W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczysto...

    • Gość: Krzys z Paryza Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 11.07.03, 19:19
      Jestem owszem za pojednaniem z Ukraincami, ale dopiero po
      procesie i ukaraniu tych ktorzy mordowali. Dlaczego Polska nie
      sciga i nie domaga sie scigania winnych ludobojstwa, tak jak
      robia to Zydzi? Dlaczego nie domagac sie otworzenia nowego
      procesu z zbordnie wojenne - przeciez istnieje spocjalnie
      powolany do tego trybunal w Hadze. Przciez zyja jeszcze
      swiadkowie tych wydazen: osierocone dzieci, owdowiale zony...
      Panie Kawasniewski, do prawdziwego pojednania miedzy Polakami i
      Ukraincami dojdzie dopiero po wymierzeniu sprawiedliwosci.
      Jezeli Kuczma chce wporwadzic Ukraine do Unii Europejskiej to
      niech sie zachowa jak cywilizowany prezydent cywilizowanego
      kraju i wyda przestepcow do sadu w Hadze (chyba troche marze).
      Na zbrodnie ludobojstwa nie ma zadnego przeterminowania.
      Przeciez "Zelazna Kurtyna" juz nie istnieje, Polska jest
      chroniona przez NATO i za niecaly rok wejdzie do UE - czas
      najwyzszy obalic wszystkie TABU! A Ukrainie dobre sasiednie
      stosunki z Polska sa o wiele bardziej potrzebne niz Polsce.
      • Gość: Maciej Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: 199.67.138.* 11.07.03, 19:23
        A co z Polakami odpowiedzialnymi za zbrodnie popelnione podczas
        akcji Wisla i za ludobokstwo dokonane w Jedwabnem?

        Chcemy sadzic obcych, ale pierw musimu osadzidz wlasnych
        zbrodniarzy.
        • Gość: Krzys Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 11.07.03, 19:25
          Gość portalu: Maciej napisał(a):

          > A co z Polakami odpowiedzialnymi za zbrodnie popelnione podczas
          > akcji Wisla i za ludobokstwo dokonane w Jedwabnem?
          >
          > Chcemy sadzic obcych, ale pierw musimu osadzidz wlasnych
          > zbrodniarzy.

          Masz calkowita racje.
          • Gość: BM Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.motorola.com 11.07.03, 20:04
            To nie wiesz tumanie ze winni zbrodni w jedwabnem zostali
            osadzeni i wyroki wykonane nawet przez wladze komuny?
            • Gość: zydek parchaty Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 20:39
              Gość portalu: BM napisał(a):

              > To nie wiesz tumanie ze winni zbrodni w jedwabnem zostali
              > osadzeni i wyroki wykonane nawet przez wladze komuny?

              Yeah, right! BM (Bowel Movement?)
              albo jak sie w Polsce mowi - Dajmy na to
              No wonder Motorola stock is down...
              • gabrielacasey Pieprzysz, Zydzie.Jak widac, i waszej nacji czasem 11.07.03, 23:50
                sie na mozg rzuca. Na pocieszenie ci powiem, ze takie same jak w Jedwabnem
                CHAMY mordowaly i Polakow. I do dzisiaj morduja...
                • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:43
                  gabrielacasey napisała:

                  > sie na mozg rzuca.

                  Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
                  oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
                  Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
                  plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

                  Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
                  Ks. Józefa Kardynała Glempa
                  Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
                  Prymasa Polski w Warszawie
                  Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
                  Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
                  Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
                  Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
                  Lwowie

                  Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

                  1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
                  60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
                  jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
                  bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
                  ukraińsko-polskiego.

                  W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
                  potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
                  zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
                  Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
                  sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
                  bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
                  konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
                  teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
                  wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
                  modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

                  Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
                  Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
                  wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
                  perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
                  wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

                  Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
                  umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
                  przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
                  do budowania świata, w którym respektuje się życie,
                  sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
                  że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
                  (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
                  obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
                  serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

                  2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
                  uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
                  przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
                  synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
                  różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
                  wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
                  ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

                  Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
                  zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
                  nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
                  wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
                  rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
                  pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
                  nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

                  Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
                  ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
                  tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
                  tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
                  goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
                  blasku Chrystusowej miłości.

                  3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
                  podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
                  zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
                  Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
                  współpracy i pokoju.

                  Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
                  Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
                  szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
                  pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
                  obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
                  budowaniu zgody i pokoju.

                  Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
                  Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

                  Jan Paweł II

                  Watykan, 7 lipca 2003 r.

        • Gość: zenon do barana IP: *.spray.net.pl 11.07.03, 19:48
          Nie było Polski w tym czasie więc nie zrobili tego Polacy tylko
          obywatele Związku Sowieckiego. Warto o tym pamiętać ćwoku.
          • Gość: Zydek parchaty Re: do barana IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 21:09
            Gość portalu: zenon napisał(a):

            > Nie było Polski w tym czasie więc nie zrobili tego Polacy tylko
            > obywatele Związku Sowieckiego. Warto o tym pamiętać ćwoku.

            A co jak sa obywatelami "Zwiazku Sowieckiego" to przestaja byc Polakami?
            A jak mieszkaja w Germanii Szwabskiej to co, robia sie Frycami?

            Bierz odpowiedzialnosc za wlasne czyny!

            Apropos:
            Pytanie: CO to jest: duze czerwone i konczy sie na "uj"?
            Odpowiedz: Zwiazek Radziecki przyjaciel Twoj!

            • Gość: zenon Re: do barana IP: *.spray.net.pl 11.07.03, 21:11
              Długo żeś myślał nad rymowanką? Sądząc po stylu jesteś rażąco
              prostą istotą. Jak insekt. Shalom baranie
              • Gość: ficino Re: do barana IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 22:03
                Gość portalu: zenon napisał(a):

                > Długo żeś myślał nad rymowanką? Sądząc po stylu jesteś rażąco
                > prostą istotą. Jak insekt. Shalom baranie
                z takim imieniem jak twoje zaszylbym sie gdzies w hutorze a nie udzielal sie na
                forum :)
                • Gość: tomcat ta rymowanka ma 30 lat IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 11.07.03, 22:05
        • Gość: ficino Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:53
          Gość portalu: Maciej napisał(a):

          > A co z Polakami odpowiedzialnymi za zbrodnie popelnione podczas
          > akcji Wisla i za ludobokstwo dokonane w Jedwabnem?
          >
          > Chcemy sadzic obcych, ale pierw musimu osadzidz wlasnych
          > zbrodniarzy.

          Podczas akcji WIsla przesiedlano Ukraincow a nie mordowano...za Jedwabne ludzie
          odpowiedzialni zostali skazani w procesie :0
        • gabrielacasey TUMANIE: wysiedlenie nie jest LUDOBOJSTWEM. A 11.07.03, 23:47
          jesli przy tym wysiedlaniu kogos zabito, to - czemu nie - niech UBol, jesli
          dozyl, stanie przed sadem. A Jedwabne? Gazet nie czytasz? DAWNO staneli przed
          sadem i DAWNO zostali osadzeni, w poczatkach nieboszczki komuny na ziemiach
          polskich. Nb. oto i przewrotnosc ukrainska - Czarna Sotnia o krzywdy Zydow sie
          upomniala...
          • Gość: Rysiek KORZENIE... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 00:33
            gabrielacasey napisała:

            ) jesli przy tym wysiedlaniu kogos zabito, to - czemu

            Korzenie tragedii wołyńskiej
            Gazeta Wyborcza 11.07.2003
            Wołyńską tragedię poprzedziły dziesiątki lat konfliktu i liczne
            błędy popełniane po obu stronach. A większa odpowiedzialność
            spoczywa zawsze na tej stronie, która sprawuje władzę - mówi
            prof. Ryszard Torzeckim w rozmowie z Izą Chruślińską

            Od redakcji

            Dla ludzi, którym leży na sercu przyjaźń ukraińsko-polska,
            rzezie wołyńskie rozpoczęte nocą 11 lipca 1943 r. są tematem
            najtrudniejszym. Wedle szacunków polskich historyków zginęło
            wówczas około 60 tys. Polaków, zaś wedle obliczeń historyków
            ukraińskich - 20 tys. Ukraińców. Prof. Ryszard Torzecki jest
            polskim przyjacielem Ukrainy. Prof. Jarosław Hrycak jest
            ukraińskim przyjacielem Polski. Obaj wielokrotnie wracali do
            tragedii wołyńskiej. Obaj byli strażnikami prawdy, pamiętając
            jednocześnie, by język opisujący mord wołyński uwzględniał
            historyczny kontekst zbrodni i nie ranił pamięci niegdysiejszych
            wrogów, a dziś przyjaciół. Wreszcie obaj dawali partnerowi w
            debacie prawo do własnego zdania, nie przekonywali na siłę, nie
            dowodzili, że w sprawie Wołynia istnieje tylko jedna racja.
            Warto zwrócić uwagę na obustronną ostrożność w interpretacjach.
            Czy był rozkaz centralnego dowództwa Ukraińskiej Powstańczej
            Armii nakazujący mordowanie polskiej ludności? Zdaniem polskiego
            historyka - raczej nie. Chyba jednak był - sądzi Ukrainiec. Obaj
            narażają się tymi słowami wielu swoim rodakom.

            Przez długie dziesięciolecia nad mordami wołyńskimi panowało
            milczenie. Polacy nie mogli o tym mówić głośno. Większość
            Ukraińców - jakkolwiek paradoksalnie by to brzmiało - nie miała
            pojęcia, że na Wołyniu zdarzyło się coś tak potwornego.

            Upadek dyktatury otworzył Polakom usta, pozwolił też Ukraińcom
            przyjrzeć się własnej historii. Na Ukrainie Wołyń stał się
            tematem najpełniejszej i najburzliwszej publicznej debaty
            ostatnich 12 lat. Polakom trudno w to uwierzyć, lecz dyskusje na
            temat Wołynia bardziej skupiały uwagę niż roztrząsanie
            największej tragedii współczesnej Ukrainy - zaplanowanego przez
            Stalina Wielkiego Głodu lat 30.

            Wołyń jest wielką sprawą dla obu narodów. Po obu stronach
            padały - i pewnie będą padać - słowa gniewu i oburzenia. Ale
            byli też ludzie wzywający do pojednania, tacy jak Ryszard
            Torzecki i Jarosław Hrycak. W tych szczególnych dniach warto
            posłuchać ich głosu.

            Paweł Smoleński

            Iza Chruślińska: Jak Pan, historyk, a więc człowiek patrzący na
            wydarzenia z pewnego dystansu, widzi kontekst konfliktu polsko-
            ukraińskiego w okresie II wojny światowej?

            Prof. Ryszard Torzecki: Uważam, że Polacy, oceniając ten
            konflikt, a zwłaszcza wydarzenia na Wołyniu, zbyt łatwo
            zapominają o jego przyczynach, o błędach, jakie popełniła strona
            polska. Mówią tylko o odpowiedzialności strony ukraińskiej, a
            dokładniej - Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i
            Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

            Procesy polityczne rzadko kiedy powstają deus ex machina. Nie
            sposób patrzeć na wydarzenia na Wołyniu, nie biorąc pod uwagę
            konfliktu polsko-ukraińskiego, który od końca XIX w., od momentu
            odrzucenia przez Polaków z Galicji ukraińskich postulatów ugody,
            narastał aż do punku kulminacyjnego w latach okupacji i zaraz po
            niej. Nie należy zapominać, że na początku XX w. stosunki polsko-
            ukraińskie zaostrzyły się pod wpływem wzrastających w
            społeczeństwie wpływów Narodowej Demokracji. Potem wojna polsko-
            ukraińska z lat 1918-19 skłóciła oba narody jeszcze bardziej.

            Sprawa skomplikowała się po powstaniu II RP, kiedy około 5 mln
            Ukraińców znalazło się w państwie polskim. Próby pozytywnej
            wobec nich polityki nie udały się, od samego początku po
            polskiej stronie przewagę miały opcje wyrastające z endecji. Na
            różne sposoby ograniczano wszelkie ukraińskie ruchy społeczne
            lub narodowe, wzniecając tłumione potem siłą niepokoje. Niektóre
            z tych działań można wytłumaczyć koniecznością utrzymania
            porządku w młodym, wielonarodowościowym kraju. Jednak połączenie
            parcelacji wielkiej własności ziemskiej z polską kolonizacją,
            przede wszystkim na Wołyniu, było wymierzone bezpośrednio
            przeciwko Ukraińcom. Tam przecież panował straszliwy głód ziemi.
            Antagonizm polsko-ukraiński zaostrzyły też ustawy o szkolnictwie
            i języku urzędowania z 1924 r. Doprowadziły one do
            marginalizowania szkolnictwa ukraińskiego powstałego w wyniku
            pracy u podstaw kilku pokoleń Ukraińców. Z kategoryczną odmową,
            wręcz masowymi protestami, spotykały się próby powołania we
            Lwowie uniwersytetu ukraińskiego. Było to kolejne wyzwanie
            rzucane Ukraińcom. W 1929 r. powstała Organizacja Ukraińskich
            Nacjonalistów. To była w znacznym stopniu reakcja na polską
            politykę. OUN odpowiadała na nią akcjami sabotażu i terrorem,
            zabijając polskich polityków i ukraińskich ugodowców. W odwecie
            rząd polski przeprowadzał pacyfikacje, akcje represyjne z
            wieloma ofiarami, apogeum tamtych wydarzeń stanowiło palenie
            cerkwi.

            Jednak przyczyną krańcowego nasilenia wrogości Ukraińców do
            Polaków była polityka narodowościowa polskich rządów po śmierci
            Piłsudskiego, polityka niezgodna z linią Marszałka. Główną
            odpowiedzialność za tzw. politykę wzmacniania polszczyzny na
            Wschodzie ponoszą marszałek Edward Rydz-Śmigły i gen. Tadeusz
            Kasprzycki, minister spraw wojskowych.

            Co składało się na tę politykę?

            - Popierano regionalizmy: Łemków, Bojków, Hucułów. Ze służby
            leśnej, łączności, komunikacji, poczty usuwano element niepewny,
            czyli Ukraińców. Burzono cerkwie, a nawet przy pomocy żołnierzy
            Korpusu Ochrony Pogranicza starano się siłą nawrócić część
            Ukraińców na katolicyzm.

            W warunkach narastającego zagrożenia była to polityka
            samobójcza. Ani działania z lat 20., ani polityka z lat 1935-39
            nie przyniosły oczekiwanych przez rząd rezultatów. Wręcz
            przeciwnie, przyczyniły się do konsolidacji obozu narodowego
            Ukraińców i do spotęgowania nastrojów nacjonalistycznych, które
            kryły również zapowiedź odwetu.

            Wspomniał Pan o innej wizji polityki wobec Ukraińców -
            Piłsudskiego. Co się na nią składało?

            - Piłsudski był zwolennikiem polityki asymilacji państwowej, a
            nie narodowościowej, ale zabrakło mu konsekwencji w jej
            wprowadzaniu pomimo całej sympatii do Ukraińców.

            W 1927 i w 1928 r. miały miejsce dwie nominacje, które zostały
            uznane za wyzwanie rzucone endecji. Wojewodą lwowskim został
            Piotr Dunin-Bąkowski, a Henryk Józewski wojewodą wołyńskim. Ten
            ostatni przygotował tzw. tezy wołyńskie, czyli wytyczne dla
            polskiej polityki wobec mniejszości ukraińskiej. Chodziło o to,
            aby wprowadzić inną politykę na Wołyniu niż w Galicji. Wśród
            osób zajmujących się tymi kwestiami istniała świadomość, że na
            Wołyniu nie było trudno wzniecić pożar. Dlatego Józewski
            zaproponował odtworzenie granicy pomiędzy Wołyniem a Galicją
            Wschodnią, czyli tzw. kordonu Sokala, tak aby nie przenikały tam
            wpływy nacjonalistyczne z Galicji. Wychodził z założenia, że
            ludność ukraińską powinno się różnymi metodami pozyskać dla
            spraw państwa. Temu celowi miały być podporządkowane zarówno
            administracja, jak i szkolnictwo, a także polityka wobec
            spółdzielczości i organizacji społecznych. W zamian za lojalność
            państwową dopuszczano np. język ukraiński w administracji
            publicznej, propagowano potrzebę rozwoju kultury ukraińskiej.

            To była jakaś próba wyjścia naprzeciw postulatom Ukraińców, choć
            z ukraińskiego punktu widzenia bardzo kontrowersyjna. W praktyce
            polityka Józewskiego polegała przede wszystkim na zabieraniu z
            ruchu ukraińskiego najbardziej wartościowych ludzi i próbie ich
            asymilacji. Wszelkie inicjatywy podlegały kontroli
            administracyjnej, odstępstwo od założeń kończyło się zazwyczaj
            rozwiązaniem organizacji, a nawet policyjnymi represjami. To nie
            była polityka licząca się z interesami Ukraińców, nawet
            umiarkowani nie godzili się na złudne często i zależne
            • gabrielacasey Pomodl sie za melnikowcow!Ale moze nie przy pomocy 13.07.03, 04:50
              tego samego "paciorka" z Gazety, ktory nham tu klepiesz jak baba rozaniec.
            • Gość: Krzys Re: KORZENIE... IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 13.07.03, 08:44
              Dzieki za lekcje historii
              • gabrielacasey Znam lepsze "podreczniki" niz GW 13.07.03, 12:43
          • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:44
            gabrielacasey napisała:

            > komuny na ziemiach
            > polskich.

            Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
            oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
            Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
            plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

            Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
            Ks. Józefa Kardynała Glempa
            Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
            Prymasa Polski w Warszawie
            Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
            Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
            Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
            Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
            Lwowie

            Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

            1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
            60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
            jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
            bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
            ukraińsko-polskiego.

            W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
            potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
            zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
            Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
            sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
            bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
            konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
            teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
            wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
            modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

            Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
            Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
            wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
            perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
            wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

            Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
            umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
            przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
            do budowania świata, w którym respektuje się życie,
            sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
            że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
            (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
            obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
            serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

            2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
            uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
            przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
            synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
            różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
            wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
            ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

            Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
            zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
            nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
            wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
            rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
            pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
            nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

            Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
            ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
            tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
            tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
            goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
            blasku Chrystusowej miłości.

            3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
            podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
            zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
            Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
            współpracy i pokoju.

            Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
            Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
            szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
            pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
            obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
            budowaniu zgody i pokoju.

            Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
            Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

            Jan Paweł II

            Watykan, 7 lipca 2003 r.

      • Gość: aznavur Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: proxy:* / 172.18.39.* 12.07.03, 01:19
        Gość portalu: Krzys z Paryza napisał(a):

        > Jestem owszem za pojednaniem z Ukraincami, ale dopiero po
        > procesie i ukaraniu tych ktorzy mordowali. Dlaczego Polska nie
        > sciga i nie domaga sie scigania winnych ludobojstwa, tak jak
        > robia to Zydzi? Dlaczego nie domagac sie otworzenia nowego
        > procesu z zbordnie wojenne - przeciez istnieje spocjalnie
        > powolany do tego trybunal w Hadze. Przciez zyja jeszcze
        > swiadkowie tych wydazen: osierocone dzieci, owdowiale zony...
        > Panie Kawasniewski, do prawdziwego pojednania miedzy Polakami i
        > Ukraincami dojdzie dopiero po wymierzeniu sprawiedliwosci.
        > Jezeli Kuczma chce wporwadzic Ukraine do Unii Europejskiej to
        > niech sie zachowa jak cywilizowany prezydent cywilizowanego
        > kraju i wyda przestepcow do sadu w Hadze (chyba troche marze).
        > Na zbrodnie ludobojstwa nie ma zadnego przeterminowania.
        > Przeciez "Zelazna Kurtyna" juz nie istnieje, Polska jest
        > chroniona przez NATO i za niecaly rok wejdzie do UE - czas
        > najwyzszy obalic wszystkie TABU! A Ukrainie dobre sasiednie
        > stosunki z Polska sa o wiele bardziej potrzebne niz Polsce.chyba za duzo sie
        zab najadles bo pierdolisz jak pompidu
    • Gość: as Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.lubin.dialog.net.pl 11.07.03, 19:20

      ty jebany śmieciu ukraiński popatrz
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20030711&id=my11.txt
      żeby twojej matce pizdę zjebał turek świnio
      • Gość: ss Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: proxy:* / 172.18.39.* 12.07.03, 00:59
        Gość portalu: as napisał(a):

        >
        > ty jebany śmieciu ukraiński popatrz
        > www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20030711&id=my11.txt
        > żeby twojej matce pizdę zjebał turek świnio ty huju na kaczyn nogach buraku
        zapizdzialy huju niemyty cwoku smieciu,hujem jestes i nim bedziesz polski
        cwieku
    • Gość: Gość portalu: as Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.lubin.dialog.net.pl 11.07.03, 19:21
      ty jebany śmieciu ukraiński popatrz
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20030711&id=my11.txt
      żeby twojej matce pizdę zjebał turek świnio
    • Gość: zenon Niech Stolcman przeprasza za siebie IP: *.spray.net.pl 11.07.03, 19:45
      i swoich pobratymców z NKWD. A ze swołoczą ukraińską jeszcze się
      policzymy ...
      • Gość: www Re: Niech Stolcman przeprasza za siebie IP: proxy:* / 172.18.39.* 11.07.03, 19:50
        Gość portalu: zenon napisał(a):

        > i swoich pobratymców z NKWD. A ze swołoczą ukraińską jeszcze
        się
        > policzymy ...policzyc to ty sie mozesz czerepem swoim ,buraku
        jeden
        • Gość: zenon Re: Niech Stolcman przeprasza za siebie IP: *.spray.net.pl 11.07.03, 20:39
          nie wiem kim jesteś ale wyglądasz mi na wyskrobka ukraińskiego
          bladzio jedna.
          • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:45
            Gość portalu: zenon napisał(a):

            > nie wiem kim jesteś

            Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
            oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
            Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
            plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

            Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
            Ks. Józefa Kardynała Glempa
            Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
            Prymasa Polski w Warszawie
            Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
            Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
            Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
            Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
            Lwowie

            Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

            1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
            60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
            jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
            bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
            ukraińsko-polskiego.

