Czy zwolennicy NSDAP byli zlymi ludzmi?

03.12.07, 09:48
Porownujac obecna sytuacje do lat 30-tych ubieglego wieku zastanawiam sie, za
co wlasciwie niektorzy tak krytykuja tych ludzi?

Ich kraj (wczesniej swiatowa potega gospodarcza i militarna) po przegranej
wojnie, powaznie okrojony terytorialnie lezal na lopatkach. Miliony ludzi byly
bez pracy, w miastach nawet glodowali.

Nad calym swiatem zachodnim wisialo widmo zagrozenia, przy ktorym obecne
zagrozenia to przyslowiowe peanuts: Nie wyrostki rzucajace kamieniami w
policje albo pojedynczy zamachowcy majacy na sumieniu kilkaset ofiar a system
terroru na niespotykana w historii skale, majacy na sumieniu juz miliony
ofiar. System, ktory juz zdazyl powalic najwieksze panstwo europejskie w
chaosie i morzu krwi i ruszal do podoboju calej Europy i swiata.

Czy mozna zarzucic tym ludziom, ze w takiej sytuacji wybrali zdecydowanego
przywodce, ktory obiecal im "podniesienie sie z kolan", powrot do dawnej
wielkosci i prosperity? Przywodce, ktory "wiedzial co zrobic" z ta "dzicza"
"idaca" "na podboj Europy" i po przestaniu "bawienia" sie w "tzw. demokracje"
rzeczywiscie w zaledwie kilka lat dal milionom ludzi prace i poczucie
godnosci, ktore utracili?
    • polski_francuz Gdyby Hitler 03.12.07, 10:22
      zmarl w 1938 to bylby jednym z najwiekszych przywodcow Niemiec. Te 7 ostatnich
      lat jego wladzy bylo szalenstwem w ktore wciagnal (nie)swoj narod.

      Konkluzja historyczna: nigdy nie pozwolic na nabieranie pewnosci siebie silnego
      polityka. Dobrze zastosowali ja Polacy w ostatnich wyborach

      I miedzy nami, lubisz troche prowokowac, he? Ale, nie bede ci tego wyrzucal, bo
      aby byla dyskusja trzeba troche przerysowac.

      PF
      • goldbaum Re: Gdyby Hitler 03.12.07, 14:18
        polski_francuz napisał:

        > zmarl w 1938 to bylby jednym z najwiekszych przywodcow Niemiec.

        Niektorzy twierdza, ze zostalby uznany za takowego jeszcze w 1940 po podboju
        Polski.
        Niemcy zajmujac Polske traktowali ja inaczej niz np. Francje bo uwazali ja za
        sztuczny twor istniejacy dopiero 20 lat na ziemiach "zrabowanych" Niemcom i
        Rosjanom.

        > Konkluzja historyczna: nigdy nie pozwolic na nabieranie pewnosci
        > siebie silnego polityka. Dobrze zastosowali ja Polacy w ostatnich
        > wyborach

        "Pewny siebie" "silny" polityk???? Kogo masz na mysli francuzie? :-)
        Ta kupke (sorry dwie kupki) kompleksow?


        > I miedzy nami, lubisz troche prowokowac, he?

        Masz jakies dziwne uprzedzenia wobec mnie francuzie, ktorych zupelnie nie moge
        zrozumiec. Czytam tylko uwaznie, nie wychodze ze zdumienia i wyciagam
        (porownujac) wnioski.

        Uwazam, ze szczegolnie ci, ktorzy przescigaja sie w roznego rodzaju receptach na
        przyszlosc powinni spojrzec wstecz i zobaczyc, co z takich "recept" juz wyniklo.
        • polski_francuz Re: Gdyby Hitler 03.12.07, 16:13
          "Niemcy zajmujac Polske traktowali ja inaczej niz np. Francje bo uwazali ja za
          sztuczny twor istniejacy dopiero 20 lat na ziemiach "zrabowanych" Niemcom i
          Rosjanom."

          Dobrze znasz mentalnosc niemiecka.

          "Uwazam, ze szczegolnie ci, ktorzy przescigaja sie w roznego rodzaju receptach
          na przyszlosc powinni spojrzec wstecz i zobaczyc, co z takich "recept" juz wyniklo"

          No coz, podczas mego pobytu w Niemczech, dyskutowalem troche z tubylcami na
          temat tego do czego czynisz aluzje. I konkluzja mych rozmowcow byla taka, ze
          wlasnie te "rozwiazania" niemieckie sa powielane.

          "Masz jakies dziwne uprzedzenia wobec mnie francuzie, ktorych zupelnie nie moge
          zrozumiec"

          Nie mam uprzedzen, ale cie troche znam. Lubisz zapach prochu walki forumowej. W
          czym nic zlego nie widze.

          PF
          • maglara Re: Gdyby Hitler 03.12.07, 18:02
            polski_francuz napisał:

            > "Niemcy zajmujac Polske traktowali ja inaczej niz np. Francje bo
            uwazali ja za
            > sztuczny twor istniejacy dopiero 20 lat na ziemiach "zrabowanych"
            Niemcom i
            > Rosjanom."
            >
            > Dobrze znasz mentalnosc niemiecka.
            >
            > "Uwazam, ze szczegolnie ci, ktorzy przescigaja sie w roznego
            rodzaju receptach
            > na przyszlosc powinni spojrzec wstecz i zobaczyc, co z
            takich "recept" juz wyni
            > klo"
            >
            > No coz, podczas mego pobytu w Niemczech, dyskutowalem troche z
            tubylcami na
            > temat tego do czego czynisz aluzje. I konkluzja mych rozmowcow
            byla taka, ze
            > wlasnie te "rozwiazania" niemieckie sa powielane.
            >

            Ja "probowalam" rozmawiac, jakos dziwnie sie nie kwapia do tej
            rozmowy okreslajac to jednym zdaniem, "Hitler ist blöd" i konczac
            tym samym temat, rozumiem ze w stosunku do Ausländerow, sczegolnie
            Polakow maja zahamowania, ale ze soba to tez temat tabu.
            • goldbaum Re: Gdyby Hitler 03.12.07, 18:58
              maglara napisała:


              > Ja "probowalam" rozmawiac, jakos dziwnie sie nie kwapia do tej
              > rozmowy okreslajac to jednym zdaniem, "Hitler ist blöd"

              Ci przynajmniej wiedza, do czego prowadzi koniec "bawienia sie" w "tzw.
              demokracje", rozprawianie sie z "dzicza", wysylanie "rozrabiakow" etc. etc.
          • goldbaum Re: Gdyby Hitler 03.12.07, 18:53
            polski_francuz napisał:

            > Dobrze znasz mentalnosc niemiecka.

            Nie wiem czy to kwestia mentalnosci. Wtedy ogol Niemcow dysponowal po prostu
            taka wiedza. Polska jako kraj nie istnial w ich swiadomosci od pokolen. Istnieli
            tylko Polacy jako wyjatkowo antyniemiecka i bardzo niepokorna mniejszosc na
            wschodzie. Ta mniejszosc odkroila sobie po I wojnie swiatowej duzy kawalek
            Niemiec - tak to wtedy widzieli.

            Z drugiej strony do czasow II wojny swiatowej Polacy (i Slowianie generalnie)
            mieli duzo lepsze PR niz dzisiaj. Slowianskie imiona wsrod arystokracji pruskiej
            byly bardzo modne. Domieszka krwi slowianskiej uchodzila wtedy za cos, co w
            pozytywny sposob wyroznialo ta szlachte.
            • eva15 Nawet Nietzsche był Polakiem 05.12.07, 15:14
              goldbaum napisał:

              > Nie wiem czy to kwestia mentalnosci. Wtedy ogol Niemcow dysponowal
              >po prostu taka wiedza. Polska jako kraj nie istnial w ich
              >swiadomosci od pokolen

              Nie tylko w ich świadomości lecz i na wszystkich możliwych mapach
              nie istniał. Państwo które nie istnieje może być jedynie tematem dla
              historyków ale nie podmiotem wydarzeń w dziennikach.

              > Slowianskie imiona wsrod arystokracji pruskiej
              > byly bardzo modne. Domieszka krwi slowianskiej uchodzila wtedy za
              >cos, co w pozytywny sposob wyroznialo ta szlachte.

              Było to interesującą ekstrawagancją, orginalnością. Dlatego F.
              Nietzsche nosząc sumiaste, sarmackie, nietypowe dla Niemców, wielkie
              wąsy twierdził z uporem (niezgodnie z prawdą), że ma w sobie polską,
              szlachecką krew.


    • cs137 Re: Czy zwolennicy NSDAP byli zlymi ludzmi? 03.12.07, 10:46
      Ja rzadko zabierem głos w wątkach, które Ty inicjujesz - ponieważ naogół dotycza
      spraw, w których kiepsko sie rozeznaję, więc naogół nie czuję, bym miał coś
      ciekawego do powiedzenia. Ale akurat ten problem wydaje mi się ciekawy. Poniewaz
      jest on dośc pokrewny innemu zagadnieniu, nad którym często rozmyslam -
      mianowicie, jaka powinna być nasza "moralna ocena" tych ludzi, którym zdarzyło
      sie byc członkami PZPR? A to jest problem juz nie tylko "akademicki", jak w
      przypadku członków NSDAP, bo ten ostatni dotyxczy juz spraw przeszłych, jako, że
      tych byłych członków NSDAP pozostała juz przy zyciu tylko garstka. Zaś ocena
      moralna PZPR-owcóc ma wciaz wymiar praktyczny, bo takich osób zyje wciaz aw
      Polsce multum i jeszcze długo ich będzxie wielu.

      Oczywiście, nie mozna stawiac znaku równości pomiędzy członkostwem w NSDAP i w
      PZPR, bo ta ostatnia zaczna organizacja - nawet, jesli ja maksymalnie surowo
      oceniac - to wciąz przy NSDAP tylko "pikus" czy tez "maleńkie piwo". Ale,
      generalnie, są to zagadnienia "z tej samej sfery".

      Co do byłych PZPR-owców, to ja uważam, że wszelkie próby traktowania problemu
      "zbiorowo" sa niewłasciwe, nieuzasadnione, i KAŻDY przypadek nalezy rozpatrywac
      indywidualnie. Byc moze wpływ na to mają osoby byłych PZPR-owców, których znam
      osobiscie. Każdy w Polsce zreszta zna wielu takich. No więc,jeden z tych znanych
      mi przypadków to mój dobry przyjaciel i facet, z którym przez wiele lat razem
      pracowałem. Jak sie znalazł w partii? Żadnych takich ciagot osobiscie nie miał.
      Z domu ich bynajmniej nie wyniósł. Ojciec był prostym robotnikem, ale przed
      wojna był podoficerem w KOP i dla niego był to najwspanialszy okres w jego
      zyciu. W domu więc panował "kult przedwojny". Wec jak sie zdarzyło, ze syn
      został PZPR-owcem? Ano, w szkole był prymusem. Nic dziwnego, to jest piekielnie
      zdolny facet. W liceum juz w zasadzie miał opanowaną wiekszość programu
      uniwersyteckich studiów fizycznych. W przedostatniej klasie liceum zajął drugie
      miejsce w Olimpiadzie Fizycznej, bedąc zaledwie o włos gorszy od zwycięzcy.
      Stał sie chlubą swojej szkoły. No i na rozdaniu świadect maturalnych
      dowiedział sie z przerażeniem, ze jako specjalne, nadzwyczajne wyróznienie,
      dyrektor tego liceum - zagorząły partyjniak - załatwił mu przyjecie do partii od
      razu na członka, bez tzw. stażu kandydackiego. Chłopak po prostu bał się odmówic
      - wiedział doskonale, że partia, jak odtracona narzeczona, lubi sie mscic na
      takich, którzy ja "porzucają". On miał ambicje, żeby po studiach pracowac
      naukowo. A był z małego miasteczka, czyli wiedział, że będzie potrzebował
      uzyskać stałe zalmeldowanie w Warszawie, czy jakims innym wiekszym miescie,
      gdzie były odpowiednie ibtytucje - i będzie musiał załatwic sobie tam
      mieszkanie. A partia lubiła sie własnie mscic w ten sposób, że takie rzeczy
      uniemożliwiała - miała na to liczne sposoby. Wiec on bał się tej "czarnej
      krechy", która by sie pojawiła w jego dokumentch. No i pozostał w rezultacie w
      tym PZPR aż do roku 1981. Przy wodce wylewając z siebie żale, ze go tak ten
      wredny dyrektor "wrobił".

      Ja przypuszczam,że wielu NSDAP-owców znalazło sie w tej zacnej organizacji w
      podobny sposób. A takze, ze było wielu innych porzadnych, których umysły zdołano
      całkowicie omotac propaganda i oni naprzwde wierzyli, wstepujac, że postępuja
      godziwie. A wyjśc z NSDAP, jak przypuszcam, było zdecydowane trudniej, niz zrzec
      sie cżłonkowstwa PZPR w PRL-u.
      • goldbaum_007 NSDAP a PZPR 04.12.07, 09:12
        cs137 napisał:


        > Ja przypuszczam,że wielu NSDAP-owców znalazło sie w tej zacnej organizacji w
        > podobny sposób. A takze, ze było wielu innych porzadnych, których umysły zdołan
        > o
        > całkowicie omotac propaganda i oni naprzwde wierzyli, wstepujac, że postępuja
        > godziwie. A wyjśc z NSDAP, jak przypuszcam, było zdecydowane trudniej, niz zrze
        > c
        > sie cżłonkowstwa PZPR w PRL-u.

        Obie partie i mechanizmy ich dzialania laczy wiecej niz mozna przypuszczac, z
        jednym zastrzezeniem, ze ludowa i skrajnie rasistowska ideologia NSDAP byla
        (mimo wszystko) tylko brudnymi popluczynami ideologii PZPR. Jakby nie bylo
        zalozenia(!) PZPR byly pozytywne niezalezbnie od przynaleznosci narodowej lub
        rasowej.
    • grzegorzlubomirski Dlaczego nie, to byli czesto bardzo wartosciowi 03.12.07, 13:18
      i zacni ludzie, na tyle zacni zeby z ramienia chrzescijanskiej
      prawicy (CDU) zasiadac w Budestagu byc premierami rzadow oraz nawet
      kanclerzami Niemiec (Kissinger).

      Ktos kiedys policzyl ze w niemieckim MSZ po wojnie bylo wiecej
      czlonkow NSDAP niz w czasie wojny. Czesto prace tam dostawli
      zbrodniaze kotrzy odsiedziezli swoje 15 czy 10 letnie wyroki.

      Dodam tylko ze NSDAP zopstala uznana za organizacje zbrodnicza i
      byla odpowiedzialna za smierc milionow ludzi.



      Nawet w obecnym rzadzie Tuska sa przynajmniej 4 osoby z rodowdem z
      PZPR plus pare z ZSL (przybudowki PZPR).
      • de_oakville Re: Czy zwolennicy NSDAP byli zlymi ludzmi? 03.12.07, 13:57
        Zwolennicy NSDAP nie byli z pewnoscia wszyscy spod "jednej sztancy" i tak jak
        wszyscy inni ludzie roznili sie pomiedzy soba. A wiec byli wsrod nich zarowno
        ludzie dobrzy jak i ludzie zli, a procent jednych i drugich odpowiadal
        najprawdopodobniej rozkladowi normalnemu, czyli tzw. krzywej Gaussa. Najwiecej
        pewnie bylo tzw. "przecietnych", czyli ani zbyt dobrych ani zbyt zlych. Kryzys w
        Niemczech po przegranej I WS byl dotkliwy, i gdyby nie on, to Hitler
        najprawdopodobniej nigdy nie doszedlby do wladzy. Ja jednak mam przed oczami
        inny obraz - obraz dnia, w ktorym wybuchla I WS. Znam go ze zdjec i z opisow.
        Rozradowane i usmiechniete tlumy na ulicach Paryza ("pomscimy Sedan z 1871,
        odbierzemy Alzacje i Lotaryngie). Usczesliwione damy i usmiechniete twarze
        zolnierzy w lsniacych "pickelhaubach" na ulicach Berlina ("blyscza kaski
        kirasjerskie, blyszcza buty oficerskie" - Tuwim, "Bal w Operze"). "Idziemy na
        podboj swiata, pokazemy kto tu jest <<panem>>" Kto chce wygrac, ten musi sie
        zawsze liczyc z tym, ze moze przegrac. Im wyzej mierzysz, tym nizej mozesz
        upasc. Walka wynikajaca z koniecznosci (np. walka o przetrwanie) moze byc
        usprawiedliwiona, natomiast wojna wywolana tylko dla zaspokojenia wlasnej
        proznosci, konczy sie najczesciej tak jak I WS.
      • spitme Re: Dlaczego nie, to byli czesto bardzo wartoscio 03.12.07, 14:10
        Bo przegrali wojne - Zydo-komuna Sojuzu byla odpowiedzialna za
        smierc minimum 2 krotnie wiecej ludzi w okresie miedzywojennym
        i nikt ich nie rozliczyl ,...
      • goldbaum Re: Dlaczego nie, to byli czesto bardzo wartoscio 03.12.07, 14:12
        grzegorzlubomirski napisał:

        > Dodam tylko ze NSDAP zopstala uznana za organizacje zbrodnicza i
        > byla odpowiedzialna za smierc milionow ludzi.

        Do tych ofiar nie doszloby prawdopodobnie, gdyby nie wybuch wojny i zwiazana z
        nia brutalizacja spoleczenstwa.
        • dana33 [...] 04.12.07, 08:33
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • de_oakville "Terror i zniszczenie" 04.12.07, 13:20
      goldbaum_007 napisal:

      >Niemcy mordowali zydow, poniewaz widzieli w nich "rase"
      >"siejaca tylko terror i zniszczenie"

      Cos napisze na ten temat, chociaz nie jestem Zydem. Mam takze przyjazny stosunek
      do wiekszosci Niemcow, z ktorych ogromna czesc bardziej krytycznie ocenia wlasna
      historie niz wielu ich polskich "obroncow".

      "Rasa" siejaca terror to jakoby Zydzi, a Niemcy to "sprawiedliwi" i majacy prawo
      do ocen innych ludow, a takze mowiacy glosem samego "Pana Boga"? Uzycie chloru
      pod Ypres, zrownanie z ziemia calych dzielnic Londynu, zbombardowanie Guerniki,
      Rotterdamu, Coventry, systematyczne zniszczenie Warszawy to nie byl terror? Kto
      sial ten terror? Zydzi?
      "Wir fahren nach Polen um Juden zu versohlen" ("Jedziemy to Polski aby
      "podzelowac" Zydow") - tak pisali Niemcy na swoich wagonach wiozacych zolnierzy
      na front w roku 1939, a nie dopiero 1941.
      Zydzi byli awangarda terroru bolszewickiego? Jesli nawet tak, to pewnie dlatego,
      ze Stalin szukal sobie najodpowiedniejszych jego zdaniem ludzi do realizacji
      wlasnych zamierzen, rozgarnietych i rozumiejacych w czym rzecz. Wsrod Zydow
      podobnie jak w kazdym innym narodzie zdarzaja sie ludzie dobrzy i ludzie zli, z
      tym ze narod ten ma pewnie dodatkowo gleboka rane duchowa, na skutek tego ze byl
      tak czesto w historii przesladowany. Ja nikogo nie usprawiedliwiam, ale czlowiek
      jest slaby. I wielu Zydom instynkt samozachowawczy podpowiadal, ze lepiej byc
      komisarzem i miec wladze nad tlumem, niz pasc ofiara tego tlumu jako zwykly
      szary "jewrej" na ktorym ten tlum wyladuje swoja slepa nienawisc. Nie tylko
      Zydzi padali ofiara nienawisci. Rowniez na przyklad Chiczycy w Indonezji, bo
      mieli w swoich rekach caly handel.
      • dana33 Re: "Terror i zniszczenie" 04.12.07, 13:53
        dzieki de_oakville za chwile trzezwosci....
      • goldbaum Re: "Terror i zniszczenie" 04.12.07, 15:11
        drogi de_oakville

        jakichkolwiek nie doszukiwalbys sie powodow traktowania zydow jako awangardy
        terroryzmu bolszewickiego - nie to jest tutaj pytaniem a jedynie to, jak
        odbierali ich Niemcy i inni Europejczycy w latach 30-tych.

        I tak wlasnie ich odbierali - jako awangarde terroryzmu o niespotykanej
        wczesniej skali.

        Tak samo jak ciebie dzisiaj nie interesuja motywy terrorystow islamskich, tak
        samo wtedy ludzi w Europie nie interesowaly motywy zydow. Utozsamiano ich tylko
        z terrorystami i wichrzycielami przy ktorych wspolczesni terrorysci islamscy to
        przyslowiowy pikus.

        I teraz chodzi juz tylko o metody radzenia soebie z tym problemem.
        Od niektorych ludzi dowiadujemy sie dzisiaj, ze bylaby to np. likwidacja 80%
        populacji (lacznie z dziecmi) albo przymusowa sterylizacja.

        Pytanie: skoro dzisiaj padaja takie "recepty" to jak krytykowac hitlerowcow,
        ktorzy do wybuchu wojny chcieli zydow tylko wyeksmitowac na Madagaskar?
    • dana33 Re: Dlaczego nie, to byli czesto bardzo wartoscio 04.12.07, 13:51
      sluchaj goldbaum... rozumiem, ze jestes na poziomie dziecka 5-
      letniego..... dajesz mi linki do tych zdan, ktorych istnienia nie
      zaprzeczalam. mimo, by the way, zawsze twierdzisz, ze ja zaprzeczam.
      poniewaz mam doswiadczenie w obchodzeniu sie z pieciolatkami, ktore
      twierdza, ze wiedza wszystko, a nie wiedza nic, i ktore trzeba
      nauczyc, ze przyznac sie do pomylki i do tego, ze nie wszystko wiedza
      nie jest zadnym wstydem ani zbrodnia, wiec moge i z toba tez tak
      samo. wiec jeszcze raz: ja cie prosilam o linki do dwoch TWOICH
      twierdzen:

      1."Ty zas propagujesz masowe likwidacje (jak sie wyrazilas) "rasy"
      arabskiej juz teraz: bez cofania sie nawet przed likwidacja
      malenkich dzieci."

      2. Niemcy mordowali zydow, poniewaz widzieli w nich "rase"
      "siejaca tylko terror i zniszczenie".

      rozumiesz dziecko.... jesli kogos oskarzasz o propagowanie
      likwidacji calej rasy, to musisz to umiec rowniez udowodnic. a
      dowodem jest link do takiego propagowania.
      jesli twierdzisz, ze niemcy widzieli w zydach rase siejaca tylko
      terror i zniszczenie, to rowniez musisz byc przygotowany na
      udowodnienie tego twierdzenia. lacznie z podaniem przykladow tego
      terroru, ktorzy ci zydzi tak niesli...
      tak ze, drogie dziecko, usiadz spokojnie, wez pare encyklopedii,
      wejdz w goggle i przejrzyj troche materialow. no i udowodnij.
      a jak nie umiesz, jak zauwazysz, ze sie pomyliles, i ze twoje
      twierdzenia nie maja zadnych podstaw, to wtedy kazdy dobrze
      wychowany czlowiek, i rowniez kazde dobrze wychowane dziecko, po
      prostu mowi przepraszam, nie mialem racji.
      teraz kochanie, zrozumiales?
      wiec do roboty. czekam.
      • goldbaum Re: Dlaczego nie, to byli czesto bardzo wartoscio 04.12.07, 14:53
        Nawet 5-letnie dziecko jest w stanie zrozumiec, ze ktos kto chce "gladko
        zlikwidowac" 80% populacji, ktora okresla jako "rase" postuluje jej likwidacje.

        Nawet 5-letnie dziecko jest w stanie zrozumiec, ze ktos, kto twierdzi, ze 3- i
        4-letnie dzieci "trzeba zabic" bo "powinny wiedziec jak sie rzuca granatem"
        postuluje najohydniejszy mord z mozliwych bo mord na dzieciach niezdolnych nie
        tylko rzucic granatem ale nawet ocenic swego czynu.

        Jedno i drugie, jak i szereg innych wypowiedzi jest propagowaniem likwidacji
        "rasy arabskiej". I rozumie to nawet 5-letnie dziecko.
    • spit_me Re: Dlaczego nie, to byli czesto bardzo wartoscio 04.12.07, 18:37
      Kilka lat wczesniej Zydzi zainicjowali swiatowy bojkot Niemiec ,
      krecia robota zydo-komuny i zydowskiej miedzynarodowki tez nie
      przeszla niezauwazona - Przedtem panoszyli sie jak u siebie ,...

      Sami stworzyli podatny grunt na odwet ,...

      www.wintersonnenwende.com/scriptorium/english/archives/articles/jdecwar.html


      ===================================================================

      Jej oficjalna przyczyna byla reakcja na zamordowanie niemieckiego
      dyplomaty w Paryzu przez zyda.
      • bywszy2 Re: Ale za to+ 04.12.07, 18:58
        nie ku..li sie i nie kradli nie u siebie,jak niektorzy inni bardzo
        wartosciowi.
      • maxe1 Re: Dlaczego nie, to byli czesto bardzo wartoscio 04.12.07, 21:44
        do lachudry:
        jak juz sie siegamy do zrodel nazi-rewizjonistycznych to zobaczmy jak oni to
        widza w odniesieniu do np. polski?

        www.wintersonnenwende.com/scriptorium/english/archives/deathinpoland/dp00.html
        www.wintersonnenwende.com/scriptorium/english/archives/polandinside/pfi00.html
        • spitme Re: Dlaczego nie, to byli czesto bardzo wartoscio 04.12.07, 22:09
          Hmm , jakie to ma znaczenie wobec deklaracji bojkotu Niemiec przez
          zydowska miedzynarodowke i kreciej roboty V-tej kolumny zydo-komuny
          w Niemczech w latach 30-tych ??? ,...
      • goldbaum Re: Dlaczego nie, to byli czesto bardzo wartoscio 04.12.07, 23:37
        spit_me napisał:

        > Kilka lat wczesniej Zydzi zainicjowali swiatowy bojkot Niemiec ,

        Mozna sie spierac co bylo pierwsze. Faszysci po objeciu wladzy zajeli dosyc
        klarowne i jednoznaczne stanowisko wobec Zydow, ze musza sie z Niemiec wynosic.

        Mnie zastanawia to, jak z jednej strony mozna celebrowac 400 ofiar nocy
        krysztalowej i rownoczesnie bombardowac sasiedni kraj mordujac 1000 ludzi?

        Zwlaszcza, jesli motywem nocy krysztalowej mialo byc zabojstwo niemieckiego
        dyplomaty a motywem napadu na Liban uprowadzenie dwoch zolnierzy?
    • bywszy2 Re: Macie racje+ 04.12.07, 19:00
      w Zydach widzieli zagrozenie,a w Polakach bydlo do roboty na
      ograniczonym przez siebie terytorium.
      • goldbaum Troche ci sie pomieszalo 04.12.07, 23:29
        bywszy2 napisał:

        > w Zydach widzieli zagrozenie,a w Polakach bydlo do roboty

        Pomieszales to wszystko troche:
        W zydach widzieli najpierw zagrozenie, potem juz tylko mase biologiczna do
        likwidacji.
        W Polakach widzieli najpierw sojusznika, pod odmowie sojuszu wroga a po podbiciu
        Polski bydlo do roboty.
    • spitme Re: apsolutnie pszysnaje Danie racje. 04.12.07, 19:39
      :))) ,...

      Nikt mi do tej pory nie wyjasnil jakim cudem z 230-tu tys ocalalych
      w II-giej wojnie polskich Zydow , okolo 1 milion 200 tys uwaza ze ma
      prawo do polskiego paszportu ,...
      ===================================================================
      najwiekszym przestepcem hitlerowcow byla eksterminacja 6 milionow
      sposrod 5 milionow. W tej statystyce Danie pomogla teoria
      prawdopodobianstwa ajnsztajna ,...
    • goldbaum Administrator 04.12.07, 23:23
      Moge tylko sie domyslac, dlaczego wywalililes moja wymiane z dana33. Nikomu
      przeciez nie przeszkadzala a regulaminu tez nie naruszala.

      Czy moglibyscie przynajmniej przywrocic post, w ktorym odpowiedzialem danie33
      odnosnie propagandy antyzydowskiej w Niemczech hitlerowskich?
      Wyszukiwanie linkow do materialow zrodlowych i ich i tlumaczenie zajelo mi
      troche czasu.
      • de_oakville Zydzi i Niemcy 05.12.07, 02:16
        Ja bym zostawil sprawy zydowsko-niemieckie samym Zydom i Niemcom, bo mnie jako
        etnicznego Polaka niewiele one dotycza. Niemcy sa wystarczajaco silni, wplywowi
        i bogaci, zeby swoich racji dochodzic samodzielnie, o wsparcie Polakow niewiele
        pewnie dbaja i na propozycje "chcemy was wesprzec" odpowiedzieliby pewnie
        "wystarczy, ze nie bedziecie przeszkadzac". Zarowno Zydzi jak i Niemcy sa nam
        jednak bardziej znani i blizsi niz przedstawiciele wielu innych nacji, np.
        Portugalczycy, poniewaz i jedni i drudzy zamieszkiwali ziemie polskie obok
        Polakow. Warszawa byla bodajze drugim po Nowym Jorku miastem zydowskim na
        swiecie i statystycznie co trzeci przechodzien na warszawskiej ulicy w roku 1939
        byl Zydem. Czy to dobrze, ze dzis Warszawa jest prawie w 100% "czysta"
        etnicznie, nie wiem. Roznorodnosc etniczna to bogactwo kulturowe takich miast
        jak Londyn, Berlin, Toronto. Ciekawiej w kazdym razie niz w miescie, w ktorym
        "zostaly tylko Moczary i Kepy" jak to bylo w Warszawie zaraz po roku 1968. Jedna
        z glownych ulic stolicy Polski do dzis nosi nazwe Aleje Jerozolimskie. Natomiast
        w Toruniu, w Bydgoszczy i w Katowicach Polacy mieszkali obok Niemcow. Roznie to
        miedzy naszymi narodami bywalo, gdyz akty przemocy i bezprawia mialy miejsce i z
        jednej i z drugiej strony. Natomiast odlegle sprawy palestynsko-zydowskie nie sa
        wiekszosci Polakow znane bezposrednio. Nie bylem nigdy na Bliskim Wschodzie,
        znam sprawe jedynie z opisow i reportazy. Jak zwykle kazda ze stron podkresla
        swoje racje. Trudno jednak stawiac sie w roli sedziego w stosunku do tego, co
        dzieje sie w odleglym regionie swiata, ktorego przecietny Europejczyk nie bardzo
        rozumie. A wielu sie stawia i to jeszcze jak.
      • goldbaum O "likwidowaniu" "ras" i pogladach partii 05.12.07, 09:45
        Krotkie podsumowanie, po wczorajszym "totalnym" cieciu administracji:

        1.
        Twierdzenie, ze "nie propaguje sie" "likwidacji" milionow ludzi, lub "rasy" nie
        jest prawda, jesli rownoczesnie pisze sie, ze "gladko" "zlikwidowaloby sie"
        "80%" pewnej "rasy", poniewaz te "80%" uwaza sie za "terrorystow" a cala "rase"
        okresla sie jako "dzicz", "okrutna, prymitywna, majaca za glowny cel tylko i
        wylacznie mordowanie ludzi".

        Podobnymi argumentami poslugiwali sie nazisci wobec zydow, co w efekcie
        doprowadzila do ich zaglady.


        2.
        Okazuje sie, ze wielu ludzi do dzisiaj nie wie, ze w latach 30-tych zydzi byli
        postrzegani przez zwolennikow partii nacjonalistycznych jako glowni tworcy i
        sprawcy tego, co okreslali "terrorem bolszewickim".

        Kilka cytatow:

        "Wraz z zydami powrocil znow chaos i bolszewicki terror"
        Czasopismio propagandowe Stuermer

        Niejaki Dr. Fuchs w 50 wydaniu Stuermera:
        zydzi wynalezli obled marksizmu w celu realizacji ich marzenia o panowaniu nad
        swiatem. Rozpoczeli to przez zniewolenie Rosji, bo wedlug Rabiego rewolucji moga
        dokonac tylko zydzi bo ograniczona masa robotnikow jest za ciemna i nawet
        dzisiaj przywodcami partii socjalistycznych w Rosji i gdzie indziej sa zydzi"


        Przeciwnicy Republiki Weimarskiej okreslali ja jako "republike zydowska" ze
        wzgledu na glownych glownych aktywistow ruchow komunistycznych szczegolnie w
        Niemczech, Rosji, Austrii i na Wegrzech.

        Na zjezdzie partii w 1936 roku utozsamiono sowiecki bolszewizm z zydostwem. Tacy
        mowcy jak Hitler, Hess, Goebbels, Rosenberg twierdzili, ze 98% przywodcow ZSRR
        bylo zydami "W ZSSRR nie ma dzisiaj dyktatury proletariatu tylko jest dyktatura
        zydostwa nad cala ludnoscia"

        W 1941 roku na froncie wschodnim zostal wydany tzw. Komissarbefehl ktory de
        facto utozsamial zydow z komunistycznymi komisarzami, ktorzy z racji swej
        terrorystycznej dzialalnosci mieli byc likwidowani na miejscu.


        de.wikipedia.org/wiki/J%C3%BCdischer_Bolschewismus
        hebergement.ac-poitiers.fr/l-ljm-thouars/8-projetspedagogiques/8-linguaE/di12/index.htm
        • de_oakville Re: O "likwidowaniu" "ras" i pogladach partii 05.12.07, 12:19
          goldbaum napisał:

          > Okazuje sie, ze wielu ludzi do dzisiaj nie wie, ze w latach 30-tych zydzi byli
          > postrzegani przez zwolennikow partii nacjonalistycznych jako glowni tworcy i
          > sprawcy tego, co okreslali "terrorem bolszewickim".
          >
          > Kilka cytatow:
          >
          > "Wraz z zydami powrocil znow chaos i bolszewicki terror"
          > Czasopismio propagandowe Stuermer

          Zapominasz, ze Lenin zostal "przerzucony" do Rosji przez niemieckie sluzby
          specjalne (jakbysmy je dzisiaj nazwali), zeby narobic w tym kraju zamieszania i
          wycofac Rosje z udzialu w I WS. O to Kaiserowi Wilhelmowi II-mu glownie
          chodzilo. No i narobil "zametu" od ktorego Europa leczy rany, glownie
          psychiczne, niemal po dzis dzien. A zatem ludzie NSDAP, dla ktorych "Stürmer"
          byl w latach 30-tych "ewangelia" mieli do czynienia ze zlem, ktrore w Rosji
          zasiali ich przodkowie. A propos Rosji. Do czasow Piotra Wielkiego byl to kraj,
          z ktorym Polska w dziedzinie militarnej mogla sie jako tako rownac, z ktorym
          toczyla wojny ze zmiennym szczesciem, raz zwycieskie, raz przegrane. Piotr I-szy
          zrobil z Rosji potege. On sam byl zapatrzony w Zachod, zafascynowany Holandia,
          Niemcami i Anglia ("gdybym nie byl Carem Rosji, chcialbym byc angielskim
          admiralem"). Potege Rosji, tworzyli obok Piotra Wielkiego, arystokraci i
          wojskowi pochodzacy glownie z "Pribaltiki" (Finlandii, Estonii, Lotwy itd.),
          wielu pochodzenia niemieckiego i skandynawskiego. Na skutek tego Rosja miala
          rowniez troche cech "pruskich", co w polaczeniu z jej dawna przeszloscia pod
          jarzmem mongolskim dalo niespodziewana mieszanke "piorunujaca".

          "Russian Communism is the illegitimate child of Karl Marx and Catherine the
          Great" (Clement Atlee)

          Katarzyna Wielka byla Niemka ze Szczecina, a Karol Marx byl podobno Zydem, ale
          Zydem niemieckim. Sankt Petersburg, miasto, ktorego niemiecka nazwa byla na
          czesc Swietego Piotra, stalo sie na krotki czas Leningradem, aby po latach
          powrocic ponownie do swojej pierwotnej nazwy.
          Wsrod przywodcow komunistycznych byli i Zydzi i nie-Zydzi, na przyklad Kalinin
          (Rosjanin) lub Anastaz Mikojan (Ormianin). Widocznie Mikojan mial wedlug Stalina
          "glowe na karku", a Stachanow mogl zostac tylko przodownikiem pracy.
          • goldbaum Re: O "likwidowaniu" "ras" i pogladach partii 05.12.07, 13:03
            Wszystko to, co piszesz to zupelnie inny temat. Ja nie wnikam tutaj w to, kto
            rzeczywiscie za czym stal i ile prawdy jest w cytowanych tezach. Przeciez
            niektore z nich sa bezsprzecznie calkowicie bzdurne.

            Tutaj istotny jest tylko o obraz, jaki ksztaltowano w niemieckim (i wielu inych)
            spoleczenstwach wlatach 30-tych.

            Dzisiaj przeciez taliban tez kojarzony jest tylko i wylacznie z islamskim,
            antyzachodnim terroryzmem i nikogo juz nie interesuje, ze ci ludzie przez cale
            dekady byli popierani przez USA.
            • dana33 Re: O "likwidowaniu" "ras" i pogladach partii 05.12.07, 13:20
              alez oczywiscie, dziecko, to zupelnie inne tematy.... ty nic nie
              wnikasz, a nawet uwazasz..... taaak, calkiem bzdurne.... ty tylko
              uwaznie czytasz i porownujesz i wyciagasz wnioski..... nawet jesli te
              tezy sa "bezsprzecznie calkowicie bzdurne"..... wlasnie.... tak
              rozumuje nasz goldzik.... lubi po prostu wyciagac wnioski i
              porownania z zupelnie bzdurnych tez..... cale rozumowanie dziecieca
              lekko bzdurne..... ale trzeba przyznac, ze sie umie trzymac... jak
              mu cusik niewygodnie, to hop, na nowy temacik.... i juz mamy miedzy
              niemcami, wojna, zydami niosacymi zniszczenie i terror, w koncu i
              nareszcie taliban..... w ten sposob goldzik zaraz nam zaprezentuje
              tutaj nastepna, "bezsprzecznie calkowicie bzdurna" teze o talibanie,
              usa, hitlerze i gulagu, i czytajac uwaznie, wyciagnie nastepne
              wnioski i porownania, o ktorych bez watpienia, jeszcze uslyszymy...
              • goldbaum Re: O "likwidowaniu" "ras" i pogladach partii 05.12.07, 14:27
                Jak wytrzezwiejesz i bedziesz w stanie w miare klarownie formulowac swoje mysli,
                to sporbuj jeszcze raz.
          • spitme Re: O "likwidowaniu" "ras" i pogladach partii 07.12.07, 01:47
            Moze doksztalc siem ciut i nie powielaj bzdur !!! ,...

            www.modernhistoryproject.org/mhp/ArticleDisplay.php?Article=WorldCh02
        • misterpee Re: NSDAP wprowadzila totalna cenzure 05.12.07, 16:04
          w takim stopniu ze inne informacje nie docieraly do przecietnego
          Niemca. Za sluchanie BBC mozna bylo dostac wyrok smierci.
          Dzis najwiekszym wrogiem neokonow i ich swiatowych adminstratorow,
          od Busha zaczawszy, jest internet i wolna prasa. Prasa niemal calego
          zachodu jest kompletnie kontrolowane przez wielkie koncerny, coraz
          mniej informacji dociera do czytalnika, oglupiania spoleczestw przy
          pomocy wszystkich mediow jest na wielka skale. Narazie tabu jest
          jedno (kropka dobrze wie), mozna wylewac pomyje na Niemcow, Rosjan,
          Amerykanow, mozna rasistowskie epitety kierowac w strome murzynow,
          Arabow i Polakow. Wydaje sie ze jest wolnosc. Nie wolno krytykowac
          tylko jednych ludzi. Cenzura postepuje coraz bardziej, Wkrotce
          osiagniemy poziom faszystow. Dlatego nalezy czympredzej
          sprywatyzowac Gazete Wyborcza, New York Times i inne. Pozbyc sie
          Michnikow i ogloszen. Niech czytelnik placi tylko za informacje.
          Zakazac reklam w gazetach. Reklamy moga byc drukowane osobno, nie
          powinnyu byc zrodlem cenzury i dezinformacji. Odseparowac informacje
          od przekupnej reklamy. Wtedy bedziemy miec demokracje.
    • wolnailiberalna [...] 05.12.07, 05:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • misterpee Re: kropka ma pelne rece roboty, mozg pracuje 05.12.07, 06:50
        usunela wszystkie moje posty podziwiajace mozg analityczny Dany
        Ajnsztajn, i pare innych grzecznych niedomowien. Nic dziwnego ze
        wiadomosc i tak bedziemy miec z dobrych zrodel, a gazeta utonie w
        wyzwiskach i bagnie lubieznosci. Tu sie prawdy i teori nie mowi.
        • dana33 kropkaaaaaaa 05.12.07, 15:35
          calemu swiatu nie przeszkadza ahmad the dead terrorist, caly swiat
          wyje, na youtube nie uznali tego za nawolywanie do likwidacji
          wszystkich arabow na swiecie, a ty uwazasz, ze trzeba wyciac????

          co cus nagle??????????????
          • zbalansowany roznice 06.12.07, 06:24
            Roznica miedzy NSDAP a Syjonistycznymi partiami Izraela jest zadna.
            NSDAP glosila wyzszosc narodu niemieckiego, nienawisc do zydow,
            pogarde dla slowian.
            Syjonistyczna ideologia glosi (biblijna) wyzszosc zydow nad gojami i
            nienawisc do Arabow - roznice sa czysto kosmetyczne.
            • de_oakville Re: roznice 06.12.07, 12:32
              zbalansowany napisał:

              > Roznica miedzy NSDAP a Syjonistycznymi partiami Izraela jest zadna.
              > NSDAP glosila wyzszosc narodu niemieckiego, nienawisc do zydow,
              > pogarde dla slowian.
              > Syjonistyczna ideologia glosi (biblijna) wyzszosc zydow nad gojami i
              > nienawisc do Arabow - roznice sa czysto kosmetyczne.

              Zeby powiedziec, ze roznica pomiedzy smagnieciem bykowcem po plecach
              a otrzymaniem lewego sierpowego na ringu bokserskim jest zadna, to trzeba samemu
              tego wszystkiego doswiadczyc w praktyce. Polacy, jako Slowianie, odczuli dosc
              dobrze na wlasnej skorze ideologie "wyzszosci rasowej" hitlerowcow i moga cos na
              ten temat powiedziec. Zeby jednak twierdzic, ze stosunek hitlerowcow do Slowian
              byl taki sam jak stosunek Zydow do Arabow, to trzeba byc rownoczesnie i
              Slowianinem i Arabem (co jest mozliwe) oraz przebywac zarowno w okupowanej
              Warszawe z roku 1940 i jak i w stefie Gazy lub na Zachodnim Brzegu w roku 2007,
              co jest raczej trudno mozliwe z uwagi na to, ze czlowiek sie starzeje, ma
              przytlumione zmysly i niedoskonala pamiec. Slowianin i Arab rownoczesnie,
              wiecznie mlody, wiecznie walczacy i dawniej bity przez Niemcow, a teraz przez
              Zydow. I stwierdzajacy na koncu z mina autorytetu: "Nie ma zadnej roznicy". Ja w
              to nie wierze, musi byc jakas chocby drobna roznica, trudno mi sie wcielic w
              Araba i odczuwac tak jak on, skoro urodzilem sie tysiace kilometrow na polnoc od
              Egiptu. Juz latwiej mi sie wczuc w psychike Szweda, to tylko jeden "skok" przez
              Baltyk.
              • dana33 Re: roznice 06.12.07, 13:54
                ach, de_oakville....... zbalansowany niezbalansowanie ma juz tak...
                od dawna.... nie moze uwazac inaczej, jesli portret arafata wisi u
                niego na scianie, albo przynajmniej chcial powiesic takowy....
                jak sie nie widzi terrorysty swiatowego, okradajacego wlasny narod,
                klamiacego, oplacajacego terror, tylko widzi sie w takim bohatera i
                chce sie powiesic jego portret w sypialni nad lozkiem, to wtedy taki
                nie widzi rowniez roznicy miedzy nsdap i syjonistycznymi partiami
                israela.. taki czlowiek wogole duzo nie widzi.... przede wszystkim
                nie widzi samego siebie i tego, co soba przedstawia.
                milego dani, de_oakville...
              • goldbaum Re: roznice 06.12.07, 15:00
                de_oakville napisał:


                > Zeby powiedziec, ze roznica pomiedzy smagnieciem bykowcem po plecach
                > a otrzymaniem lewego sierpowego na ringu bokserskim jest zadna, to trzeba samem
                > u
                > tego wszystkiego doswiadczyc w praktyce.

                Nie wiem za bardzo, co chciales tym powiedziec ale miedzy "smagnieciem bykowcem
                po plecach" a daniem "lewego sierpowego na ringu bokserskim" - 5-latkowi nie ma
                az tak wielkiej roznicy.
                • dana33 Re: roznice 06.12.07, 15:13
                  nu goldzi...... widze, ze znow forma manipulacyjek spada.... gdzie
                  de_oakville napisal " 5-latkowi nie ma az tak wielkiej roznicy." ???

                  nie napisal tego, nie zmieniaj tresci jego postu. masz juz moje
                  posty do manipulowania i przeciez o to ci chodzi, zeby mnie
                  sprowokowac, wiec zostaw innych w spokoju, bo to jest po prostu
                  swinstwo nie z tej ziemi, co ty wyprawiasz i dziwie sie ciagle
                  administracji, ze to toleruje. jestes kawal drania i to tez rzecz
                  wiadoma. tak sie nie robi, zaden cywilizowany, z jaka taka
                  moralnoscia czlowiek tego nie robi. spadaj facio, bo wywolujesz
                  odruchy wymiotne w kolorze zielonym.

                  a ty kropka, teraz wywal mnie za obraze faceta, ktorymu nalezy dac
                  po prostu w morde, za to, co on tu wyprawia, a wy to tolerujecie od
                  lat, bo niby za glupote sie nie banuje? a za robienie swinstw innym
                  tez nie?
                  • goldbaum Re: roznice 06.12.07, 15:26
                    I znow nie zaskoczylas?

                    Gdybys opanowala twoje emocje i wlaczyla na chwile mozg, to zobaczylabys, ze
                    piszac o 5-latku wcale nie cytuje de-okwila.
                    Ergo: O 5-latku napisalem ja.

                    Nadazasz, czy mam napisac to samo jeszcze raz, wolniej?
                    • dana33 Re: roznice 06.12.07, 16:12
                      chloptas...... wszystko zrozumialam.... nie denerwuj sie...
                      ty napisales, oczywiscie, ze ty.... a kto jeszcze mogl wpasc na
                      pomysl takiego swinstwa? tylko ty..... no i co z tego, ze napisales?
                      to jest czysta insynuacja, zmienienie sensu tego, co de_oakville
                      napisal..... ja wiem, ze ty, zanim klikniesz na "poslij" to
                      dokladnie sprawdzisz, co napisales, zeby ci nikt nie mogl udowodnic
                      manipulacji i klamstwa. ale mimo to wszystko widac i wszystko jasne.

                      tu, yedioth achronot z wiadomoscia extra dla ciebie.... on tez twoj
                      star.....

                      Hitler star of Palestinian radio show
                      www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3479489,00.html
                      • goldbaum Re: roznice 06.12.07, 16:26
                        Co ty znow majaczysz kobieto?

                        Jakie "swinstwo"? Jaka "insynuacja"?
                        Ciagle jeszcze nie zrozumialas, ze o tym 5-latku napisalem JA (osobiscie!) i
                        okwil nie ma z nim nic wspolnego?

                        Czego tu nie mozna zrozumiec?
            • goldbaum Re: roznice 06.12.07, 15:04
              zbalansowany napisał:

              > Roznica miedzy NSDAP a Syjonistycznymi partiami Izraela jest zadna.

              Owszem jest.
              Przez pierwsze 5-6 lat, do wybuchu wojny swiatowej NSDAP miala na swoim koncie
              bez porownania mniej mordow na niewinnych ludziach, niz Izrael tylko w ciagu
              ostatnich 1-2 lat.
              • zbalansowany Re: roznice 07.12.07, 00:12
                Zawsze mnie zastanawia bezczelnosc zydowska. Izrael powstal skutkiem
                terroru. Stern Gang, Hagana, mordowanie Arabow, brytyjczykow,
                wysadzanie hoteli,etniczne czystki, a nawet podkladanie bomb w
                synagogach irackich to byl poczatek hutzpalandu. A dzisiaj ta banda
                mowi o "terrorystach" ktorzy "terroryzuja" spokojnych izraelczykow
                nie wspomna nawet ze ci spokojni izraelczycy to banda zlodziei ktora
                ukradla ziemie tym wlasnie Arabom ktorzy przez lata nie dopominaja
                sie zwrotu niczego innego, jak tylko tego co im sie slusznie
                nalezy.
                • dana33 Re: roznice 07.12.07, 08:12
                  hahahahahaha....... nu, niezbalansowany.... ty lepiej nie trac czasu
                  na zastanawianie sie, bo duzo z tego nie wychodzi...
                  nu, ale jak juz jestesmy na poziomie zlodzieji, to wiesz.... ty tez
                  nalezysz jak wiadomo do bandy zlodzieji i mordercow, ktorzy wybijali
                  przez lata i ukradli ziemie aborygenom.... i rozlupanczyk tez nalezy
                  do bandy mordercow i zlodzieji ziemi.... no i wsadzil wlasnie indian
                  w getta..... tak tak..... ale mamy, jako zlodzieje i mordercy plus
                  nad wami: jestesmy narodem wybranym, nam wolno, a wam nie. teraz
                  doszlo, niezbalansowany? tak? nie? nu, powiedzialam, ze bozia wam
                  poskapila...
                • goldbaum Re: roznice 07.12.07, 09:26
                  Jeszcze gorsze sa te proby relatywizowania na zasadzie - "a wy paliliscie
                  czarownice na stosach".

                  Tak jakby miedzy XX i XVII nic sie nie zmienilo.

                  Who Started Terrorism in the Arab-Israeli Conflict?

                  Bombs in Cafes: first used by Zionists in Palestine on March 17th, 1937 in Jaffa.
                  Bombs on Buses: first used by Zionists in Palestine Aug. 20th-Sep. 26, 1937.
                  Bombs in Market Places: first used by Zionists on July 6th, 1938 in Haifa.
                  Bombing of Hotels: first used by Zionists on July 22nd, 1946 in Jerusalem.
                  Bombing of Foreign Embassies: first used by Zionists on October 1st, 1946 in
                  Rome (against the British).
                  Mining of Ambulances: First used by Zionists on October 31st, 1946 in Petah
                  Tikvah.
                  Letter Bombs: first used by Zionists in June 1947 against British targets in UK.
                  (for documentation, consult The Arab Women's Information Committee and The
                  Institute for Palestine Studies, Who Are the Terrorists? Aspects of Zionist
                  and Israeli Terrorism, (Beirut: Insitute for Palestine Studies, 1972).
                  • dana33 Re: roznice 07.12.07, 09:57
                    consult The Arab Women's Information Committee and The Institute for
                    Palestine Studies, Who Are the Terrorists? Aspects of Zionist and
                    Israeli Terrorism, (Beirut: Insitute for Palestine Studies, 1972

                    hahahahahahahaha......... zawijam kiece i lece sie pokonsultowac,
                    goldzik.... wprawdzie letko przedawnione, jesli moge sie tak
                    wyrazic,letko, bo tylko jakies 35 latek, ale nicha.... najwazniejsze
                    ze to komitet arabskich kobiet i do tego w bejrucie..... najlepsze
                    i najnowsze i najprawdziwsze informacje dostane tam na tych
                    konsultacjach....
                    jezuuuuu, ale sie usmialam....

                    te, chloptas..... znajdz jeszcze dokumenty wielkiego mufti
                    jerozolimskiego.... tam informacje beda jeszcze dokladniejsze...

                    nu, nie moge..... zabawa w sam szabes..... :))))))
                    • goldbaum Re: roznice 07.12.07, 10:45
                      Zapomnialem, ze wedlug ciebie wszelkie informacje podawane przez przedstawicieli
                      tej "rasy" juz z zasady musza byc oszustwem.

                      Tym latwiej zapewne przyjdzie ci udowodnic, ze to rzeczywiscie oszustwa.
                      • de_oakville Re: roznice 07.12.07, 12:38
                        W ksiazce geograficznej wydanej w roku 1905 w Warszawie ("Wypisy Gieograficzne")
                        czytamy:

                        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                        "Algierja

                        Gdy w roku 1830 Francja podbila Algier, to siedlisko fanatyzmu mahometenskiego i
                        piratow, bedacych plaga Morza Srodziemnego, wiele miljonow frankow i wiele
                        tysiecy ludzi musiala jeszcze poswiecic, by choc jako tako umocnic swe panowanie
                        w nowo pozyskanej kolonji. Chociaz po dzis dzien Algerja sprawia Francji niemalo
                        klopotow, przez wrogie i nieprzychylne usposobienie mieszkancow wzgledem panstwa
                        zaborczego, jednakze wszystkie te trudy wynagradza z naddatkiem ta bogata kraina."
                        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                        Wiadomo, ze do okresu II WS, a nawet potem, dla wielu ludzi w Polce, Francuzi
                        mieli zawsze racje, niezaleznie od okolicznosci, obiektywnej sytuacji i bez
                        szczegolowego wnikania w cokolwiek. Mieli racje i tyle, bo przeciez "dal nam
                        przyklad Bonaparte", "przypomnimy co rzekl Cambronne...", "w gwiazde Francji
                        Orzel Bialy..." itd.
                        Na podobnej zasadzie, dla wielu ludzi w Polsce, Izrael nigdy nie mial i nie
                        bedzie miec racji, niezaleznie od okolicznosci, obiektywnej sytuacji i
                        szczegolowego wnikania w cokolwiek.
                        • goldbaum Re: roznice 07.12.07, 15:07
                          Co wlasciwie chciales powiedziec? Ze jesli w XIX i na poczatku XX wieku Polacy
                          nie krytykowali Francuzow za ich kolnializm, to nie powinni w XXI wieku
                          krytykowac za to Izraela?
                          • dana33 Re: roznice 07.12.07, 20:53
                            nu, przeciez pisze od lat, ze nie rozumiesz tego, co czytasz,
                            goldbaum....
                            popros tate, zeby zazadal zwrotu pieniedzy, jakie zaplacil za twoje
                            wyksztalcenie..... wyniki marne....
                          • de_oakville Re: roznice 08.12.07, 12:20
                            goldbaum napisał:

                            > Co wlasciwie chciales powiedziec? Ze jesli w XIX i na poczatku XX wieku Polacy
                            > nie krytykowali Francuzow za ich kolnializm, to nie powinni w XXI wieku
                            > krytykowac za to Izraela?
                            >

                            Mozna krytykowac, ale oprocz krytyki dostrzegac rowniez pewne cechy pozytywne i
                            pewne racje, poniewaz nie ma na swiecie kraju zupelnie pozbawionego wad, ani tez
                            kraju, ktory ma same tylko wady. Nie mam nic przeciwko krytykowaniu np. USA,
                            chociaz lubie ten kraj, ale jest roznica pomiedzy rzeczowa krytyka a nienawistna
                            "sieczka" propagandowa bedaca objawem jakiegos maniactwa. Mysle, ze wielu ludzi
                            w Europie srodkowo-wschodniej cierpi na jakis kompleks niedowartosciowania.
                            Ludzie ci wiedza, ze na swiecie Zydzi cos znacza (podobno rzadza Ameryka),
                            Niemcy rowniez cos znacza, a oni sami, choc mieszkali przed wojna tak blisko i
                            jednych i drugich znacza o wiele mniej i sa dla tamtych jednynie "tlem". Trzeba
                            sie zatem pod kogos "podczepic", zeby sie dowartosciowac. "Zydem w Wall Street"
                            nie bedziesz, bo Wall Street za daleko i za duza roznica mentalnosci, ale kto
                            wie, moze czlonkowie NSDAP bedacy przeciez "uczciwymi ludzmi", pozwoliliby komus
                            wskoczyc na swoja ciezarowke. Przed wojna znaczyli bardzo wiele i "drzal przed
                            nimi swiat".
                            • dana33 Re: roznice 08.12.07, 12:46
                              zawsze zaluje, de_oakville, ze jestem w goracej wodzie kapana i nie
                              umiem rozmawiac tak spokojnie i rzeczowo, jak robisz to ty....
                              jak widac, i mnie bozia poskapila.... :))))
                            • goldbaum Re: roznice 08.12.07, 13:35
                              Zawsze juz tak bylo, ze krytyka zezwierzecenia i bazprawia kulminujacego w
                              ciemiezeniu i mordowaniu niewinnych ludzi (w tym dzieci) byla dla jednych
                              oczywistoscia podczas, gdy inni widzieli w niej "nienawistna sieczke
                              propagandowa", "wroga propagande" itd.

                              To wszystko kwestia sumienia. Albo sie je ma albo nie.

                              I nie odnosi sie to bynajmniej wylacznie do ludzi w Europie Srodkowo-Wschodniej,
                              jak sugerujesz. Bezkompromisowych krytykow bezprawia i usankcjonowanego
                              strukturami panstwa zezwierzecenia znajdziesz na calym swiecie, rowniez a moze
                              przede wszystim w wysoko rozwnietych krajach Zachodu.

                              Twoje proby zdyskredytowania Polakow (jako "tlo" Zydow - lol) sa tak nieporadne,
                              ze budza az moje wspolczucie. :-)
                              • de_oakville Re: roznice 08.12.07, 18:47
                                goldbaum napisał:
                                > Twoje proby zdyskredytowania Polakow (jako "tlo" Zydow - lol) sa tak nieporadne
                                > ,
                                > ze budza az moje wspolczucie. :-)

                                OK, nikogo nie dyskredytuje, sam jestem przeciez Polakiem. Oni (Zydzi) maja
                                Polanskiego ale my mamy Wajde ("czesc" Polanskiego w jakims sensie rowniez). Oni
                                maja Kissingera, a my mamy Brzezinskiego. Z tym ze oni maja troche wiecej tych
                                "Polanskich" i tych "Kissingerow" niz my. Nie uwazasz? Nie jest to powod do
                                kompleksow i uprzedzen - "du bist, was du bist" jak mowia Niemcy, i trzeba umiec
                                sie cieszyc z tego co sie ma i kim sie jest.
                                • goldbaum Re: roznice 08.12.07, 19:44
                                  Z takich porownan wyroslem juz kilkadziesiat lat temu.
                                  Czego i tobie goraco zycze.
                                • vicky17 Re: roznice 08.12.07, 19:49
                                  de_oakville napisał:


                                  > OK, nikogo nie dyskredytuje, sam jestem przeciez Polakiem. Oni (Zydzi) maja
                                  > Polanskiego ale my mamy Wajde ("czesc" Polanskiego w jakims sensie rowniez). On
                                  > i
                                  > maja Kissingera, a my mamy Brzezinskiego. Z tym ze oni maja troche wiecej tych
                                  > "Polanskich" i tych "Kissingerow" niz my. Nie uwazasz? Nie jest to powod do
                                  > kompleksow i uprzedzen - "du bist, was du bist" jak mowia Niemcy, i trzeba umie
                                  > c
                                  > sie cieszyc z tego co sie ma i kim sie jest.

                                  :)) wspolczuje kompleksow i niewiedzy. my mamy sporo roznych lepszych niz
                                  polanski (mowi po polsku by the way) a szczegolnie lepszych niz kissinger,tyle
                                  ,ze nie sa oni tak EKSPONOWANI w mass mediach a to dwie rozne rzeczy. chyba
                                  wiesz o co chodzi. z drugiej strony chyba wole jakosc a nie ilosc a jesli o te
                                  chodzi to osobiscie jestem dumna z wielu POLAKOW i z naszej historii,szczegolnie
                                  tej najbardziej dramatycznej wojennej. pokazalismy innym co znaczy walczyc o
                                  INNYCH co sam przyznasz jest najwyzszym stopniem odwagi i przyczyna chluby.
                                  warto o tym pamietac zanim zacznie sie schodzic na niziny by sie pokajac
                                  mocniejszym.
                                  • goldbaum Re: roznice 08.12.07, 20:36
                                    Zsadnicze pytania jednak:
                                    - Kim sie czuje Polanski?
                                    - Kim bylby bez Polski i jej kultury?
                                    • dana33 Re: roznice 08.12.07, 22:34
                                      nie goldbaum..... zasadnicze pytanie jest, jak wygladalaby dzisiaj
                                      polska bez zydow i ich wkladu w rozwoj polski na przestrzeni tych
                                      800-1000 lat?
                                      • goldbaum Re: roznice 09.12.07, 09:58
                                        dana33 napisała:

                                        > nie goldbaum..... zasadnicze pytanie jest, jak wygladalaby dzisiaj
                                        > polska bez zydow i ich wkladu w rozwoj polski na przestrzeni tych
                                        > 800-1000 lat?

                                        Byc moze jak Skandynawia, gdzie zydom zezwolono sie osiedlac najpozniej bo
                                        dopiero w czasach nowozytnych i gdzie ich odsetek zawsze byl minimalny?
                                    • maglara Re: roznice 09.12.07, 05:08
                                      goldbaum napisał:

                                      > Zsadnicze pytania jednak:
                                      > - Kim sie czuje Polanski?
                                      > - Kim bylby bez Polski i jej kultury?
                                      >
                                      >
                                      tak a propos Polanskiego... czytalam z nim wywiad w Spiegel,
                                      obrzydzil mnie ten facet wtedy mocno, opowiadal jak byl
                                      przechowywany przez roznych Polakow ze wsi a ze przepili pieniadze
                                      ktora matka dala za jego przechowanie to glodowal i w koncu nie mial
                                      gdzie sie podziac, takiej mendy jak on to jeszcze ludzkie oko nie
                                      widzialo, tym bardziej ze calkiem inaczej opisal to we swych
                                      wspomnieniach "Roman ".
                                      No ale dla Spiegla widocznie tak wypadalo powiedziec , zeby bylo
                                      bardziej wesolo ...
                                      • goldbaum Re: roznice 09.12.07, 10:03
                                        Co by nie mowic o Polanskim, to wielki polski rezyser.
                                  • de_oakville Re: roznice 09.12.07, 02:47
                                    vicky17 napisała:

                                    > :)) wspolczuje kompleksow i niewiedzy.

                                    Uwazam, ze to co pisze wynika raczej z braku kompleksow niz z ich nadmiaru. Co
                                    do wiedzy, to "opinia" mojego indeksu ze studiow mi w zupelnosci wystarczy. Nie
                                    jest to pewnie indeks jakiegos "geniusza", ale tez i nie "matola".

                                    > chodzi to osobiscie jestem dumna z wielu POLAKOW

                                    Przeciez kazdy narod ma prawo do dumy. I Wegrzy, i Wlosi, i Francuzi.
                                    Nie tylko Polacy. Takze Rosjanie i Zydzi.

                                    > warto o tym pamietac zanim zacznie sie schodzic na niziny by sie pokajac
                                    mocniejszym.

                                    Nigdy sie przed nikim nie kajalem, a po osiagnieciu wieku doroslego rowniez nad
                                    nikim sie nie wywyzszalem. Draznilo mnie zawsze chamstwo przedstawicieli jednych
                                    nacji w stosunku do innych i wywyzszanie sie jednych nad drugimi. Bywalo, ze nie
                                    raz na obozie letnim kogos "objechalem" za uszczypliwe uwagi nawet w stosunku do
                                    innych grup etnicznych, na przyklad Kaszubow. Moja postawa wynikala stad, ze
                                    zawsze kierowala mna bardziej ciekawosc innych kultur i narodow niz hodowanie w
                                    sobie uprzedzen i kompleksow wyzszosci/nizszosci. Julian Tuwim byl Zydem ale
                                    czul sie Polakiem i pieknie pisal po polsku, a wiec wrogiem Polski z pewnoscia
                                    nie byl. A jednak i jego dotknela plaga antysemityzmu w przedwojennej Polsce.
                                    Stosowanie tzw. odpowiedzialnosci zbiorowej to jest bezsprzecznie zlo, zawsze i
                                    wszedzie.
                                    • vicky17 Re: roznice 09.12.07, 05:02
                                      de_oakville napisał:


                                      >
                                      > Nigdy sie przed nikim nie kajalem,

                                      :)) robisz to teraz a wiec moje gratulacje.


                                      Julian Tuwim byl Zydem ale
                                      > czul sie Polakiem i pieknie pisal po polsku, a wiec wrogiem Polski z pewnoscia
                                      > nie byl. A jednak i jego dotknela plaga antysemityzmu w przedwojennej Polsce.


                                      co ty powiesz, antysemityzm jakie to modne i popularne slowo ostatnio.
                                      ciekawe,ze ludzie przedwojenni nie zauwazyli tego wogole,ale obecnie na lamach
                                      for GW to cos zarazliwego jak jesienna grypa. Julian Tuwim pieknie pisal po
                                      polsku bo urodzil sie i wychoawal w Polsce a wiec trudno by mowil w innym
                                      jezyku. de-oakville co ty chcesz tu powiedziec,czy fakt,ze ktos kto urodzil sie
                                      w jakims kraju a pochodzi z roznych ras nie czuje sie obywatelem tego kraju?
                                      smieszysz mnie.
                                    • polski_francuz Interwencja d'Oakville 09.12.07, 09:06
                                      Uwaznie przeczytalem twoje interwencje na tym watku i opinie przedstawione.
                                      Kiedys pisales, ze cie watki polsko-zydowskie nie pociagaja. I w koncu dales sie
                                      wciagnac.

                                      Pozwol, ze ci powiem kilka uwag do ktorych mnie twoja interwencja inspiruje.

                                      Masz poglady tchnace zdrowym rozsadkiem i glebokim przekonaniem, ze ludzie i
                                      narody sa rowne. Nic nie mozna do nich dodac i nic ujac i jedynie sie pod nimi
                                      oboma rekami podpisac.

                                      To forum dyskutowalo zapamietale na te tematy. I sie, w kosekwencji tych walk,
                                      podzielilo na dwie frakcje. Obie byly inspirowane przez dwie panie domu. Ktore
                                      po latach i latach walk zalozyly swoja fora gdzie maja ludzi, ktorzy mysla jak one.

                                      Troche szkoda, ze wazne tematy polsko-zydowskie takie jak, wklad polskich Zydow
                                      do kultury narodowej, zachowanie Polakow wobec Zydow w latach holocaustu,
                                      mieszane polsko-zydowskie malzenstwa, pozytywne historie miedzy Polakami i
                                      Zydami... zostaly na tym forum zbrukane przez zaslepiona zacieklosc dyskutantek
                                      i dyskutantow. Tym bardziej szkoda, ze mielismy tutaj jedyna okazje dyskutowac z
                                      polskimi i izraelskimi Zydami.

                                      Twoja interwencja moze sie skonczyc w jeden z dwoch sposobow: albo odnajdziemy
                                      polsko-zydowska "dziewiczosc" i zaczniemy dyskutowac jakby nigdy nic.

                                      Albo tez twoja pozycja zacznie ewoluowac by skonczyc po jednej z dwoch stron
                                      barykady.

                                      I obawiam sie, ze ta druga mozliwosc jest bardziej prawdopodobna.

                                      Pozdro

                                      PF
                                      • goldbaum Doceniam twoje dobre checi francuzie 09.12.07, 09:55
                                        Ale wcale tu nie chodzi o relacje polsko-zydowskie (ktorych dopatrujesz sie
                                        zawsze i wszedzie) a o proste pytanie, jak pogodzic (sluszna) odraze wobec
                                        ideologii nazistowskiej z calkowita obojetnoscia na identycznie nieludzkie
                                        ideologie krzewione obecnie, tyle ze wobec innej "rasy".
                                        • polski_francuz Re: Doceniam twoje dobre checi francuzie 09.12.07, 10:13
                                          Ty juz nie badz taki tuwimowski straszny mieszczanin "ze dom, ze drzewo...". Bo
                                          masz i solidna kulture i dobra inteligencje by moje intencje zrozumiec.

                                          Co do twojego pytania, to ci juz posrednio odpowiedzialem. W tym temacie z
                                          zydowsko-niemieckich stosunkow przyjalem analize mojego niemieckiego rozmowcy.
                                          Ze sie ich skompromitowane rozwiazania powiela.

                                          Allez, zrob jogging by sie toksyn pozbawic a potem na msze by sie z Bogiem pogodzic.

                                          Pozdro

                                          PF
                      • dana33 Re: roznice 07.12.07, 20:51
                        alez oczywiscie, ze nie wierze zadnej informacji podawanej przez
                        arabow.... za duzo klamali... za duzo klamia dalej... i beda klamac
                        jeszcze duzo lat.... tak juz maja.... dokladnie tak jak ty,
                        chloptas.... geny, geny, goldbaum....
                        • goldbaum Re: roznice 07.12.07, 21:24
                          dana33 napisała:

                          > alez oczywiscie, ze nie wierze zadnej informacji podawanej przez
                          > arabow.... geny, geny,

                          Czym jeszcze rozni sie twoja opinia o Arabach od opinii hitlerowcow o zydach?
                          • bywszy1 Re: roznice+ 08.12.07, 16:08
                            a czym sie rozni od opinii hitlerowcow od Polakow?
                            Albo Polakow o tych ze samych Arabach lub mieszkancach Czarnej
                            Afryki?
                            • maglara Re: roznice+ 08.12.07, 16:22
                              bywszy1 napisał:

                              > a czym sie rozni od opinii hitlerowcow od Polakow?
                              > Albo Polakow o tych ze samych Arabach lub mieszkancach Czarnej
                              > Afryki?

                              nu, wsza pierwsza sie odezwala bo zdanie nie bylo skomplikowane,
                              skladalo sie wlasnie z jednego zdania.
                              • bywszy1 Re: O tak+ 09.12.07, 11:45
                                wsza z wymaglowana ........ lubi dyskutowac.
                            • goldbaum Re: roznice 08.12.07, 20:39
                              To Polacy uwazaja Arabow i mieszkancow Czarnej Afryki za notorycznych klamcow i
                              oszustow?
                              • bywszy1 Re: nie nazywaja,ale strasznie ich kochaja!+ 09.12.07, 11:46

                                • goldbaum Sam widzisz - kochanie a gledzenie o "likwidacji" 09.12.07, 17:46
                                  okreslonej "rasy", ktora "klamie" bo ma to juz w "genach" to dwie zupelnie rozne
                                  rzeczy.
                • bywszy1 Re: ?+ 08.12.07, 16:06
                  Czy jakbys dla balansu zaczal glowa,a nie dupskiem myslec,to nie
                  musialbys tak czesto zastanawiac.
                  Moze i na cos innego czasu by ci starczylo?
                  • maglara Re: ?+ 08.12.07, 16:23
                    bywszy1 napisał:

                    > Czy jakbys dla balansu zaczal glowa,a nie dupskiem myslec,to nie
                    > musialbys tak czesto zastanawiac.
                    > Moze i na cos innego czasu by ci starczylo?

                    zalosna wszo nr 1 poszukaj swojego dupska, bo zdaje sie ze szybko
                    nie znajdziesz, insekty maja inaczej.
                    • bywszy1 Re: Szanowne+ 09.12.07, 11:48
                      wymaglowane dupsko,czy leb twoj tobie tez wymaglowali?
                      • maglara Re: Szanowne+ 09.12.07, 18:01
                        bywszy1 napisał:

                        > wymaglowane dupsko,czy leb twoj tobie tez wymaglowali?

                        :(( jesli nie cierpisz na lustrzyce to schyl glowe, tam zobaczysz
                        swoj leb, tez Cie lubie weszko :)
    • mirmilek jestes wstretnym antysemita! 08.12.07, 16:44
      tamto zagrozenie bylo wymyslem, a to dzisiejsze to prawda
      najswietsza!
    • eres2 Twoim następnym wątkiem będzie zapewne pytanie 08.12.07, 23:27
      równie pełne humanistycznej głębi, jak to inicjujące nin. wątek,
      mianowicie czy formacja równie bliska sercu Adolfa Hitlera,
      osławiona Schutzstaffeln i jej zwolennicy byli ludźmi złymi.
      I nie przejmuj się, nie jesteś jedynym na świecie sympatykiem
      brunatnych, zbrodniczych organizacji.
      • vicky17 Re: Twoim następnym wątkiem będzie zapewne pytani 09.12.07, 00:04
        eres2 napisał:

        > równie pełne humanistycznej głębi, jak to inicjujące nin. wątek,
        > mianowicie czy formacja równie bliska sercu Adolfa Hitlera,
        > osławiona Schutzstaffeln i jej zwolennicy byli ludźmi złymi.
        > I nie przejmuj się, nie jesteś jedynym na świecie sympatykiem
        > brunatnych, zbrodniczych organizacji.

        :)) no nie kazdy prowoku tak gleboko mysli jak ty. znaczy sie nikt juz nie ma
        prawa pytac o nic zwiazanego z przeszloscia bo podrzednej jakosci szczekacze (z
        odpowiednia przynaleznoscia ideowa) okrzykna ich od razu sympatykami kogos.dobre
        jak twoje przekrety historyczne.
      • goldbaum Dobrze byloby, gdybys zamiast gdybac na moj temat 09.12.07, 09:52
        postaral sie zrozumiec to, o czym pisze.

        Pytanie jest nieco prowokacyjne - przyznaje. Ale nie wzielo sie z prozni, tylko
        z "recept" powtarzanych min. na tym forum od lat i dotyczacych trybu
        postepowania z "rasa arabska" - jak to niektorzy tu okreslaja.
        "Recepty" te nie roznia sie (a niekiedy sa nawet radykalniejsze) od recept
        postepowania wobec "rasy zydowskiej" propagowanych swego czasu przez zwolennikow
        NSDAP.

        Jesli nie masz zadnych problemow z receptami na "rase arabska" i oburzasz sie
        tylko na tych, ktorzy mieli recepty na "rase zydowska" to traci to pewnym
        brakiem konsekwencji.
        • de_oakville Nagly przyplyw "milosci" do Arabow 09.12.07, 13:28
          Wiele osob piszacych na tym forum odczuwa niebywala milosc do Arabow i oferuje
          im swoje wsparcie. Ale czy naprawde znaja one kulture arabska i jezyk arabski?
          Ja nie znam, a szkoda, poniewaz w szkole uczono mnie rosyjskiego od 5-tej klasy
          szkoly podstawowej, a potem niemieckiego. Ale nie watpie, ze gdybym jako dziecko
          mial szanse mieszkac w Kairze, Tunisie, Casablance, Algierze, Bagdadzie lub w
          Dubaju (na przyklad moj ojciec bylby pracownikiem polskiej ambasady), to kultura
          arabska by mnie z pewnoscia zainteresowala i prawdopodobnie mowilbym i po
          arabsku. Nie jestem wiec ekspertem od spraw arabskich, zydowskich zreszta
          rowniez. Ale odnosze wrazenie, ze wielu ludzi tu tylko dlatego "kocha" Arabow
          poniewaz nie lubi Zydow (lagodnie powiedziane). A Arabowie to przeciez nie
          biedne "kopciuszki" - to wiele bogatych i ludnych krajow, zajmujacych ogromne
          obszary polnocnej Afryki i znacznej czesci Azji. A Izraela nie widac prawie na
          mapie.
          • absztyfikant Re: Nagly przyplyw "milosci" do Arabow 09.12.07, 15:21
            Alez oczywiscie!

