przez ostatnie 20 lat.W poniedzialek o 5 rano
          operacja.Pamietam tylko pielegniarke z rozciagaczem zeber w
          reku,pozniej "film sie urwal" ( 4 godziny operacji).Przyszedl Szkot
          i powiedzial:operacja sie udala, usunolem prawy dolny plat
          (najmniejszy). Mamy program,bedziesz pod kontrola 2 lata w
          Instytucie Rakowym.Poziej przyszedl jego asystent (starszy wiekiem
          lekarz).Ten widzac ze jestem "galareta" powiedzial to co nie
          powinien a mianowicie:jestes wyleczony,wezly chlonne czyste,rak
          zlokalizowany,dobrze zroznicowany (duze cele, szybko sie nie
          przezuca).Po 5 latach Szkot chirurg w koncu powiedzial:wszystko
          wskazuje na to ze jestes wyleczony.System zdrowia w Kanadzie
          zadzialal momentalnie w sytuacji ktora tego wymagala.Oczywiscie nie
          kosztowalo to mnie ani centa.
          • zejman1 Miales szcescie, Hubert100. 12.09.07, 14:16
            • hubert100 Re: Miales szcescie, Hubert100. 12.09.07, 19:47
              I to duze.Malo ludzi wychodzi z raka pluc.
        • myself.dk Re: Pytanie do Skandynawow 12.09.07, 16:56
          Jestem rownie zadowolony ze mieszkam w Danii, a nie w Szwecji.
          Chociaz po przyjezdzie zastanawialismy sie z zona czy nie wynajac
          mieszkania w Malmo, bo taniej niz w Kopenhadze. W koncu znalezlismy
          mieszkanie w przepieknym miasteczku Roskilde, tylko 20 minut
          pociagiem od centrum Kopenhagi. W szpitalu gdzie zatrudniona jest
          zona(dunka) pracuje duzo szwedek, ale i polek jest sporo. W Danii
          obecnie brakuje bardzo rak do pracy prawie w kazdym zawodzie.
      • hubert100 Re: Pytanie do Skandynawow 11.09.07, 18:38
        Jezeli moge dac ci jakos rade z perspektywy czasu i doswiadczenia to-
        "mozna tam zyc".W Danii bylem pare razy ale krotko.Nie moge o nich
        duzo powiedziec.Podobni do innych Skandynawow chociaz maja
        troche "nalecialosci" niemieckich.Naucz sie jezyka jak tylko mozesz
        najlepiej, rob najlepiej to co potrafisz,przyjechales do kraju co
        nalezy do innych.Z afrontami spotkasz sie nie raz ale wtedy "wez
        gleboki oddech" i prowadz dalej swoje zycie.Jak bedzie wszystko tak
        jak potrzeba to oni to docenia i bedziesz zyl spokojnie chociaz
        nigdy "nie staniesz sie Dunczykiem". Good luck.
        • myself.dk Re: Pytanie do Skandynawow 12.09.07, 17:05
          Dziekuje za rade. Masz racje, w Danii mozna zyc i to calkiem
          dobrze. W tej chwili uczeszczam na intensywny kurs jezyka
          dunskiego. Jzyk musze sie nauczyc, chocby z powodu zony, jest Dunka
          i wkrotce spodziewamy sie pierwszego potomka, a jego jezykiem
          bedzie przeciez dunski. Prace mam. Czasami powstaja nieporozumienia
          z kolegami, ale jakos sie dogadujemy. Wszyscy sa rzemieslnikami,
          prosci ludzie (tak jak ja), ale bardzo fajni. Szef jest ze mnie
          zadowolony i dobrze mi placi, a to w tej chwili najwazniejsze.
          • hubert100 Re: Pytanie do Skandynawow 13.09.07, 06:05
            Wszystko wyglada dobrze. Moje kongratulacje z powodu pierwszego
            dziecka.Ozeniles sie z Dunka,bardzo dobrze.Jestes dobrym
            pracownikiem,wiesz co robisz, szef zadowolony.Wystarczy.Skoncentruj
            sie na rodzinie bo to najwazniejsze.Nie wiem jak dlugo jestes w
            Danii i Skandynawii? Czy poznales tych ludzi wiecej?Troche roznia
            sie mentalnoscia i zwyczajami od Polakow.Dlatego jezeli twoja zona
            czasami bedzie moze myslala inaczej jak ty to powinienes starac sie
            byc elastyczny, specjalnie kiedy dziecko sie urodzi.Zycie sie wtedy
            zmienia zypelnie i moga zaistniec problemy do pokonania. Nasz
            przyjaciel Bywszy has a point (zauwazyl dobrze): oby nas zona zawsze
            kochala.Ja do tego bym dodal jedno slowo: madrze (kochala).Ja ze
            swojego doswiadczenia wiem jedsno: latwo cos zniszczyc ale nie latwo
            odbudowac.Dlatego zawsze nim cos sie zrobi jest dobrze pomyslec i to
            nie raz.
            • zejman1 Najwyzszy czas. 14.09.07, 09:12
              Najwyzszy czas, Bywszy.