            W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
            potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
            zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
            Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
            sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
            bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
            konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
            teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
            wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
            modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

            Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
            Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
            wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
            perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
            wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

            Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
            umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
            przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
            do budowania świata, w którym respektuje się życie,
            sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
            że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
            (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
            obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
            serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

            2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
            uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
            przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
            synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
            różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
            wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
            ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

            Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
            zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
            nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
            wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
            rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
            pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
            nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

            Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
            ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
            tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
            tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
            goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
            blasku Chrystusowej miłości.

            3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
            podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
            zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
            Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
            współpracy i pokoju.

            Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
            Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
            szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
            pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
            obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
            budowaniu zgody i pokoju.

            Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
            Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

            Jan Paweł II

            Watykan, 7 lipca 2003 r.

      • Gość: ak Re: Niech Stolcman przeprasza za siebie IP: proxy:* / 172.18.39.* 12.07.03, 00:24
        Gość portalu: zenon napisał(a):

        > i swoich pobratymców z NKWD. A ze swołoczą ukraińską jeszcze się
        > policzymy ..buraku policzyc to ty sie mozesz z hujem swoim jak pizdo masz go
      • Gość: zenek Re: Niech Stolcman przeprasza za siebie IP: proxy:* / 172.18.39.* 12.07.03, 01:23
        Gość portalu: zenon napisał(a):

        > i swoich pobratymców z NKWD. A ze swołoczą ukraińską jeszcze się
        > policzymy ...piekne masz ukrainskie imie bardzo duzo zenonow na ukrainie
        chyba rodzina
    • Gość: Krzys52 Dlaczego wyslali tam tego Pijaka?! IP: *.proxy.aol.com 11.07.03, 19:57
      kapelana Leszka Glodzia
      • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:45
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > kapela

        Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
        oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
        Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
        plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

        Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
        Ks. Józefa Kardynała Glempa
        Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
        Prymasa Polski w Warszawie
        Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
        Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
        Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
        Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
        Lwowie

        Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

        1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
        60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
        jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
        bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
        ukraińsko-polskiego.

        W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
        potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
        zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
        Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
        sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
        bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
        konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
        teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
        wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
        modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

        Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
        Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
        wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
        perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
        wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

        Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
        umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
        przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
        do budowania świata, w którym respektuje się życie,
        sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
        że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
        (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
        obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
        serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

        2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
        uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
        przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
        synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
        różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
        wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
        ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

        Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
        zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
        nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
        wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
        rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
        pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
        nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

        Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
        ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
        tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
        tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
        goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
        blasku Chrystusowej miłości.

        3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
        podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
        zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
        Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
        współpracy i pokoju.

        Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
        Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
        szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
        pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
        obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
        budowaniu zgody i pokoju.

        Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
        Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

        Jan Paweł II

        Watykan, 7 lipca 2003 r.


    • Gość: ficino Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:06
      Gość portalu: Jacek napisał(a):

      > Ale kto z kim i dlaczego się jedna skoro na pomniku nie ma ani
      > informacji że pochowani tu Polacy, ani kiedy i przez kogo
      > zostali zamordowani?
      pewnie zrobily to krasnoludki :)
      • Gość: ANka To jest na pewno blad IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 20:21
        Nie mam najmniejszego zamiaru bronic Kwacha..
      • Gość: Janek A czy Ty myślisz, że Ukraińcy to są durnie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 20:22
        i nie wiedzą jaki powinien być napis oraz dlaczego go nie ma. Brak napisu jest
        najlepszym napisem. Tych co mają siłę moralną by przyznać się do ludobójstwa,
        brak tego napisu pali jak ogień, bo czują się moralnie zniewoleni. Tych co nie
        mają siły moralnej by przyznać się do ludobójstwa, istnienie tego pomnika
        hańbi, bo czują sie politycznie zniewoleni.
        • Gość: ficino Re: A czy Ty myślisz, że Ukraińcy to są durnie IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 22:06
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > i nie wiedzą jaki powinien być napis oraz dlaczego go nie ma. Brak napisu
          jest
          > najlepszym napisem. Tych co mają siłę moralną by przyznać się do
          ludobójstwa,
          > brak tego napisu pali jak ogień, bo czują się moralnie zniewoleni. Tych co
          nie
          > mają siły moralnej by przyznać się do ludobójstwa, istnienie tego pomnika
          > hańbi, bo czują sie politycznie zniewoleni.

          i co z takimi robic????...ognien i miecz moze cos by zmienil w ich swiadomosci.
          • Gość: tomcat musimy im o tym ciągle przypominać IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 11.07.03, 22:12
            Albowiem myslę że za wysoko ich oceniacie w kwestii moralnej -
            to skrajni szowiniści którzy wreszcie mają swoje państwo więc o
            swoich grzechach bardzo będą chcieli zapomniec. Koniec zmowy
            milczenia na ten temat w polskich mediach w imię racji stanu.
            Sytuacja geopolityczna zmieniła sie na tyle że musimy głośno
            upominać się o swoje.
            • Gość: ficino Re: musimy im o tym ciągle przypominać IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 22:15
              Gość portalu: tomcat napisał(a):

              > Albowiem myslę że za wysoko ich oceniacie w kwestii moralnej -
              > to skrajni szowiniści którzy wreszcie mają swoje państwo więc o
              > swoich grzechach bardzo będą chcieli zapomniec. Koniec zmowy
              > milczenia na ten temat w polskich mediach w imię racji stanu.
              > Sytuacja geopolityczna zmieniła sie na tyle że musimy głośno
              > upominać się o swoje.

              Zydzi na tym dobrze wyszli...dlaczego Polacy nie probuja isc ich sladem :)
            • Gość: ANka Re: musimy im o tym ciągle przypominać IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 22:33
              Gość portalu: tomcat napisał(a):

              > Albowiem myslę że za wysoko ich oceniacie w kwestii
              moralnej -
              > to skrajni szowiniści którzy wreszcie mają swoje
              państwo więc o
              > swoich grzechach bardzo będą chcieli zapomniec. Koniec
              zmowy
              > milczenia na ten temat w polskich mediach w imię racji
              stanu.
              > Sytuacja geopolityczna zmieniła sie na tyle że musimy
              głośno
              > upominać się o swoje.
              Tomcat ja nie o niczym innym a o tym wlasnie. O
              przypominaniu i mowieniu w Europie. Ale nie zalatwia sie
              tego metoda ´niektorych´. Zalatwia sie to zupelnie
              inaczej. Zydzi swoich praw dochodzili u nas. Ale
              probowali i nadal probuja tez w Izraelu.. To taka drobna
              uwaga..
              Przemysl to Tomcat.
              A tak przy okazji. Wiesz gdzie jest wydawana ksiazeczka
              King Macius? Autorka jest kanadyjka.. Tu nikt nie ma
              pojecia ze pierwowor tej ksiazki to Korczak. Coz nie
              wszystkim sie udaje dochodzic -nie wszystkim zalezy..
              Pytanie JAK dochodzic..
              Takich co sie im pod czaszka gotuje jest wielu..
              • Gość: ficino Re: musimy im o tym ciągle przypominać IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 22:40
                >> Tomcat ja nie o niczym innym a o tym wlasnie. O
                > przypominaniu i mowieniu w Europie. Ale nie zalatwia sie
                > tego metoda ´niektorych´. Zalatwia sie to zupelnie
                > inaczej. Zydzi swoich praw dochodzili u nas. Ale
                > probowali i nadal probuja tez w Izraelu.. To taka drobna
                > uwaga..

                Zydzi swoich praw dochodzili w Ameryce a nie w Polsce czy tez w Izraelu...uwaga
                pierwsza...uwaga druga odszkodowanaia zalatwili sobie rekami
                Amerykanow...politykom amerykanskim zalezy na glosach zydowskich...do prawdy
                dochodzi sie z pozycji silowych...malo wiesz a duzo sie udzielasz przy
                wybielaniu Ukraincow...czy wy dalej myslicie ze Polacy niczego nie rozumieja????


                > Przemysl to Tomcat.
                > A tak przy okazji. Wiesz gdzie jest wydawana ksiazeczka
                > King Macius? Autorka jest kanadyjka.. Tu nikt nie ma
                > pojecia ze pierwowor tej ksiazki to Korczak. Coz nie
                > wszystkim sie udaje dochodzic -nie wszystkim zalezy..
                > Pytanie JAK dochodzic..
                > Takich co sie im pod czaszka gotuje jest wielu..
              • Gość: ANka SAm widzisz tomcat IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 22:57
                NO to juz mnie Ficino do Ukrainek zaliczyl. Brawwwo
                A ja mowie o zydach, ktorzy dochodzili praw w POlsce..

                Z ta sila to najlepsza rada dla Niemcow teraz - jasne z
                pozycji sily....
                Szkoda gadac.
                Ficina najlepiej wyslac do Nigerii albo do Iraku.. Dobrze
                by mu to zrobilo..
                Ale ja ustepuje bawcie sie soba Panowie -
                Ufam ze solidarnosc meska w sprawach wojny i miecza
                zwyciezy.. Szkoda w sumie bo z Panem Tomcat w wielu
                sprawach sie zgadzam.. i chetnie bym jeszcze
                podyskutowala. Ale pewnie pozniej bo mam jeszcze pracke.
                POzdrawiam..
                • Gość: tomcat Bardzo ciekawe spostrzeżenie (chyba) IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 11.07.03, 23:33
                  Włączyłem telewizor, program o uroczystościach w Pawliwce.
                  Wizyta Prezydentów na cmentarzu ukraińskim nasz Prezydent się
                  smieje do Prezydenta Kuczmy. Odsłonięcie pomnika ku czci ofiar,
                  nasz Prezydent śmieje się do Prezydenta Kuczmy. Dalej nie wiem
                  co było - chyba miałem delirium więc wyłączyłem telewizor.
                  • Gość: ANka A czego mozna bylo oczekiwac? IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 23:37
                    Gość portalu: tomcat napisał(a):

                    > Włączyłem telewizor, program o uroczystościach w Pawliwce.
                    > Wizyta Prezydentów na cmentarzu ukraińskim nasz
                    Prezydent się
                    > smieje do Prezydenta Kuczmy. Odsłonięcie pomnika ku
                    czci ofiar,
                    > nasz Prezydent śmieje się do Prezydenta Kuczmy. Dalej
                    nie wiem
                    > co było - chyba miałem delirium więc wyłączyłem telewizor.
                    Od Kwacha? Coz ja telewizora nie mam na szczescie..
                    Tutejszych ´pyszczkow´ zwlaszcza tych ktorych sami Niemcy
                    nie lubia tez nie musze ogladac..
                    • Gość: ANka Gdzies ktos z tej prawicy mowil IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 23:43
                      ze nam nawet nie trzeba polityka na tym miejscu. Niech
                      bedzie ktos z wartosciami- ktos - chocby taki jak Havel.
                      Chyba stac nas na prezydenta, ktory ma chociaz mature
                      niekoniecznie HC.
                • Gość: ficino Re: SAm widzisz tomcat IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 23:55
                  Gość portalu: ANka napisał(a):

                  > NO to juz mnie Ficino do Ukrainek zaliczyl. Brawwwo
                  > A ja mowie o zydach, ktorzy dochodzili praw w POlsce..
                  >
                  > Z ta sila to najlepsza rada dla Niemcow teraz - jasne z
                  > pozycji sily....
                  > Szkoda gadac.
                  > Ficina najlepiej wyslac do Nigerii albo do Iraku.. Dobrze
                  > by mu to zrobilo..
                  > Ale ja ustepuje bawcie sie soba Panowie -
                  > Ufam ze solidarnosc meska w sprawach wojny i miecza
                  > zwyciezy.. Szkoda w sumie bo z Panem Tomcat w wielu
                  > sprawach sie zgadzam.. i chetnie bym jeszcze
                  > podyskutowala. Ale pewnie pozniej bo mam jeszcze pracke.
                  > POzdrawiam..
                  czy pracka zaczyna sie moze na litere L??/...tak pytam z przewrotnosci.
        • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:46
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > mają siłę moralną by przyznać się

          Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
          oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
          Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
          plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

          Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
          Ks. Józefa Kardynała Glempa
          Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
          Prymasa Polski w Warszawie
          Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
          Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
          Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
          Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
          Lwowie

          Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

          1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
          60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
          jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
          bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
          ukraińsko-polskiego.

          W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
          potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
          zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
          Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
          sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
          bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
          konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
          teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
          wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
          modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

          Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
          Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
          wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
          perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
          wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

          Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
          umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
          przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
          do budowania świata, w którym respektuje się życie,
          sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
          że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
          (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
          obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
          serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

          2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
          uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
          przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
          synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
          różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
          wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
          ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

          Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
          zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
          nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
          wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
          rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
          pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
          nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

          Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
          ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
          tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
          tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
          goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
          blasku Chrystusowej miłości.

          3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
          podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
          zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
          Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
          współpracy i pokoju.

          Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
          Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
          szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
          pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
          obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
          budowaniu zgody i pokoju.

          Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
          Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

          Jan Paweł II

          Watykan, 7 lipca 2003 r.

    • Gość: Witold Suchy Pora to zalatwic IP: 213.17.233.* 11.07.03, 20:33
    • Gość: kurek ukrainscy pogranicznicy nie wpuscili IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 11.07.03, 21:27
      naszych kombatantow. dlaczego my wpuszczamy zbirow z upa na
      wszystkie ich uroczystosci na naszej ziemi? we Lwowie nie
      zezwalaja na odbudowe Cmentarza Orlat - my sami odnawiamy groby
      upowcow i tablice w naszych miastach. uczmy sie od sasiadow, co
      to jest duma narodowa. jak my sami siebie nie szanujemy, to i
      inni nas maja w d....

      • Gość: ficino Re: ukrainscy pogranicznicy nie wpuscili IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 22:06
        Gość portalu: kurek napisał(a):

        > naszych kombatantow. dlaczego my wpuszczamy zbirow z upa na
        > wszystkie ich uroczystosci na naszej ziemi? we Lwowie nie
        > zezwalaja na odbudowe Cmentarza Orlat - my sami odnawiamy groby
        > upowcow i tablice w naszych miastach. uczmy sie od sasiadow, co
        > to jest duma narodowa. jak my sami siebie nie szanujemy, to i
        > inni nas maja w d....
        >
        swieta racja!
    • Gość: Bobek Ja tylko w kwestii formalnej IP: 140.247.126.* 11.07.03, 21:47
      Czy to prawda, ze ukraincy maja czarne podniebienia i rodza sie z nozem w zebach?
      • Gość: ficino Re: Ja tylko w kwestii formalnej IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 22:07
        Gość portalu: Bobek napisał(a):

        > Czy to prawda, ze ukraincy maja czarne podniebienia i rodza sie z nozem w
        zebac
        > h?

        z pila oswajaja ich od kolebki :)
    • Gość: tomcat W artykule -Zginęło kilkanaście tysięcy Ukraińców IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 11.07.03, 22:16
      Znowu zaczyna się kampania kłamstw, wystarczy wziąć atlas ze
      struktura narodowosciową przed II wojną i widać jak mało było
      tam Polaków w stosunku do Ukraińców.
      • Gość: al Re: W artykule -Zginęło kilkanaście tysięcy Ukrai IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 02:20
        Gość portalu: tomcat napisał(a):

        > Znowu zaczyna się kampania kłamstw, wystarczy wziąć atlas ze
        > struktura narodowosciową przed II wojną i widać jak mało było
        > tam Polaków w stosunku do Ukraińców.
        Widzisz facet, a juz chcialem cie praprosic za wczorajsze
        bluzgi, ale niestety nie da rady. Pies cie jebal.
        • Gość: tomcat Przed wojną było tam 16% Polaków w miastach i na wsi IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 12.07.03, 14:01
          Po wywózkach i emigracji wojennej ilośc ta spadła do 7% w
          miastach i 5% na wsi. Czy tak mała liczebnie populacja mogła
          wymordować kilkanaście tysięcy osób jak twierdzicie.
          Długa droga przed Ukrainą do normalności i do Europy ale wątpię
          aby Polacy jej w tym pomogli.
          • Gość: . Re: Przed wojną było tam 16% Polaków w miastach i IP: *.chello.pl 12.07.03, 16:29
            Ależ oczywiście, że mogli. Wymordowali tylko te kilkanaście, bo
            było ich mało, Ukraińców było sporo więcej, dlatego udało im się
            wymordować więcej Polaków. Wołyń, Lubelszczyzna i Bieszczady to
            Bałkany Europy Środkowej, i tak jak tam żadna ze stron nie jest
            bez winy.
            • Gość: tomcat Polecam dzisiejszą Rzeczpospolitą IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 12.07.03, 19:36
              • gabrielacasey Dzieki. Dodaje link do wydania dodatku specjalnego 12.07.03, 21:38
                www.rzeczpospolita.pl/dodatki/specjal_030712/index.html
                • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:47
                  gabrielacasey napisała:

                  > <a

                  Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
                  oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
                  Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
                  plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

                  Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
                  Ks. Józefa Kardynała Glempa
                  Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
                  Prymasa Polski w Warszawie
                  Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
                  Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
                  Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
                  Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
                  Lwowie

                  Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

                  1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
                  60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
                  jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
                  bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
                  ukraińsko-polskiego.

                  W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
                  potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
                  zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
                  Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
                  sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
                  bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
                  konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
                  teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
                  wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
                  modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

                  Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
                  Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
                  wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
                  perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
                  wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

                  Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
                  umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
                  przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
                  do budowania świata, w którym respektuje się życie,
                  sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
                  że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
                  (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
                  obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
                  serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

                  2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
                  uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
                  przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
                  synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
                  różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
                  wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
                  ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

                  Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
                  zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
                  nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
                  wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
                  rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
                  pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
                  nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

                  Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
                  ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
                  tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
                  tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
                  goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
                  blasku Chrystusowej miłości.

                  3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
                  podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
                  zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
                  Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
                  współpracy i pokoju.

                  Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
                  Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
                  szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
                  pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
                  obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
                  budowaniu zgody i pokoju.

                  Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
                  Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

                  Jan Paweł II

                  Watykan, 7 lipca 2003 r.

            • Gość: Wolf Re: Do Polakow IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.07.03, 23:02
              Irytuje mnie wyliczanie ofiar, ale mnie juz nosi po czytaniu
              Waszych postow. Wasza nienawisc jest po prostu bezgraniczna.
              Przytocze ponizej dwa opisy i zobaczcie, ze i na rekach
              polskiego podziemia zbrojnego jest krew niewinnych.
              Nie wolno nienawidziec narodu za czyny konkretnych osob kiedys
              tam w historii, czy mam nienawidziec Rosjan za to ze z rak NKWD
              zgineli czlonkowie mojej rodziny 22 VI 1941, oczywiscie ze nie,
              oceniam ludzi po tym jakimi sa a nie po narodowosci, jestem z
              pochodzenia Rusinem i szczerze mowiac w kontaktach
              miedzyludzkich ukrywam to, ze wzgledu na nietolerancje.
              A teraz wracam do tematu na poczatek Wolyn '43:
              Opowiadal mi oficer AK, jak na przelomie lata i jesieni 1943 r.
              przyjechal na Wolyn. W Warszawie jeszcze niewiele osob mialo
              pojecie, co tu sie stalo.
              - To byl drugi, moze trzeci dzien pobytu, szedlem z oddzialem
              na patrol - wspomina oficer - gdy nagle z krzakow wylazlo na
              nas dwoch ukrainskich chlopow: ojciec i syn. Staneli pod
              lufami, bez pytania zzuli buty, sciagniete koszule powoli
              ukladali na ziemi, jakby chcieli odsunac te chwile, ktora
              nieuchronnie sie zblizala. Moj podoficer zaprowadzil chlopow
              pod drzewo, przeladowal karabin. Dopiero wtedy pojalem, co ma
              sie stac. "Sierzancie - wrzasnalem - jak pan moze, to
              morderstwo, zabraniam!". "Panie poruczniku - odpowiedzial
              spokojnie - niech pan sie lepiej odwroci, bo cos sie moze
              przytrafic". Rozejrzalem sie po zolnierzach i juz nie mialem
              watpliwosci, co zrobia, gdy bede dalej protestowac. Co mialem
              robic? Popatrzylem w druga strone.
              I Chelmszczyzna:
              Był 1943 rok, 6 maja. W święto Jerzego Zwycięzcy o. Sergiusz
              służył Liturgię. Do cerkwi miał przez próg, bo w jednej połowie
              domu urządzono cerkiew, w drugiej mieszkanie dla duchownego.
              Wtedy do cerkwi wtargnęli bandyci. Z ołtarza zrzucili
              Ewangelię, przewrócili anałoje, ikony poprzecinali nożami. O.
              Sergiusza wyprowadzili z cerkwi. Znęcali się nad nim,
              obserwowali, jak gaśnie w nim życie.
              O. Lew Korobczuk miał 22 lata
              Wyprowadzili go z cerkwi podczas nabożeństwa. Odrąbali głowę.
              Ciało pocięli. W podobny sposób ginęli i inni duchowni: Mikołaj
              Golec, Aleksy Marcinkiewicz, Józef Krotkiewicz, Aleksander
              Bober, Aleksander Hutorewicz, Stefan Malesza z córką Olą, mnich
              Ignacy z Jabłecznej, Jan Pańczuk.
              Przepraszam za drastycznosc opisow.
              I prosze o zzastanowienie sie, czy jest sens pielegnowac
              nienawisc?
              • Gość: Wolf I jeszcze jedno... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.07.03, 00:33
                Zwroccie uwage na date 6 V 1943, to chyba przed 11 lipca?
                • Gość: tomcat To twór ukraińskiej propagandy IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 13.07.03, 09:28
                  Wynika z tego że 5% społeczeństwa zaczęło mordować pozostałe 95%
                  bo takie były w 1943 proporcje narodowościowe na wsi. Brzmiałoby
                  to zabawnie gdyby nie temat. Niszczenie ikon to juz śmieszne do
                  kwadratu albowiem na ikonach byli Matka Boska i Święci których i
                  katolicy czczą. W polskiej tradycji nie było okrutnego
                  mordowania, jedyny wyjątek to powstanie Szeli w 19 wieku ale
                  było to powstanie chłopskie a na Wołyniu mieszkała głównie
                  drobna szlachta o innej mentalnosci. Tak że reasumujac: opisane
                  wydarzenia to wymymysł ukraińskiej propagandy.
                • Gość: ANka Nienawisci nie trzeba pielegnowac IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 14:13
                  A uleczyc ja trudno. Ona sama rosnie i trudno sie
                  dziwic.. Dopoki ludzie maja wyobraznie i wrazliwosc -
                  takie rzeczy sa dla nich nie do przyjecia.. Im sa
                  wrazliwsci tym bardziej ich to rani.. Dlatego trzeba
                  pewne sprawy wyjasnic i przedstawic jasno - konkretnie..
                  Tak sie sklada ze ktos juz to kiedys analizowal- prawo
                  nie zawsze przynosi ulge ofiarom.. Prawo jest niezbedna i
                  jedyna forma ktora mozna dojsc do uleczenia tej kwestii.
                  Druga jest wybaczenie w imie wyznawanych wartosci ale to
                  nie zawsze sie sprawdza przez pokolenia- niech Pan
                  popatrzy na sprawe Zydowska - postawe bierna i potem
                  proby czynnej juz przy dogorywaniu getta... Mozna tylko
                  do tego dodac historie wspolczesna...
                  Dla ludzi ktorzy przezyli tragedie dla ich potomnych musi
                  byc jawne napietnowanie zbrodni - zapisanie jej tak aby
                  inni mogli czerpac nauke z tego - i wiedzieli czego nie
                  wolno robic....
                  Ile razy mozna sie powtarzac...
              • gabrielacasey Jesli chodzi o Jableczna, to nie pojmuje jak w 13.07.03, 02:56
                czasie tych polskich "mordow masowych" ocalal i klasztor, i seminarium
                duchowne. Bo niewatpliwie ocalaly, nieprawdaz? I cerkwi tez nikt nie spalil;
                Grabarki tez z ziemia nie zrownal.
                Po drugie:czy nienawiscia do narodu, do jakiegokolwiek narodu, nazwiesz WIEDZE
                o faktach historycznych? Czemu wy, Rusini (tys chyba Poleszuk? nie wiem, ale
                jakos tak mi sie zdaje - prawoslawny), boicie sie spojrzec prawdzie w oczy i
                powiedziec sobie otwarcie: tak banderowcy wymordowali Polakow; wymordowali
                takze i pare tysiecy swoich, nawet z UPA, wymordowali MELNYKOWCOW? Czemu ten
                wasz swiezy rusinski patriotyzm kaze wam wielbic akurat Stepana? Czyzby
                dlatego, ze jako najokrutniejszy, majacy wsparcie w Berlinie, najdluzej przezyl?
                • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:48
                  gabrielacasey napisała:

                  >
                  > jakos tak mi sie zdaje

                  Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
                  oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
                  Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
                  plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

                  Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
                  Ks. Józefa Kardynała Glempa
                  Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
                  Prymasa Polski w Warszawie
                  Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
                  Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
                  Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
                  Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
                  Lwowie

                  Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

                  1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
                  60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
                  jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
                  bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
                  ukraińsko-polskiego.

                  W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
                  potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
                  zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
                  Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
                  sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
                  bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
                  konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
                  teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
                  wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
                  modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

                  Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
                  Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
                  wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
                  perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
                  wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

                  Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
                  umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
                  przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
                  do budowania świata, w którym respektuje się życie,
                  sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
                  że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
                  (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
                  obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
                  serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

                  2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
                  uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
                  przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
                  synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
                  różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
                  wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
                  ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

                  Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
                  zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
                  nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
                  wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
                  rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
                  pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
                  nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

                  Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
                  ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
                  tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
                  tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
                  goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
                  blasku Chrystusowej miłości.

                  3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
                  podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
                  zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
                  Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
                  współpracy i pokoju.

                  Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
                  Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
                  szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
                  pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
                  obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
                  budowaniu zgody i pokoju.

                  Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
                  Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

                  Jan Paweł II

                  Watykan, 7 lipca 2003 r.

    • Gość: sulpy Ukraina nie powinna istnieć. Niech Rosja weźmie swoje, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.03, 22:25
      to sztuczny twór, biała rasa nie powinna pozwalać na istnienie
      czegos takiego na obrzeżach Europy. Zlikwidować i już
    • Gość: Marky "TRAGEDIA"? CZEMU NIE "MORD"? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 11.07.03, 23:01
      Hm... kiedy w Gazecie Wyborczej mowa o Jedwabnem, pismaki
      uzywaja wyrazenia "mord w Jedwabnem." Kiedy mowa o Wolyniu,pan
      Wojciechowski nazywa to antypolskie ludobojstwo ukrainskich
      rezunow "tragedia." Jaki ladny, bezpieczny eufemizm, cio? Hm...
      czy ta manipulacja slowami nie jest symptomem
      wynarodowienia?...
      • Gość: ANka Re: 'TRAGEDIA'? CZEMU NIE 'MORD'? IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 23:06
        Gość portalu: Marky napisał(a):

        > Hm... kiedy w Gazecie Wyborczej mowa o Jedwabnem, pismaki
        > uzywaja wyrazenia "mord w Jedwabnem." Kiedy mowa o
        Wolyniu,pan
        > Wojciechowski nazywa to antypolskie ludobojstwo
        ukrainskich
        > rezunow "tragedia." Jaki ladny, bezpieczny eufemizm,
        cio? Hm...
        > czy ta manipulacja slowami nie jest symptomem
        > wynarodowienia?...
        Och czyzby ktos z dyskutantow dopiekl Kanadzie?
        Zrobcie tam panowie z tymi mordercami sami porzadek u
        siebie- ´z pozycji sily´ zgodnie z zaleceniami ficino -
        tam ponoc sila wieksza...
        Po co tu sie zaperzac - czemu Pan ksiazki nie wyda o
        losach ukrainskich bandytow w kanadzie? To tez ciekawe..
        Ale z daleka tak mowic to latwo - nieprawdaz....
        • Gość: Marky Do p. Ani :) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 11.07.03, 23:47
          Przyznam sie ze nie rozumiem motywu dla ktorego napisala pani to
          co napisala. Czyzby tym motywem byl kompleks nizszosci?...

          re:
          > Och czyzby ktos z dyskutantow dopiekl Kanadzie?

          Czy sugeruje pani ze ja napisalem moj posting poniewaz
          ktos "dopiekl Kanadzie"? Jesli tak, to skad takie przekonanie u
          pani? Coz ma wspolnego moj posting z Kanada? :)

          re:
          > Zrobcie tam panowie z tymi mordercami sami porzadek u
          > siebie- ´z pozycji sily´ zgodnie z zaleceniami ficino -
          > tam ponoc sila wieksza...

          Do jakich panow sie pani zwraca? O jakich mordercach pani mowi?
          O co chodzi z tym ficino i "sila wieksza"?

          re:
          > Po co tu sie zaperzac - czemu Pan ksiazki nie wyda o
          > losach ukrainskich bandytow w kanadzie? To tez ciekawe..
          > Ale z daleka tak mowic to latwo - nieprawdaz....

          Sugeruje pani ze ja sie zaperzam? Jesli tak, to dlaczego?
          Sugeruje tez pani ze mnie nie wolno sie "tu" zaperzac. Czemu
          nie? A komu, z laski pani, wolno "tu" sie zaperzac?

          Re:
          >czemu Pan ksiazki nie wyda o losach ukrainskich bandytow w
          >kanadzie?

          Pozwoli pani ze tez ja o cos zapytam. Dlaczego nie wyda pani
          ksiazki dla dzieci o przygodach Anulki-zawistniczki w krainie
          Upsa-Pupsa?
          :)
          • Gość: ANka Bardzo zabawne IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 00:06
            Ale w takim razie nie czyta pan postow poprzednikow..
            Wobec tego byl to tzw. glos rzucony w otchlan.. Niektorzy
            to lubia.. Ja nie jestem zawistna. Kanada piekna - choc
            przyznaje osobiscie wole cieplejszy klimat bo mam
            kiepskie krazenie. W Kanadzie tez jest spora czesc mojej
            rodziny od strony mamy.. Niemniej ktos tu wczesniej pisal
            o tych ukraincach w Kanadzie - ze ci najgorsi - itd..
            A moje pytanie brzmi - czy uwaza Pan ze metoda jest
            podjudzac czy tez zbierac dowody?
            Czasem i mi moj temperament nie pozwala wyrazac sie jasno
            ale przynajmnie staram sie nie ´pupsowac´ to tyle..
            A King Macius wywarl na mnie pewne wrazenie dosc silne..
            No coz nikogo to w sumie raczej nie obchodzi.. Mysle ze w
            Kanadzie nikt tez nie wie kto to byl Korczak - ale co tam
            -slusznie sama rodziny tez nie pytalam - tyle ze to
            mlodzi ludzie i zajeci raczej soba....
            • Gość: Marky Skoncentrujmy sie na watku, dobzie? ;) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 12.07.03, 04:02
              Pani Aniu,
              prosze mi wybaczyc, ale dla mnie to najzupelniej obojetne gdzie kto mieszka,jak
              wyglada,czym sie zajmuje, itp. Co jest dla mnie istotne na tej - i kazdej
              innej - discussion board to to co kto pisze. Obecny watek dotyczy "pojednania"
              prezydentow. Skoncentrujmy sie na nim, a takze nie uzywajmy argumentow ad
              hominem, cio? Co do pytan o Kanade i Korczaka, radzilbym szukac na nie
              odpowiedzi gdzie indziej .... Mam nadzieje ze nie obrazilem pani? Nie bylo to
              moim zamiarem.
              :)
              PS. Czy zauwaza pani - hm! - ironie faktu ze mnie odmawia pani prawa
              wypowiadania sie tutaj, bo nie mieszkam w Polsce, a sama pani rowniez mieszka
              poza Polska?...



              Gość portalu: ANka napisał(a):

              > Ale w takim razie nie czyta pan postow poprzednikow..
              > Wobec tego byl to tzw. glos rzucony w otchlan.. Niektorzy
              > to lubia.. Ja nie jestem zawistna. Kanada piekna - choc
              > przyznaje osobiscie wole cieplejszy klimat bo mam
              > kiepskie krazenie. W Kanadzie tez jest spora czesc mojej
              > rodziny od strony mamy.. Niemniej ktos tu wczesniej pisal
              > o tych ukraincach w Kanadzie - ze ci najgorsi - itd..
              > A moje pytanie brzmi - czy uwaza Pan ze metoda jest
              > podjudzac czy tez zbierac dowody?
              > Czasem i mi moj temperament nie pozwala wyrazac sie jasno
              > ale przynajmnie staram sie nie ´pupsowac´ to tyle..
              > A King Macius wywarl na mnie pewne wrazenie dosc silne..
              > No coz nikogo to w sumie raczej nie obchodzi.. Mysle ze w
              > Kanadzie nikt tez nie wie kto to byl Korczak - ale co tam
              > -slusznie sama rodziny tez nie pytalam - tyle ze to
              > mlodzi ludzie i zajeci raczej soba....
              • Gość: ANka Marky zle mnie Pan zrozumial od poczatku IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 16:56
                Uwazam ze w tej kwestii najlatwiej dochodzic ukarania
                zbrodniarzy z zagranicy.. Czy teraz to Pan zrozumial?
                Doszlam do tego pierwsza- jak Pan przesledzi moje posty..
                Niech Pan poczyta Bronka.. On robi dobra robote..
              • Gość: ANka Ach i nikomu nie odmawiam IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 17:04
                Zadnych praw- to nie moj zwyczaj. Gdyby Pan przesledzil
                te watki i poprzedni sam by Pan zrozumial czyje i jakie
                wypowiedzi tak mnie wyprowadzily z rownowagi. A byly z
                zagranicy - zreszta ta osoba b. zle sie w stosunku do
                mnie potem zachowala za to ze wypomnialam jej to iz uwaza
                ze cyt. sluzba ukrainska jest do robienia laski´. Czy
                teraz Pan rozumie? NIc nie zalatwi sie prowokacja.. A
                zbrodnie sa koszmarem - trzeba doprowadzic do ukarania
                sprawcow ale nie droga prowokacji i z racji na obecna
                syt. polityczna - uwazam ze moga to zrobic Polacy
                mieszkajacy za granica. Najlepiej w USa i Kanadzie..
                Jezeli nieopacznie Pana obrazilam - przepraszam
                najmocniej. Sam Pan widzi do czego niektore dzialania
                prowadza tylko w skali forum - co dzieki takim dzialaniom
                moze sie dziac pomiedzy Panstwami?
                Przepraszam jestem kobieta i widze pewne sprawy ale
                trudno jest mi czasem dzialac wobec frontu glupiej i
                bezmyslnej prowokacji.... W dodatku wyjazdow osobistych
                bo tak tu niektorzy swoje racje zalatwiaja... Ja nie
                naleze do ekshibicjonistow a niektorzy tu tak. Ma Pan
                swiadectwo tego wszystkiego na tym forum i na poprzednim
                na ten temat. To JEST bardzo na temat- z racji na to co
                napisalam.
                Czasem pisze szybko i moje odpowiedzi sa synteza z tych
                watkow na stronie ktore przeczytalam. Odpowiadam bogatsza
                (lub czasem biedniejsza) o efekt dyskusji z innymi - Moze
                teraz latwiej bedzie Panu zrozumiec.
                POzdrawiam
                • Gość: ficino Re: Ach i nikomu nie odmawiam IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 18:07
                  Gość portalu: ANka napisał(a):

                  > Zadnych praw- to nie moj zwyczaj. Gdyby Pan przesledzil
                  > te watki i poprzedni sam by Pan zrozumial czyje i jakie
                  > wypowiedzi tak mnie wyprowadzily z rownowagi. A byly z
                  > zagranicy - zreszta ta osoba b. zle sie w stosunku do
                  > mnie potem zachowala za to ze wypomnialam jej to iz uwaza
                  > ze cyt. sluzba ukrainska jest do robienia laski´. Czy
                  > teraz Pan rozumie? NIc nie zalatwi sie prowokacja.. A
                  > zbrodnie sa koszmarem - trzeba doprowadzic do ukarania
                  > sprawcow ale nie droga prowokacji i z racji na obecna
                  > syt. polityczna - uwazam ze moga to zrobic Polacy
                  > mieszkajacy za granica. Najlepiej w USa i Kanadzie..
                  > Jezeli nieopacznie Pana obrazilam - przepraszam
                  > najmocniej. Sam Pan widzi do czego niektore dzialania
                  > prowadza tylko w skali forum - co dzieki takim dzialaniom
                  > moze sie dziac pomiedzy Panstwami?
                  > Przepraszam jestem kobieta i widze pewne sprawy ale
                  > trudno jest mi czasem dzialac wobec frontu glupiej i
                  > bezmyslnej prowokacji.... W dodatku wyjazdow osobistych
                  > bo tak tu niektorzy swoje racje zalatwiaja... Ja nie
                  > naleze do ekshibicjonistow a niektorzy tu tak. Ma Pan
                  > swiadectwo tego wszystkiego na tym forum i na poprzednim
                  > na ten temat. To JEST bardzo na temat- z racji na to co
                  > napisalam.
                  > Czasem pisze szybko i moje odpowiedzi sa synteza z tych
                  > watkow na stronie ktore przeczytalam. Odpowiadam bogatsza
                  > (lub czasem biedniejsza) o efekt dyskusji z innymi - Moze
                  > teraz latwiej bedzie Panu zrozumiec.
                  > POzdrawiam
                  w tej syntezie laski zabraknac nie moze :)
                  • Gość: ANka Ficino IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 18:13
                    Ja nie musze lubic takich tekstow i postaw. NIe
                    wymienialam ciebie - boli Cie to przestan. Bo ciezko sie
                    tez je czyta. Zapewniam ze moje zycie erotyczne bardzo
                    bogate a wszelkie splaszczenia wiele uobrzydliwiaja..
                    Poza tym chodzilo o prowokacje - o czym wiesz. Wlazles na
                    odcisk i zamiast poczytac i zrozumiec maile- atakowales.
                    A ja tez nie lubie i nigdzie nie mowilam ze nie mam
                    temperamentu - to z cala pewnoscia sie dziedziczy..
                    Niemniej temperament pomaga na pamiec.
                    Przyjelam do wiadomosci ze przepraszasz - i Cie ponioslo.
                    Jak nie bedzie listow mordowac nie bede.
                    • Gość: ANka A teraz znow zmykam IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 18:19
                      Fajnie ze moglam sie wreszcie wypowiedziec bez
                      zmasowanych atakow na moja prywatnosc.. Ja nie naleze do
                      ekshibicjonistek..

                      • Gość: ficino Re: A teraz znow zmykam IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 18:52
                        Gość portalu: ANka napisał(a):

                        > Fajnie ze moglam sie wreszcie wypowiedziec bez
                        > zmasowanych atakow na moja prywatnosc.. Ja nie naleze do
                        > ekshibicjonistek..
                        >
                        mialem cos powiedziec...ale wylecialo mi z glowy :)
                    • gabrielacasey ???????? 12.07.03, 18:25
                    • Gość: ficino Re: Ficino IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 18:51
                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                      > Ja nie musze lubic takich tekstow i postaw. NIe
                      > wymienialam ciebie - boli Cie to przestan. Bo ciezko sie
                      > tez je czyta. Zapewniam ze moje zycie erotyczne bardzo
                      > bogate a wszelkie splaszczenia wiele uobrzydliwiaja..
                      > Poza tym chodzilo o prowokacje - o czym wiesz. Wlazles na
                      > odcisk i zamiast poczytac i zrozumiec maile- atakowales.
                      > A ja tez nie lubie i nigdzie nie mowilam ze nie mam
                      > temperamentu - to z cala pewnoscia sie dziedziczy..
                      > Niemniej temperament pomaga na pamiec.
                      > Przyjelam do wiadomosci ze przepraszasz - i Cie ponioslo.
                      > Jak nie bedzie listow mordowac nie bede.

                      Biada temu kto by taki list wyslal!...a wkazdym twoim poscie o lasce tez nie
                      musze slyszec...bylo minelo.
                      • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:50
                        Gość portalu: ficino napisał(a):

                        > Gość portalu: ANka napisał(a):
                        >
                        > > Ja nie

                        Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
                        oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
                        Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
                        plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

                        Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
                        Ks. Józefa Kardynała Glempa
                        Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
                        Prymasa Polski w Warszawie
                        Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
                        Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
                        Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
                        Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
                        Lwowie

                        Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

                        1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
                        60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
                        jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
                        bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
                        ukraińsko-polskiego.

                        W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
                        potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
                        zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
                        Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
                        sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
                        bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
                        konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
                        teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
                        wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
                        modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

                        Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
                        Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
                        wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
                        perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
                        wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

                        Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
                        umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
                        przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
                        do budowania świata, w którym respektuje się życie,
                        sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
                        że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
                        (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
                        obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
                        serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

                        2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
                        uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
                        przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
                        synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
                        różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
                        wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
                        ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

                        Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
                        zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
                        nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
                        wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
                        rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
                        pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
                        nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

                        Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
                        ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
                        tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
                        tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
                        goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
                        blasku Chrystusowej miłości.

                        3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
                        podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
                        zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
                        Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
                        współpracy i pokoju.

                        Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
                        Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
                        szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
                        pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
                        obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
                        budowaniu zgody i pokoju.

                        Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
                        Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

                        Jan Paweł II

                        Watykan, 7 lipca 2003 r.



        • Gość: ficino Re: 'TRAGEDIA'? CZEMU NIE 'MORD'? IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:00
          Gość portalu: ANka napisał(a):

          > Gość portalu: Marky napisał(a):
          >
          > > Hm... kiedy w Gazecie Wyborczej mowa o Jedwabnem, pismaki
          > > uzywaja wyrazenia "mord w Jedwabnem." Kiedy mowa o
          > Wolyniu,pan
          > > Wojciechowski nazywa to antypolskie ludobojstwo
          > ukrainskich
          > > rezunow "tragedia." Jaki ladny, bezpieczny eufemizm,
          > cio? Hm...
          > > czy ta manipulacja slowami nie jest symptomem
          > > wynarodowienia?...
          > Och czyzby ktos z dyskutantow dopiekl Kanadzie?
          > Zrobcie tam panowie z tymi mordercami sami porzadek u
          > siebie- ´z pozycji sily´ zgodnie z zaleceniami ficino -
          > tam ponoc sila wieksza...
          > Po co tu sie zaperzac - czemu Pan ksiazki nie wyda o
          > losach ukrainskich bandytow w kanadzie? To tez ciekawe..
          > Ale z daleka tak mowic to latwo - nieprawdaz....

          to nie jest XV wiek gdzie wszedzie bylo daleko...w dobie industrializacji,
          internetu i szybkiego transportu...polozenie geograficzne nie ma zadnego
          znaczenia....dam ci dobra rade...przestan sie mnie czepiac bo zle na tym
          wyjdziesz :)
        • Gość: ficino Re: 'TRAGEDIA'? CZEMU NIE 'MORD'? IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:01
          Institut fuer Neurobiologie Magdeburg
          Stiftung des oeffentl. Rechts
          Postfach 1860; 39008 Magdeburg
          Brenneckestr. 6
          39118 Magdeburg
          : Germany
          • Gość: ANka Ficino IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 00:11
            Gość portalu: ficino napisał(a):

            > Institut fuer Neurobiologie Magdeburg
            > Stiftung des oeffentl. Rechts
            > Postfach 1860; 39008 Magdeburg
            > Brenneckestr. 6
            > 39118 Magdeburg
            > : Germany
            To male. Nie ty jeden to zrobiles. Wiem ze mozna moj maz
            jest informatykiem. I co lyso Ci?
            Nie mam sie czego wstydzic a przynajmniej o mnie wiesz ze
            mowie prawde.. Za to sam sie zes przedstawil..
            A jak sie dobierzesz do moich danych to moze sie okazac
            ze zlamiesz prawo - a wtedy juz nie bedziesz taki niewinny..
            • Gość: ficino Re: Ficino IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:19
              Gość portalu: ANka napisał(a):

              > Gość portalu: ficino napisał(a):
              >
              > > Institut fuer Neurobiologie Magdeburg
              > > Stiftung des oeffentl. Rechts
              > > Postfach 1860; 39008 Magdeburg
              > > Brenneckestr. 6
              > > 39118 Magdeburg
              > > : Germany
              > To male. Nie ty jeden to zrobiles. Wiem ze mozna moj maz
              > jest informatykiem. I co lyso Ci?
              > Nie mam sie czego wstydzic a przynajmniej o mnie wiesz ze
              > mowie prawde.. Za to sam sie zes przedstawil..
              > A jak sie dobierzesz do moich danych to moze sie okazac
              > ze zlamiesz prawo - a wtedy juz nie bedziesz taki niewinny..

              Ja niestety nie jestem informatykiem :(
              A kto bedzie wiedzial ze dobralem sie do twoich danych?????...wszystkie
              informacje trzymam dla siebie.
              JAk chcesz to jutro moge napisac twoj zyciorys zeby bylo smieszniej :)
              Milego weekendu zycze :)
              • Gość: ANka Brawo rycerzu i brawo gazeto IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 00:25
                A jednak ktos bedzie wiedzial. I co tym zyskasz Ficino?
                Ja juz mam dowod a za troszke moge miec wiecej - ciekawe
                czy skorzystam.. A zyciorys naukowca nic ci nie da
                biedactwo..
                zreszta - zycze powodzenia.. tu zabezpieczenia sa slabe
                fakt..
                Niemniej NIC mi nie zrobisz bo mam prawo robic to co
                robie i pisac natomiast Ty nie masz prawa robic tego co
                zrobiles. Ale sobie sam je przyznales.. Malo tego w
                zadnej kwestii nie klamalam -wiec jesli sobie lamiac
                prawo sprawdzisz to sie dowiesz.. Mam gdzies co robisz.
                Ja i tak uwazam swoje.. Nie jestes w stanie mi
                zaszkodzic. Szkodzisz sobie..

                • Gość: end Co tu sie dzisiaj dzieje ANiu? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 00:32
                  Bo ja nie jestem na biezaco a watek dlugi.
                  • Gość: ANka Sam widzisz rozbieranie kobiet IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 00:33
                    A la ficino..
                    • Gość: end A on rozbiera czy inwigiluje te kobiety? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 00:36
                      Bo to mala roznica.
                      Ps. Chyba jednak poczytam, bo to moze byc ciekawe:)
                      • Gość: ANka Re: A on rozbiera czy inwigiluje te kobiety? IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 00:43
                        Gość portalu: end napisał(a):

                        > Bo to mala roznica.
                        > Ps. Chyba jednak poczytam, bo to moze byc ciekawe:)
                        NO coz glupio sie skarzyc ale mi kobiecie uzywac sily nie
                        przystoi..
                        NIe tylko inwigiluje ale jest to usilowanie zastraszenia
                        - ciekawe czy to typowe metody.. Cos mi to przypomina
                        • Gość: ficino Re: A on rozbiera czy inwigiluje te kobiety? IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:44
                          Gość portalu: ANka napisał(a):

                          > Gość portalu: end napisał(a):
                          >
                          > > Bo to mala roznica.
                          > > Ps. Chyba jednak poczytam, bo to moze byc ciekawe:)
                          > NO coz glupio sie skarzyc ale mi kobiecie uzywac sily nie
                          > przystoi..
                          > NIe tylko inwigiluje ale jest to usilowanie zastraszenia
                          > - ciekawe czy to typowe metody.. Cos mi to przypomina

                          pewnie panski kij?
                          • Gość: ANka Zgadnij IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 00:51
                            LOtrze..


                            • Gość: ficino Re: Zgadnij IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:02
                              Gość portalu: ANka napisał(a):

                              > LOtrze..
                              >
                              >
                              hhahahha
                            • bonobo44 Re: Zgadnij 12.07.03, 02:45
                              Gość portalu: ANka napisał(a):

                              > LOtrze..

                              ANka, spokojnie, on gowno wie i moze ci naskoczyc
                              wszystko, co wie wyssal z koncowki (zdaje sie ze jest specem jedynie w tej
                              dziedzinie ;)
                              *.ifn-magdeburg.de

                              O zadnym wlamaniu do zasobow Instytutu nie moze byc mowy.
                              Moze co najwyzej zgadywac na podstawie oficjalnej strony internetowej...
                              samo w sobie podle.
                              Co to wlasciwie za kretyn zgrywajacy szlachcica? (sloma z butow - tfuuu!...)


                              bonobo44
                              • Gość: ficino Re: Zgadnij IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 04:21
                                bonobo44 napisał:

                                > Gość portalu: ANka napisał(a):
                                >
                                > > LOtrze..
                                >
                                > ANka, spokojnie, on gowno wie i moze ci naskoczyc
                                > wszystko, co wie wyssal z koncowki (zdaje sie ze jest specem jedynie w tej
                                > dziedzinie ;)
                                > *.ifn-magdeburg.de
                                >
                                > O zadnym wlamaniu do zasobow Instytutu nie moze byc mowy.
                                > Moze co najwyzej zgadywac na podstawie oficjalnej strony internetowej...
                                > samo w sobie podle.
                                > Co to wlasciwie za kretyn zgrywajacy szlachcica? (sloma z butow - tfuuu!...)
                                >
                                >
                                > bonobo44

                                dobra juz dobra...sam jestes tfu.
                                • bonobo44 Rekolekcje dla Rycerzy 12.07.03, 23:15
                                  www.naszdziennik.pl/data/20030710/bpl/wi15.txt
                                  Rycerze w szrankach ;)
                                  www.naszdziennik.pl/data/20030709/bpl/my12.txt
                                  • Gość: ficino zabawne m@lpko :) IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.07.03, 02:10
                                    bonobo44 napisał:

                                    > www.naszdziennik.pl/data/20030710/bpl/wi15.txt
                                    > Rycerze w szrankach ;)
                                    > www.naszdziennik.pl/data/20030709/bpl/my12.txt
                    • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:51
                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                      > A la

                      Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
                      oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
                      Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
                      plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

                      Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
                      Ks. Józefa Kardynała Glempa
                      Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
                      Prymasa Polski w Warszawie
                      Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
                      Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
                      Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
                      Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
                      Lwowie

                      Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

                      1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
                      60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
                      jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
                      bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
                      ukraińsko-polskiego.

                      W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
                      potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
                      zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
                      Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
                      sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
                      bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
                      konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
                      teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
                      wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
                      modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

                      Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
                      Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
                      wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
                      perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
                      wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

                      Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
                      umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
                      przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
                      do budowania świata, w którym respektuje się życie,
                      sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
                      że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
                      (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
                      obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
                      serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

                      2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
                      uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
                      przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
                      synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
                      różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
                      wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
                      ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

                      Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
                      zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
                      nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
                      wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
                      rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
                      pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
                      nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

                      Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
                      ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
                      tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
                      tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
                      goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
                      blasku Chrystusowej miłości.

                      3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
                      podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
                      zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
                      Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
                      współpracy i pokoju.

                      Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
                      Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
                      szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
                      pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
                      obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
                      budowaniu zgody i pokoju.

                      Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
                      Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

                      Jan Paweł II

                      Watykan, 7 lipca 2003 r.

                • Gość: ficino Re: Brawo rycerzu i brawo gazeto IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:43
                  Gość portalu: ANka napisał(a):

                  > A jednak ktos bedzie wiedzial. I co tym zyskasz Ficino?
                  > Ja juz mam dowod a za troszke moge miec wiecej - ciekawe
                  > czy skorzystam.. A zyciorys naukowca nic ci nie da
                  > biedactwo..
                  > zreszta - zycze powodzenia.. tu zabezpieczenia sa slabe
                  > fakt..
                  > Niemniej NIC mi nie zrobisz bo mam prawo robic to co
                  > robie i pisac natomiast Ty nie masz prawa robic tego co
                  > zrobiles. Ale sobie sam je przyznales.. Malo tego w
                  > zadnej kwestii nie klamalam -wiec jesli sobie lamiac
                  > prawo sprawdzisz to sie dowiesz.. Mam gdzies co robisz.
                  > Ja i tak uwazam swoje.. Nie jestes w stanie mi
                  > zaszkodzic. Szkodzisz sobie..
                  >
                  Ja zadnego prawa nie zlamalem...musze cie niestety rozczarowac :)
                  Przeciez sama podalas skad piszesz dlaczego wiec podejrzewasz mnie o dobieranie
                  sie do twoich danych??...na co mnie one...jakbym chcial ci zaszkodzic to
                  dowiedzialabys sie o tym fakcie pierwsza!!!!...nie jestem msciwy...a czy ktos
                  taki jak ty istnieje czy nie, nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia :)
                  • Gość: ANka Zlamales IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 00:54
                    bo zastraszanie kradzieza danych osobowych z instytutu
                    jest lamaniem prawa - o czym swietnie wiesz. Ja ich tu
                    nie zamieszczam po to by nie miec glupich i chamskich
                    listow- bo czasem tez pracuje. A nie mam nic do ukrycia..
                    Masz swietne metody. Najlepsze po to aby rozwalic prawice..
                    Wlasnie DLATEGO mamy takich politykow jak Kwach....

                    • Gość: ficino Re: Zlamales IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:07
                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                      > bo zastraszanie kradzieza danych osobowych z instytutu
                      > jest lamaniem prawa - o czym swietnie wiesz. Ja ich tu
                      > nie zamieszczam po to by nie miec glupich i chamskich
                      > listow- bo czasem tez pracuje. A nie mam nic do ukrycia..
                      > Masz swietne metody. Najlepsze po to aby rozwalic prawice..
                      > Wlasnie DLATEGO mamy takich politykow jak Kwach....
                      >
                      czy ja cie kiedykolwiek zastraszalem????...ty masz jakas paranoje...czyzby
                      doswiadczenia z Afryki mialy na to jakis wplyw??? Przeciez sama mowilas ze
                      jestes biologiem czy fizykiem z Niemiec...ja tylko zadalem sobie troche trudu
                      zeby to sprawdzic. Mowilas prawde i z calym przekonaniem musze ci przyznac
                      racje.
                    • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 18:50
                      Gość portalu: ANka napisał(a):


                      > Wlasnie DLATEGO mamy takich

                      Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
                      oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
                      Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
                      plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

                      Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
                      Ks. Józefa Kardynała Glempa
                      Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
                      Prymasa Polski w Warszawie
                      Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
                      Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
                      Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
                      Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
                      Lwowie

                      Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

                      1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
                      60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
                      jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
                      bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
                      ukraińsko-polskiego.

                      W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
                      potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
                      zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
                      Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
                      sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
                      bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
                      konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
                      teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
                      wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
                      modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

                      Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
                      Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
                      wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
                      perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
                      wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

                      Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
                      umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
                      przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
                      do budowania świata, w którym respektuje się życie,
                      sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
                      że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
                      (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
                      obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
                      serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

                      2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
                      uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
                      przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
                      synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
                      różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
                      wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
                      ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

                      Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
                      zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
                      nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
                      wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
                      rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
                      pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
                      nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

                      Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
                      ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
                      tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
                      tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
                      goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
                      blasku Chrystusowej miłości.

                      3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
                      podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
                      zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
                      Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
                      współpracy i pokoju.

                      Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
                      Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
                      szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
                      pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
                      obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
                      budowaniu zgody i pokoju.

                      Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
                      Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

                      Jan Paweł II

                      Watykan, 7 lipca 2003 r.
                • gabrielacasey Alez ANko, CO ty robisz w godzinach pracy?Te landy 12.07.03, 00:53
                  wschodnie ciagle jeszcze zyja etyka komunistyczna, jak widac. W Irlandii
                  mialabys uzytkowanie kompureta w godzinach pracy monitorowane przez
                  administratora. I rozmowe z bossem nt. efektywnego wykorzystywania czasu pracy.
                  I moze dlatego w dochodzie na glowe mieszkanca "biedna" Irlandia dawno
                  przegonila "bogate" Niemcy.
                  • Gość: ANka Wyobraz sobie Gabrielo IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 00:55
                    Ze naukowcy maja nienormowany czas pracy - czesto pracuja
                    np przez cala dobe lub w weekendy..
                    Czy tak cie moj tryb pracy interesuje?
                    Naprawde ma to znaczenie w tej kwestii? Pytaj odpowiem-
                    znizasz sie do tego samego poziomu co papierowy ´hrabia´
                    • gabrielacasey Ja tez mam kontrakt na uczelni. Ale NIGDY nie 12.07.03, 01:01
                      uzywam uczelnianego sprzetu do prywatnej zabawy. Dlaczego? Wlasnie ze wzgledu
                      na administratora: ma takie samo wejscie na historie mych polaczen na necie,
                      jak ja na moim komputerze. Jasne, w UK nikt z tego afery nie zrobi, ale jednak
                      owa czynnosc nie jest spolecznie uznawana za wysoka moralnie. Nienormowany czas
                      pracy (u nas ciec wygania - trzeba zalatwiac nocne czuwanie specjalnie, bo to
                      dodatkowy koszt ochroniarzy)nie oznacza, ze uczelnia to przechowalnia czy azyl
                      dla naukowca.
                      • Gość: ANka A ja mam taka umowe Gabrielo IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 01:07
                        Ze gdy nie pracuje korzystam z komputera chocby po to by
                        kontaktowac sie sprawnie z rodzina. Teraz np robie to
                        noca jak widzisz.. Tak sie sklada ze wszyscy wlacznie z
                        administratorem o tym wiedza. To pierwsza rzecz ktora tu
                        sobie wywalczylam.. Czy chcesz wiedziec cos jeszcze?
                        • Gość: ficino Re: A ja mam taka umowe Gabrielo IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:14
                          Gość portalu: ANka napisał(a):

                          > Ze gdy nie pracuje korzystam z komputera chocby po to by
                          > kontaktowac sie sprawnie z rodzina. Teraz np robie to
                          > noca jak widzisz.. Tak sie sklada ze wszyscy wlacznie z
                          > administratorem o tym wiedza. To pierwsza rzecz ktora tu
                          > sobie wywalczylam.. Czy chcesz wiedziec cos jeszcze?

                          Jak bym mial u siebie takiego administartora jak wy na tej "UCZELNI"...to
                          pogonilbym go gdzie pieprz rosnie...przydalaby sie wam jakas porzadna firewall.
                          • Gość: ANka Coz moj drogi IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 01:18
                            Gość portalu: ficino napisał(a):

                            Tu jest firewall. I stad wiem ze do zadnych danych sie
                            nie dokopiesz. Wziales to co miales podane na talerzu. Z
                            racji na uczciwosc..
                            To jak tam z tym polowaniem na czarownice?
                            • Gość: ficino Re: Coz moj drogi IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:35
                              Gość portalu: ANka napisał(a):

                              > Gość portalu: ficino napisał(a):
                              >
                              > Tu jest firewall. I stad wiem ze do zadnych danych sie
                              > nie dokopiesz. Wziales to co miales podane na talerzu. Z
                              > racji na uczciwosc..
                              > To jak tam z tym polowaniem na czarownice?

                              Sama widzisz ze nie dobieralem sie do twoich danych...wypadaloby chyba
                              przeprosic co???
                              • Gość: ANka Za twoja probe zastraszania? IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 01:41
                                Czy ty wiesz cos o kobietach ficino -poza ta sfera ktora
                                wymieniales?
                                Mi wystarczy to co zademonstrowales.

                                • Gość: ficino Re: Za twoja probe zastraszania? IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:45
                                  Gość portalu: ANka napisał(a):

                                  > Czy ty wiesz cos o kobietach ficino -poza ta sfera ktora
                                  > wymieniales?
                                  > Mi wystarczy to co zademonstrowales.
                                  >

                                  Przestraszylas sie mnie pewnie bardziej niz tych murzynow w Afryce :)
                                  Mam czasem oryginalne pomysly...ale to nie znaczy ze chce kogos zastraszyc czy
                                  cos w tym stylu...zyje i daje zyc innym :)
                                  • Gość: ANka To nie jest oryginalny pomysl a chamstwo IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 01:55
                                    Bo dzieki tym pomyslom kazdy madry Ukrainiec lub radosny
                                    oszolom moze sobie radosne lisciki wysylac. A w tej
                                    kwestii czuje sie z instytutem bardzo zwiazana. TAkze
                                    dzieki - wszyscy tu lubimy makulature...
                                    Pewnie nie byloby ci milo gdyby ktos tobie takie lisciki
                                    wysylal.. A tego nie lubie..
                                    Ale mam dosc - jak widzisz duzo zyskales... No tego
                                    wiecej nie widzisz ale na pewno dla wielu wiele udowodniles.


                                    • Gość: ficino Re: To nie jest oryginalny pomysl a chamstwo IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 04:25
                                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                                      > Bo dzieki tym pomyslom kazdy madry Ukrainiec lub radosny
                                      > oszolom moze sobie radosne lisciki wysylac. A w tej
                                      > kwestii czuje sie z instytutem bardzo zwiazana. TAkze
                                      > dzieki - wszyscy tu lubimy makulature...
                                      > Pewnie nie byloby ci milo gdyby ktos tobie takie lisciki
                                      > wysylal.. A tego nie lubie..
                                      > Ale mam dosc - jak widzisz duzo zyskales... No tego
                                      > wiecej nie widzisz ale na pewno dla wielu wiele udowodniles.

                                      Przepraszam za to co zrobilem i szczerze za to zaluje czy mi wybaczysz?
                                      Rozumiem ze bylo to naganne i glupie z mojej strony(to byl tylko
                                      eksperyment)...szczerze mowiac nie sadze aby ktokolwiek wysylal ci jakiekolwiek
                                      listy...jak bedziesz miala z tym problem...to chetnie naprawie wyrzadzone
                                      krzywdy :)
                                      twoj oddany ficino ;)
                                      • gabrielacasey Znow sie klocicie, paskudy? Pax vobiscum! 12.07.03, 18:35
                                        • Gość: ficino Re: Znow sie klocicie, paskudy? Pax vobiscum! IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 18:44
                                          czy ja sie kiedykolwiek klocilem? wyznaje zal za grzechy.
                      • Gość: ficino Re: Ja tez mam kontrakt na uczelni. Ale NIGDY nie IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:12
                        gabrielacasey napisała:

                        > uzywam uczelnianego sprzetu do prywatnej zabawy. Dlaczego? Wlasnie ze wzgledu
                        > na administratora: ma takie samo wejscie na historie mych polaczen na necie,
                        > jak ja na moim komputerze. Jasne, w UK nikt z tego afery nie zrobi, ale
                        jednak
                        > owa czynnosc nie jest spolecznie uznawana za wysoka moralnie. Nienormowany
                        czas
                        >
                        > pracy (u nas ciec wygania - trzeba zalatwiac nocne czuwanie specjalnie, bo to
                        > dodatkowy koszt ochroniarzy)nie oznacza, ze uczelnia to przechowalnia czy
                        azyl
                        > dla naukowca.

                        czlowiek uczy sie na swoich bledach cale zycie...mam racje?
                      • Gość: al Re: Ja tez mam kontrakt na uczelni. Ale NIGDY nie IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 02:10
                        gabrielacasey napisała:

                        > uzywam uczelnianego sprzetu do prywatnej zabawy. Dlaczego?
                        Wlasnie ze wzgledu
                        > na administratora: ma takie samo wejscie na historie mych
                        polaczen na necie,
                        > jak ja na moim komputerze. Jasne, w UK nikt z tego afery nie
                        zrobi, ale jednak
                        > owa czynnosc nie jest spolecznie uznawana za wysoka moralnie.
                        Nienormowany czas
                        >
                        > pracy (u nas ciec wygania - trzeba zalatwiac nocne czuwanie
                        specjalnie, bo to
                        > dodatkowy koszt ochroniarzy)nie oznacza, ze uczelnia to
                        przechowalnia czy azyl
                        > dla naukowca.
                        Jasne, slonko, kazdy szef moze sie przyp... do sprzataczki
                        uzywajacej jego pc.
                        • gabrielacasey Pieprzysz, misiu!!! Nie mierz innych wg. siebie... 12.07.03, 16:05
                      • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:55
                        gabrielacasey napisała:

                        > uzywam

                        Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
                        oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
                        Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
                        plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

                        Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
                        Ks. Józefa Kardynała Glempa
                        Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
                        Prymasa Polski w Warszawie
                        Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
                        Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
                        Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
                        Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
                        Lwowie

                        Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

                        1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
                        60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
                        jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
                        bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
                        ukraińsko-polskiego.

                        W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
                        potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
                        zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
                        Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
                        sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
                        bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
                        konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
                        teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
                        wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
                        modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

                        Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
                        Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
                        wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
                        perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
                        wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

                        Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
                        umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
                        przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
                        do budowania świata, w którym respektuje się życie,
                        sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
                        że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
                        (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
                        obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
                        serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

                        2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
                        uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
                        przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
                        synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
                        różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
                        wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
                        ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

                        Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
                        zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
                        nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
                        wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
                        rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
                        pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
                        nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

                        Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
                        ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
                        tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
                        tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
                        goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
                        blasku Chrystusowej miłości.

                        3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
                        podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
                        zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
                        Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
                        współpracy i pokoju.

                        Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
                        Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
                        szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
                        pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
                        obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
                        budowaniu zgody i pokoju.

                        Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
                        Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

                        Jan Paweł II

                        Watykan, 7 lipca 2003 r.

                    • Gość: ficino Re: Wyobraz sobie Gabrielo IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:11
                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                      > Ze naukowcy maja nienormowany czas pracy - czesto pracuja
                      > np przez cala dobe lub w weekendy..
                      > Czy tak cie moj tryb pracy interesuje?
                      > Naprawde ma to znaczenie w tej kwestii? Pytaj odpowiem-
                      > znizasz sie do tego samego poziomu co papierowy ´hrabia´

                      Przestan mnie przesladowac to dam ci spokoj...czy to tak ciezko zrozumiec. Ja
                      tez potrafie rabac drwa ze az wiory leca :)...nie daj Bog jak ktos mi zajdzie
                      za skore i ty wlasnie zmierzasz w tym nieporzadanym kierunku.
                  • Gość: fiino Re: Alez ANko, CO ty robisz w godzinach pracy?Te IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:08
                    gabrielacasey napisała:

                    > wschodnie ciagle jeszcze zyja etyka komunistyczna, jak widac. W Irlandii
                    > mialabys uzytkowanie kompureta w godzinach pracy monitorowane przez
                    > administratora. I rozmowe z bossem nt. efektywnego wykorzystywania czasu
                    pracy.
                    >
                    > I moze dlatego w dochodzie na glowe mieszkanca "biedna" Irlandia dawno
                    > przegonila "bogate" Niemcy.

                    Tak to jest jak sie korzysta z komputera na dziko :)...pozniej z pretensjami do
                    pana Boga.
                    • Gość: ANka Ficino sprawdz sobie pod Gabriela IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 01:10
                      Powtarzac sie nie bede. Dla ciebie szkoda slow.
                      • Gość: ficino Re: Ficino sprawdz sobie pod Gabriela IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:15
                        Gość portalu: ANka napisał(a):

                        > Powtarzac sie nie bede. Dla ciebie szkoda slow.
                        wiem dlatego ciagle odpisujesz na moje posty :)
                        • Gość: ANka to dobrze ze wiesz IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 01:20
                          I ja tez wiem. Ciekawe ze niektorym wolnosc slowa tak
                          bardzo przeszkadza...
                          • Gość: ficino Re: to dobrze ze wiesz IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:36
                            Gość portalu: ANka napisał(a):

                            > I ja tez wiem. Ciekawe ze niektorym wolnosc slowa tak
                            > bardzo przeszkadza...
                            mi wrecz przeciwnie :)
                            • Gość: ANka Tak dales tego dowody IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 01:49
                              Po prostu szkoda gadac - chcesz miec ostatnie slowo -
                              prosze. Ja juz tej przyjemnosci nie chce. MAM ABSOLUTNA
                              pewnosc ze taka postawa sie nic nie zalatwi. Ale tobie na
                              tym zalatwieniu nie zalezy.. To ty chcesz zemsty i stad
                              pudlujesz.. Glupio trafiasz bo rozbijasz prawice. A to mi
                              dalo do myslenia - oj dalo.. Ciekawe ilu jest takich jak ty.
                              Ach i cos jeszcze - nie wszyscy w tej prawicy maja
                              korzenie szlacheckie.. A i w tej szlachcie wystarczy
                              jeden nie pasujacy temacik i sprawa sie rypla..
                              Jasne jak sie siedzi daleko to sie chce odwetu na
                              odleglosc. A tak sie sklada ficino ze sa tacy co sa
                              zainteresowani przyszloscia Polski..
                              • Gość: ficino Re: Tak dales tego dowody IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 04:34
                                Gość portalu: ANka napisał(a):

                                > Po prostu szkoda gadac - chcesz miec ostatnie slowo -
                                > prosze. Ja juz tej przyjemnosci nie chce. MAM ABSOLUTNA
                                > pewnosc ze taka postawa sie nic nie zalatwi. Ale tobie na
                                > tym zalatwieniu nie zalezy.. To ty chcesz zemsty i stad
                                > pudlujesz.. Glupio trafiasz bo rozbijasz prawice. A to mi
                                > dalo do myslenia - oj dalo.. Ciekawe ilu jest takich jak ty.
                                > Ach i cos jeszcze - nie wszyscy w tej prawicy maja
                                > korzenie szlacheckie.. A i w tej szlachcie wystarczy
                                > jeden nie pasujacy temacik i sprawa sie rypla..
                                > Jasne jak sie siedzi daleko to sie chce odwetu na
                                > odleglosc. A tak sie sklada ficino ze sa tacy co sa
                                > zainteresowani przyszloscia Polski..

                                Ja tez planuje wrocic z cala moja rodzina do Polski i dlatego troska mnie
                                przyszlosc ojczyzny...nigdy nie nalezalem do zadnych struktur partyjnych i nie
                                bede...tak dla zasady...ja nie szukam zemsty tylko sprawiedliwosci...a to jest
                                roznica ogromna...pomordowanym nalezy sie katolicki a nie poganski pochowek i
                                tablice upamietniajace ich meczenska smierc...jezeli nie jestes w stanie tego
                                zrozumiec to jestes gorsza niz ci UPowcy...dlaczego...bo wybaczyc mozna
                                wszystko...oprocz glupoty...pojednanie musi sie dokonac na prawdzie
                                historycznej takiej ktora zaakceptuja wszyscy POlacy...wtedy bedzie
                                pojednanie...ty chcesz narzucic mi swoja wole i punkt widzenia...wtracajac cos
                                o jednosci prawicy...to nie ma nic do rzeczy o tym o czym mowilem...jezeli
                                mnie zrozumiales teraz to swietnie...jezeli nie to trudno.
                                Milej nocy zycze.
                                • Gość: ANka To zle mnie zrozumiales IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 17:36
                                  A ja ciebie ficino bardzo dobrze. Ponioslo Cie i
                                  prowokowales. A nie tedy droga - gdyby udalo ci sie
                                  podejsc syntetycznie a nie analitycznie do maili
                                  wiedzialbys ze pisalam - a tak- ja pierwsza o tym ze
                                  najlepiej jest sprawe zalatwic z zewnatrz. Zbierac
                                  dowody. Pisalam do zydka i do Markyego - czego nie
                                  zrozumiales.
                                  Przeprosiny przyjmuje choc to musztarda po obiedzie..
                                  A o prawicy mowie bo wyobraz sobie ze obserwowalam bardzo
                                  wiele z tej rodzacej sie prawicy i jej poczynan u nas w
                                  kraju. Swojego czasu kregi elitarne i profesorskie
                                  chcialy wlasnie tej ´silnej´ prawicy stad b.silnie
                                  poparly AWS. NIe bylo centrum. I pozniej moj przyjaciel a
                                  syn aktywnie dzialajacego w obecnej i starej prawicy
                                  profesora pierwszy nam mowil jak sprawa wyglada od
                                  srodka. Zanim jeszcze AWS doszlo do wladzy juz myslalo
                                  glownie o prywacie, stolkach i kasie.. W tym calym
                                  zamieszaniu swiatelkiem byl tylko Buzek i pare zwiazanych
                                  z nim osob.. Niestety WIEDZIELISMY od poczatku jakie beda
                                  losy tej prawicy..
                                  Dlatego jak patrze na takie nieprzemyslane prowokacje
                                  teraz i dzialania z wyskokami osobistymi to wybacz ale
                                  analogie sie same nasuwaja...
                                  • Gość: ficino Re: To zle mnie zrozumiales IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 18:18
                                    Gość portalu: ANka napisał(a):

                                    > A ja ciebie ficino bardzo dobrze. Ponioslo Cie i
                                    > prowokowales. A nie tedy droga - gdyby udalo ci sie
                                    > podejsc syntetycznie a nie analitycznie do maili
                                    > wiedzialbys ze pisalam - a tak- ja pierwsza o tym ze
                                    > najlepiej jest sprawe zalatwic z zewnatrz. Zbierac
                                    > dowody. Pisalam do zydka i do Markyego - czego nie
                                    > zrozumiales.
                                    > Przeprosiny przyjmuje choc to musztarda po obiedzie..
                                    > A o prawicy mowie bo wyobraz sobie ze obserwowalam bardzo
                                    > wiele z tej rodzacej sie prawicy i jej poczynan u nas w
                                    > kraju. Swojego czasu kregi elitarne i profesorskie
                                    > chcialy wlasnie tej ´silnej´ prawicy stad b.silnie
                                    > poparly AWS. NIe bylo centrum. I pozniej moj przyjaciel a
                                    > syn aktywnie dzialajacego w obecnej i starej prawicy
                                    > profesora pierwszy nam mowil jak sprawa wyglada od
                                    > srodka. Zanim jeszcze AWS doszlo do wladzy juz myslalo
                                    > glownie o prywacie, stolkach i kasie.. W tym calym
                                    > zamieszaniu swiatelkiem byl tylko Buzek i pare zwiazanych
                                    > z nim osob.. Niestety WIEDZIELISMY od poczatku jakie beda
                                    > losy tej prawicy..
                                    > Dlatego jak patrze na takie nieprzemyslane prowokacje
                                    > teraz i dzialania z wyskokami osobistymi to wybacz ale
                                    > analogie sie same nasuwaja...

                                    Przepraszam jeszcze raz ze umysl mam analityczny a nie syntetyczny...to samo
                                    moglbym powiedziec o twoich mailach ze celowo mnie prowokowalas dlatego w
                                    penwnym momencie znalazalas sie na czarnej liscie...i bah stalo sie...no ale
                                    zaraz stanelo paru obroncow co mnie chcialo pilami meczyc...2 bylo chyba z
                                    Kanady...mnie zastanawia tylko dlaczego uwzielas sie na mnie skoro np. taki
                                    Rezun wypisywal rzezczy znacznie gorsze od moich a jednak nie znalazlas chwili
                                    czasu zeby go potepic...ja od polityki i towarzystwa wzajemnej adoracji trzymam
                                    sie z daleka...nie wazne czy z lewa czy z prawa...
                                    • Gość: ANka Bo spodziewalam sie czegos innego IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 18:30
                                      Fakt ktos mi to mowil- najgorsze sa oczekiwania.. Jesli
                                      ktos zaczyna na jakims poziomie nie dyskutuje z nim
                                      wogole - bo po co?
                                      Niewiele widziales Ficino..
                                      A z obroncami nie insynuuj znow - czesc osob - np Bonobo
                                      czytal mnie wczesniej na innych watkach - trafil przez
                                      przypadek. Adoracja to jak sam wiesz ty i Gabriela- tez
                                      moge to powiedziec. Ja z sympatia do Gabrieli i
                                      wielokrotnie ja wspieralam wobec chamow. Niemniej nie we
                                      wszystkim sie zgadzam. Jak zauwazyles mamy tez troche
                                      inny styl pisania..
                                      A to co robiles i mowiles o ukrainkach - ktore akurat
                                      same nie mialy udzialu w mordach bylo ponizej pasa. To
                                      nie jest zadna corectness. Tak mnie wychowano i takie
                                      slowa i postawy mnie oburzaja. Wybacz nie musze sie z
                                      tego tlumaczyc.

                                      Polityka to tez nie moja dzialka choc w szkolach do
                                      ktorych uczeszczalam uczono mnie ze zainteresowanie
                                      polityka to obowiazek obywatelski.. Reszta to moi
                                      przyjaciele i najblizsze mi grono.. A wywodzi sie z
                                      roznych kregow.
                                      A teraz wiecej naprawde nie moge - i tak troche opoznilam
                                      kolejna probe..
                                      • Gość: ficino Re: Bo spodziewalam sie czegos innego IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 20:47
                                        Gość portalu: ANka napisał(a):

                                        > Fakt ktos mi to mowil- najgorsze sa oczekiwania.. Jesli
                                        > ktos zaczyna na jakims poziomie nie dyskutuje z nim
                                        > wogole - bo po co?
                                        > Niewiele widziales Ficino..

                                        to fakt widzialem niewiele ale wystarczajaco duzo zeby miec wlasna opinie...

                                        > A z obroncami nie insynuuj znow - czesc osob - np Bonobo
                                        > czytal mnie wczesniej na innych watkach - trafil przez
                                        > przypadek. Adoracja to jak sam wiesz ty i Gabriela- tez
                                        > moge to powiedziec.

                                        Pierwsze slysze zebym adorowal Gabriele...gryziemy sie jak wsciekle psy hahah...

                                        Ja z sympatia do Gabrieli i
                                        > wielokrotnie ja wspieralam wobec chamow. Niemniej nie we
                                        > wszystkim sie zgadzam. Jak zauwazyles mamy tez troche
                                        > inny styl pisania..
                                        > A to co robiles i mowiles o ukrainkach - ktore akurat
                                        > same nie mialy udzialu w mordach bylo ponizej pasa.

                                        o Ukrainkach pisalem z przewrotnosci aby podenerwowac troche chachlow...juz ci
                                        chyba wczesniej mowilem ze jakos dziwnie pietnujesz mnie a nie zauwazylem nawet
                                        jednego postu potepienia ukrainskich nacjonalistow na tym forum...z twojego
                                        toku rozumowania wynika ze zly jest ten kto chce sprawiedliwosci i prawdy a nie
                                        bandyta ktory mordowal...masz racje pewne wartosci trzeba wyniesc z domu zeby
                                        to zrozumiec.

                                        >to nie jest zadna corectness. Tak mnie wychowano i takie
                                        > slowa i postawy mnie oburzaja. Wybacz nie musze sie z
                                        > tego tlumaczyc.

                                        wlasnie to przed chwila zrobilas...

                                        >
                                        > Polityka to tez nie moja dzialka choc w szkolach do
                                        > ktorych uczeszczalam uczono mnie ze zainteresowanie
                                        > polityka to obowiazek obywatelski.. Reszta to moi
                                        > przyjaciele i najblizsze mi grono.. A wywodzi sie z
                                        > roznych kregow.
                                        > A teraz wiecej naprawde nie moge - i tak troche opoznilam
                                        > kolejna probe..


                                        rozumiem...
                                        • Gość: ANka Pan to ani podwiazki ani nawet rekawiczki IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 14:05
                                          NIe dostaniesz.
                                          Ja takich akcesoriow w bloto nie rzucam.
                                          A w USA sa na pewno rycerze, ktorzy i wieksze wplywy maja..
                                          TAcy, ktorzy sprawe po rycersku zalatwic moga i potrafia..
                                          Mam tez pewne podstawy by w to wierzyc..
                                          • Gość: ficino Re: Pan to ani podwiazki ani nawet rekawiczki IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.07.03, 18:25
                                            Gość portalu: ANka napisał(a):

                                            > NIe dostaniesz.
                                            > Ja takich akcesoriow w bloto nie rzucam.
                                            > A w USA sa na pewno rycerze, ktorzy i wieksze wplywy maja..
                                            > TAcy, ktorzy sprawe po rycersku zalatwic moga i potrafia..
                                            > Mam tez pewne podstawy by w to wierzyc..

                                            ok
                                          • Gość: ficino Re: Pan to ani podwiazki ani nawet rekawiczki IP: *.ny5030.east.verizon.net 14.07.03, 01:07
                                            Gość portalu: ANka napisał(a):

                                            > NIe dostaniesz.
                                            > Ja takich akcesoriow w bloto nie rzucam.
                                            > A w USA sa na pewno rycerze, ktorzy i wieksze wplywy maja..
                                            > TAcy, ktorzy sprawe po rycersku zalatwic moga i potrafia..
                                            > Mam tez pewne podstawy by w to wierzyc..

                                            dobrze miec zanjomych Wlochow co maja nocne kluby...niewiast u nich
                                            dostatek...i to takich co nie maja zadnych oporow ze zdejmowaniem rekawiczek i
                                            podwiazek...zyjemy chyba w dwoch roznych swiatach dlatego pewnie sie nie
                                            rozumiemy....mlody jeszcze jestem...jak szalec to szalec!
                              • gabrielacasey Poki co, to mowa o PRZESZLOSCI Polski. I jej 12.07.03, 18:40
                                ODKLAMANIU. Scislej: obrony tej historii przed kolejnym ZAKLAMANIEM. I o
                                koniecznosci rozliczenia wszelkich zbrodni wojennych: prawda musi byc znana,
                                bez wzgledu na to, czy sie wybaczy, czy tez nie. Bo wybaczanie NIEZNANEGO czy
                                zafalszowanego zadnym wybaczeniem nie jest. Po raz kolejny powtarzam: trzeba
                                jasno powiedziec CO i KOMU wybaczac.
                  • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:52
                    gabrielacasey napisała:

                    >
                    > I moze dlatego na glowe

                    Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
                    oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
                    Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
                    plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

                    Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
                    Ks. Józefa Kardynała Glempa
                    Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
                    Prymasa Polski w Warszawie
                    Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
                    Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
                    Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
                    Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
                    Lwowie

                    Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

                    1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
                    60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
                    jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
                    bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
                    ukraińsko-polskiego.

                    W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
                    potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
                    zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
                    Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
                    sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
                    bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
                    konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
                    teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
                    wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
                    modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

                    Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
                    Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
                    wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
                    perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
                    wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

                    Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
                    umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
                    przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
                    do budowania świata, w którym respektuje się życie,
                    sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
                    że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
                    (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
                    obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
                    serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

                    2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
                    uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
                    przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
                    synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
                    różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
                    wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
                    ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

                    Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
                    zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
                    nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
                    wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
                    rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
                    pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
                    nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

                    Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
                    ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
                    tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
                    tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
                    goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
                    blasku Chrystusowej miłości.

                    3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
                    podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
                    zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
                    Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
                    współpracy i pokoju.

                    Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
                    Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
                    szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
                    pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
                    obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
                    budowaniu zgody i pokoju.

                    Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
                    Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

                    Jan Paweł II

                    Watykan, 7 lipca 2003 r.

              • kiciolud Re: Ficino 12.07.03, 01:27
                Gość portalu: ficino napisał(a):

                > Gość portalu: ANka napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: ficino napisał(a):
                > >
                > > > Institut fuer Neurobiologie Magdeburg
                > > > Stiftung des oeffentl. Rechts
                > > > Postfach 1860; 39008 Magdeburg
                > > > Brenneckestr. 6
                > > > 39118 Magdeburg
                > > > : Germany
                > > To male. Nie ty jeden to zrobiles. Wiem ze mozna moj maz
                > > jest informatykiem. I co lyso Ci?
                > > Nie mam sie czego wstydzic a przynajmniej o mnie wiesz ze
                > > mowie prawde.. Za to sam sie zes przedstawil..
                > > A jak sie dobierzesz do moich danych to moze sie okazac
                > > ze zlamiesz prawo - a wtedy juz nie bedziesz taki niewinny..
                >
                > Ja niestety nie jestem informatykiem :(
                > A kto bedzie wiedzial ze dobralem sie do twoich danych?????...wszystkie
                > informacje trzymam dla siebie.
                > JAk chcesz to jutro moge napisac twoj zyciorys zeby bylo smieszniej :)
                > Milego weekendu zycze :)

                O rany, tez tak bym chcial umiec!! A tak na marginesie - to tak sie nie robi.
                Etyki nie znasz, wiec sie strzez - i pamietaj, ze twoj operator (verizon)
                posiada twoje dane (niestety adres prywatny tez). Tak sie sklada. Zatem .....
                czasem, jak juz cos robisz to wczesniej pomysl!
                • Gość: ficino Re: Ficino IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:38
                  >
                  > O rany, tez tak bym chcial umiec!! A tak na marginesie - to tak sie nie robi.
                  > Etyki nie znasz, wiec sie strzez - i pamietaj, ze twoj operator (verizon)
                  > posiada twoje dane (niestety adres prywatny tez). Tak sie sklada. Zatem .....
                  > czasem, jak juz cos robisz to wczesniej pomysl!

                  blablablaa...ty nie wygladasz na takiego co mysli :)
                  • gabrielacasey Re: Ficino 12.07.03, 16:11
                    Nie musisz szukac: nadaje z broadbandu zarejestrowanego na moja firme; wraz z
                    moimi danymi w rejestrze handlowym (Company House) jako jednego z jej
                    dyrektorow i udzialowcow. I dlatego etyki zawodowej nie gwalce: moja firma,
                    moje pieniadze, moja strata. Nb. ja moim panienkom nie pozwalam wysylac listow
                    do narzeczonych ani zwiedzac witryn nt. powiekszania piersi ze sluzbowego
                    sprzetu. Moze dlatego tak nie lubie, gdy ktos inny to wlasnie robi. Ale ANka
                    mowi, ze tak sie z szefem umowila. Co kraj to obyczaj. I nie mam podstaw jej
                    nie wierzyc.
                    • Gość: ANka To jest czesc mojego ´pakietu´ IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 17:21
                      Gabrysiu i nie tylko nie masz podstaw ale jak czesto Ci
                      sie zdarza szukasz dziury w calym. TAk sie sklada ze siec
                      w instytucie ´chodzi´ naokraglo. Naokraglo - zatrudnieni
                      sa ciecie.. Jesli tego nie rozumiesz - nie musisz ale nie
                      warto sie mieszac w czyjes sprawy bo nie akceptujesz
                      mojego przekonania ze prowokacja sie nic nie zalatwi.. O
                      dziwo wczesniej sie zgadzalas z tym co mowie..
                      Ja NIGDZIE nie mowilam ze zbrodnie maja zostac
                      zapomniane. Jezeli chcesz sobie kims pomanipulowac znajdz
                      kogos innego. Ja mam jednak dobra pamiec.. A jak wiesz
                      lub nie emocje pamieci pomagaja...Ja mowilam ze nic sie
                      nie da zalatwic prowokacja na tym poziomie i sadze ze
                      dobrze to zrozumialas.. Nie mam co do tego watpliwosci.
                      Bo w innych sprawach nader szybko rozumiesz. Jezeli nie
                      bedziemy ze soba w stanie uczciwie rozmawiac a nie
                      uprawiac ´wlasna polityczke´ to co w takim razie bedzie w
                      Panstwie?
                      • Gość: ANka I cos jeszcze - T.Y.E.O IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 17:42
                        Skoro sie tak chetnie wmieszalas w moje sprawy prywatne i
                        tak ciebie to interesuje to spiesze poinformowac ze
                        instytut naukowy diala na troche innej zasadzie niz
                        humanistyczna uczelnia.. Ja tu odkad jestem w pracy
                        spedzam wiekszosc swojego zycia. Wiekszosc pracy to sa
                        eksperymenty po ktorych czlowiek pada na dziub z
                        wycienczenia. W przerwach piszemy abstrakty.. Jak nie
                        masz pojecia to b. Cie ladnie prosze pilnuj swoich
                        pracownikow.. Pracownik naukowy to troche co innego niz
                        Ci ktorych ty zatrudniasz Gabrielo - jak o tym piszesz.
                        Ja i tak przepracowuje faktycznie znacznie wiecej niz bym
                        musiala. Stad i z pracy pisze.. Ta umowa jest norma dla
                        wszystkich. Wywalczyc trzeba sobie lepsze stanowisko jak
                        sie chce..
                        Mam nadzieje ze to koniec tych wynurzen bo szkoda mi na
                        nie czasu
                      • Gość: ficino Re: To jest czesc mojego ´pakietu´ IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 18:25
                        Gość portalu: ANka napisał(a):

                        > Gabrysiu i nie tylko nie masz podstaw ale jak czesto Ci
                        > sie zdarza szukasz dziury w calym. TAk sie sklada ze siec
                        > w instytucie ´chodzi´ naokraglo. Naokraglo - zatrudnieni
                        > sa ciecie.. Jesli tego nie rozumiesz - nie musisz ale nie
                        > warto sie mieszac w czyjes sprawy bo nie akceptujesz
                        > mojego przekonania ze prowokacja sie nic nie zalatwi.. O
                        > dziwo wczesniej sie zgadzalas z tym co mowie..
                        > Ja NIGDZIE nie mowilam ze zbrodnie maja zostac
                        > zapomniane. Jezeli chcesz sobie kims pomanipulowac znajdz
                        > kogos innego. Ja mam jednak dobra pamiec.. A jak wiesz
                        > lub nie emocje pamieci pomagaja...Ja mowilam ze nic sie
                        > nie da zalatwic prowokacja na tym poziomie i sadze ze
                        > dobrze to zrozumialas.. Nie mam co do tego watpliwosci.
                        > Bo w innych sprawach nader szybko rozumiesz. Jezeli nie
                        > bedziemy ze soba w stanie uczciwie rozmawiac a nie
                        > uprawiac ´wlasna polityczke´ to co w takim razie bedzie w
                        > Panstwie?

                        To juz nie moja broszka...niech sie Gabriela tlumaczy...mnie brak slow.
                        • gabrielacasey To ty jestes tym prowokatorem, ja tylko szukam 12.07.03, 18:34
                          dziury w calym.
                          • Gość: ficino Re: To ty jestes tym prowokatorem, ja tylko szuka IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 18:40
                            gabrielacasey napisała:

                            > dziury w calym.

                            Wiem ze czasem prowokuje...pozniej to jest jak ogien...nie do opanowania...za
                            to lubie rozmawiac z toba...bo nigdy sie nie obrazasz :)
                            • gabrielacasey Ale sie odcinam.Nie nalezy mylic swiata realnego 12.07.03, 19:33
                              z rzeczywistoscia wirtualna chatow.
                              • Gość: ficino Re: Ale sie odcinam.Nie nalezy mylic swiata realn IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 20:50
                                gabrielacasey napisała:

                                > z rzeczywistoscia wirtualna chatow.

                                moze masz i racje :)
                    • Gość: ANka Gabrielo mowisz bzdury. IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 17:25
                      Mysle ze ten kicius mial na mysli etyke internetowa.
                      Takie cos jako forma niepisana istnieje.. Nie nie jest to
                      jakas tam kolejna corectness tylko zasady ktore ludziom
                      pozwalaja zyc i rozmawiac.. Jezeli jestes wlascicielka
                      firmy dzialajacej w internecie to powinnas wiedziec ze
                      ficino te etyke pogwalcil podajac publicznie dane
                      instytutu w zwiazku z moja osoba i zastraszajac mnie..
                      MOglam sobie tego nie zyczyc i nie zyczylam skoro nie
                      podawalam adresow strony instytutu. Z jakich powodow to
                      moja sprawa ale to jest wlasnie prawo i etyka..
                      Jesli sama takich dzialan nie lubisz gdy ktos ciebie
                      napada - nie popieraj napadow na innych. To taka uwaga..

                      • Gość: ficino Re: Gabrielo mowisz bzdury. IP: *.ny5030.east.verizon.net 14.07.03, 04:51
                        Gość portalu: ANka napisał(a):

                        > Mysle ze ten kicius mial na mysli etyke internetowa.
                        > Takie cos jako forma niepisana istnieje.. Nie nie jest to
                        > jakas tam kolejna corectness tylko zasady ktore ludziom
                        > pozwalaja zyc i rozmawiac.. Jezeli jestes wlascicielka
                        > firmy dzialajacej w internecie to powinnas wiedziec ze
                        > ficino te etyke pogwalcil podajac publicznie dane
                        > instytutu w zwiazku z moja osoba i zastraszajac mnie..
                        > MOglam sobie tego nie zyczyc i nie zyczylam skoro nie
                        > podawalam adresow strony instytutu. Z jakich powodow to
                        > moja sprawa ale to jest wlasnie prawo i etyka..
                        > Jesli sama takich dzialan nie lubisz gdy ktos ciebie
                        > napada - nie popieraj napadow na innych. To taka uwaga..
                        >

                        Sama podalas te dane a pozniej masz pretensje ze cie zastarszam...etyka
                        internetowa??? Niepisana etyka jest tez ze sie nie klamie...a ty caly czas
                        starasz sie mnie i innych przekonac ze dla dobra nas trzeba ta prawde
                        historyczna zatrzec, rozmydlic, zapomniec, zaklamac. Nie interesuje mnie co
                        mysla o tym Ukraincy maja uznac prawde o tym co sie wydarzylo i tyle. Jezeli
                        mordowali Polacy potepic i skazac jezeli jeszcze zyje.
                        Przede wszystkim sprawiedliwosc...jezeli Polacy i Ukraincy nie moga sie
                        pogodzic to pogodzi wszystkich amerykanski sad. To bedzie
                        najsprawiedliwsze...jeszcze zabuzanie dostana od Ukrainy nie male
                        odszkodowanie. Dziekuje za uwage.
                        Strasznie ci zalezyc aby dla dobra sprawy Polacy powiedzieli ze to oni
                        mordowali a Ukraincy tylko sie bronili przed tymi ciemiezycielami PANAMI.
                        • Gość: ANka Alez ficino- co za fatalna pomylka IP: *.ifn-magdeburg.de 14.07.03, 10:21
                          Kompletne nieporozumienie..
                          NIGDY nie chcialam zadnych faktow zacierac..
                          Probowalam sie zastanowic jak dojsc do ukarania
                          zbrodniarzy a z racji na swoje doswiadczenia wiedzialam
                          ze ze strony ukrainskiej nie ma czego oczekiwac..
                          Po prostu wiem ze takimi metodami prowokacji i
                          podjudzania dojdzie sie w dodatku do podjudzenia ich
                          przekonan ze to oni sa w porzadku i maja racje..
                          Ja nigdy nie bronie zacierania zadnych faktow..
                          Adresu sama nie podalam - jest koncowka nie kazdy musial
                          tam dotrzec. To wszystko.. Mogl i mogl zachowac to dla
                          siebie..
                          Nie chce wiecej tego dyskutowac- poprosze..
                          • Gość: ficino Re: Alez ficino- co za fatalna pomylka IP: *.ny5030.east.verizon.net 14.07.03, 18:10
                            Gość portalu: ANka napisał(a):

                            > Kompletne nieporozumienie..
                            > NIGDY nie chcialam zadnych faktow zacierac..
                            > Probowalam sie zastanowic jak dojsc do ukarania
                            > zbrodniarzy a z racji na swoje doswiadczenia wiedzialam
                            > ze ze strony ukrainskiej nie ma czego oczekiwac..
                            > Po prostu wiem ze takimi metodami prowokacji i
                            > podjudzania dojdzie sie w dodatku do podjudzenia ich
                            > przekonan ze to oni sa w porzadku i maja racje..
                            > Ja nigdy nie bronie zacierania zadnych faktow..
                            > Adresu sama nie podalam - jest koncowka nie kazdy musial
                            > tam dotrzec. To wszystko.. Mogl i mogl zachowac to dla
                            > siebie..
                            > Nie chce wiecej tego dyskutowac- poprosze..

                            dziesiatki twoich postow przeczy temu co powiedzialas...czyli twoim zdaniem
                            kazda metoda ktora zmusilaby Ukraincow do uznania prawdy bylaby
                            prowokacja..nieprawdaz?...oni musza odpowiedziec za swoje czyny i zweryfikowac
                            swoja historie...dalsze gloryfikowanie oprawcow z UPA pogorszy i tak marne
                            stosunki Polska-Ukraina. Nie chca uznac prawdy to mozna ich zmusic a to na
                            pewno nie bedzie dobra rozwiazanie dla nich.
                    • Gość: ficino Re: Ficino IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 18:20
                      gabrielacasey napisała:

                      > Nie musisz szukac: nadaje z broadbandu zarejestrowanego na moja firme; wraz z
                      > moimi danymi w rejestrze handlowym (Company House) jako jednego z jej
                      > dyrektorow i udzialowcow. I dlatego etyki zawodowej nie gwalce: moja firma,
                      > moje pieniadze, moja strata. Nb. ja moim panienkom nie pozwalam wysylac
                      listow
                      > do narzeczonych ani zwiedzac witryn nt. powiekszania piersi ze sluzbowego
                      > sprzetu. Moze dlatego tak nie lubie, gdy ktos inny to wlasnie robi. Ale ANka
                      > mowi, ze tak sie z szefem umowila. Co kraj to obyczaj. I nie mam podstaw jej
                      > nie wierzyc.

                      co kraj to obyczaj...
          • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:51
            Gość portalu: ficino napisał(a):

            > Institut Germany

            Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
            oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
            Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
            plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

            Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
            Ks. Józefa Kardynała Glempa
            Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
            Prymasa Polski w Warszawie
            Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
            Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
            Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
            Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
            Lwowie

            Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

            1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
            60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
            jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
            bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
            ukraińsko-polskiego.

            W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
            potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
            zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
            Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
            sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
            bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
            konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
            teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
            wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
            modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

            Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
            Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
            wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
            perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
            wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

            Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
            umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
            przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
            do budowania świata, w którym respektuje się życie,
            sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
            że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
            (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
            obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
            serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

            2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
            uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
            przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
            synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
            różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
            wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
            ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

            Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
            zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
            nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
            wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
            rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
            pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
            nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

            Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
            ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
            tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
            tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
            goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
            blasku Chrystusowej miłości.

            3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
            podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
            zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
            Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
            współpracy i pokoju.

            Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
            Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
            szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
            pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
            obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
            budowaniu zgody i pokoju.

            Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
            Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

            Jan Paweł II

            Watykan, 7 lipca 2003 r.


        • gabrielacasey A ja wlasnie chcialam cos zaproponowac. W UK z tym 12.07.03, 00:08
          lepiej - Angole sami paru ukrainskich zbrodniarzy (choc wspolpracujacych z
          hitlerowcami itp.) zatrzymali, wydali i im ukrainskie festiwale taneczne
          bielmem oczu nie przyslonia. Niemniej w Kanadzie ta emigracja ukrainska na
          odleglosc bandera pachnie. I mysle, ze wlasnie polonia kanadyjska, wsparta
          przez amerykanska ( a tak, ficino) powinna najpierw zarejestrowac
          stowarzyszenie d.s.holocaustu na Ukrainie, poprosic zydowskie komitety o pomoc
          i zaczac gromadzic materialy do przyszlego procesu w Hadze.
          • Gość: ficino Re: A ja wlasnie chcialam cos zaproponowac. W UK IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:22
            gabrielacasey napisała:

            > lepiej - Angole sami paru ukrainskich zbrodniarzy (choc wspolpracujacych z
            > hitlerowcami itp.) zatrzymali, wydali i im ukrainskie festiwale taneczne
            > bielmem oczu nie przyslonia. Niemniej w Kanadzie ta emigracja ukrainska na
            > odleglosc bandera pachnie. I mysle, ze wlasnie polonia kanadyjska, wsparta
            > przez amerykanska ( a tak, ficino) powinna najpierw zarejestrowac
            > stowarzyszenie d.s.holocaustu na Ukrainie, poprosic zydowskie komitety o
            pomoc
            > i zaczac gromadzic materialy do przyszlego procesu w Hadze.

            Chyba masz racje z tym stowarzyszeniem...znam troche ludzi ktorzy zajmuja sie
            tego typu dzialalnoscia i na pewno beda wiedzialy jak to zorganizowac lub pomoc.
    • Gość: Olek Ani wybaczenia ani zadnego pojednania, to byl mord. IP: *.qc.sympatico.ca 11.07.03, 23:02
    • Gość: Ukrainiec Tylko wojna i krew! IP: 194.44.207.* 11.07.03, 23:55
      To jakas bzdura - przez stulecia tak ladnie napierdalalismy sie,
      tak ladnie nienawidzilismy sie. I za to kochalem Polske! a teraz
      wymyslili jakies pojednanie.
      • Gość: ficino Re: Tylko wojna i krew! IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:03
        Gość portalu: Ukrainiec napisał(a):

        > To jakas bzdura - przez stulecia tak ladnie napierdalalismy sie,
        > tak ladnie nienawidzilismy sie. I za to kochalem Polske! a teraz
        > wymyslili jakies pojednanie.

        masz racje...malo co kija nie polamalem ze zlosci :)
      • Gość: Janek Re: Tylko wojna i krew! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 00:18
        Ukraina - to Polska nazwa. Chmielnicki - to Polski szlachcic. Pod berłem
        Polski mieliście daleko więcej swobód niż pod opieką carskiej Rosji.
        Przykładowo - szlachecka Polska ceniła waszych atamanów a carska Rosja ten
        urząd zlikwidowała. Rosja zafundowała Wam rewolucję, głód i komunizm. A wyście
        swoją agresję przenieśli na Polskę. Ej! Ty ojcze atamanie! Przed Rosją Twoje
        rezuny wiecznie chylą swój pokorny kark.
        • Gość: Kuk Re: Tylko wojna i krew! IP: 194.44.207.* 12.07.03, 00:20
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > Ukraina - to Polska nazwa. Chmielnicki - to Polski szlachcic.
          Pod berłem
          > Polski mieliście daleko więcej swobód niż pod opieką carskiej
          Rosji.
          > Przykładowo - szlachecka Polska ceniła waszych atamanów a
          carska Rosja ten
          > urząd zlikwidowała. Rosja zafundowała Wam rewolucję, głód i
          komunizm. A wyście
          > swoją agresję przenieśli na Polskę. Ej! Ty ojcze atamanie!
          Przed Rosją Twoje
          > rezuny wiecznie chylą swój pokorny kark.

          UPA walczyla z NKWD w Galicji do 1952 r. czy ktos potrafil tak
          dlugo przeciwstawiac sie Sowietom w Polsce?
          • Gość: ficino Re: Tylko wojna i krew! IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:24
            Gość portalu: Kuk napisał(a):

            > Gość portalu: Janek napisał(a):
            >
            > > Ukraina - to Polska nazwa. Chmielnicki - to Polski szlachcic.
            > Pod berłem
            > > Polski mieliście daleko więcej swobód niż pod opieką carskiej
            > Rosji.
            > > Przykładowo - szlachecka Polska ceniła waszych atamanów a
            > carska Rosja ten
            > > urząd zlikwidowała. Rosja zafundowała Wam rewolucję, głód i
            > komunizm. A wyście
            > > swoją agresję przenieśli na Polskę. Ej! Ty ojcze atamanie!
            > Przed Rosją Twoje
            > > rezuny wiecznie chylą swój pokorny kark.
            >
            > UPA walczyla z NKWD w Galicji do 1952 r. czy ktos potrafil tak
            > dlugo przeciwstawiac sie Sowietom w Polsce?

            z tego co widze to walcza po dzien dzisiejszy :)
          • gabrielacasey Bo UPA zadna amnestia nie grozila. Tylko pod mur.. 12.07.03, 00:48
            Dociera?
            • Gość: Kuk Re: Bo UPA zadna amnestia nie grozila. Tylko pod IP: 194.44.207.* 12.07.03, 09:36
              gabrielacasey napisała:

              > Dociera?

              I także pragnę powiedzieć, że my, Polacy, coraz lepiej
              rozumiemy, w jak istotny sposób zapisała się UPA w historycznej
              świadomości Ukraińców - jako siła walcząca wytrwale, aż po rok
              1950, a nawet później, o niepodległe państwo ukraińskie.

              Zgadzacie sie Panowie z tymi slowami Waszego Prezydenta?
              • gabrielacasey Re: Bo UPA zadna amnestia nie grozila. Tylko pod 12.07.03, 16:21
                Gość portalu: Kuk napisał(a):

                > gabrielacasey napisała:
                >
                > > Dociera?
                >
                > I także pragnę powiedzieć, że my, Polacy, coraz lepiej
                > rozumiemy, w jak istotny sposób zapisała się UPA w historycznej
                > świadomości Ukraińców - jako siła walcząca wytrwale, aż po rok
                > 1950, a nawet później, o niepodległe państwo ukraińskie.
                >
                > Zgadzacie sie Panowie z tymi slowami Waszego Prezydenta?

                NIE ZGADZAM sie, by polski prezydent BARDZIEJ interesowal sie swiadomoscia
                historyczna Ukraincow, nizli Polakow. A - sadzac ppo tym forum (poza paroma
                zakneblowanymi przez political correctness) - to w polskiej pamieci UPA
                zapisala sie WYLACZNIE jako ZBRODNIARZ WOJENNI i LUDOBOJCY. O wyjatkowym
                okrucienstwie, bestialstwie, zezwierzeceniu...
                Moze powiesz, ze nie wszyscy - gen.Wlasow to tez nie caly Zwiazek Sowiecki.
                Niemniej Ukraina i Ukraincy SAMI powinni oczyscic sie z tych zbrodni, wyprac
                swe brudy, zweryfikowac swa wlasna historie... Cos mi sie zdaje, ze was Sowieci
                zbyt dobrze nauczyli KLAMAC. Mozesz sie skontaktowac prywatnie to cos ci
                powiem: w pierwszych latach Gorbaczowa robilam badania od Stanislawowa, poprzez
                Truskawiec, Kosow po Zabie, az po granice Rumunska. Jako ktos pierwszy z Polski
                od ponad 40 lat. Ja pamietam ten lek...wszystkich tamtejszych nacji, ciagle
                trwajaca zgroze na mysl o tychze latach. Jest o czym pogadac...
                • Gość: ANka W tej kwestii masz moje calkowite poparcie Gabi! IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 15:23
                  I prosze bez tego manieryzmu z corectness. Ja nie lubie
                  gdy sie daje dowody swojej malosci na forum. Np poprzez
                  tzw prowokacje nie w tym kierunku co trzeba.. Nie
                  szufladkuj prosze.....
                  UPA zawsze bylo zbrodnicze i tu nawet komuna nie miala
                  watpliwosci wiec sie dziwie ze ktos wogole moze tak te
                  kwestie stawiac....
            • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:55
              gabrielacasey napisała:

              > Dociera?

              Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
              oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
              Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
              plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

              Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
              Ks. Józefa Kardynała Glempa
              Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
              Prymasa Polski w Warszawie
              Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
              Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
              Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
              Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
              Lwowie

              Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

              1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
              60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
              jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
              bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
              ukraińsko-polskiego.

              W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
              potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
              zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
              Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
              sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
              bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
              konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
              teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
              wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
              modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

              Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
              Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
              wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
              perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
              wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

              Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
              umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
              przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
              do budowania świata, w którym respektuje się życie,
              sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
              że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
              (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
              obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
              serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

              2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
              uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
              przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
              synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
              różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
              wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
              ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

              Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
              zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
              nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
              wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
              rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
              pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
              nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

              Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
              ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
              tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
              tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
              goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
              blasku Chrystusowej miłości.

              3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
              podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
              zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
              Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
              współpracy i pokoju.

              Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
              Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
              szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
              pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
              obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
              budowaniu zgody i pokoju.

              Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
              Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

              Jan Paweł II

              Watykan, 7 lipca 2003 r.


      • kiciolud Re: Tylko wojna i krew! 12.07.03, 01:09
        sie dziwie. Student a taki dziki??? Co to komu da? do czego to jest potrzebne?
        Czy to pozwoli cos zbudowac?? Nie!
        • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:57
          kiciolud napisał:

          > sie dziwie.

          Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
          oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
          Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
          plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

          Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
          Ks. Józefa Kardynała Glempa
          Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
          Prymasa Polski w Warszawie
          Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
          Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
          Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
          Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
          Lwowie

          Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

          1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
          60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
          jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
          bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
          ukraińsko-polskiego.

          W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
          potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
          zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
          Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
          sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
          bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
          konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
          teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
          wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
          modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

          Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
          Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
          wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
          perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
          wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

          Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
          umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
          przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
          do budowania świata, w którym respektuje się życie,
          sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
          że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
          (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
          obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
          serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

          2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
          uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
          przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
          synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
          różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
          wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
          ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

          Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
          zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
          nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
          wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
          rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
          pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
          nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

          Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
          ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
          tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
          tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
          goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
          blasku Chrystusowej miłości.

          3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
          podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
          zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
          Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
          współpracy i pokoju.

          Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
          Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
          szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
          pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
          obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
          budowaniu zgody i pokoju.

          Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
          Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

          Jan Paweł II

          Watykan, 7 lipca 2003 r.

    • Gość: mee Re:POLSKA CIAGLE PLACI...CIAGLE WINNA... IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 00:08
      ...kwach jednal w jedwabnem ,kwach jedna w wolyniu...czujecie
      blusa...jak nie czujecie juz wyjasniam...tak czy siak kwach w
      imieniu POLSKI przebacza i placi...z kieszeni polskiego
      podatnika...tu nikt(przynajmniej ja) nie nawidzi ukraincow...
      ale zbirow ukrainskich z upa nalezy osadzic za zbrodnie na
      cywilach polskich ,ktorych to zginelo 60 tys...tak jak to
      zrobiono z polakami z jedwabna..gdy zginelo zydow ze stu podobno
      z rak polskich w stodole...przy akompaniamencie niemiekich ckm-
      ow...
      • Gość: Janek Re:POLSKA CIAGLE PLACI...CIAGLE WINNA... IP: 212.244.68.* 12.07.03, 00:15
        Bo kiedy ten durny naród wreszcie wybierze uczciwych Polakow
        a rzad bedzie reprezentował wreszcie nasze interesy?
        • Gość: Kuk Re:POLSKA CIAGLE PLACI...CIAGLE WINNA... IP: 194.44.207.* 12.07.03, 00:18
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          A kto to ma byc dokladnie?? Sa tacy? Jestem po prostu ciekawy
          jako obcokrajowiec

          > Bo kiedy ten durny naród wreszcie wybierze uczciwych Polakow
          > a rzad bedzie reprezentował wreszcie nasze interesy?
          • Gość: ficino Re:POLSKA CIAGLE PLACI...CIAGLE WINNA... IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:25
            Gość portalu: Kuk napisał(a):

            > Gość portalu: Janek napisał(a):
            >
            > A kto to ma byc dokladnie?? Sa tacy? Jestem po prostu ciekawy
            > jako obcokrajowiec

            naostrzyles juz swoja pilke...strasznie tu zawodzisz...
            • kiciolud Re:POLSKA CIAGLE PLACI...CIAGLE WINNA... 12.07.03, 01:05
              hi hi hi
              ale temat ciekawy sie trafil.
              Tylko dlaczego glos zabieraja Ci, co ich w kraju nie ma??
              Tacy powiedzmy obywatele ze wschodniego wybrzeza stanow, i to jeszcze tacy
              mlodzi
              to wiedze chyba maja o zyciu raczej marna - tak mi sie wydaje......
              • Gość: mee Re:POLSKA CIAGLE PLACI...CIAGLE WINNA... IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 01:09
                kiciolud napisał:

                > hi hi hi
                > ale temat ciekawy sie trafil.
                > Tylko dlaczego glos zabieraja Ci, co ich w kraju nie ma??
                > Tacy powiedzmy obywatele ze wschodniego wybrzeza stanow, i to jeszcze tacy
                > mlodzi
                > to wiedze chyba maja o zyciu raczej marna - tak mi sie wydaje......

                - masz racje...tak CI sie tylko wydaje...
              • Gość: ficino Re:POLSKA CIAGLE PLACI...CIAGLE WINNA... IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:18
                kiciolud napisał:

                > hi hi hi
                > ale temat ciekawy sie trafil.
                > Tylko dlaczego glos zabieraja Ci, co ich w kraju nie ma??
                > Tacy powiedzmy obywatele ze wschodniego wybrzeza stanow, i to jeszcze tacy
                > mlodzi
                > to wiedze chyba maja o zyciu raczej marna - tak mi sie wydaje......
                nic ci do tego !
                • kiciolud Re:POLSKA CIAGLE PLACI...CIAGLE WINNA... 12.07.03, 01:22
                  Gość portalu: ficino napisał(a):

                  > kiciolud napisał:
                  >
                  > > hi hi hi
                  > > ale temat ciekawy sie trafil.
                  > > Tylko dlaczego glos zabieraja Ci, co ich w kraju nie ma??
                  > > Tacy powiedzmy obywatele ze wschodniego wybrzeza stanow, i to jeszcze tacy
                  >
                  > > mlodzi
                  > > to wiedze chyba maja o zyciu raczej marna - tak mi sie wydaje......
                  > nic ci do tego !

                  coz, moze jednak cos??? Wiem ze myslenie boli, ale czasem trzeba uplastycznic
                  ten nieczesto uzywany miesien - nie tylko rece i nogi!
          • Gość: mee Re:POLSKA CIAGLE PLACI...CIAGLE WINNA... IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 00:31
            Gość portalu: Kuk napisał(a):

            > Gość portalu: Janek napisał(a):
            >
            > A kto to ma byc dokladnie?? Sa tacy? Jestem po prostu ciekawy
            > jako obcokrajowiec
            >
            > jako obco- krajowiec ...dobra rade daj nam...
            • Gość: Kuk Re:POLSKA CIAGLE PLACI...CIAGLE WINNA... IP: 194.44.207.* 12.07.03, 00:34
              Gość portalu: mee napisał(a):

              > Gość portalu: Kuk napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Janek napisał(a):
              > >
              > > A kto to ma byc dokladnie?? Sa tacy? Jestem po prostu
              ciekawy
              > > jako obcokrajowiec
              > >
              > > jako obco- krajowiec ...dobra rade daj nam...

              Z tego co czytam na tym Forum to nikt na przyszlych wyborach
              oprocz LPR niema wogole szansy. nie?
              • Gość: mee Re:POLSKA CIAGLE PLACI...CIAGLE WINNA... IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 00:37
                Gość portalu: Kuk napisał(a):

                > Gość portalu: mee napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Kuk napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Janek napisał(a):
                > > >
                > > > A kto to ma byc dokladnie?? Sa tacy? Jestem po prostu
                > ciekawy
                > > > jako obcokrajowiec
                > > >
                > > > jako obco- krajowiec ...dobra rade daj nam...
                >
                > Z tego co czytam na tym Forum to nikt na przyszlych wyborach
                > oprocz LPR niema wogole szansy. nie?


                -nie...
                • Gość: Kuk Re:POLSKA CIAGLE PLACI...CIAGLE WINNA... IP: 194.44.207.* 12.07.03, 00:55
                  Gość portalu: mee napisał(a):

                  > Gość portalu: Kuk napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: mee napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: Kuk napisał(a):
                  > > >
                  > > > > Gość portalu: Janek napisał(a):
                  > > > >
                  > > > > A kto to ma byc dokladnie?? Sa tacy? Jestem po prostu
                  > > ciekawy
                  > > > > jako obcokrajowiec
                  > > > >
                  > > > > jako obco- krajowiec ...dobra rade daj nam...
                  > >
                  > > Z tego co czytam na tym Forum to nikt na przyszlych wyborach
                  > > oprocz LPR niema wogole szansy. nie?
                  >
                  >
                  > -nie...

                  a szkoda ...
                  • Gość: mee Re:POLSKA CIAGLE PLACI...CIAGLE WINNA... IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 01:00
                    Gość portalu: Kuk napisał(a):

                    > Gość portalu: mee napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Kuk napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: mee napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Gość portalu: Kuk napisał(a):
                    > > > >
                    > > > > > Gość portalu: Janek napisał(a):
                    > > > > >
                    > > > > > A kto to ma byc dokladnie?? Sa tacy? Jestem po prostu
                    > > > ciekawy
                    > > > > > jako obcokrajowiec
                    > > > > >
                    > > > > > jako obco- krajowiec ...dobra rade daj nam...
                    > > >
                    > > > Z tego co czytam na tym Forum to nikt na przyszlych wyborach
                    > > > oprocz LPR niema wogole szansy. nie?
                    > >
                    > >
                    > > -nie...
                    >
                    > a szkoda ...


                    - oj...
                  • Gość: al Re:POLSKA CIAGLE PLACI...CIAGLE WINNA... IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:47
                    Gość portalu: Kuk napisał(a):

                    > Gość portalu: mee napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Kuk napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: mee napisał(a):
                    > > > A jamam nadzieje, ze nie.
                    > > > > Gość portalu: Kuk napisał(a):
                    > > > >
                    > > > > > Gość portalu: Janek napisał(a):
                    > > > > >
                    > > > > > A kto to ma byc dokladnie?? Sa tacy? Jestem po prostu
                    > > > ciekawy
                    > > > > > jako obcokrajowiec
                    > > > > >
                    > > > > > jako obco- krajowiec ...dobra rade daj nam...
                    > > >
                    > > > Z tego co czytam na tym Forum to nikt na przyszlych
                    wyborach
                    > > > oprocz LPR niema wogole szansy. nie?
                    > >
                    > >
                    > > -nie...
                    >
                    > a szkoda ...
    • adam.xx Ukraina chce do Unii i to tylko dlatego ..... 12.07.03, 00:55
      ... laskawie uznaja ze mordowali Polakow. Nie wiem tylko za co Kwasniewski ich
      przeprasza.
      • Gość: Kuk Re: Ukraina chce do Unii i to tylko dlatego ..... IP: 194.44.207.* 12.07.03, 00:57
        adam.xx napisał:

        > ... laskawie uznaja ze mordowali Polakow. Nie wiem tylko za co
        Kwasniewski ich
        > przeprasza.

        bo chce ukrainskiego rynku i dlatego ze go Kuczma poprosil... i
        tyle
        • gabrielacasey Ukrainski rynek? Moze wtedy, gdy zamienicie te 12.07.03, 01:04
          wasze papierki na euro. Albo do konca przejdziecie do gospodarki pierwotnej i
          handlu wymiennego.
          • Gość: mee Re: Ukrainski rynek? po prostu... IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 01:19
            gabrielacasey napisała:

            > wasze papierki na euro. Albo do konca przejdziecie do gospodarki pierwotnej i
            > handlu wymiennego.

            - mala ...stawanie na glowie...i co jeszcze...spotkajmy sie...
          • Gość: ficino Re: Ukrainski rynek? Moze wtedy, gdy zamienicie t IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:22
            gabrielacasey napisała:

            > wasze papierki na euro. Albo do konca przejdziecie do gospodarki pierwotnej i
            > handlu wymiennego.
            kumpel z Ukrainy opowiadal mi ze jak pracujesz w kolchozie to dostajesz na
            miesiac iles tam litrow mleka masla itp...gorzej jak pracujesz w fabryce srubek
            i na wyplate zaladuja ci ciezarowke albo furmanke srubami...starwne to to na
            pewno nie jest.
            • adam.xx A czym placa chirurgom? 12.07.03, 01:36
              • Gość: ficino Re: A czym placa chirurgom? IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:39
                pewnie szprycuja ich morfina :)
                • Gość: ficino Re: A czym placa chirurgom? IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 04:36
                  Gość portalu: ficino napisał(a):

                  > pewnie szprycuja ich morfina :)
                  zeby nie czuli glodu :)
          • Gość: al Re: Ukrainski rynek? Moze wtedy, gdy zamienicie t IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 02:06
            gabrielacasey napisała:

            > wasze papierki na euro. Albo do konca przejdziecie do
            gospodarki pierwotnej i
            > handlu wymiennego.
            Slonko, daruj sobie te wypociny, ty masz naprawde nierowno po
            sufitem.
            • gabrielacasey Jak powrocisz z Ukrainy, nieuswiadomiony, to sobie 12.07.03, 16:27
              pogadamy: ci ludzie maja tam NEDZE (poza paroma chlopakami z mafii)!!!
        • Gość: mee Re: Ukraina chce do Unii i to tylko ...je. je... IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 01:06
          Gość portalu: Kuk napisał(a):

          > adam.xx napisał:
          >

          >
          > bo chce ukrainskiego rynku i dlatego ze go Kuczma poprosil... i
          > tyle

          - czy TY ..tu robisz za sneaka...
        • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 18:51
          Gość portalu: Kuk napisał(a):

          > adam.xx napisał:
          >
          > > ... laskawie uznaja

          Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
          oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
          Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
          plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

          Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
          Ks. Józefa Kardynała Glempa
          Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
          Prymasa Polski w Warszawie
          Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
          Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
          Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
          Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
          Lwowie

          Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

          1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
          60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
          jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
          bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
          ukraińsko-polskiego.

          W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
          potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
          zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
          Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
          sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
          bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
          konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
          teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
          wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
          modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

          Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
          Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
          wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
          perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
          wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

          Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
          umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
          przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
          do budowania świata, w którym respektuje się życie,
          sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
          że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
          (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
          obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
          serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

          2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
          uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
          przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
          synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
          różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
          wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
          ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

          Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
          zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
          nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
          wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
          rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
          pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
          nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

          Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
          ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
          tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
          tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
          goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
          blasku Chrystusowej miłości.

          3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
          podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
          zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
          Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
          współpracy i pokoju.

          Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
          Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
          szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
          pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
          obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
          budowaniu zgody i pokoju.

          Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
          Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

          Jan Paweł II

          Watykan, 7 lipca 2003 r.
      • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:57
        adam.xx napisał:

        > ... laskawie uznaja

        Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
        oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
        Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
        plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

        Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
        Ks. Józefa Kardynała Glempa
        Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
        Prymasa Polski w Warszawie
        Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
        Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
        Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
        Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
        Lwowie

        Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

        1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
        60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
        jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
        bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
        ukraińsko-polskiego.

        W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
        potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
        zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
        Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
        sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
        bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
        konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
        teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
        wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
        modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

        Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
        Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
        wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
        perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
        wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

        Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
        umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
        przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
        do budowania świata, w którym respektuje się życie,
        sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
        że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
        (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
        obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
        serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

        2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
        uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
        przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
        synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
        różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
        wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
        ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

        Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
        zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
        nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
        wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
        rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
        pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
        nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

        Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
        ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
        tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
        tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
        goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
        blasku Chrystusowej miłości.

        3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
        podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
        zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
        Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
        współpracy i pokoju.

        Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
        Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
        szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
        pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
        obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
        budowaniu zgody i pokoju.

        Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
        Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

        Jan Paweł II

        Watykan, 7 lipca 2003 r.

    • Gość: mee Re: TO TAK JAK NA DYSKOTECE...W BERLINIE... IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 01:29
      ...badzmy soba..walczmy o nas samych...a zyskamy respekt..
      • Gość: ANka Re: TO TAK JAK NA DYSKOTECE...W BERLINIE... IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 01:36
        Gość portalu: mee napisał(a):

        > ...badzmy soba..walczmy o nas samych...a zyskamy respekt..
        Ja chyba to samo mowilam choc inaczej szkoda ze na ciebie
        nie trafilam mee..
        Najwyrazniej jednak wlasna glupota prowadzi do rozlamu w
        prawicy a to tkwi gdzies gleboko.. Szkoda gadac..
        • Gość: mee Re: TO TAK JAK NA DYSKOTECE...W BERLINIE... IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 01:41
          Gość portalu: ANka napisał(a):

          > Gość portalu: mee napisał(a):
          >
          > > ...badzmy soba..walczmy o nas samych...a zyskamy respekt..
          > Ja chyba to samo mowilam choc inaczej szkoda ze na ciebie
          > nie trafilam mee..
          > Najwyrazniej jednak wlasna glupota prowadzi do rozlamu w
          > prawicy a to tkwi gdzies gleboko.. Szkoda gadac..

          - szkoda...to jak wata robi sie czerwona...i trzeba ja zmienic...
          • Gość: hahak Re: TO TAK JAK NA DYSKOTECE...W BERLINIE... IP: *.dialsprint.net 12.07.03, 01:57
            ..szkoda.. to jak krowa narobi do studni.Bo ani wody,ani nawozu... :-)
          • Gość: ANka Re: TO TAK JAK NA DYSKOTECE...W BERLINIE... IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 02:00
            Mee nie masz pojecia o czerwonym widac.. ciekawe jak
            latwo cie przekonac. Do diabla z wami - mam prawa
            wyborcze ale mam je w nosie jak tylko na to was
            wszystkich stac..
            Gadac sie z wami nie da. Chyba faktycznie niewiele tu sie
            dowiem mozna tylko posluchac o ´laskach´ - a jak ty taki
            twardy mee to dolacz do dobijania sierotek..Najlatwiej
            belkotem udawac poezje.. Wszyscy jestescie siebie warci.
            No moze jest pare wyjatkow. Ale co tam
            • Gość: ficino Re: TO TAK JAK NA DYSKOTECE...W BERLINIE... IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 04:38
              Gość portalu: ANka napisał(a):

              > Mee nie masz pojecia o czerwonym widac.. ciekawe jak
              > latwo cie przekonac. Do diabla z wami - mam prawa
              > wyborcze ale mam je w nosie jak tylko na to was
              > wszystkich stac..
              > Gadac sie z wami nie da. Chyba faktycznie niewiele tu sie
              > dowiem mozna tylko posluchac o ´laskach´ - a jak ty taki
              > twardy mee to dolacz do dobijania sierotek..Najlatwiej
              > belkotem udawac poezje.. Wszyscy jestescie siebie warci.
              > No moze jest pare wyjatkow. Ale co tam

              widac ze chlop daleko bo ciagle wracasz do tematu laski...milych i mokrycgh
              snow dzisiaj zycze...moze jutro poprawi ci sie humor.
        • Gość: hahak No,no ANka.... IP: *.dialsprint.net 12.07.03, 01:59
          ..ty to jak moje dzieci,jak siada do compa to na 24 godziny.Nie myslisz,ze
          nalezy ci sie przerwa?
          • Gość: ANka Mialam dzis wochen ende IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 02:02
            Gość portalu: hahak napisał(a):

            > ..ty to jak moje dzieci,jak siada do compa to na 24
            godziny.Nie myslisz,ze
            > nalezy ci sie przerwa?
            Ale wlasnie sie konczy..
            Faktycznie dostane padaczki od ogladania tej naszej
            slicznej prawicy..
            • Gość: hahak Re: Mialam dzis wochen ende IP: *.dialsprint.net 12.07.03, 02:11
              ..zacietrzewilas sie jakby od tych glupich opinii cokolwiek zalezalo i
              jakby one cokolwiek mialy zmienic.Ja tu lubie wpadac,aby uslyszec np.
              kogos z Niemiec i jego zdanie..ale zeby tak bardzo brac sie za czuby...
              po co??? Zlosc pieknosci szkodzi i robia sie zmarszczki nad oczami..
              • Gość: ANka Czasem tak wychodzi IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 02:23
                Gość portalu: hahak napisał(a):

                > ..zacietrzewilas sie jakby od tych glupich opinii
                cokolwiek zalezalo i
                > jakby one cokolwiek mialy zmienic.Ja tu lubie
                wpadac,aby uslyszec np.
                > kogos z Niemiec i jego zdanie..ale zeby tak bardzo brac
                sie za czuby...
                > po co??? Zlosc pieknosci szkodzi i robia sie zmarszczki
                nad oczami..
                Choc nie bralabym za czub gdyby nie glupie gadanie- nie
                na poziomie. A tego nie znosze. Coz czasem czlowiek
                odreagowuje a czasem tez za bardzo angazuje w sprawy -
                czy beznadziejne? Coz dzis mam wiecej watpliwosci niz
                kiedykolwiek..
                Ale zmykam - dzieki...
          • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 18:03
            Gość portalu: hahak napisał(a):

            > ..Nie myslisz

            Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
            oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
            Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
            plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

            Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
            Ks. Józefa Kardynała Glempa
            Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
            Prymasa Polski w Warszawie
            Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
            Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
            Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
            Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
            Lwowie

            Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

            1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
            60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
            jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
            bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
            ukraińsko-polskiego.

            W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
            potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
            zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
            Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
            sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
            bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
            konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
            teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
            wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
            modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

            Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
            Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
            wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
            perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
            wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

            Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
            umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
            przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
            do budowania świata, w którym respektuje się życie,
            sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
            że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
            (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
            obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
            serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

            2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
            uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
            przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
            synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
            różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
            wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
            ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

            Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
            zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
            nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
            wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
            rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
            pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
            nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

            Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
            ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
            tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
            tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
            goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
            blasku Chrystusowej miłości.

            3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
            podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
            zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
            Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
            współpracy i pokoju.

            Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
            Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
            szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
            pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
            obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
            budowaniu zgody i pokoju.

            Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
            Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

            Jan Paweł II

            Watykan, 7 lipca 2003 r.


    • Gość: mee Re: PO FLORYDZIE ...WAKACJE... IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 02:09
      ...pozdrawiam...oprocz glupoty... wszystko co sie rusza i
      mysli...jutro rano..wsiadam w moja nowke..nissana xterra...i
      cale dziesiec dni w pennsylvania...co zlego to nie ja...
      • Gość: hahak Uwazaj na Amiszow... IP: *.dialsprint.net 12.07.03, 02:14
        ..ponoc ostatni zamieniaja swoje bryczki na Nissany :-)
        • Gość: mee Re: Uwazaj na Amiszow... IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 02:20
          Gość portalu: hahak napisał(a):

          > ..ponoc ostatni zamieniaja swoje bryczki na Nissany :-)

          - ...ale ciagle jeszcze na dyrzuze ( wlasnie mam wypad)...do rana..pzdr...
          • Gość: rysiek PODOBNO TO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 18:13
            Gość portalu: mee napisał(a):

            > Gość portalu: hahak napisał(a):


            Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
            oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
            Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
            plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

            Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
            Ks. Józefa Kardynała Glempa
            Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
            Prymasa Polski w Warszawie
            Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
            Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
            Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
            Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
            Lwowie

            Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

            1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
            60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
            jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
            bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
            ukraińsko-polskiego.

            W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
            potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
            zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
            Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
            sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
            bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
            konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
            teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
            wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
            modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

            Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
            Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
            wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
            perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
            wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

            Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
            umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
            przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
            do budowania świata, w którym respektuje się życie,
            sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
            że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
            (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
            obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
            serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

            2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
            uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
            przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
            synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
            różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
            wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
            ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

            Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
            zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
            nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
            wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
            rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
            pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
            nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

            Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
            ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
            tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
            tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
            goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
            blasku Chrystusowej miłości.

            3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
            podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
            zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
            Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
            współpracy i pokoju.

            Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
            Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
            szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
            pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
            obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
            budowaniu zgody i pokoju.

            Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
            Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

            Jan Paweł II

            Watykan, 7 lipca 2003 r.

      • Gość: ficino Re: PO FLORYDZIE ...WAKACJE... IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 04:40
        Gość portalu: mee napisał(a):

        > ...pozdrawiam...oprocz glupoty... wszystko co sie rusza i
        > mysli...jutro rano..wsiadam w moja nowke..nissana xterra...i
        > cale dziesiec dni w pennsylvania...co zlego to nie ja...
        gdzie walicie do Pennsylvanii..nad delaware??
        • Gość: mee Re: PO FLORYDZIE ...WAKACJE... IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 05:26
          Gość portalu: ficino napisał(a):

          > Gość portalu: mee napisał(a):
          >
          > > ...pozdrawiam...oprocz glupoty... wszystko co sie rusza i
          > > mysli...jutro rano..wsiadam w moja nowke..nissana xterra...i
          > > cale dziesiec dni w pennsylvania...co zlego to nie ja...
          > gdzie walicie do Pennsylvanii..nad delaware??

          ..jezioro wallenpaupack w pokonos...nie wspomne o lesie ,knajpach i
          nadspotykanie normalnych ludziach...
          • Gość: ficino Re: PO FLORYDZIE ...WAKACJE... IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 18:33
            >
            > ..jezioro wallenpaupack w pokonos...nie wspomne o lesie ,knajpach i
            > nadspotykanie normalnych ludziach...

            to blisko mount pocono...jezdzilismy czasem na camelback na narty...moja ciotka
            wynajmuje tam domki...calkiem mila okolica.
    • Gość: SPRAWIEDLIWY Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: proxy:* / 172.18.39.* 12.07.03, 02:19
      PRZEPROSINY PRZYJETE BURAKI W NIEDZIELE WYPOCZAC CI CO PRACUJA
      W PONIDZIALEK ZAPIERDALAC DO ROBOTY CI CO NIE PRACUJA DALEJ
      SWIETKOWAC.
    • Gość: zaden gosc Oho, wyborcza juz multyplikuje IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 02:43
      liczbe ofiar polskich nacjonalistow, juz mamy kilkanascie
      tysiecy ukraincow zaszlachtowanych niewinnnie przez gojow,
      typowa wybiorcza rzetelnosc. do cho..ry z wami!
      • Gość: tomcat To więcej niż w ukraińskiej prasie IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 12.07.03, 14:08
    • Gość: piszedalej Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.07.03, 03:30
      Pokoj wszystkim na wieki, Amen.
    • Gość: mee Re: TRAGEDIA I LUDOBOJSTWO... IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 03:54
      ...tragedia jest jak ci ukradna portfel z dokumentami i
      kartami...
    • Gość: Rex ************Ja juz wiecej nie moge!!! IP: *.31.45.101.Dial1.NewYork1.Level3.net 12.07.03, 04:50
      ****A Polakow kto przeprosi? My Polacy przeprosilismy Niemcow za
      to ze nas najechali, Zydow za Jedwabne i za wszystko co tylko
      mozna.
      Ukraincow za ludobojstwo na naszych wspolbraciach. Moze wreszcie
      pora huknac niektorych w kpiarski leb i zaczoc wymagac aby
      rozpoczeli rachunek sumienia.
      • Gość: Kuk Re: ************Ja juz wiecej nie moge!!! IP: 194.44.207.* 12.07.03, 09:49
        Gość portalu: Rex napisał(a):

        > ****A Polakow kto przeprosi? My Polacy przeprosilismy Niemcow
        za
        > to ze nas najechali, Zydow za Jedwabne i za wszystko co tylko
        > mozna.
        > Ukraincow za ludobojstwo na naszych wspolbraciach. Moze
        wreszcie
        > pora huknac niektorych w kpiarski leb i zaczoc wymagac aby
        > rozpoczeli rachunek sumienia.

        I oto wlasnie chodzi. wszystkich przepraszacie (Niemcow za
        co???!!!) a Was nikt. tak rodza sie glebokie kompleksy narodowe.

    • Gość: mee Re: GRATULACJE OSZOLOMY Z SLD ... IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 06:36
      ...czy ten jelob z kc..., ktory udawal magistra...nie chorowal
      przypatkiem na lekcji historii... majac usprawiedliwienie... z
      kc ...wyslania zomo .....rozpedzajaca manifestacje 3-cio
      majowa...to zrozumiale...jelob z kc walczyl o demokracje...
    • Gość: Fakir Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.03, 07:28
      Hej, cholernie lubie czytac Wasz belkot. To naprawde niezla rozrywka, ktora
      umacnia mnie w mniemaniu, ze Azja lezy na zachod od Odry. Coz za malownicze
      postacie, jakie klimaty, ilez tresci. Piekne pola przeciete przecudna siecia
      okopow, w ktorych wciaz siedza sobie stworki z nozami w zebach palajace (do
      wyboru) nienawiscia lub/i zadza zemsty. A wszastko to, gdyz troche ponad 1000
      lat temu ktos powiedzial, ze to jednak Europa i na sile dal wiare w Narod
      Wybrany, w Chrystusa Europy, w tradycyjna Polska Tolerancje, w tradycyjna
      Polska Goscinnosc itp bzdury. Patrzac na tutejsze teksty mozna to wszystko
      wziac za mit, bajki niekoniecznie dla dzieci. Ludzie, chcecie by to jednak nie
      byly puste slowa, obudzcie sie, wyjdzcie wreszcie z tych okopow i popatrzcie na
      swiat. A co do tej elity herbowej, marzacej o powrocie do czasow ognia i
      miecza, to przypominam, ze troszke ponad 60 lat temu niejaki pan Adolf H. takze
      za swoja wschodnia granica widzial tylko chamow, do ktorych bez kija nie
      podejdziesz. Jak nie chcemy uczyc sie na wlasnych bledach uczmy sie moze z
      bledow obcych (Dolchstosslegende, Drang nach Osten, itp.itd.)i moze z nich
      wyciagniemy jakies wnioski. Juz czekam na Warze odpowiedzi. Aha, pisze z
      Niemiec :-)
      • Gość: Polak Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 08:19
        W kościele w Porycku 11.07.1943r. o godz.11 znajdowało się 300
        osób,wśród nich wiele małych dzieci.W czasie mszy wszedł ok. 20
        osobowy oddział "rezunów" i w pół godz. wystrzelał wszystkich
        obecnych z księdzem i ministrantami przy ołtarzu. Następnie
        rezyny spalili kaściól.
        • Gość: Fakir Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.03, 09:35
          Gość portalu: Polak napisał(a):

          > W kościele w Porycku 11.07.1943r. o godz.11 znajdowało się 300
          > osób,wśród nich wiele małych dzieci.W czasie mszy wszedł ok. 20
          > osobowy oddział "rezunów" i w pół godz. wystrzelał wszystkich
          > obecnych z księdzem i ministrantami przy ołtarzu. Następnie
          > rezyny spalili kaściól.
          Nie wiem czy powyzszy teks byl odpowiedzia na moj, lecz jesli tak, to rozumiem
          go jako probe wyjasnienia mi powodu niecheci do pojednania z Ukraina/Ukraincami.
          Ja te powody rozumiem, takze moja rodzina pochodzi czesciowo z Kresow i takze
          nie wszystkim udalo sie przezyc wojne. Jednak od wojny minelo juz sporo czasu i
          moim zdaniem nie mozna dalej juz patrzec tylko przez jej pryzmat. Nas, Polakow,
          boli gdy Niemcy mowia o nas (jako calosci), jako o zlodziejach samochodow, lub
          gdy jako przyklad polskiego rolnictwa zamieszczaja zdjecie furmanki, gdy z
          pogarda wyrazaja sie na temat polskiej gospodarki (XIX.-wieczny
          termin "polnische Wirtschaft"). Wtedy oburzamy sie, staramy sie udowodnic, ze
          nie wszyscy jestesmy zlodziejami samochodow, a jedynie pewna, przez nas
          potepiana grupa osob, pokazujemy, jaki postep nastapil w gospodarce,
          usprawiedliwiamy bledy i niedociagniecia dziesiecioleciami panowania komuny,
          stratami wojennymi, moralnoscia wyniesiona z socjalizmu i wladza Panstwa w
          rekach obcych (niemiecka Dolchstosslegende sie przypomina).
          A jednoczesnie, czytam tu uogolnienia Ukrainiec= cham=morderca, gdzie indziej
          pogardliwe wyrazenia o Cyganach, Rumunach i innych grupach narodowosciowych.
          Nie chce mi sie wierzyc, ze w mniemaniu Polaka postep cywilizacyjny i
          przynaleznosc do Europy oznacza jedynie pogarde i nienawisc do innych. Chyba
          juz czas z tym skonczyc i otworzyc sie na innych, dac mozliwosc zagojenia sie
          ranom i choc blizny pozostana, starac sie by nam nie przeszkadzaly w codziennym
          zyciu. Czytalem tu, ze Ukraincy jeszcze nie dorosli, by nas przeprosic za mordy
          na Wolyniu, ale czy my doroslismy do tego, by inne narody postrzegac jako
          ludzi, bez tego prusackiego zadzierania nosa???
          • Gość: Artur Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: 194.44.207.* 12.07.03, 09:55
            Gość portalu: Fakir napisał(a):

            > Gość portalu: Polak napisał(a):
            >
            > > W kościele w Porycku 11.07.1943r. o godz.11 znajdowało się
            300
            > > osób,wśród nich wiele małych dzieci.W czasie mszy wszedł ok.
            20
            > > osobowy oddział "rezunów" i w pół godz. wystrzelał wszystkich
            > > obecnych z księdzem i ministrantami przy ołtarzu. Następnie
            > > rezyny spalili kaściól.
            > Nie wiem czy powyzszy teks byl odpowiedzia na moj, lecz jesli
            tak, to rozumiem
            > go jako probe wyjasnienia mi powodu niecheci do pojednania z
            Ukraina/Ukraincami
            > .
            > Ja te powody rozumiem, takze moja rodzina pochodzi czesciowo z
            Kresow i takze
            > nie wszystkim udalo sie przezyc wojne. Jednak od wojny minelo
            juz sporo czasu i
            >
            > moim zdaniem nie mozna dalej juz patrzec tylko przez jej
            pryzmat. Nas, Polakow,
            >
            > boli gdy Niemcy mowia o nas (jako calosci), jako o zlodziejach
            samochodow, lub
            > gdy jako przyklad polskiego rolnictwa zamieszczaja zdjecie
            furmanki, gdy z
            > pogarda wyrazaja sie na temat polskiej gospodarki (XIX.-
            wieczny
            > termin "polnische Wirtschaft"). Wtedy oburzamy sie, staramy
            sie udowodnic, ze
            > nie wszyscy jestesmy zlodziejami samochodow, a jedynie pewna,
            przez nas
            > potepiana grupa osob, pokazujemy, jaki postep nastapil w
            gospodarce,
            > usprawiedliwiamy bledy i niedociagniecia dziesiecioleciami
            panowania komuny,
            > stratami wojennymi, moralnoscia wyniesiona z socjalizmu i
            wladza Panstwa w
            > rekach obcych (niemiecka Dolchstosslegende sie przypomina).
            > A jednoczesnie, czytam tu uogolnienia Ukrainiec=
            cham=morderca, gdzie indziej
            > pogardliwe wyrazenia o Cyganach, Rumunach i innych grupach
            narodowosciowych.
            > Nie chce mi sie wierzyc, ze w mniemaniu Polaka postep
            cywilizacyjny i
            > przynaleznosc do Europy oznacza jedynie pogarde i nienawisc do
            innych. Chyba
            > juz czas z tym skonczyc i otworzyc sie na innych, dac
            mozliwosc zagojenia sie
            > ranom i choc blizny pozostana, starac sie by nam nie
            przeszkadzaly w codziennym
            >
            > zyciu. Czytalem tu, ze Ukraincy jeszcze nie dorosli, by nas
            przeprosic za mordy
            >
            > na Wolyniu, ale czy my doroslismy do tego, by inne narody
            postrzegac jako
            > ludzi, bez tego prusackiego zadzierania nosa???


            co sie dzieje z Polska?
          • gabrielacasey Fakirze, nie rosmieszaj mnie. Lub zmien nicka na 12.07.03, 19:24
            blazen!

            KTO tu mowi o nienawisci do Ukraincow jako nacji? Nikt lub prawie nikt. Mowa
            jednak o koniecznosci zbadania zbrodni i ukarania zbrodniarzy (lub ich
            osadzenia, potepienia - wiekszosc zapewne nie zyje, inni stoja nad grobem,
            mozna odstapic od wymiaru kary ze wzgledow humanitarnych). A takze o historii
            swiezo tworzonej w nowym panstwie ukrainskim (bzdura z ta ich panstwowoscia;
            przy b. silnym poczuciu odrebnosci narodowej tendencje panstwotworcze byly
            zadne), ktora kreuje zbrodniarzy na bohaterow. Po co? By za pare lat - gdy
            sprawa stanie przed sadem - te historie zmieniac? W literaturze pieknej ku
            pokrzepieniu ukrainskich serc niech sobie pieja peany na czesc Stepana i
            jego "chlapciw", ale historia nie powinna ulegac przemilczeniom i
            zafalszowaniom. I przepraszaniem sie w ciemno, nie wiadomo za co.
        • Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 18:48
          Gość portalu: Polak napisał(a):

          > W kościele spalili kaściól.

          Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go
          oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na
          Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na
          plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym????

          Do Czcigodnych Księży Kardynałów:
          Ks. Józefa Kardynała Glempa
          Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego
          Prymasa Polski w Warszawie
          Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego
          Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie
          Ks. Lubomyra Kardynała Huzara
          Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we
          Lwowie

          Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski!

          1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w
          60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć
          jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak
          bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania
          ukraińsko-polskiego.

          W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być
          potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła
          zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi.
          Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w
          sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz
          bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się
          konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na
          teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do
          wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w
          modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

          Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby
          Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi
          wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej
          perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla
          wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania.

          Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący
          umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o
          przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się
          do budowania świata, w którym respektuje się życie,
          sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc,
          że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu"
          (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby
          obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć
          serca na autentyczne, trwałe nawrócenie.

          2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób
          uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w
          przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich
          synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu
          różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych
          wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i
          ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości.

          Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej,
          zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że
          nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez
          wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy
          rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu
          pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii,
          nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy.

          Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają
          ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości
          tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego
          tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od
          goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w
          blasku Chrystusowej miłości.

          3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski
          podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do
          zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie
          Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania
          współpracy i pokoju.

          Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu,
          Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy
          szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich
          pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze
          obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w
          budowaniu zgody i pokoju.

          Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo
          Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości.

          Jan Paweł II

          Watykan, 7 lipca 2003 r.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja