stranger.pl 01.11.07, 19:12 Niejaki Paul Tibbets, dowódca samolotu B-29, który zrzucił bombę atomową na Hiroszimę 6 sierpnia 1945 roku mordując dziesiątki tysięcy japońskich cywili (dzieci, kobiet, starców, mężczyzn), zmarł w wieku lat 92. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aramba Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 19:26 Wszystko bardzo fajnie, ale... mam pytanko: dlaczego akurat dzieci, kobiety, starców i mężczyzn mordowal ten caly Tibbet? Chodzi mi o kolejnosc. Tylko mi nie mów, ze tak Ci przypadkowo wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 19:55 Nie masz ochoty zapytać się również dlaczego woda jest wilgotna a w nocy jest ciemno? Ale zaspokoję twoją ciekawość. Kolejność wymieniania ofiar jest "sztambuchowa" - zawsze jeśli wśród ofiar są m.in. dzieci, kobiety, starcy i mężczyźni to wymienia się (jako niepisany wzorzec) to w takiej kolejności czyli od najmłodszych, przez kobiety, starców po mężczyzn (obojętne czy mówi się o Auschwitz czy o Hiroszimie). PS Ten morderca nazywał sie Tibbets a nie jak piszesz Tibbet - tam na końcu jest "s". Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 20:00 Och, uprzejmie dziekuje za wyjasnienia. To jeszcze moze ustosunkuj sie do do tego co napisal ten gosc "pode mna". A moze i przy okazji do tego co dzialo sie w Nankinie i na Iwo Jimie (w obydwu przypadkach chodzi mi o ludnosc cywilna). Przepraszam za blad w nazwisku. Po prostu blad. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 20:10 A co ma łączyć Nankin z Iwo Jimą? Generalnie wojna w Chinach była okrutna po obu stronach. Japończycy stworzyli m.in. rzeż w Nankinie a Chińczycy - m.in. w 1945 r. wymordowali prawie 1 (jeden!) milion japońskich osadników w Mandżurii przy użyciu klasycznych środków mordowania - tam nie było podziału na „Złych” (Japończyków) i „Dobrych” (Chińczyków). A o co ci chodzi z tą Iwo Jimą? Chcesz porozmawiać o tym jak Amerykanie na Iwo Jimie zbierali czaszki po Japończykach i wysyłali je do swoich domów jako trofea? Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 20:12 Nie, chce porozmawiac o skutkach propagandy japonskiej wsrod ludnosci cywilnej. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 20:21 Propaganda (japońska) jak każda inna - choćby wśród Polaków karząca 9-letnim dzieciom rzucać butelki z materiałami palnymi na niemieckie czołgi podczas powstania warszawskiego! W Azji (a zwłaszcza w Japonii z jej bushidą) przeżycie jako jeniec było hańbą - tak uważała szlachta Japonii przez dziesiątki wieków i tego nauczono XIX/XX w. mieszczańsko-chłopską armię nowożytnej Japonii. Potępiasz to? A potępiasz pułk. Dąbka z Oksywia w 1939 r. Czy tez nie znasz historii Polski? Nigdy nie czytałeś sienkiewiczowskiej Trylogii? Czego uczono młode pokolenia Polaków w tych książkach w czasach zaboru? Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 21:14 Kolego, ale o czym Ty w ogóle mówisz? Jakim cudem porownujesz plk. Dąbka do Japończyków mordujących ludność cywilną z czystej żądzy mordu. O ile Ci wiadomo Daąbek zastrzelił siebie, a nie np. niemieckich jeńców. Że niby co? Że takie były uwarunkowania kulturowe? Nie rozśmieszaj mnie. Równie dobrze mógłbyś w ten sposób usprawiedliwiać w ten sposób Amerykanów - wierzyli w postęp, naukę, nowoczesne wynalazki i dlatego, dążąc do skrócenia wojny zrzucili dwa takie wynalazki na japońskie miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 21:44 Skaczesz z tematu na temat - a jak już zdemaskuje się że coś kręcicie Kolego (lub natrafilisćie „na opór materii/wiedzy”) to szybciutko zmiana tematu! Podałeś przykład Nankinu i Iwo Jimy - Nankin (Chiny) to oddzielny temat - ale gdzie według ciebie na Jwo Jimie Japończycy mordowali cywili? I ile wymordowali Japończycy cywili w l. 20, 30 i 40-tych XX w.? Nie jest to przypadkiem ca. 1/20 tego co wówczas wymordował Stalin i jedna 1/5 tego co wówczas wymordował Hitler? A tylko o Japonii – co sumienie gryzie i chcesz usprawiedliwiać Hiroszimę? A jak to się ma do współczesności i np. śmierci blisko 600 tysięcy Irakijczyków od początku okupacji Iraku przez USA (czytałeś może o tym jak fosforem palili cywili irackich w Faludży Amerykanie?). Odpowiedz Link Zgłoś
splitme Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 23:07 Skaczesz z tematu na temat ??? ,... Pomine fakt ze zydo-komuna wymordowala w Sojuzie i osciennych krajach 5 x tyle co Hitler ,... =================================================================== Skaczesz z tematu na temat ,... "Nie jest to przypadkiem ca. 1/20 tego co wówczas wymordował Stalin i jedna 1/5 tego co wówczas wymordował Hitler?" ,... =================================================================== Ile wymordowali Japończycy cywili w l. 20, 30 i 40-tych XX w.? A jak to się ma do współczesności i np. śmierci blisko 600 tysięcy Irakijczyków od początku okupacji Iraku przez USA (czytałeś może o tym jak fosforem palili cywili irackich w Faludży Amerykanie?). Strangie , mialem okazje poznac ludzi na paru kontynentach , od Polski i paru nacji w Europie , po Filipiny i Bali w Azji , Aussies , Zealandczykow , byla Rodezje , Poludniowa Afryke , po Chile w podrozy autem ze Stanow i spowrotem ze nie wspomne pozatym pare wypadow do Rio i nigdzie nie spotkalem tak bezinteresownie uczynnych i przyjaznych ludzi wobec strangers z akcentem , jak w Stanach ,... Nie wiem czym sie kierujesz w atakach na Amis , ale podejrzewam ze twoja rabid niechec do nas jest produktem kompletnego braku wiedzy o nas i ignorancji ,... Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 23:32 splitme napisał: > i nigdzie nie spotkalem tak > bezinteresownie uczynnych i przyjaznych ludzi wobec strangers z > akcentem , jak w Stanach Owszem w USA są też wspaniali ludzie. Znam takich! > Nie wiem czym sie kierujesz w atakach na Amis , ale podejrzewam ze > twoja rabid niechec do nas jest produktem kompletnego braku wiedzy > o nas i ignorancji I ty i ja i inni na tym forum jesteśmy "wirtualnymi nickami" - tak naprawdę nie znasz mnie - poza tym, że mam (powiem nieskromnie) jak widać jakąś wiedzę i czasami coś niepoprawnie napiszę po polsku (wniosek: czyli nie zawsze mówię po polsku). Reszta jest niewiadoma - nawet IP gdy jeszcze były podawane (Śląsk/Bytom) nie jest prawdziwy - ani adres w jakim założyłem konto. A po co miałbym publicznie podawać swoje dane? Po co moderatorom mój adres? Nie jestem uprzedzony sensu stricte do Amerykanów - po prostu są Światowym Żandarmem i pilnują "Pax Americana" a ja nie mam interesu to strzec - interes USA nie jest moim interesem, „szkodzenie” USA jest moim interesem (prywatnym i oczywiście państwu nie obywatelom). "Splitme" wyglądasz na znośnego gościa - do ciebie nic nie mam. Twój kraj (jeśli mieszkasz w USA) mi się nie podoba! A skoro tak jest dlaczego uważasz że to mnie dyskredytuje? – dlaczego dla ciebie kto nie lubi USA ten nie ma wiedzy o USA i jest ignorantem? USA nie są pępkiem ani balsamem, rajem ani Dobrem – to tylko kolejne imperium, nie pierwsze i nie ostatnie! Gdy już nie będzie USA będą inne! Bo żadne imeprium w dziejach ludzkich nie było i nie będzie wieczne! Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 02.11.07, 10:20 1. Taa, to sa zupelnie inne tematy. Nankin, ach to 1/20 tego co namotal Hitler i Stalin. A moze 1/50, co? A moze 1/100? Acha, to wlasciwie w ogole nie ma o czym gadac. 2. Widze, ze slabo znasz (jesli w ogole), to co dzialo sie wsrod japonskiej ludnosci cywilnej na zajmowanych przez Amerykanow wyspach. Orgia ponurego nacjonalizmu pomieszanego z fanatyzmem. Ciekawe jakie bylyby Twoje refleksje, gdyby przyszlo Ci planowac inwazje na nieco wieksze "wysepki" niz Iwo-Jima? 3. No jasne - nieosadzeni alianccy zbrodniarze wojenni. No jak oni smieli takie Drezno na przyklad zbombardowac? Dla Twojej informacji w Norymberdze czy Tokio i paru innych miejscach nie skazywano za bombardowania ludnosci cywilnej, ale za kacety, doswiadczenia na ludziach, mordowanie jencow itp. "blahostki". 4. Wszystkie strony doskonale zdawaly sprawe z tego co robia, ale rowniez wszystkie strony zdawaly sobie sprawe z tego, co to jest zwykle bardarzynstwo, co to jest odwet (i prawo do niego), co to jest polityczna kalkulacja i co to jest chronienie swoich. 5. Zaluje, ze nie potrafisz laczyc ze soba wnioskow z wydarzen o roznym charakterze (np. Nankin i Iwo Jima, zeby juz trzymac sie tych przykladow). No i, rzecz jasna, nie musimy rozmawiac. Tak czy siak, zupelnie niepotrzebnie relatywizujesz, zeby "udowodnic" teze jakoby - w przypadku II wojny swiatowej Amerykanie byli nie lepsi od Japonczykow czy Niemcow. Owszem byli, a porownania, ktorych tutaj probujesz dokonywac sa nie tylko niesprawiedliwe i niesmaczne, ale po prostu glupie, poniewaz zafalszowuja obraz rzeczywistosci. Odpowiedz Link Zgłoś
splitme Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 19:51 Stranger , on nawet nie wiedzial co wiezie , wiedzial tylko tyle ze wiezie bombe i ma ja zrzucic - Chcesz kogos winic to win naczalnych =================================================================== Niejaki Paul Tibbets, dowódca samolotu B-29, który zrzucił bombę atomową na Hiroszimę 6 sierpnia 1945 roku mordując dziesiątki tysięcy japońskich cywili (dzieci, kobiet, starców, mężczyzn), zmarł w wieku lat 92. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 20:04 1.Wszęzie (za wyjątkiem USA) za mordy odpowiadają i ci co wydają rozkazy i ci co naciskają na spust. 2.Nie będę polemizował czy wiedział czy też nie wiedział - nie wiem jak było. Ale skoro twoje tłumaczenie jest "zasadne" czy "zasadne" będzie również tłumaczenie tych co wrzucali "Cyklon B" do kanałów w barakach oświęcimskich, że nie wiedzieli co robi ten "puszkowany produkt"? 3.Swoja droga podczas klasycznych (terrorystycznych) nalotów bombami fosforowymi Amerykanów m.in. na Tokio (wówczas drewniano-papierowe.) ofiar było prawie tyle samo co w Hiroszimie po atomówce. Wiesz co robiły bomby fosforowe z ciałem ludzkim? Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 20:18 1. Z cala pewnoscia ci co kazali wrzucac cyklon B wiedzieli co robili. Dla Twojej wiedzy - wrzucali go rowniez wiezniowie kacetow. Mam nadzieje, ze nie musze tlumaczyc dlaczego. 2. Och, jaki z Ciebie obronca biednej ludnosci cywilnej. Tych 300.000 tysiecy Chinczykow z Nankinu tez czy po prostu chcesz wszystko podsumowac tak - no przeciez obydwie strony dopuszczaly sie okrucienstw. No jesli tak, to dlaczego tak nie podsumujesz bomby atomowej - no przeciez obydwie strony dopuszczly sie okrucienstw, z tym ze za Amerykanami stal nie "kodeks Bushido" i dzielenie ludzi na ludzi i podludzi-wrogow, ale jakas, jednak sensowna kalkulacja pbliczona na minimalizacje strat wlasnych, rowniez strat wsrod ludnosci cywilnej, no i skrocenie wojny? Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 20:27 Ad1)Do dziś nikt nie ma pewności jak było i kto wrzucał "Cyklon B" ("legenda" o wrzucających więźniach dawno została obalona przez historyków). Czyli swoje bajeczki opowiadaj tym co nie znają historii. Ad2)O co ci chodzi? - bo odnoszę wrażenie, że mówisz od rzeczy czyli... japońska armia mordowała to i ktoś znalazł się kto mordował cywili japońskich jako słuszna zapłata. Sorry na takim poziomie dyskusja mnie nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 21:18 1. Tak, to może Kolego najpierw zapoznaj się ze stenogramami niektorych przynajmniej procesów przeciwko oprawcom z kacetów i przyjmowanej przez nich linii obrony. 2. Kolego czy Ty nie dostregasz, że relatywizujesz - po prostu jak Ci pasuje to obydwie strony dokonywaly zbrodni wojennych (wiec o co chodzi), a jak Ci pasuje inaczej - to ci zbrodniarze Amerykanie. 3. Oczywiscie, nie musimy rozmawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 21:55 Gdzie relatywizuję? Japonia dopuszczała się okrucieństw i licznych mordów m.in. podczas wojny z Chinami i Zachodem - tego nie neguję (i większość japońskich winnych za te zbrodnie została osądzona i stracona/powieszona). W związku z tym że znam dobrze historie wiem co np. zrobili Japończycyz Holendrom (kadra petrochemii) w dzisiejszej Indonezji etc. To są straszne rzeczy! Ale one miały swój finał - wieszanie winnych po 1945 r.! A gdzie i kiedy sądzono Amerykanów za mordowanie cywili podczas II w. ś. Za masowe ludobójstwo w m.in. Tokio (fosfor), Nagasaki i Hiroszima (atom)? Gdzie sądzono Chińczyków za Mandżurie 1945 r? Czyżby sądzono tylko pokonanych zbrodniarzy a zwycięskich zbrodniarzy już nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ku_ba2 Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 02.11.07, 06:15 "A gdzie i kiedy sądzono Amerykanów za mordowanie cywili podczas II w. ś. Za masowe ludobójstwo w m.in. Tokio (fosfor), Nagasaki i Hiroszima (atom)?" Zwyciezcow sie nie sadzi.Stalin bodajze to powiedzial a jasiu tez uwaza ze to tak jest. P.S.Stranger jak do tej pory jestem z toba. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 02.11.07, 10:23 Dobrze, dobrze juz wyzej napisalem co sadze o Twoich wynurzeniach. Mam wszakze do Ciebie prosbe - nie przechwalaj sie, ze znasz troche faktow z 5 ksiazek. To nie to samo co znajomosc historii. Wiem, ze Cie nie przekonam, ale ostatecznie dyskutujemy na publicznym forum i nie tylko o Ciebie tutaj chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl "Have You Killed a Jap?" 02.11.07, 11:59 Jesteś bardzo infantylny i małostkowy próbując sobie ustawiać rozmówców i poklepywać ich po ramieniu z pozycji zjadacza wszystkich rozmów! Nie wiesz o mnie nic ale masz frajdę jak ogłosisz, że przeczytałem 5 książek - to fajnie brzmi i jaki przygniatający "argument" a moje negowanie nie jest istotne! Wszak ty „wiesz” lepiej! Ty masz filozofię następującą: twoje poglądy i twoje myślenie to prawda i mądrość - a kto ma przeciwne poglądy ten nie myśli, nie zna historii, jest niedouczony, czytał tylko 5 książek. Dziecinko wróć do piaskownicy a nie prowadź dyskusji bo ustawianie sobie rozmówców nie da ci nic! A tu jako lektura uzupełniająca wojna amerykańsko-japońska w innym spojrzeniu: "Have You Killed a Jap?" "Wojnie USA z Japonią towarzyszyła niezwykle intensywna propaganda nienawiści oparta w dużej mierze na motywach rasistowskich. Japończycy przedstawiani byli jako podludzie godni jedynie eksterminacji. Wojna z Japonią była niezwykle brutalna, o czym świadczy relacja jednego z amerykańskich korespondentów wojennych ogłoszona w 1946 roku na łamach "Atlantic Monthly". "Z zimną krwią zabijaliśmy jeńców, niszczyliśmy szpitale, zatapialiśmy łodzie ratunkowe, zabijaliśmy i maltretowaliśmy cywilów, dobijaliśmy rannych żołnierzy wroga, wrzucaliśmy umierających do dołów z trupami, i na Pacyfiku preparowaliśmy czaszki wrogów, oby zrobić z nich ozdoby stołowe dla naszych dziewcząt, a z ich kości otwieracze do listów" (amerykański magazyn "Life" zamieścił w 1944 roku zdjęcie dziewczyny z czaszką Japończyka przysłaną przez narzeczonego, a także zdjęcia pojazdów wojskowych ozdobionych czaszkami Japończyków). Propaganda nienawiści osiągnęła w USA takie natężenie, że według badania opinii publicznej przeprowadzonej w 1944 roku 13 % badanych opowiedziało się za uśmierceniem wszystkich Japończyków. Znane są wypowiedzi wysokich urzędników i wojskowych o tym, że należy "totalnie wyeliminować rosę japońską", że trzeba tak długo kontynuować bombardowania Japonii, aż zniszczona zostanie połowa ludności. Jeden z waszyngtońskich urzędników postulował "eksterminację Japończyków in toto". Czasopismo marynarki wojennej "The Leatherneck" pisało o "gigantycznym zadaniu eksterminacji", które musi być podjęte, ponieważ Japończycy są zarazą, na którą odpowiednim lekarstwem jest "annihilation". Wojna z Japonią przestała służyć celom militarnym, a stała się rzezią, w której chodziło o to, aby, jak się wyraził pewien amerykański admirał, przerobić jak najwięcej "małpiego mięsa". W wydanym w 1943 roku bestsellerze "Singapur milczy" jego autor Georg Waller wzywał, aby kontynuować wojnę tak długo "aż nie tylko ciała ale i dusza zostanie unicestwiona, aż wszyscy mężczyźni będą martwi, ziemia zaorana i posypana solą a kobiety i dzieci rozdzielone i rozproszone pomiędzy inne narody". Trudno się dziwić, że liczba ofiar wśród ludności cywilnej wyniosła ok. 900.000 osób. Amerykańskie bombowce bombardowały otwarte miasta japońskie w większości posiadające drewnianą zabudowę, co czyniło je wspaniałym celem dla bomb zapalających. 9 marca 1945 roku bombowce B29 dokonały zmasowanego nalotu na Tokio używając bomb zapalających. Liczba ofiar tego nalotu sięga 185.000 osób - wśród nich tysiące spalonych żywcem. W środku miasta utworzył się ognisty krąg tak wysoki i gorący, że załogi bombowców nadlatujących później meldowały, iż na wysokości dwóch mil czuć było swąd palącego się ludzkiego mięsa. Kulminacją planowej eksterminacji "rasy podludzi" był atak dokonany przy pomocy bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki (początkowo wybrano Kioto - starą japońską stolicę - centrum kulturalne i religijne, ale sprzeciwił się temu sekretarz wojny Stimson), atak przeprowadzony po kapitulacji Niemiec i wówczas, gdy Japonia była już pokonana (w kwietniu 1945 roku Japończycy za pośrednictwem Watykanu skierowali do Amerykanów propozycję zawieszenia broni). Nie było przeszkód aby zademonstrować Japończykom siłę rażenia bomby zrzucając ją na niezamieszkaną okolicę. Ale chodziło o eksterminację ludności cywilnej i eksperyment "naukowy". Wybrano Hiroszimę, miasto do tej pory nietknięte, większe niż oczekiwany promień eksplozji. A jeśli nawet "atomizacja" Hiroszimy miała skłonić Japończyków do zaprzestania oporu, to jaki sens miało zniszczenie Nagasaki? Czyżby Nagasaki zostało starte z powierzchni ziemi dlatego, że w mieście tym znajdowało się największe skupisko japońskich katolików utrzymujących swą wiarę w niezwykle trudnych warunkach od ośmiu pokoleń i gdzie stała największa katolicka katedra Azji Wschodniej? Niezależnie od tego, jakie były powody atomowego ataku na Nagasaki, to zniszczenie miasta było niczym nieusprawiedliwionym aktem bezsensownego barbarzyństwa. I dlatego słuszna jest opinia jednego z amerykańskich autorów, że wojna Stanów Zjednoczonych w Azji była "masową rzezią kobiet i dzieci, jakiej nie dorównują rzezie dokonywane przez Asyryjczyków"." (T.Gabiś "Demokratyczne wojny totalne") Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: "Have You Killed a Jap?" 02.11.07, 12:56 Przepraszam bardzo, ale to Ty zdazyles mnie juz kilkakrotnie obrazic, czego - jak sie domyslam - nawet nie zauwazyles. Infantylny (i chyba nie tylko infantylny) to chyba jednak Ty jestes skoro uzywasz argumentow typu "plk. Dabek". Co do piaskownicy nie bede sie wypowiadal - sam wystawiasz sobie swiadectwo. Natomiast jesli chodzi o malostkowosc (pewnie w odroznieniu od Twojej wielkodusznosci)... Chlopaczku, czy Ty w ogole wiesz co Ty wypisujesz? Nadawalbys sie na propagandyste u Adolfa albo innego Stalina. Nie wczuwaj sie az tak bardzo, co do mojej filozofii. Nie masz na ten temat bladego pojecia. No i co z tego, ze wojnie z Japonia towarzyszyla intensywna propaganda z czestym odwolywaniem sie do "motywow" rasistowskich? Przestan juz pieprzyc o tych bombach zapalajacych, bo ma sie to nijak do dyskusji na temat porownania ewidentnych zbrodni wojennych do kwestii stosowania takiego, a nie innego uzbrojenia. Owszem taktyka nalotow dywanowych miala na celu zastraszanie ludnosci cywilnej i jej niszczenie. No i co w zwiazku z tym? Kto najpierw atakowal cele cywilne i kto sie tym chelpil. Zastanow sie zanim znowu zaczniesz bredzic o amerykanskich zbrodniach wojennych. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: "Have You Killed a Jap?" 02.11.07, 13:47 1. To ty sprowokowałeś mnie do przypomnienia o pułk. Dąbku - odebrał sobie życie nie chcąc iść do niewoli - tak samo jak odbierali sobie życie żołnierze japońscy na Iwo Jimie - a to przecież ty wypomniałeś Iwo Jimę i propagandę japońską... Mało tego – w 1939 r. polscy oficerowie zgłaszali się z propozycja wykonywania swoich samobójczych ataków na Niemców - taki "polski" odpowiednik japońskich kamikaze. 2. aramba napisał: "Ty w ogole wiesz co Ty wypisujesz? Nadawalbys sie na propagandyste u Adolfa albo innego Stalina." Mylisz osoby - to o tobie twoje własne słowa! Bo dla mnie zbrodnia jest zbrodnią niezależnie kto ją popełnia - a jeśli czynią "nasi" to nie ma żadnego usprawiedliwienia że oni mogli bo "tylko" odpowiedzieli zbrodnią na zbrodnię. 3. aramba napisał: > Przestan juz pieprzyc o tych bombach zapalajacych, bo ma sie to > nijak do dyskusji Ja nie pieprzę tylko wyrażam swój pogląd i nie przestanę tego czynić. O tym czy moje porównanie jak się ma do dyskusji to sam będę oceniał a nie ty: mający postawiona z góry tezę że USA dobrze robiło, nie czyniło zbrodni, nie czyniło ludobójstwa a jeśli fakty nie zgadzają się z tą tezą to tym gorzej dla tych faktów! 4. aramba napisał: > Owszem > taktyka nalotow dywanowych miala na celu zastraszanie ludnosci > cywilnej i jej niszczenie. No i co w zwiazku z tym? Kto najpierw > atakowal cele cywilne i kto sie tym chelpil. Zastanow sie zanim > znowu zaczniesz bredzic o amerykanskich zbrodniach wojennych. No proszę zmieniasz teraz śpiewkę - Amerykanie mogli bo nie byli pierwsi którzy stosowali bandyckie metody! Czyli sam uznajesz że... i jedni byli bandytami i drudzy byli bandytami. Tylko dla ciebie ważne kto pierwszy został bandytą i stosował bandytyzm! 5. aramba napisał: > Zastanow sie zanim > znowu zaczniesz bredzic o amerykanskich zbrodniach wojennych. No zastanowiłem się i np. przypominam sobie np. amerykańską zbrodnię wojenna w My Lai (Indochiny):P Coś często i w różnych miejscach Świata Amerykanie zajmują się mordowaniem dzieci i kobiet:P Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: "Have You Killed a Jap?" 02.11.07, 14:25 1. No to blysnales wiedza - piszac o Iwo Jimie mialem caly czas na mysli tylko jedna sprawe: przewidywalne skutki (przewidywalne, bo daly o sobie znac wlasnie na Iwo Jimie, chociaz nie tylko) propagandy na postawe ludnosci cywilnej wobec wkraczajacych Amerykanow. 2. Jasne, zbrodnia jest zbrodnia. No pewnie - czlonkowie Einsatzkommandos = czlonkowie zalog latajacych fortec, buahahahaha. 3. Tak, tak USA w ogole zle uczynily, ze sie w II w.sw. zaangazowaly. Poza tym odpowiadaly zbrodniami na zbrodnie - szczegolnie na opanowanych przez siebie terenach (po prostu hekatomba za hekatomba). To twoje zrownywanie aliantow z hitlerowcami i Japonczykami jest po prostu nieznosne. Nikt nie pochwala wojny jako takiej, ale to co ty wypisujesz, to jest po prostu nie fair, to jest zwykla relatywizujaca propaganda ubrana w kostium "obiektywizmu" (ze niby wszystkie strony popelnialy zbrodnie, wiec niby sa siebie warte - bzdura). 3. Jasne jedynie tobie wolno sie prostacko wypowiadac o "mojej filozofii"... 4. Oczywiscie, ze mogli, wlasnie dlatego, ze nie byli pierwsi. Zanim zaczniesz znowu moralizowac zastanoow sie chociazby nad najprostszym problemem - jak sie nazywa podstawowa zasada stosowana w stosunkach pomiedzy narodami? Dla ciebe Auschwitz = Jaworzno. To po prostu nieslychane. 5. My nie rozmawiamy o Wietnamie, tylko o II w.sw., wiec mi tu nie opowiadaj bajek. Poza tym akurat to, co stalo sie w My Lai zostalo dokladnie opisane, a sprawcy ukarani (chyba o tym wiesz). Rozumiem, ze uwielbiasz wojne wietnamska - ostatecznie Ameryka przegrala, a oprocz tego powstalo wtedy mnostwo ksiazek, ktorych autorzy przede wszystkim chcieli udowodnic, ze "my tak zawsze, och jestesmy zbrodniarzami od zawsze, tacy juz zli jestesmy" i tym podobny belkot ala Jane Fonda. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: "Have You Killed a Jap?" 02.11.07, 14:50 Ad1) Nie mam co komentować. Ad2) aramba napisał: > 2. Jasne, zbrodnia jest zbrodnia. No pewnie - czlonkowie > Einsatzkommandos = czlonkowie zalog latajacych fortec, buahahahaha. Doucz się historii: Niemcy nie mieli coś takiego jak: "Einsatzkommandos" - ich grupy operacyjne policji bezpieczeństwa przeznaczone do zwalczania i likwidowania ludności (cywilów) okupowanych krajów nosiły niemiecką nazwę : "Einsatzgruppen" Twoje "Einsatzkommandos" to jakiś dziwoląg - może to jakaś amerykańska grupa z Iraku (mówiona w łamanym niemieckim?) Ad3)Istotnie w zasadzie wyszystkie strony podczas II w. ś. popełniały zbrodnie - jedni "przemysłowo" (Sowieci, Niemcy, USA, Japonia) inni sporadycznie (np. partyzanci w Jugosławii - vide obcinanie jeńcom włoskim głów o czym pisze w swoich pamiętnikach M. Dżilas), Francuzi, Polacy, Czesi etc. Bo wojna to czas kiedy człowieczeństwo zanika i nikt nie ma czystych rąk! Pytanie tylko co z zbrodniarzami robią inni i jaki jest stosunek do „własnych” zbrodniarzy - ścigają wszystkich czy też uznają że niektórzy mają "licencję na bycie bezkarnym"! Ad4) aramba napisał: "Oczywiscie, ze mogli, wlasnie dlatego, ze nie byli pierwsi. Zanim zaczniesz znowu moralizowac zastanoow sie chociazby nad najprostszym problemem - jak sie nazywa podstawowa zasada stosowana w stosunkach pomiedzy narodami?" Uważasz że zasada wzajemności obowiązuje także przy zbrodniach? "Oni" mordują to "My" też mamy prawo mordować? aramba napisał: "Dla ciebe Auschwitz = Jaworzno. To po prostu nieslychane." Nie pisałem nic o Jaworznie - ale skoro wywołujesz ten temat to owszem „TAK” Dla mnie (moich poglądów) nie ma żadnej różnicy pomiędzy mordowaniem tysięcy/milionów a dziesiątek czy pojedynczych ludzi. Bo nie chodzi o ilość - chodzi o sam fakt mordowania! Ad5) aramba napisał: "My nie rozmawiamy o Wietnamie, tylko o II w.sw.," Nie będziesz dyktował o czym mam mówić ani nie będziesz ustawiał mnie! Mówię to co chcę i co myślę - tam gdzie chcę i w takiej formie w jakiej ja chcę! Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: "Have You Killed a Jap?" 02.11.07, 15:40 To zacznij rozmawiac o plamach na sloncu i ich wplywie na popelnianie zbrodni wojennych. Twoj ostatni post mowi o tobie wszystko. Zegnam. PS Jesli chodzi o Einsatzkommandos - potocznie w Niemczech tak sie o tych jednostkach rowniez mowi. Szkoda, ze tego nie wiesz. Moze sam sie poducz... Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: "Have You Killed a Jap?" 02.11.07, 16:01 1. aramba napisał: > Jesli chodzi o Einsatzkommandos - potocznie w Niemczech tak sie o > tych jednostkach rowniez mowi. Szkoda, ze tego nie wiesz. Moze sam > sie poducz... Oj "znawco" historii od siedmiu boleści - "Einsatzgruppen" to grupy operacyjne hitlerowskiej policji bezpieczeństwa (Sipo) i służby bezpieczeństwa (SD) działające w czasie II w. ś. , a organizowane przez Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy RSHA. A "Einsatzkommando" to konkretne pododdziały Einsatzgruppen" np. grupa "Einsatzkommando Österreich" dowodzona przez SS- Standartenführer prof. dr Franz Six, która działała w trakcie zajmowania Austrii czy "Einsatzkommando 16" (dowódca – SS- Sturmbannführer dr. Rudolf Tröger, samodzielna grupa działająca na Pomorzu w 1939 r.). 2. Jaka potoczna nazwa? Ponadto abstrahujące juz od tego ty przedsawiasz się tu na forum jako znawca historii a znawca historii nie używa "potocznych nazw" tylko właściwe/fachowe nazwy:P Równiez żegnam cię. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: "Have You Killed a Jap?" 02.11.07, 12:58 Acha - opinia "jednego z amerykanskich autorow", to znaczy ktorego? Odpowiedz Link Zgłoś
splitme Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 20:28 Zly przyklad , o mozliwoscich A-bomby wiedzialo waskie grono ludzi zatrudnionych przy projekcie a pozniej przy probie - Dla przykladu szef reaktora w Hanford (w moim Stanie) wiedzial co produkuje ale nie mial zielonego pojecia do czego posluzy ,... ==================================================================== Ale skoro twoje tłumaczenie jest "zasadne" czy "zasadne" będzie również tłumaczenie tych co wrzucali "Cyklon B" do kanałów w barakach oświęcimskich, że nie wiedzieli co robi ten "puszkowany produkt"? Odpowiedz Link Zgłoś
splitme Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 21:02 Mialbys te same obiekcje gdyby twoje dzieci czy ktos z rodziny mieli zdobywac i zmusic do kapitulacji Japonie ??? ,... Japoncy , w tym kobiety i dzieci do byli zaprogramowani do obrony Japonii w duchu samurai , "no surrender , fight to the death" ,... Najbardziej konserwatywne prognozy przewidywaly ponad milion zabitych a doswiadczenia z Ivo Jima pozwalaja spekulowac ze 3 razy tyle rannych ,... Nie popieram rzezi cywili , bron Boze , ale w Japonii w tych czasach nie bylo cywili , bo nawet wozki z niemowlakami i fanatyczne mamy mialy swoje miejsce w obronie Nipponu ,... Fakt ze matki skakaly z dziecmi w przepasc na Ivo Jima zamiast sie poddac swiadczy o duchu reszty spoleczenstwa ,... Odpowiedz Link Zgłoś
gieroy_asfalta Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 20:26 ale zbawca milionów kobiet, dzieci itd, z całej Japonii; bo gdyby nie zrzucił ta bania wojna trwałby dalej i oni zginęliby niechybnie. Bilans ma bardzo dodatni. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 20:34 Gdybasz co byłoby gdyby było –nie zmieni to że istnieją realne fakty. Amerykańskie masowe ludobójstwo w Hiroszimie i Nagasaki przy uzyciu broni masowej zagłady. A zwycięzców nie sądzi się - zwycięsca pisze historię i zajmuje się usprawiedliwieniem swojej nikczemności. Powiedz co stało na przeszkodzie zrzucić atomówki (jako pokazówki) na japońskie bazy wojskowe lub porty wojenne? Moim zdaniem stało na przeszkodzie jedno - chęć poznania doświadczeń z eksperymentu na śmierci ludzi w miastach! Odpowiedz Link Zgłoś
gieroy_asfalta Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 20:49 to nie jest gdybanie- strategia obronna Japonii zakdała walkę do ostatniego Japończyka, opór siłom inwazyjnym miał stawiać każdy, starzec, kobieta i dziecko. Co do pokazówki i zrzucenia na bazę: 1.cała Japonia była bazą; 2.efekt psychologiczny musiał być druzgocący, i był , wystarczyły dwie 'bańki' a nie pięć; 3.w czasie nalotów konwencjonalnych ginęło więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 21:04 W marcu/kwietniu 1945 r. Japonia m.in przez ZSRR próbowała zawrzeć pokój z Aliantami uznając się za pokonaną - stawiali tylko sprawę nienaruszalności terytorium Japonii i zachowania monarchii (Cesarz nie miał być o nic oskarżony). W Japonii wiedziano, że wojna została przegrana - stawiano rozpaczliwy opór by albo umrzeć z honorem albo uratować kraj przez zagładą! Piszesz Japonia była bazą etc. - jaką bazą skoro w czerwcu 1945 r. nie było już mazutu dla japońskich okrętów, benzyny dla samolotów i amunicji dla karabinów? Plan obrony Japonii (centralnych wysp) zakładał w przypadku lądowania Amerykanów i trwania wojny uzbrojenie cywilinej ludności i rezerwistów japońskich w... włócznie bambusowe i piki. Nie było czym broni Tokio i innych miast! Odpowiedz Link Zgłoś
splitme Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 21:40 Zapomniales o ostrych japonskich kozikach , ktore w reku kobiety w burdelach ze spiacym GI , czy na trotuarza Tokyo sa skuteczniejsze od granatu ,... ==================================================================== Plan obrony Japonii (centralnych wysp) zakładał w przypadku lądowania Amerykanów i trwania wojny uzbrojenie cywilinej ludności i rezerwistów japońskich w... włócznie bambusowe i piki. Nie było czym bronic Tokio i innych miast! Odpowiedz Link Zgłoś
splitme Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 01.11.07, 21:20 Te byly puste w tym czasie - Dlaczego nie na palac cesarza , czy sztab generalny movers and shakers ??? Ostatecznie , oni byli odpowiedzialni za atak na Ameryke ,... Ano , bo reszta spoleczenstwa wiedziala co robic bez nich zeby dac Amis w kosc , pozatym po przewidzianych stratach i "wygranej" nie bylo by z kim rozmawiac - Nie jest to przypadkiem ten sam problem gdzie zarzucasz zion-com ze morduja hurtowo palestynskich liderow i w rezultacie , jak trzeba nie maja z kim rozmawiac ??? ,... =================================================================== Powiedz co stało na przeszkodzie zrzucić atomówki (jako pokazówki) na japońskie bazy wojskowe lub porty wojenne? Odpowiedz Link Zgłoś
ku_ba2 Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 02.11.07, 06:23 > "Powiedz co stało na przeszkodzie zrzucić atomówki (jako pokazówki) > na japońskie bazy wojskowe lub porty wojenne? > Moim zdaniem stało na przeszkodzie jedno - chęć poznania doświadczeń > z eksperymentu na śmierci ludzi w miastach!" Tez tak uwazam. P.S.Czyli o sadzeniu zwyciezcy tez wiedziales. Pozdrowka. Odpowiedz Link Zgłoś
splitme Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 02.11.07, 17:11 Unikasz odpowiedzi na pytanie czy mialbys podobne zdanie gdyby twoi bliscy mieli zdobywac i okupowac Japonie ,... Ciekawi mnie czy fakt ze bomba ostudzila apetyt Stalina na Europe przemawia do ciebie bo biorac pod uwage mial tam dobrze zorganizowana V-ta kolumne oddanych mu komuchow bylo kwestia czasu i formalnoscia ,... Jesli ten obrazek nie jest zbyt klarowny i niezbyt przemawia do wyobrazni to moze Polska Ludowa z towariszczem Tomsonem u steru moze cie przekona :))) ,... =================================================================== Gdybasz co byłoby gdyby było –nie zmieni to że istnieją realne fakty. Amerykańskie masowe ludobójstwo w Hiroszimie i Nagasaki przy uzyciu broni masowej zagłady. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Bajki o "zbawcy milionow kobiet i dzieci" 01.11.07, 21:13 gieroy_asfalta napisał: > ale zbawca milionów kobiet, dzieci itd, z całej Japonii; bo Japonczycy zamierzali wtedy juz poddac sie Amerykanom bo po zakonczeniu wojny w Europie Stalin skierowal cale swoje sily na podboj Japonii. Zamierzal zajac ja przed Amerykanami. Mial do tego nie tylko wiecej srodkow ale i bez porownania krotsza droge. Japonczycy wiedzieli, ze ich jedyny alternatywa jest poddanie sie Amerykanom. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Bajki o "zbawcy milionow kobiet i dzieci" 01.11.07, 21:36 "the atomic bombs by themselves were not decisive in compelling Japan to surrender." "Truman hoped to end the Pacific War before the Soviet Union entered the fray against the Japanese, a development that might permit Stalin to obtain territory in Asia or demand a role in America's postwar occupation of Japan." www.csmonitor.com/2005/0802/p17s01-bogn.html Odpowiedz Link Zgłoś
warmi2 Re: Bajki o "zbawcy milionow kobiet i dzieci" 01.11.07, 23:16 Bzdura kolego. Japonczycy to nie automaton i nie byli wszyscy tego samego zdania. Grupa wojskowych, ktora praktycznie kierowala krajem do samego konca nie byla zdecydowana i nawet w ostatecznym glosowaniu tylko glos cesarza przewazyl ... Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Bajki o "zbawcy milionow kobiet i dzieci" 01.11.07, 23:22 No to jak widac wiesz wiecej od ludzi, ktorzy latami zajmowali sie tym tematem badajac rowniez zrodla japonskie. P.S. Nie jestesmy kolegami. Odpowiedz Link Zgłoś
warmi2 Re: Bajki o "zbawcy milionow kobiet i dzieci" 02.11.07, 16:40 Wystarczy interesowac sie historia. A co do kolegi ... nie podniecaj sie , to tylko takie "powiedzenie". Odpowiedz Link Zgłoś
warmi2 Re: Bomba nad Hiroshima nie zadycdowala o kapitul 01.11.07, 23:15 "with assurances for the Japanese emperor would likely end the war" Assurance, likely ? Juz samo to zdanie sugeruje ze jakis idiota pisal ten artykul. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Bomba nad Hiroshima nie zadycdowala o kapitul 01.11.07, 23:19 Jasne. Ty przeciez wykastrowalbys wlasnorecznie cesarza. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Lik podany przez broflovsky'ego 01.11.07, 23:27 www.fpp.co.uk/History/Churchill/Japan_surrender_attempts/MS.html Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who towarzysze! 02.11.07, 04:40 jestem calkowicie po twojej stronie stranger! to zadziwiajace jak wiele robactwa kryje sie w szczelinach takich jak forum. ludzi(?) ktorzy twierdza ze w zamian za masakre cywilow w nankinie nalezalo sie biedocie z hiroshimy i nagasaki usmazenie zywcem. * * * towarzysze! wiem ze byliscie calym sercem z terrorystami amerykanskimi bombardujacymi belgrad aby wymusic zmiane wladzy z nieposlusznego na poslusznego. pytam: kiedy dolaczacie do bin ladena? to przeciez dokladnie jego filozofia: (1) nie ma cywilow w usa, (2) co uzasadnia zburzenie czesci nyc. (sprawiedliwie sie stalo. no i zapobieglo ofiarom przy wyzwalaniu swietej ziemi z amerykanskiego wojska.) Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who polecam 02.11.07, 05:33 emperors-clothes.com/articles/stowell/a-bomb.htm Odpowiedz Link Zgłoś
markv501 Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 02.11.07, 14:12 Stranger – te lekcje juz przerabialismy. Czy podstawowke tez powtarzeles.? Japonia rzadzil jej sztab generalny. Ci gamonie dopiero po Hiroszimie poprosili o rozmowy. Pokonanie Japonii przez desant jak to bylo w Europie, nie wchodzilo w rachube – brak bylo Anglii w odleglosci 20 mil I sluzacej jako baza zaopatrzeniowa i niezatapialny lotniskowiec. Gdyby nie A – bomb to nalezaloby stosowac zmasowane naloty od ktorych zginelo by miliony japonczykow. Po takim zniszczeniu okupacja Japonii, wygladalaby tak jak obecna okupacja Iraku tylko sto razy gorzej. A jak wygladala to przeczytaj sobie ksiazeczke E Rownego, powinna ci sie podobac, jako ze Rowny podkresla swoja polskosc. Gdyby wojna trwala dluzej Japonia bylaby podzielona, pewnie na stale. ( Rosjanie nie oddaja Kurylskich- na wypadek gdybys nie wiedzial) Argument o pokazowym wybuchu bomby – niepowazny. O jej wybuchu decydowal prezydent, ktory w tym czasie nic nie wiedzial o atomach (mial do tego prawo). Gdyby mu zaproponowano widowisko pt; ‘ A-BOMB” to by odpowiedzial : “ A co bedzie jesli wybuch okaze sie niewypalem” Odpowiedz : “Bedzie duzo smiechu” (chyba sie zgodzisz?) W sierpniu sowieci miel wielommilionowa wypoczeta juz armie na froncie od Triestu po morze polnocne .Przesuniecie tego frontu na zachod o jakies 100km byloby dla nich proste. Wojna musiala sie skonczyc w sierpniu I tylko A-bomb umozliwila to. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Przedstawiasz punkt widzenia amerykańskiej propaga 02.11.07, 14:28 ndy - to na nic bo fakty nie da się zagłuszyć: atomizacja Hiroszimy i Nagasaki oznaczała śmierć dziesiątek tysięcy cywili japońskich (od niemowląt po starców) . Powiedz gdyby Niemcy miały pod koniec II w. ś. trzy bomby atomowe i zanim przegraliby wojnę użyli je wobec USA i W. Brytanii byliby ścigani za atomowe ludobójstwo? Nie mam wątpliwości skoro ścigano Niemców winnych śmierci np. 10 cywili a co dopiero winnych ew. śmierci dziesiątek cywili! Skoro tak dlaczego uważasz że zbrodnia w wykonaniu USA przestaje być zbrodnią? Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Uprawiasz niemiecka propagande. 02.11.07, 14:58 Jak slusznie powiedzial Göring na procesie w Norymberdze w 1946: - Nie uznaje tego sadu, gdyz jest to sad zwyciezcow nad zwyciezonymi. I mial racje. Tym niemniej osadzono go za jego bandyckie czyny. I slusznie. Zwyciezcow zas sie nie sadzi. I dlatego nikt nie osadzi Ameryki. NIGDY. Gdy zas cie to boli - to napisz to wprost. Twoj bol moze i podziele. Ale nie twoje racje :))) Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Uprawiasz niemiecka propagande. 02.11.07, 15:24 Tak cię to cieszy, że masowych morderców (m.in. z USA i ZSRR) z II w. ś. nie osądzono nigdy? Mnie to boli bo to obraza dla mojego poczucia wartości, mojego humanizmu, mojego pojęcia prawa, Dobra i Zła! Niemcy popełniali straszne czyny - ew. wygrana ich podczas II w. ś. oznaczał dla wielu (w tym Polaków) niewolnictwo i pogromy! Ale czy jest coś co może usprawiedliwić np. Sowietów (Rosjan) gdy masowo mordowali, gwałcicieli ludność Gdańska i spalili Gdańsk czy to co czynili w całych Prus Wschodnich? Czy jest coś co może usprawiedliwiać zachowanie Amerykanów i ich terrorystyczny nalot na drezno? W roku 1945 w Dreźnie żyło około 500.000 ludzi (z powodu wojny byli to przede wszystkim kobiety, dzieci, osoby starsze i inwalidzi wojenni). Do tego dochodziło jeszcze niecałe 30.000 jeńców wojennych i ponad 500.000 uchodźców ze Śląska, którzy uciekli przed nadchodzącą Armią Czerwoną. W nocy z 13 na 14 lutego 1945 roku praktycznie całe centrum miasta zostało zniszczone przez nalot bombowy wojsk alianckich (w bombardowaniu brały udział brytyjski RAF (Royal Air Force) i amerykański USAAF (USA Air Force). Był to atak na cele cywilne (dzielnic mieszkalne), a nie część przemysłową która ocalał. Nawet koszary wojskowe znajdowały się poza miastem. Według różnych źródeł zginęło wtedy od 90.000 do 150.000 ludzi, niektóre źródła mówią nawet o prawie 200.000 zabitych. Tylko 40.000 ofiar można było zidentyfikować. Te fakty mówią tylko o jednym, że Drezno było Hiroszimą Europy. Załogi myśliwców amerykańskich osłaniających własne bombowce z lubością polowały na tych co wyrwali się z płonącego miasta i rozstrzeliwali ich na brzegiem rzeki – zamieniając ją w czerwony potok! Drezno 1945 to klasyczna zbrodnia na cywilach i odwieczna hipokryzja "zwycięzcę się nie sądzi" Wojna zawsze polegała na zabijaniu ludzi. W tej sprawie nic się nie zmienia od wieków. Najłatwiej zabija się ludność cywilną: kobiety, dzieci, osoby starsze i inwalidów (wojennych). Zabija się na ogół tak długo aż jedna ze stron nie może już tego znieść i poddaje się... "Chirurgiczna precyzja" to bełkot dla uspokojenia opinii publicznej. Jedni z chirurgiczną precyzją niszczą centralę CIA w NY (WTC), drudzy atakiem rakietowym zabijają terrorystów na zatłoczonej ulicy, trzeci pacyfikują Faludżę. To wszystko wojna - czyli bezkarne mordowanie wrogów. Najgorsze że zawsze cierpią nie ci co zawinili lecz "zwykli" ludzie. Zostało wyrządzone zło - popełniono zbrodnię ludobójstwa - winni uszli bez kary. "Wszak trudno za "karę" uznać iż inicjator tego ludobójstwa angielski dowódca sił bombowych traktowany był przez Dwór jako... człowiek bez honoru... Zmarł w powszechnej pogardzie nawet czynionej mu przez sąsiadów! Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Uprawiasz niemiecka propagande. 02.11.07, 15:30 To, ze nie osadzono Sovietow mnie martwi. To chyba jasne. To, ze nie osadzono Amerykanow - mnie cieszy. Bandytow najszybciej zwalcza sie (ich) bandyckimi metodami. Ot i wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Uprawiasz niemiecka propagande. 02.11.07, 15:39 j-k napisał: > To, ze nie osadzono Sovietow mnie martwi. > To chyba jasne. > To, ze nie osadzono Amerykanow - mnie cieszy. > Bandytow najszybciej zwalcza sie (ich) bandyckimi metodami. > Ot i wszystko. Skoro sam przyznajesz że i jedni to bandyci i stosują bandyckie metody i ci drudzy co ich zwalczają stosują bandyckie metody czyli są również bandytami to jaka jest według ciebie różnica miedzy tymi.... bandytami (nazywając rzecz po imieniu)? Czyżby dla ciebie jedyną różnica było tylko to, że ci drudzy to "nasi" bandyci więc mają "licencję na mordowanie"? Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Uprawiasz niemiecka propagande. 02.11.07, 15:43 Zawsze to szczerze i jasno wykladalem. Jedynym kryterium, jest dla mnie PIN. czyli: Polski Interes Narodowy. Amerykanie mu nie szkodzili (i nie szkodza) A Rosjanie czasami i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Uprawiasz niemiecka propagande. 02.11.07, 16:11 j-k napisał: > Jedynym kryterium, jest dla mnie PIN. > czyli: Polski Interes Narodowy. > Amerykanie mu nie szkodzili (i nie szkodza) I dlatego Ameryka sprzedała nas w Jałcie? A gdy Stalin wpadł na pomysł usankcjonowania przez Zachód sowieckiej kradzieży Wilna i Lwowa Ameryka nie miała nic przeciw temu a gdy Stalin wpadł na pomysł dania Polakom coś w zamian za swoją kradzież (kosztem Niemców) czyli dania Polsce Gdańska, Wrocławia i Szczecina - Ameryka byłą przez długi czas przeciw temu! Więc gdzie było wówczas nie szkodzenie przez Amerykę Polskiemu Interesowi Narodowemu? Odpowiedz Link Zgłoś
markv501 Re: Stranger ty nie sluchasz argumentow 02.11.07, 16:22 jedynie na co cie stac to ad nausa :amerykanie to zbrodniarze" Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Stranger ty nie sluchasz argumentow 02.11.07, 16:36 Każde imperium uznające się za Pana Świata i samozwańczego Żandarma dochodzi do tej roli zbrodniami i utrzymuje swój status quo zbrodniami! Ameryka nie jest wyjątkiem - problem polega na tym, że dużo osób (zwłaszcza w Polsce) do dziś żyje w micie dobrej Ameryki! To scheda po komunie i tęsknota za Wolnym Światem, którego obrońcą miały rzekomo być USA! A Ameryka to przecież... "ZSRR-inaczej" - zresztą nigdy nie byłoby ZSRR gdyby nie pomoc Ameryki i Amerykanów by go stworzyć i.... (paradoksalnie) utrzymywano go! Ameryka (USA) to Imperium Zła XX/XXI wieku. Nie ma różnicy między zaprowadzaniem komunizmu bagnetami a zaprowadzeniem tzw. demokracji i Pax Americana bagnetami. Śmierć ma jedno imię i w obu przypadkach te bagnety niosły i niosą śmierć! Odpowiedz Link Zgłoś
j-k akurat tu sie spokojnie z Toba moge zgodzic. 02.11.07, 17:00 Ameryka to jednak taki bardziej demokratyczny ZSRR :))) Glowny problem: 1. oni z nami nie granicza i nie wtracaja sie w nasze wewnetrzne sprawy. 2. Niepodleglosc dla Polaka, to nie niepodleglosc abstrakcyjna, lecz niepodleglosc od Niemiec i Rosji. i WLASNIE To nam Ameryka gwarantuje! Odpowiedz Link Zgłoś
splitme Re: Stranger ty nie sluchasz argumentow 03.11.07, 14:31 Skoro nie ma wyjscia i trzeba sie z tym pogodzic , znaczy sie z imperium to preferuje amerykanskie , w miejsce nazistowskiego , komunistycznego czy japonskiego ,... =================================================================== Każde imperium uznające się za Pana Świata i samozwańczego Żandarma dochodzi do tej roli zbrodniami i utrzymuje swój status quo zbrodniami! ,... Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski bardzo trafne spostrzezenie 03.11.07, 20:37 stranger.pl napisał: > Każde imperium uznające się za Pana Świata i samozwańczego Żandarma > dochodzi do tej roli zbrodniami i utrzymuje swój status quo > zbrodniami! Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Belkoczesz 02.11.07, 16:57 Ameryka nic wtedy zrobic nie mogla. Lwow i Wilno Rosjanie juz mieli. Trudno oczekiwac od Amerykanow , by chcieli umierac za te dwa polskie miasta. Zrobili co mogli , domagajac sie Polski niepodleglej od ZSRR, doskonale wiedzac, ze wiecej sie nie da. Stawiam zreszta teze, ze gdyby nie rosyjska bomba atomowa, zbudowana w latach 1947-49 i poczucie (w zwiazku z tym) pewnosci siebie Sovietow, to stalinizm by do Polski w ogole nie dotarl. Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Belkoczesz 03.11.07, 17:06 janusz pare faktow krorych wydaje sie nie znasz granice Polski ustalone zostaly na przelomie listopada i grudnia 1943 w teheranie. wschodnia miala przebiegac na lini Curzona . Curzon to byl taki polityk brytyjski co dazyl polakow duza sympatia. lwow i wilno znalazly sie pod soviecka kontrola 6-7 miesiecy pozniej. tyle ego sprostowania w sprawie belkotania Odpowiedz Link Zgłoś
j-k bzdury. 03.11.07, 21:14 teheran 1943 niczego nie przesadzal przesadzily je rezultaty wojny w 1945. Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: bzdury. 03.11.07, 21:30 juz wtedy sojusznicy zgadzali sie na te same z grubsza granice Curzona linie bez zadnrgo przymusu. sovieci ledwo co niemcow zatrzymali. losy wojny byly przesadzone. yalta i potdsdam sprawe tylko przypiczetowaly. takze gadanie ze po teheranie zachodni sojusznicy zapalaja goraca miloscia do polski i wycofaja sie z podpisanych umow jest tylko gadaniem. dobrze ze wuek jozef wytargowal pozniej dla polski pare malych kawalkow na zachdzie. zawsze janusz mozesz zgadzac sie z sam z soba Odpowiedz Link Zgłoś
sansone1 pomscil te 3 miliony ktore japonczycy 02.11.07, 15:44 zamordowali.szkoda tylko ze taka sama bombe na Berlin w roku 1944 nierzucono, to by Warszawy naziislamisci nie zlikwidowalio. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Re: pomscil te 3 miliony ktore japonczycy 02.11.07, 15:46 Tez zaluje. Niemieccy nazisci zdazyli "na czas" przegrac wojne :) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Zmarł bohater, ktory zakonczyl wojne na Pacyfiku 02.11.07, 16:21 i pomscil nieopisane i niezliczone zbrodnie japonskiej soldateski... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_godziwa Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 02.11.07, 23:35 stranger.pl napisał: > Niejaki Paul Tibbets, dowódca samolotu B-29, który zrzucił bombę > atomową na Hiroszimę 6 sierpnia 1945 roku mordując dziesiątki > tysięcy japońskich cywili (dzieci, kobiet, starców, mężczyzn), zmarł > w wieku lat 92. Zrzuciło jedna za mało! Amerykanie mieli rację zrzucajac bombę Atomowa w odwecie za Pearl Harbour! Powinni zrzucic ich o kilka wiecej! Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Dwor w Wiedniu i w Stambule to nie to samo 03.11.07, 10:50 stranger.pl napisal: =================================================================== "Każde imperium uznające się za Pana Świata i samozwańczego Żandarma dochodzi do tej roli zbrodniami i utrzymuje swój status quo zbrodniami! Ameryka nie jest wyjątkiem - problem polega na tym, że dużo osób (zwłaszcza w Polsce) do dziś żyje w micie dobrej Ameryki! To scheda po komunie i tęsknota za Wolnym Światem, którego obrońcą miały rzekomo być USA! A Ameryka to przecież... "ZSRR-inaczej" - zresztą nigdy nie byłoby ZSRR gdyby nie pomoc Ameryki i Amerykanów by go stworzyć i.... (paradoksalnie) utrzymywano go! Ameryka (USA) to Imperium Zła XX/XXI wieku. Nie ma różnicy między zaprowadzaniem komunizmu bagnetami a zaprowadzeniem tzw. demokracji i Pax Americana bagnetami. Śmierć ma jedno imię i w obu przypadkach te bagnety niosły i niosą śmierć!" =================================================================== Austro-Wegry to "imperium zla" w XIX w. To przeciez "Imperium Otomanskie - inaczej." Nie ma roznicy pomiedzy wladza sultana Kara Mustafa a wladza Franciszka Jozefa, kazda wladza niesie przeciez udreke dla poddanych. Mozna cos takiego napisac jak wyzej, keyboard komputera wszystko przyjmie. Ja osobiscie w to nie wierze. Wolalbym byc 1000 razy bardziej poddanym cesarza Franciszka Jozefa niz sultana Kary Mustafy. Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Dwor w Wiedniu i w Stambule to nie to samo 03.11.07, 13:52 Czy rzeczywiście dla Polaka XIX wieczna Austria m.in. masowo mordująca polskich powstańców (swoimi rękami i napuszczonych chłopów) w 1846 r. jawi się jako dobro w przeciwieństwie do Kara Mustafy (XVII w.) czy do Turcji, która nigdy nie uznała rozbiorów Polski i zawsze stało puste miejsce dla "nieobecnego posła z Lechistanu" podczas spotkań z korpusem dyplomatycznym? Wiesz jak wyglądało pacyfikowanie powstania na Węgrzech przez Austria i jej rosyjskiego sojusznika (Rosja przysłał swoje wojska na pomoc sojuszniczej Austrii)? Takiego okrucieństwa według ówczesnych nawet pogańscy Turcy nie czynili przez wieki na Węgrzech! Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski generalnie 03.11.07, 17:25 to wzajemne mordowanie sie od zarania cywilizacji nie byloby mozliwe przy innym myleniu z wypowiedzi wielu wynika ze ja ktos ci zone zabije to wzamian trzeba mu zone zgwalcic gardlo jej poderznac, nastepnie poderznac gardla jego dziecio, po czym gnoja na pal wbic trzeba. bardzo latwo takich ludzi w masowe mordowanie wmanipulowac. dlatego ta zabawa chyba nigdy sie nie skonzy www.creative-native.com/lyrics/univelyr.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski i muzycznie 03.11.07, 17:29 www.youtube.com/watch?v=QLzUNDaF00U www.youtube.com/watch?v=ohXsdbF-7jc Odpowiedz Link Zgłoś
elvis.has.left.the.building Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 04.11.07, 00:39 Lubie czytac twoje posty, Stranger, ale tu jakos nie moge sie zgodzic, ze kolo byl morderca. To znaczy technicznie byl, owszem, nawet nie tyle morderca, co ludobojca, ale ja jakos widze uzasadnienie tego horroru. Japonczycy to dumny narod, wojna potrwalaby jeszcze ladnych pare miesiecy, jesli nie lat, i pochlonela kolejne miliony istnien, gdyby nie TAK drastyczny krok. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Zmarł amerykański ludobójca z Hiroszimy 04.11.07, 01:43 1.Dzięki za miłe słowa. 2.Jeśli chodzi o meritum sprawy - to sam nie wiem czy dobrze... zatytułowałem? - ale wiem, że ludzie odpowiadają za swoje czyny i za życia i po nim (i ci co wydają rozkazy i ci co wykonują rozkazy) – on otrzymał rozkaz i za przyczyną bomby którą zrzucił jego samolot zostali zabici... cywile a nie żołnierze. Dziesiątki tysięcy cywili... niektórzy umierali z nich w potwornych męczarniach dniami, miesiącami, latami! Gdy rzucano te bomby wiedziano już (w USA) że napromieniowanie będzie zabijać niektórych przez długi czas... Muszę go potępiać bo czy jest jakaś różnica pomiędzy śmiercią cywili np. w Auschwitz a śmiercią cywili w Hiroszimie? Wróg (Japonia) nie znaczyło że można mordować dzieci, kobiety japońskie. Zbrodnie żołnierzy japońskich nie tworzyły zbiorowej odpowiedzialności na ludności cywilnej Japonii. Jeśli ktoś jest bandytą ty (będąc czymś lepszym) nie możesz przyjść do domu bandyty i zabić rodzinę tego bandyty! Nikt za to nie będzie miał (przynajmniej ja na pewno nie) pretensji gdy zabijesz bandytę! Co zawinęło Ameryce kilkudniowe czy kilkuletnie dziecko z Hiroszimy że należało je zabić? Jeśli można je było zabić dlaczego nie usprawiedliwia się zabicia polskiego czy żydowskiego dziecka? Czy były lepsze od japońskiego? Powtórzę to co kiedyś napisałem: Wojna zawsze polegała na zabijaniu ludzi. W tej sprawie nic się nie zmienia od wieków. Najłatwiej zabija się ludność cywilną: kobiety, dzieci, osoby starsze i inwalidów (wojennych). Zabija się na ogół tak długo aż jedna ze stron nie może już tego znieść i poddaje się... "Chirurgiczna precyzja" to bełkot dla uspokojenia opinii publicznej. Jedni z chirurgiczną precyzją niszczą centralę CIA w NY (WTC), drudzy atakiem rakietowym zabijają terrorystów na zatłoczonej ulicy, trzeci pacyfikują Faludżę. To wszystko wojna - czyli bezkarne mordowanie wrogów. Najgorsze że zawsze cierpią nie ci co zawinili lecz "zwykli" ludzie. II w. ś. to przykład realizacji odwiecznej zasady - zwycięzcę nikt nie sądzi za jego zbrodnię. Tak było, jest i... będzie! Mało tego, zbrodnie zwycięzcy są zawsze usprawiedliwiane bo... były (jak to się mówi) "humanitarne" lub "nasze"... A ja jak to słyszę to po prostu chce mi się na to rzygać... Bo nie lubię hipokryzji i kłamstwa. Zbrodnia zawsze jest zbrodnią. Odpowiedz Link Zgłoś
bam_buko Zmarł ludobójca z .... 04.11.07, 09:59 stranger.pl napisal: >Jeśli chodzi o meritum sprawy - to sam nie wiem czy dobrze... >zatytułowałem? No wlasnie...miedzy zabijaniem a mordowaniem na wojnie jest "subtelna" roznica choc koncowy efekt jest taki sam. Zolnierz zabija innego zolnierza w walce...zabijajac jenca morduje Pilot zrzucajac bombe zabija...strzelajac do ratujacego sie na spadochronie innego pilota ,morduje itd.itd. przyklady mozna mnozyc Ludzie zabijali sie i mordowali od zarania ludzkosci wiec nawet Konwencje Genewska "wymyslono" by zabijac sie zgodnie z pewnymi zasadami(sic), NIE mordowac. Myslisz,ze ten nad Hiroszima wiedzial co zrzuca i jaki bedzie tego efekt??....to,ze zrzucal na miasto nie bylo dla niego nowoscia jak i dla tysiecy innych pilotow ktorzy robili to wielokrotnie poprzednio Wiec co..wszyscy byli ludobojcami a ten troche wiekszy? Nasi w Anglii z dywizjonow bombowych 300,301,304,305 tez?? Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Zmarł ludobójca z .... 04.11.07, 12:31 Gdyby przyjąć twój punkt widzenia można dojść do wniosku, że Niemcy popełnili błąd zabijając Żydów w swoich obozach koncentracyjnych... Mieli jak Amerykanie zabić ich nie widząc twarzy zabijanych bombami (bronią chemiczną lub gdyby mieli atomową) od razu kilka milionów w jedną chwilę Byłoby OK jak z Hiroszima - żadnej pretensji do Niemców, żadnego kultu holocaustu! Prawda? No chyba że jesteś Kali i zabicie żydowskiego dziecka w Brzezince jest straszną zbrodnią a zabicie japońskiego dziecka w Hiroszimie dla ciebie to tylko wojna? Dziwne - przecież obie zbrodnie były zaplanowane. I w obu zbrodniach zabijano dzieci. Co do polskich pilotów będę wdzięczny jak mi podasz konkretny przypadek kiedy polscy piloci bombardowali cele cywilne (dzielnic mieszkalne niemieckich miast) a nie militarne (np. fabryki, składy, magazyny, mosty, wiadukty, arsenały, zgrupowania wojsk)? Widzisz, w przeciwieństwie do Anglików i Amerykanów (m.in. z innych słynną masakrą mieszkańców Drezna) polscy piloci... nie bombardowali niemieckich obiektów cywilnych - dziwne ale prawdziwe. Może zachodni alianci nie ufali Polakom i nie zlecili im tego? Może Polacy nie zasłużyli sobie na „radość” z mordowania cywili niemieckich? Może odmówili? Nie wiem? Ale Polacy nie brali w tej zbrodni udziału! Odpowiedz Link Zgłoś