              Masz racje, ze czas polozyc dyskusje , z ktorej malo kto rozumie
              szwedzka specyfike.Wlasciwie, kogo to obchodzi co tu sie dyskutuje?

              Miales racje gdy zauwazyles, ze pomagala Szwecja Polsce, ale
              pomagala w tamtych goracych czasach rowniez Pernambuco, mieszkancom
              Sierra Leone i “palestynczykom”. Tym ostatnim dalej pomaga wbrew
              zdrowej logice i obronnemu instynktowi, ktory nakazuje wlasnie
              odwrotnie postepowanie. Czy Mona Sahlin spowoduje jakas pomoc
              dzieciom zydowskim w Siderot o ktorych losie mogla sie naocznie
              przekonac? Czy to nie takie Sahliny spowodowaly bojkot rolnych
              produktow israelskich na rynku szwedzkim? Czy to nie pod ich wplywem
              (“brak rekomendacji rzadu szwedzkiego” dla biur podrozy) zaprzestano
              jakichkolwiek lotow czarterowych do Israela? Czy to nie oni stale
              zabiegaja o nowe Oslo?

              Miala Polska dobra prase w Szwecji w okresie Grudnia i troche
              pozniej, ale po wizycie Pierra Schori i Stena Andersona, ktorych
              oferowany Polsce model szwedzkiej wersji marksizmu zostal odrzucony,
              jakby sie obrazili i do zalanego woda Wroclawia pojechaly juz tylko
              trzy ekipy strazakow z motopompami. Pozniej Polska mogla poprawic
              swoj wizerunek w oczach rzadu szwdezkiego ale nie chciala kupic
              Jazza.
              Inne spojrzenie Szwedow na Polske odbylo sie jakby wbrew stanowisku
              rzadu:jako dawni protestanci i biedny kraj nordycki maja Szwedzi
              zaszczepiony od dziecka szacunek dla pieniadza. Te pieniadze sie w
              Polsce pojawily, co ku swemu ogromnemu zaskoczeniu odkrywaja. Wielu
              z nich nigdy jednak w Polsce nigdy nie bylo i nie zamierza jechac do
              kraju, ktorym Szwed w glebi ducha gardzi z dwoch powodow: z
              powodu “fundamentalizmu katolickiego” i dawnych szwedzkich przewag
              oreznych nad Polakami.Do panstwa od ktorego dostali “w kuchnie”, jak
              np. do Rosji, czuja nadal respekt.

              Poniewaz pytales o Wallenberga zwroce tylko Twoja uwage na “obrone
              korony”(ktora skonczyla sie jej dewaluacja, prawda?) w 1992 r i
              ciekawa role SE-banku (jakich klientow obsluguje bank?) w tej
              sprawie. Poniewaz nastapila dewaluacja korony, Wallenberg mogl
              uratowac swoje imperium.
              Pomoglo panstwo-zaplacili podatnicy.Ty i ja jeszcze dzis placimy na
              Wallenberga. Trzeba bylo az 4 lat (bo dopiero w 1996 r. DN zaczelo o
              tym pisac-to byla swietna seria artykulow) by prawda o tych
              machinacjach wyszla na jaw.
              To samo z Jazzem, ktory nalezy w calosci do imperium Wallenberga..
              Chodzilo o kontrakt warty az 100 miliardow koron. Forsa miala pojsc
              do Industrigruppen Jas.Najdziwniejsze w tych machinacjach bylo to,
              Ministerstwo Obrony w 4 dni po decyzji szwedzkiego parlamentu o
              podjeciu budowy Jasa mowilo znowu…o koniecznosci oszczedzania i
              obcieciu budzetu o 10 mld koron.
              Jaki mozna z tego wyciagnac wniosek? Ano taki, ze nalezalo tylko
              poczekac z ujawnianiem cyfr wojskowego budzetu te cztery dni, tj. do
              czasu przepchniecia calego projektu przez parlament.
              Pozdrawiam.
              (Z)

    • bywszy1 Re: Zejman,przyjacielu+ 11.09.07, 18:49
      Zejmanie,kolego,przyjacielu,zimku,towarzyszu-wybierz sobie co ci
      pasuje.
      My wojne slowna zaczelismy?
      Nie chce.

      Przyznaje ci racje w jednym cos napisal do mnie w odpowiedzi na,ze
      wszystko zalezy od przezyc osobistych.
      Wiec sie zgadzamy na temat jaka jest Skandynawia:
      Ty masz swoja,a ja swoja.
      Wiec na ten temat dosc.

      Co do spraw innych tez nie bede sie upieral,bo mnie na tym nie
      zalezy aby kogos do czegos przekonywac.
      Bo i tam tez czasami sprawy subjektywne zachodza.
      Przyklad:
      Jak w Szweji porownuje sie czasami dwa samochody,to stawiaja im
      punkty za poszcegolne funkcje.A na koncu zestawiaja sume tych
      punktow.
      Zastrzegajac sie przy tym,ze niektore punkty sa subjektywne.
      I czytelnik sam wystawia koncowa ocene,ktora nie musi byc zgodna z
      ocenami testujacych.
      Przeciez I tak samo sa milosnicy napedow na kola tylne,jak i na kola
      przednie.
      Zgoda.
      Volvo i SAAB zawsze przeciwstawiano sobie nawzajem.
      Pisze o Szwedach.
      Kieys VOLVO stwierdzilo-zaden naped przedni.
      Ale VOLVO 850(robocza nazwa R800) wszystko odmienilo.

      Volvo mialo policy-bezpieczenstwo.
      Bylo bardzo ostrozne co do nowych konstrukcji.
      Ekonomisci trzymali technikow w garsci.
      W SAABie technicy mieli wiecej swobody(Zreszta wielu z nich
      przychodzilo z VOLVO.).
      Dlatego czesto u nich wychodzily czasami dziwne konstrukcje
      (hamulce),i czasami nie na czasi.e.
      A czasmi rzeczy wspaniale-turbo w samochodzie osobowym.
      I dobre-skrzynie biegow.
      Wallenberg?O ktorego ci chodzi-Jacob,Marcus czy Peter?
      Ale oni przeciez operatywnie w samochodac osobowych nie pracowali.
      Przeciez to juz jest inny plan.
      Owszem mieli swoich w styrelse w Trollhatan.
      Ale firma rzadzili inni(technika).

      Co do tych firm VOLVO I SAAB osobowych?
      Byly plany ich polaczenia.
      VOLVO osobowe Mialo miec spolke z norweskim koncernem aluminiowym.
      W gazetach nawet zdjecie bylo:
      Przod VOLVO szwedzkie kolory,tyl –norweskie.

      Gyllenhammar – wspanialy czlowiek.
      Ale nie wszyscy tak mysleli.
      Takich wspanialych w Szwecji wielu bylo.
      Ale nie kazdy byl synem szefa Skandii i Zieciem Glownego Szefa Volvo.
      Potem jak odszedl,zona jego w prasie napisala artykul.
      Z ktorego wynikalo,ze traktowala VOLVO jak rodzinny folwark

      Zarowno VOLVO,jak I SAAB-male firmy.
      I nie stac ich bylo na wypluwanie nowych modeli co trzy lata.
      Zreszta I inne firmy mialy takie same klopoty.
      Po to sie laczyly I wykupywaly sie nawzajem.

      Wiec wszyscy szukali sobie partnerow.
      Volvo I Renault zlalezli siebie.
      Byli przeciwnicy jak i zwolennicy tego rozwiazania.
      Interes prawie,ze dobiegl celu.
      Technicznie juz mysmy ze soba pracowali-przed zapieciem interesu na
      ostatni guzik.
      Gyllenhammar Mial byc Prezesem Zarzadu,Szweitzer szef(Renault)-
      dyrektor.
      Ale wybuchla afera “Zlotej Akcji”..o ktorej nikt nie wiedzial..
      A okazalo sie,ze ta akcja jest akcja rzadowa Francji,z prawem “WETO”.
      A concern mial byc prywatny.Mial wielu akcjonariuszy,ktorzy wsadzali
      w to piniedzy.
      To panstwo mialo rzadzic prywatnym koncernem?
      Szwedzi o tej akcji nic nie wiedzieli-wyszlo szydlo zupelnie
      przypadkowo-tak sie rzeczy dzialy.
      Ludzie sie zbuntowali.I akcjonariuswze I urzednicy VOLVO.
      Min.Gyl,Augustsson-tzw.konstruktor 850, destynowany na glownego
      szefa VOLVO Samochody Osobowe, poznieszy glowny szef SKF,a Potem
      SAABa.
      Wspolprace zerwano.
      Renault przezywal ciezkie chwili.Panstwo trzymalo toto za pache.
      Zwiazki zawodowe we Francji byly mocne.
      Volvo sie zastanawialo,czy abyt nie wykupic cale Renault.

      Kto kogo szukal?Ford Volvo,czy Volvo Forda?
      Volvo po Gyllenhamarze pozbylo sie mase roznych dzialow:
      Zywnosci,cegelni,cukrowni I innych.
      Nie bardzo chcieli lozyc na samochody osobowe-za duzo by kosztowalo
      inwestycyjnie.
      Ford,ktory,jak i inne przedsiebiorstawa samochodowe USA cierpialy z
      powodu niskich jakosci swoich pojazdo.Dotyczylo rowniez konstrukcji.
      W celu przeciwstawienia sie Japonczykom,powstalo nowe
      przedsiebiorstwo w ramach FORDa-Premium Group w Anglii –czyli
      samochody luksusowe.
      Zorganizowal to Naser-dyrektor naczelny Forda.
      Jako przyklad:
      www.detnews.com/2005/autosinsider/0501/10/autos-55744.htm
      Szefem tego przedsiebiorstwa zostal facet z BMW-teraz pracuje w
      FORDzie.

      Potem sie okazalo,ze jedynym wozem,przynoszacym zyski-byly VOLVO,a
      zwlaszcza XC90.
      Teraz sprzedaz tego modelu SUV maleje
      jest inne nastawienie do tego typu samochodow.
      Niewiadomo co bedzie.
      Premium Group chyba juz nie istnieje.-pozostalo tylko Volvo.
      Reszta sprzedana.
      Ford potrzebuje forse-dyszy juz resztkami-dla tego sprzedaz Volvo.
      Co ja wiem o kulisach?
      Ford I GM przezywaja ciezkie chwili.
      Wlasnie przegrywaja z Japonczykami.
      Ale to jest ich wina.
      Za pozno sie wzieli do roboty.
      A teraz ucza sie budowac samochody w Japonii.
      Korei tez sie wystrzegaja.
      A za horyzontem Chiny.-narazie szmelc produkuja.
      Ale Japonczycy jeszcze niedawno tez tak rozpoczynali.

      Czy premium Group-najgorsze samochody?
      Nie bede sie klocil.Ale to byla wizja Forda.ktora upadla.

      Wymieniasz Mercedesa i BMW,a Audi zapomniales.

      Panstwo Wllenbergowi nigdy nie pomagalo.
      Masz jakis material?Prosze podaj.
      Pomoge tobie.
      Przez zamawianie materialow wojskowych-jako panstwo “neutralne”
      musialo miec swoj przemysl wojskowy-niezly.
      A teraz to upadlo.Zakupy maja sie zmniejszyc.
      Dlatego robotnicy protestuja.
      • bywszy1 Re: Zejman,przyjacielu+ 11.09.07, 18:50
        Ta broszurka,co do ktorej narzekasz jest z Detroit:
        www.detnews.com/2005/autosinsider/0501/10/autos-55744.htm
        Co do problemow Szwdow z Volvo-moze I rzeczywiscie cie nic nie
        obchodzi,przeciez jak twierdzisz,ze nie jestes Szwedem.
        Cale szczescie,ze Szwedzi od ciebie lojlki nie zadaja.

        Czy ja na ciebie sie obrazilem?
        A czemu mialbym to zrobic?
        Ty znasz swoje.A tutaj-wolnemu wola.

        Co do strat Forda-przeciez sie zgadzam.Caly czas o tym pisze.
        A ty sie uzerasz.

        BMW nie moglo miec klopotow z Jaguarem, to z powodu:
        sv.wikipedia.org/wiki/Jaguar_(bilm%C3%A4rke) - Historia

        Co do reszty VOLVO:
        sv.wikipedia.org/wiki/Volvo
        Co VOLVO posiada:

        sv.wikipedia.org/wiki/Nova_Bus
        sv.wikipedia.org/wiki/Renault_Trucks
        sv.wikipedia.org/wiki/Prevost
        sv.wikipedia.org/wiki/Mack_Trucks
        sv.wikipedia.org/wiki/Nissan_Diesel
        • bywszy1 Re: Zejman,przyjacielu+ 11.09.07, 18:52
          Bolag
          Volvokoncernens verksamhet drivs bl.a. i följande dotterbolag:
          • Volvo Lastvagnar (medeltunga till tunga lastbilar för fjärr-
          och regionaltransporter, samt anläggningsarbete)
          • Volvo Construction Equipment (anläggningsmaskiner, en rad
          olika typer av maskiner för anläggningsarbete och närliggande
          branscher) (tidigare Volvo BM, se även AB Bolinder-Munktell)
          • Volvo Bussar (kompletta bussar och chassier för stadstrafik,
          linjetrafik och turisttrafik)
          • Volvo Penta (marina drivsystem för fritidsbåtar och
          kommersiell sjöfart, dieselmotorer och drivsystem för industriella
          applikationer)
          • Volvo Aero (högteknologiska komponenter för flyg- och
          raketmotorer samt tjänster för flygbranschen)
          • Volvo Financial Services (kundfinansiering, koncernens
          internbank, verksamt inom fastighetsförvaltning)
          • Mack Trucks (lätta lastbilar för distribution och tunga
          lastbilar för fjärrtransporter)
          • Renault Trucks (tunga lastbilar främst för
          anläggningssegmentet och tunga regionala transporter)
          • Nissan Diesel (medeltunga lastbilar)
          • bywszy1 Re: Zejman,przyjacielu+ 11.09.07, 18:52
            Dessutom ingår i koncernen ett antal stödjande affärsenheter:
            • Volvo Parts (Reservdelar, tillhandahåller tjänster för att
            stödja eftermarknaden för affärsområden inom Volvokoncernen)
            • Volvo Information Technology (IT-tjänster, utvecklar ny
            teknologi och nya affärslösningar för Volvokoncernens bolag)
            • Volvo Powertrain (Förser Volvokoncernen med dieselmotorer,
            transmissioner och axlar)
            • Volvo 3P (Ansvarar för produktplanering, produktutveckling
            och inköp för koncernens alla lastbilsverksamheter)
            • Volvo Logistics (Utformar och hanterar logistiklösningar för
            fordons- och flygindustrin världen över)
            • Volvo Technology Transfer (Utvecklar och stöder nya affärer
            med relevans för Volvokoncernen)
            • Volvo Business Services (Tillhandahålla kostnadseffektiva
            och högkvalitativa tjänster inom finansiell administration för
            Volvokoncernens bolag)
            • Volvo Treasury
            Juz wiecej na ten temat pisal nie bede.
            Zycze tobie wszystkiego najlepszego.
            Badz zdrow.
            • hubert100 Re: Zejman,przyjacielu+ 11.09.07, 19:39
              Ja duzo nie moge powiedziec bo nie jestem "up to date".Te Volvo 260
              te V6 to byl zupelny junk co tylko popsul opinie Volva. Co bedzie
              dalej? Kto kupi Volvo? Jezeli Araby to Volvo pojdzie na "pomoc
              socjalna" i stanie sie posmiewiskiem.Jedyne najlepsze rozwiazanie by
              bylo jak by Niemcy kupili,ale czy im potrzeba. Chociaz BMW kupil
              Mini-cooper.Jest tu troche ale malo,drogi.Te Chinskie samochody moga
              byc gwozdziem do trumny dla Amerykanow. Smieja sie ze Wal-Mart
              bedzie je sprzedawal na placu przed sklepem.
              • bywszy1 Re: Zejman,przyjacielu+ 11.09.07, 22:42
                Silnik-wspolne dzielo Renault i Peugeot.
                • hubert100 Re: Zejman,przyjacielu+ 12.09.07, 00:36
                  Niezla kombinacja. Olej ciekl juz w salonie samochodowym.Podstawiali
                  miski.
    • bywszy1 Re:Ten domek+ 18.09.07, 16:11
      to,chyba,byla starozytna pedzarnia bimbru.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=68552003&wv.x=1&a=69143107
      No a jak sam wiesz -
      Rosjanie,to Azjaci
      Finowie jeszcze gorzej
      A Szedzi -niedomyci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja