mitffoch
16.09.07, 08:07
Czytajac wiele dosc anty-amerykanskich wypowiedzi na tym i innych forach
zastanowilem sie nad jedna ciekawa rzecza. Mieszkam w Stanch juz 20 lat, znam
dosc wielu Amerykanow ktorzy wyjechali do Europy na jakis kontrakt z pracy czy
cos w tym rodzaju (mowie tutaj o pobycie dluzszym niz jeden rok). Jednak nie
znam ani jednego, mimo wytezania pamieci, ktory by w Europie zostal na stale.
Nie znam nawet nikogo kto by mi powiedzial, ze chcialby zostac. Z pewnoscia
takie osoby istnieja ale ja ich nie znam, i znajomi ktorych o to zapytalem
potwierdzili moje spostrzezenie. Nie mowie tu o przypadkach gdzie ktos
wyjechal, poznal kogos, i juz tam zostali (znam jeden taki przypadek).
Z drugiej strony, moge wyliczyc pewnie ze sto osob z Europy (i tu mowie tylko
o Europie Zachodniej) ktorych lepiej czy gorzej znam, ktorzy przyjechali do
Stanow wlasnie tez na jakis tymczasowy kontrakt i zostali lub sa w trakcie
zalatwiania papierow na pobyt staly. Podkreslam, ze mowie tylko o krajach
takich jak Francja, Anglia, kraje Skandynawskie, itd., czyli krajach gdzie
poziom zycia jest porownywalny (wedlug wielu ludzi nawet znacznie wyzszy) niz
w USA.
Nie znam oficjalnych statystyk, ale wydaje mi sie ze moje spostrzezenie jest
trafne. Powstaje pytanie dlaczego jest taka dysproporcja. Ja mam swoja teorie,
ale ciekawy jestem co inni maja do powiedzenia na ten temat.