Dodaj do ulubionych

Amerykanie stają w prawyborach

03.01.08, 01:38
Prawybory USA 2008 przebiegają w ciekawy, przypominający
sejmikowanie, sposób.
usa2008.blox.pl/2008/01/SEJMIKI-W-IOWA.html
Obserwuj wątek
    • pijatyka Re: Amerykanie stają w prawyborach 12.02.20, 04:21

      (recycling wątku ;)


      Wobec jednoznacznej dominacji Trumpa u Republikanów w 2020 r. liczą się wyłącznie prawybory u Demokratów.

      Na razie - przy zadeklarowanych 56 delegatach na konwencję - na prowadzeniu Buttigieg i Sanders (po 19-18 delegatów), dalej Warren, Biden i Klobuchar (8/6/5), reszta 0.

      Pierwsi z najsłabszych zaczynają się wykruszać (Yang, Bennet); typowany przez niektórych na czarnego konia Bloomberg daleko w tyle.

      • puch4cz Re: Amerykanie stają w prawyborach 20.02.20, 02:32
        hahaha sharyl atkisson dobra ocena? to jest jej koncert zyczen, poza tym ona nie ma pojecia o nastrojach spolecznych i wskaznikach mowiacych cokolwiek o prawdopodobienstwie wygranej. Wielbicielka GOP mowi, ze tlusty donald juz wygral wybory... dobre sobie :D
            • felusiak1 Re: Amerykanie stają w prawyborach 02.03.20, 07:35
              Nie egzaltuj się. W tej chwili tak wyglada. Nie z fusów lecz z obserwacji. Ja obserwuję codziennie.
              Po stronie demokratów tylko Bloomberg przypomina racjonalnego czlowieka. Biden nie wie gdzie jest i nie wie co mowi ale czasami wychodzą mu majstersztyki jak "Horse-faced pony soldier". Bernie piździ niesamowite farmazony. Studia za darmo, lekarz za darmo. Jak tak dalej pójdzie to samochody zacznie rozdawać za darmo i wczasy na Hawajach.
              • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 04.03.20, 17:56
                felusiak1 napisał:

                > Nie egzaltuj się. W tej chwili tak wyglada. Nie z fusów lecz z obserwacji. Ja o
                > bserwuję codziennie.
                > Po stronie demokratów tylko Bloomberg przypomina racjonalnego czlowieka. Biden
                > nie wie gdzie jest i nie wie co mowi ale czasami wychodzą mu majstersztyki jak
                > "Horse-faced pony soldier". Bernie piździ niesamowite farmazony. Studia za darm
                > o, lekarz za darmo. Jak tak dalej pójdzie to samochody zacznie rozdawać za darm
                > o i wczasy na Hawajach.


                Nikt nie mowi ze za darmo. Ja tez obserwuje codziennie. Chodxi raczej o ubezpieczenia medyczne do udzwigniecia przez przecietnego czlowieka, a nie ze mssz do wy oru - albo zaplacic skladke ubezpieczeniową, albo rent. I o to zeby stud4nvi konczac szkole nie rozpoczynali swojego zycia od razu z dlugiem na cale zycie.
                      • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 04:20
                        felusiak1 napisał:

                        > Jakie rednecki? Ty nie rozumiesz.
                        > Skad wziely sie te studenckie dlugi? Same powstały? Ot tak, bez przyczyny?
                        > W 2006 dług wynosił 500 mld. Na koniec 2019 1700 mld.
                        > Ot tak samo z siebie? Czesne zaczęło ot tak sobie rosnąc?


                        Studenckie długi biora się stąd, że gośc który dostał admnission na uczelnie, ma do zapłacenia 50-60 tysiecy tuition rocznie, jesli jest na porzadnej uczelni. Konczy taki studia, i ze $100K w plecy, i pierwszą prace jaką dostaje, to internship bez wynagrodzenia przez pól roku, w firmie która jesli go po tym w ogole zatrudni, to da mu $15/h na start.
                          • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 04:34
                            felusiak1 napisał:

                            > Bzdury wypisujesz.
                            > Jakie studia kosztuja 50-60 rocznie? Gdzie?
                            > Po jakich studiach płacą 15 na godzine?


                            NYU i Columbia w Nowym Jorku
                            Yale w Connecticut
                            Princeton w New Jersey.
                            Kończysz prawo i szukasz pracy na ulicy. W najlepszym przypadku dostajesz sie na bezpłatny internship w low firm przez pół roku i modlisz sie aby Cie zatrudnili po nim. Albo medycyne i masz poczatkowo mnijesze uprawnienia zawodowe niż pielegniarka po wszystkich egzaminach zaawodowych. Mozna wyliczac dalej.
                                • felusiak1 Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 23:05
                                  bmc, NYU, Columbia, Yale, Harvard jest to jest Ivy League. Te sa drogie, okolo 50 tys rocznie. Ale przecietny koszt w USA to 28 tys. rocznie. Do tego masz uniwersytety stanowe, które są jeszcze tańsze.
                                  Nie twierdzę, ze koszt jest niski ale bez przesady i czarnowidzkiej propagandy.
                                  Do tego dochodzi pomoc federalna dla zdolnych lecz biednych.
                                  • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 06.03.20, 02:49
                                    felusiak1 napisał:

                                    > bmc, NYU, Columbia, Yale, Harvard jest to jest Ivy League. Te sa drogie, okolo
                                    > 50 tys rocznie.


                                    I co z tego? To już nie amerykańskie uczelnie? A to nie Ty pisałeś wyżej, co za bzdury wypisuje z tymi cenami, i na jakim uniwersytecie jest takie tuition?



                                    > Ale przecietny koszt w USA to 28 tys. rocznie.


                                    Co za róznica dla przeciętnego 20-tolatka, czy to 28 tysiecy, czy 50 tysięcy na rok? I jedna i druga kwota to kosmos i abstrakcja dla niego.


                                    Do tego masz un
                                    > iwersytety stanowe, które są jeszcze tańsze.

                                    A są i jeszcze droższe.


                                    > Nie twierdzę, ze koszt jest niski ale bez przesady i czarnowidzkiej propagandy.


                                    Czyli fakty, gołe liczby to propaganda?


                                    > Do tego dochodzi pomoc federalna dla zdolnych lecz biednych.


                                    To jaki procent studentów dostaje tą pomoc "dla zdolnych i biednych"?
                                    • felusiak1 Re: Amerykanie stają w prawyborach 06.03.20, 05:28
                                      To jaki procent studentów dostaje tą pomoc "dla zdolnych i biednych"?

                                      To dobre pytanie. Pozwolisz, ze zapytam jaki procent studentów studiuje w NYU, Yale, Columbia i Harvard?

                                      1.5% otrzymuje scholarships pokrywajace 100% kosztów
                                      2.7% - 90% kosztów
                                      18.8% - 50% kosztów
                                      W USA jest 20 milionów studentów w tym 1.1 mln zza granicy.

                                      Czesne w UT wynosi 10 tys a w Berkeley 14 tys. w SUNY 9800 a w CUNY 6700
                                • engine8 Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 23:06
                                  No to ile kosztuje to my wiemy ale ze nie mozna pracy znalezc po studiach prawniczych to nie wiemy.. Moze nie tam gdzie sie idealnie chce i takiej ktora sie chce ale akurat w tym zawodzie pracy nie brak....
                                  No i myslsz ze opcje w zatrudnieu sie tak drastycznie zmienily kiedy cie biedacy juz studiowali ?

                                  Ile to ja razy mowilem ze najwyzszy czas zdelegalizowac glupote w Stanach?
                                  W New Mexico jest ciagle prawo ze idioci (IQ ponizej 30 ) nie moga glosowac
                                  A jak nie moga glosowac to i innych rzeczy robic nie powinni
                                  • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 06.03.20, 03:02
                                    engine8 napisał(a):

                                    > No to ile kosztuje to my wiemy ale ze nie mozna pracy znalezc po studiach prawn
                                    > iczych to nie wiemy.. Moze nie tam gdzie sie idealnie chce i takiej ktora sie c
                                    > hce ale akurat w tym zawodzie pracy nie brak....


                                    Pracy nie brak, jak masz ustabilizowaną pozycje zawodową, a nie jak jestes "świeżakiem" po studiach, bez jakiegokowliek doświadczenia zawodowego.



                                    > No i myslsz ze opcje w zatrudnieu sie tak drastycznie zmienily kiedy cie biedac
                                    > y juz studiowali ?
                                    >
                                    > Ile to ja razy mowilem ze najwyzszy czas zdelegalizowac glupote w Stanach?
                                    > W New Mexico jest ciagle prawo ze idioci (IQ ponizej 30 ) nie moga glosowac

                                    Istanieje pojęcie cenzusu wyborczego, choć niegdzie w demokratycznych krajach nie są one stosowane, i są niezgodne z ich konstytucjami. Jesli mamy bowiem cenzus IQ, to dlaczego nie cenzus majątku, cenzus wykształcenia, cenzus podatkowy, cenzus płci, cenzus koloru skóry, czy cenzus koloru włosów? Ale owszem, w demokratycznych krajach rule of law, mozna pozbawić kogoś praw wyborczych wyrokiem sądu, podjętym w indywidualnej sprawie. IQ20-34 to medycznie "idiota", ale w cywilizowanych krajach nie wyrzuca się ich hurtowo z kręgu wyborców, lecz wyrokiem sądu ubezwłasnowalnia się je - pojedynczo, imiennie. Gdzie pozbawienie praw wyborczych jest tylko drobnym szczegółem w ogóle praw które które sa takim wyrokiem pozbawiane.


                                    > A jak nie moga glosowac to i innych rzeczy robic nie powinni
                        • engine8 Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 22:58
                          A to ten co bral kredyt to nie wiedzila jakie sa potrzeby i pensje w tym zawodzie?
                          I on sobie wyboeral latwe kierunki zebu sie nie zmaczyc i teraz JA mam za to placic?
                          Never....
                          Pozyczki maja to do siebie ze nalezy je splacac a tych studenckich nie mozna "zbankrutowac" ..

                          - Widzialy galy co braly?
                          • felusiak1 Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 23:11
                            Do 2009 kiedy kredyty byly z banku, student chcacy studiować Problemy Kobiet nie dostawal pozyczki. A potem Obama wyrzucil banki z businessu i rząd federalny daje pozyczki na co dusza zapragnie. Uczelnie natychmiast podniosły czesne i wprowadzily idiotyczne kierunki nieznane uniwersytetom na swiecie.
                            bmc nie bierze tego pod uwagę. Rzad wpuścil biednych studentow w kanal i teraz Biden i Bernie chcą zamieść pod dywan bałagan jaki sami narobili.
                • engine8 Re: Amerykanie stają w prawyborach 04.03.20, 20:56
                  No a jak Bernie wprowadzi swoje utopijne idee i podatki... to nie bedziesz mial problemow z decyzja co wybrac bo na rent ci po prostu nie wystarczy.
                  No i jak dasz ludziom darmowe studia to beda robic to samo co robili jak im dawno pozyczki bez ograniczen - studiowac tam gdzie latwo a nie gdzie po tym bedzie mozna miec dobra prace. No i jak darmowe studia to co - za jedzenie i ksiazki i mieszkanie chyba nie kazesz im placic bo to wszytko sklada sie na studia a kosztuje wcale niemalo?
                  I wtedy beda wychodzic na ulice aby zadac zaplaty za stracone lata na studiowanie czegosc nieprzydatnego....
                  • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 04:27
                    engine8 napisał(a):

                    > No a jak Bernie wprowadzi swoje utopijne idee i podatki... to nie bedziesz mial
                    > problemow z decyzja co wybrac bo na rent ci po prostu nie wystarczy.


                    Wiesz w ogole co znaczy słowo "utopijne"?
                    Wg słownika j. polskiego «zamiar niemożliwy do urzeczywistnienia».
                    Tymczasem na całym świecie bezpłatna służba edukacja funkcjonuje od co najmniej 70 lat. Tak to jest utopijne.
                    Tmczasem Ameryka dzielnie walczy z problemami gdzie indziej nieznanymi.
                    A najśmieszniejsze jest, że jakieś 100-120 lat temu, podobni do Ciebie mówili o "utopikej ideii", gdy niektorzy domagali sie darmowowych elementary school. Szkół podstawowych. Ciekawe czy Ci sami, jeśli jeszcze jacyś nie zgnili w ziemi, dalej uważają to za utopię.


                    > No i jak dasz ludziom darmowe studia to beda robic to samo co robili jak im daw
                    > no pozyczki bez ograniczen - studiowac tam gdzie latwo a nie gdzie po tym bedz
                    > ie mozna miec dobra prace.


                    Jak widac w Europie, gdzie dominują szkoły darmowe. Wszyscy wybieraja najlatwiesze studia, a nie te z najwiekszymi perspektywami.....


                    No i jak darmowe studia to co - za jedzenie i ksiaz
                    > ki i mieszkanie chyba nie kazesz im placic bo to wszytko sklada sie na studia a
                    > kosztuje wcale niemalo?
                    > I wtedy beda wychodzic na ulice aby zadac zaplaty za stracone lata na studiowan
                    > ie czegosc nieprzydatnego....

                    Najpierw sam wymyślasz tezy z księżyca, a później sam wyciągasz z nich wnioski.
                    • wilma.flintstone Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 21:27
                      bmc3i napisał:

                      > Jak widac w Europie, gdzie dominują szkoły darmowe. Wszyscy wybieraja najlatwie
                      > sze studia, a nie te z najwiekszymi perspektywami.....

                      Wszyscy to moze nie, ale sporo ludzi - tak. Owszem, nie kazdy jest w stanie dostac sie i skonczyc uczelnie techniczna czy medycyne. Tymczasem na takiej politologii czy socjologii mozna sobie przynajmniej semestrow przezimowac. Zapytasz po co? Bo z praca na rynku kiepsko, wiec ludze odwlekaja dojrzalosc spoleczna. No a ze w Europie pieniadze oda za studentem, to i wiekszosc te swoja politologie jakosc tam konczy. Uprzedzajac pytania - znam sprawe od podszewki - pracuje na jednym z europejskich uniwersytetow.

                      > > I wtedy beda wychodzic na ulice aby zadac zaplaty za stracone lata na stu
                      > diowan ie czegosc nieprzydatnego....
                      >
                      > Najpierw sam wymyślasz tezy z księżyca, a później sam wyciągasz z nich wnioski.


                      Wychodzenie na ulice to moze nie, ale spoleczne niezadowolenie ze jak to - nie ma pracy dla wyksztalconych ludzi? Ano nie ma, bo iluz nam potrzeba socjologow czy psychologow spolecznych? W wielu europejskich krajach znalezienie dobrego elektryka czy tynkarza graniczy z cudem - bo teraz wszyscy sa wyksztalceni.
                      • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 06.03.20, 00:22
                        wilma.flintstone napisała:

                        > bmc3i napisał:
                        >
                        > > Jak widac w Europie, gdzie dominują szkoły darmowe. Wszyscy wybieraja naj
                        > latwie
                        > > sze studia, a nie te z najwiekszymi perspektywami.....
                        >
                        > Wszyscy to moze nie, ale sporo ludzi - tak. Owszem, nie kazdy jest w stanie dos
                        > tac sie i skonczyc uczelnie techniczna czy medycyne. Tymczasem na takiej polito
                        > logii czy socjologii mozna sobie przynajmniej semestrow przezimowac. Zapytasz p
                        > o co? Bo z praca na rynku kiepsko, wiec ludze odwlekaja dojrzalosc spoleczna. N
                        > o a ze w Europie pieniadze oda za studentem, to i wiekszosc te swoja politologi
                        > e jakosc tam konczy. Uprzedzajac pytania - znam sprawe od podszewki - pracuje n
                        > a jednym z europejskich uniwersytetow.


                        A kokretnie na czym ta podszewka polega? Poszedles na studia, zeby pojsc na jakiekolwiek studia, a nie aby znalezc po nich prace taka jaka chcesz? Znasz z autopsji?

                        Od podszewki bowiem, to ludzie dzisisj w europie studiuja po kilka kierunkow jednoczesnie i ucza sie nawet kilkunastu jezykow obcych, bo znajomoscią 2, czy 3 nikomu sie juz dzis u mnóstwa europejskich pracodawców nie zaimponuje.


                        > > > I wtedy beda wychodzic na ulice aby zadac zaplaty za stracone lata
                        > na stu
                        > > diowan ie czegosc nieprzydatnego....
                        > >
                        > > Najpierw sam wymyślasz tezy z księżyca, a później sam wyciągasz z nich wn
                        > ioski.
                        >
                        >
                        > Wychodzenie na ulice to moze nie, ale spoleczne niezadowolenie ze jak to - nie
                        > ma pracy dla wyksztalconych ludzi? Ano nie ma, bo iluz nam potrzeba socjologow
                        > czy psychologow spolecznych? W wielu europejskich krajach znalezienie dobrego e
                        > lektryka czy tynkarza graniczy z cudem - bo teraz wszyscy sa wyksztalceni.


                        Mylisz czasy z latami 80. i poczatkiem 90., gdy wielu szlo na studia tylko po to aby nie pojsc do wojska.
                        • wilma.flintstone Re: Amerykanie stają w prawyborach 06.03.20, 00:58
                          bmc3i napisał:

                          > A kokretnie na czym ta podszewka polega? Poszedles na studia, zeby pojsc na jak
                          > iekolwiek studia, a nie aby znalezc po nich prace taka jaka chcesz? Znasz z aut
                          > opsji?
                          >
                          > Od podszewki bowiem, to ludzie dzisisj w europie studiuja po kilka kierunkow je
                          > dnoczesnie i ucza sie nawet kilkunastu jezykow obcych, bo znajomoscią 2, czy 3
                          > nikomu sie juz dzis u mnóstwa europejskich pracodawców nie zaimponuje.

                          >
                          > Mylisz czasy z latami 80. i poczatkiem 90., gdy wielu szlo na studia tylko po t
                          > o aby nie pojsc do wojska.
                          >

                          Ludzie studiujacy kilka kierunkow, kilkanascie jezykow...? W Europie? Ty, co Ty przypalasz? Na cholere teraz komu killanascie jezykow, skoro Chiny mowia po angielsku? I mowie ci, ze pracuje na uniwersytecie, co sugeruje ze wiem jaki jest profil dzisiejszego studenta, a Ty mnie w zwiazku z tym pytasz co ja studiowalam 20 lat temu? Do jakiego, k...a, wojska? To najpierw niby ze o Europie mowimy, a potem jednak sie okazuje, ze o polskim grajdole.
                          • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 06.03.20, 03:16
                            wilma.flintstone napisała:

                            > bmc3i napisał:
                            >
                            > > A kokretnie na czym ta podszewka polega? Poszedles na studia, zeby pojsc
                            > na jak
                            > > iekolwiek studia, a nie aby znalezc po nich prace taka jaka chcesz? Znasz
                            > z aut
                            > > opsji?
                            > >
                            > > Od podszewki bowiem, to ludzie dzisisj w europie studiuja po kilka kierun
                            > kow je
                            > > dnoczesnie i ucza sie nawet kilkunastu jezykow obcych, bo znajomoscią 2,
                            > czy 3
                            > > nikomu sie juz dzis u mnóstwa europejskich pracodawców nie zaimponuje.
                            >
                            > >
                            > > Mylisz czasy z latami 80. i poczatkiem 90., gdy wielu szlo na studia tylk
                            > o po t
                            > > o aby nie pojsc do wojska.
                            > >
                            >
                            > Ludzie studiujacy kilka kierunkow, kilkanascie jezykow...? W Europie? Ty, co Ty
                            > przypalasz?


                            I Ty twierdzisz że wykładasz na europejskim uniwersytecie?
                            Kilka lat temu zona dostała kilkuletni kontrakt w Wiedniu, gdzie był jeden jedyny opening, a formalnym qualifier było PhD z określonej dziedziny i znajomośc przynajmniej 4 jezyków obcych z listy bodajże 8, jesli dobrze pamiętam. Przy tych wszystkich wymaganiach formalnych, przyjętych zostało 25 tysięcy aplikacji z całej Europy. Na to jedno jedyne stanowisko, z których dopiero zshortlistowano kilkanaście, które przeszły do dalszych etapów kwalifikacji.


                            Na cholere teraz komu killanascie jezykow, skoro Chiny mowia po an
                            > gielsku?


                            I co z tego? Nie każdy ma w pracy doczynienia z Chińczykami.


                            I mowie ci, ze pracuje na uniwersytecie, co sugeruje ze wiem jaki jes
                            > t profil dzisiejszego studenta, a Ty mnie w zwiazku z tym pytasz co ja studiowa
                            > lam 20 lat temu?



                            Sugeruje że nie wiesz. Bo ja osobiście nawet w rodzinie mam osoby, młodych ludzi, które studiowały po 2-3 kierunki jednoczesnie. A takich osob jest wiecej.


                            Do jakiego, k...a, wojska? To najpierw niby ze o Europie mowi
                            > my, a potem jednak sie okazuje, ze o polskim grajdole.
                            >


                            Ten polski grajdoł w latach 1989-2018 zanotował wzrost gospodarczy ponad 800% PKB, najwyższy w Europie



                            www.wnp.pl/finanse/polska-tygrysem-gospodarczym-europy-wzrost-pkb-o-827-proc,343751.html
                            • wilma.flintstone Re: Amerykanie stają w prawyborach 06.03.20, 08:40
                              bmc3i napisał:


                              > I Ty twierdzisz że wykładasz na europejskim uniwersytecie?

                              UUuu, to jedno slowko "twierdzisz" wyraznie sugeruje, ze w Twoich oczach klamie. Couldn't care less.


                              > Kilka lat temu zona dostała kilkuletni kontrakt w Wiedniu, gdzie był jeden jedy
                              > ny opening, a formalnym qualifier było PhD z określonej dziedziny

                              Errrrrr, jesli mowisz o pracy na jakimkolwiek uniwersytecie, to tak, w tej chwili nie da sie dostac pracy na uniwersytecie bez PhD. Co mi to mialo udowowodnic?

                              i znajomośc p
                              > rzynajmniej 4 jezyków obcych z listy bodajże 8, jesli dobrze pamiętam. Przy tyc
                              > h wszystkich wymaganiach formalnych, przyjętych zostało 25 tysięcy aplikacji z
                              > całej Europy.

                              25 tys. aplikacji? Ej, a moze 25 milionow? Nie krepuj sie - tu jest internet - kazdy moze byc kim chce. Sky is the limit.

                              >Na to jedno jedyne stanowisko, z których dopiero zshortlistowano kilkanaście, które przeszły do dalszych >]etapów kwalifikacji.

                              Co Ty mi tu, czlowieku, opowiadasz? Na stanowisko wykladowcy jakis czas temu ogloszone w moim instytucie nadeszly jakis czas temu 72 aplikacje (wymagania - PhD w przedmiocie X i angielski - bo kto by od ludzi oczekiwal skandynawskiego jezyka?). Recenzentom zajelo ponad rok zrobienie shortlisty czterech osob. PONAD rok. A Ty mi tu bajesz o 25 tys. aplikacji? Ktory uniwersytet mialby na to budzet, nawet techniczny? No chyba, ze mowisz o industry, ale wtedy znow nie wiem po co mi to mowisz. I o czym my wlasciwie rozmawiamy - bo ja o zupie, a ty o d...e.


                              > Na cholere teraz komu killanascie jezykow, skoro Chiny mowia po angielsku?

                              > I co z tego? Nie każdy ma w pracy doczynienia z Chińczykami.


                              Tym bardziej - ponawiam pytanie - po co i jakiemu pracodawcy potrzebny jest pracownik z kilkunastoma jezykami. Bo na ten przyklad z zycia Twojej zony, to i ja bym sie w sumie zalapala (pod warunkiem, ze wliczyliby mi w te cztery jezyki rowniez polski). I to byly 4 jezyki. A od czterech do kilkunastu odleglosc jest jak stad do Saturna. Zatem wskaz mi pracodawce, ktoremu jest kilkanascie potrzebne - oprocz Watykanu i kandydatow na papieza.



                              > Sugeruje że nie wiesz. Bo ja osobiście nawet w rodzinie mam osoby, młodych ludz
                              > i, które studiowały po 2-3 kierunki jednoczesnie. A takich osob jest wiecej.

                              Zdecydowanie. Sama rozniez studiowalam dwa kierunki. No ale co ja tam wiem - nie znam Twojej rodziny, zatem nie wiem. A to, ze juz od dawna wsrod pracodawcow jest odwrot od formalnego wyksztalcenia, a licza sie pewne "skills" - w sumie nie do konca wazne jaka droga nabyte - who cares? Bo prawda jest taka, ze pierwsza praca to moze tak, ale na pozniejszych etapach kariery formalne wyksztalcenie ma coraz mniejsze znaczenie. Ze nie wspomne o pracodawcach takich jak, na przyklad, Google. Tak sie sklada, ze moja dobra kolezanka jest rekruterka w jednym z ich europejskich biur - nie wymagaja ani kilkunastu jezykow, ani kilku kierunkow studiow. Jak jestes dobry, to mozesz sobie byc i bez studiow. Tyle.


                              > Ten polski grajdoł w latach 1989-2018 zanotował wzrost gospodarczy ponad 800% P
                              > KB, najwyższy w Europie


                              Tja, jeszcze mi powiedz ze to glownie zasluga Pana Prezesa. Mentalny grajdol mialam na mysli - ten z ktorego do mnie piszesz.
                              • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 07.03.20, 06:37
                                wilma.flintstone napisała:

                                > bmc3i napisał:
                                >
                                >
                                > > I Ty twierdzisz że wykładasz na europejskim uniwersytecie?
                                >
                                > UUuu, to jedno slowko "twierdzisz" wyraznie sugeruje, ze w Twoich oczach klamie
                                > . Couldn't care less.

                                Bo trudno sobie wyobrazic, abyś pracując na jakimkolwiek uniwersytecie współczesnie, miał doświadczenie takie ze młodzi ludzie dzisiaj gremialnie ida tam studiowac tylko po to aby przebąkać dodatkowe 4, czy 5 lat na mamusi garnuszku.


                                > > Kilka lat temu zona dostała kilkuletni kontrakt w Wiedniu, gdzie był jede
                                > n jedy
                                > > ny opening, a formalnym qualifier było PhD z określonej dziedziny
                                >
                                > Errrrrr, jesli mowisz o pracy na jakimkolwiek uniwersytecie, to tak, w tej chwi
                                > li nie da sie dostac pracy na uniwersytecie bez PhD. Co mi to mialo udowowodnic
                                > ?



                                A znasz jakiś uniwersytet, że na jeden jedyny opening wpływa 25 000 aplikacji z całego kontynentu, i wszystkie z PhD?



                                > i znajomośc p
                                > > rzynajmniej 4 jezyków obcych z listy bodajże 8, jesli dobrze pamiętam. Pr
                                > zy tyc
                                > > h wszystkich wymaganiach formalnych, przyjętych zostało 25 tysięcy aplika
                                > cji z
                                > > całej Europy.
                                >
                                > 25 tys. aplikacji? Ej, a moze 25 milionow? Nie krepuj sie - tu jest internet -
                                > kazdy moze byc kim chce. Sky is the limit.


                                No widzisz. Masz małą wyobraźnię.


                                > >Na to jedno jedyne stanowisko, z których dopiero zshortlistowano kilkanaśc
                                > ie, które przeszły do dalszych >]etapów kwalifikacji.
                                >
                                > Co Ty mi tu, czlowieku, opowiadasz? Na stanowisko wykladowcy jakis czas temu og
                                > loszone w moim instytucie nadeszly jakis czas temu 72 aplikacje (wymagania - Ph
                                > D w przedmiocie X i angielski - bo kto by od ludzi oczekiwal skandynawskiego je
                                > zyka?). Recenzentom zajelo ponad rok zrobienie shortlisty czterech osob. PONAD
                                > rok. A Ty mi tu bajesz o 25 tys. aplikacji? Ktory uniwersytet mialby na to budz
                                > et, nawet techniczny? No chyba, ze mowisz o industry, ale wtedy znow nie wiem p
                                > o co mi to mowisz. I o czym my wlasciwie rozmawiamy - bo ja o zupie, a ty o d..
                                > .e.


                                To Ty twierdzisz że chodzi w tym przypadku o uniwersytet.
                                Chociaz jedno się zgadza. Chodzi o organizacje zajmującą się badaniami. Wyłącznie badaniami.



                                > > Na cholere teraz komu killanascie jezykow, skoro Chiny mowia po angielsk
                                > u?
                                >
                                > > I co z tego? Nie każdy ma w pracy doczynienia z Chińczykami.
                                >
                                >
                                > Tym bardziej - ponawiam pytanie - po co i jakiemu pracodawcy potrzebny jest pra
                                > cownik z kilkunastoma jezykami. Bo na ten przyklad z zycia Twojej zony, to i ja
                                > bym sie w sumie zalapala (pod warunkiem, ze wliczyliby mi w te cztery jezyki r
                                > owniez polski). I to byly 4 jezyki. A od czterech do kilkunastu odleglosc jest
                                > jak stad do Saturna. Zatem wskaz mi pracodawce, ktoremu jest kilkanascie potrze
                                > bne - oprocz Watykanu i kandydatow na papieza.


                                Nie pisałem o kilkunastu - wymaganiem była znajomośc co najmniej czterech, z listy 8. W tym obowiązkowo francuski i angielski. Owszem, polski tez był na liście jako jeden z ośmiu.


                                > > Sugeruje że nie wiesz. Bo ja osobiście nawet w rodzinie mam osoby, młodyc
                                > h ludz
                                > > i, które studiowały po 2-3 kierunki jednoczesnie. A takich osob jest wiec
                                > ej.
                                >
                                > Zdecydowanie. Sama rozniez studiowalam dwa kierunki. No ale co ja tam wiem - ni
                                > e znam Twojej rodziny, zatem nie wiem. A to, ze juz od dawna wsrod pracodawcow
                                > jest odwrot od formalnego wyksztalcenia, a licza sie pewne "skills" - w sumie n
                                > ie do konca wazne jaka droga nabyte - who cares? Bo prawda jest taka, ze pierws
                                > za praca to moze tak, ale na pozniejszych etapach kariery formalne wyksztalceni
                                > e ma coraz mniejsze znaczenie. Ze nie wspomne o pracodawcach takich jak, na prz
                                > yklad, Google. Tak sie sklada, ze moja dobra kolezanka jest rekruterka w jednym
                                > z ich europejskich biur - nie wymagaja ani kilkunastu jezykow, ani kilku kier
                                > unkow studiow. Jak jestes dobry, to mozesz sobie byc i bez studiow. Tyle.


                                Zapewniam Cię jednak, że są organizacje, bardzo dobrze płacace, gdzie rekruterzy jako tacy, nie maja nic do gadania, za to proces rekturatcji jest wielostopniowy i kazda kandydatura obracana jest na wszystkie strony, przez kilkunastosobowy zespół merytoryczny.


                                > > Ten polski grajdoł w latach 1989-2018 zanotował wzrost gospodarczy ponad
                                > 800% P
                                > > KB, najwyższy w Europie
                                >
                                >
                                > Tja, jeszcze mi powiedz ze to glownie zasluga Pana Prezesa. Mentalny grajdol mi
                                > alam na mysli - ten z ktorego do mnie piszesz.


                                Tylko tyle potrafisz powiedzieć? Prezes? To tym bardziej nie wierzę że jestes wykładowca na uniwersytecie. W najlepszym przypadku panią z administracji :)
                                • felusiak1 Re: Amerykanie stają w prawyborach 07.03.20, 10:42
                                  Ja też zajmuję się badaniem. Kazdego ranka badam pogode.
                                  Zajmuję się też rekrutacją, Staram sie zrekrutować lewą rekę aby pomagał grać na pininie prawej rece ale nie bardzo mi wychodzi. Ach gdybym miał 25 tysiecy rak.....
                                  Niestety nigdy nie wykładałem na uniwersytecie i nie mam PHD, co najwyzej pH w basenie na poziomie 7.4. Cl -2 i alkalinity 110. Dbam też aby cyanuric acid nie przekraczał 50.

                                  Aby PKB wzrosło o 800% w latach 1989-2019 musiałoby wzrastać o 8% kazdego roku. Gdyby tak było to Polska przegoniłaby Niemcy.
                        • engine8 Re: Amerykanie stają w prawyborach 06.03.20, 01:46
                          Ja propnuje zeby ci co im system amerykanski nie odpowiada i tu mieszkaja wrocili do Europy.
                          Ja by mi ktos wlazl do domu i zaczal go przemeblowywac to bym wykopal na tzw zbity...
                          Gdyby mi sie Europ abadziej podobal to bym po prostu tam sie osiedlil.... po co sie meczyc..
                          • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 06.03.20, 03:20
                            engine8 napisał(a):

                            > Ja propnuje zeby ci co im system amerykanski nie odpowiada i tu mieszkaja wroci
                            > li do Europy.
                            > Ja by mi ktos wlazl do domu i zaczal go przemeblowywac to bym wykopal na tzw zb
                            > ity...


                            No wiem już pisałeś. Jak Ci rząd bedzie za bardzo mądził, to postraszysz go pistoletem.
                            Spróbuj może...


                            > Gdyby mi sie Europ abadziej podobal to bym po prostu tam sie osiedlil.... po co
                            > sie meczyc..


                            I wielu tak robi, jak Tina Turner, ktora zrezygnowała z amerykańskiego obywatelstwa i przeniosła sie do Szwajcarii. Ale kto bogatemu zabroni. Przeciętny Amerykanin nie ma cienia szansy na to.
    • zlosliwyskrzat Re: Amerykanie stają w prawyborach 19.02.20, 23:04
      Jedyną szansą Demokratów jest wygrana prawyborów przez prawie komunistę - demokratyczny socjalista - Sandersa, który pokazałby jaja i ogłosił wice-prezydenta w postaci Gabbard. Ona mogłaby odebrać Trumpowi trochę głosów anty-establishmentowych, antywojennych wśród Republkanów i niezależnych, które są całkiem silne, a którzy to są nieco zawiedzeni polityką Trumpa.
      Jednak to się nie wydarzy.
          • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 02.03.20, 03:34
            monalisa2016 napisał(a):

            > Skoro Trump ma 61% poparcia w Stanach, potrzeba pisac tu o demokratach? :-) Nie
            > .
            >
            > news.gallup.com/poll/285593/say-better-off-past-elections.aspx


            A konkretnie w ktorym miejscu z Twojego zalinkowanego artykułu jest napisane że Trump ma 61% poparcia?
            Mógłbyś zacytowac odpowiedni fragment?
              • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 04.03.20, 17:36
                felusiak1 napisał:

                > Na samym poczatku stoi napisane 2020, Yes, better off 61%
                >

                Wypada najpierw rozumiec co sie czyta. Tam jest napisane, ze 61% Amerykanow uwaza ze jest im lepiej niz 3 lata temu. Nigdzie nue jest napuiane ze 61% Amerykanow popiera Trumpa. Przeciwnie, jest 60 roznych polls wg ktorych w razie pojedynku Trump-Sanders, wygra Sanders.


                > Na samym końcu stoi napisane: Given Americans' generally positive ratings of th
                > e economy
                  • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 04.03.20, 19:43
                    felusiak1 napisał:

                    > Dream on.
                    > 300 sondaży wskazywalo, ze Hillary wygra bez wysilku. Ale tylko jeden sondaż si
                    > e liczy.
                    > Ale Hillary zdobyla o prawie 3 miliony glosów wiecej. Z tego ponad 4 miliony w
                    > Kalifornii.


                    Przegrala wylacznie przez wykradzenie przez Rosjan jej maili z DNC. Stracila przez to kilka procent, ktore ostayecznie zadecydowaly.
                    • felusiak1 Re: Amerykanie stają w prawyborach 04.03.20, 20:10
                      Skad wiesz, ze rosjanie wykradli emaile? Z CNN?

                      Jeśli stracila kilka procent przez emaile to dlaczego wszystkie sondaze poza jednym
                      wskazywaly na jej zwyciestwo w przeddzień wyborów? Myslisz, ze wyborcy w Michigan, Wisconsin, Pennsylvannii i Florydzie zrazili sie do niej ale w Nowym Jorku i Kalifornii wzmocnili poparcie?
                      • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 04:39
                        felusiak1 napisał:

                        > Skad wiesz, ze rosjanie wykradli emaile? Z CNN?
                        >


                        Wszystkie amerykańskie agencje wywiadowcze o tym mówiły. No ale wiem, wiem. Jak powiedział Trump w podczas konferencji prasowej po spotkaniu z Putinem "Skoro Mr. Putin mówi że nie wykradfli, to nie wykradli".


                        > Jeśli stracila kilka procent przez emaile to dlaczego wszystkie sondaze poza je
                        > dnym
                        > wskazywaly na jej zwyciestwo w przeddzień wyborów? Myslisz, ze wyborcy w Michig
                        > an, Wisconsin, Pennsylvannii i Florydzie zrazili sie do niej ale w Nowym Jorku
                        > i Kalifornii wzmocnili poparcie?


                        Zmyslasz. Przed wyborami i przeciekiem Wikileaks, prowadziła z przewagą blisko 10% Wybuchła bomba maili i straciła ta przewagę w sondażach.
                        • felusiak1 Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 18:02
                          Ja znam te bzdury o 17 agencjach wywiadowczych obwiniajacych Rosje.
                          Ciekawe skad wiedzą skoro nigdy nie zbadali serwera. Prywatna firma wynajeta przez DNC zbadala i powiedziala, ze Rosja. Dowodow nigdy nie przedstawiono.

                          A tu masz sondaże, ostatnie przezd wyborami 2016:
                          www.realclearpolitics.com/epolls/2016/president/us/general_election_trump_vs_clinton-5491.html
                          • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 20:31
                            felusiak1 napisał:

                            > Ja znam te bzdury o 17 agencjach wywiadowczych obwiniajacych Rosje.
                            > Ciekawe skad wiedzą skoro nigdy nie zbadali serwera. Prywatna firma wynajeta pr
                            > zez DNC zbadala i powiedziala, ze Rosja.

                            A skad wiesz ze nie zbadali? Jedynym zrodlem 17 agencj wywiadowczych od NSA po CIA jest badanie serwera?

                            > Dowodow nigdy nie przedstawiono.


                            A znasz jakakoleiek agencje wywiadowcza na swiecie, ktora przedstawia dowody i ujawnia tym samym swoje zrodla informacji?

                            Dziwne natomiast, ze Asange zapytany wprost dlaczego Wikileaks ujawnilo tylko informacje o Demokratach, uchylil sie od jakuejkolwiek rzeczowej odpowiedzi, mowiac tylko ze jedynie takie dane otrzymalismy.
                            • felusiak1 Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 23:20
                              Podobno wlamano się do serwera DNC. A to sprawa kryminalna. DNC jednak nie wpuścilo FBI do serwera. To skąd CIA wie kto się włamal. Tak, mówią nam, ze Rosja.
                              Maybe. Maybe not. CrowdStrike mowi, ze rosjanie.
                              I nie bylo wlamania lecz phishing. Podesta sam wpisal haslo.
                              naprawdę doczytaj.
                              • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 06.03.20, 00:27
                                felusiak1 napisał:

                                > Podobno wlamano się do serwera DNC. A to sprawa kryminalna. DNC jednak nie wpuś
                                > cilo FBI do serwera.



                                Tak, a wiesz to z Fox News albo Sputnik USA.
                                Podobno to nie Rosjanie medlili w amerykanskich wyborach 2016, lecz Ukraina. Takie globalne mocarstwo z globslnymi interesami, wodzi USA za nos. Sam Putin to powiedzial. A jak powiedzial to prezydent w Helsinkach, "skoro Mr Putin tak mowi, to nie mo powodu mu nie wierzyc"
                      • bmc3i Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 04:42
                        engine8 napisał(a):

                        > Tzn uwazasz ze przegrala tylko dlatego ze ktos jej wykradl jakies tam prywatne
                        > emaile czy moza cos w nich bylo takiego ze nie bylo sie czym chwalic?
                        > A jak tak to moze przegrala za to ze prawda wyszla an jaw?


                        A konkretnie jaka prawda wyszła na jaw, poza skandalicznym korzystaniem z prywatnego serwera mailowego do omawiania spraw służbowych Departamentu Stanu?
                        Tak w ogole, to myślę, że Amerykę to widziałeś jedynie na filmach, i podczas turystycznej wycieczki do USA, bo nic o niej nie wiesz. W rzeczywistosci zaś nadajesz z pewnej prywatnej firmy w Petersburgu.
                        • elka-sulzerowa Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 13:11
                          bmc3i napisał:

                          > engine8 napisał(a):
                          >
                          > > Tzn uwazasz ze przegrala tylko dlatego ze ktos jej wykradl jakies tam pry
                          > watne
                          > > emaile czy moza cos w nich bylo takiego ze nie bylo sie czym chwalic?
                          > > A jak tak to moze przegrala za to ze prawda wyszla an jaw?
                          >
                          >
                          > A konkretnie jaka prawda wyszła na jaw, poza skandalicznym korzystaniem z prywa
                          > tnego serwera mailowego do omawiania spraw służbowych Departamentu Stanu?
                          > Tak w ogole, to myślę, że Amerykę to widziałeś jedynie na filmach, i podczas tu
                          > rystycznej wycieczki do USA, bo nic o niej nie wiesz. W rzeczywistosci zaś nada
                          > jesz z pewnej prywatnej firmy w Petersburgu.
                          >
                          >

                          1. Tylko "waadza" twierdzi i to bez zadnych dowodow, ze e-maile clintonowej byly skradzione przez Rosje. Udowodniono, ze to byla robota wewnetrzna no ale "waadzy" rzeczywistosc jest nie jest na reke.
                          Ta sama "waadza" teraz twierdzi ze Rosja pomaga Sandersowi.
                          Ta sama "waadza" twierdzila ze Sadam mial bron masowego razenia ...

                          2. "Waadza" robi co moze by nie dopuscic Sandersa do wyborow - Sanders nie pasuje "waadzy", rzuca ideami zaklucajacymi stats quo.

                          Ale nic straconego. Trump tez nie pasowal "waadzy" a prosze jak go poskromili ...
                          Tak sie od zbrojen i wojen odzegnywal by wojennej waadzy ... podarowac kolejna podwyzke, LOL.

    • zlosliwyskrzat Re: Amerykanie stają w prawyborach 03.03.20, 00:32
      ButtPlug i BrzydkiPuchar rezygnują, jako kandydaci w prawyborach, by ratować szanse establishmentu partii Demokratycznej na posiadanie kontrolowanego kandydata. Eksperci jednoznacznie wskazywali, że szczególnie ButtPlug był poważnym - w kontekście Super Wtorku - problemem dla "zboczonego" Joe w walce z "komuchem" Sandersem, bo odbierał centrowych wyborców nie mając jednak szans na odpowiednie poparcie czarnoskórych i katolickich Latynosów.
      Rezygnacja tych kandydatów to powiew nadziei dla "zboczonego" Joe i "obrotowego" Michaela. Mają zdecydowanie większą szansę na pozyskanie dodatkowych głosujących, niż "komuch" Sanders.
      Jednocześnie establishment Demokratów musiał nieźle przycisnąć BrzydkiPuchar, że zrezygnowała przed Super Wtorkiem, gdzie głosowanie odbywa się m.in. w stanie, z którego jest senatorem {senatorką = specjalnie dla Dziemianowicz-Bąk ;) }
    • felusiak1 Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal" 03.03.20, 00:46
      Powiedzial Jak sie masz. Przedstawil się i wyjaśnil mi dlaczego powinienem na niego glosować.
      Potem do drzwi zapukala panienka i dala mi kolorową pocztowkę zachecajacą do glosowania jutro na Bloomberga,
      Zwykle do drzwi pukaja ochotnicy. Ta panienka byla zatrudniona. Pieniadze dużo mogą ale prezydentury nie kupią.
            • engine8 Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 04.03.20, 17:52
              I demkraci popieraja to co sie dzieje tzn zgadzaja sie ze jest im lepiej niz za Obamy....
              Ale K nie lubia Trumpa i juz... Ni elubili go zanim nyl jeszcze prezydentem i nic si enie zmienilo...
              tak jak ten mis co zajaczka nie lubil.....i juz.
              Oni by chcielei Berniego co by im wszystko dawal za darmo ale zeby im bylo co najmnije tak dobrze jak za Truma.
              Ale jak widac ameryka socjalizmu nie chce...
              • bmc3i Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 04.03.20, 18:00
                engine8 napisał(a):

                > I demkraci popieraja to co sie dzieje tzn zgadzaja sie ze jest im lepiej niz za
                > Obamy....


                Nawet za komuny w Polsce zboze samo roslo, a dzieci same sie rodzily. Trump nie ma zadnego wplywu na kindycje gospodarki. Nie wprowadzil jakichkolwiek przepisow ktore by jej pomogly. Gospodarka rosla juz w czasach Obamy, natomiast pozniej atakowany przez Trumpa FED pilnowal zeby ani sie nie przegrzala, ani nie dostala zadyszki.


                > Ale K nie lubia Trumpa i juz... Ni elubili go zanim nyl jeszcze prezydentem i n
                > ic si enie zmienilo...
                > tak jak ten mis co zajaczka nie lubil.....i juz.
                > Oni by chcielei Berniego co by im wszystko dawal za darmo ale zeby im bylo co n
                > ajmnije tak dobrze jak za Truma.
                > Ale jak widac ameryka socjalizmu nie chce...
                          • bmc3i Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 05.03.20, 04:46
                            engine8 napisał(a):

                            > I co z tego skoro reszta ma duzo? widze to po sobie, i wszytkich dookola...
                            > Zazdrosc?
                            > Ilosc ludzi zyjacych ponizej pozimu ubostwa maleje..


                            Człowieku, gdzie Ty zyjesz? Poverty level w USA sięga juz 60% Klasa średnia skurczyła sie do nieco ponad 20%
                            • engine8 Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 05.03.20, 23:11
                              "The official poverty rate in 2018 was 11.8 percent, down 0.5 percentage points from 12.3 percent in 2017. This is the fourth consecutive annual decline in poverty. Since 2014, the poverty rate has fallen 3.0 percentage points, from 14.8 percent to 11.8 percent."

                              www.census.gov/library/publications/2019/demo/p60-266.html
                              • bmc3i Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 06.03.20, 00:30
                                engine8 napisał(a):

                                > "The official poverty rate in 2018 was 11.8 percent, down 0.5 percentage points
                                > from 12.3 percent in 2017. This is the fourth consecutive annual decline in po
                                > verty. Since 2014, the poverty rate has fallen 3.0 percentage points, from 14.8
                                > percent to 11.8 percent."
                                >
                                > www.census.gov/library/publications/2019/demo/p60-266.html


                                To znaczy ze Trump zaczal wprowadzac swoja rewelacyjna polityke gospodarcza juz od 2014 roku?
                                • engine8 Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 06.03.20, 01:56
                                  A skad Ci to przyszlo do glowy - gdzie takie cos znalazles? Kurna lewactwo same sie kopie w kostki i potem siada i placze ze go kostki bola.

                                  Jedyne wnioski jakei mozesz z tego wyciagac to takie ze im bardzi powieksza sie ilosc bardzo bogatych tym bartdzije spada poziom ubostwa - wszyscy ludzie robia sie coraz bardzij zasobni
                                  www.brookings.edu/blog/up-front/2016/01/20/the-global-poverty-gap-is-falling-billionaires-could-help-close-it/
                                  • bmc3i Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 06.03.20, 03:29
                                    engine8 napisał(a):

                                    > A skad Ci to przyszlo do glowy - gdzie takie cos znalazles? Kurna lewactwo sam
                                    > e sie kopie w kostki i potem siada i placze ze go kostki bola.
                                    >
                                    > Jedyne wnioski jakei mozesz z tego wyciagac to takie ze im bardzi powieksza si
                                    > e ilosc bardzo bogatych tym bartdzije spada poziom ubostwa - wszyscy ludzie rob
                                    > ia sie coraz bardzij zasobni
                                    > www.brookings.edu/blog/up-front/2016/01/20/the-global-poverty-gap-is-falling-billionaires-could-help-close-it/


                                    Mowa w Twoim cytacie jest o tym, ze poziom ubóstwa spada od 2014 roku, nieprawdaż

                                    A tu masz dane statystyczne o zmianach household income w czasie


                                    www.advisorperspectives.com/dshort/updates/2019/11/26/u-s-household-incomes-a-50-year-perspective
                                    Od 2014 roku wylacznie idzie w góre we wszystkich grupach wiekowych. O ile mnie pamiec nie myli, zaczeło się to wiec 3 lata przed objeciem Białego Domu przez aktualnego rezydenta.
                                    • engine8 Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 06.03.20, 03:52
                                      Ale tu ni chodzi o kto czyja to zasluga - tu chodzi o to ze sytuacja ekonomiczna na swiecie i w stanach sie poprawia pomimo ze rosnie liczba bardzo bogatych. a Sanders uwaza ze bogatym trzeba zabrac....
                                      A za Trumpa porawa jest bardziej widoczna - widze to na swoim i swojej rodziny przykladzie.
                                      • bmc3i Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 06.03.20, 03:55
                                        engine8 napisał(a):

                                        > Ale tu ni chodzi o kto czyja to zasluga - tu chodzi o to ze sytuacja ekonomiczn
                                        > a na swiecie i w stanach sie poprawia pomimo ze rosnie liczba bardzo bogatych.
                                        > a Sanders uwaza ze bogatym trzeba zabrac....
                                        > A za Trumpa porawa jest bardziej widoczna - widze to na swoim i swojej rodziny
                                        > przykladzie.


                                        Za Trumpa Trump podkresla ze to wylacznie jego zasługa.
                                          • bmc3i Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 06.03.20, 04:33
                                            engine8 napisał(a):

                                            > Pisalem ze za duzo ludzi zwraca za duzo uwagi na to co Trump mowi i pisze a nie
                                            > to co robi...


                                            A ja pisałem że zboże samo rośnie, a dzieci same się rodzą. Kazdy polityk bez względu na szerokośc i długośc geograficzną, wynikajacy z cyklu koniunkturalnego wzrost gospodarczy przypisuje sobie. Nalezy dodać, że jak akurat trafi na stagnację, to swoim przeciwnikom politycznym. Trump tym ostatnim przypisuje nawet corona virus w Stanach.
                  • bmc3i Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 05.03.20, 04:50
                    engine8 napisał(a):

                    > Co czy ile oni tobie dali ze tam pieprzysz?
                    > Za komuny zboze samo roslo ale go na rynku nie bylo - a tutaj wszytkim sie popr
                    > awilo - tego nikt nie zaprzecza.
                    > Nawet mnie bo podatki sie obnizyly.


                    Nic sie nie poprawiło oprócz tego że zatrudnienie wzrosło. Kto dzięki Trumpowi zarabia więcej, jako pracownik?
                      • bmc3i Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 05.03.20, 20:10
                        felusiak1 napisał:

                        > Kto dzięki Trumpowi zarabia więcej, jako pracownik?
                        >
                        > Wszyscy. Wzrost zatrudnienia wymusza podwyżki. To jest Economics 101.


                        Gdzie? W jakiego rodzaju firmach? Nie pytam o teorie, lecz fakty. W jakich konkretnie firmach ludzie zarabiaja dzieki temu wlasnie wiecej? W skali calej Ameryki, a nie tech w Kaliforni.
                        W takich magazynach Amazonu zarabiaja wiecej? W Walmarcie zarabiaja dzieki Trumpowi wiecej?
                        • felusiak1 Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 05.03.20, 20:58
                          Wszedzie zarabiaja wiecej. W mojej ostatniej pracy, gdzie nie było podwyżek od 2008, w 2018 wszyscy dostali potezne podwyzki. To wymusza rynek. Lawka rezerwowych niemal pusta i aby pozyskac pracownika trzeba oferować lepsze pieniadze.
                          Nawet w Walmart. Nie moga znaleźć greeterów. NYC to nie cala Ameryka. Ponadto ludzie uciekaja od was do innych stanów.
                          • bmc3i Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 05.03.20, 21:13
                            felusiak1 napisał:

                            > Wszedzie zarabiaja wiecej. W mojej ostatniej pracy, gdzie nie było podwyżek od
                            > 2008, w 2018 wszyscy dostali potezne podwyzki. To wymusza rynek. Lawka rezerwow
                            > ych niemal pusta i aby pozyskac pracownika trzeba oferować lepsze pieniadze.
                            > Nawet w Walmart. Nie moga znaleźć greeterów. NYC to nie cala Ameryka. Ponadto l
                            > udzie uciekaja od was do innych stanów.


                            No patrz, a w internecie mozna znalezc informacje, ze wg nanych z 2019 roku na rok 2018, przecietny household income nieprzerwanie rosnie okolo 1,1% rocznie, od 2014 toku. Nie bede teraz wklejal linku, bo niewygodnie to robic korzystajac z telefonu. Od 2014 roku, a nie od stycznia 2017.
                          • bmc3i Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 06.03.20, 03:32
                            engine8 napisał(a):

                            > Nidgy w zyciu nie mialem tyle telefonow probujach mnie przekonac zebym worcil d
                            > o pracy i to za duza kase...
                            > www.census.gov/library/stories/2019/09/us-median-household-income-up-in-2018-from-2017.html


                            Szkoda ze nie zadałeś sobie trudu poszukać jak to wyglądało przed objęciem rzadów przez Trumpa
                              • bmc3i Re: Bloomberg zadzwonil do mnie i "zapukal 06.03.20, 04:35
                                engine8 napisał(a):

                                > Czulem to na wlasnej skorze... W pracy zadnych podwyzek nie bylo chociaz ceny r
                                > osly i malo kto przyjmowal - wszyscy zwalniali.


                                Trudno aby nie zwalniali od 2008 roku, gdy recesja w Stanach przekroczyła 4%
                                Na tym właśnie polega recesja.


                                > Teraz od paru lat wszyscy przyjmuja.... ale mnie to lata....
    • kerim12 Re: Amerykanie stają w prawyborach 04.03.20, 17:53
      Joe Biden mógł mieć duże wygrane w Super Wtorek, ale kandydat na prezydenta Demokratów nie zdołał zdobyć weterana wojskowego, który zgromił go za poparcie katastrofalnej inwazji na Irak.
      W filmie opublikowanym przez Veterans Against the War, człowiek, który przedstawił się jako były członek Sił Powietrznych, podszedł do byłego wiceprezydenta i wypytywał go o jego kiepską historię polityki zagranicznej.

      „Zastanawiamy się tylko, dlaczego powinniśmy głosować na kogoś, kto głosował na wojnę, która umożliwiła wojnę, która zabiła tysiące naszych braci i sióstr, niezliczoną liczbę obywateli irackich” , powiedział weteran do zaskoczonego Bidena.
      • elka-sulzerowa Re: Amerykanie stają w prawyborach 05.03.20, 13:31
        jrb11 napisał:

        > Akurat jest z czego tam wybierac. Maja doskonalego prezydenta a szukaja "zbawcy
        > " wsrod nawiedzonych globalistow/lewakow. Chyba normalni amerykanie juz troche
        > zmadrzeli ?????

        Amerykanie powoli madrzeja .... Sa zmeczeni "wojnami na wieki" - taka wojna w Iraku miala sama siebie sfinansowac, jak to zgrabnie ujal swego czasu wojenny "jaszczab" niejaki Wolfowitz, a tymczasem ... TRYLIONY ... poszly sie yebac, i konca tej morderczej orgii nie widac!

        Miliardy rocznie ida na machine wojenna ... kosztem ... inwestowania w kraj, jego sypiacej sie infrastruktury, przemyslu, powszechnej edukacji, zdrowia ... bo te rzeczy, to wiadomo, lewackie fanaberie, LOL.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka