Angielska lekcja

IP: *.pnet.com.pl 16.07.01, 09:39
zamieszki i napiecia jakie wybuchają ostatnio w Pn. Anglii a wcześniej na
przedmieściach Paryża powinny nas czegoś nauczyć.

Czego ?

Czy ktoś zwrócił uwagę na komunikaty - "azjaci" to w zdecydowanej większości
imigranci z Pakistanu i Bangladeszu - muzułmanie,

Nikt nie wspomina o Hindusach i Chińczykach - również "Azjatach " - dlaczego ?

Dlatego - że nie było ich na ulicach - siedzieli w domach i pilnowali swoich
domów i sklepów - przed innymi "azjatami" i białą chołotą.

Jaki z tego wniosek ?

Niedługo zacznie się imigracja również do nas - bądźmy rozsądni - trzymajmy
muzułmanów z daleka
- po co nam następne setki tysięcy niewykształconych i nie garnących do tego
ludzi ?
- czy mało mamy "pracowników byłych pegeerów"

Bądźmy selektywni i sprzyjajmy imigracji jedynie z tych krajów których kultura
może nas wzbogacić i nie zbuduje w naszym kraju nowych murów.

Kultura Islamu nie jest otwarta na swiat, nie jest również twórcza,....,

- dla mnie to nowa forma komunizmu,... zniewalająca umysły i blokująca rozwój
społeczeństw i poszczególnych ludzi...

i tyle
    • Gość: r2d2 Re: Angielska lekcja IP: *.at.ibm.com 16.07.01, 11:21
      Nie dzielilbym ludzi wg rasy czy wyznania, bo nie jestem rasista. Nie widze zreszta zasadniczej roznicy
      pomiedzy (poza zewnetrznymi typu krzyz, polksiezyc, itd.) psycholem z radia Maryja a fanatykiem z
      muzulmanskim z Hesbollah - z zadnym z nich nie mozna pogadac.
      Osobiscie zrobilbym to co Kanada: chcesz sie u nas osiedlic? Pokaz co potrafisz, pokaz dyplom studiow
      wyzszych, albo zainwestuj pareset tysiecy zielonych w lokalna ekonomie.
      Jakos czesto wyksztalcenie nie idzie w parze w fanatyzmem i bieda.
      Na razie problem polega na tym, ze nikt sie do nas nie garnie i tracimy wiele talentow, ktore jade gdzie indziej...
      • Gość: RobertP Re: Angielska lekcja IP: *.pnet.com.pl 16.07.01, 12:05
        nie dzielę ludzi wg. rasy - mieskańcy Bangladeszu i Pakistanu niewiele się
        różnią pod względem fizycznym od Hindusów.

        Jednak podłoże kulturowe z którego wyrosli powoduje to, że nie radzą sobie w
        nowoczesnym kraju - w przeciwieństwie do tychże Hindusów którzy doskonale
        wpasowali się w Angielskie społeczeństwo - zachowując jednocześnie swoją
        odrębnosć, - nie mówiąc już o Kaliforni - gdzie ponad 30% firm należy do
        Hindusów.
        Nie będę tutaj wspominał o Chińczykach i Wietnamczykach, ich sukces jest
        oczywisty.

        Dlaczego nie mam powiedzieć o tym, że jedna Ideologia nie sprzyja rozwojowi ?

        Wskaż proszę kraj muzułmański któremu się udało rozwinąć ekonomicznie i
        społecznie.
        Wskaż kraj z dużą liczbą muzułmańskich imigrantów - gdzie nie sprawiają
        problemów,
        - Niemcy, Francja, W. Brytania - wszędzie wskźnik edukacji tychże imigrantów -
        nawet w drugim, trzecim pokoleniu - jest żałośnie niski, w porównaniu do
        innych "azjatów".
        - co wiecej mają oni rosnące aspiracje, nie idzie za tym jednak postępowanie
        które przybliżałoby ich do osiągnięcia tychże aspiracji

        Zapoznaj się proszę np. z danymi francuskiego ministerstwa edukacji

        Moze przyznasz wówczas że miejsce pochodzenia i kultura z jakiej wywodzą się
        migranci ma wpływ i to wielki - niezależnie od ich początkowego statusu
        materialnego.

        Wrażenie robi zwłaszcza porównanie Wietnamczyków i ludzi z Maghrebu.
        • Gość: r2d2 Re: Angielska lekcja IP: *.at.ibm.com 16.07.01, 13:50
          Niewatpliwie kultura i swiatopoglad danej grupy (narodu) maja istotny wplyw na mozliwosci jego rozwoju (w tym
          ekonomicznego) oraz dialogu z innymi grupami.
          Nie jestem zwolennikiem islamu, uwazam ze jak kazda religia pojmowana doslownie jest szkodliwy, dodatkowo jak
          kazda religia monosteistyczna majaca do wypelnienia swoja "misje dziejowa" jest zaborczy i niebezpieczny.
          Nie nalezy jednak wspolnie traktowac tzw. muzulmanskich ekstreminstow wzywajacych do dzihad z cala reszta
          muzulmanow - lacznie z S. Rushdiem.
          Choc oparte na ekstensywnym wydobyciu surowcow, w tym przy uzyciu obcej sily roboczej kwitna takie kraje
          Arabia Saudyjska, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty, nienajgorzej radzi sobie Turcja, Malezja, Singapur i wiele innych.
          Ciekawe jak postrzegani sa katoliccy Polacy w Niemczech, Austrii, czy USA. Nie wywoluja burd ulicznych, ale do
          elit tzw. szeroka opinia publiczna ich nie zalicza.
          Istnieje teza, ze w samym chrzescijanstwie istnieje rozdzielenie na trzy obozy:
          - protestantyzm to high-tech, handel, biznes, demokracja, handel, etc.
          - katolicyzm to rolnictwo, pewne zacofanie gospodarcze i wtornosc technologiczna,
          - prawoslawie to zamordyzm, nieowolnictwo, biernosc.
          Jakkolwiek jest w tym wiele prawdy, nie mozna takich podzialow traktowac doslownie. Podobnie jest sadze z
          pogladami na islam.
          Prawda jest tez to, ze obecnie Anglicy placa rachunek za posiadanie niegdys najwiekszego imperium w historii
          swiata.
          • Gość: RobertP Re: Angielska lekcja IP: *.pnet.com.pl 16.07.01, 14:44
            "...nienajgorzej radzi sobie Turcja, Malezja, Singapur i wiele innych."

            1. Turcja zdefiniowała swoją tozsamość narodową na zasadzie negacji
            Muzułmńskiej tradycji -(reformy AtaTurka w latach 20tych), wprowadziła łaciński
            alfabet na miejsce arabskiego, partie islamskie są regularnie delegalizowane i
            rozbijane,.... cokolwiek by powiedzieć o takim systemie dał on rzeczywiście w
            Turcji pewne efekty - nie można jednak powiedzieć, że Turcja to kraj sukcesu
            gospodarczego i społecznego,
            dochód narodowy na glowę w tym kraju jest nieco niższy niż w Polsce - która
            była dołowana przez 50lat przez komunizm.

            2. Singapur - przepraszam a co ma piernik do wiatraka ?
            80%mieszkańców tego kraju jest pochodzenia chińskiego, reszta mo Hindusi i
            Malajowie - muzułmanów jest ok 10%

            3. Malezja (podobnie jak Indonezja) to kraje gdzie elity gospodarcze mają
            Chińskie korzenie (8-10%populacji) - ok. 85% kapiału ma Chińskie i Hinduskie
            korzenie - władze polityczne - ostatnio jednak skutecznie paraliżują rozwój
            tego kraju.

            co do tezy o zróznicowaniu chrześcijaństwa pod względem efektywności
            gospodarczej - nie możesz chyba zaprzeczyć, że ma ona swoje całkiem sensowne
            podstawy.
            Katolicyżm dopiero po reformach soboru watykańskiego II stał się bardziej
            otwarty, może to nie przypadek - że takie kraje jak Hiszpania, Irlandia,
            Portugalia - swój rozwój zintensyfikowały dopiero po zmianie koncepcji
            dominującej religii ?
            Podczas gdy np. Grecja - została w tyle - mimo przynależności do UE, podobnie
            jak miejsca gdzie zachowały się stare patriarchalno-klanowe układy w
            katolicyźmie - np. pd. Włochy

            Dążę do tego - że nie widzę na horyzoncie jakiejkolwiek siły mogącej
            zreformować islam (podobnie jak katolicyzm)- czyniąc z niego doktrynę bardziej
            przystającą do życia, nie sądzę również aby można było tego dokonać w jakiejś
            sensownej czasowo perspektywie.
            • Gość: molder Re: Angielska lekcja IP: *.sympatico.ca 19.07.01, 00:38
              > Dążę do tego - że nie widzę na horyzoncie jakiejkolwiek siły mogącej
              > zreformować islam (podobnie jak katolicyzm)- czyniąc z niego doktrynę bardziej
              > przystającą do życia, nie sądzę również aby można było tego dokonać w jakiejś
              > sensownej czasowo perspektywie.

              dlaczego islam i katolicyzm "nie przystaja" do zycia? co w nich zlego? w czym sa
              przeszkoda?
              • Gość: RobertP Re: Angielska lekcja IP: *.pnet.com.pl 19.07.01, 12:14
                szanowny Molderze

                sens mojej wypowiedzi był następujący:

                nie widzę w świecie Islamu siły która by go zreformowała i dostosowała do
                współczesnych realiów - tak jak to zrobił z katolicyzmem sobór watykański II


                co do tego co jest złego w Islamie (w gigantycznym skrócie):

                reguluje on stosunki wewnątrz społeczne w stopniu daleko większym niż np.
                chrześcijanstwo - utrwalając przestarzałe i nieefektywne ich formy

                jednocześnie we współczesnym świecie (w masach) dominuje jego ortodoksyjna
                forma.

                Co razem powoduje..... sam sobie dopowiedz


                oczywiście możesz się nie zgodzić - twoje prawo.
    • Gość: bocian# Re: Angielska lekcja IP: 212.160.116.* 16.07.01, 14:02
      Można by tu zacząć o wojnie Południa z Północą,chrześcijaństwa z islamem
      itd.,ale chyba nie w tym problem.
      To wszystko z nudów,proszę szanownych korespondentów.Jest lato,gorąco,nudno.
      Bogaci i biali wyjechali na wakacje a cała reszta po prostu bardziej rzuca się
      w oczy.
      Chyba ,że się mylę.Pzdr.
    • Gość: Cyklista Re: Angielska lekcja IP: *.navion.no 16.07.01, 14:18
      Tak. Muzułmanie i ... Polacy to dwie grupy, które wg światowych stereotypów
      odstają od reszty. Prawda czy mit? Co nas różni, co łączy?

      Podobieństwa
      1. Obie grupy są zwalczane przez propagandę (lobbing) żydowską
      2. ???

      Różnice
      1. Brak polskiego terroryzmu
      2. ???
    • Gość: camel Otworzmy szeroko granice dla zydow. IP: *.orlando-04rh15rt.fl.dial-access.att.net 16.07.01, 14:22
      Otworzmy szeroko granice dla zydow.
      Oni maja doskonaly system okradania
      bialych ludzi (ja nie zaliczam zydow
      jako bialych).
      • Gość: RobertP Re: O niczym innym nie potrafisz mówić ? IP: *.pnet.com.pl 16.07.01, 14:47
    • Gość: adaś Re: Angielska lekcja IP: 192.168.223.* / *.icnet.pl 16.07.01, 17:08
      Hołota pisze się przez samo "h"
    • Gość: Nena Re: Angielska lekcja IP: 213.134.139.* 18.07.01, 14:24
      Tak islam to ciężka religia, i się o tym przekonałam bo kogoś zdradzzziłam ale
      wiesz, bardzo tego żałuję. Mam WIELKĄ NADZIEJĘ że Pan Bóg mi kiedyś wybaczy.
      Sorry, że to piszę ale muszę ostatni raz się wywnętrzyć!!!
      • Gość: Chaladia Re: Angielska lekcja IP: 194.139.172.* 18.07.01, 14:48
        Każda religia i ideologia jest ciężka, jak jej się trzeba podporządkować wbrew
        sobie. Dla mnie tragedią byłoby wyznawać poglądy RbertaP.
        A zdradę każdy uczciwy człowiek odchorowuje całe życie.
        Życzę Ci, Neno, żeby udało Ci się zapomnieć.

        A co do "wpuszczania" muzułmanów do Polski - RobercieP, czy jak Mohammed Al
        Fayed obok Harrodsa zechce kupić jakiś upadający PeDeT gdzieś w Polsce, to co -
        lepiej niech PeDeT zbankrutuje, byle zbankrutował jako czysto polski?

        Każda nacja i każda religia ma swoich "dobrych" i swoich "złych". Spędziłem
        parę lat w krajach muzułmańskich i stwierdzam, że problemem nie jest religia,
        ale nieprzystosowanie do niedawna nomadów do życia w naszym rozpędzonym
        społeczeństwie. I nie religię lub światopogląd, ale właśnie przystosowanie do
        życia w Eurpoie.
        NB. RobertP chyba też nie jest przystosowany do życia w Europie XXI wieku.
        Hiszpania czasów Św. Inkwizycji albo wczesniej rekonkwista to byłoby coś dla
        niego...
        • Gość: RobertP Re: Angielska lekcja IP: *.pnet.com.pl 19.07.01, 10:25
          szanowny Chaladio

          cytuję

          "...Spędziłem
          parę lat w krajach muzułmańskich i stwierdzam, że problemem nie jest religia,
          ale nieprzystosowanie do niedawna nomadów do życia w naszym rozpędzonym
          społeczeństwie..."

          I to ja jestem ten zły ?

          To ty sprowadzasz cały świat islamu do gromady pastuchów

          A gdzie Pawi tron Persji ? , gdzie dwór wielkich Mogółow w Indiach ?, gdzie
          wielka cywilzacja Mezpotamii ?, gdzie kultura Libanu- dawnej Fenicji ?, co ze
          Stambułem, Egiptem.... - to też "nomadzi"?

          Dlaczego te ludy o wielkich tradycjach przegrywają ?

          Czy wspólnym mianownikiem nie jest Islam ?

          Zapytam tak:
          - czy jakiś kraj komunistyczny osiągnął sukces gospodarczy lub społeczny ?
          - odpowiedź znasz
          - czy jakiś kraj muzułmański.............?
          - odpowiedz sobie sam

          traktuję tutaj Islam jako "ideologię" panującą - to może razić

          - ale co z tego, że to religia - ta religia przejawia wszelkie cechy ideologii
          politycznej - jak komunizm, faszyzm, czy katolicyzm w dobie kontrreformacji


          Co tutaj mają do rzeczy moje "wsteczne" poglądy ?

          Wiem, że ludzie dzielą się na dobrych i złych, oszustów i uczciwych....., a nie
          na katolików i muzułmanów.....

          Ludzie dzielą się jednak również na tych którzy żyją w systemach sprzyjających
          efektywności, kreatywności,.....wolności

          - i tych którzy tego szczęścia nie mają

          reasumując - nie widzę powodu dla którego mielibyśmy "importować" cudze
          problemy.
          To tak jak byśmy sprowadzili sobie do własnych czasów - kilka milionów
          Hiszpanów z czasów gdy wyrzynali oni protestantów w Niderlanach i
          szykowali "wielkie armady" do inwazji na elżbietańską Anglię.
Pełna wersja