you-know-who
03.12.07, 07:00
putin wygral i umocnil swa pozycje, jakkolwiek niemozliwe to drugie by sie
wydawalo. bez zadnych trucizn i atakow internetowych, o ktore go oskarzaja. on
nie musi! ma poparcie 2/3.
ze zdobyte dzieki tv? who cares, to standard w wielu krajach.
moze mianowac kogo chce na stanowisko zdalnie sterowanego prezydenta (musial
pomysl wziac z nadwislanskiego kraju), potem nawet ponownie objac praktycznie
dozywotnio wladze.
oczywiscie wszystko to, jesli cena ropy nie spadnie do $50, gaz nie przestanie
plynac zasilajac jedna trzecia europy, a w rosji nie dojdzie do zamachu lub
nie podwinie mu sie jakos noga (jakis wiekszy skandal? ...na rybach?!). malo
prawdopodobne.
amerykanie sa na dalekim planie, bezsilnie popierajac putina we wszystkim.
polski antyrusycyzm? nieefektywny i zalosny. moze lepiej, ze malo kto na
swiecie zdaje sobie z jego zakresu sprawe, bo mniej wstyd. w polityce robi sie
pewne rzeczy tylko z odpowiedniej pozycji wyjsciowej a nie z zamsty, uprzedzen
lub zajadlosci.
busz stwierdzil, ze chociaz putin mowi mu rzeczy ktorych on nie chce slyszec,
to jednak putin ZAWSZE MOWI PRAWDE. :-))
analitycy z waszyngtonu, a przeciez placi im sie za to, nie wynalezli zadnych
szczelin w ktore mozna wlozyc dynamit, zrezygnowani mowia ze rosja jest
partnerem blah blah, no matter what, i ze tak dlugo jak pomaga (lub udaje ze
pomaga) usa prowadzic wojne z islamem, we wszystkich sprawach typu tarczy i
in. usa MUSI wspolpracowac z rosja.
ocena realistyczna. ale odslania zaklamanie. w domu tez jeden mistrz szachowy
zostal wlasnie ograny.
a wiec jak bym ocenil putina?
dopoki putin nie stara sie (nie ma mozliwosci) jak niektorzy zmienic swiata,
okupowac kule ziemska, zmieniac rezimy z niedobrych na gorsze, nie eliminuje
podstawowych swobod i praw, wtedy pozostaje tylko jedno pytanie: czy rosja
wygrywa na putinie?
oczywiscie. nawet pomijajac jego znaczne zaslugi dla panstwowosci,
gdyby teraz odszedl, zaczelaby sie koszmarne wyrywanie wladzy na kremlu. a
nastepna partia po putinowskiej, 11% w wyborach, to bynajmniej nie liberalowie
(ktorzy nie weszli w ogole do parlamentu) tylko komunisci. wiec wole sobie nie
wyobrazac tzw.
uczciwych wyborow bez partii putina, bo nie wierze ze wybory byly az tak
sfalszowane (zreszta komunisci mowia ze byly i chca wiecej punktow za wybory).
putin nie zagraza polsce ani swiatu. spelnia minimalne wymagania.
im mniej o nim bedziecie myslec, tym mniej wrzodow na zoladku.
kiedy polska zaprzestanie wojen z kremlem a zacznie go ignorowac, grzecznie
placac podwyzszone stawki za gaz (bo bezczelny gazprom wlasnie postanowil z
wlasnej inicjatywy wiecej placic turkmenistanowi, $130 zamiast $100, odcinajac
wszystkich innych konkurentow, no coz - business is business, takie ich
zbojeckie prawo).
byloby dla polski lepiej.
nie dosc ze polska nie ma sily ani popularnosci zeby macic na kremlu, to
gdyby jej sie to jakims cudem zaczelo udawac, poczulaby szarpniecie obrozy.
nie lepiej zajac sie czym innym?