Dodaj do ulubionych

Bush zadecydował o wysłaniu grupy żołnierzy do ...

IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.03, 09:03
Niech wysyła Rumsfielda i Chenya no i kondolencja ryżu.
Obserwuj wątek
      • Gość: kaczory11 Re: I na nasze wyszlo!!! Nie ma armii USA w Liber IP: *.zeelandnet.nl 06.08.03, 16:46
        gabrielacasey napisała:

        > pieknoduchowskie polaczki (bo Polakiem nie nazwe)narzekaja, ze
        > Ameryka-policjant swiata pozwala sie ludzom mordowac w tak
        > okrutny sposob. A jesli Bush oddzialy wysyla, to tez zle -
        vide:
        > powyzszy post. Male sfrustrowane ludziki, ktorych reakcje tak
        > latwo przewidziec...

        Gabrelo, jest na swiecie niestety zbyt duza grupa ludzi, ktora
        tak chorobliwie nienawidzi USA, a Busha juniora w szczegolnosci,
        ze bez wzgledu na to co jankesi zrobia bedzie zle. Poczekajmy
        jeszcze kilka miesiecy i gdy jankesi zaczna (oby, bo bedzie za
        pozno) dobierac sie do d.... Kimowi rozlegnie sie ich
        histeryczny wrzask, za Bush przesladuje "milujacy pokoj i
        niewinny" narod koreanski. Na nienawisc, a zwlaszcza glupote nie
        ma lekarstwa. Tylko dlaczego my, normalni ludzie, mamy i musimy
        tolerowac i znosic takich glupoli na tym forum. Niech zaloza
        swoje pod tytulem "My glupole" lub "Tu sie nienawidzi USA" i
        niech tam sie produkuja.
        Pozdrawiam - Kaczory11
        • bob1111 Re: I na nasze wyszlo!!! Nie ma armii USA w Liber 06.08.03, 18:08
          Gość portalu: kaczory11 napisał(a):

          > gabrielacasey napisała:
          >
          > > pieknoduchowskie polaczki (bo Polakiem nie nazwe)narzekaja, ze
          > > Ameryka-policjant swiata pozwala sie ludzom mordowac w tak
          > > okrutny sposob. A jesli Bush oddzialy wysyla, to tez zle -
          > vide:
          > > powyzszy post. Male sfrustrowane ludziki, ktorych reakcje tak
          > > latwo przewidziec...
          >
          > Gabrelo, jest na swiecie niestety zbyt duza grupa ludzi, ktora
          > tak chorobliwie nienawidzi USA, a Busha juniora w szczegolnosci,
          > ze bez wzgledu na to co jankesi zrobia bedzie zle. Poczekajmy
          > jeszcze kilka miesiecy i gdy jankesi zaczna (oby, bo bedzie za
          > pozno) dobierac sie do d.... Kimowi rozlegnie sie ich
          > histeryczny wrzask, za Bush przesladuje "milujacy pokoj i
          > niewinny" narod koreanski. Na nienawisc, a zwlaszcza glupote nie
          > ma lekarstwa. Tylko dlaczego my, normalni ludzie, mamy i musimy
          > tolerowac i znosic takich glupoli na tym forum. Niech zaloza
          > swoje pod tytulem "My glupole" lub "Tu sie nienawidzi USA" i
          > niech tam sie produkuja.
          > Pozdrawiam - Kaczory11

          Powiedzmy sobie sczerze wysłane siły nie rzucają na kolana i trudno
          przypuszczać żeby miały jakiś realny wpływ na sytacje w Liberii, mamy tam do
          czynienia z typowym państwem upadłym z którym właściwie nie wiadomo co począć.
          Raczej wątpie żeby amerykanie angażowali się tam na serio oprócz
          pewnych "powiności historycznych" nie mają tam interesów.
          Co do Koreii Północnej to jakoś nie wierze żeby w najbliższym czasie
          tamtejszemu reżymowi stało się coś złego.
          USA prowadzi wojne z terroryzmem bez spektakularnych efektów.
          Zangażowanie wojskowe w Afganistanie jeszcze chwile potrwa a polityczne jeszcze
          dłużej trudno mówić tam wogóle o strukturach państwych jest prezydent który
          udaje że rządzi i lokalni watażkowie którzy są dość spokojni bo mają władze i
          źródło dochodu (np. opium) wiec sytuacja jest patowa.
          W Iraku jest jeszcze ciekawiej, brak pomysłu jak stworzyć "odpowiedni rząd",
          potrzeba dużego zangażowania wojskowego w niejasnych perspektywach czasowych i
          dwóch życzliwych sąsiadów gotowych logistyczie wesprzeć wszelką opozycje.
          Wiec trudno przypuszczać żeby się USA zdecydowała na jakieś kroki wojene
          szczególnie że istnieje możliwość nacisków politycznych (przez Chiny) a
          sojuszników na kolejną awanture nie widać albo może by się znaleźli tylko nie
          mają siły ani mamony.
          A na dodatek Bush zangażował się w przywracanie pokoju na Bliskim Wschodzie
          czego na początku kadencji starał się uniknąć jak ognia zdając sobie sprawe że
          sprawa jest niezwykle cieżka. A to niestety wymaga sporych wysiłków
          dyplomatycznych, sporo kasy itp. a na dodatek przynosi nikle efekty.

          Zresztą nie lubie aktualnego prezydenta USA i na pewno nie jestem obiektywny w
          stosunku do niego ale trudno ja jakoś potrafie z tym żyć i pocieszam się że
          nastepny musi być lepszy (poprzednio też na to liczyłem) ale trzeba być
          optymistą

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka