Dodaj do ulubionych

Amerykanie nie czują się winni śmierci Tarasa P...

IP: *.pl / 192.168.3.* 12.08.03, 18:12
Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Jak się jedzie na wojnę, to
ponosi się ryzyko tej decyzji. Każdy głupi wie, że żołnierz
broni swego życia i kiedy uzna, że jego życiu zagraża
niebezpieczeństwo, będzie strzelał. I strzelił. Też w sytuacji,
gdy moje życie byłoby zagrożone choćby w 10% strzelałbym, aby
potencjalnego przeciwnika skutecznie wyeliminować. Na śmierć. IQ
faceta, który na wojnie z okna wystawia lufę teleobiektywu, jest
bliskie 0.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka