polski_francuz
04.11.07, 14:08
to trudna umiejetnosc.
Jak sie juz zalapalo na stanowisko szefa wydzialu (moje najwyzsze), szefa
firmy, ministra czy prezydenta republiki to czesto chcesz wszystko samemu robic.
Inni przeciez moga albo cos schrzanic, cos zepsuc, zle wykonac polecenia
swiatlego szefa, nieumiec wejsc w polozenie i w mozg mistrza. Albo, co gorsza
spodobac sie opinii publicznej. No to sie wszystko samemu robi. Po pracy
zostaje, wszystkie dokumenty czyta, telefonuje na lewo i na prawo.
Niestety i nasz prezio nie posiadl tej umiejetnosci. Ma fajna czarna
wiceminister, ktora jest jakby stworzona do misji w Afryce. Ale nie, on MUSIAL
SAM wsiasc w samolot i poleciec do Czadu by uwolnic 3 dziennikarzy i 4
stewardessy z lap sprawiedliwosco czadyjskiej.
Zamiast przygotowac sie na fale strajkow w listopadzie, pomyslec jak podejsc
zwiazki, czy zrobic wreszcie jogging dla zdrowia.
Dlaczego to robi? Ano gdyby wyslal wiceminister, to ona by w swiatlach rampy
stanela. A on chce SAM uwielbienia tlumow...
PF