arkadiusz.knapik
30.10.07, 20:31
Powiedzcie mi dobrzy ludzie dla czego Polska nie perswaduje wszystkimi kanałami dyplomatycznymi by rura mająca iść pod dnem Bałtyku nie szła przez polskie terytorium? Czy wynika to z braku konstruktywnego myślenia Polaków czy z braku dobrej woli Niemców i Rosjan? Przecież na dobrą sprawę argument finansowy jest potężny. Koszt budowy rury pod dnem morza jest astronomiczny a koszt położenia rury poprzez terytorium Litwy, Kalingradu i pomorzem byłby lepszy dla każdego tak naprawdę. Myśle że Litwa zgodziła by się na takie rozwiązanie z uśmiechem. Jak Niemcy chcą wykazać dobrą wolę w sprawie tego rurociągu to Polacy powinni właśnie tak przedstawiać sprawę i grzecznie perswadować, że owszem z chęcią sie zgodzimy na rurę, ale niech idzie lądem po naszym terytorium. W ten sposób wszystcy mogą na tym tylko skorzystać. Mam racje czy się mylę?