            > Ale odnosze wrazenie, ze wielu ludzi tu tylko dlatego "kocha"
            Arabow
            > poniewaz nie lubi Zydow (lagodnie powiedziane).
          • vicky17 Re: Nagly przyplyw "milosci" do Arabow 09.12.07, 15:35
            de_oakville napisał:

            > Wiele osob piszacych na tym forum odczuwa niebywala milosc do Arabow i oferuje
            > im swoje wsparcie.


            wiele ludzi piszacych na tym forum na prawde powinno miec lufe z logiki,gdyz
            albo sa daltonistami albo lubia fantazjowac tak bardzo,ze sami wierza w swoje
            bajeczki.
            mnie uczono by przed postawieniem zalozenia miec dobre i solidne podstawy do
            niego,inaczej twa logika przypomina logike innego paplacza forumowego a on
            rowniez robi sie niestrawny w swych klamstwach i to nie tylko dla "pan domu".
            wiele ludzi na tym forum ma odruch pawlowa jesli chodzi o krytyke pewnego
            panstwa i na zasadzie automatu przydziela innym sympatie do zupelnie innej rasy
            ludzkiej. ot tak w mysl zasady:jesli nie lubisz soli to lubisz cukier. de
            oakville robisz sie politycznie sztancowaty a szkoda a z tym Tuwimem i
            antysemityzmem to wyjechales faktycznie jak filip z konopii.
            • de_oakville Re: Interwencja d'Oakville 09.12.07, 16:30
              PF, dziekuje za dobre slowo. Z ciekawoscia czytam wiekszosc Twoich watkow i
              stwierdzam, ze mamy duzo wspolnych zainteresowan i podobnych pogladow, na
              przyklad fascynacje Niemcami i ich kultura (ta dobra strona oczywiscie). W
              Polsce roku 2007-ego taka fascynacja nie jest juz niczym szczegolnym, a zatem
              ktos taki jak ja nie jest juz pod tym wzgledem zadnym wyjatkiem lub kims, kto
              jest z tego powodu "bekannt wie ein bunter Hund". Ale w PRL-u, jeszcze przed 20
              lat temu, w czasach "zelaznej kurtyny" mozna bylo takie fascynacje przyplacic
              opinia "folksdojcza" lub podobna.
              Ostatnio bywam w "Twoim" Wroclawiu czesciej niz dawniej ze wzgledu na osoby mi
              najblizsze i przyznam, ze miasto bardzo mi sie podoba. Dawniej o wiele lepiej
              znalem "ziemie polnocne" (Gdansk) niz "ziemie zachodnie", w Wroclawiu bylem
              tylko raz, ale i wtedy wywarl na mnie duze wrazenie.

              Za dobre slowa dziekuje oczywiscie rowniez danie33.

              Co do vicky17, z calym szacunkiem rowniez dla wiedzy i Tuwima, polecam
              nastepujacy zbior wierszy:

              wiersze.annet.pl/w,,6005
              Jest to dosc dlugi tekst, ale fragment, o ktory mi chodzi latwo znalezc. Trzeba
              szybko przejechac do samego konca tekstu i przeczytac fragment na samym koncu,
              zaczynajacy sie od slow.

              <<Z "Polski (na pozór) Zbrojnej" młokos,...>>
              • vicky17 Re: Interwencja d'Oakville 09.12.07, 19:12
                de_oakville napisał:

                >
                >
                > Co do vicky17, z calym szacunkiem rowniez dla wiedzy i Tuwima, polecam
                > nastepujacy zbior wierszy:
                >
                > wiersze.annet.pl/w,,6005
                > Jest to dosc dlugi tekst, ale fragment, o ktory mi chodzi latwo znalezc. Trzeba
                > szybko przejechac do samego konca tekstu i przeczytac fragment na samym koncu,
                > zaczynajacy sie od slow.
                >
                > <<Z "Polski (na pozór) Zbrojnej" młokos,...>>


                rowniez z szacunkiem i do twej wiedzy polecam Ci przeczytac Tuwimowy zbior
                wierszy o tresci religijnej. my to nazywamy modlitwami i sa rzeczywiscie te
                wiersze bardzo wzruszajace. Jesli Tuwim czul sie zydem i jak mowiesz nawet
                pisywal po polsku,to jako osoba dorosla i wolna oglosil sie chyba polakiem i
                jako taki umarl w Polsce a nie w izraelu dokad mogl spokojnie wyemigrowac. ba
                umarl jako chrzescijanin a jego grob mozesz ogladac na starych powazkach.

                www.zbaszyn.com/poezja/tuwim/chrystus.htm
                • de_oakville Re: Interwencja d'Oakville 10.12.07, 02:35
                  vicky17 napisała:

                  > Jesli Tuwim czul sie zydem i jak mowiesz nawet
                  > pisywal po polsku,to jako osoba dorosla i wolna oglosil sie chyba >polakiem

                  Wlasnie dokladnie o to mi chodzi. Tuwim czul sie Polakiem, ale w okresie, kiedy
                  w Europie rozpanoszyly sie idee gloszone przez Hitlera, znalazly one pewien
                  oddzwiek rowniez i w Polsce. I znalezli sie nad Wisla ludzie, ktorzy nie
                  uznawali Tuwima za Polaka, odbierali mu prawo do polskosci. Byli to osobnicy
                  malego kalibru ("byle kto w lydki mi sie wgryzal") i naprzykrzali sie wrazliwemu
                  Tuwimowi pewnie glownie za to, ze on byl czlowiekiem wyraznie wiekszego kalibru
                  od nich. "Antysemityzm" byl dla nich tylko przykrywka, podobnie jak dla
                  "kiboli", rozwydrzonych i pragnacych rozroby za wszelka cene - "spotkanie"
                  pilkarskie.
                  Podobnie bylo zreszta w hitlerowskich Niemczech. Jakis niemiecki Zyd napisal, ze
                  zawsze czul sie Niemcem, a poczul sie Zydem dopiero wowczas, kiedy zaczeli go
                  przesladowac i wytykac palcami na ulicy jako kogos nalezacego do "innego
                  swiata", podczas gdy on sam czul sie zawsze czescia "tego swiata".
                  • vicky17 Re: Interwencja d'Oakville 10.12.07, 03:13
                    de_oakville napisał:


                    > Wlasnie dokladnie o to mi chodzi. Tuwim czul sie Polakiem, ale w okresie, kiedy
                    > w Europie rozpanoszyly sie idee gloszone przez Hitlera, znalazly one pewien
                    > oddzwiek rowniez i w Polsce. I znalezli sie nad Wisla ludzie, ktorzy nie
                    > uznawali Tuwima za Polaka, odbierali mu prawo do polskosci.

                    czlowieku patrz sie na caloksztalt a nie na urywki z zycia. jeszcze raz
                    podkreslam fakt,ze Tuwim jako dorosly i w miare wolny czlowiek zwiazl sie byl z
                    komunistami (co wielu mialo mu za zle i slusznie) ale wybor miejsca zamieszkania
                    i przynaleznosci wyznaniowej nalezal do niego i wybral to w co wierzyl a umarl
                    jako chrzescijanin i Polak ,co podreslal w wielu swych wierszach.
                    de-oakville czy ty znasz monolityczne spoleczenstwo bo ja nie,wiec i te rzewne
                    spiewki o tych zlych sa i nie na miejscu i niezbyt celne. jak mowie zbyt cenie
                    twa inteligencje by dac sie przekonac tanimi chwytami z serii 'a u was bija
                    murzynow'.
                    • de_oakville Re: Interwencja d'Oakville 10.12.07, 14:01
                      Tuwim przezyl wojne prawdopodobie tylko dlatego, ze podczas okupacji
                      hitlerowskiej byl na emigracji. Gdyby pozostal w Polsce, to byc moze mialby tyle
                      samo szczescia co Wladyslaw Szpilman i tez by przezyl, kto wie. W kazdym razie
                      okres wojny wplynal mocno na jego psychike i "podcial mu skrzydla", gdyz wedlug
                      ocen fachowcow jego tworczosc nie siegnela juz pozniej nigdy takich wyzyn jak
                      przed wojna. A gdzie Tuwim mogl zamieszkac poza Polska? Przeciez on w swojej
                      tworczosci mogl czerpac "soki" jedynie z polskiej gleby.

                      > czlowieku patrz sie na caloksztalt a nie na urywki z zycia.
                      > de-oakville czy ty znasz monolityczne spoleczenstwo bo ja nie,wiec
                      > spiewki o tych zlych sa i nie na miejscu i niezbyt celne.

                      Spoleczenstwo, ktore nie jest monolityczne jest czyms zupelnie naturalnym. De
                      Gaulle powiedzial kiedys o Francuzach: "Jak mozna rzadzic narodem, ktory ma
                      ponad 150 gatunkow sera?" lub podobnie. Ale w Niemczech rzadzonych przez Hitlera
                      spoleczenstwo bylo prawie "monolityczne" i rzadzone wtedy wlasnie przez tych zlych.
                      W zyciu kazdego czlowieka nadchodzi rowniez i taki "urywek", ktory nazywamy
                      smiercia. I jest roznica w tym, czy nadejdzie ona w wieku 20 lat czy 85 lat, czy
                      bedzie naturalna, czy tez zadana gwaltem. Dla osob przesladowanych, zycie w
                      tamtych czasach to nie byla jakas "podroz ciuchcia w nieznane" (tytul piosenki
                      Klenczona), lub podobna przygoda, tylko walka o przetrwanie. A dla przesladowcow
                      nie mialo zadnego znaczenia, czy jestes "dobry" czy "zly", tylko czy jestez
                      Zydem, Cyganem, Polakiem itp.
                      Ktos kto umiera smiercia naturalna w wieku 85 lat nie pamieta na ogol tych
                      "zlych", a tylko tych dobrych i wie, ze spoleczesntwo nie jest monolitem. Ale
                      jesli kogos postawia pod sciana w wieku 20 lat, tylko za jego narodowosc, to w
                      ostatniej sekundzie swojego zycia widzi pewnie tylko tych zlych (i moze rowniez
                      dobrego Boga, ktory pozostaje jego jedyna nadzieja na przyszlosc). Do
                      zrozumienia tego nie jest potrzeba inteligencja, wystarczy zwierzecy instynkt.
                      • vicky17 Re: Interwencja d'Oakville 10.12.07, 15:24
                        de_oakville napisał:


                        > Ktos kto umiera smiercia naturalna w wieku 85 lat nie pamieta na ogol tych
                        > "zlych", a tylko tych dobrych i wie, ze spoleczesntwo nie jest monolitem. Ale
                        > jesli kogos postawia pod sciana w wieku 20 lat, tylko za jego narodowosc, to w
                        > ostatniej sekundzie swojego zycia widzi pewnie tylko tych zlych (i moze rowniez
                        > dobrego Boga, ktory pozostaje jego jedyna nadzieja na przyszlosc). Do
                        > zrozumienia tego nie jest potrzeba inteligencja, wystarczy zwierzecy instynkt.

                        Tuwim nie umarl w wieku 85 lat a sporo biednych ludzi w Polsce zostalo
                        zgladzonych wlasnie nie z innego powodu tylko dlatego,ze bylo Polakami,dlatego
                        nie bardzo rozumiem dlaczego ciagle mamy patrzec sie na innych a nie na siebie i
                        szukac dziury w calym.Nie mamy sie czego wstydzic a raczej mamy wiele powodow do
                        tego by czuc sie dumnymi.Ciagle podkreslanie pewnych modnych obecnie zwrotow
                        byloby dobre jesli nie przeginaloby sie w tym paly,co ma miejsce w ciagu
                        ostatnich 15 lat i byloby dobre ,gdyby ludzie z owczesnej przesladowanej nacji
                        pokazaliby swiatu jak wspolzyc dobrze z innymi rasami,co rowniez nie ma
                        miejsca.Jak widac Polacy choc zniszczeni zaborami i wojnami potrafili wspolzyc z
                        inymi na tyle,by pozwolic im zyc u siebie a to co obecnie robi JAWNIE pewna
                        nacja to nawoluje do budowania wysokich murow i czytek etnicznych.
                  • eres2 O tym samym Tuwim na swój sposób: 10.12.07, 13:18
                    Matce w Polsce lub najukochańszemu Jej cieniowi.
                    ...I od razu słyszę pytanie: "Skąd to MY?" Pytanie w pewnym stopniu
                    uzasadnione. Zadają mi je Żydzi, którym zawsze tłumaczyłem, że
                    jestem Polakiem, a teraz zadadzą mi je Polacy, dla których w
                    znakomitej większości jestem i będę Żydem. Oto odpowiedź dla jednych
                    i drugich. Jestem Polakiem, bo mi się tak podoba. To moja ściśle
                    prywatna sprawa, z której nikomu nie mam zamiaru zdawać relacji, ani
                    wyjaśniać jej, tłumaczyć, uzasadniać. Nie dzielę Polaków
                    na "rodowitych" i "nierodowitych", pozostawiając to rodowitym i
                    nierodowitym rasistom, rodzimym i nierodzimym hitlerowcom. Dzielę
                    Polaków jak Żydów i jak inne narody, na mądrych i głupich, uczciwych
                    i złodziei, inteligentnych i tępych, interesujących i nudnych,
                    krzywdzonych i krzywdzących, gentlemenów i nie-gentlemenów itd.
                    Dzielę też Polaków na faszystów i kontrfaszystów. Te dwa obozy nie
                    są, oczywiście, Jednolite, każdy z nich mieni się odcieniami barw o
                    rozmaitym zgęszczeniu.
                    Ale linia podziału na pewno istnieje, a wkrótce da się całkiem
                    wyraźnie przeprowadzić.
                    Odcienie zostaną odcieniami, lecz barwa samej linii zjaskrawieje i
                    pogłębi się w zdecydowany sposób. Mógłbym powiedzieć, że w
                    płaszczyźnie politycznej dzielę Polaków na antysemitów i
                    antyfaszystów. Bo faszyzm to zawsze antysemityzm. Antysemityzm jest
                    międzynarodowym językiem faszystów.

                    JULIAN TUWIM
                    1944, sierpień, Londyn
                    MY, ŻYDZI POLSCY...
            • dana33 Re: Nagly przyplyw "milosci" do Arabow 09.12.07, 17:27
              rochellina...... ty naprawde nie rozumiesz o co chodzi????
              nie chodzi o krytyke israela jako taka..... chodzi o to, ze wy nigdy
              jeszcze nie napisaliscie jednego pozytywnego postu ani o zydach ani
              o israelu. wasza krytyka jest wlasciwie pluciem na wszystko, ale to
              na absolutnie wszystko, co sie w moim kraju dzieje, wszystko jedno,
              czy to sprawa konfliktu arabsko-israelskiego, wynalazkow
              israelskich, jedzenia, pogody, tancow, spiewu, ubierania sie, you
              name it. nigdy, nigdy nic pozytywnego. ty to nazywasz krytyka?????

              nu, a co do tuwima...... naprawde..... przeciez sam pisal o tym
              antysemityzmie i antysemitach..... to po co to idiotyczne :jak filip
              z konopii"????

              O ST. P. (krytyk o inicjalach st.p. moj przypis-dana)

              Jadem i pianą z pyska
              Pluje, parska i pryska,
              Pisze, że jestem rzeźnikiem,
              Gudłajem i bolszewikiem,
              Judokokiem, bakcylem,
              Pawianem i skamandrylem,
              Że sprzedaję ojczyznę,
              Że koślawię polszczyznę,
              Że znieważam, bezczeszczę
              I diabli wiedzą co jeszcze.

              I pomyśleć, że z tej całej
              Działalności wspaniałej
              Tego pana - więc z plwocin,
              Charczeń, wrzasków, wypocin,
              Rzygań, kopnięć i wycia,
              Na co stracił pół życia,
              Z książek, zdań i tytułów,
              Z recenzji, wzmianek szyderczych,
              Słowem, z tego całego
              Kramu dziennikarskiego
              Zostanie... jeden wierszyk,
              I to - mój, a nie jego.
              Ten właśnie wierszyk... O, sroga,
              Przez żydowskiego Boga
              Natchniona zemsto! Ot, fraszką,
              Paru słówek igraszką
              Unieśmiertelnić wroga!...

              julian tuwim
            • goldbaum Re: Nagly przyplyw "milosci" do Arabow 09.12.07, 17:54
              vicky17 napisała:

              > wiele ludzi na tym forum ma odruch pawlowa jesli chodzi o krytyke pewnego
              > panstwa i na zasadzie automatu przydziela innym sympatie do zupelnie innej rasy
              > ludzkiej. ot tak w mysl zasady:jesli nie lubisz soli to lubisz cukier.


              Dokladnie wedlug tej zasady Niemcy sympatyzujacy z zydami podczas wojny byli
              uznawani przez dupy wolowe za "wrogow narodu niemieckiego" a "nigger lover" na
              poludniu USA za "komunistow" (odpowiadalo to dzisiejszemu "terroryscie").
          • goldbaum "Judenfreund", "Nigger lover" 09.12.07, 17:44
            Ludzie krytykujacy w czasie wojny zbrodnie dokonywane na zydach lub im
            pomagajacy mogli - wedlug nazistow i innych polglowkow - robic to tylko dlatego,
            ze byli ich "przyjaciolmi" ("Judenfreund").

            Nie inaczej wygladalo to w przypadku pomocy udzielanej jencom lub robotnikom
            przymusowym.

            Podobnie bylo tez w poludniowych stanach USA, gdzie ludzie angazujacy sie w
            walke o prawa czarnej ludnosci otrzymywali od rasistow etykietke "nigger lover".

            Jak widac, nie tak wiele zmienilo sie od tamtych czasow. Stare sprawdzone
            etykiety funkcjonuja i dzisiaj.
          • mirmilek Re: Nagly przyplyw "milosci" do Arabow 10.12.07, 15:38

            A Arabowie to przeciez nie
            > biedne "kopciuszki" - to wiele bogatych i ludnych krajow,
            zajmujacych ogromne
            > obszary polnocnej Afryki i znacznej czesci Azji.

            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

            Wytlumacz mi, prosze, jaka "znaczna czesc azji" zajmuja arabowie?
            • de_oakville Re: Nagly przyplyw "milosci" do Arabow 11.12.07, 03:45
              mirmilek napisał:

              > Wytlumacz mi, prosze, jaka "znaczna czesc azji" zajmuja arabowie?

              Chcialem wlasciwie napisac - znaczna czesc Azji Poludniowo-Zachodniej. Wymknelo
              mi sie to jedno slowo: poludniowo-zachodniej. A wlasciwie zajmuja prawie caly
              Polwysep Arabski, bo oprocz nich jest tam tylko Izrael. A poza Izraelem:
              * Arabia Saudyjska
              * Jemen
              * Oman
              * Zjednoczone Emiraty Arabskie
              * Katar
              * Kuwejt
              * częściowo Irak
              * Jordania
              * Iran
              * Bahrajn

              Ale fakt faktem, Azja poludniowo-zachodnia (Polwysep Arabski) jest malenka w
              porownaniu z cala Azja.
              • de_oakville Re: Nagly przyplyw "milosci" do Arabow 11.12.07, 03:57
                Iran to rowniez nie Arabowie tylko Persowie, ale mieszkaja tam rowniez Turcy
                (Azerowie), Kurdowie itp. Ale pozostali na Polwyspie Arabskim to Arabowie. Jest
                jeszcze Liban i Syria. Polwysep Arabski to Azja, natomiast panstwa arabskie w
                Afryce to: Egipt, Algeria, Tunezja, Libia, Maroko, Mauretania. Sudan ma ludnosc
                pochodzenia arabsko-murzynskiego. Te wszystkie panstwa zajmuja ogromne obszary i
                widac je wyraznie na mapie, podczas gdy malenki Izrael jest wielkosci
                wojewodztwa warszawskiego.
            • goldbaum Re: Nagly przyplyw "milosci" do Arabow 11.12.07, 08:15
              A nie zastanawia cie mirmilu cos innego?
              Bo to dosyc symptomatyczne, ze - akurat w kontekscie tego tematu - po zarzucie
              "milosci do arabow" dowiadujemy sie, ze "Arabowie to przeciez nie biedne
              "kopciuszki" - to wiele bogatych i ludnych krajow".

              Co (analogicznie) w latach 30-tych (do ktorych odnosze sie w tym watku)
              nalezaloby wnioskowac, ze stwierdzenia, ze zydzi to przeciez "nie biedne
              kopciuszki" bo opanowali przeciez juz najwiekszy kraj europejski (ZSRR) i
              "kontroluja" Ameryke i duze czesci Europy?

              Taka wlasnie opinia (sluszna czy niesluszna to inne pytanie) byla wowczas
              szeroko rozpowszechniona.
              • de_oakville Czy Zydzi naprawde wszystko "kontroluja"? 11.12.07, 12:14
                goldbaum napisał:

                > Co (analogicznie) w latach 30-tych (do ktorych odnosze sie w tym watku)
                > nalezaloby wnioskowac, ze stwierdzenia, ze zydzi to przeciez "nie biedne
                > kopciuszki" bo opanowali przeciez juz najwiekszy kraj europejski (ZSRR) i
                > "kontroluja" Ameryke i duze czesci Europy?

                Jesli prawda jest, ze Zydzi wszystko "kontroluja" i wszystko "stworzyli"
                (kapitalizm, komunizm itp.) to rodzi sie pytanie - dlaczego wlasnie Zydzi, a nie
                ktos inny, na przyklad Bulgarzy (ludnosc kraju o podobnej liczbie mieszkancow co
                Izrael)? Obojetny na sprawy ziemskie "Marsjanin" patrzacy z kosmosu na planete
                Ziemie moglby pomyslec, ze to tylko Zydzi mysla, wymyslaja i tworza, a wszyscy
                inni "jak te baranki", moga tylko patrzec, podziwiac lub krytykowac. A kto
                Zydom, narodowi stosunkowo nielicznemu, dal do tego wszystkiego i sile i prawo?
                Ameryka? A moze sam Bog Wszechmogacy, innej mozliwosci nie ma.
                I jesli prawda jest, ze cala reszta swiata, z natury dobra, ale "gnebiona" bez
                przerwy przez "zlych Zydow" znalazla sobie w latach 30-tych swojego "obronce" i
                "Robin Hooda" w postaci NSDAP i jej przywodcow, ktorzy chcieli stworzyc "raj na
                ziemi" uwalniajac go od Zydow, to dlaczego u licha ten dobry "Robin Hood" sam
                posiadal wtedy straszliwe wady, takie jak pogarda i nienawisc do Slowian,
                Cyganow itp., a kochal jedynie samego siebie? Prawdziwy Robin Hood nikim nie
                pogardzal, a wszytkich "kochal". Czyzby tylko Zydzi posiadali ludzkie przywary
                takie jak agresja, chciwosc, zawisc, chec zysku, a inni byli od nich wolni?
                Czyzby w innych nie bylo "popedu agresji", zawisci, checi prowadzenia wojen
                (Rzymianie, Persowie, Wikingowie)? Tylko w Zydach? A moze to wlasnie pewna czesc
                Zydow bazuje na wadach i slabosciach innych, ktorych postawom daleko do
                ewangelicznych cnot?
                • goldbaum Znow pomyliles adresy 11.12.07, 15:15
                  Powtarzam: Ten watek nie jest sporem o to, ktore stereotypy sa glupsze - o
                  "rasie" zydowskiej czy arabskiej. Twoje tlumaczenia sa dlatego pozbawione tutaj
                  sensu.
                  Ten watek dotyczy ludzi, ktorzy takie stereotypy uznaja za sluszne i zachowan
                  tych ludzi.

                  Takimi zachowaniami jest np.:
                  - Werbalne wykluczenie okreslonej wspolnoty kulturowej lub narodowej z ogolu
                  ludzkosci poprzez uzywanie wobec niej okreslenia "rasa".
                  - Przypisanie tak okreslonej "rasie" wyjatkowych i wylacznie negatywnych, wysoce
                  szkodliwych dla ogolu ludzkosci zachowan.
                  - Przypisywanie ze strony owej "rasy" tak wielkiego zagrozenia, ze koniecznoscia
                  ma byc jej "likwidacja" w calosci (lub "tylko" w "80%")
                  - Przypisywanie nawet dzieciom przedstawicieli owej "rasy" nieludzkich i dla
                  dzieci nietypowych zachowan w celu wykreowania ich na indywidua (zwierzeta,
                  podludzi?) nie majace nic wspolnego z ludzkoscia.
                  - Pietnowanie osob krytykujacych powyzsze stereotypy i zachowania jako
                  "milosnikow" lub "przyjaciol" tak wyodrebnionej rasy, co z kolei ma byc tylko
                  przykrywka ich rzekomej wrogosci wobec wlasnej lub innej "rasy".

                  itd. itd.
                  • dana33 Re: Znow pomyliles adresy 11.12.07, 19:06
                    hahahahahahaha...... ales mnie goldbaum rozbawil ta odpowiedzia...
                    ale nicha..... ciesze sie, ze potwierdziles kazde slowo de_oakville,
                    ale to kazde slowo.... :))))
                    • goldbaum Re: Znow pomyliles adresy 11.12.07, 20:09
                      Zebys tylko jeszcze wiedziala biedna kobieto, ktore "slowo"....
    • asstronauta Re: Czy zwolennicy NSDAP byli zlymi ludzmi? 09.12.07, 16:47
      jak ta rada w sierpień 1957 ta światowy początek Interkontinentalrakete SS -6
      startował i sześć tygodnie późniejszy z tym nawet którego Sputnik - satelita w
      którego Orbit pędy traf ta Amerykanin niejaki wstrząs. ponieważ ta UdSSR miał
      niejaka techniczny zagrażać wykonalny , ta którego USA już znany bywał zapewne
      tylko jak teoria : w po drugie wojna światowa miał Niemiec inżynierowie w
      zlecenie Hitlers przy Fernraketen geforscht. w Fadenkreuz des Nachfolgeprojekts
      : New York i Washington.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja