Douce France na beczce prochu ;(

11.12.07, 17:21
Ici, c'est le ghetto. Depuis plusieurs années, ne s'installent que
les plus pauvres, venus d'Afrique noire... La situation a commencé à
se dégrader avec la vague antisémite qui a déferlé sur la Seine-
Saint-Denis au milieu des années 90. Toute la population juive
installée depuis trente ou quarante ans a quitté les lieux. Les
familles maghrébines lui ont emboîté le pas. Chaque fois, elles ont
été remplacées par des familles venues d'Afrique noire, parfois
polygames. Le problème de la polygamie ne saute pas aux yeux parce
que chaque épouse a un statut de mère isolée et un appartement où
elle vit avec ses enfants. Les enfants sont déboussolés. Ils ne se
reconnaissent pas comme français. Ils n'ont pas ici leurs grands-
parents, leurs oncles, leurs tantes, ils se sentent isolés. La
violence est montée au fur et à mesure qu'ils grandissaient. »

www.lepoint.fr/content/societe/article?id=213378
    • polski_francuz W beczce miodu lyzka dziegciu 11.12.07, 18:10
      Le Point pisze o departamencie 93. Ktory trzeba bedzie rzeczywicie "odzyskac"
      dla republiki...

      PF
      • borzobohata Re: W beczce miodu lyzka dziegciu 11.12.07, 18:14
        polski_francuz napisał:

        > Le Point pisze o departamencie 93. Ktory trzeba bedzie
        rzeczywicie "odzyskac"
        > dla republiki...

        Obawiam sie, ze Republice juz niewiele pomoze...
        • uyu Re: W beczce miodu lyzka dziegciu 12.12.07, 02:41
          Wolisz monarchie?
          No i jesli ta niezdarna republika tak bardzo sie tobie nie podoba,
          to wyjedz z niej. Wszyscy beda zadowoleni. I ty i republika.
          • porque Francja jest stracona 12.12.07, 06:53
            i nie da sie jej odzyskac. W wyniku najgorszej integracji w Europie oraz
            rasistowskiej polityki spolecznej,liczba gett we Francji wzrosla kilkukrotnie w
            przeciagu tylko jednego pokolenia i stale rosnie.

            www.lemonde.fr/web/vi/0,47-0@2-3224,54-709033@51-704172,0.html
            Le Monde.fr : Une forte hausse des quartiers-ghettos
          • borzobohata Re: W beczce miodu lyzka dziegciu 12.12.07, 11:15
            uyu napisała:

            > Wolisz monarchie?

            Jesli nowoczesna i konstytucyjna, to oczywiscie, ze wole. A co , nie
            moge?

            > No i jesli ta niezdarna republika tak bardzo sie tobie nie podoba,
            > to wyjedz z niej. Wszyscy beda zadowoleni. I ty i republika.

            Skad wiesz, ze interesujac sie ta akurat a nie inna republika, z
            roznych wzgledow, czerpie z niej jakiekolwiek korzysci lub place w
            niej podatki? Szybko wyciagasz wnioski. Mozna komus dobrze zyczyc z
            dystansu.

            Co do wyjazdu i zadowolenia: przyznasz, ze to niezwykle infantylny
            argument (troche totalitarna frazeologia, n'est pas?)
            • polski_francuz Village gaulois 12.12.07, 12:26
              Nie ma co sie klocic drogie Panie. Republika wymaga reform i nie moze dalej
              funkcjonowac pozyczajac co roku 40 mld Euro na utrzymywanie panstwa w tym socjal
              dla mieszkancow 93 (liczba z pamieci).

              Wymaga reformy przede wszystkim zaufanie do innych. Jest we Francji okolo 20 %
              tych, ktorzy ufaja innym i sobie (za ostatnim Le Point). W Niemczech chyba kolo
              40% ufa sobie i innym. A bez zaufania do innych nie ma ekonomii we wspolczesnym
              swiecie.

              Wydaje mi sie, ze Sarko sie za te prace Herkulesa bierze. Badzmy wiec dobrej mysli.

              PF
              • uyu Re: Village gaulois 13.12.07, 02:39
                PF,
                mam nadzieje, ze uda mu sie oczyscic administracyjna stajnie
                Augiasza. W koncu glosowalam na niego.
                Piszesz o 93, a Roubaix? Tez dziura bez dna pod wzgledem wydatkow
                socjalnych.
      • xxxski Re: W beczce miodu lyzka dziegciu 15.12.07, 11:39
        polski_francuz napisał:

        > Le Point pisze o departamencie 93. Ktory trzeba bedzie
        rzeczywicie "odzyskac"
        > dla republiki...
        >
        > PF

        Pie.. tak jest we wszystkich duzych miastach francuskich, nie
        mowiac juz o marsylji.
        Bloki na peryferiach to arabia-muslimy z chustami.
        • jacekm22 Re: W beczce miodu lyzka dziegciu 16.12.07, 13:08
          Problem jest bardzo duzy ....
          Arabscy i afrykanscy emigranci sa tylko dlatego we Francji ze
          wzgledu na rozbuchany przez socjalistow socjal !!
          Zakrecic kurek z pieniedzmi to bedzie rewolucja , z drugiej strony
          dokad mozna zadluzac przyszle pokolenia .
    • picard2 Nie mieszkamy w tym samym kraju 16.12.07, 16:18

      gdyby jakiś mieszkaniec Marsa czytał wypowiedzi na tym wątku
      nie dozo by zrozumiał o moim Kraju.Wszedzień (po za Szwajcaria)
      istnieją problemy z ludnością afro-azjatycka.To jest zupełnie
      normalna rzeczą pod wpływem olbrzymiego wzrostu demograficznego
      cały kontynent chce żyć w Eldorado(jaszcze nie dawno o tym tez
      marzyli Polacy).Francja cześć zasymiluje a cześć wyrzuci.Ale
      kraj nie ogranicza się do departamentów 93 i 95 i jest jednym
      z najmilszych na Swiecie gdzie życie jest warte życia.
      Wczoraj wieczór napisałem parę slow zatytułowanych :

      W kościele
      bylem wczoraj wieczór po raz pierwszy z "własnej" woli.Przedtem
      chodziło o śluby i ostatnio coraz częściej o pogrzeby (przypomnijcie sobie
      piosenkę Brassens'a: "Les vrais enterrements").Wczoraj było
      Świętej Lucyli która jest patronka muzyków wiec w cudownym kościele
      z XIII wieku w Choisy au Bac odbyła się msza śpiewana przez chór
      lokalny w którym bierze udział kilku członków mojej rodziny.Proboszcz
      odprawiający msze wybrał Mozarta i Haendla zresztą jak potem sie
      okazało jest skrzypkiem.Po mszy zdjął szybko szaty liturgiczne i
      przyłączył się do chory i orkiestry który zresztą nosi nazwę
      "Pays des Sources" to znaczy dawna nazwę okolicy w której mieszkam.
      Byl to moment życia który przezywa się bardzo rzadko po mszy ludzie ściskali
      się w objęciach i w całym kościele podawano sobie ręce tworząc jedno duże
      ciało.Nie wiem czy tego rodzaju zwyczaj panuje w
      Polsce.

      Choisy au Bac znajduje się nie więcej jak 40km od departamentu 95.
      • renebenay Re: Nie mieszkamy w tym samym kraju 16.12.07, 17:52
        Osobiscie mieszkalem w Montigny Les Cormeilles i Herblay w Val d'Oise,bylem
        zawsze ateista ale co niedziele z zona katoliczka chodzilem tam do kaplicy albo
        kosciola.Zawsze byla super radosna atmosfera,nawet ksiadz stal sie moim kumplem
        pomimo naszych roznych pogladow.Mile wspominam odpusty przy kaplicy w Montigny
        kiedy wspolnie prowadzilismy bar z napojami a nam pomagal Robert Hue pozniejszy
        sekretarz parti komunistycznej.Po paru latach ten ksiadz odszedl do innej parafi
        i w podziekowaniu otrzymal prezent w postaci niebieskiego ubrania
        roczego.Wspaniale i radosne byly szczegolnie okresy Bozego Narodzenia,wlasnie te
        chwile ludzi sciskajacych sie w objeciach zyczacych radosnych swiat pozostaly mi
        gleboko w sercu.W Polsce to by bylo nie do pomyslenia ale we Francji tak
        jest,jestem przekonany ze,wiara i kosciol w Polsce maja niewiele z Bogiem do
        czynienia.
        • polski_francuz Ten sam kraj ale... 16.12.07, 19:07
          ale nie ten sam Kosciol, po pierwsze. Tutejsi kaplani sa bardziej animatorami spolecznosci katolickiej. Obrzedy tez troche inne (przyznaje, ze porownuje do Polski lat 60, kiedy do Kosciola w Polsce chodzilem) i faktycznie troche bardziej to jest w style: jestesmy razem, czujemy sie jak bracia ... a w podtekscie trzymajmy sie razem wobec nich (znaczy pewnie muzulmanow). Jest dla mnie silnym szokiem ciagle, ze komunie sie dostaje bez spowiedzi. I od czasu do czasu poddaje sie temu obrzedowi ale nie bez atawistycznych oporow. Grzechy sa chyba hurtem wybaczane. W kosciele do ktorego chodze jest tez aktywny chor i ladna babka, ktora go animuje. Wiec, kto wie, moze sie zapisze by pobasowac troche.

          Po drugie, Francja sie zgettoizowala powoli jak Stany. Jestes w Orsay to srednia zarobkow jest z 40 tys Euro/rok jedziesz na zakupy do sasiedniej komuny Les Ulis i srednia zarobkow spada z 4 razy. I komuny bogate nie chca biednych emigrantow.

          Po trzecie, to media sie koncentruja na rozruchach. W grudniu 2005 roku koledzy niemieccy, ktorzy do mnie na konferencje mieli przyjechac majlowali mi, ze chyba nie przyjada bo we Francji rewolucja. A ta rewolucja byla w kilku przemiesciach zaledwie.

          Ostatnia rzecz, ktora mi do glowy przychodzi to status blokow wielomieszkalnych. Moje polskie M-4 w bloku sprzedalem w 1998 roku corce profesora. W blokach we Francji mieszkaja emigranci najnizszego statusu.

          PF
Inne wątki na temat:
Pełna wersja