"New York Times" o kontaktach saudyjskiego wywi...

IP: *.rasserver.net 03.08.03, 17:28
No i co? Przeciez to i tak zaledwie wierzcholek gory lodowej!
Finansowanie przez rodzine saudyjska dzialalnosci
terrorystycznej nie jest niczym nowym; trwa ono od wielu lat.
Teraz dopiero zaczyna sie o tym mowic oficjalnie, ale
administracja Clintona wiedziala o tym juz 10 lat temu .
    • Gość: basia MICHNIK MANIPULATOREK IP: *.mad.east.verizon.net 03.08.03, 18:45
      Ciekawe dlaczego Michnik czekal na NYT zeby napisac o tym.
      Wiecej:


      www.cooperativeresearch.org/timeline/main/essayaninterestingday.html


      news.findlaw.com/hdocs/docs/911rpt/index.html
      • Gość: warmi Re: MICHNIK MANIPULATOREK IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 04.08.03, 06:44
        "wiecej"..

        Pytanie tylko wiecej czego ?
    • Gość: MM Re: 'New York Times' o kontaktach saudyjskiego wy IP: *.dyn.optonline.net 04.08.03, 06:46
      Gość portalu: meerkat napisał(a):

      > No i co? Przeciez to i tak zaledwie wierzcholek gory lodowej!
      > Finansowanie przez rodzine saudyjska dzialalnosci
      > terrorystycznej nie jest niczym nowym; trwa ono od wielu lat.
      > Teraz dopiero zaczyna sie o tym mowic oficjalnie, ale
      > administracja Clintona wiedziala o tym juz 10 lat temu .

      I znow wszystkiemu winien Clinton, co?
      Meerkat, ciebie powinni wystawiac w muzeum jak mamuta.
      • Gość: Maciek_us Re: 'New York Times' o kontaktach saudyjskiego wy IP: 62.233.233.* 04.08.03, 12:41
        > I znow wszystkiemu winien Clinton, co?
        > Meerkat, ciebie powinni wystawiac w muzeum jak mamuta.

        On tylko napisal ,iz administracja Clintona wiedziala o tym 10
        lat temu , a nie ze jest temu winna .Nierozumiem wiec czemu sie
        go czepiasz ,chyba ze szukasz jak zwykle zaczepki ? Swoja droga
        jesli to bylaby prawda to tylko pokazuje ,ze niema idealnych
        rzadow i mimo iz za Clintona gospodarka USA byla w dobrej
        kondycji to zaniedbywano bezpieczenstwo ,teraz natomiast
        gospodarka spadla na drugi plan a administracja zaczyna
        prowadzic wojny majace odbudowac bezpieczenstwo i tak
        wkolko .Nastepna administracja[jesli Bush przegra wybory]
        pewnie wycofa sie z Iraku i zacznie grzebac w gospodarce potem
        znowu rzady przejmie nastepny maniak bezpieczenstwa i tak
        wkolko , a traca na tym zwykli obywatele ,a ci jak wiem od
        mojego brata juz zaczynaja po cichu psioczyc i co najciekawsze
        nie nato ,iz gina ich zolnierze w Iraku tylko na slabnaca
        gospodarke i gigantyczne koszty operacji przywracania pokoju w
        tym kraju.Niestety niema idealnych rzadow nawet w USA chociaz
        niektozy chcieliby w to wierzyc , ani super bezpiecznego
        panstwa w co z koleji chciala by wierzyc obecna administracja i
        darzac do tego zaczyna zrazac do siebie ludzi ktorzy w ten kraj
        wierzyli , ja osobiscie jestem coraz bardziej zaniepokojony tym
        co robi obecna administracja, i niemam tu na mysli wojny w
        Iraku bo o slusznosci tego posuniecia przekonamy sie za kilka
        lat i wtedy bedzie mozna dyskutowac na temat slusznosci lub nie
        takiego kroku ,mysle o coraz bardziej rygorystycznych normach
        bezpieczenstwa i swego rodzaju zniechecania do wizyt w tym
        kraju ,niestety administracja Busha[i nie tylko] zapomniala ze
        ten kraj zbudowali imigrancji i bez nich ten kraj stanie sie
        druga zatechla , stara Europa bez szans na przyszlosc .
        Pozdrawiam
        • Gość: meerkat Wspieranie przez A.S. terrorystow to nic nowego IP: 152.75.142.* 04.08.03, 15:13
          Gość portalu: Maciek_us napisał(a):

          > > I znow wszystkiemu winien Clinton, co?
          > > Meerkat, ciebie powinni wystawiac w muzeum jak mamuta.
          >
          > On tylko napisal ,iz administracja Clintona wiedziala o tym 10
          > lat temu , a nie ze jest temu winna .Nierozumiem wiec czemu
          sie
          > go czepiasz ,chyba ze szukasz jak zwykle zaczepki ? Swoja
          droga
          > jesli to bylaby prawda to tylko pokazuje ,ze niema idealnych
          > rzadow i mimo iz za Clintona gospodarka USA byla w dobrej
          > kondycji to zaniedbywano bezpieczenstwo ,teraz natomiast
          > gospodarka spadla na drugi plan a administracja zaczyna
          > prowadzic wojny majace odbudowac bezpieczenstwo i tak
          > wkolko .Nastepna administracja[jesli Bush przegra wybory]
          > pewnie wycofa sie z Iraku i zacznie grzebac w gospodarce potem
          > znowu rzady przejmie nastepny maniak bezpieczenstwa i tak
          > wkolko , a traca na tym zwykli obywatele ,a ci jak wiem od
          > mojego brata juz zaczynaja po cichu psioczyc i co najciekawsze
          > nie nato ,iz gina ich zolnierze w Iraku tylko na slabnaca
          > gospodarke i gigantyczne koszty operacji przywracania pokoju w
          > tym kraju.Niestety niema idealnych rzadow nawet w USA chociaz
          > niektozy chcieliby w to wierzyc , ani super bezpiecznego
          > panstwa w co z koleji chciala by wierzyc obecna administracja
          i
          > darzac do tego zaczyna zrazac do siebie ludzi ktorzy w ten
          kraj
          > wierzyli , ja osobiscie jestem coraz bardziej zaniepokojony
          tym
          > co robi obecna administracja, i niemam tu na mysli wojny w
          > Iraku bo o slusznosci tego posuniecia przekonamy sie za kilka
          > lat i wtedy bedzie mozna dyskutowac na temat slusznosci lub
          nie
          > takiego kroku ,mysle o coraz bardziej rygorystycznych normach
          > bezpieczenstwa i swego rodzaju zniechecania do wizyt w tym
          > kraju ,niestety administracja Busha[i nie tylko] zapomniala ze
          > ten kraj zbudowali imigrancji i bez nich ten kraj stanie sie
          > druga zatechla , stara Europa bez szans na przyszlosc .
          > Pozdrawiam


          Musisz zrozumieć, że M&M to zagorzały yellow dog democrat, który
          obsesyjnie posyukuje wszelkich oznak krytykowania demokratów, a
          zwłaszcza takich powszechnie pogardzanych słabeuszy jak Carter i
          Clinton. Ale nie o tego ostatniego, jak słusznie zauważyłeś mi
          chodziło- kim on dzisiaj jest?- ale o fakt, że o wspieraniu
          przez A.S. org. terrorystycznych wiadomo w w Waszyngtonie ( w
          tym w CIA) od co najmniej 11tu lat. Ze zwględów ekonomicznych
          (A.S. jako spolegliwy dostawca ropy do USA w trudnych chwilach)
          głośno nikt nie chciał o tym mówić. Po 11tym września 2001
          milczeć się już dłużej nie da. I tyle.
          • Gość: MM Re: Wspieranie przez A.S. terrorystow to nic nowe IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 04.08.03, 17:00
            Gość portalu: meerkat napisał(a):

            > Musisz zrozumieć, że M&M to zagorzały yellow dog democrat, który
            > obsesyjnie posyukuje wszelkich oznak krytykowania demokratów, a
            > zwłaszcza takich powszechnie pogardzanych słabeuszy jak Carter i
            > Clinton.

            Nie pieprz meerkat. Jesli tylko cos jest nie tak, to zawsze palec leci na
            Clintona, i ty zreszta na tym forum temu przewodzisz. Zwalanie wszelkiego zla
            na CLintona wy - neokoni - traktujecie jako panaceum na wszystko zlo. Nie
            jestem osobiscie wielkim fanem Clintona, ale wasze myslenie to po prostu objaw
            tepoty umyslowej, polaczonej z unikaniem odpowiedzialnosci za wlasne bledy.

            > Ale nie o tego ostatniego, jak słusznie zauważyłeś mi
            > chodziło- kim on dzisiaj jest?-

            Ex-Prezydentem USA. Tak jak i kazdy poprzedni ex-Prezydet. A kim niby ma byc?

            > ale o fakt, że o wspieraniu
            > przez A.S. org. terrorystycznych wiadomo w w Waszyngtonie ( w
            > tym w CIA) od co najmniej 11tu lat. Ze zwględów ekonomicznych
            > (A.S. jako spolegliwy dostawca ropy do USA w trudnych chwilach)
            > głośno nikt nie chciał o tym mówić. Po 11tym września 2001
            > milczeć się już dłużej nie da. I tyle.

            Podejrzewam ze wiecej. W koncu terrorym fundamentalistow arabskich nie narodzil
            sie po wojnie w Zatoce. Wiec dlaczego wspomniales akurat Clintona, a ne Reagana
            lub Busha Sr.?

            A propos, nie wiem gdzie byles ostatni tydzien, ale Dubya tez nie chce glosno o
            tym mowic. Tyle, ze szydlo wyszlo juz z woeka i jest do tego zmuszany.
        • Gość: MM Re: 'New York Times' o kontaktach saudyjskiego wy IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 04.08.03, 17:09
          Gość portalu: Maciek_us napisał(a):

          > > I znow wszystkiemu winien Clinton, co?
          > > Meerkat, ciebie powinni wystawiac w muzeum jak mamuta.
          >
          > On tylko napisal ,iz administracja Clintona wiedziala o tym 10
          > lat temu , a nie ze jest temu winna .Nierozumiem wiec czemu sie
          > go czepiasz ,chyba ze szukasz jak zwykle zaczepki ?

          Z meerkatem tocze potyczki slowne nie od dzis. Po czesci jest to forma
          zaczepki, bo to bardzo glupi argument. Bo wiedziala o tym rowniez
          prawdopodobnie administracja Reagana i Busha Sr., ale ich sie tu nie wymienia,
          bo nie wypada.

          > Swoja droga
          > jesli to bylaby prawda to tylko pokazuje ,ze niema idealnych
          > rzadow i mimo iz za Clintona gospodarka USA byla w dobrej
          > kondycji to zaniedbywano bezpieczenstwo ,teraz natomiast
          > gospodarka spadla na drugi plan a administracja zaczyna
          > prowadzic wojny majace odbudowac bezpieczenstwo i tak
          > wkolko .

          Absolutnie sie zgadzam. Sa prezydenci lepsi lub gorsi, ale nie ma doskonalego.
          Martwi mnie natowmiast to co sie teraz dzieje za obecnej administracji.
          Gospodarka spadla na plan trzeci lub czwarty, ale nie na tyle, zeby nie
          rozwalic budzetu i nie obciac bezsensownie podatkow (co nie znaczy, ze jestem
          przeciwnikiem obcinania podatkow - tyle, ze trzeba to robic z sensem).

          > Nastepna administracja[jesli Bush przegra wybory]
          > pewnie wycofa sie z Iraku i zacznie grzebac w gospodarce potem
          > znowu rzady przejmie nastepny maniak bezpieczenstwa i tak
          > wkolko , a traca na tym zwykli obywatele ,a ci jak wiem od
          > mojego brata juz zaczynaja po cichu psioczyc i co najciekawsze
          > nie nato ,iz gina ich zolnierze w Iraku tylko na slabnaca
          > gospodarke i gigantyczne koszty operacji przywracania pokoju w
          > tym kraju.

          Oby. Wszystko wskazuje na to, ze tak moze sie stac. Sam Bialy DOm juz
          przyznaje, ze wybory beda dla nich trudne, a teraz jeszcze okazuje sie, ze
          Colin Powell ma juz dosc tej zabawy i nie chce kontynuowac ewentualnej
          wspolpracy z Bushem Jr.

          > Niestety niema idealnych rzadow nawet w USA chociaz
          > niektozy chcieliby w to wierzyc , ani super bezpiecznego
          > panstwa w co z koleji chciala by wierzyc obecna administracja i
          > darzac do tego zaczyna zrazac do siebie ludzi ktorzy w ten kraj
          > wierzyli , ja osobiscie jestem coraz bardziej zaniepokojony tym
          > co robi obecna administracja, i niemam tu na mysli wojny w
          > Iraku bo o slusznosci tego posuniecia przekonamy sie za kilka
          > lat i wtedy bedzie mozna dyskutowac na temat slusznosci lub nie
          > takiego kroku ,mysle o coraz bardziej rygorystycznych normach
          > bezpieczenstwa i swego rodzaju zniechecania do wizyt w tym
          > kraju ,niestety administracja Busha[i nie tylko] zapomniala ze
          > ten kraj zbudowali imigrancji i bez nich ten kraj stanie sie
          > druga zatechla , stara Europa bez szans na przyszlosc .
          > Pozdrawiam

          Zgadzam sie w zupelnosci. Chyba najbardziej mam Bushowi za zle to, ze w ciagu
          dwoch i pol roku doprowadzil do absolutnej utraty autorytetu USA. W tej chwili
          malo kto z liczacych sie politykow, a przede wszystki ludzi, w innych krajach
          wierzy w stara 'dobra' Ameryke. I pomyslec, ze dwa lata temu, po atakach na
          WTC, Niemal caly swiat stal z nami ramie w ramie.

          Pozdrawiam.
      • galaxy2099 Re: 'New York Times' o kontaktach saudyjskiego wy 04.08.03, 15:35
        A, przepraszam bardzo, kto ma byc winien ?
        Miedzy zaprzysiezeniem nowego prezydenta a atakiem nie uplynelo
        nawet 8 miesiecy. Przeciez kontakty saudyjskiego wywiadu nie
        mialy miejsca 10 sierpnia i to tylko wyrywkowo. To ciagly
        sponsoring. A za czyjej to prezydentury Arabia Saudyjska "na
        sile" byla sojusznikiem USA zamiast wrogiem ? Czyzby nie
        Clintona !!!

        Gość portalu: MM napisał(a):

        > Gość portalu: meerkat napisał(a):
        >
        > > No i co? Przeciez to i tak zaledwie wierzcholek gory
        lodowej!
        > > Finansowanie przez rodzine saudyjska dzialalnosci
        > > terrorystycznej nie jest niczym nowym; trwa ono od wielu
        lat.
        > > Teraz dopiero zaczyna sie o tym mowic oficjalnie, ale
        > > administracja Clintona wiedziala o tym juz 10 lat temu .
        >
        > I znow wszystkiemu winien Clinton, co?
        > Meerkat, ciebie powinni wystawiac w muzeum jak mamuta.
        • Gość: MM Re: 'New York Times' o kontaktach saudyjskiego wy IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 04.08.03, 17:26
          galaxy2099 napisał:

          > A, przepraszam bardzo, kto ma byc winien ?
          > Miedzy zaprzysiezeniem nowego prezydenta a atakiem nie uplynelo
          > nawet 8 miesiecy. Przeciez kontakty saudyjskiego wywiadu nie
          > mialy miejsca 10 sierpnia i to tylko wyrywkowo. To ciagly
          > sponsoring. A za czyjej to prezydentury Arabia Saudyjska "na
          > sile" byla sojusznikiem USA zamiast wrogiem ? Czyzby nie
          > Clintona !!!

          I Clintona, i Busha, Sr. Dlaczego wiec tylko winic Clintona. Za to, ze
          kontynuowal polityke swego poprzednika?

          W koncu terroryzm arabski nie zaczal sie 20 stycznia 1993 roku. I Saudowie nie
          od wtedy w nim maczali palce.
        • Gość: meerkat A Klintuś nie wiedział??? IP: 152.75.142.* 04.08.03, 18:16
          galaxy2099 napisał:

          > A, przepraszam bardzo, kto ma byc winien ?
          > Miedzy zaprzysiezeniem nowego prezydenta a atakiem nie uplynelo
          > nawet 8 miesiecy. Przeciez kontakty saudyjskiego wywiadu nie
          > mialy miejsca 10 sierpnia i to tylko wyrywkowo. To ciagly
          > sponsoring. A za czyjej to prezydentury Arabia Saudyjska "na
          > sile" byla sojusznikiem USA zamiast wrogiem ? Czyzby nie
          > Clintona !!!
          >
          > Gość portalu: MM napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: meerkat napisał(a):
          > >
          > > > No i co? Przeciez to i tak zaledwie wierzcholek gory
          > lodowej!
          > > > Finansowanie przez rodzine saudyjska dzialalnosci
          > > > terrorystycznej nie jest niczym nowym; trwa ono od wielu
          > lat.
          > > > Teraz dopiero zaczyna sie o tym mowic oficjalnie, ale
          > > > administracja Clintona wiedziala o tym juz 10 lat temu .
          > >
          > > I znow wszystkiemu winien Clinton, co?
          > > Meerkat, ciebie powinni wystawiac w muzeum jak mamuta.


          Nie ważne za czyjej administracji! Ważne żeby cienia na demokratów nie rzucać.
          Gdyby to było za Busha seniora, a, to co innego. :)
Pełna wersja