Dodaj do ulubionych

związki homo już legalne w Niemczech. Kiedy w Polsce ????????

IP: *.ipartners.pl 01.08.01, 12:37
Od 1 sierpnia pary homoseksualne będą mogły legalizować swe związki. Trybunał
konstytucyjny odrzucił w środę wniosek o wstrzymanie wprowadzenia w życie
regulującej to ustawy z listopada ub.r. Partnerskie związki gejów i lesbijek
zakładają m.in. wzajemny obowiązek alimentacyjny oraz zrównanie z małżeństwami
w prawach dotyczących m.in. nazwisk i dziedziczenia.( informacja PAP)
już pierwsze pary zawarły taki związek. Czy jest to realne w Polsce? Kiedy?
Czy po przysąpieniu do Uni Europejskiej można wprowadzić jako jednolite prawo
dla całej Uni?
Obserwuj wątek
    • Gość: luka Re: związki homo już legalne w Niemczech. Kiedy w Polsce ???????? IP: 213.77.91.* 01.08.01, 13:30
      Gość portalu: jerzy napisał(a):

      > Od 1 sierpnia pary homoseksualne będą mogły legalizować swe związki. Trybunał
      > konstytucyjny odrzucił w środę wniosek o wstrzymanie wprowadzenia w życie
      > regulującej to ustawy z listopada ub.r. Partnerskie związki gejów i lesbijek
      > zakładają m.in. wzajemny obowiązek alimentacyjny oraz zrównanie z małżeństwami
      > w prawach dotyczących m.in. nazwisk i dziedziczenia.( informacja PAP)

      Kolejne państwo legalizuje związki zboczeńców...

      > już pierwsze pary zawarły taki związek. Czy jest to realne w Polsce? Kiedy?
      > Czy po przysąpieniu do Uni Europejskiej można wprowadzić jako jednolite prawo
      > dla całej Uni?

      Miejmy nadzieję, że nie wstąpimy do tej zmurszałej moralnie Mumii Europejskiej i
      nie będziemy musieli podobnych bzdur oglądać u siebie.

      PS. A kiedy wreszcie postępowa UE zalegalizuje związki z kozami albo zwłokami?
      • Gość: Budda Re: związki homo już legalne w Niemczech. Kiedy w Polsce ???????? IP: *.unl.edu 01.08.01, 21:12
        Ty Banan myslisz ze powiedziales cos lepszego niz luka ? Dzieki takiej postawie jak twoja, kazda glupote
        moznaby przeglosowas w parlamencie bo..... tobie do lozka niekt nie wchodzi. Na takiej milczacej wiekszosci
        zbudowano komunizm, hitleryzm, na takiej "tumiwisi" tolerancji ludzie zabijaja ludzi... bo tobie nikt nie wchodzi do
        lozka. Won z tego forum palancie i kazdego wieczora sprawdzaj, bo moze akurat.... ktos ci sie trafi do lozka.
        Bo to tez juz niedlugo bedzie legalne w Europie.
        • Gość: Kasia Re: związki homo już legalne w Niemczech. Kiedy w Polsce ???????? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 23:23
          Ciekawa jestem, co ma hitleryzm i komunizm do legalizacji związków
          homoseksualnych? Poza tym, oczywiście, że hitlerowcy wsadzali gejów do obozów
          koncentracyjnych? Nie widzę nic złego w tym, żeby ludzie, którzy chcą ze sobą
          być mogli zalegalizować swój związek i dzięki temu korzystać z ułatwień np.
          przy dziedziczeniu czy swobodnie odwiedzać partnera w szpitalu. A sądząc po
          dotychczasowym przebiegu dyskusji niektórym pilnie potrzeba nieco więcej
          tolerancji, i to nie tylko dla gejów i lesbijek, ale, jak sądzę, także dla
          Żydów, masonów, cyklistów i wszelkiego rodzaju innych odmieńców.
          • Gość: tolek Re: związki homo już legalne w Niemczech. Kiedy w Polsce ???????? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 00:12
            Gość portalu: Kasia napisał(a):

            > Ciekawa jestem, co ma hitleryzm i komunizm do legalizacji związków
            > homoseksualnych? Poza tym, oczywiście, że hitlerowcy wsadzali gejów do obozów
            > koncentracyjnych? Nie widzę nic złego w tym, żeby ludzie, którzy chcą ze sobą
            > być mogli zalegalizować swój związek i dzięki temu korzystać z ułatwień np.
            > przy dziedziczeniu czy swobodnie odwiedzać partnera w szpitalu. A sądząc po
            > dotychczasowym przebiegu dyskusji niektórym pilnie potrzeba nieco więcej
            > tolerancji, i to nie tylko dla gejów i lesbijek, ale, jak sądzę, także dla
            > Żydów, masonów, cyklistów i wszelkiego rodzaju innych odmieńców.

            pewnie budda przytoczy zaraz jeden ze swoich inteligentnch argumentow o
            zwierzetach i zwlokach :))) he bo to koronny argument takich polskich myslicieli
            co to im sie wydaje ze maja swieta racje.

            tolek banan
        • Gość: tolek do buddy IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 00:09
          Budda, ty idz i sie umyj bo pisac i myslec to nie umiesz...nie rozumiem, czemu
          maja mi przeszkadzac zwiazki homo...przeciez jeli mieszkaja razem to co mi za
          roznica czy sie zaraejstruja czy nie... Jakby mi kazali tez sobie znalezc faceta
          to pewnie powiedzialbym zeby sie wypchali, ale jak nikt nie kaze zenic mi sie z
          facetem..a sam ktos tam chce to prosze bardzo..czy ja na tym cos trace????


          tolek

          Gość portalu: Budda napisał(a):

          > Ty Banan myslisz ze powiedziales cos lepszego niz luka ? Dzieki takiej postawie
          > jak twoja, kazda glupote
          > moznaby przeglosowas w parlamencie bo..... tobie do lozka niekt nie wchodzi. N
          > a takiej milczacej wiekszosci
          > zbudowano komunizm, hitleryzm, na takiej "tumiwisi" tolerancji ludzie zabijaja
          > ludzi... bo tobie nikt nie wchodzi do
          > lozka. Won z tego forum palancie i kazdego wieczora sprawdzaj, bo moze akurat..
          > .. ktos ci sie trafi do lozka.
          > Bo to tez juz niedlugo bedzie legalne w Europie.

    • Gość: Lokaty Re: związki homo już legalne w Niemczech. Kiedy w Polsce ???????? IP: 10.16.29.* / *.homechoice.co.uk 02.08.01, 01:07
      I kto by pomyślał, że w Niemczech zalegalizują związki pomiędzy
      homoseksualistami... Brawo!!!!!
      Ja mieszkam w UK z moim partnerem od ponad 3,5 roku i prawo nam nie zezwala na
      zawarcie związku. I nie ma co się dziwić. Anglicy są potwornie konserwatywni
      (nie zapominajmy, że wciąż mają Królową!). Ale dzięki Bogu Anglicy są również
      potwornymi hipokrytami i dlatego nie akceptując prawnie związków pomiędzy
      homoseksualistami, przygotowali prawo emigracyjne, które przyznaje stały pobyt
      dla geja-obcokrajowca w związku z Brytyjczykiem (czyż nie jest to ewidentny
      przykła hipokryzji(??)- nie żebym narzekał - dlatego dostałem pobyt w UK).
      A w Polsce? O mój Boże, wystarczy tylko poczytać komentaże co-nie-których
      jegomości.
      Okazuje się, że można mieć na tyle sprawny umysł, że można zrozumieć prawidła
      rządzące internetem, a przy tym być na tyle zaściankowym i ogłupionym przez
      1000 lat "kultury" chrześcijańskiej, że oczywisty fakt istnienia związków
      homoseksualnych jest nie do zaakceptowania. Bez względu, czy nam pozwolicie
      zawierać związki czy też nie, one istnieją i NIC NA TO NIE MOŻECIE PORADZIĆ!
    • Gość: ILGCN Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 11:53
      Miło mi poinformować, że Koło Parlamentarne SLD przygotowału już dwa odrębne
      projekty ustawy legilizującej związki jednopłciowe. Niestety opór marszałka
      Sejmu nie pozwolił w obecnej kadencji Sejmu na poddanie tych wniosków pod
      dyskusję. Jest jednak pewne, że wpłyną one na obrady Sejmu kolejnej kadencji.
      Jest jeszcze jedna sprawa.
      Panowie przeciwnicy. Naprawde nie chcemy aby kalano wartosci malzenskie.
      Dlatego tez nasze zwiazki nie będą się nazywały MAŁŻEŃSTWEM ale ZWIAZKIEM
      PARTNERSKIM. Prosze zwrocic uwagę na wiele różnic, które dzielą obydwie
      instytucje. Jak choćby prawo do adopcji dzieci, którego sie nie domagamy i
      którego nie ma w naszych postulatach.

      Z wyrazami szacunku
      Szymon Niemiec
      Prezes Zarządu
      Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na Rzecz Kultury w Polsce
      http://ilgcn.gej.net
      • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 02.08.01, 13:33
        Gość portalu: ILGCN napisał(a):

        > Miło mi poinformować, że Koło Parlamentarne SLD przygotowału już dwa odrębne
        > projekty ustawy legilizującej związki jednopłciowe.

        Niemiło mi się robi, kiedy to czytam. Czy komuniści podpiszą się pod każdą
        bzdurą, która przyniesie im trochę dodatkowych głosów w wyborach?

        > Niestety opór marszałka
        > Sejmu nie pozwolił w obecnej kadencji Sejmu na poddanie tych wniosków pod
        > dyskusję.

        Na szczęście opór marszałka nie pozwolił na poddanie tych głupot pod dyskusję.

        > Jest jednak pewne, że wpłyną one na obrady Sejmu kolejnej kadencji.

        Tu niestety przyjdzie się zgodzić.

        > Panowie przeciwnicy. Naprawde nie chcemy aby kalano wartosci malzenskie.
        > Dlatego tez nasze zwiazki nie będą się nazywały MAŁŻEŃSTWEM ale ZWIAZKIEM
        > PARTNERSKIM. Prosze zwrocic uwagę na wiele różnic, które dzielą obydwie
        > instytucje. Jak choćby prawo do adopcji dzieci, którego sie nie domagamy i
        > którego nie ma w naszych postulatach.

        Doskonale, o to właśnie chodzi.
        Proszę mi wytłumaczyć, dlaczego nie możecie zawierać cywilnoprawnych umów
        notarialnych, tylko domagacie się ustawowego wprowadzenia w życie nowego,
        zbędnego prawa?
          • Gość: ILGCN Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 12:00
            Gość portalu: sharky napisał(a):

            > Panowie komunisci, predzej mi kaktus wyrosnie niz uwierze w wasze dobre checi
            > pomocy homoseksualistom. Przez ponad 40 lat ignorowaliscie ten problem a wasi
            > towarzysze w ZSRR zamykali pedalow w wiezieniach...

            A moze to nie komunisci tylko socjaldemokraci? I moze czasy sie zmienily? Moze
            czas juz kupic odzywke do kaktusow?
        • Gość: ILGCN Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 11:59
          >
          > Doskonale, o to właśnie chodzi.
          > Proszę mi wytłumaczyć, dlaczego nie możecie zawierać cywilnoprawnych umów
          > notarialnych, tylko domagacie się ustawowego wprowadzenia w życie nowego,
          > zbędnego prawa?

          A dlaczego Pan nie idzie do notariusza, zeby zawrzec zwiazek cywilno prawny z
          kobieta, tylko posluguje sie pan zbednym prawem?
          • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 217.67.196.* 03.08.01, 12:41
            Gość portalu: ILGCN napisał(a):

            > A dlaczego Pan nie idzie do notariusza, zeby zawrzec zwiazek cywilno prawny z
            > kobieta, tylko posluguje sie pan zbednym prawem?

            Dlatego, że związek mężczyzny i kobiety jest stanem naturalnym, który tworzy
            podstawową komórkę społeczną - rodzinę. Związki pedalskie są nieprokreatywne,
            więc nie wymagają szczególnych regulacji prawnych, to raczej życie "na kocią
            łapę". Rodzina to ojciec, matka, dzieci, kuzynowie, szwagrowie, bratanice,
            ciotki, dziadkowie... Czym są w porównaniu z tym związki pedałów? Jednorazowym i
            monotonnym połączeniem, które przemija bez żadnego śladu po kilku-kulkunastu
            latach.
            Prawo nie reguluje postępowania par "chodzących ze sobą" jako nietrwałych i
            zmiennych, podobnie nie ma potrzeby, by wprowadzać specjalne prawo dla dewiantów
            seksualnych, których związki niewiele się różnią od stanu narzeczeństwa.
            Homoseksualiści zdają sobie sprawę, że nawet po legalizacji ich nienormalnych
            związków życie ich będzie puste - stąd domagają się prawa adopcji.

            Ps. Zechcesz mi odpowiedzieć na pytanie?
              • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 06.08.01, 10:22
                Gość portalu: men napisał(a):

                > a co kretynie z parami typu kobieta i męzczyzna, które nie mogą mieć dzieci czy
                > też są wg ciebie DEWIANTAMI???

                Mój Najmądrzejszy, zechciej wysłuchać odpowiedzi kretyna, jeżeli nie obraża to
                twojej megainteligencji:
                Jeżeli M+K NIE MOGĄ mieć dzieci z przyczyn naturalnych, to oczywiście nie są
                dewiantami. Zresztą nawet gdyby mogli, a nie chcą - to również.
                Na czym więc polega różnica? Ano na tym, że para pedalska nawet jeśli może i
                chce, to dzieci mieć nie będzie, ponieważ Natura nie przewidziała takiej
                możliwości, a jeżeli coś jest niezgodne z naturą, to jest nienaturalne, a więc
                jest to dewiacja.
              • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 06.08.01, 10:16
                Gość portalu: ILGCN napisał(a):

                > Prawo reguluje statut nieformalnych par heteroseksualnych.
                > Dlatego wlasnie my domagamy sie regulacji prawa dla naturalnych par
                > homoseksualnych.

                Nie mam nic przeciwko. Tylko odczepcie się od terminu "małżeństwo".

                PS. Co to takiego "naturalna para homoseksualna"? To coś jak "gorący lod"
                czy "sucha woda"?
                • Gość: ILGCN Nie małżeństwo a związek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 15:13
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Nie mam nic przeciwko. Tylko odczepcie się od terminu "małżeństwo".
                  >

                  Ależ nikt nie żąda aby legalne związki homoseksualne nazwać małżeństwem. To
                  właśnie przeciwnicy wciskają nam, że tego oczekujemy. BZDURA. Niech to sie nazywa
                  jakkolwiek. Chcemy tylko, by w końcu stało się to faktem.

                  > PS. Co to takiego "naturalna para homoseksualna"? To coś jak "gorący lod"
                  > czy "sucha woda"?

                  Naturalna para homoseksualna to zwrot, który stosuje się dla określenia
                  homoseksualych partnerów żyjących razem. A ponieważ takie właśnie związki
                  występują praktycznie w 70% gatunkach, to znaczy, że są one naturalne.
      • Gość: AB Re: Projekt ustawy IP: 194.181.74.* 06.08.01, 13:34
        Panie Szymonie Niemiec,
        Prezesie Zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na Rzecz
        Kultury w Polsce,
        Pan wie, jak sądze, że homoseksualizm męski i żeński to oczywiste zboczenie
        seksualne; wrodzone, a niekiedy nabyte, bo inaczej być nie może.
        I czym się Pan chwali, Swoim zboczeniem.
        Żyj Pan sobie, ale nie zapominaj Pan, oraz Pana koledzy i koleżanki zboczeńcy,
        że dla Rodzaju Ludzkiego i Jego przyszłości jesteście całkowicie bezużyteczni!.
        Z tego też względu żyjcie w pokoju, cicho, na boku.
        Nie prowokujcie losu, bo prawa natury, niezależnie od okoliczności mogą
        upomnieć się o swoje naturalne pierwszeństwo.
        Czego pomny niedawnej przeszłości, Wam i sobie nie życzę.
        Z wyrazami szacunku AB.


        • Gość: ILGCN Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 15:23
          Gość portalu: AB napisał(a):

          > Panie Szymonie Niemiec,
          > Prezesie Zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na Rzecz
          > Kultury w Polsce,
          > Pan wie, jak sądze, że homoseksualizm męski i żeński to oczywiste zboczenie
          > seksualne; wrodzone, a niekiedy nabyte, bo inaczej być nie może.
          > I czym się Pan chwali, Swoim zboczeniem.
          > Żyj Pan sobie, ale nie zapominaj Pan, oraz Pana koledzy i koleżanki zboczeńcy,
          > że dla Rodzaju Ludzkiego i Jego przyszłości jesteście całkowicie bezużyteczni!.
          > Z tego też względu żyjcie w pokoju, cicho, na boku.
          > Nie prowokujcie losu, bo prawa natury, niezależnie od okoliczności mogą
          > upomnieć się o swoje naturalne pierwszeństwo.


          Szanowny Panie AB,
          Widzę, że w hołduje Pan tradycji, że anonimowość internetu pozwala robić z siebie
          durnia.
          Homoseksualizm, jak Pan zapewnie dobrze wie, nie jest ani zboczeniem, ani
          dewiacją seksualną. Ludzkośc wie o tym doskonale już od wieków. Natomiast już od
          1978 roku wie to tym z całym przekonaniem nauka i medycyna (WHO - jeżeli to coś
          panu mówi)
          Tak się dziwnie składa, że homoseksualiści zawsze byli, są i zawsze będą
          nieodłączną częścią społeczeństwa. I nie nazwałbym jej bezużyteczną, zważając na
          fakt, że to własnie homoseksualiści dokonali wielkiego wkładu w rozwój nauki,
          kultury, sztuki i innych dziedzin życia.
          Oczywiście wiem, że będzie pan zaprzeczał, gdyż typ czlowieka, jaki pan sobą
          reprezentuje nie ma w zwyczaju przyjmować do wiadomości żadnych argumentów.
          Niemniej jednak jako dobrze wychowany człowiek odpowiadam na Pański post.
          Z wyrazami szacunku

          Szymon Niemiec
          Prezes Zarządu
          ILGCN - Poland
          • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 217.67.196.* 06.08.01, 16:11
            Gość portalu: ILGCN napisał(a):

            > Homoseksualizm, jak Pan zapewnie dobrze wie, nie jest ani zboczeniem, ani
            > dewiacją seksualną. Ludzkośc wie o tym doskonale już od wieków. Natomiast już o
            > d
            > 1978 roku wie to tym z całym przekonaniem nauka i medycyna (WHO - jeżeli to coś
            > panu mówi)

            Przepraszam, że się wtrącę, ale chciałbym zauważyć, że WHO podjęła taką decyzję w
            drodze demokratycznego głosowania; możemy więc przyjąć, że była to decyzja
            polityczna, a nie naukowa.
              • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 08.08.01, 08:45
                Gość portalu: ILGCN napisał(a):

                > Zakładając, że WHO, jak każda inna organizacja naukowa składa się z fachowców z
                > dziedziny medycyny, to głosowanie było tylko formalnością.

                Rewelacja! To może i w innych naukach należałoby zastosować tę metodę? Np.
                inżynierowie zamiast dokonać odpowiednich pomiarów uchwalą drogą głosowania
                wytrzymałość budowanego przez siebie mostu, historycy większością głosów ustalą
                rok urodzin Chrystusa, a astronomowie rozmiar wszechświata.
                Poza tym - sam piszesz, że WHO składa się z fachowców, a nie wszyscy z tych
                mądrali poparli wykreślenie pedalstwa z listy chorób. Jeżeli jedni fachowcy mówią
                jedno, a drudzy coś przeciwnego, to oznacza, że kwestia wcale nie jest
                jednoznaczna.
                Nawiasem pisząc, gdybym trafił do szpitala, w którym lekarze decydowaliby o
                operacji i sposobie jej przeprowadzenia demokratycznym głosowaniem, to uciekłbym
                stamtąd gdzie pieprz rośnie. Co i Tobie polecam.

                > Oczywiście naszym przeciwnikom łatwo jest oskarżać nas o to, że to polityka a
                > nie nauka. Jednak badania są zdecydowanie za nami.

                W tym przypadku była to niewątpliwie polityka. No cóż - takie czasy.
                Przy okazji - jakiego rodzaju badania masz na myśli?
                • Gość: Pank Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 23:00
                  Mam dla Ciebie Luka propozycję . Wyobraź sobie taką sytuację - Twój syn od
                  dziecka interesuje się chłopcami a nie dziewczętami . Co masz mu do
                  zaproponowania jako ojciec aby go po ojcowsku wesprzeć ? Chcesz mu
                  zaproponować , żeby zainteresował się dziewczętami i "pękł" powiększając pulę
                  mężczyzn "deklarujących" się jako heteroseksualiści ? Chciałbyś mieć takiego
                  fałszywego synka ? Wiesz , że woli mężczyzn , ale dla satysfakcji taty i
                  wścibskich sąsiadów , sklerotycznej rodziny i.t.p. lepiej , żeby się onanizował
                  w kobietach ? Jeżeli będzie miał odpowiednio mało złożoną osobowość uwierzy w
                  końcu w to , że jest heteroseksualistą , gdyż kontakty seksualne z
                  wibratorem również prowadzą do erekcji na widok wibratora . Ale nigdy nie
                  będzie pełnowartościowym człowiekiem . Będzie kaleką przez całe życie .
                  Sfrustrowanym homofobem czy cholera wie kim jeszcze . Po prostu nie spełni
                  swojej funkcji biologicznej , tej którą powierzyła mu natura , natomiast
                  wypełni tą , którą narzuciła mu zaściankowa społeczność . Wiesz dobrze , że w
                  społeczności mrówek , geny przekazuje wyłącznie królowa . Żołnierze i
                  robotnice spełniają inne funkcje . Jesteś na tyle doinformowany , że wiesz
                  iż u ludzi nie jest podobnie ? Czemu więc to my , homoseksualiści
                  jesteśmy tak widoczni w dziejach postępu ? Jakby było inaczej , czy
                  balibyście się nas tak jak się boicie ? Nie dążymy do opanowania
                  świata , chcemy tylko być sobą gdyż na to zasługujemy .
                  • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 09.08.01, 08:38
                    Gość portalu: Pank napisał(a):

                    > Wyobraź sobie taką sytuację - Twój syn od
                    > dziecka interesuje się chłopcami a nie dziewczętami.

                    Niestety, mój drogi, mam córkę, a nie syna...
                    Ale niech ci będzie - załóżmy, że zaobserwowałem u niej niezdrowe zainteresowanie
                    koleżankami z przedszkola. Co robię? Reaguję natychmiast. Ponieważ szansa, by
                    było to schorzenie genetyczne jest raczej zerowe (w mojej rodzinie nie było
                    przypadkow homoseksualizmu), oznacza to, że jest to kaprys, ciekawość malucha
                    poznającego świat, dążenie do okrycia czegoś nowego, fascynacja. Nie jest więc to
                    kwestia osobowości, a niewłaściwych wzorców. Należy dziecku zapewnić inne
                    zajęcia, zaciekawić go sprawami nie związanymi z biologią, zabrać na wycieczkę
                    itd.
                    Jeżeli jednak okazałoby się, że moja córka jest jednak zboczona i cierpi na
                    lesbijstwo, to bym ją leczył.

                    > Jeżeli będzie miał odpowiednio mało złożoną osobowość uwierzy w
                    > końcu w to , że jest heteroseksualistą ,

                    Myślę, że jest odwrotnie. Mało złożoną osobowość mają raczej homosie, szczególnie
                    ci, którzy poddają sie pedalstwu ulegając modzie, namowom czy korzyściom
                    materialnym. Trudno nazywać złożoną osobowością postępowanie wbrew naturze.

                    > Ale nigdy nie
                    > będzie pełnowartościowym człowiekiem . Będzie kaleką przez całe życie .

                    Jako pedał - na pewno.

                    > Po prostu nie spełni
                    > swojej funkcji biologicznej , tej którą powierzyła mu natura , natomiast
                    > wypełni tą , którą narzuciła mu zaściankowa społeczność .

                    ?????????
                    A jaką funkcję biologiczną powierzyła Natura pedałom? Pytam poważnie - jak ci się
                    wydaje, po cholerę wy w ogóle istniejecie?
                    I daruj sobie te banały o zaściankowej społeczności, gdyż takie stwierdzenia
                    podważają stereotypową opinię, że pedały to osoby inteligentne.

                    > Czemu więc to my , homoseksualiści
                    > jesteśmy tak widoczni w dziejach postępu ?

                    A heteroseksualiści nie są widoczni? Taka licytacja prowadzi donikąd, tym
                    bardziej, że wymieniając nazwiska sławnych pedałów mogę sięgnąć po Adolfa
                    Hitlera...

                    > Jakby było inaczej , czy balibyście się nas tak jak się boicie ?

                    Ależ ja się was nie boję! Brzydzę się tylko.

                    > Nie dążymy do opanowania świata , chcemy tylko być sobą gdyż na to
                    zasługujemy .

                    To sobie bądźcie. Nic mi do tego.

                    PS. Jak rozumiem z powyższego, nie podpisujesz się pod Manifestem pedalskim
                    niejakiego Swifta, w którym w imieniu homosiów całego świata wypowiedział wojnę
                    społeczeństwu heteroseksualnemu?
                    • Gość: ILGCN Leczenie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 12:33
                      Gość portalu: luka napisał(a):

                      > Niestety, mój drogi, mam córkę, a nie syna...
                      > Ale niech ci będzie - załóżmy, że zaobserwowałem u niej niezdrowe zainteresowan
                      > ie
                      > koleżankami z przedszkola. Co robię? Reaguję natychmiast. Ponieważ szansa, by
                      > było to schorzenie genetyczne jest raczej zerowe (w mojej rodzinie nie było
                      > przypadkow homoseksualizmu), oznacza to, że jest to kaprys, ciekawość malucha
                      > poznającego świat, dążenie do okrycia czegoś nowego, fascynacja. Nie jest więc
                      > to
                      > kwestia osobowości, a niewłaściwych wzorców. Należy dziecku zapewnić inne
                      > zajęcia, zaciekawić go sprawami nie związanymi z biologią, zabrać na wycieczkę
                      > itd.
                      > Jeżeli jednak okazałoby się, że moja córka jest jednak zboczona i cierpi na
                      > lesbijstwo, to bym ją leczył.

                      Leczyl? Ciekawe jak?. Do tej pory wszelkie proby "terapi" powodowaly albo
                      aseksualizm, albo samobojstwo. To moze od razu niech Pan poderznie corce gardlo...

                      > Myślę, że jest odwrotnie. Mało złożoną osobowość mają raczej homosie, szczególn
                      > ie
                      > ci, którzy poddają sie pedalstwu ulegając modzie, namowom czy korzyściom
                      > materialnym. Trudno nazywać złożoną osobowością postępowanie wbrew naturze.

                      Czyli twierdzi Pan, ze Oskar Wilde, Giani Versace, Czajkowski, Waldorf, mieli
                      mało złożoną osobowość. No tak, geniusz najczesciej jest prosty jak budowa cepa.

                      > > Ale nigdy nie
                      > > będzie pełnowartościowym człowiekiem . Będzie kaleką przez całe życie .
                      >
                      > Jako pedał - na pewno.

                      Jako gej......z pewnoscia nie.

                      > A jaką funkcję biologiczną powierzyła Natura pedałom? Pytam poważnie - jak ci s
                      > ię
                      > wydaje, po cholerę wy w ogóle istniejecie?

                      By zyc? Tworzyc? Wzbogacac ludzkosc? Cieszyc sie zyciem? Po co Ty zyjesz? Tylko
                      po to by sie rozmnazac? Jak krolik? I kto tu ma malo zlozona osobowosc?
                      • Gość: luka Re: Leczenie IP: 213.77.91.* 09.08.01, 14:03
                        Gość portalu: ILGCN napisał(a):

                        > Leczyl? Ciekawe jak?. Do tej pory wszelkie proby "terapi" powodowaly albo
                        > aseksualizm, albo samobojstwo. To moze od razu niech Pan poderznie corce gardlo
                        > ...

                        Nie wiem jakie są metody terapii w zboczeniach seksualnych.

                        > Czyli twierdzi Pan, ze Oskar Wilde, Giani Versace, Czajkowski, Waldorf, mieli
                        > mało złożoną osobowość. No tak, geniusz najczesciej jest prosty jak budowa cepa
                        > .

                        Pisałem wyraźnie, że homosiami stają się osoby, które ulegają namowom, modzie,
                        kaprysom. Pan/Pani natomiast wulgarnie uogólnia.
                        Przy okazji: jakie jest Pańskie/Pani zdanie o osobowości tow. Hitlera?

                        > By zyc? Tworzyc? Wzbogacac ludzkosc? Cieszyc sie zyciem? Po co Ty zyjesz? Tylko
                        > po to by sie rozmnazac? Jak krolik? I kto tu ma malo zlozona osobowosc?

                        Jak królik? Mój drogi, gdyby nie heteroseksualne króliki, to byś nawet nie
                        zaistniał. Gdyby Twój Ojciec był pedałem, to nie miałbym wątpliwej przyjemności
                        gaworzyć z Tobą. Nie krytykuj więc królików, gdyż to one zapewniają istnienie
                        naszej cywilizacji, produkując również tak wybrakowane egzeplarze jak Ty.
                        Ja zostawię po sobie córkę, a ona przekaże moje geny dalej. Po Tobie zostanie
                        kupa stęchłych prochów.
                        Ja mogę się cieszyć obserwując jak moja córka rośnie i jest szczęśliwa w
                        normalnej rodzinie, Ty możesz sobie takie obrazki obejrzeć co najwyżej w kinie.
                        Nigdy nie zaznasz uczuć towarzyszących ojcostwu. Nie sądzę, by Twoja osobowość
                        dzięki temu była ciekawsza, głębsza, lepsza.
                        A wracając do pytania na cholerę Natura toleruje pedałów - Twoja odpowiedź odnosi
                        równie dobrze do normalnych ludzi jak i homosiów. A więc nie w tym rzecz. Nie
                        chodzi o to, co zrobisz ze swoim życiem, ale jaka jest wasza rola w zamyśle
                        Natury. Może w ten sposób nie dopuszcza do rozpowszechniania niewłaściwych,
                        groźnych dla ludzkości genów? A może jest to regulowanie liczby ludzi na Ziemi? A
                        może służycie do rozpowszechniania bakterii, wirusów czy czegoś takiego?
                        Spróbuj nieco wysilić swoją osobowość i odpowiedz mi, jakie jest Twoje zdanie,
                        tylko bez tych banałów, jakie napisałeś wyżej.
                        • Gość: ILGCN Re: Leczenie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 16:24
                          Gość portalu: luka napisał(a):
                          > Nie wiem jakie są metody terapii w zboczeniach seksualnych.

                          Metody sa takie same, jak w przypadku leczenia innych zaburzen psychicznych.
                          Tyle, ze nie da sie leczyc normalnego czlowieka. Mozna go tylko zniszczyc.

                          > Pisałem wyraźnie, że homosiami stają się osoby, które ulegają namowom, modzie,
                          > kaprysom. Pan/Pani natomiast wulgarnie uogólnia.

                          Uogolniam? Ja podaje FAKTY, a pan uogolnia.

                          > Przy okazji: jakie jest Pańskie/Pani zdanie o osobowości tow. Hitlera?
                          >

                          A co to ma do rzeczy?

                          > Jak królik?

                          To Pan sprowadzil milosc do seksu a nie ja.

                          > Ja zostawię po sobie córkę, a ona przekaże moje geny dalej. Po Tobie zostanie
                          > kupa stęchłych prochów.

                          Pan zostawi po sobie kupke genow, a ja zostawie po sobie moja prace, a moje
                          nazwisko bedzie znane jeszcze wiele lat po mojej smierci. Watpie, zeby Pan mogl
                          sie tym pochwalic.

                          > Ja mogę się cieszyć obserwując jak moja córka rośnie i jest szczęśliwa w
                          > normalnej rodzinie, Ty możesz sobie takie obrazki obejrzeć co najwyżej w kinie.
                          >
                          Ja zas moge cieszyc sie obserwujac szczescie ludzi, ktorym pomagam. I prosze
                          sobie wyobrazic, ze mam "na koncie" niejedno dziecko, ktore dzieki mnie mialo
                          szanse wyrosnac na normalnego czlowieka.

                          > Nigdy nie zaznasz uczuć towarzyszących ojcostwu. Nie sądzę, by Twoja osobowość
                          > dzięki temu była ciekawsza, głębsza, lepsza.

                          Nie ma Pan nawet pojecia jaka jest moja osobowosc. Nie sadze, zeby nawet chcialo
                          sie Panu nad tym zastanawiac. Po prostu spisal mnie Pan na straty. Bo tak
                          wygodniej.


                          > A wracając do pytania na cholerę Natura toleruje pedałów - Twoja odpowiedź odno
                          > si
                          > równie dobrze do normalnych ludzi jak i homosiów. A więc nie w tym rzecz. Nie
                          > chodzi o to, co zrobisz ze swoim życiem, ale jaka jest wasza rola w zamyśle
                          > Natury.

                          Mysle, ze dokladnie taka sama, jak wszystkich innych ludzi. Wzbogacac gatunek,
                          ale nie w sposob biologicznej wymiany genow, ale w sposob ewolucyjny, czylki
                          kreacyjny. Moze natura wytworzyla nas po to, bysmy odkrywali nowe metody, nauki,
                          nowe dziela? A nie zaprzatali sobie glowy pogonia za prokreacja.


                          • Gość: luka Re: Leczenie IP: 213.77.91.* 10.08.01, 12:06
                            Gość portalu: ILGCN napisał(a):

                            > Metody sa takie same, jak w przypadku leczenia innych zaburzen psychicznych.
                            > Tyle, ze nie da sie leczyc normalnego czlowieka. Mozna go tylko zniszczyc.

                            Homoseksualista nie jest normalny.

                            > Uogolniam? Ja podaje FAKTY, a pan uogolnia.

                            W takim razie wytłumaczenie musi być inne - nie zrozumiał Pan/Pani tego, co
                            napisałem.

                            > A co to ma do rzeczy?

                            On też był pedałem.

                            > To Pan sprowadzil milosc do seksu a nie ja.

                            Czy to ja coś pisałem o królikach, czy raczej Pan/Pani?

                            > Pan zostawi po sobie kupke genow, a ja zostawie po sobie moja prace, a moje
                            > nazwisko bedzie znane jeszcze wiele lat po mojej smierci. Watpie, zeby Pan mogl
                            > sie tym pochwalic.

                            O, a skąd Pan to wie? Zarzuca mi Pan/Pani niżej: "Nie ma Pan nawet pojecia jaka
                            jest moja osobowosc", a sam wie, kim jestem i co robię? Samochwała w kącie stała,
                            nieprawdaż?
                            Powyższy akapit stanowi Pani/Pana przyznanie się do porażki. I ja i Pan/Pani
                            możemy zostawić po sobie nieśmiertelne dokonania, ale tylko ja przekażę swoje
                            geny dalej, geny, które przyczynią się do rozwoju ludzkości.

                            > Ja zas moge cieszyc sie obserwujac szczescie ludzi, ktorym pomagam. I prosze
                            > sobie wyobrazic, ze mam "na koncie" niejedno dziecko, ktore dzieki mnie mialo
                            > szanse wyrosnac na normalnego czlowieka.

                            Własne? Chyba nie. A ja, jako woltariusz w domu dziecka, również mogę się
                            pochwalić dobroczynnym wpływem na nieszczęśliwe maluchy.

                            > Nie ma Pan nawet pojecia jaka jest moja osobowosc. Nie sadze, zeby nawet chcial
                            > o
                            > sie Panu nad tym zastanawiac. Po prostu spisal mnie Pan na straty. Bo tak
                            > wygodniej.

                            Proszę zaprzestać szczeniackich uników i przyjąć do wiadomości FAKTY, za którymi
                            tak Pan/Pani gardłuje.

                            > Mysle, ze dokladnie taka sama, jak wszystkich innych ludzi. Wzbogacac gatunek,
                            > ale nie w sposob biologicznej wymiany genow, ale w sposob ewolucyjny, czylki
                            > kreacyjny. Moze natura wytworzyla nas po to, bysmy odkrywali nowe metody, nauki
                            > , nowe dziela? A nie zaprzatali sobie glowy pogonia za prokreacja.

                            No, w to nawet uwierzę, biorąc pod uwagę nadreprezentację pedałów wśród artystów.
                            Tyle tylko, że artyści i naukowcy nie muszą być homosiami, by tworzyć lub
                            dokonywać swoich odkryć. A więc sens homoseksualizmu musi być inny. Wymaga to
                            jednak próby głębszego spojrzenia na ten problem, a tego u Pana/Pani nie widzę.
                            Pańska/Pani argumentacja odnosi się w równej mierze i do hetero- i do
                            homoseksualnych. A ja chciałbym, abyśmy zastanowili się, w jakim celu was Natura
                            stworzyła - bo na pewno nie po to, by da Vinci nasmarował Monę Lisę.
                    • lukedwa Re: Projekt ustawy 09.08.01, 15:55
                      Ja mam "normalną rodzinę" bardzo katolicką, pobożną i szanowaną. Sam byłem na
                      pielgrzymce do Częstochowy 5 razy. Mimo tych niewątpliwie pozytywnych wzorców
                      osobowych jestem gejem i nic tego nie zmieni.
                      Moi rodzice zareagowali dokładnie tak jak Pan opisał. No więc był już ksiądz,
                      bioenergoterapeuta, psycholog (to po moich namowach). I co? Psycholog był
                      załatwiany przez nich, a jego adres dostali od kogoś z Katolickiego Uniwersytetu
                      Lubelskiego. Otóz psycholog po rozmowie ze mną zapytał dlaczego to nie rodzice
                      przyszli, bo to oni mają problem. Na tym spotkania z psychologiem się skończyły,
                      bo moim rodzicom "nie o to chodziło". Teraz wymyślili hipnotyzera(!). Na to już
                      jednak się nie zgodzę. Nie chciałbym zrywać z nimi kontaktu ale te relacje i tak
                      są już nie najlepsze. Rozumiem, że o taki właśnie sposób "pomocy" Pańskiej córce
                      Panu chodziło. Czy naprawdę aż tak nas Pan nienawidzi (czy też brzydzi co chyba z
                      tego wynika), że gotów byłby córkę skazać na takie upokarzjące "terapie"?
                      Nie spodziewam się, że choćby głębiej się Pan nad tym zastanowi ale mam nadzieję,
                      że może do innych osób trafi część z tych argumentów.
                      P.S. Jaką modę na bycie gejem ma Pan na myśli (ja mieszkam w Polsce)???? O jakich
                      korzyściach materialnych mówi???? Bo mnie raczej groziło wyrzucenie z domu (a
                      jestem studentem na utrzymaniu rodziców) aniżeli jakiekolwiek pieniądze z tytułu
                      bycia gejem.
                      • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 09.08.01, 16:43
                        lukedwa napisał(a):

                        > Moi rodzice zareagowali dokładnie tak jak Pan opisał. No więc był już ksiądz,
                        > bioenergoterapeuta, psycholog (to po moich namowach). I co? Psycholog był
                        > załatwiany przez nich, a jego adres dostali od kogoś z Katolickiego Uniwersytet
                        > u
                        > Lubelskiego. Otóz psycholog po rozmowie ze mną zapytał dlaczego to nie rodzice
                        > przyszli, bo to oni mają problem. Na tym spotkania z psychologiem się skończyły
                        > ,
                        > bo moim rodzicom "nie o to chodziło". Teraz wymyślili hipnotyzera(!). Na to już
                        > jednak się nie zgodzę. Nie chciałbym zrywać z nimi kontaktu ale te relacje i ta
                        > k
                        > są już nie najlepsze. Rozumiem, że o taki właśnie sposób "pomocy" Pańskiej córc
                        > e Panu chodziło.

                        Niezupełnie. Jak widzę nacisk Pańscy/Pani rodzice położyli na religię, mi chodzi
                        raczej o pomoc, nazwijmy to, wyzbytą z pewnych ograniczeń.

                        > Czy naprawdę aż tak nas Pan nienawidzi (czy też brzydzi co chyba z
                        > tego wynika), że gotów byłby córkę skazać na takie upokarzjące "terapie"?

                        Piszę wyraźnie - brzydzę się zboczeńcami.

                        > Nie spodziewam się, że choćby głębiej się Pan nad tym zastanowi ale mam nadziej
                        > ę, że może do innych osób trafi część z tych argumentów.

                        To historie z Pana/Pani życia, a nie argumenty.

                        > P.S. Jaką modę na bycie gejem ma Pan na myśli (ja mieszkam w Polsce)???? O jaki
                        > ch
                        > korzyściach materialnych mówi???? Bo mnie raczej groziło wyrzucenie z domu (a
                        > jestem studentem na utrzymaniu rodziców) aniżeli jakiekolwiek pieniądze z tytuł
                        > u bycia gejem.

                        Moda - wiadomo, kaprys - bo tak robią inni, korzyści - co tu ukrywać, wielu
                        starszych pedałów jest dobrze sytuowanych, więc często młodzi chłopcy prostytuują
                        się w ten sposób.
                        • lukedwa Re: Projekt ustawy 09.08.01, 16:59
                          Dziwię się trochę Panu Szymonowi, że jeszcze toczy tą dyskusję i podziwiam za
                          zapał. Ja jak widzę, że ktoś uważa, że wszystko już wie w związku z czym
                          żadnych argumentów nie przyjmuje, to daję sobie spokój. Dlatego tym akcentem
                          kończę.
                          P.S. Inteligentny człowiek z historii życia innych potrafi wyciągać wnioski.
                          Argumenty są zawarte w tych wnioskach.
                          • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 09.08.01, 17:43
                            lukedwa napisał(a):

                            > Dziwię się trochę Panu Szymonowi, że jeszcze toczy tą dyskusję i podziwiam za
                            > zapał. Ja jak widzę, że ktoś uważa, że wszystko już wie w związku z czym
                            > żadnych argumentów nie przyjmuje, to daję sobie spokój. Dlatego tym akcentem
                            > kończę.

                            Proszę mnie zatem przekonać - przedstawić argumenty, inne przykłady, wyniki badań
                            naukowych... Nie, to zbyt trudne, łatwiej się obrazić w poczuciu narcystycznej
                            wyższości. A potem się dziwicie, że was nie lubią.

                            > P.S. Inteligentny człowiek z historii życia innych potrafi wyciągać wnioski.
                            > Argumenty są zawarte w tych wnioskach.

                            Wnioski wyciągnąłem, ale nie mają one wagi argumentu. Jeżeli napisze mi Pan/Pani,
                            że nie umie Pan/Pani wejść na schody bez potknięcia się, to świadczy o tym, żeś
                            Pan/Pani oferma, a nie że schody są nierówne i ja też powinienem uważać.
                            • Gość: ILGCN Dowody IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 23:49
                              Gość portalu: luka napisał(a):

                              > lukedwa napisał(a):
                              >
                              > > Dziwię się trochę Panu Szymonowi, że jeszcze toczy tą dyskusję i podziwiam
                              > za
                              > > zapał. Ja jak widzę, że ktoś uważa, że wszystko już wie w związku z czym
                              > > żadnych argumentów nie przyjmuje, to daję sobie spokój. Dlatego tym akcent
                              > em
                              > > kończę.
                              >
                              > Proszę mnie zatem przekonać - przedstawić argumenty, inne przykłady, wyniki bad
                              > ań
                              > naukowych... Nie, to zbyt trudne, łatwiej się obrazić w poczuciu narcystycznej
                              > wyższości. A potem się dziwicie, że was nie lubią.

                              Chce Pan dowodow i argumentow?
                              Sluze Panu uprzejmie.
                              Wedlug badan przeprowadzonych na grupie 2000 osob homoseksualnych w Belgii w roku
                              1998 stwierdzono, ze w 70% przypadkow wystepowania homoseksualizmu nie korelowało
                              z problemami rodzinnymi, ani zadnym innym zjawiskiem, ktore standartowo
                              przypisywało się jako powod pochodzenia homoseksualizmu.
                              Wedlug badan przeprowadzonych na grupie 500 rodzin w USA w roku 2000 stwierdzono,
                              ze rodziny, w ktorych wystepowaly dzieci homoseksualne cechowały pewne wspolne
                              wyniki badan prenetalnych.
                              Badania przeprowadzone w roku 1978 na zlecenie WHO na grupie ponad 3000
                              homoseksualistow w Niemczech, Belgii, Holandii i USA dowiodly, ze homoseksualizm
                              w zaden sposob nie ogranicza czlowieka w jego mozliwosciach adaptacyjnych w
                              srodowisku zycia, a takze nie ogranicza jego roli jako pełnoprawnego czlonka
                              spoleczenstwa. Wyniki tych badan byly jednym z najpowazniejszych powodow do
                              wykreslenia homoseksualizmu z listy jednostek chorobowych.
                              W roku 1978 Amerykanskie Towarzystwo Psychiatryczne wystosowało do swoich
                              członków, a także innych lekarzy psychiatrów i psychologow notę, w której
                              nakazywało zaprzestanie traktowania homoseksualizmu jako dewiacji seksualnej i
                              niesienie pomocy osobom homoseksualnym w dążeniu do swiadomego bycia
                              homoseksualista, bez potrzeby ukrywania swojej tożsamości seksualnej.

                              Czy te FAKTY pana przekonują?

                              Niech zgadnę...wcale....klapki na oczach zbyt mocno siedzą.
                              >
                              > > P.S. Inteligentny człowiek z historii życia innych potrafi wyciągać wniosk
                              > i.
                              > > Argumenty są zawarte w tych wnioskach.
                              >
                              > Wnioski wyciągnąłem, ale nie mają one wagi argumentu. Jeżeli napisze mi Pan/Pan
                              > i,
                              > że nie umie Pan/Pani wejść na schody bez potknięcia się, to świadczy o tym, żeś
                              >
                              > Pan/Pani oferma, a nie że schody są nierówne i ja też powinienem uważać.

                              • Gość: luka Re: Dowody IP: 217.67.196.* 10.08.01, 10:17
                                Gość portalu: ILGCN napisał(a):

                                > Wedlug badan przeprowadzonych na grupie 2000 osob homoseksualnych w Belgii w ro
                                > ku
                                > 1998 stwierdzono, ze w 70% przypadkow wystepowania homoseksualizmu nie korelowa
                                > ło
                                > z problemami rodzinnymi, ani zadnym innym zjawiskiem, ktore standartowo
                                > przypisywało się jako powod pochodzenia homoseksualizmu.
                                > Wedlug badan przeprowadzonych na grupie 500 rodzin w USA w roku 2000 stwierdzon
                                > o,
                                > ze rodziny, w ktorych wystepowaly dzieci homoseksualne cechowały pewne wspolne
                                > wyniki badan prenetalnych.

                                Zatem, jak rozumiem, homoseksualizm ma podłoże genetyczne, a każdym razie
                                niezależne od chciejstwa dotkniętej nim osoby?
                                No cóż - niektóre nowotwory też mają podłoże genetyczne.
                                Z powyższego również wynika, że nie należy z pedalstwa czynić zarzutu, jako że
                                schorzenie to jest odrębne od wolnej woli człowieka, tak?

                                > Badania przeprowadzone w roku 1978 na zlecenie WHO na grupie ponad 3000
                                > homoseksualistow w Niemczech, Belgii, Holandii i USA dowiodly, ze homoseksualiz
                                > m
                                > w zaden sposob nie ogranicza czlowieka w jego mozliwosciach adaptacyjnych w
                                > srodowisku zycia, a takze nie ogranicza jego roli jako pełnoprawnego czlonka
                                > spoleczenstwa. Wyniki tych badan byly jednym z najpowazniejszych powodow do
                                > wykreslenia homoseksualizmu z listy jednostek chorobowych.

                                Chwileczkę, powyższego nie zamierzam podważać, gdyż jest to oczywiste - pedał tak
                                samo jak osobnik heteroseksualny zapewne bez większych różnic "adaptuje się" w
                                takich czy innych środowiskach - ma dwie rączki, dwie nóżki, głowę z mózgiem,
                                umie o siebie zadbać itd. Jako dajmy na to ratownik, listonosz czy generał z
                                pewnością spełnia swe role równie dobrze jak heteroseksualny odpowiednik. Nikt
                                chyba tego nie neguje. Tyle tylko, że nie świadczy to wcale o tym, że jest
                                normalny w sferze seksualnej. To, co napisał Pan/Pani powyżej równie dobrze może
                                się odnosić do nosiciela HIV, chorego na białaczkę czy mającego płaskostopie. To,
                                że pedał "się adaptuje" tak samo jak normalni ludzie i wypełnia swe role równie
                                dobrze jak heteroseksualiści nie ma żadnego związku z upodobaniami seksualnymi.
                                Jeżeli rzeczywiście taka była motywacja wykreślenia homoseksualizmu z listy
                                zboczeń to należy ją uznać za wysoce wątpliwą - niedługo ktoś powie, że
                                nekrofilię należy wykreślić z takiej listy, gdyż... i tu przedstawi identyczne
                                argumenty.

                                > W roku 1978 Amerykanskie Towarzystwo Psychiatryczne wystosowało do swoich
                                > członków, a także innych lekarzy psychiatrów i psychologow notę, w której
                                > nakazywało zaprzestanie traktowania homoseksualizmu jako dewiacji seksualnej i
                                > niesienie pomocy osobom homoseksualnym w dążeniu do swiadomego bycia
                                > homoseksualista, bez potrzeby ukrywania swojej tożsamości seksualnej.
                                > Czy te FAKTY pana przekonują?

                                Ten ostatni "fakt" przyjmuję do wiadomości, ale nie przywiązuję do niego wagi.
                                Polityczna poprawność to prawdziwa "jednostka chorobowa" dzisiejszych czasów.

                                > Niech zgadnę...wcale....klapki na oczach zbyt mocno siedzą.

                                No tak - już Pan/Pani z góry wie, jak się zachowam. To właśnie jeden z powodów,
                                dla których pedały są przyjmowani nieprzyjaźnie: pycha i ostentacyjnie
                                pokazywanie pokrzywdzenia. Miejcie więc pretensje do siebie.
                                • Gość: ILGCN Re: Dowody IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 13:20
                                  Gość portalu: luka napisał(a):
                                  > No tak - już Pan/Pani z góry wie, jak się zachowam. To właśnie jeden z powodów,
                                  >
                                  > dla których pedały są przyjmowani nieprzyjaźnie: pycha i ostentacyjnie
                                  > pokazywanie pokrzywdzenia. Miejcie więc pretensje do siebie.

                                  Ja po prostu mam doswiadczenia z ludzmi panskiego pokroju. Do ktorych nic nie
                                  dociera poza wlasna prawda. I tyle
                                  • Gość: luka Re: Dowody IP: 213.77.91.* 10.08.01, 15:14
                                    Gość portalu: ILGCN napisał(a):

                                    > Gość portalu: luka napisał(a):
                                    > > No tak - już Pan/Pani z góry wie, jak się zachowam. To właśnie jeden z pow
                                    > odów,
                                    > >
                                    > > dla których pedały są przyjmowani nieprzyjaźnie: pycha i ostentacyjnie
                                    > > pokazywanie pokrzywdzenia. Miejcie więc pretensje do siebie.
                                    >
                                    > Ja po prostu mam doswiadczenia z ludzmi panskiego pokroju. Do ktorych nic nie
                                    > dociera poza wlasna prawda. I tyle

                                    Quod erat demonstrandum...
                                    Samobój, mój drogi/droga.
                        • Gość: Ramzes:) NO juz musze cos napisac... IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.01, 20:01
                          bo jak czytam te wypociny faceta, ktory podobno ma corke to mnie krew
                          zalewa...idiota jeden.


                          > Niezupełnie. Jak widzę nacisk Pańscy/Pani rodzice położyli na religię, mi chodz
                          > i
                          > raczej o pomoc, nazwijmy to, wyzbytą z pewnych ograniczeń.

                          Tzn co??? Psycholog szarlatan??..Wie Pan, homoseksualizm jest jak katar..leczony
                          trwa cale zycie, i nie leczony tez.


                          > Piszę wyraźnie - brzydzę się zboczeńcami.

                          A ja brzydze sie ludzmi ograniczonymi..zalapal sie Pan.


                          > Moda - wiadomo, kaprys - bo tak robią inni, korzyści - co tu ukrywać, wielu
                          > starszych pedałów jest dobrze sytuowanych, więc często młodzi chłopcy prostytuu
                          > ją
                          > się w ten sposób.

                          Jest Pan takim idiota, jakiego swiat nie widzia..KAPRYS...czy pan sam zdecydowal
                          sie byc kretynem??? Czy moze taki sie pan urodzil..pech, ale musi pan dozyc do
                          konca swoich dni..trudne to nie?
                          A jak pan taki sprytny to mysle ze panska corka (o ile taka jest) moze z kaprysu
                          zostac prawdziwo heteroseksualna prostytutka w wieku 15 lat..przeciez wiadomo, ze
                          wielu jhetero jest dobrze ustawionych i leca na male panienki..juz nie mowiac o
                          10 letnich dziewczynkach..przyklad glosnego procesu we Francji...


                          Jak pan ma tekie podejscie to niech lepiej sie pan po prostu zamknie, bo po
                          pierwsze nie ma pan zadnych argumentow, nie przytacza konretow czylko bredzi..to
                          juz znamy z 50 lat ostatniej histiorii...

                          klaniam sie

                          Ramzes:)
                          • Gość: luka Re: NO juz musze cos napisac... IP: 217.67.196.* 13.08.01, 08:30
                            Gość portalu: Ramzes:) napisał(a):

                            > bo jak czytam te wypociny faceta, ktory podobno ma corke to mnie krew
                            > zalewa...idiota jeden.

                            "Podobno" ma córkę... "idiota jeden"... Niezwykle kulturalny wstęp. W którym
                            poprawczaku odbierał Pan/Pani lekcje dobrego wychowania tudzież kształtował swoją
                            orientację seksualną?

                            > Tzn co??? Psycholog szarlatan??..Wie Pan, homoseksualizm jest jak katar..leczon
                            > y trwa cale zycie, i nie leczony tez.

                            A skąd to od razu wiadomo? Jeżeli nawet przyjąć, że w większości przypadków ma to
                            podłoże genetyczne, to nie ulega wątpliwości, że do kontaktów homo dochodzi
                            również z innych przyczyn - np. wpływu nieodpowiedniego towarzystwa.

                            > > Piszę wyraźnie - brzydzę się zboczeńcami.
                            >
                            > A ja brzydze sie ludzmi ograniczonymi..zalapal sie Pan.

                            Jest jakiś prawny obowiązek niebrzydzenia się dewiantami seksualnymi? Czy mam
                            obowiązek podziwiać te zboczone związki? Nie - jestem normalny i mnie to brzydzi,
                            podobnie jak brzydzą mnie inne zboczeniam, wściekły faszysto, kontrolerze myśli,
                            samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce.

                            > Jest Pan takim idiota, jakiego swiat nie widzia..KAPRYS...czy pan sam zdecydowa
                            > l
                            > sie byc kretynem??? Czy moze taki sie pan urodzil..pech, ale musi pan dozyc do
                            > konca swoich dni..trudne to nie?
                            > A jak pan taki sprytny to mysle ze panska corka (o ile taka jest) moze z kaprys
                            > u
                            > zostac prawdziwo heteroseksualna prostytutka w wieku 15 lat..przeciez wiadomo,
                            > ze
                            > wielu jhetero jest dobrze ustawionych i leca na male panienki..juz nie mowiac o
                            > 10 letnich dziewczynkach..przyklad glosnego procesu we Francji...

                            Przykro mi niewymownie, że pochodzi Pan/Pani z marginesu - ale nic już na to nie
                            poradzę: za późno na naukę rozwijania zdolności logicznego wnioskowania, podobnie
                            jak stanowczo za późno na wdrożenie kilku podstawowych zasad kindersztuby.
                            Zaprzecza Pan/Pani istnieniu męskich homoprostytutek? Fakt, że istnieją również
                            normalne, heteroseksualne dziwki jest obojętny dla rozważanego problemu.
                            Podawałem przykłady motywacji młodych osób decydujących się na kontakty intymne z
                            przedstawicielami własnej płci - i koniec. W odpowiedzi usłyszałem inteligentny
                            argument "A u was gwałcą 15-latki"...

                            > Jak pan ma tekie podejscie to niech lepiej sie pan po prostu zamknie, bo po
                            > pierwsze nie ma pan zadnych argumentow, nie przytacza konretow czylko bredzi..t
                            > o juz znamy z 50 lat ostatniej histiorii...

                            Proszę uprzejmie się zastosować do swojej genialnej rady i rzeczywiście
                            zamilknąć, gdyż wyzwiska z pewnością nie przydają Panu/Pani wiarygodności, a
                            ponieważ konkrety to dla Pana/Pani wyzwanie ponad siły, zatem lepiej nie używać
                            podobnych pretensji, gdyż mogę zażądać wyłuszczenia tychże argumentów - a wtedy
                            zapadnie Pan/Pani z wysiłku w stan śpiączki.

                            > klaniam sie

                            Zbytek łaski, prostaku.
                            • Gość: ramzes:) DO LUKI IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.01, 09:10
                              Gość portalu: luka napisał(a):

                              Tak na poczatek..czy ten przydomek "luka" swiadczy o lukach w pamieci?? czy moze
                              to luka w edukacji??


                              > Gość portalu: Ramzes:) napisał(a):
                              >
                              > > bo jak czytam te wypociny faceta, ktory podobno ma corke to mnie krew
                              > > zalewa...idiota jeden.
                              >
                              > "Podobno" ma córkę... "idiota jeden"... Niezwykle kulturalny wstęp. W którym
                              > poprawczaku odbierał Pan/Pani lekcje dobrego wychowania tudzież kształtował swo
                              > ją
                              > orientację seksualną?

                              Niech Pan nie bedzie naiwny...uszczypliwa uwaga w panskim wykonaniu jest
                              nedzna..podobnie jak jej autor. A wie pan, ze najczesciej...:) bo az 100%
                              wychowankow poprawczakow to dziela heteroseksualnych par???


                              > > Tzn co??? Psycholog szarlatan??..Wie Pan, homoseksualizm jest jak katar..l
                              > eczon
                              > > y trwa cale zycie, i nie leczony tez.
                              >
                              > A skąd to od razu wiadomo? Jeżeli nawet przyjąć, że w większości przypadków ma
                              > to
                              > podłoże genetyczne, to nie ulega wątpliwości, że do kontaktów homo dochodzi
                              > również z innych przyczyn - np. wpływu nieodpowiedniego towarzystwa.

                              Jak to skad wiadomo?? z zycia, prosze pana, z zycia. Wie pan, do niektorych to
                              nie dociera, ze poki co homoseksualizm jest nieuleczalny..nawet jesli przyjac, ze
                              to wynik bledu genetycznego lub czegos innego... Gdyby mial pan tyle
                              inteligencji, ile pan uwaza, to wiedzialby juz pan to, ale...trudno...nawet
                              facetom zakladajacym biale skarpetki do czarnego garnituru wolno sie wypowiadac..
                              A spotkal sie moze juz pan z jakims homoseksualista? watpie... Wie pan, teoria,
                              teoria..a najlepiej byloby gdyby pan porozmail z jakims..


                              > Nie - jestem normalny i mnie to brzydz
                              > i, podobnie jak brzydzą mnie inne zboczeniam, wściekły faszysto, kontrolerze
                              myśli, samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce.

                              A napisla pan, ze jest pan normalny....az trudno uwierzyc...Ale niech pan sie nie
                              przejmuje to przechodzi z wiekiem..ewentualnie, panski przypadek jest jeszcze
                              uleczalny..wystarczy dobra literatura fachowa lub psychoanalityk dla
                              sfrustrowanych.

                              > Przykro mi niewymownie, że pochodzi Pan/Pani z marginesu - ale nic już na to ni
                              > e poradzę: za późno na naukę rozwijania zdolności logicznego wnioskowania,
                              >podobnie jak stanowczo za późno na wdrożenie kilku podstawowych zasad
                              >kindersztuby. Zaprzecza Pan/Pani istnieniu męskich homoprostytutek? Fakt, że
                              >istnieją również normalne, heteroseksualne dziwki jest obojętny dla rozważanego
                              >problemu. Podawałem przykłady motywacji młodych osób decydujących się na
                              >kontakty intymne z przedstawicielami własnej płci - i koniec. W odpowiedzi
                              >usłyszałem inteligentny

                              I to podobno mnie brakuje umiejetnosci logicznego myslenia...chyba pan nie
                              odroznia nawet stosunku homoseksualnego od homoseksualimu.. mam wytlumaczyc? Jak
                              krowie na granicy? prosze.. Otoz kazdy facet moze sie przespac z innym (nawet
                              pan) i to nie czyni z niego homoseksualisty, podobnie jak kobieta, ktora przespi
                              sie z kobieta nie jest homo. Homoseksualita, to czlowiek, ktory nie przespi sie z
                              osobo innej plci, bo tak mam juz uksztaltowana orientacje seksualna. Przypadki ,
                              o ktorych pan wspomina, to przypadki meskich dziwek i nie koniecznie musza oni
                              byc homo...robia to dla pieniedzy i kropka. A czemu sie pan tak oburzyl?? Czyzby
                              panska corka nie mogla byc prostytutka?? jest pan tego taki 100% pewien? moze
                              miec taki kaprys...ewentualnie dla kaprysu moze zostac lesbijka..he he...


                              > Proszę uprzejmie się zastosować do swojej genialnej rady i rzeczywiście
                              > zamilknąć, gdyż wyzwiska z pewnością nie przydają Panu/Pani wiarygodności, a
                              > ponieważ konkrety to dla Pana/Pani wyzwanie ponad siły, zatem lepiej nie używać
                              > podobnych pretensji, gdyż mogę zażądać wyłuszczenia tychże argumentów - a wtedy
                              > zapadnie Pan/Pani z wysiłku w stan śpiączki.

                              Jakich argumaento...skoro pan nie przytaczy zadnych to nie ma pan prawa domagac
                              sie podobnych...ale tego w szkole nie uczyli??? oj biedactwo...moze warto
                              porozmawiac z corka o lalkach...to akurat panu sie przyda w rozwoju.:))
                              prosze pana, skoro juz pan opanowal nwlaczanie komputera i wciskanie guzikow
                              (trudne bylo, nieprawdaz?? tyle przyciskow... i ten ESC:))) to prosze teraz
                              poczytac o homoseksualizmie. internet to olbrzymia binliotek wiadomosci...jak pan
                              nie wie to moge panu troche pomuc w poszukiwaniach..podobno dla starszych osob
                              wyszukiwarki to koszmar i twierdza nie do przebycia.

                              klaniam sie

                              ramzes.

                              PS.
                              nazywajac mnie prostakiem, sam pan sie ujawnil...coz no to jak..biale skarpetki
                              do czarnego garnituru?
                              • Gość: luka Re: Do Ramzesa XIII IP: 213.77.91.* 13.08.01, 10:52
                                Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                                > Tak na poczatek..czy ten przydomek "luka" swiadczy o lukach w pamieci?? czy moz
                                > e to luka w edukacji??

                                Stary dowcip, wielokrotnie już na tym forum przerabiany. Nie dość, żeś
                                nieoryginalny, to w dodatku mało zabawny i wtórny.

                                > Niech Pan nie bedzie naiwny...uszczypliwa uwaga w panskim wykonaniu jest
                                > nedzna..podobnie jak jej autor. A wie pan, ze najczesciej...:) bo az 100%
                                > wychowankow poprawczakow to dziela heteroseksualnych par???

                                Doprawdy? Rewelacja! Muszę sobie zapisać tę informację...
                                I nie pozuj Pan/Pani na Wiktora Hugo, gdyż dzielą was lata świetlne...

                                > Jak to skad wiadomo?? z zycia, prosze pana, z zycia. Wie pan, do niektorych to
                                > nie dociera, ze poki co homoseksualizm jest nieuleczalny..nawet jesli przyjac,
                                > ze
                                > to wynik bledu genetycznego lub czegos innego... Gdyby mial pan tyle
                                > inteligencji, ile pan uwaza, to wiedzialby juz pan to, ale...trudno...nawet
                                > facetom zakladajacym biale skarpetki do czarnego garnituru wolno sie wypowiadac
                                > ..

                                Czy jest Pan/Pani w stanie odpowiedzieć konkretnie? Epatowanie bełkotem traktuje
                                się zwykle jak spam, mój drogi przysiółkowy Versace...

                                > A spotkal sie moze juz pan z jakims homoseksualista? watpie... Wie pan, teoria,
                                > teoria..a najlepiej byloby gdyby pan porozmail z jakims..

                                Dyskutuję sobie obok z p. Niemcem, na studiach miałem kolegę-pedała, przez pewien
                                czas byłem obiektem westnień innej cioty, mieszkającej w tym samym bloku, a ze
                                Starostą kilka razy przyjacielsko gawędziłem... Wystarczy?

                                > A napisla pan, ze jest pan normalny....az trudno uwierzyc...Ale niech pan sie n
                                > ie
                                > przejmuje to przechodzi z wiekiem..ewentualnie, panski przypadek jest jeszcze
                                > uleczalny..wystarczy dobra literatura fachowa lub psychoanalityk dla
                                > sfrustrowanych.

                                Czyli jednak - mimo deklarowanej chęci bycia traktowania jak inni, domagacie się
                                nachalnie podporządkowania myśli i uczuć. Wyłażą z was totalitarne ciągotki.

                                > I to podobno mnie brakuje umiejetnosci logicznego myslenia...
                                > Homoseksualita, to czlowiek, ktory nie przespi sie z
                                > osobo innej plci, bo tak mam juz uksztaltowana orientacje seksualna.

                                O, czyżby? To skąd niektóre pedały i lesbije mają dzieci?

                                > A czemu sie pan tak oburzyl?? Czyzby
                                > panska corka nie mogla byc prostytutka?? jest pan tego taki 100% pewien? moze
                                > miec taki kaprys...ewentualnie dla kaprysu moze zostac lesbijka..he he...

                                Jaki Pan/Pani uroczy w tym swoim obleśnym poczuciu samozadowolenia idioty...
                                Mam nauczkę na przyszłość - nie należy gadać z osobami parszywego stanu.

                                > Jakich argumaento...skoro pan nie przytaczy zadnych to nie ma pan prawa domagac
                                > sie podobnych...

                                Argumentów osoba nie zuważyła? W takim razie nic dziwnego, że w odpowiedzi czytam
                                same głupstwa.

                                > ale tego w szkole nie uczyli??? oj biedactwo...moze warto
                                > porozmawiac z corka o lalkach...to akurat panu sie przyda w rozwoju.:))

                                Doskonały pomysł. Czy indywiduum zdaje sobie sprawę z faktu, że moja 7-miesięczna
                                córka jest bardziej wymowna od niego?

                                > prosze pana, skoro juz pan opanowal nwlaczanie komputera i wciskanie guzikow
                                > (trudne bylo, nieprawdaz?? tyle przyciskow... i ten ESC:))) to prosze teraz
                                > poczytac o homoseksualizmie. internet to olbrzymia binliotek wiadomosci...jak p
                                > an
                                > nie wie to moge panu troche pomuc w poszukiwaniach..podobno dla starszych osob
                                > wyszukiwarki to koszmar i twierdza nie do przebycia.

                                Nie sądzą, by osoba pisząca "pomuc" mogłaby być przydatna w procesie
                                jakielkolwiek edukacji...
                                Jest również wątpliwe, by osobnik, który błędnie wnioskuje wiek rozmówcy był w
                                stanie doradzić coś rozsądnego - uzasadnione jest podejrzenie, że jego iloraz
                                inteligencji zagraża zdrowiu i życiu nawet imbecylom z IQ = 80.

                                > PS.
                                > nazywajac mnie prostakiem, sam pan sie ujawnil...coz no to jak..biale skarpetki
                                > do czarnego garnituru?

                                No tak... Jak zdiagnozować uporczywe powtarzanie w kółko tego samego kiepskiego
                                dowcipu? Natręctwo to czy po prostu schizofrenia?

                                PS. Słoma osobnikowi wyłazi z klawiatury; nie myliłem się, że pochodzisz z okolic
                                rynsztoka.
                                • Gość: ramzes:) Re: Do Ramzesa XIII IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.01, 14:21
                                  wie pan, uczono mnie ze ludzmi glupszymi nie nalezy sie zadawac, ale wie pan
                                  co....sprawia mi przyjemnosc czytanie tego co pan tam nagryzmoli na
                                  klawiaturze..i to pewnie z pomoca kilku kolegow, bo samemu pewnie niedylby pan
                                  rady winodwsow uruchomic.

                                  > > Tak na poczatek..czy ten przydomek "luka" swiadczy o lukach w pamieci?? cz
                                  > y moz
                                  > > e to luka w edukacji??
                                  >
                                  > Stary dowcip, wielokrotnie już na tym forum przerabiany. Nie dość, żeś
                                  > nieoryginalny, to w dodatku mało zabawny i wtórny.

                                  acha..czyli nie ja pierwszy zauwazylem te braki?? coz, najwyrazniej rzucaja sie w
                                  oczy..nie tylko mnie.

                                  > Doprawdy? Rewelacja! Muszę sobie zapisać tę informację...
                                  > I nie pozuj Pan/Pani na Wiktora Hugo, gdyż dzielą was lata świetlne...

                                  tak, ma pan racje..on byl o wiele glupszy...


                                  > Czy jest Pan/Pani w stanie odpowiedzieć konkretnie? Epatowanie bełkotem traktuj
                                  > e
                                  > się zwykle jak spam, mój drogi przysiółkowy Versace...

                                  staram sie brac przyklad z pana...mym wrazenie, ze nic innego oprocz belkotu pan
                                  nie rozumie. szkoda, bo istnieja inne sposoby dyskusji..ale nie bede pana
                                  kierowal na wlasciwa droge, bo moze sie pan na niej zgubic..a tak..pedzi pan
                                  przed siebie swoja waska drozka i jest pan szczesliwy....


                                  > Dyskutuję sobie obok z p. Niemcem, na studiach miałem kolegę-pedała, przez pewi
                                  > en
                                  > czas byłem obiektem westnień innej cioty, mieszkającej w tym samym bloku, a ze
                                  > Starostą kilka razy przyjacielsko gawędziłem... Wystarczy?

                                  TAAK?? a w innym poscie napisal pan, ze nie mial i nie ma do czynienie z
                                  gejami..
                                  rozjachalismy sie w zeznanich..bywa...trudno...

                                  > Czyli jednak - mimo deklarowanej chęci bycia traktowania jak inni, domagacie si
                                  > ę
                                  > nachalnie podporządkowania myśli i uczuć. Wyłażą z was totalitarne ciągotki.


                                  alez nie..mnie to nie przeszkadza..to panski problem i panskiego otoczenia, ze
                                  maja tak kiepskiego towarzysza.
                                  tylko prosze tu nie wypisywac, ze jest pan dusza towarzystwa.
                                  >

                                  > O, czyżby? To skąd niektóre pedały i lesbije mają dzieci?

                                  sa rozne sposoby..zrobienie dziecka to nie jest problem... a panu sparwialo
                                  trudnosc dorobienie sie corki??? hmmmm.....no comment.


                                  > Jaki Pan/Pani uroczy w tym swoim obleśnym poczuciu samozadowolenia idioty...
                                  > Mam nauczkę na przyszłość - nie należy gadać z osobami parszywego stanu.

                                  no widzi pan... tragedia sie stala....


                                  > Argumentów osoba nie zuważyła? W takim razie nic dziwnego, że w odpowiedzi czyt
                                  > am
                                  > same głupstwa.

                                  no wlasnie nie zauwazylem..jakos po prostu nic logicznego nie zauwazam....wie
                                  pan, male dzieci mowia..ple ple ple ple ...ewentualnie aaaguuu..(ma pan corke)..i
                                  sa swiecie przekonane, ze maja racje..tak samo jest w panskim przepadku..ple ple
                                  ple..ii mysli pan ze ma pan racje...bywa...


                                  > Doskonały pomysł. Czy indywiduum zdaje sobie sprawę z faktu, że moja 7-miesięcz
                                  > na
                                  > córka jest bardziej wymowna od niego?

                                  a..to akurat jest pan z nia na tym samym pozomie...


                                  > Jest również wątpliwe, by osobnik, który błędnie wnioskuje wiek rozmówcy był w
                                  > stanie doradzić coś rozsądnego - uzasadnione jest podejrzenie, że jego iloraz
                                  > inteligencji zagraża zdrowiu i życiu nawet imbecylom z IQ = 80.

                                  tak...szkoda, ze nie mam panskiego wyniku badan IQ..pewnie pan sie nie badal ze
                                  strachu przed wynikiem...prosze tego nie robic, jesli chce sie pan dalej uwazac
                                  ze normalnego.


                                  zycze powodzenia i klaniam sie

                                  ramzes:)
                                  • Gość: luka Re: Do Ramzesa XIII IP: 217.67.196.* 13.08.01, 15:03
                                    Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                                    > wie pan, uczono mnie ze ludzmi glupszymi nie nalezy sie zadawac, ale wie pan
                                    > co....sprawia mi przyjemnosc czytanie tego co pan tam nagryzmoli na
                                    > klawiaturze..i to pewnie z pomoca kilku kolegow, bo samemu pewnie niedylby pan
                                    > rady winodwsow uruchomic.

                                    Winod... czego? Jarek, Franek, Klaudia, o co temu osobnikowi chodzi?

                                    > acha..czyli nie ja pierwszy zauwazylem te braki?? coz, najwyrazniej rzucaja sie
                                    > w oczy..nie tylko mnie.

                                    Nie o brakach była mowa, ale tępym dowcipie tępego dowcipnisia.

                                    > tak, ma pan racje..on byl o wiele glupszy...

                                    A Samochwała w kącie stała...

                                    > staram sie brac przyklad z pana...mym wrazenie, ze nic innego oprocz belkotu pa
                                    > n
                                    > nie rozumie. szkoda, bo istnieja inne sposoby dyskusji..ale nie bede pana
                                    > kierowal na wlasciwa droge, bo moze sie pan na niej zgubic..a tak..pedzi pan
                                    > przed siebie swoja waska drozka i jest pan szczesliwy....

                                    Brać przykład z głupka? Czy aby postać nie wdepnęła we własne sidła?

                                    > TAAK?? a w innym poscie napisal pan, ze nie mial i nie ma do czynienie z
                                    > gejami..
                                    > rozjachalismy sie w zeznanich..bywa...trudno...

                                    Między "rozmawiać" i "mieć kolegę" a "zadawać się" jest chyba pewna różnica,
                                    Józefie Wissarionowiczu?

                                    > alez nie..mnie to nie przeszkadza..to panski problem i panskiego otoczenia, ze
                                    > maja tak kiepskiego towarzysza.

                                    Czego niby dotyczy ta odpowiedź?

                                    > tylko prosze tu nie wypisywac, ze jest pan dusza towarzystwa.

                                    Nie mam zamiaru. Oj, znowu zburzyłem jakiś zamek na piasku?

                                    > sa rozne sposoby..zrobienie dziecka to nie jest problem... a panu sparwialo
                                    > trudnosc dorobienie sie corki??? hmmmm.....no comment.

                                    Jaki jest naturalny sposób zrobienia dziecka przez pedała?
                                    I gdzie napisałem, że sprawiało mi to trudność? Nie radzi sobie, więc wpycha mi w
                                    usta słowa, których nie wypowiedziałem. Nieco nachalna metoda.

                                    > no widzi pan... tragedia sie stala....

                                    E, tam, tragedia. Osoba nie jest na tyle ważna, by się nią przejmować, podobnie
                                    jak psią kupą na trawniku.

                                    > no wlasnie nie zauwazylem..jakos po prostu nic logicznego nie zauwazam....wie
                                    > pan, male dzieci mowia..ple ple ple ple ...ewentualnie aaaguuu..(ma pan corke).
                                    > .i
                                    > sa swiecie przekonane, ze maja racje..tak samo jest w panskim przepadku..ple pl
                                    > e ple..ii mysli pan ze ma pan racje...bywa...

                                    "Bujadzumammima" mojej córki niesie w sobie większą treść, niż cała ta pisanina
                                    indywiduum.

                                    > a..to akurat jest pan z nia na tym samym pozomie...

                                    Pisałem o osobniku - ale oczywiście nie zrozumiał. Nie jest więc partnerem do
                                    rozmowy nawet z nią.

                                    > tak...szkoda, ze nie mam panskiego wyniku badan IQ..pewnie pan sie nie badal ze
                                    > strachu przed wynikiem...prosze tego nie robic, jesli chce sie pan dalej uwazac
                                    > ze normalnego.

                                    Mój test znajduje się w archiwum Mensy. Numer legitymacji członkowskiej też podać?

                                    > zycze powodzenia i klaniam sie

                                    Nawzajem,
                                    luka
                                    • Gość: ramzes:) Re: Do Ramzesa XIII IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.01, 09:27
                                      > Winod... czego? Jarek, Franek, Klaudia, o co temu osobnikowi chodzi?

                                      o czytac tez juz pan nie potrafi??

                                      > Nie o brakach była mowa, ale tępym dowcipie tępego dowcipnisia.

                                      zakladam, ze nie mowi pan o sobie..chociaz poniekad pasowaloby to do pana..


                                      > Brać przykład z głupka? Czy aby postać nie wdepnęła we własne sidła?

                                      Pamieta pan dzieci w podstawowce?? tez biegaja i krzycza za innymi glupi!!
                                      glupi !!!! jest pan jak to dziecko..upierdliwy....


                                      > Między "rozmawiać" i "mieć kolegę" a "zadawać się" jest chyba pewna różnica,
                                      > Józefie Wissarionowiczu?

                                      Hmmmmmmm...watpie, ze mial pan kolege geja....
                                      to w koncu.
                                      a. mial pan koege geja?
                                      b. rozmawial pan ze gejem?
                                      c. zadawal sie z gejem??

                                      juz nie wiem o co panu chodzi..raz pisze pan tak, a raz tak....proponuje wrocic
                                      pamiecia do lat spedzonych w zawodowce i przypomniec sobie jak to bylo.

                                      > > tylko prosze tu nie wypisywac, ze jest pan dusza towarzystwa.
                                      >
                                      > Nie mam zamiaru. Oj, znowu zburzyłem jakiś zamek na piasku?

                                      nia, ale wybudowal pan wspaniala babke z piasku i codowny swoj piaskowy swiat..a
                                      wystarczy jedna mala fala..

                                      > Jaki jest naturalny sposób zrobienia dziecka przez pedała?

                                      a moze rozczerzy pan pojecie naturalny???? bo tu mamy rozne zdanie. czy tez jest
                                      pan tak ograniczony i tylko jedno kojarzy sie panu z "nauralnym".

                                      > "Bujadzumammima" mojej córki niesie w sobie większą treść, niż cała ta pisanina
                                      > indywiduum.

                                      to prosze z nia podyskutowac...dogadacie sie. a gu a gu a gu i to Bujadzumammima
                                      to akurat cos dla pana.


                                      > Mój test znajduje się w archiwum Mensy. Numer legitymacji członkowskiej też pod
                                      > ać?

                                      Tak, poprosze o ten numer... i pisemne pozwolenie na sprawdzenie wiarygodnosci.

                                      klaniam sie

                                      ramzes:)
                                      • Gość: luka Re: Do Ramzesa XIII IP: 213.77.91.* 16.08.01, 09:58
                                        Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                                        > o czytac tez juz pan nie potrafi??

                                        Nie wiem co to takiego "Winodsy"!

                                        > zakladam, ze nie mowi pan o sobie..chociaz poniekad pasowaloby to do pana..

                                        Ono uwielbia bełkotać niczym niemowlę. Treść przekazu równie bogata.

                                        > Pamieta pan dzieci w podstawowce?? tez biegaja i krzycza za innymi glupi!!
                                        > glupi !!!! jest pan jak to dziecko..upierdliwy....

                                        Dlaczego mam pamiętać? Ja jeszcze jestem w podstawówce! I robię nawet mniej
                                        błędów ortograficznych od wielce wykształconego osobnika!

                                        > Hmmmmmmm...watpie, ze mial pan kolege geja....
                                        > to w koncu.
                                        > a. mial pan koege geja?
                                        > b. rozmawial pan ze gejem?
                                        > c. zadawal sie z gejem??

                                        Ojej, widzę, że to jeden z tych, którym należy kilka razy powtorzyć wolno i
                                        wyraźnie swoje kwestie, gdyż, zgodnie z prawem Lema, do takiego niewiele dotrze,
                                        jeśli w ogóle zresztą cokolwiek dotrze.
                                        Tak, tak, nie.

                                        > juz nie wiem o co panu chodzi..raz pisze pan tak, a raz tak....proponuje wrocic
                                        > pamiecia do lat spedzonych w zawodowce i przypomniec sobie jak to bylo.

                                        Psiakrew, znowu użyłem zdań złożonych i osoba straciła wątek. Niepoprawny jestem.

                                        > nia, ale wybudowal pan wspaniala babke z piasku i codowny swoj piaskowy swiat..
                                        > a wystarczy jedna mala fala..

                                        Inwencji jak widać również brakuje...

                                        > a moze rozczerzy pan pojecie naturalny???? bo tu mamy rozne zdanie. czy tez jes
                                        > t pan tak ograniczony i tylko jedno kojarzy sie panu z "nauralnym".

                                        Tak, mówię o technicznej kwestii.

                                        > to prosze z nia podyskutowac...dogadacie sie. a gu a gu a gu i to Bujadzumammim
                                        > a to akurat cos dla pana.

                                        Nawet powtórzyć nie potrafi...

                                        Numer legitymacji podam jutro - muszą ją wygrzebać z dna szuflady.
                                        • Gość: ramzes:) Re: Do Ramzesa XIII IP: *.dip.t-dialin.net 17.08.01, 15:31
                                          brakuje imienia i nazwiska...
                                          mozesz przyslac na skrzynke.

                                          commodore007@go2.pl

                                          czekam



                                          Gość portalu: luka napisał(a):

                                          > Gość portalu: ramzes:) napisał(a):
                                          >
                                          > > Tak, poprosze o ten numer... i pisemne pozwolenie na sprawdzenie wiarygodn
                                          > osci.
                                          >
                                          > Legitymacja numer 1016, wydana 20 listopada 1994 roku.
                                          > Zezwalam.

                                • Gość: Angr Re: Do Ramzesa XIII IP: *.biol.uw.edu.pl 20.08.01, 13:04


                                  > > Homoseksualita, to czlowiek, ktory nie przespi sie z
                                  > > osobo innej plci, bo tak mam juz uksztaltowana orientacje seksualna.
                                  nadmiernie upraszczasz. Co powiesz o biseksualistach, ktorzy ponoc stanowia ok 50
                                  % spoleczenstwa?
                                  >
                                  > O, czyżby? To skąd niektóre pedały i lesbije mają dzieci?
                                  z tego samego zrodla, z ktorego maje je heteroseksualisci. Wez pod uwage, ze
                                  preferenja seksualna nie wplywa na plodnosc - i ile sam akt jest mozliwy
                                  z "niepreferowana" plcia. Owszem, nie jest wtedy to dziecko w 100 % nalezace do
                                  danej pary, ale wychowane prze nich. I "nie ma szczescia na tym swiecie, ni
                                  sprawiedliwosci" - lesbijki maja zdecydowanie latwiej.
                                  >
                                  > > A czemu sie pan tak oburzyl?? Czyzby
                                  > > panska corka nie mogla byc prostytutka?? jest pan tego taki 100% pewien? m
                                  > oze
                                  > > miec taki kaprys...ewentualnie dla kaprysu moze zostac lesbijka..he he...
                                  poza tym, w zwiazku z kobieta nie grozi jej niechciana ciaza... ani egoistyczny
                                  samiec



                                  • Gość: ramzes:) Re: Do Ramzesa XIII IP: *.dip.t-dialin.net 22.08.01, 22:42
                                    > nadmiernie upraszczasz. Co powiesz o biseksualistach, ktorzy ponoc stanowia ok
                                    > 50
                                    > % spoleczenstwa?

                                    serio?? to na bilogii na UW ucza, ze 50% to biseksualisci??????


                                    > z tego samego zrodla, z ktorego maje je heteroseksualisci. Wez pod uwage, ze
                                    > preferenja seksualna nie wplywa na plodnosc - i ile sam akt jest mozliwy
                                    > z "niepreferowana" plcia. Owszem, nie jest wtedy to dziecko w 100 % nalezace do
                                    > danej pary, ale wychowane prze nich. I "nie ma szczescia na tym swiecie, ni
                                    > sprawiedliwosci" - lesbijki maja zdecydowanie latwiej.

                                    A co ja mam z tym wspolnego???? przeciez ja nic nie pisalem o tym ze geje i
                                    lesbijki nie moga miec dzieci...


                                    ramzes:)
                    • Gość: Pank Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 12:10
                      Gość portalu: luka napisał(a):

                      > Niestety, mój drogi, mam córkę, a nie syna...
                      > Ale niech ci będzie - załóżmy, że zaobserwowałem u niej niezdrowe zainteresowan
                      > ie
                      > koleżankami z przedszkola. Co robię? Reaguję natychmiast. Ponieważ szansa, by
                      > było to schorzenie genetyczne jest raczej zerowe (w mojej rodzinie nie było
                      > przypadkow homoseksualizmu), oznacza to, że jest to kaprys, ciekawość malucha
                      > poznającego świat, dążenie do okrycia czegoś nowego, fascynacja. Nie jest więc
                      > to
                      > kwestia osobowości, a niewłaściwych wzorców. Należy dziecku zapewnić inne
                      > zajęcia, zaciekawić go sprawami nie związanymi z biologią, zabrać na wycieczkę
                      > itd.
                      > Jeżeli jednak okazałoby się, że moja córka jest jednak zboczona i cierpi na
                      > lesbijstwo, to bym ją leczył.
                      > Świadomie czy nie łatwo podkładasz się pod krytykę . Po pierwsze jeżeli
                      uważasz , że materiał genetyczny jest niezmienny , to zaświadczasz , że nie wiesz
                      co to jest genetyka . Po drugie to że nie wiesz nic o przypadkach homoseksualizmu
                      w Twojej najbliższej rodzinie naprawdę mnie nie dziwi . Przy Twoim podejściu do
                      nas , sam nie wiem czy warto byłoby swoje skłonności ujawniać .Nie dało by to
                      niczego dobrego a stresów w życiu codziennym i tak jest dosyć . Po trzecie , sam
                      stawiasz założenie które udowadnia tezę . To jest nielogiczne ale niestety
                      charakterystyczne dla myślenia dogmatycznego . Najpierw opierasz sie na
                      nieprawdziwym twierdzeniu , że brak osób homoseksualnych w rodzinie wyklucza
                      możliwość powstania tej cechy u dziecka a potem pomimo tego , że ona jednak jest
                      Ty jej nie zauważasz , bo według Ciebie być jej nie może . Przypomina mi to
                      powiedzenie "jeżeli fakty są przeciw nam , tym gorzej dla faktów" . Przedkładasz
                      swoje poczucie bezpieczeństwa społecznego nad dobro dziecka .
                      > Myślę, że jest odwrotnie. Mało złożoną osobowość mają raczej homosie, szczególn
                      > ie
                      > ci, którzy poddają sie pedalstwu ulegając modzie, namowom czy korzyściom
                      > materialnym. Trudno nazywać złożoną osobowością postępowanie wbrew naturze.
                      > Kolejny Bóg . Skąd wiesz jak wygląda postępowanie zgodne z naturą ? Ty ją
                      stworzyłeś ? Po drugie - gej który próbuje pokazywać sie jako hetera z powodu
                      korzyści a jest ich bardzo wiele , budzi we mnie obrzydzenie . Hetera która
                      poddaje się stosunkom homo dla kasy i korzyści - jest zwykłą prostytutką a nie
                      gejem . To są dwa różne pojęcia . Nie można stać się ani heterą ani gejem na
                      zawołanie . Ja na przykład pomimo tego że miałem stosunki tylko hetero , znam
                      swoją tożsamość i wiem że jestem gejem .
                      > Jako pedał - na pewno.
                      Jako człowiek , jako człowiek . Bez powodu ponosi Cię .
                      > A jaką funkcję biologiczną powierzyła Natura pedałom? Pytam poważnie - jak ci s
                      > ię
                      > wydaje, po cholerę wy w ogóle istniejecie?
                      > I daruj sobie te banały o zaściankowej społeczności, gdyż takie stwierdzenia
                      > podważają stereotypową opinię, że pedały to osoby inteligentne.
                      > Nie jesteśmy "pedałami" , czyli jakąś wyalienowaną grupą bezmyślnych , nie
                      wiadomo do czego potrzebnych warzyw . Jesteśmy ludźmi funkcjonującymi
                      społecznie .Społecznie - robimy to samo co Wy , a jeżeli uważasz że funkcja
                      społeczna sprowadza sie do płodzenia dzieci , to sprowadzasz się do poziomu
                      pantofelka . Po drugie - nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa .Są
                      wśród nas debile i półgłówki, są też ludzie bardzo inteligentni . Po co
                      jesteśmy ? Na przykład - stworzyliśmy kulturę grecką która jest podstawą kultury
                      zachodnioeuropejskiej , w której Ty teraz żyjesz . To jest "pedalska" kultura -
                      jak Ty byś powiedział. Wzorcem wojowników byli mężczyźni - kochankowie , jak
                      Achilles i Patroklos czy też kochankowie z elitarnego Świętego Zastępu z Teb.
                      Taką miłość opiewano wówczas w sztuce a nie jakieś banialuki o będących w
                      kulcie czystości rycerzach(nota bene warunki takie spełniają geje ) i
                      nieosiągalnych królewnach . Ty byś powiedział , że jest to
                      dziedzictwo "pedalskie" , ja mówię , że jest to dziedzictwo kulturowe człowieka .
                      Czy uważasz że świat bez Aleksandra Wielkiego , Arystotelesa , Platona ,
                      Leonarda da Vinci , Michała Anioła itp. itd. byłby taki sam jak jest ? Sam sobie
                      odpowiedz na to pytanie .Z resztą , gdyby nie Aleksander Wielki byłbyś być może
                      w kręgu kultury wschodu , nie wiem może ona Ci bardziej pasuje .
                      > A heteroseksualiści nie są widoczni? Taka licytacja prowadzi donikąd, tym
                      > bardziej, że wymieniając nazwiska sławnych pedałów mogę sięgnąć po Adolfa
                      > Hitlera...
                      > Istotnie , trafiają sie nam wypadki przy pracy . Ale czemu on tak tępił gejów ?
                      Czy nie przypomina Ci to reakcji mnóstwa uczestników tego forum ?
                      > Ależ ja się was nie boję! Brzydzę się tylko.
                      > Bez komentarza .
                      > > Nie dążymy do opanowania świata , chcemy tylko być sobą gdyż na
                      > to
                      > zasługujemy .
                      >
                      > To sobie bądźcie. Nic mi do tego.
                      > Wielkie dzięki .
                      > PS. Jak rozumiem z powyższego, nie podpisujesz się pod Manifestem pedalskim
                      > niejakiego Swifta, w którym w imieniu homosiów całego świata wypowiedział wojnę
                      >
                      > społeczeństwu heteroseksualnemu?
                      Nie znam manifetsu Swifta .
                      • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 13.08.01, 08:58
                        Gość portalu: Pank napisał(a):

                        > Świadomie czy nie łatwo podkładasz się pod krytykę . Po pierwsze jeżeli
                        > uważasz , że materiał genetyczny jest niezmienny , to zaświadczasz , że nie wie
                        > sz co to jest genetyka .

                        Prawdopodobieństwo uszkodzenia materiału genetycznego jest mniejsze niż
                        występowanie w obrębie rodziny takich przypadków.

                        > Po drugie to że nie wiesz nic o przypadkach homoseksualizmu
                        > w Twojej najbliższej rodzinie naprawdę mnie nie dziwi . Przy Twoim podejściu do
                        > nas , sam nie wiem czy warto byłoby swoje skłonności ujawniać .Nie dało by to
                        > niczego dobrego a stresów w życiu codziennym i tak jest dosyć .

                        Błąd w założeniu - ja nie jestem pradziadkiem, więc rodzina nie ma powodu, by
                        ukrywać przede mną nienormalne skłonności któregoś z członków stadła.
                        Poza tym jakie ja mam niby podejście do was? Pragnę zachowania odrębności - i
                        koniec. Nie interesujecie mnie, to nie mój świat, niczego od was nie chcę - mam
                        nadzieję, że z wzajemnością. Powtórzę jeszcze raz - ponieważ wymieracie w
                        pierwszym pokoleniu więc nie uważam was za największy problem na tej planecie.
                        Jesteście ludzkimi motylami.

                        > Po trzecie , sam
                        > stawiasz założenie które udowadnia tezę . To jest nielogiczne ale niestety
                        > charakterystyczne dla myślenia dogmatycznego . Najpierw opierasz sie na
                        > nieprawdziwym twierdzeniu , że brak osób homoseksualnych w rodzinie wyklucza
                        > możliwość powstania tej cechy u dziecka a potem pomimo tego , że ona jednak jes
                        > t
                        > Ty jej nie zauważasz , bo według Ciebie być jej nie może . Przypomina mi to
                        > powiedzenie "jeżeli fakty są przeciw nam , tym gorzej dla faktów" .

                        Kolejny błąd w założeniu, świadczący nie tyle o dogmatyzmie, co raczej
                        nieuczciwości intelektualnej: "...pomimo tego, że ona jednak jest".
                        Uczciwość nakazywałaby napisanie "...choć istnieje możliwość, że jednak może się
                        zdarzyć".
                        A ewentualność taką przyjmuję do wiadomości - zatem cały wój powyższy wywód jest
                        niestety logicznie mocno chromy.

                        > Przedkładasz swoje poczucie bezpieczeństwa społecznego nad dobro dziecka .

                        Uchronienie dziecka przed stoczeniem się w otchłań dewiacji seksualnej nazywasz
                        godzeniem w dobro dziecka? Ty dzieci mieć nie możesz, więc proszę Cię grzecznie -
                        nie pouczaj ojca, jak ma wychowywać swoje dziecko.

                        > > Kolejny Bóg . Skąd wiesz jak wygląda postępowanie zgodne z naturą ? Ty ją
                        > stworzyłeś ?

                        Oczywiście - nie ja. Zgodne z naturą jest połączenie intymne dwóch osób różnych
                        płci. Niezgodne z naturą jest połączenie intymne dwóch osób tej samej płci -
                        ponieważ wykorzystują swoje części ciała w sposób nieprzewidziany dla takich
                        celów.

                        > Po drugie - gej który próbuje pokazywać sie jako hetera z powodu
                        > korzyści a jest ich bardzo wiele , budzi we mnie obrzydzenie . Hetera która
                        > poddaje się stosunkom homo dla kasy i korzyści - jest zwykłą prostytutką a nie
                        > gejem . To są dwa różne pojęcia . Nie można stać się ani heterą ani gejem na
                        > zawołanie . Ja na przykład pomimo tego że miałem stosunki tylko hetero , znam
                        > swoją tożsamość i wiem że jestem gejem .

                        Jeżeli Ci zależy na takiej klasyfikacji - to proszę bardzo.
                        Przy okazji - uważasz, że to normalne, naturalne, iż pedały często mają stosunki
                        z obiema płciami?

                        > Jako człowiek , jako człowiek . Bez powodu ponosi Cię .

                        Nie ponosi mnie. Mamy po prostu odmienny punkt widzenia na tę sprawę.

                        > > Nie jesteśmy "pedałami" , czyli jakąś wyalienowaną grupą bezmyślnych , nie
                        > wiadomo do czego potrzebnych warzyw . Jesteśmy ludźmi funkcjonującymi
                        > społecznie .Społecznie - robimy to samo co Wy , a jeżeli uważasz że funkcja
                        > społeczna sprowadza sie do płodzenia dzieci , to sprowadzasz się do poziomu
                        > pantofelka .

                        A prosiłem już - tylko bez takich infantylnych, zaczepno-obronnych
                        pseudoargumentów.
                        Co do funkcjonowania społecznego - nie o to mi chodzi. Każdy z nas funkcjonuje
                        społecznie, bez względu na to, co z kim robi w łóżku. Ten argument równie dobrze
                        odnosi się do heteroseksualnych. Mi chodzi o głębszą przyczynę waszego istnienia.

                        > Po drugie - nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa .Są
                        > wśród nas debile i półgłówki, są też ludzie bardzo inteligentni .

                        Oczywiście.

                        > Po co
                        > jesteśmy ? Na przykład - stworzyliśmy kulturę grecką która jest podstawą kultu
                        > ry
                        > zachodnioeuropejskiej , w której Ty teraz żyjesz . To jest "pedalska" kultura
                        > -
                        > jak Ty byś powiedział. Wzorcem wojowników byli mężczyźni - kochankowie , jak
                        > Achilles i Patroklos czy też kochankowie z elitarnego Świętego Zastępu z Teb.
                        > Taką miłość opiewano wówczas w sztuce a nie jakieś banialuki o będących w
                        > kulcie czystości rycerzach(nota bene warunki takie spełniają geje ) i
                        > nieosiągalnych królewnach . Ty byś powiedział , że jest to
                        > dziedzictwo "pedalskie" , ja mówię , że jest to dziedzictwo kulturowe człowieka
                        > .

                        Już pisałem p. Niemcowi - skłonności homoseksualne w zamkniętych społecznościach
                        (wojsko, męskie kluby, akademie) są częściej spotykane niż w organizacjach czy
                        grupach otwartych (co zresztą podważa wasze twierdzenia, jakoby pedalstwo było
                        uwarunkowane poza świadomością człowieka). Poza tym - w ówczesnej Grecji
                        spotykano najrozmaitsze zachowania, które niekoniecznie należy naśladować -
                        zrzucanie ze skał swoich dzieci przez Spartan chociażby.
                        I na koniec - powoływanie się na postać z eposu nie jest chyba najlepszym
                        argumentem, nieprawdaż?


                        > Czy uważasz że świat bez Aleksandra Wielkiego , Arystotelesa , Platona ,
                        > Leonarda da Vinci , Michała Anioła itp. itd. byłby taki sam jak jest ? Sam sob
                        > ie odpowiedz na to pytanie .

                        Byłby trochę inny, zapewne. Ale co z tego? Skąd pewność, że byłby to świat gorszy
                        od tego, który dzięki nim mamy?

                        > Z resztą , gdyby nie Aleksander Wielki byłbyś być może
                        > w kręgu kultury wschodu , nie wiem może ona Ci bardziej pasuje .

                        Może na północy jest morze, a może nie. To jest mało rozwijające gdybanie -
                        historia alternatywna to zabawka efektowna, ale całkowicie nienaukowa, w sam raz
                        na potrzeby czytelników brukowców. Podnieśmy poziom.

                        > > Istotnie , trafiają sie nam wypadki przy pracy . Ale czemu on tak tępił ge
                        > jów ?

                        Może nie lubił konkurencji? Może Ernst Rhoem dzięki swoim podbojom łóżkowym
                        mógłby stworzyć silną opozycję i obalić tow. Hitlera?

                        > > Ależ ja się was nie boję! Brzydzę się tylko.
                        > Bez komentarza .

                        Dlaczego? Zgadasz się z moim zdaniem, że to co do was czuję to moja prywatna
                        sprawa, czy nie?

                        > Nie znam manifetsu Swifta .

                        Dziwne. Życzysz sobie tekst?
                        • Gość: ramzes:) dobre.....;))) IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.01, 09:34
                          > Prawdopodobieństwo uszkodzenia materiału genetycznego jest mniejsze niż
                          > występowanie w obrębie rodziny takich przypadków.

                          a czy leczyl sie juz ktos u pana u psychiatry???
                          jedna z przyczyn powistawania homoseksualizmu jest podobno niewlasciwy kontakt z
                          ojcem i nadopiekunczosc matki. W przypadku dziewczat oczywiscie odwrotnie.

                          Aha..idac po panskich sladach...wystepowanie zespolu downa tez jest
                          dziedziczne???...tylko z tego co pamietam oni tez sie nie rozmnazaja, a jednak sa.
                          ...a moze ma pan wsrod przodkow jakac osobe z zespolem downa, ktora sie rozmozyla
                          (jako przyklad)??


                          > Błąd w założeniu - ja nie jestem pradziadkiem, więc rodzina nie ma powodu, by
                          > ukrywać przede mną nienormalne skłonności któregoś z członków stadła.

                          Jeli ktos wie, ze ma pan takie podejscie i uwzaa homo za zboczencow to jak ma sie
                          nie ukrywac??? u mnie pradziadek, byl jedyna osoba, ktorej to nie zrobilo
                          roznicy...

                          > Poza tym jakie ja mam niby podejście do was? Pragnę zachowania odrębności - i
                          > koniec. Nie interesujecie mnie, to nie mój świat, niczego od was nie chcę - mam
                          > nadzieję, że z wzajemnością.

                          Jak to?? to po co wciskasz nos w nasze domaganie sie legalizacji zwiazkow???? Po
                          prostu idz do swojego swiata i zostan tam w pokoju. Niech cie nie obchodzi to co
                          my robimy..bo moze kiedys jeszcze ktos cie przekona i sprobujesz tego z facetem.

                          Powtórzę jeszcze raz - ponieważ wymieracie w
                          > pierwszym pokoleniu więc nie uważam was za największy problem na tej planecie.
                          > Jesteście ludzkimi motylami.

                          Motyle sa piekne.. a my wymieramy..niby tak, a wy nas produkujecie od wiekow..coz
                          ktos tu ponosi wine. A poza tym..motyle nie wymieraja w pierwszym pokoleniu. LUKA
                          w nauce bilogii??



                          > Kolejny błąd w założeniu, świadczący nie tyle o dogmatyzmie, co raczej
                          > nieuczciwości intelektualnej: "...pomimo tego, że ona jednak jest".
                          > Uczciwość nakazywałaby napisanie "...choć istnieje możliwość, że jednak może si
                          > ę
                          > zdarzyć".
                          > A ewentualność taką przyjmuję do wiadomości - zatem cały wój powyższy wywód jes
                          > t
                          > niestety logicznie mocno chromy.

                          Coz..odpowiadajac dluuugo, nie napisales nic konkretnego...


                          > Uchronienie dziecka przed stoczeniem się w otchłań dewiacji seksualnej nazywasz
                          > godzeniem w dobro dziecka? Ty dzieci mieć nie możesz, więc proszę Cię grzecznie
                          > nie pouczaj ojca, jak ma wychowywać swoje dziecko.

                          Ja mam dziecko i moge pana pouczac...jest pna nedzny jako ojciec bo nie chroni
                          swojego dziecka tylko siebie. Bo gdyby okazalo sie, ze panska corka jest lesbijka
                          to zastosowalby pan jej kuracje, tylko po to, zeby miec czyste sumienie i nawet
                          bys nie zapytal czy ona tego chce czy nie....fajny tata..nie ma co.
                          Jesli uwaza pan, ze homo nie moga miec dzieci to jest pan w duuuuuuuuuuuuuuuzym
                          bledzie, ale to wlasnie ta LUKA w edukacji i mysleniu.


                          > Oczywiście - nie ja. Zgodne z naturą jest połączenie intymne dwóch osób różnych
                          > płci. Niezgodne z naturą jest połączenie intymne dwóch osób tej samej płci -
                          > ponieważ wykorzystują swoje części ciała w sposób nieprzewidziany dla takich
                          > celów.

                          Uprawianie sexu dla przyjemnosci tez nie jest zgodne z natura.. Wszystkie
                          zwierzeta uprawiaja sex tylko w okresie godowym, zeby miec potomstwo(np),
                          natomiast ludzie (pewnie ty tez) uprawiaja sex dla zabawy...coz to nie jest
                          zgodne z natura i z religia. Wiec LUKA..jestes niezgodny z natura....no chyba, ze
                          ma pan tylko corke i uprawial pan sex raz w zyciu..tak tez moze byc.



                          > Jeżeli Ci zależy na takiej klasyfikacji - to proszę bardzo.
                          > Przy okazji - uważasz, że to normalne, naturalne, iż pedały często mają stosunk
                          < i z obiema płciami?

                          A moze to hetero maja czesto stosunek z gejami??????
                          Ok, wedlug panskiego sposobu myslenia... hetera, ktora przespi sie z gejem to
                          homo, a jesli gej przespi sie z hetera to jest juz hetero???? Chyba pan sie
                          poplatal w zeznaniach..ale to w starszym wieku u polaczkiw normalne. brak
                          lecytyny...



                          > Już pisałem p. Niemcowi - skłonności homoseksualne w zamkniętych społecznościac
                          > h(wojsko, męskie kluby, akademie) są częściej spotykane niż w organizacjach czy
                          > grupach otwartych (co zresztą podważa wasze twierdzenia, jakoby pedalstwo było
                          > uwarunkowane poza świadomością człowieka).

                          myli sie pan. nie sklonnoscie homoseksualne sa czesciaj spotykane, tylko stosunki
                          homoseksualne. a to roznica, ktorej pan nie byl w stani wylowic.

                          ramzes:)
                          • Gość: luka Re: dobre.....;))) IP: 213.77.91.* 13.08.01, 10:25
                            Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                            > a czy leczyl sie juz ktos u pana u psychiatry???
                            > jedna z przyczyn powistawania homoseksualizmu jest podobno niewlasciwy kontakt
                            > z ojcem i nadopiekunczosc matki. W przypadku dziewczat oczywiscie odwrotnie.

                            No więc - zatem można to leczyć.

                            > Aha..idac po panskich sladach...wystepowanie zespolu downa tez jest
                            > dziedziczne???...tylko z tego co pamietam oni tez sie nie rozmnazaja, a jednak
                            > sa.

                            A może by Pan/Pani się w końcu zdecydował? Homoseksualizm jest uwarunkowany
                            genetycznie czy nie?

                            > ...a moze ma pan wsrod przodkow jakac osobe z zespolem downa, ktora sie rozmozy
                            > la (jako przyklad)??

                            Nie mam. A u Pan/Pani?

                            > Jeli ktos wie, ze ma pan takie podejscie i uwzaa homo za zboczencow to jak ma s
                            > ie
                            > nie ukrywac??? u mnie pradziadek, byl jedyna osoba, ktorej to nie zrobilo
                            > roznicy...

                            Każdy normalny czlowiek uważa dewiacje seksualne za zboczenie - nie odbiegam od
                            normy.
                            A Pański/Pani pradziadek pewnie już nie kontaktował, albo miał to gdzieś...

                            > Jak to?? to po co wciskasz nos w nasze domaganie sie legalizacji zwiazkow???? P
                            > o
                            > prostu idz do swojego swiata i zostan tam w pokoju. Niech cie nie obchodzi to c
                            > o
                            > my robimy..bo moze kiedys jeszcze ktos cie przekona i sprobujesz tego z facetem
                            > .

                            Ja jestem w swoim świecie, to wy usiłujecie mi go zburzyć. Najpierw zgoda na
                            legalizację związków pedalskich, potem kazirodczych, potem nekrofilskich... Wiesz
                            co to takiego precedens?

                            > Motyle sa piekne.. a my wymieramy..niby tak, a wy nas produkujecie od wiekow..c
                            > oz
                            > ktos tu ponosi wine. A poza tym..motyle nie wymieraja w pierwszym pokoleniu. LU
                            > KA w nauce bilogii??

                            Chodziło mi o długość życia, mój drogi.
                            I nie nazywałbym na Pani/Pana miejscu tego winą - gdyż to strzał do własnej
                            bramki.

                            > Coz..odpowiadajac dluuugo, nie napisales nic konkretnego...

                            Przepraszam! Moja wina - powinienem pisać tak, by osoba na poziomie
                            intelektualnym mojej terakoty zrozumiała o co chodzi. Słuchaj więc uważnie, bo
                            nie będę powtarzać - popełniłeś błąd polegający na tym, że potencjalną możliwość
                            uznałeś za pewnik.

                            > Ja mam dziecko i moge pana pouczac...jest pna nedzny jako ojciec bo nie chron
                            > i
                            > swojego dziecka tylko siebie. Bo gdyby okazalo sie, ze panska corka jest lesbij
                            > ka
                            > to zastosowalby pan jej kuracje, tylko po to, zeby miec czyste sumienie i nawet
                            > bys nie zapytal czy ona tego chce czy nie....fajny tata..nie ma co.

                            Sam Pan/Pani napisał, że lesbijstwo może się pojawić w wyniku błędów wychowczych -
                            zatem leczenie byłoby kuracją korygującą. Nie po to, by mieć czyste sumienie (bo
                            w tym przypadku nie byłoby bez skazy), ale po to, by ją sprowadzić ze złej drogi.
                            Błąd wychowaczy nie powinien determinować zachowań na całe życie.
                            Przy okazji - ma Pan/Pani dziecko, więc mamy tu chyba do czynienia z rozchwianiem
                            osobowości, tak?

                            > Jesli uwaza pan, ze homo nie moga miec dzieci to jest pan w duuuuuuuuuuuuuuuzy
                            > m bledzie, ale to wlasnie ta LUKA w edukacji i mysleniu.

                            Tylko bez tego dowcipu o luce z taaaaaaaaaaaaaaaką brodą... Bycie nieoryginalnym
                            nie jest powodem do chwały...
                            Homo mogą mieć dzieci, piszesz Pan/Pani. Jak? Z pogwałceniem swojej "orientacji".
                            Czy to normalne?

                            > Uprawianie sexu dla przyjemnosci tez nie jest zgodne z natura.. Wszystkie
                            > zwierzeta uprawiaja sex tylko w okresie godowym, zeby miec potomstwo(np),
                            > natomiast ludzie (pewnie ty tez) uprawiaja sex dla zabawy...coz to nie jest
                            > zgodne z natura i z religia. Wiec LUKA..jestes niezgodny z natura....no chyba,
                            > ze ma pan tylko corke i uprawial pan sex raz w zyciu..tak tez moze byc.

                            Między fantazjami seksualnymi a dewiacją seksualną korelacja jest tylko pozorna.
                            To, co bywa często jednorazowym wybrykiem, służącym uatrakcyjnieniu związku, nie
                            staje się normą. Pedalstwo polega na stałym postępowaniu wbrew naturze.

                            > Ok, wedlug panskiego sposobu myslenia... hetera, ktora przespi sie z gejem to
                            > homo, a jesli gej przespi sie z hetera to jest juz hetero???? Chyba pan sie
                            > poplatal w zeznaniach..ale to w starszym wieku u polaczkiw normalne. brak
                            > lecytyny...

                            Trudno mi się do tego ustosunkować (za przeproszeniem), gdyż nie wiadomo mi nic o
                            takich wybrykach moich znajomych. Owszem, burdele, peepshowy, bary z rurą, ale
                            stosunki pedalskie?
                            A co ma znaczyć ten "starszy wiek" u "polaczkiw"? Nie jestem ani w "starszym
                            wieku", ani "polaczkiw", cokolwiek słowo to znaczy.

                            > myli sie pan. nie sklonnoscie homoseksualne sa czesciaj spotykane, tylko stosun
                            > ki homoseksualne. a to roznica, ktorej pan nie byl w stani wylowic.

                            Długotrwałe stosunki mogą przerodzić się w skłonność, ale zwykle kończą się po
                            wyjściu z zamkniętej grupy.
                            Weźmy takiego Juliusza Cezara - podobno figlował z młodymi legionistami, ale po
                            powrocie z wypraw wojennych zachowywał się normalnie.
                            Błąd polega na tym, że każdego, o kim mówiono, iż miał kontakty z
                            przedstawicielem swojej płci, automatycznie zaliczacie do pedałów, podczas gdy
                            bywały to przelotne wyskoki.
                            • Gość: ramzes:) Re: dobre.....;))) IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.01, 14:06
                              Gość portalu: luka napisał(a):

                              > Gość portalu: ramzes:) napisał(a):
                              >
                              > > a czy leczyl sie juz ktos u pana u psychiatry???
                              > > jedna z przyczyn powistawania homoseksualizmu jest podobno niewlasciwy kon
                              > takt
                              > > z ojcem i nadopiekunczosc matki. W przypadku dziewczat oczywiscie odwrotni
                              > e.
                              >
                              > No więc - zatem można to leczyć.

                              mozna...nalezy zabrac soamotnym matokom synow, a samotnym ojcom - corki....nie
                              wiedomo czy to wplynie pozytywnie na dzieci, ale jest to szansa, ze nie beda
                              homo...albo ewentualnie wprowadzic obowiazkowe malzenstwa dla osob samotnie
                              wychowujacych dzieci.. coz chyba popiersaz takie rozwiazania..skoro jestes za
                              wszelka cene za leczeniem homoseksualzmu:)))

                              >
                              > A może by Pan/Pani się w końcu zdecydował? Homoseksualizm jest uwarunkowany
                              > genetycznie czy nie?

                              Tego niestety nie iwdomo, jedni twierdza, ze tak, inni ze nie...i tu zgody nie
                              ma...bo tak do konca to nie wiadomo jak powstaje homo...sa tylko przypuszczenia
                              oparte na badaniach grup homo, ale nie potwierdzaja one w 100% zadnej teorii,
                              wiec sa tylko odmysly i sugestie..ma pan moze jakas teorie poza "dobrowolnym"
                              wyborem i kaprysem??


                              > > Jeli ktos wie, ze ma pan takie podejscie i uwzaa homo za zboczencow to jak
                              > ma s
                              > > ie
                              > > nie ukrywac??? u mnie pradziadek, byl jedyna osoba, ktorej to nie zrobilo
                              > > roznicy...
                              >
                              > Każdy normalny czlowiek uważa dewiacje seksualne za zboczenie - nie odbiegam od
                              >
                              > normy.

                              no wlasnie, ale pan nie jest normalny..wiec??


                              > A Pański/Pani pradziadek pewnie już nie kontaktował, albo miał to gdzieś...

                              moze i mial, nie wiem... to wie tylko on, ale pewnie jesli mial, to nie zalowal,
                              skoro nie byl tak agresywny jak pan.


                              > Ja jestem w swoim świecie, to wy usiłujecie mi go zburzyć. Najpierw zgoda na
                              > legalizację związków pedalskich, potem kazirodczych, potem nekrofilskich... Wie
                              > sz
                              > co to takiego precedens?

                              A moze niech pan okresli ktory kawalek swiata, poza (byc moze) panskim
                              mieszkaniem nalezy do pana?? przypuszczam, ze nawet panska zona, nie jest panska
                              wlasnoscia..wiec co to jest ten panski swiat??


                              > Chodziło mi o długość życia, mój drogi.

                              serio?? to homoseksualisci zyja krocej?? to pewnie jakas pana nowa
                              teoria..ciekawa, ciekawa....



                              > Przepraszam! Moja wina - powinienem pisać tak, by osoba na poziomie
                              > intelektualnym mojej terakoty zrozumiała o co chodzi.

                              ta, zeczywiscie, z tej panskiej paplaniny to nawet stado naukowcow nie mogloby
                              wyciagnac wnioskow...lanie wody to domena ludzi nieznajacych sie na rzeczy..
                              "jak nie wiesz co powiedziec, to powiedz cokolwiek"---to panskie motto???


                              Słuchaj więc uważnie, bo
                              > nie będę powtarzać - popełniłeś błąd polegający na tym, że potencjalną możliwo
                              > ść uznałeś za pewnik.

                              o jakiej mozliwosci pan wspomina?? i o jakim pewniku? cos pan znow zaczyna krecic.


                              > > Ja mam dziecko i moge pana pouczac...jest pna nedzny jako ojciec bo nie
                              > chron
                              > > i
                              > > swojego dziecka tylko siebie. Bo gdyby okazalo sie, ze panska corka jest l
                              > esbij
                              > > ka
                              > > to zastosowalby pan jej kuracje, tylko po to, zeby miec czyste sumienie i
                              > nawet
                              > > bys nie zapytal czy ona tego chce czy nie....fajny tata..nie ma co.
                              >

                              > Sam Pan/Pani napisał, że lesbijstwo może się pojawić w wyniku błędów wychowczyc
                              > h -
                              > zatem leczenie byłoby kuracją korygującą. Nie po to, by mieć czyste sumienie (
                              > bo
                              > w tym przypadku nie byłoby bez skazy), ale po to, by ją sprowadzić ze złej drog
                              > i.
                              > Błąd wychowaczy nie powinien determinować zachowań na całe życie.
                              > Przy okazji - ma Pan/Pani dziecko, więc mamy tu chyba do czynienia z rozchwiani
                              > em
                              > osobowości, tak?

                              jelsi u panskiej corki pojawila by sie (jak to pan ujal) lesbijstwo to najpewniej
                              nie wiedzialby pan o tym, poniewaz nie powiedzialaby tego panu.. a mysle, ze w
                              wieku 20 - 20 kilku lat nie moglby jej pan zmusic do odwiedzenia psychiatry badz
                              znachora (lub kogos tam jeszcze) bo to by i tak nie pomoglo. Natmiast bledem
                              wychowawczym panskich rodzicow, bylo wetkniecie panu glupiej zasady, ze tylko pan
                              ma racje..przypuszczam, ze panski ojcie byl bardzo stanowczy i mial tzw
                              zasady..ktore pan odziedziczyl.
                              A co do mojego zachwiania..coz zdarzylo sie w przeszlosci, ale juz to naprawilem,
                              wychowojemy corke w DWOCH.


                              > Homo mogą mieć dzieci, piszesz Pan/Pani. Jak? Z pogwałceniem swojej "orientacji
                              > ".
                              > Czy to normalne?

                              A nie slyszal pan o matkach zastepczych??..aha..no tak w polsce to tematy tabu..
                              zapomnialem.


                              > Między fantazjami seksualnymi a dewiacją seksualną korelacja jest tylko pozorna
                              > . To, co bywa często jednorazowym wybrykiem, służącym uatrakcyjnieniu związku,
                              nie staje się normą. Pedalstwo polega na stałym postępowaniu wbrew naturze.

                              o jakies nowosci.... wyczytal pan to w "niedzieli" lub " naszym dzienniku"???
                              jak moze byc to wbrew naturze, skoro poaniekad jestesmy dzielem natury??? a moze,
                              rodzimy sie w kapuscie??



                              > Trudno mi się do tego ustosunkować (za przeproszeniem), gdyż nie wiadomo mi nic
                              > o
                              > takich wybrykach moich znajomych.

                              a mysli pan, ze ktorys z panskich znajomych by sie panu pochwalil, ze przespal
                              sie z facetem??? nie ma to jak naiwni...

                              Owszem, burdele, peepshowy, bary z rurą, ale
                              > stosunki pedalskie?



                              a..tego nie moze byc pan pewnie w 100%..i w tym sek, ze moze panski dobry kumpel
                              sypia z facetami..a pan ma tylko nadzieje, ze otacza sie hetero.

                              > A co ma znaczyć ten "starszy wiek" u "polaczkow"? Nie jestem ani w "starszym
                              > wieku", ani "polaczkow", cokolwiek słowo to znaczy.

                              coz..chcialem powiedziec. ze reprezentuje pan styl myslenia polakow
                              malomiasteczkowych.. i tych ktorzy za chlebem wyjechali za ocean...dlaczego?? bo
                              oni tez uwazaja, ze sa idealni, nie "ulegaja" argumentom i zyja w "swoim"
                              idealnym swiatku.


                              > Długotrwałe stosunki mogą przerodzić się w skłonność, ale zwykle kończą się po
                              > wyjściu z zamkniętej grupy. Weźmy takiego Juliusza Cezara - podobno figlował z
                              młodymi legionistami, ale po powrocie z wypraw wojennych zachowywał się normalnie.

                              wiec to byly stosunki a nie sklonnosci, z braku kobiety zabawial sie z
                              mezczynami.....wiec nie bylo to takie najgorsze, skoro nawet wladcy (polsc takze)
                              zabawiali sie z mezczyznami. Mysle, ze powinien pan kiedys sprobowac..pewnie
                              zmienilby pan zdanie, prosze zypytac zony, jak to jest z facetem..No chyba, ze w
                              panskim wykonaniu to zadna frajda...

                              > Błąd polega na tym, że każdego, o kim mówiono, iż miał kontakty z
                              > przedstawicielem swojej płci, automatycznie zaliczacie do pedałów, podczas gdy
                              > bywały to przelotne wyskoki.

                              my?????????????????????????????????????
                              to wlasnie hetero zaliczaja kazdego, kto mial stosunki z factem , do homo...a
                              my?? nam to na prawde obojetne. Skoro mial, tzn , ze mu pasowalo..kropka.

                              klaniam sie

                              ramzes:)
                              • Gość: luka Re: dobre.....;))) IP: 217.67.196.* 13.08.01, 15:37
                                Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                                > mozna...nalezy zabrac soamotnym matokom synow, a samotnym ojcom - corki....nie
                                > wiedomo czy to wplynie pozytywnie na dzieci, ale jest to szansa, ze nie beda
                                > homo...albo ewentualnie wprowadzic obowiazkowe malzenstwa dla osob samotnie
                                > wychowujacych dzieci.. coz chyba popiersaz takie rozwiazania..skoro jestes za
                                > wszelka cene za leczeniem homoseksualzmu:)))

                                Gdzie napisałem, że za wszelką cenę? Leczenie schorzeń, chorób, dewiacji to
                                czynność rutynowa.

                                > Tego niestety nie iwdomo, jedni twierdza, ze tak, inni ze nie...i tu zgody nie
                                > ma...bo tak do konca to nie wiadomo jak powstaje homo...sa tylko przypuszczenia
                                > oparte na badaniach grup homo, ale nie potwierdzaja one w 100% zadnej teorii,
                                > wiec sa tylko odmysly i sugestie..ma pan moze jakas teorie poza "dobrowolnym"
                                > wyborem i kaprysem??

                                A więc moje hipotezy są równie dobre jak inne teorie. Skąd zatem taka erupcja
                                nienawiści?

                                > moze i mial, nie wiem... to wie tylko on, ale pewnie jesli mial, to nie zalowal
                                > , skoro nie byl tak agresywny jak pan.

                                Skoro nie wiadomo, to nie należy wyciągać nieuprawnionych wniosków...

                                > A moze niech pan okresli ktory kawalek swiata, poza (byc moze) panskim
                                > mieszkaniem nalezy do pana?? przypuszczam, ze nawet panska zona, nie jest pansk
                                > a wlasnoscia..wiec co to jest ten panski swiat??

                                Domaganie się specjalnych praw dla pewnej grupy społecznej ze względu na jej
                                upodobania seksualne jest właśnie takim aktem agresji.

                                > serio?? to homoseksualisci zyja krocej?? to pewnie jakas pana nowa
                                > teoria..ciekawa, ciekawa....

                                A więc łopatologicznie - motyl żyje parę dni, homo kilkanaście lat i po obu nic
                                nie zostaje. Kapewu?

                                > ta, zeczywiscie, z tej panskiej paplaniny to nawet stado naukowcow nie mogloby
                                > wyciagnac wnioskow...lanie wody to domena ludzi nieznajacych sie na rzeczy..
                                > "jak nie wiesz co powiedziec, to powiedz cokolwiek"---to panskie motto???

                                Nie. Znowu pudło. Może powinienem pisać zdaniami prostymi?

                                > o jakiej mozliwosci pan wspomina?? i o jakim pewniku? cos pan znow zaczyna krec
                                > ic.

                                No tak, ono nawet nie pamięta, co napisało parę godzin temu... Poddaję się - nie
                                jestem specjalistą od nauczania początkowego w ośrodkach dla niedorozwiniętych.

                                > jelsi u panskiej corki pojawila by sie (jak to pan ujal) lesbijstwo to najpewni
                                > ej
                                > nie wiedzialby pan o tym, poniewaz nie powiedzialaby tego panu.. a mysle, ze w
                                > wieku 20 - 20 kilku lat nie moglby jej pan zmusic do odwiedzenia psychiatry bad
                                > z
                                > znachora (lub kogos tam jeszcze) bo to by i tak nie pomoglo. Natmiast bledem
                                > wychowawczym panskich rodzicow, bylo wetkniecie panu glupiej zasady, ze tylko p
                                > an
                                > ma racje..przypuszczam, ze panski ojcie byl bardzo stanowczy i mial tzw
                                > zasady..ktore pan odziedziczyl.

                                Nie jestem ekshibicjonistą, więc nie będę wywlekał publicznie swoich życiowych
                                doświadczeń - w każdym razie znowu wielkie pudło... Ciekawy przypadek - co
                                wniosek na mój temat, to za każdym razem błędny.

                                > A co do mojego zachwiania..coz zdarzylo sie w przeszlosci, ale juz to naprawile
                                > m, wychowojemy corke w DWOCH.

                                Biedne dziecko!!!
                                Jak jeden z tatusiów się znowu "zachwieje", to będzie rodzeństwo...
                                Przy okazji: ciekaw jestem, jak ta nieszczęśliwa istotka zwraca się do tego
                                drugiego - mamo, tato nr 2, wujku?

                                > A nie slyszal pan o matkach zastepczych??..aha..no tak w polsce to tematy tabu.
                                > . zapomnialem.

                                Czyli potwierdza się to, o czym cały czas piszę - nie możecie mieć dzieci w
                                sposób naturalny, więc musicie uciec się do innych środków, nienaturalnych. Zatem
                                jesteście dewiantami.

                                > o jakies nowosci.... wyczytal pan to w "niedzieli" lub " naszym dzienniku"???

                                Nie czytuję wymienionych pozycji, gdyż mnie nudzą...

                                > jak moze byc to wbrew naturze, skoro poaniekad jestesmy dzielem natury??? a moz
                                > e, rodzimy sie w kapuscie??

                                Aby stworzyć nowe dzieło natury osoba musiałaby dokonać rzeczy nienormalnej dla
                                przedstawicieli swojego zboczenia. Tak czy siak jest to nienaturalne.

                                > a mysli pan, ze ktorys z panskich znajomych by sie panu pochwalil, ze przespal
                                > sie z facetem??? nie ma to jak naiwni...

                                Jeżeli jest więc to głęboko skrywana tajemnica, to wyraźny znak, że sprawca się
                                wstydzi i rozumie, że wykonał czynność zboczoną.

                                > a..tego nie moze byc pan pewnie w 100%..i w tym sek, ze moze panski dobry kumpe
                                > l sypia z facetami..a pan ma tylko nadzieje, ze otacza sie hetero.

                                Och, być może, oczywiście. Ale jeżeli tak, to raczej nazwałbym to
                                biseksualizmem...

                                > coz..chcialem powiedziec. ze reprezentuje pan styl myslenia polakow
                                > malomiasteczkowych.. i tych ktorzy za chlebem wyjechali za ocean...dlaczego?? b
                                > o
                                > oni tez uwazaja, ze sa idealni, nie "ulegaja" argumentom i zyja w "swoim"
                                > idealnym swiatku.

                                Ojej, doprawdy? Wielkomiejski kosmopolita mi grozi paluszkiem...
                                Bez sensu, jak zwykle zresztą...
                                Można mnie było próbować przekonać - ale osoba wybrała agresywne prostactwo,
                                wyraźnie świadczące o cechującym ją braku tolerancji i sybarycko-trzepakowej
                                przemądrzałości.

                                > wiec to byly stosunki a nie sklonnosci, z braku kobiety zabawial sie z
                                > mezczynami.....wiec nie bylo to takie najgorsze, skoro nawet wladcy (polsc takz
                                > e)
                                > zabawiali sie z mezczyznami. Mysle, ze powinien pan kiedys sprobowac..

                                Stosunki były być może, zatem nie wiadomo, czy były objawami skłonności.
                                A próbować nie zamierzam, gdyż się brzydzę.

                                > pewnie
                                > zmienilby pan zdanie, prosze zypytac zony, jak to jest z facetem..No chyba, ze
                                > w panskim wykonaniu to zadna frajda...

                                A tak, spędza wieczory i noce u koleżak, a po powrocie mówi, że boli ją głowa.
                                Przy okazji - siadanie na odwróconym zydlu było popularną torturą w czasach
                                stalinowskich, więc nie sądzę, by było to coś przyjemnego. Jedyna zaleta jest
                                penie taka - jeżeli kochaś wyjedzie na parę dni, to mebli ze sobą nie weźmie.

                                > to wlasnie hetero zaliczaja kazdego, kto mial stosunki z factem , do homo...a
                                > my?? nam to na prawde obojetne. Skoro mial, tzn , ze mu pasowalo..kropka.

                                Tak? A te listy sławnych pedałów to o czym mają świadczyć?
                                • Gość: Ramzes:) Re: dobre.....;))) IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.01, 15:22
                                  Ale z pana kolomyja..matko jedyna..


                                  > Gdzie napisałem, że za wszelką cenę? Leczenie schorzeń, chorób, dewiacji to
                                  > czynność rutynowa.

                                  O! O tym nie wiedzialem, ze to czynnosc rutynowa...a ciekawe czamu tak rutynowo
                                  jest wPolsce okolo 1.5 mln homoseksualistow..czyli jak to pan okresla
                                  zboczencow..i kulku takich jak pan??? No jakos to sie nie dlao wyleczyc
                                  rutynowo.. Fajen jest to, ze mowi pan o leczeniu, ale za diabla nie podal pan
                                  zadnego przykladu takiej kuracji.. Czyzby pan myslal o jej opatentowaniu??

                                  > A więc moje hipotezy są równie dobre jak inne teorie. Skąd zatem taka erupcja
                                  > nienawiści?

                                  Ni do konca, bo jak do tej pory zaden homoseksualista nie powiedzial, ze jest
                                  gejem bo taki mial kaprys..wiec panski hipotezy sa do kitu...wiem, ze to pana
                                  zabolalo, ale tak bywa...

                                  >
                                  > > moze i mial, nie wiem... to wie tylko on, ale pewnie jesli mial, to nie za
                                  > lowal
                                  > > , skoro nie byl tak agresywny jak pan.
                                  >
                                  > Skoro nie wiadomo, to nie należy wyciągać nieuprawnionych wniosków...

                                  Wiec skoro jest moim pradziadkiem, to wynika z tego, ze nawet jesli mial
                                  skolonnosci homoseksualne, to sie rozmnozyl w sposob baaaaaaaaardzo naturalny, co
                                  zaprzecza jednej z panskich teorii, ze homo nie moga sie rozmnarzac. Moga.

                                  > > A moze niech pan okresli ktory kawalek swiata, poza (byc moze) panskim
                                  > > mieszkaniem nalezy do pana?? przypuszczam, ze nawet panska zona, nie jest
                                  > pansk
                                  > > a wlasnoscia..wiec co to jest ten panski swiat??
                                  >
                                  > Domaganie się specjalnych praw dla pewnej grupy społecznej ze względu na jej
                                  > upodobania seksualne jest właśnie takim aktem agresji.


                                  Nie ma to jak odpowiedz w panskim wykonaniu.. na pytanie "co to jest ten panski
                                  swiat" odpowieda pan "> Domaganie się specjalnych praw dla pewnej grupy
                                  społecznej ze względu na jej
                                  > upodobania seksualne jest właśnie takim aktem agresji." Gratuluje...tylko tak
                                  dalej..to na pytanie gdzie lezy Polsk odpowie pan.. "tak..najbardziej zupe
                                  pomidorowa".

                                  > A więc łopatologicznie - motyl żyje parę dni, homo kilkanaście lat i po obu nic
                                  >
                                  > nie zostaje. Kapewu?


                                  Zapomnial pan o muszkach jednodniowkach..:) Ciekawe jak te motyle powstaja..skoro
                                  zyje kilka dni i wedlug pana nic nie pozostawiaja..ciekawa teoria.... ale musi
                                  pan przyznac, ze sa piekne i ciesza oko. Lato bez motyli....jak sobie pan to
                                  wyobraza?:) A zostaje po nich piekne wrazenie.

                                  > Nie. Znowu pudło. Może powinienem pisać zdaniami prostymi?

                                  Alez nie..powinien pan pisac na temat..to by w zupelnosci wystarczylo.


                                  > No tak, ono nawet nie pamięta, co napisało parę godzin temu... Poddaję się - ni
                                  > e
                                  > jestem specjalistą od nauczania początkowego w ośrodkach dla niedorozwiniętych.

                                  Ja mysle, ze nie jest pans specjalista od czegokolwiek... ale to juz problem
                                  panskich przelozonych.



                                  > Nie jestem ekshibicjonistą, więc nie będę wywlekał publicznie swoich życiowych
                                  > doświadczeń - w każdym razie znowu wielkie pudło... Ciekawy przypadek - co
                                  > wniosek na mój temat, to za każdym razem błędny.

                                  Serio?? A ja mam wryzenie, ze czesc jest trafnych..Penie napisla by pan "celny"
                                  gdybym napisal, ze jest pan inteligentny i interesujacy...ale to byloby klamstwo.


                                  > Biedne dziecko!!!
                                  > Jak jeden z tatusiów się znowu "zachwieje", to będzie rodzeństwo...
                                  > Przy okazji: ciekaw jestem, jak ta nieszczęśliwa istotka zwraca się do tego
                                  > drugiego - mamo, tato nr 2, wujku?

                                  A panska corka do pana bedzie mowila wujku???? A moze kretynku??? A moze warto
                                  popatrzec na nia i na sasiada???;)

                                  > Czyli potwierdza się to, o czym cały czas piszę - nie możecie mieć dzieci w
                                  > sposób naturalny, więc musicie uciec się do innych środków, nienaturalnych. Zat
                                  > em
                                  > jesteście dewiantami.

                                  Co potwiardza, ze mozna miec dzieci i nie koniecznie wtykac czlonka w narzady
                                  rozrodcze kobiety...skoro juz pan tak zaczyna. Ciekawe czy wedlug pana dewiantami
                                  sa ludzie, ktorzy decyduja sie na zaplodnienie pozaustrojowe?? Pewnie tak.


                                  > Jeżeli jest więc to głęboko skrywana tajemnica, to wyraźny znak, że sprawca się
                                  >
                                  > wstydzi i rozumie, że wykonał czynność zboczoną.

                                  NIe, jemu to nie przeszkadza, ale po co narazac sie na opluwanie z panskiej
                                  strony i glupie docinki??? Skoro wie, jaki pan ma podejscie to lepiej nie
                                  ryzykowac obgadywania za plecami..

                                  > Och, być może, oczywiście. Ale jeżeli tak, to raczej nazwałbym to
                                  > biseksualizmem...

                                  Ach..bo tak panu wygodniej...jak zwal tak zwal..ale i tak dla pana biseksualizm
                                  to zboczenie..wiec co za roznica?

                                  > Stosunki były być może, zatem nie wiadomo, czy były objawami skłonności.

                                  Byly i stosunki i sklonnosci.

                                  >
                                  > A tak, spędza wieczory i noce u koleżak, a po powrocie mówi, że boli ją głowa.
                                  > Przy okazji - siadanie na odwróconym zydlu było popularną torturą w czasach
                                  > stalinowskich, więc nie sądzę, by było to coś przyjemnego. Jedyna zaleta jest
                                  > penie taka - jeżeli kochaś wyjedzie na parę dni, to mebli ze sobą nie weźmie.

                                  A sprawdza pan szafe, kiedy wraca pan do domu?? Wie pan..podobno (tak mowia
                                  statystyki) okolo 80% kobiet mialo skok w bok..Mysle, ze powinien pan
                                  zainstalowac kamery bo moze panska zona sobie np..kochanke sprowadza???


                                  >
                                  > Tak? A te listy sławnych pedałów to o czym mają świadczyć?

                                  Jakie listy????

                                  Ramzes:)
                                  • Gość: luka Re: dobre.....;))) IP: 213.77.91.* 14.08.01, 15:43
                                    Gość portalu: Ramzes:) napisał(a):

                                    > O! O tym nie wiedzialem, ze to czynnosc rutynowa...

                                    A jaka? Jeśli osoba ma anginę, to idzie do lekarza i ten rutynowo przepisuje
                                    jakieś prochy. Nie wysila się specjalnie, tylko właśnie robi to rutynowo.

                                    > a ciekawe czamu tak rutynowo
                                    > jest wPolsce okolo 1.5 mln homoseksualistow..czyli jak to pan okresla
                                    > zboczencow..

                                    To właśnie usiłuję ustalić, ale nie chcecie mi pomóc.

                                    > i kulku takich jak pan??? No jakos to sie nie dlao wyleczyc
                                    > rutynowo..

                                    Ja nie wymagam leczenia. I stanowczo protestuję przeciwko insynuacjom, że jest
                                    jeszcze kilku takich jak ja. Nie. Ja jestem niepowtarzalny.

                                    > Fajen jest to, ze mowi pan o leczeniu, ale za diabla nie podal pan
                                    > zadnego przykladu takiej kuracji.. Czyzby pan myslal o jej opatentowaniu??

                                    Nie jestem specjalistą, a nawet gdybym był, to zapewne również miałbym trudności -
                                    sami przecież przyznaliście, że tak naprawdę to nie wiadomo skąd się bierze
                                    homoseksualizm. Zatem leczenie, jeśli nie przynosi rezultatów, zapewne nie trafia
                                    w przyczynę.

                                    > Ni do konca, bo jak do tej pory zaden homoseksualista nie powiedzial, ze jest
                                    > gejem bo taki mial kaprys..wiec panski hipotezy sa do kitu...wiem, ze to pana
                                    > zabolalo, ale tak bywa...

                                    Odwracając argumentację - kto napisał, że żaden mój kolega nie przyna się do
                                    tego, że przespał się z facetem? Tak więc rozumowanie osoby jest do kitu...

                                    > Wiec skoro jest moim pradziadkiem, to wynika z tego, ze nawet jesli mial
                                    > skolonnosci homoseksualne, to sie rozmnozyl w sposob baaaaaaaaardzo naturalny,
                                    > co
                                    > zaprzecza jednej z panskich teorii, ze homo nie moga sie rozmnarzac. Moga.

                                    Jeżeli pedał odbędzie stosunek z kobietą, to oczywiście się rozmnoży. Tyle tylko,
                                    że dochodzi kolejne zboczenie, biseksualizm. Tak czy inaczej jest to
                                    nienaturalne, choć rozpaczliwie indywiduum usiłuje twierdzić co inego.

                                    > Nie ma to jak odpowiedz w panskim wykonaniu.. na pytanie "co to jest ten panski
                                    > swiat" odpowieda pan "> Domaganie się specjalnych praw dla pewnej grupy
                                    > społecznej ze względu na jej
                                    > > upodobania seksualne jest właśnie takim aktem agresji." Gratuluje...tylko
                                    > tak
                                    > dalej..to na pytanie gdzie lezy Polsk odpowie pan.. "tak..najbardziej zupe
                                    > pomidorowa".

                                    Akt agresji = wtargnięcie w mój świat i jego destabilizacja. Proszę wybaczyć, że
                                    używam zbyt skomplikowanych konstrukcji, ale poniżej tego poziomu już nie da się
                                    stoczyć.

                                    > Zapomnial pan o muszkach jednodniowkach..:) Ciekawe jak te motyle powstaja..sko
                                    > ro
                                    > zyje kilka dni i wedlug pana nic nie pozostawiaja..ciekawa teoria.... ale musi
                                    > pan przyznac, ze sa piekne i ciesza oko. Lato bez motyli....jak sobie pan to
                                    > wyobraza?:) A zostaje po nich piekne wrazenie.

                                    Traktując to w takiej konwencji - całujący się mężczyźni wzbudzają we mnie
                                    uczucie obrzydzenia, a nie uczucia estetyczne.

                                    > Ja mysle, ze nie jest pans specjalista od czegokolwiek... ale to juz problem
                                    > panskich przelozonych.

                                    Niech osoba więcej tego nie robi! Uwaga, zagrożenie! Ramzes XIII wykonuje
                                    czynność, do której nie został przeszkolony! Uciekajmy!

                                    > Serio?? A ja mam wryzenie, ze czesc jest trafnych..Penie napisla by pan "celny"
                                    > gdybym napisal, ze jest pan inteligentny i interesujacy...ale to byloby klamstw
                                    > o.

                                    Szczerze mówiąc, zdanie osobnika nie jest mi do niczego potrzebne, nawet jeśliby
                                    był to pean na cześć.

                                    > A panska corka do pana bedzie mowila wujku???? A moze kretynku??? A moze warto
                                    > popatrzec na nia i na sasiada???;)

                                    O, widzę, że trafiony-zatopiony! Do mnie córka będzie mówiła normalnie - tato - a
                                    jak mówi córka indywidua do jego żony/męża? Tato nr 2, wujku, mamo? Boi się
                                    odpowiedzieć - stąd ten wulgarny kontratak.

                                    > Co potwiardza, ze mozna miec dzieci i nie koniecznie wtykac czlonka w narzady
                                    > rozrodcze kobiety...skoro juz pan tak zaczyna. Ciekawe czy wedlug pana dewianta
                                    > mi
                                    > sa ludzie, ktorzy decyduja sie na zaplodnienie pozaustrojowe?? Pewnie tak.

                                    Ci ludzie nie mogą tego zrobić z przyczyn medycznych. Pedały natomiast mogą, co
                                    osobnik sam przyznaje, ale w sposób nienaturalny. Między chorobą - niepłodnością -
                                    a dewiacją seksualną - homoseksualizmem - istnieje różnica, którą można określić
                                    jako brak/istnienie potencjalnej możliwości. Tyle, że pedał w sposób naturalny
                                    potomstwa mieć nie będzie - faceci nie rodzą dzieci...

                                    > NIe, jemu to nie przeszkadza, ale po co narazac sie na opluwanie z panskiej
                                    > strony i glupie docinki??? Skoro wie, jaki pan ma podejscie to lepiej nie
                                    > ryzykowac obgadywania za plecami..

                                    Ja opluwam? Gdzie i kiedy? Z moim kolegą-pedałem spędzałem wiele godzin przy
                                    szachownicy i daję słowo, nie miał mokrej twarzy...

                                    > Ach..bo tak panu wygodniej...jak zwal tak zwal..ale i tak dla pana biseksualizm
                                    > to zboczenie..wiec co za roznica?

                                    Pewnie - jedno zboczenie więcej różnicy nie robi...Tak samo jak sypianie z obiema
                                    płciami... normalka...

                                    > A sprawdza pan szafe, kiedy wraca pan do domu?? Wie pan..podobno (tak mowia
                                    > statystyki) okolo 80% kobiet mialo skok w bok..Mysle, ze powinien pan
                                    > zainstalowac kamery bo moze panska zona sobie np..kochanke sprowadza???

                                    Wygodnie się siedzi na tym odwróconym zydlu? Nic nie uwiera? Może trzeba gumkę
                                    naciągnąć?
                                    • Gość: ramzes:) Re: dobre.....;))) IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.01, 18:57
                                      Gość portalu: luka napisał(a):

                                      > Gość portalu: Ramzes:) napisał(a):
                                      >
                                      > > O! O tym nie wiedzialem, ze to czynnosc rutynowa...
                                      >
                                      > A jaka? Jeśli osoba ma anginę, to idzie do lekarza i ten rutynowo przepisuje
                                      > jakieś prochy. Nie wysila się specjalnie, tylko właśnie robi to rutynowo.
                                      >

                                      no wiec niech pan wezmie jakies prochy..i nie wysila sie specjalnie...moze to
                                      pomoze...


                                      > > a ciekawe czamu tak rutynowo
                                      > > jest wPolsce okolo 1.5 mln homoseksualistow..czyli jak to pan okresla
                                      > > zboczencow..
                                      >
                                      > To właśnie usiłuję ustalić, ale nie chcecie mi pomóc.
                                      >

                                      nie chcemy??? to po prostu do pana nie dociera..zaden psycholog nie potwierdzi
                                      panskiego zdanie, ze homoseksualizm to zboczenie.. Natomias pan z uporem maniaka
                                      stara sie temu dowiesc...Wiec co tu ustalac, skoro homoseksualimu nie ma na
                                      zadnej liscie zboczen ani chorob..wiec nie ma co leczyc.. wystarczy?
                                      Zapewne nie, bo pan wie swoje...ale to typowe dla tego typu heter.


                                      > Ja nie wymagam leczenia. I stanowczo protestuję przeciwko insynuacjom, że jest
                                      > jeszcze kilku takich jak ja. Nie. Ja jestem niepowtarzalny.

                                      Coz, nie zauwazylem w panu nic nadzwyczajnego i niepowtarzalnego..coz..zwykla
                                      hetera..o przecietnej inteligencji..1 dziecko...z trudem zmachane..zona...cos
                                      nadzwyczajnego???..niech sie pan tak nie dowartosciowuje... zadne nadzwyczajne
                                      osiagniecia..media o panu nie mowia..gazety nie pisza.......bo nie ma o czym...


                                      > Nie jestem specjalistą, a nawet gdybym był, to zapewne również miałbym trudnośc
                                      > i - sami przecież przyznaliście, że tak naprawdę to nie wiadomo skąd się bierze
                                      > homoseksualizm. Zatem leczenie, jeśli nie przynosi rezultatów, zapewne nie traf
                                      > ia w przyczynę.

                                      No wiec jakby pan leczyl te swoja corke, skoro nie ma leczenia i nikt nie
                                      leczy?????????????????


                                      > Odwracając argumentację - kto napisał, że żaden mój kolega nie przyna się do
                                      > tego, że przespał się z facetem? Tak więc rozumowanie osoby jest do kitu...

                                      Bo jesli to zrobil to najwyrazniej jest gdzies bi..lub homo..ale nikt nie robi
                                      tego dla kaprysu...

                                      > Akt agresji = wtargnięcie w mój świat i jego destabilizacja. Proszę wybaczyć, ż
                                      > e
                                      > używam zbyt skomplikowanych konstrukcji, ale poniżej tego poziomu już nie da si
                                      > ę
                                      > stoczyć.

                                      A jak pan wyjasnie agresje i ataki z panskiej strony na moj swiat??? czy to
                                      przypadkiem nie jest analogiczna sytuacja??? Bo niby dlaczego ten panski swiat ma
                                      byc lepszy?



                                      > Traktując to w takiej konwencji - całujący się mężczyźni wzbudzają we mnie
                                      > uczucie obrzydzenia, a nie uczucia estetyczne.

                                      To po cholere przytaczy pan przyklad motyli i to w dodatku nielogiczny??? Skoro
                                      calujacy sie mezczyzni budza w panu zgorszenie to po co pan sie na nich patrzy??
                                      A wogole widzial pan juz calujacych sie mezczyzn??? Oproch obrazkow w
                                      internecie...

                                      >
                                      > Niech osoba więcej tego nie robi! Uwaga, zagrożenie! Ramzes XIII wykonuje
                                      > czynność, do której nie został przeszkolony! Uciekajmy!

                                      A luka odpowiedziala jak zwykle niezmiernie logocznie i rzeczowo...

                                      > jak mówi córka indywidua do jego żony/męża? Tato nr 2, wujku, mamo? Boi się
                                      > odpowiedzieć - stąd ten wulgarny kontratak.

                                      a skoro panska corka ma 2 babcie i 2 dziadkow to bedzie mowila do nich: dziedku
                                      nr 2? babciu nr 2 ?? prosze pani, prosze pana??? Wydaje mi sie ze to jest ponizej
                                      poziomu do ktorgo pan sie probuje zakwalifikowac..
                                      corka mowi do na obu tao i nie ma z tym nigdy zadnych problemow...problem ze
                                      wszystkiego robi pan..bo na slie chce udowodnic swoje nadwatlone juz argumenty (
                                      a raczej ich brak.


                                      > Ci ludzie nie mogą tego zrobić z przyczyn medycznych. Pedały natomiast mogą, co
                                      >
                                      > osobnik sam przyznaje, ale w sposób nienaturalny. Między chorobą - niepłodności
                                      > ą -
                                      > a dewiacją seksualną - homoseksualizmem - istnieje różnica, którą można określ
                                      > ić
                                      > jako brak/istnienie potencjalnej możliwości.

                                      No wlasnie te potencjalne mozliwosci wykorzystujemy...wiec o co chodzi??
                                      To ze hetery przy okazji sexu moga zmachac czesto niechciane dziecko, nie
                                      swiadczy o niczym..ot natura musiala rozwiazac jakos problem...


                                      >Tyle, że pedał w sposób naturalny
                                      > potomstwa mieć nie będzie - faceci nie rodzą dzieci...

                                      Ale kobiety lesbijki tak...i to tez sa homo. Wiec??? Czemu sie pan czepia wkolko
                                      facetow, przeczei sa tez kobiety o orientacji homoseksualnej??? Kompleksy???


                                      > Ja opluwam? Gdzie i kiedy? Z moim kolegą-pedałem spędzałem wiele godzin przy
                                      > szachownicy i daję słowo, nie miał mokrej twarzy...

                                      ASamo nazwanie kogos pedalem jest juz nieprzyjemna, a z panskich ust brzmi to
                                      penie jak obelga..wiec co? nie obraza pan nikogo??? Kolega-pedal...hmm...a jakby
                                      ktos o panu powiedzial gralem w szachy z moim kolegga-debilem...ostatecznie
                                      bylaby to prawda, ale jak brzmi...zreszta nie sadze, zeby pan mial kolege geja, a
                                      jesli go pan mial, to tylko do czasu, kiedy on nie poznal panskiej opinii na
                                      temat homoseksualistow.

                                      > Pewnie - jedno zboczenie więcej różnicy nie robi...Tak samo jak sypianie z obie
                                      > ma płciami... normalka...

                                      A to juz pewnie zazdrosc..wie pan...po prostu wiecej mozliwosci..to A a B zawsze
                                      to jakas odmiana.

                                      No to juz koncze...pmoze pan poszperac w internecie za golymi babkami...skoro juz
                                      pan taki macho ( ;) )... niech pan jak zwykle pobawi sie ptaszkiem przed
                                      monitorem zanim przyjdzie zona i zacznie sie z pana smiac... wie pan..wlasna
                                      graba to jednak cos dla takiego macho jak pan:)

                                      klaniam sie
                                      ramzes:)
                                      • Gość: luka Re: dobre.....;))) IP: 213.77.91.* 16.08.01, 09:09
                                        Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                                        > no wiec niech pan wezmie jakies prochy..i nie wysila sie specjalnie...moze to
                                        > pomoze...

                                        Dyskurs staje się nieco jałowy, nawet jako przykład sztancy pedalskich umysłów.

                                        > nie chcemy??? to po prostu do pana nie dociera..zaden psycholog nie potwierdzi
                                        > panskiego zdanie, ze homoseksualizm to zboczenie..

                                        Psycholog? A seksuolog? I skąd pewność, że "każdy"?

                                        > Natomias pan z uporem maniaka stara sie temu dowiesc...

                                        I dowodzę tego bez problemu.

                                        > Wiec co tu ustalac, skoro homoseksualimu nie ma na
                                        > zadnej liscie zboczen ani chorob..wiec nie ma co leczyc.. wystarczy?

                                        Skoro WHO wykreśliła to zboczenie w demokratycznym głosowaniu, to istotnie tak
                                        jest. Jutro być może ONZ demokratycznie uchwali, że po marcu ma być sierpień.

                                        > Zapewne nie, bo pan wie swoje...ale to typowe dla tego typu heter.

                                        No tak, powinienem nic nie wiedzieć i chodzić na korepetycje do wszechwiedzących
                                        pedałów, których totalitarne zapędy są coraz słabiej maskowane.

                                        > Coz, nie zauwazylem w panu nic nadzwyczajnego i niepowtarzalnego..coz..zwykla
                                        > hetera..o przecietnej inteligencji..1 dziecko...z trudem zmachane..zona...cos
                                        > nadzwyczajnego???..niech sie pan tak nie dowartosciowuje... zadne nadzwyczajne
                                        > osiagniecia..media o panu nie mowia..gazety nie pisza.......bo nie ma o czym...

                                        Nie zna mojego nazwiska, ale już "wie" jak szło mi robienie dziecka i czy piszą o
                                        mnie w gazetach. I jeszcze śmie twierdzić, że ja jestem przemądrzały...

                                        > No wiec jakby pan leczyl te swoja corke, skoro nie ma leczenia i nikt nie
                                        > leczy?????????????????

                                        A kto pisał o nietrafionych metodach leczenia? A więc metody są. Należy próbować
                                        każdej. A najlepiej nie dopuścić, by dziecko stoczyło się w otchłań zboczenia.

                                        > Bo jesli to zrobil to najwyrazniej jest gdzies bi..lub homo..ale nikt nie robi
                                        > tego dla kaprysu...

                                        Taki omnibus i czegoś nie wie? Indywiduum traci twarz.

                                        > A jak pan wyjasnie agresje i ataki z panskiej strony na moj swiat??? czy to
                                        > przypadkiem nie jest analogiczna sytuacja??? Bo niby dlaczego ten panski swiat
                                        > ma byc lepszy?

                                        Ja pedałów nie atakuję. To dewianci atakują mnie, narzucając mi słownictwo
                                        ("g.."), rabując heteroseksualne instrytucje prawne (małżeństwo) oraz domagając
                                        się specustaw.

                                        > To po cholere przytaczy pan przyklad motyli i to w dodatku nielogiczny??? Skoro
                                        > calujacy sie mezczyzni budza w panu zgorszenie to po co pan sie na nich patrzy?

                                        Kto powiedział, że się na nich patrzę????

                                        > A wogole widzial pan juz calujacych sie mezczyzn??? Oproch obrazkow w
                                        > internecie...

                                        Napisałem wyraźnie, ale tradycyjnie osobnik nie zdołał wydobyć treści - ponieważ
                                        całujący się faceci mnie brzydzą, więc staram się odwracać wzrok.

                                        > A luka odpowiedziala jak zwykle niezmiernie logocznie i rzeczowo...

                                        Nareszcie nawet ono coś zrozumiało...

                                        > a skoro panska corka ma 2 babcie i 2 dziadkow to bedzie mowila do nich: dziedku
                                        > nr 2? babciu nr 2 ?? prosze pani, prosze pana??? Wydaje mi sie ze to jest poniz
                                        > ej poziomu do ktorgo pan sie probuje zakwalifikowac..

                                        Jak widać do pedałów nawet nie dociera, że dwie babcie i dwoje dziadków to norma.
                                        O rany, propunuję zakończyć tę gadaninę, gdyż czuję, że mój iloraz inteligencji
                                        gwałtownie maleje, co nie jest niczym dziwnym podczas dyskusji z jednokomórkowym
                                        tworem.

                                        > corka mowi do na obu tao i nie ma z tym nigdy zadnych problemow...problem ze
                                        > wszystkiego robi pan..bo na slie chce udowodnic swoje nadwatlone juz argumenty
                                        > ( a raczej ich brak.

                                        "corka mowi do na obu tao"... Biedne dziecko. Gdy tylko zrozumie, że "tato" może
                                        być jeden, że więzy krwi łączą ją tylko z jednym z nich...

                                        > No wlasnie te potencjalne mozliwosci wykorzystujemy...wiec o co chodzi??

                                        Wpadając w kolejne zboczenie - biseksualizm.

                                        > To ze hetery przy okazji sexu moga zmachac czesto niechciane dziecko, nie
                                        > swiadczy o niczym..ot natura musiala rozwiazac jakos problem...

                                        Zgadza się - to nie świadczy o niczym.

                                        > Ale kobiety lesbijki tak...i to tez sa homo. Wiec??? Czemu sie pan czepia wkolk
                                        > o facetow, przeczei sa tez kobiety o orientacji homoseksualnej??? Kompleksy???

                                        Ciekawa obserwacja biologiczno-anatomiczna: dwie kobiety mogą mieć ze sobą
                                        dziecko.
                                        A czepiam sie pedałów, gdyż lesby w rozmowę się nie włączyły.
                                        Kompleksy widać jak na dłoni u zboczeńców, którzy rozpaczliwie usiłują wymóc na
                                        normalnych osobach akceptację swojego odmieństwa.

                                        > ASamo nazwanie kogos pedalem jest juz nieprzyjemna, a z panskich ust brzmi to
                                        > penie jak obelga..wiec co? nie obraza pan nikogo??? Kolega-pedal...hmm...a jakb
                                        > y
                                        > ktos o panu powiedzial gralem w szachy z moim kolegga-debilem...ostatecznie
                                        > bylaby to prawda, ale jak brzmi...zreszta nie sadze, zeby pan mial kolege geja,
                                        > a
                                        > jesli go pan mial, to tylko do czasu, kiedy on nie poznal panskiej opinii na
                                        > temat homoseksualistow.

                                        Poznał ja przed rozpoczęciem pierwszej partii. No i co, osobnik, łyso jemu?
                                        A motywy wyjaśniłem w korespondencji z lukedwa.

                                        > A to juz pewnie zazdrosc..wie pan...po prostu wiecej mozliwosci..to A a B zawsz
                                        > e to jakas odmiana.

                                        Kamasutra to setki pozycji - do przerabiania na lata; nie trzeba więc uciekać się
                                        do osoby tej samej płci, kozy czy trupa. Kto tu komu powinien zazdrościć?

                                        > No to juz koncze...pmoze pan poszperac w internecie za golymi babkami...skoro j
                                        > uz
                                        > pan taki macho ( ;) )... niech pan jak zwykle pobawi sie ptaszkiem przed
                                        > monitorem zanim przyjdzie zona i zacznie sie z pana smiac... wie pan..wlasna
                                        > graba to jednak cos dla takiego macho jak pan:)

                                        Ciekawe - sądząc po opowieściach z własnego życia indywiduum ma więcej niż 20
                                        lat, ale biorąc pod uwagę styl - to mniej więcej trzecia klasa zbiorczej szkoły
                                        podstawowej, a jakość tej pisaniny nie odbiega od napisów ze ścian klozetów czy
                                        przejść podziemnych.
                                        • Gość: ramzes:) Re: dobre.....;))) IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.01, 10:03
                                          o! hetera sie rozkreca...koledzy z pracy pomagaja w pisaniu listow???
                                          >
                                          > Dyskurs staje się nieco jałowy, nawet jako przykład sztancy pedalskich umysłów.
                                          >

                                          atarm sie utrzymaw wybitnie niski poziom, aby pan nie mial problemow z
                                          nadazaniem...


                                          > > nie chcemy??? to po prostu do pana nie dociera..zaden psycholog nie potwie
                                          > rdzi
                                          > > panskiego zdanie, ze homoseksualizm to zboczenie..
                                          >
                                          > Psycholog? A seksuolog? I skąd pewność, że "każdy"?

                                          Seksuolog tez panu powie, ze to nie choroby, ani nie zboczenie..
                                          a bywal pan juz moze u seksuologa??? nie dopytuje z jakimi problemami.
                                          a skad wiem? bo problem trzeba przestudiowac, a potem sie wypowiadac na jego
                                          temat, natomias pan, wypowieda sie na temat, o ktorym..no coz nie ma pan bladego
                                          pojecia.
                                          zarowno psycholog, jak i seksuolog wie cos wiecej na temat homoseksualizmu nie
                                          pan..i to nie powinno pana dziwic.

                                          > I dowodzę tego bez problemu.

                                          czego????? jak do tej pory powtarza sie pan ..." zboczenie i ze nie mozna zrobic
                                          dziecka"..coz nic pan nie dowiodl..czemu??? bo tez moge nazwac pana zboczencem
                                          np..intelektualnym..i bedzie to trafna oüpinia...
                                          wlasnie sledzac panski tok rozmumowania..DOWIODLEM....ze jest pan
                                          zboczencem.....i nie musze podawac argumentow..przeciez robi pan dokladnie tak
                                          samo..jali mi pan przytoczy dowody, ze nie jest pan zboczencem to je uznam...jak
                                          do tej pory.....

                                          > Skoro WHO wykreśliła to zboczenie w demokratycznym głosowaniu, to istotnie tak
                                          > jest. Jutro być może ONZ demokratycznie uchwali, że po marcu ma być sierpień.
                                          >

                                          tak..ustalono, ze bedzie zmieniana godzina 2 razy w roku i stosuje sie pan do
                                          tego bez wiekszego ale....jesli ustala ze po marzu bedzie nawet grudzien..to tez
                                          musi pan to zaakceptowac...i to bez mrugniecia.

                                          > No tak, powinienem nic nie wiedzieć i chodzić na korepetycje do wszechwiedzącyc
                                          > h pedałów, których totalitarne zapędy są coraz słabiej maskowane.

                                          a po co sie maskowac?? zeby zrobic frajde takim dupkom jak pan, bo nie moga
                                          zrozumiec, ze nie sa idealnymi czlonkami spoleczenstwa.

                                          > Nie zna mojego nazwiska, ale już "wie" jak szło mi robienie dziecka i czy piszą
                                          > o
                                          > mnie w gazetach. I jeszcze śmie twierdzić, że ja jestem przemądrzały...

                                          pprzepraszam, pomylilem sie..nie jest pan przemadrzaly...jest pan prosty jak
                                          budowa cepa...po cholere mi panskie nazwisko..??? wie pan..lepper tez jest
                                          znany...ale mimo to ..wie pan co soba reprezentuje...wiec ? nie musze znac pana
                                          nazwiska, ze by wiedziec, ze mam do czynienia z prostolinijnym prostakiem.


                                          > > No wiec jakby pan leczyl te swoja corke, skoro nie ma leczenia i nikt nie
                                          > > leczy?????????????????
                                          >
                                          > A kto pisał o nietrafionych metodach leczenia? A więc metody są. Należy próbowa
                                          > ć
                                          > każdej. A najlepiej nie dopuścić, by dziecko stoczyło się w otchłań zboczenia.
                                          >

                                          Jakby byly skuteczne metody to by bylo o nich glosno..a tak??? coz naiwni sa
                                          wsrod nas. a wplywu na to czy pana corka bedzie homo czy nie...niestety pan nie
                                          ma... i to pana wkurza. 100% rodzicow robi wszystko, zeby ich dzieci nie byly
                                          chomo..nawet nie dopuszczaja do siebie takiej mysli...a tu nagle..bec!
                                          wiec niech pan nie udaje wszechwiedzacego i majacego wplyw na wszystko tate. pana
                                          corka za kilkanasie lat i tak zrobi to co bedzie uwazala z asluszne, a pan nie
                                          bedzie mial nawet na to wplywu... Jelsi znajdzie sobie dziewczyne to moze pan
                                          tylko pojeczec, jesli chlopaka..to takiego, ktory jej bedzie odpowiedal, a nie
                                          panu...poniali?

                                          > > A jak pan wyjasnie agresje i ataki z panskiej strony na moj swiat??? czy t
                                          > o
                                          > > przypadkiem nie jest analogiczna sytuacja??? Bo niby dlaczego ten panski s
                                          > wiat
                                          > > ma byc lepszy?
                                          >
                                          > Ja pedałów nie atakuję. To dewianci atakują mnie, narzucając mi słownictwo
                                          > ("g.."), rabując heteroseksualne instrytucje prawne (małżeństwo) oraz domagając

                                          przykro, ale hetery nie maja wplywu na jak my sie nazywamy. A panskie okreslenie
                                          jest okresleniem polswiatka..mdia uzywaja slowa homoseksualisi lub geje...
                                          polglowki i pseudo macho..slowa pedaly..zeby lepiej wypasc w towarzystwie.

                                          mysle, ze gdyby pan w moim towarzystwie powiedzial do mnie pedal, to murowana
                                          wizyta u dentysty.
                                          ciekawe czy odwazylby sie pan wejsc do baru gejowskiego i powiedziec ze geje to
                                          zboczency..czy tylko jest pan taki silny (ha ha) kiedy jest pan anonimowy lub w
                                          grupie podobnych heter??


                                          >
                                          > się specustaw.

                                          o jakich specustawach pan mowi? ja nie widze nic co ujelo by panu majatku i
                                          godnosci w tych naszych "specustawach". a moze swiatek by sie zawalil?

                                          > > To po cholere przytaczy pan przyklad motyli i to w dodatku nielogiczny???
                                          > Skoro
                                          > > calujacy sie mezczyzni budza w panu zgorszenie to po co pan sie na nich pa
                                          > trzy?
                                          >
                                          > Kto powiedział, że się na nich patrzę????

                                          to skad pan wie, ze panu ten widok nie odpowiada???

                                          > > A wogole widzial pan juz calujacych sie mezczyzn??? Oproch obrazkow w
                                          > > internecie...
                                          >
                                          > Napisałem wyraźnie, ale tradycyjnie osobnik nie zdołał wydobyć treści - poniewa
                                          > ż całujący się faceci mnie brzydzą, więc staram się odwracać wzrok.

                                          mnie brzydza niektore hetery, a mimo to probuje z nimi dyskutowac..choc to
                                          bezcelowe....


                                          > Wpadając w kolejne zboczenie - biseksualizm.

                                          O! mysle ze dostanie pan nagrode hetery za to odkrycie...

                                          > > Ale kobiety lesbijki tak...i to tez sa homo. Wiec??? Czemu sie pan czepia
                                          > wkolk
                                          > > o facetow, przeczei sa tez kobiety o orientacji homoseksualnej??? Kompleks
                                          > y???
                                          >
                                          > Ciekawa obserwacja biologiczno-anatomiczna: dwie kobiety mogą mieć ze sobą
                                          > dziecko. A czepiam sie pedałów, gdyż lesby w rozmowę się nie włączyły.

                                          bo maja w nosie to co pan o nich sadzi...robia co robia i walcza o swoje, a
                                          panska opinia ich guzik obchodzi..to czy pan steknie raz czy dwa...


                                          > Poznał ja przed rozpoczęciem pierwszej partii. No i co, osobnik, łyso jemu?

                                          mysle, ze nawet jesli ja poznal, to powiedzial ja pan bardziej kulturalnie...a
                                          skoro jest pan teraz anonimowy to moze pan byc po rpstu soba..prostaczkiem.

                                          > Kamasutra to setki pozycji - do przerabiania na lata; nie trzeba więc uciekać s
                                          > ię
                                          > do osoby tej samej płci, kozy czy trupa. Kto tu komu powinien zazdrościć?

                                          Kamasutra nie jest dlapolaczkow, wiec nie powinien pan sie brac za rzeczy, ktore
                                          nie naleza do panskiej kultury.
                                          a jesli pan to robi to jak, po ciemku pod kolderka????


                                          jak juz wczesniej wspomnalem uwazam dyskusje za skonczona..
                                          a moze jest pan takim prostakiem, za jakigo mam i dopisze cos wiecej???

                                          zegnam pana

                                          ramzes:)
                                          • Gość: luka Re: dobre.....;))) IP: 217.67.196.* 16.08.01, 13:17
                                            Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                                            > o! hetera sie rozkreca...koledzy z pracy pomagaja w pisaniu listow???

                                            Nieudacznik bez pomocy sam niczego nie wyartykułuje... Pewnie pedał-socjalista...

                                            > atarm sie utrzymaw wybitnie niski poziom, aby pan nie mial problemow z
                                            > nadazaniem...

                                            Toż to osoba sama się przyznała, że nie rozumie co piszę.

                                            > Seksuolog tez panu powie, ze to nie choroby, ani nie zboczenie..
                                            > a bywal pan juz moze u seksuologa??? nie dopytuje z jakimi problemami.
                                            > a skad wiem? bo problem trzeba przestudiowac, a potem sie wypowiadac na jego
                                            > temat, natomias pan, wypowieda sie na temat, o ktorym..no coz nie ma pan bladeg
                                            > o pojecia.
                                            > zarowno psycholog, jak i seksuolog wie cos wiecej na temat homoseksualizmu nie
                                            > pan..i to nie powinno pana dziwic.

                                            To zapewne tajemnica wszechświata, gdyż nadal nie mogę uzyskać odpowiedzi na parę
                                            prostych pytań.

                                            > czego????? jak do tej pory powtarza sie pan ..." zboczenie i ze nie mozna zrobi
                                            > c
                                            > dziecka"..coz nic pan nie dowiodl..czemu??? bo tez moge nazwac pana zboczencem
                                            > np..intelektualnym..i bedzie to trafna oüpinia...
                                            > wlasnie sledzac panski tok rozmumowania..DOWIODLEM....ze jest pan
                                            > zboczencem.....i nie musze podawac argumentow..przeciez robi pan dokladnie tak
                                            > samo..jali mi pan przytoczy dowody, ze nie jest pan zboczencem to je uznam...ja
                                            > k do tej pory.....

                                            Może osoba zrobić dziecko z kolegą/koleżanką? Dowód jak na dłoni...

                                            > tak..ustalono, ze bedzie zmieniana godzina 2 razy w roku i stosuje sie pan do
                                            > tego bez wiekszego ale....jesli ustala ze po marzu bedzie nawet grudzien..to te
                                            > z musi pan to zaakceptowac...i to bez mrugniecia.

                                            A więc osobnik zrzucił maskę - cholerny faszysta.

                                            > a po co sie maskowac?? zeby zrobic frajde takim dupkom jak pan, bo nie moga
                                            > zrozumiec, ze nie sa idealnymi czlonkami spoleczenstwa.

                                            Dla was na pewno, gdyż nasza normalność kole w oczy.

                                            > pprzepraszam, pomylilem sie..nie jest pan przemadrzaly...jest pan prosty jak
                                            > budowa cepa...po cholere mi panskie nazwisko..??? wie pan..lepper tez jest
                                            > znany...ale mimo to ..wie pan co soba reprezentuje...wiec ? nie musze znac pana
                                            > nazwiska, ze by wiedziec, ze mam do czynienia z prostolinijnym prostakiem.

                                            Usłyszało łoskot? Właśnie rąbnęło w dno.

                                            > Jakby byly skuteczne metody to by bylo o nich glosno..a tak??? coz naiwni sa
                                            > wsrod nas. a wplywu na to czy pana corka bedzie homo czy nie...niestety pan nie
                                            > ma... i to pana wkurza. 100% rodzicow robi wszystko, zeby ich dzieci nie byly
                                            > chomo..nawet nie dopuszczaja do siebie takiej mysli...a tu nagle..bec!
                                            > wiec niech pan nie udaje wszechwiedzacego i majacego wplyw na wszystko tate. pa
                                            > na
                                            > corka za kilkanasie lat i tak zrobi to co bedzie uwazala z asluszne, a pan nie
                                            > bedzie mial nawet na to wplywu... Jelsi znajdzie sobie dziewczyne to moze pan
                                            > tylko pojeczec, jesli chlopaka..to takiego, ktory jej bedzie odpowiedal, a nie
                                            > panu...poniali?

                                            Ha, ha, ha! Nie mam również wpływu na to, czy nie wpadnie pod samochód, ale mogę
                                            podjąć takie działania, które ewentualność tę zminimalizują.

                                            > przykro, ale hetery nie maja wplywu na jak my sie nazywamy. A panskie okresleni
                                            > e
                                            > jest okresleniem polswiatka..mdia uzywaja slowa homoseksualisi lub geje...

                                            Wzajemnie. Pedały również nie mają wpływu na to, jak ich nazywam, więc dlaczego
                                            usiłuja mi dyktować zawartość słownika?
                                            A media wiadomo - tuba politycznej poprawności, myślą, że magią słów mogą
                                            modelować rzeczywistość.

                                            > polglowki i pseudo macho..slowa pedaly..zeby lepiej wypasc w towarzystwie.

                                            Nie, tępoto, jest sprzeciw wobec narzucania określonech zachowań.

                                            > mysle, ze gdyby pan w moim towarzystwie powiedzial do mnie pedal, to murowana
                                            > wizyta u dentysty.

                                            No proszę - nie tylko narzucają słownictwo, ale w razie sprzeciwu będą walić po
                                            mordach. Osobnik zionie tolerancją na odległość.

                                            > ciekawe czy odwazylby sie pan wejsc do baru gejowskiego i powiedziec ze geje to
                                            > zboczency..czy tylko jest pan taki silny (ha ha) kiedy jest pan anonimowy lub
                                            > w grupie podobnych heter??

                                            Nie odważyłbym się, ponieważ:
                                            1. Kulturalny człowiek nie szlaja się po melinach;
                                            2. Bałbym się czymś zarazić;
                                            3. Pedałami się brzydzę.

                                            > o jakich specustawach pan mowi? ja nie widze nic co ujelo by panu majatku i
                                            > godnosci w tych naszych "specustawach". a moze swiatek by sie zawalil?

                                            A od czego się zaczęła dyskusja? Vide tytuł wątku.

                                            > to skad pan wie, ze panu ten widok nie odpowiada???

                                            Nie jestem jasnowidzem, więc czasami na ulicy czy w telewizji obrazek taki stanie
                                            mi przed oczami. Odracam wzrok, ale obrzydliwość juz do mnie dotarła.

                                            > mnie brzydza niektore hetery, a mimo to probuje z nimi dyskutowac..choc to
                                            > bezcelowe....

                                            A teraz znowu udaje (?) imbecyla.

                                            > O! mysle ze dostanie pan nagrode hetery za to odkrycie...

                                            Facet śpiący z kobietą i mężczyzną na przemian to kto?

                                            > bo maja w nosie to co pan o nich sadzi...robia co robia i walcza o swoje, a
                                            > panska opinia ich guzik obchodzi..to czy pan steknie raz czy dwa...

                                            To po co się pyta o oczywistości?

                                            > mysle, ze nawet jesli ja poznal, to powiedzial ja pan bardziej kulturalnie...a
                                            > skoro jest pan teraz anonimowy to moze pan byc po rpstu soba..prostaczkiem.

                                            Ciekawe dlaczego pedałów tak to razi - przyznajcie się, tak w głębi to zdajecie
                                            sobie sprawę ze swojego zboczenia?

                                            > Kamasutra nie jest dlapolaczkow, wiec nie powinien pan sie brac za rzeczy, ktor
                                            > e nie naleza do panskiej kultury.

                                            Wydano ją po polsku zapewne po to, by można było ozdobić regał w domu, tak?

                                            > a jesli pan to robi to jak, po ciemku pod kolderka????

                                            Dżentelmen nie rozważa takich spraw publicznie, choć wątpię, by zbok, któremu i
                                            tak wszystko jedno, zrozumiał dlaczego.

                                            > jak juz wczesniej wspomnalem uwazam dyskusje za skonczona..
                                            > a moze jest pan takim prostakiem, za jakigo mam i dopisze cos wiecej???

                                            No, nareszcie.
                                            Nie, wystarczy tych bredni.

                                            Żegnam ozięble.
                        • Gość: Pank Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 12:26
                          Gość portalu: luka napisał(a):

                          > Gość portalu: Pank napisał(a):
                          > Prawdopodobieństwo uszkodzenia materiału genetycznego jest mniejsze niż
                          > występowanie w obrębie rodziny takich przypadków.
                          > Występowanie w populacji osobników homoseksualnych , bez względu na następstwo
                          pokoleń oscyluje w granicach min. kilku procent . Jest więc statystycznie
                          znamienne . Nie możan go więc tłumaczyć "błędami genetycznymi" a jedynie
                          uparcie forsowaną ( wbrew ludzkiej głupocie )przez naturalny mechanizm
                          kosnstrukcją genetyczną . Istnieje co prawda teoria dryfu genetycznego ,
                          przyjmująca założenie przypadkowych mutacji , będących podstawą "ewolucji"
                          materiału genetycznego .Jest to jednak tylko teoria tłumacząca bardziej ogólny
                          mechanizm napędowy przemian ( przypadek jako koło napędowe ) . Również przyjęcie
                          jednak tej hipotezy powoduje uznanie świata za jeden wielki faraktal . Nie bardzo
                          ma to sens . Sam Einstein zresztą uważał , że Bóg ( czym lub kimkolwiek jest )
                          nie gra z nami w kości .
                          > Błąd w założeniu - ja nie jestem pradziadkiem, więc rodzina nie ma powodu, by
                          > ukrywać przede mną nienormalne skłonności któregoś z członków stadła.
                          > Poza tym jakie ja mam niby podejście do was? Pragnę zachowania odrębności - i
                          > koniec. Nie interesujecie mnie, to nie mój świat, niczego od was nie chcę - mam
                          > nadzieję, że z wzajemnością. Powtórzę jeszcze raz - ponieważ wymieracie w
                          > pierwszym pokoleniu więc nie uważam was za największy problem na tej planecie.
                          > Jesteście ludzkimi motylami.
                          > Jeżeli systematycznie wymieramy czemy wciąż jesteśmy ? Zastanów sie trochę nad
                          tym co piszesz . A co do odrębności - też chcę ją zachować ale zauważ , że na
                          śmeisznym forum "mężczyzna" nie ubliżam od ciotek heteroseksualistom, chociaż
                          znam więcej zniewieściałych heter niz gejów . Oczywiście również chętnie
                          narzygałbym na wielu heteroseksualistów z powodu konsekwencji wynikajacych z ich
                          popędu płciowego ale to przecież tylko moja sprawa , nieprawdaż ?
                          > Kolejny błąd w założeniu, świadczący nie tyle o dogmatyzmie, co raczej
                          > nieuczciwości intelektualnej: "...pomimo tego, że ona jednak jest".
                          > Uczciwość nakazywałaby napisanie "...choć istnieje możliwość, że jednak może si
                          > ę
                          > zdarzyć".
                          > A ewentualność taką przyjmuję do wiadomości - zatem cały wój powyższy wywód jes
                          > t
                          > niestety logicznie mocno chromy.
                          > Wybacz . Nie jestem w stanie przyjmować , że ktoś kto ze mną dyskutuje na
                          tematy społeczne , opiera sie na nieuczciwym wnioskowaniu , tylko po to by
                          próbować osiągnąć przewagę w dyskusji . Mechanizmy logiki , które nałożyłem na
                          tor twojego rozumowania są tylko wybiegiem technicznym ją opisującym i niczym
                          więcej . Nie od nich zależy treść naszej rozmowy . Gubisz się w szczegółach . Po
                          prostu nie masz prawdziwych argumentów i sprowadzasz rozmowę do gry słów . Popraw
                          się !
                          > Uchronienie dziecka przed stoczeniem się w otchłań dewiacji seksualnej nazywasz
                          > godzeniem w dobro dziecka? Ty dzieci mieć nie możesz, więc proszę Cię grzecznie
                          > nie pouczaj ojca, jak ma wychowywać swoje dziecko.
                          > Grzecznie ? Nie rozśmieszaj mnie !
                          A poza tym Przeczytaj sobie wypowiedź inteligentnego seksuologa na forum w
                          temacie "leczenie homoseksualizmu" . Przytacza tam informacje statystyczne na
                          temat większej częstości statystycznego występowania pedofilii , nekrofilii itp.
                          u heteroseksualistów niż u homoseksualistów . Tak więc to heterposeksualiści są
                          statystycznie bardziej narażeni na niebezpieczne dewiacje niż my . Po drugie ,
                          jeżeli nie chcesz uśmiercić swojego homoseksualnego dziecka (np. fundując mu
                          ciężką depresję ) , daj mu żyć . Oswita naprawdę nie szkodzi bardziej niż brudne
                          ręce .
                          > Oczywiście - nie ja. Zgodne z naturą jest połączenie intymne dwóch osób różnych
                          > płci. Niezgodne z naturą jest połączenie intymne dwóch osób tej samej płci -
                          > ponieważ wykorzystują swoje części ciała w sposób nieprzewidziany dla takich
                          > celów.
                          > Miłość - myslę że ją miałeś na myśli a nie kopulację , polega na wzajemnym
                          oddziaływaniu (nie tylko wsadzaniu czegoś w coś ). Nie słyszałeś nigdy o
                          kochających się starszych ludziach , o kochających się kalekich ludziach , o
                          ludziach kochających swije psy i nie onanizujących się z nimi ? Być może w
                          świerszczykach dla heter o tym nie piszą ale takiej miłości pełen jest świat .
                          Uważasz że twoja jest lepsza ? Twoje akcje spadły na łep . Popraw się .
                          > Jeżeli Ci zależy na takiej klasyfikacji - to proszę bardzo.
                          > Przy okazji - uważasz, że to normalne, naturalne, iż pedały często mają stosunk
                          > i z obiema płciami?
                          > Każdy człowiek , jeżeli wiąże się to z jego życiem uczuciowym ma prawo mieć
                          stosunki z obiema płciami. U mnie tak właśnie jest . Widzę , że tego nie
                          rozumiesz ale uczucia to nie tylko penis .Może tym się od was różnimy ?
                          Inna sprawa , nie wydaje się , że mężczyzna który jako mężczyzna powinien
                          pieprzyć się z kobietami ( inne stosunki są błędne - sukces , że dopuściłeś
                          możliwość iż są "genetycznie" błędne ) amoże być nazywany pedałem kopulującym z
                          kobietami . To nie ma sensu .
                          > Nie ponosi mnie. Mamy po prostu odmienny punkt widzenia na tę sprawę.
                          > Bierzesz moją uprzejmość za słabość .
                          > > A prosiłem już - tylko bez takich infantylnych, zaczepno-obronnych
                          > pseudoargumentów.
                          > Co do funkcjonowania społecznego - nie o to mi chodzi. Każdy z nas funkcjonuje
                          > społecznie, bez względu na to, co z kim robi w łóżku. Ten argument równie dobrz
                          > e
                          > odnosi się do heteroseksualnych. Mi chodzi o głębszą przyczynę waszego istnieni
                          > a.
                          > A ja myslę , że nie bardzo wiesz o co ci chodzi . Oczekujesz , że nazwiemy się
                          nadludźmi , czy np. kosmitami , żeby mieć już wtedy prawdziwą wielość pustych
                          argumentów . Nie dam ci ich niestety . Mogę tylko powtórzyć to co napisałem -
                          żyjemy i tworzymy . Bardzo wiele tworzymy . Były i są całe zbiorowości - bo
                          trudno je nazwać cywilizacjami , które mnożą się bez końca i bez efektu . Jaki
                          jest cel ich istnienia ? Są "motylkami" w historii życia na ziemi . Jeden przełom
                          cywilizacyjny dokonany przez jednego człowieka jest więcej wart niż miliony ludzi
                          żyjących z dnia na dzień . Taka jest prawda . Przynajmniej jeśli patrzymy na
                          ludzkość przez pryzmat wartościowania jej dokonanymi osiągnięciami . 1 : 1
                          miliona , to jet większa dysproporcja niż 5% społeczeństwa . Myslę, że natura ma
                          w tym taki zamysł . My statystycznie częściej wydajemy z siebie osoby wartościowe
                          cywilizacyjnie . Czy ci sie to podoba czy nie - tak jest . Wystarczy otworzyć
                          encyklopedię . Jeżeli uważasz , że świat bez nas byłby taki sam - gratuluję .
                          > Już pisałem p. Niemcowi - skłonności homoseksualne w zamkniętych społecznościac
                          > h
                          > (wojsko, męskie kluby, akademie) są częściej spotykane niż w organizacjach czy
                          > grupach otwartych (co zresztą podważa wasze twierdzenia, jakoby pedalstwo było
                          > uwarunkowane poza świadomością człowieka). Poza tym - w ówczesnej Grecji
                          > spotykano najrozmaitsze zachowania, które niekoniecznie należy naśladować -
                          > zrzucanie ze skał swoich dzieci przez Spartan chociażby.
                          > I na koniec - powoływanie się na postać z eposu nie jest chyba najlepszym
                          > argumentem, nieprawdaż?
                          > Akurat Sparta była miastem-państwem nie akceptującym wzorców homoseksualnych .
                          Również zrzucane dzieci ze skał . Są to efekty sposobu widzenia świta . Przykład
                          inny - Aleksander Wielki zhellenizował wschód , zwyciężając nie tylko mieczem ale
                          przede wszystkim mądrością i tolerancją . Grecy pod wodzą spartańskiego króla
                          Agesilaosa , próbowali dokonać tego metodą wyłącznie podboju . Efekt ? Przeczytaj
                          sobie . Na eposy się nie powołuję . To rzeczywiście jest niemądre . Powołuje się
                          natomiast na sztukę grecką , poezję , wysławiającą prawdziwych , konkretnych
                          ludzi , wojowników ze Świętego Zastępu .
                          • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 14.08.01, 13:09
                            Gość portalu: Pank napisał(a):

                            > Występowanie w populacji osobników homoseksualnych , bez względu na następ
                            > stwo
                            > pokoleń oscyluje w granicach min. kilku procent . Jest więc statystycznie
                            > znamienne . Nie możan go więc tłumaczyć "błędami genetycznymi" a jedynie
                            > uparcie forsowaną ( wbrew ludzkiej głupocie )przez naturalny mechanizm
                            > kosnstrukcją genetyczną . Istnieje co prawda teoria dryfu genetycznego ,
                            > przyjmująca założenie przypadkowych mutacji , będących podstawą "ewolucji"
                            > materiału genetycznego .Jest to jednak tylko teoria tłumacząca bardziej ogólny
                            > mechanizm napędowy przemian ( przypadek jako koło napędowe ) . Również przyjęci
                            > e
                            > jednak tej hipotezy powoduje uznanie świata za jeden wielki faraktal . Nie bard
                            > zo
                            > ma to sens . Sam Einstein zresztą uważał , że Bóg ( czym lub kimkolwiek jest )
                            > nie gra z nami w kości .

                            No, może więc wreszcie dotrzemy do sedna. Jeżeli homoseksualizm nie jest
                            uwarunkowany genetycznie, to dlaczego takie zjawisko występuje? Wpływ środowiska,
                            niewłaściwe wzory wychowawcze, ciekawość, zahamowania wobec drugiej płci i co
                            jeszcze? Tak czy inaczej można tę dewiację próbować leczyć.

                            > Jeżeli systematycznie wymieramy czemy wciąż jesteśmy ? Zastanów sie trochę
                            > nad tym co piszesz .

                            Jesteście jednorazowi w swoich żywotach, a nie jako populacja. Ty nie masz
                            żadnego wpływu na powstanie nowego osobnika homo.

                            > A co do odrębności - też chcę ją zachować ale zauważ , że na
                            > śmeisznym forum "mężczyzna" nie ubliżam od ciotek heteroseksualistom, chociaż
                            > znam więcej zniewieściałych heter niz gejów .

                            1. O ubliżaniu przeczytaj moje wyjaśnienie w liście do lukedwa.
                            2. O to, to! Czyżbyś dotknął istoty problemu? Może ofensywa homoseksualizmu jest
                            spowodowana ogólnym zniewieścieniem mężczyzn? W świecie, gdzie biały mężczyzna
                            rasy białej jest oskarżany o wszelkie możliwe zbrodnie w historii ludzkości,
                            reakcją obronną może być właśnie ucieczka w homoseksualizm. Dodajmy jeszcze
                            agresywny feminazim i coraz to nowe pomysły pakowania kobiet na siłę do polityki -
                            i być może będziemy w domu.

                            > Oczywiście również chętnie
                            > narzygałbym na wielu heteroseksualistów z powodu konsekwencji wynikajacych z i
                            > ch popędu płciowego ale to przecież tylko moja sprawa , nieprawdaż ?

                            Zgadza się. Proszę mi zatem wytłumaczyć, dlaczego Ramzes ma mi to za złe?

                            > Wybacz . Nie jestem w stanie przyjmować , że ktoś kto ze mną dyskutuje na
                            > tematy społeczne , opiera sie na nieuczciwym wnioskowaniu , tylko po to by
                            > próbować osiągnąć przewagę w dyskusji . Mechanizmy logiki , które nałożyłem na
                            > tor twojego rozumowania są tylko wybiegiem technicznym ją opisującym i niczym
                            > więcej . Nie od nich zależy treść naszej rozmowy . Gubisz się w szczegółach . P
                            > o
                            > prostu nie masz prawdziwych argumentów i sprowadzasz rozmowę do gry słów . Popr
                            > aw się !

                            Przepraszam bardzo, ale domaganie się od drugiej strony maksymalnej precyzji w
                            swoich wypowiedziach może tylko dyskusji pomóc, gdyż wtedy łatwiej się zrozumieć.
                            Po drugie: pisanie, że coś jest pewnikiem, podczas gdy zachodzi tylko potencjalna
                            możliwość, zmienia całkowicie sens takiego zdania. Podtrzymuję swoje twierdzenie,
                            że był to nieuczciwy chwyt.
                            A co do gubienia się w szczegółach: kto stracił wątek i pytał o co chodzi?

                            > A poza tym Przeczytaj sobie wypowiedź inteligentnego seksuologa na forum w
                            > temacie "leczenie homoseksualizmu" . Przytacza tam informacje statystyczne na
                            > temat większej częstości statystycznego występowania pedofilii , nekrofilii itp
                            > .
                            > u heteroseksualistów niż u homoseksualistów . Tak więc to heterposeksualiści są
                            > statystycznie bardziej narażeni na niebezpieczne dewiacje niż my .

                            No nie, jednego zboczenia ci mało? I czego ma dowodzić ta informacja?
                            Przy okazji - a jak wygląda statystyczny rozkład zagrożenia AIDS, chorobami
                            wenerycznymi i zakażeniami?

                            > Po drugie ,
                            > jeżeli nie chcesz uśmiercić swojego homoseksualnego dziecka (np. fundując mu
                            > ciężką depresję ) , daj mu żyć . Oswita naprawdę nie szkodzi bardziej niż brudn
                            > e ręce .

                            Zatem poddam je odpowiedniej oświacie - dowie się odpowiednio wcześnie, że
                            homoseksualizm to dewiacja seksualna. Dzięki za radę.

                            > Miłość - myslę że ją miałeś na myśli a nie kopulację , polega na wzajemnym
                            > oddziaływaniu (nie tylko wsadzaniu czegoś w coś ). Nie słyszałeś nigdy o
                            > kochających się starszych ludziach , o kochających się kalekich ludziach , o
                            > ludziach kochających swije psy i nie onanizujących się z nimi ? Być może w
                            > świerszczykach dla heter o tym nie piszą ale takiej miłości pełen jest świat .

                            Dobrze, dobrze, a gdy przejdziemy do szczegółów technicznych to jednak okaże się,
                            że mam rację, nieprawdaż?

                            > Uważasz że twoja jest lepsza ? Twoje akcje spadły na łep . Popraw się .

                            Najpierw poprawię ciebie. Pisze się "łeb", a nie "łep".
                            Czy połączenie dwóch ciał zaprzecza miłości, czy też jest wynikającym z niej
                            uniesieniem? Jeżeli piszesz o kochaniu się dwojga ludzi, to po co włączasz do
                            tego jeszcze psy? Miłość do żony różni się od uczucia żywionego względem swoje
                            psa.

                            > Każdy człowiek , jeżeli wiąże się to z jego życiem uczuciowym ma prawo mie
                            > ć
                            > stosunki z obiema płciami. U mnie tak właśnie jest . Widzę , że tego nie
                            > rozumiesz ale uczucia to nie tylko penis .Może tym się od was różnimy ?

                            Kolego, dyskutowaliśmy na temat kopulacji z obiema płciami, a nie o erotyce w
                            ogóle. Zadałem pytanie, czy normalne jest utrzymywanie intymnych kontaktów z
                            obiemia płciami - no i niestety usłyszałem wykręty. Zaczęło się od tego, że
                            pedały miewają dzieci - pamiętasz? A więc kwestię penisa należy wyjaśnić.

                            > Inna sprawa , nie wydaje się , że mężczyzna który jako mężczyzna powinien
                            > pieprzyć się z kobietami ( inne stosunki są błędne - sukces , że dopuściłeś
                            > możliwość iż są "genetycznie" błędne ) amoże być nazywany pedałem kopulującym
                            > z kobietami . To nie ma sensu .

                            Pedał kopulujący z kobietami to biseks, a więc podwójny dewiant.

                            > A ja myslę , że nie bardzo wiesz o co ci chodzi . Oczekujesz , że nazwiemy
                            > się
                            > nadludźmi , czy np. kosmitami , żeby mieć już wtedy prawdziwą wielość pustych
                            > argumentów . Nie dam ci ich niestety . Mogę tylko powtórzyć to co napisałem
                            > -
                            > żyjemy i tworzymy . Bardzo wiele tworzymy . Były i są całe zbiorowości - bo
                            > trudno je nazwać cywilizacjami , które mnożą się bez końca i bez efektu . Jaki
                            > jest cel ich istnienia ? Są "motylkami" w historii życia na ziemi . Jeden przeł
                            > om
                            > cywilizacyjny dokonany przez jednego człowieka jest więcej wart niż miliony lud
                            > zi
                            > żyjących z dnia na dzień . Taka jest prawda . Przynajmniej jeśli patrzymy na
                            > ludzkość przez pryzmat wartościowania jej dokonanymi osiągnięciami . 1 : 1
                            > miliona , to jet większa dysproporcja niż 5% społeczeństwa . Myslę, że natura m
                            > a
                            > w tym taki zamysł . My statystycznie częściej wydajemy z siebie osoby wartościo
                            > we
                            > cywilizacyjnie . Czy ci sie to podoba czy nie - tak jest . Wystarczy otworzyć
                            > encyklopedię . Jeżeli uważasz , że świat bez nas byłby taki sam - gratuluję .

                            I znowu zapewne dotykasz istoty tematu, chociaż nie stać cię na większy wysiłek i
                            próbę określenia zadań wyznaczonych przez Naturę homoseksualistom. Natura nie
                            czyta książek i nie chodzi do galerii sztuki, więc osiągnięcia najgenialniejszych
                            nawet pedałów są dla niej obojętne. Natomiast nieobojętne może być z jej punktu
                            widzenia np. przeludnienie. Wtedy istnienie homoseksualizmu nabiera sensu jako
                            przeciwdziałanie zbyt wielkiej ilości ludzi na Ziemi. O takie motywy mi chodziło,
                            przyjacielu.
                            Po drugie - piszesz, że wśród homosi jest statystycznie więcej osób
                            wartościowych. Przyjmijmy
                            • Gość: Pank Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 13:43
                              Gość portalu: luka napisał(a):

                              > No, może więc wreszcie dotrzemy do sedna. Jeżeli homoseksualizm nie jest
                              > uwarunkowany genetycznie, to dlaczego takie zjawisko występuje? Wpływ środowisk
                              > a,
                              > niewłaściwe wzory wychowawcze, ciekawość, zahamowania wobec drugiej płci i co
                              > jeszcze? Tak czy inaczej można tę dewiację próbować leczyć.
                              > Czy mnie nie zrozumiałeś , czy żartujesz ?
                              > Jesteście jednorazowi w swoich żywotach, a nie jako populacja. Ty nie masz
                              > żadnego wpływu na powstanie nowego osobnika homo.
                              > Tak samo jak i ty na powstanie nowego osobnika hetero .
                              > 1. O ubliżaniu przeczytaj moje wyjaśnienie w liście do lukedwa.
                              > 2. O to, to! Czyżbyś dotknął istoty problemu? Może ofensywa homoseksualizmu jes
                              > t
                              > spowodowana ogólnym zniewieścieniem mężczyzn? W świecie, gdzie biały mężczyzna
                              > rasy białej jest oskarżany o wszelkie możliwe zbrodnie w historii ludzkości,
                              > reakcją obronną może być właśnie ucieczka w homoseksualizm. Dodajmy jeszcze
                              > agresywny feminazim i coraz to nowe pomysły pakowania kobiet na siłę do polityk
                              > i -
                              > i być może będziemy w domu.
                              > Rzeczywiście , biały mężczyzna musi byż rasy białej . Zgadzam sie . Ale
                              powiązanie faktów do kitu . Tak zasupłane , że nie bardzo wiem gdzie naprawdę
                              powinny stać przecinki . Powiem krótko - homoseksualiści bywają również czarni ,
                              żółci itp. Żyli w czasach , w których białych mężczyzn rasy białej nie odsądzano
                              jeszcze od czci i wiary . A kobiety - są doskonałymi politykami , lepszymi od
                              mężczyzn , zwłaszcza tych granatem oderwanych od pługa .
                              > Zgadza się. Proszę mi zatem wytłumaczyć, dlaczego Ramzes ma mi to za złe?
                              > Musisz o to spytać Ramzesa a on odpowiadać potrafi .
                              > > Przepraszam bardzo, ale domaganie się od drugiej strony maksymalnej precyzji
                              w
                              > swoich wypowiedziach może tylko dyskusji pomóc, gdyż wtedy łatwiej się zrozumie
                              > ć.
                              > Po drugie: pisanie, że coś jest pewnikiem, podczas gdy zachodzi tylko potencjal
                              > na
                              > możliwość, zmienia całkowicie sens takiego zdania. Podtrzymuję swoje twierdzeni
                              > e,
                              > że był to nieuczciwy chwyt.
                              > A co do gubienia się w szczegółach: kto stracił wątek i pytał o co chodzi?
                              > Wyczerpane .
                              > No nie, jednego zboczenia ci mało? I czego ma dowodzić ta informacja?
                              > Przy okazji - a jak wygląda statystyczny rozkład zagrożenia AIDS, chorobami
                              > wenerycznymi i zakażeniami?
                              > Czy AIDS jest związane z seksualizmem człowieka , czymś więcej niż wirusem ?
                              Podobnie reszta . Co ma piernik do wiatraka ? Zabolało , że zboczenia to wcale
                              nie nasza domena ? A wiesz , że badania prowadzone na UJ w latach trzydziestych ,
                              wykazywały , że ponad 70% córek mieszkańców terenów wiejskich południowo-
                              wschodniej Polski , było inicjowanych przez swoich ojców ? Czy więc
                              heteroseksualiści to ukryci pedofile ? Tak . Zdecydowanie tak .
                              > Zatem poddam je odpowiedniej oświacie - dowie się odpowiednio wcześnie, że
                              > homoseksualizm to dewiacja seksualna. Dzięki za radę.
                              > Nic więcej nie mogę pomóc .
                              > Dobrze, dobrze, a gdy przejdziemy do szczegółów technicznych to jednak okaże si
                              > ę,
                              > że mam rację, nieprawdaż?
                              > Nieprawdaż . Słonie np. używają nosów do picia . Czy to jest niemoralne ?
                              > Najpierw poprawię ciebie. Pisze się "łeb", a nie "łep".
                              > Czy połączenie dwóch ciał zaprzecza miłości, czy też jest wynikającym z niej
                              > uniesieniem? Jeżeli piszesz o kochaniu się dwojga ludzi, to po co włączasz do
                              > tego jeszcze psy? Miłość do żony różni się od uczucia żywionego względem swoje
                              > psa.
                              > Często heteroseksualiści bardziej kochają swoje psy i samochody niż żony , z
                              którymi tylko sypiają , więc masz rację , rzeczywiście myliłem się .
                              > Kolego, dyskutowaliśmy na temat kopulacji z obiema płciami, a nie o erotyce w
                              > ogóle. Zadałem pytanie, czy normalne jest utrzymywanie intymnych kontaktów z
                              > obiemia płciami - no i niestety usłyszałem wykręty. Zaczęło się od tego, że
                              > pedały miewają dzieci - pamiętasz? A więc kwestię penisa należy wyjaśnić.
                              > Ja nie piszę o erotyce . Twierdzę , że jest to możliwe , żeby gej zakochał się
                              w kobiecie bądź lesbijka w mężczyźnie , pozostając sobą . Oczywiście , jeżeli
                              uczucie przychodzi samo a nie pod pręgierzem społecznym . Homoseksualizm - to
                              tożsamość . Ktoś , kto zakocha się w kobiecie , nie staje się od razu
                              heteroseksualistą . Kobieta jest człowiekiem a nie wibratorem , można ją pokochać
                              za to kim jest a nie za to co ma pod spudnicą .Polecam bardzo film "W pogoni
                              za Emy" . Niskobudżetowy ale warty obejrzenia .
                              > Pedał kopulujący z kobietami to biseks, a więc podwójny dewiant.
                              > Wyjaśniłem wyżej .
                              > I znowu zapewne dotykasz istoty tematu, chociaż nie stać cię na większy wysiłek
                              > i
                              > próbę określenia zadań wyznaczonych przez Naturę homoseksualistom. Natura nie
                              > czyta książek i nie chodzi do galerii sztuki, więc osiągnięcia najgenialniejszy
                              > ch
                              > nawet pedałów są dla niej obojętne. Natomiast nieobojętne może być z jej punktu
                              >
                              > widzenia np. przeludnienie. Wtedy istnienie homoseksualizmu nabiera sensu jako
                              > przeciwdziałanie zbyt wielkiej ilości ludzi na Ziemi. O takie motywy mi chodził
                              > o,
                              > przyjacielu.
                              > Po drugie - piszesz, że wśród homosi jest statystycznie więcej osób
                              > wartościowych. Przyjmijmy
                              No cuż , zaprzeczasz teorii , że nie da się narzędziem o mniejszym stopniu
                              komplikacji ( np. młotkiem ) zbadać struktury narzędzia o większym stopniu
                              złożoności (np. komputer ) . Być może tak jest i da się wyjaśnić istotę
                              homoseksualizmu np. obroną przed przeludnieniem . Tylko , że wtedy musimy od
                              razu przyznać , że jesteśmy prostaczkami i na więcej pomysłowości nas nie
                              stać . Pomysleć , że ludzie pracują nad lotem na Marsa . Katastrofa .
                              • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 14.08.01, 14:08
                                Gość portalu: Pank napisał(a):

                                > Tak samo jak i ty na powstanie nowego osobnika hetero .

                                Mam. Mogę powołać do życia jedno lub drugie, ty żadnego.

                                > Rzeczywiście , biały mężczyzna musi byż rasy białej . Zgadzam sie .

                                Proszę wybaczyć lapsus.

                                > Ale
                                > powiązanie faktów do kitu . Tak zasupłane , że nie bardzo wiem gdzie naprawdę
                                > powinny stać przecinki .

                                Jeżeli nie zrozumiałeś, to poproś o wyjaśnienia.

                                > Powiem krótko - homoseksualiści bywają również czarni ,
                                > żółci itp. Żyli w czasach , w których białych mężczyzn rasy białej nie odsądzan
                                > o jeszcze od czci i wiary .

                                Znowu nie zrozumiałeś. Pisałem o nagłym wybuchu homoseksualizmu w naszej strefie
                                kulturowej i szukałem jej przyczyn.
                                Przy okazji - czy są jakieś badania, które wykazują procentowy udział pedalstwa
                                ze względu na rasę?

                                > A kobiety - są doskonałymi politykami , lepszymi od
                                > mężczyzn , zwłaszcza tych granatem oderwanych od pługa .

                                Zwłaszcza tych, ale innym nie dorównują. I broń nas panie boże przed babami w
                                polityce, gdyż do niczego dobrego to nie prowadzi, a takie prawdziwe damy, jak
                                lady Thatcher, to wyjątki od reguły.

                                > Musisz o to spytać Ramzesa a on odpowiadać potrafi .

                                Właśnie tej umiejętności mu brakuje. Dlatego ciebie prosiłem o pomoc.

                                > Czy AIDS jest związane z seksualizmem człowieka , czymś więcej niż wirusem ?
                                > Podobnie reszta . Co ma piernik do wiatraka ?

                                Wzajemnie. Co ma piernik do wiatraka? Normą jest heteroseksualizm, więc
                                oczywistym jest, iż stanowi bazę wszystkich zboczeń.

                                > Zabolało , że zboczenia to wcale nie nasza domena ?

                                Właśnie wasza - homoseksualizm to jedno ze zboczeń. Reszta - wyżej.

                                > A wiesz , że badania prowadzone na UJ w latach trzydziestych ,
                                > wykazywały , że ponad 70% córek mieszkańców terenów wiejskich południowo-
                                > wschodniej Polski , było inicjowanych przez swoich ojców ? Czy więc
                                > heteroseksualiści to ukryci pedofile ? Tak . Zdecydowanie tak .

                                No i co z tego?

                                > Nieprawdaż . Słonie np. używają nosów do picia . Czy to jest niemoralne ?

                                A ryby oddychają tlenem zawartym w wodzie. Kiepskie wykręty, przyjacielu.

                                > Często heteroseksualiści bardziej kochają swoje psy i samochody niż żony ,
                                > z którymi tylko sypiają , więc masz rację , rzeczywiście myliłem się .

                                Teraz ty sobie żartujesz. Ubawiłem się po pachy.

                                > > Ja nie piszę o erotyce . Twierdzę , że jest to możliwe , żeby gej zakocha
                                > ł się
                                > w kobiecie bądź lesbijka w mężczyźnie , pozostając sobą . Oczywiście , jeżeli
                                > uczucie przychodzi samo a nie pod pręgierzem społecznym .

                                Możliwe - tak, ale czy normalne?

                                > Homoseksualizm - to
                                > tożsamość . Ktoś , kto zakocha się w kobiecie , nie staje się od razu
                                > heteroseksualistą . Kobieta jest człowiekiem a nie wibratorem , można ją pokoch
                                > ać
                                > za to kim jest a nie za to co ma pod spudnicą .Polecam bardzo film "W pogoni
                                > za Emy" . Niskobudżetowy ale warty obejrzenia .

                                Czyli jeżeli zakocham się w facecie, to nie staję się jeszcze homosiem? To w
                                takim razie jak to nazwać? Swoich kolegów lubię, niektórych nawet bardzo, ale na
                                myśl mi nie przyszło, by doszukiwać się jakiegokolwiek podtekstu seksualnego.
                                Między uczuciem o nazwie "lubienie", a uczuciem miłości istnieje spora różnica -
                                gdybym miał wybierać między tonącym najlepszym przyjacielem a żoną, wybrałbym
                                żonę...

                                > No cuż , zaprzeczasz teorii , że nie da się narzędziem o mniejszym stopniu
                                > komplikacji ( np. młotkiem ) zbadać struktury narzędzia o większym stopniu
                                > złożoności (np. komputer ) . Być może tak jest i da się wyjaśnić istotę
                                > homoseksualizmu np. obroną przed przeludnieniem . Tylko , że wtedy musimy od
                                > razu przyznać , że jesteśmy prostaczkami i na więcej pomysłowości nas
                                nie
                                > stać . Pomysleć , że ludzie pracują nad lotem na Marsa . Katastrofa .

                                Uprzejmie proszę o wyjaśnienie powyższego bełkotu kilkoma zdaniami prostymi, albo
                                najlepiej zrobienie tego w punktach.
                                • Gość: Pank Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 14:45
                                  > Uprzejmie proszę o wyjaśnienie powyższego bełkotu kilkoma zdaniami prostymi, al
                                  > bo
                                  > najlepiej zrobienie tego w punktach.
                                  Odpowiem tylko na to pytanie . Reszta naszej rozmowy ,( czy rozmów ), zaczyna
                                  mieć naturę ping-ponga . Obie strony chciałyby wygrać, obie strony nie specjalnie
                                  się lubią choć starają się te odczucia okazywać w sposób sportowo-parlamentarny .
                                  Myślę , że jedyna różnica tkwi w piłce .Ja ją muszę bardzo szanować i o nią
                                  dbać , ty możesz ścinać do woli .
                                  Wrócę do pytania . Chodziło mi o to , że homoseksualizm jest problemem bardzo
                                  złożonym , podobnie zresztą jak heteroseksualizm . Wraz z rozwojem organizmów w
                                  obiekty bardziej złożone - ( pojawienie się świdomości itp.) , tendencja tak
                                  pierwotna jak skłonność seksualna uległa nałożeniu na całe mrowie nowych pomysłów
                                  ewolucji ( tak jak Freud - nota bene gej - uważał , że podłożem wszystkich nie
                                  mających podłoża organicznego zaburzeń psychicznych , jest jakiś zakręt w
                                  seksualizmie ) . Próba wyjaśnienia tego co natura wymyśliła nie w jeden dzień ,
                                  pomysłem obrony przed przeludnieniem jest potwarzem dla ludzkiej inteligencji ,
                                  używaniem narzędzia prostego - młotka , do opisania złożoności komputera . Tego
                                  nie da się przeprowadzić . Młotkiem możesz "opisać" to co ma strukturę młotka ,
                                  czyli np. obudowę komputera ale nic więcej . Dlatego też uważa się , że tylko
                                  zbudowanie przez człowieka organizmów mogących w przyspieszony sposób ewoluować ,
                                  by wykorzystując nieznaną nam tendencję wzrostu złożoności , która towarzyszy
                                  ewolucji , umożliwi nam dojście do struktur pzrewyższających nas złożonością ,
                                  gdyż tylko one będą w stanie poddać nas analizie by móc powiedzieć nam ,
                                  w ludzki sposób , kim tak naprawdę jesteśmy .Ale to tylko dygresja .
                                  Wracając do tematu - oczywiście jako hipotezę można to przyjąć ale wtedy
                                  czyniłoby to nas ludźmi tym bardziej normalnymi , gdyż naturalnie niezbędnymi .
                                  Ale idąc dalej , psu na budę byłby cały zestaw cech traktowanych jako typowo
                                  ludzkie i odróżniające nas od pozostałych zwierząt jak np. miłosierdzie ,
                                  szlachetność , wyrozumiałość itd. Cechy te niestety wspomagają proces
                                  przeludnienia . Powiesz , że naturze trudniej jest zaingerować w te cechy ? A
                                  dlaczego ? Byłaby to operacja na materialem nowszej produkcji , na strukturach
                                  uformowanych znacznie później niż struktury odpowiedzialne za seksualizm
                                  organizmu żywego . Nieprawdaż ? Czyli co ? Wniosek jest prosty . Homoseksualizm
                                  jest stary jak świat i nie koreluje z zagrożeniem przeludnieniem czy innymi
                                  podobnymi wymysłami . A poza tym , podobne mechanizmy niewątpliwie występowałyby
                                  u innych , prostszych zwierząt a nie występują .
                                  Seksualizm generalnie , bez względu czy jest to hetero , homo , pedofilia ,
                                  nekrofilia itp. jest częścią konstrukcji psychicznej człowieka . Z tym się
                                  człowiek rodzi . Zasady współżycia społecznego są tym czynnikiem , który w
                                  dalszej kolejności nakłada się na nie . Te z nich , które są skłonnościami
                                  niebezpiecznymi dla innych , są po prostu ogromną uciążliwością dla osób je
                                  posiadających , czasem możliwą do kompensowania przez inne cechy dające napęd do
                                  życia , czasem , nie . Ale ja uważam , że homoseksualizm taką tendencją
                                  niebezpieczną nie jest , gdyż nie ma ku temu żadnych przesłanek . Czemu więc
                                  osoby nim obdarzone miałyby bez końca udawać , że nie są tymi którymi są
                                  naprawdę ? Podaj mi chociaż jedną przyczynę ? I nie mów , że jest to zachowanie
                                  niezgodnwe z naturą bo tym stwierdzeniem odsyłasz całą rozmowę do tych
                                  nazywanych bezowocną stratą czasu .

                                  • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 16.08.01, 09:27
                                    Gość portalu: Pank napisał(a):

                                    > Chodziło mi o to , że homoseksualizm jest problemem bardzo
                                    > złożonym , podobnie zresztą jak heteroseksualizm . Wraz z rozwojem organizmów w
                                    > obiekty bardziej złożone - ( pojawienie się świdomości itp.) , tendencja tak
                                    > pierwotna jak skłonność seksualna uległa nałożeniu na całe mrowie nowych pomysł
                                    > ów
                                    > ewolucji ( tak jak Freud - nota bene gej - uważał , że podłożem wszystkich nie
                                    > mających podłoża organicznego zaburzeń psychicznych , jest jakiś zakręt w
                                    > seksualizmie ).

                                    Powoływanie się na tego szarlatana jest raczej ryzykowne.

                                    > Próba wyjaśnienia tego co natura wymyśliła nie w jeden dzień ,
                                    > pomysłem obrony przed przeludnieniem jest potwarzem dla ludzkiej inteligencji
                                    > ,
                                    > używaniem narzędzia prostego - młotka , do opisania złożoności komputera . Tego
                                    > nie da się przeprowadzić . Młotkiem możesz "opisać" to co ma strukturę młotka ,
                                    > czyli np. obudowę komputera ale nic więcej . Dlatego też uważa się , że tylko
                                    > zbudowanie przez człowieka organizmów mogących w przyspieszony sposób ewoluować
                                    > ,
                                    > by wykorzystując nieznaną nam tendencję wzrostu złożoności , która towarzyszy
                                    > ewolucji , umożliwi nam dojście do struktur pzrewyższających nas złożonością ,
                                    > gdyż tylko one będą w stanie poddać nas analizie by móc powiedzieć nam ,
                                    > w ludzki sposób , kim tak naprawdę jesteśmy .Ale to tylko dygresja .

                                    Natura istotnie nie wymyśliła tego czy owego w jeden dzień, ale wcale nie oznacza
                                    to, że nie możemy doszukiwać się sensu w Jej działaniach. Oczywistym jest, że
                                    obraz działań Natury przedstawiany na tak specyficznym forum jak to, będzie siłą
                                    rzeczy skrótowy. Nie jestem w stanie jednym zdaniem opisać ewolucji np.
                                    patyczaków, ale mogę je skrótowo określić hasłami "kamuflaż" czy "mimikra".
                                    Twój efektowny przykład to niestety trafienie młotkiem w płot...

                                    > Wracając do tematu - oczywiście jako hipotezę można to przyjąć ale wtedy
                                    > czyniłoby to nas ludźmi tym bardziej normalnymi , gdyż naturalnie niezbędnymi.

                                    Wcale nie. Nie negując tej szczególnej przydatności chciałbym zauważyć, że wirusy
                                    i bakterie są również niezbędne, ale trudno nazwać część z nich przyjaznymi
                                    człowiekowi. Bardzo wątpię czy byś był zachwycony porównaniem w tym kontekście
                                    homoseksualizmu do wirusa HIV.

                                    > Ale idąc dalej , psu na budę byłby cały zestaw cech traktowanych jako typowo
                                    > ludzkie i odróżniające nas od pozostałych zwierząt jak np. miłosierdzie ,
                                    > szlachetność , wyrozumiałość itd. Cechy te niestety wspomagają proces
                                    > przeludnienia.

                                    Natomiast nienawiść, pożądanie, chęć rabunku czy mordu godzą w proces
                                    przeludnienia. Nie tędy droga.

                                    > Powiesz , że naturze trudniej jest zaingerować w te cechy ? A
                                    > dlaczego ?

                                    Nie, gdyż są to również twory Natury. Nie wkładaj mi w usta zdań, co do których
                                    nie masz pewności, że je wypowiem.

                                    > Byłaby to operacja na materialem nowszej produkcji , na strukturach
                                    > uformowanych znacznie później niż struktury odpowiedzialne za seksualizm
                                    > organizmu żywego . Nieprawdaż ? Czyli co ? Wniosek jest prosty . Homoseksualiz
                                    > m
                                    > jest stary jak świat i nie koreluje z zagrożeniem przeludnieniem czy innymi
                                    > podobnymi wymysłami . A poza tym , podobne mechanizmy niewątpliwie występowały
                                    > by u innych , prostszych zwierząt a nie występują .

                                    No i widzisz - stawiasz tezę, przyjmujesz, że się jej sprzeciwię i równie
                                    bohatersko co zbędnie przeprowadzasz wywód.
                                    Dam inny przykład: gdyby homoseksualizm był powszechny, gdyby była to główna
                                    cecha większości społeczeństw na świecie, to ludzkość nigdy nie poznałaby
                                    słowa "przeludnienie", a prawdopodobnie już by nie istniała.

                                    > Seksualizm generalnie , bez względu czy jest to hetero , homo , pedofilia ,
                                    > nekrofilia itp. jest częścią konstrukcji psychicznej człowieka . Z tym się
                                    > człowiek rodzi . Zasady współżycia społecznego są tym czynnikiem , który w
                                    > dalszej kolejności nakłada się na nie . Te z nich , które są skłonnościami
                                    > niebezpiecznymi dla innych , są po prostu ogromną uciążliwością dla osób je
                                    > posiadających , czasem możliwą do kompensowania przez inne cechy dające napęd d
                                    > o
                                    > życia , czasem , nie . Ale ja uważam , że homoseksualizm taką tendencją
                                    > niebezpieczną nie jest , gdyż nie ma ku temu żadnych przesłanek . Czemu więc
                                    > osoby nim obdarzone miałyby bez końca udawać , że nie są tymi którymi są
                                    > naprawdę ? Podaj mi chociaż jedną przyczynę ? I nie mów , że jest to zachowanie
                                    > niezgodnwe z naturą bo tym stwierdzeniem odsyłasz całą rozmowę do tych
                                    > nazywanych bezowocną stratą czasu .

                                    1. Kto wam zabrania nie udawać? Przecież nie ja.
                                    2. Niestety obawiam się, że jest to strata czasu. Jeżeli twierdzisz, że
                                    homoseksualizm jest naturalny, to konsekwentnie należałoby przyjąć, że i inne
                                    zboczenia są naturalne - a chyba nawet wy nie chcielibyście powszechnej
                                    akceptacji pedofilii?
                                    • Gość: Pank Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 00:02
                                      Zaczynam podziwiać cię za upór w obronie własnego poglądu (pojedynczego) i za
                                      to , że robisz to tylko dlatego , że jest on twoim własnym poglądem .
                                      Zaczynam nawet mieć wrażenie , że od tego w jakiś magiczny sposób zależy twoja
                                      prywatność ( nie jest to insynuacja dotycząca twojej seksualności , aż tak
                                      bardzo nisko w tym sporze bym nie zszedł - mam na mysli bardziej to , iż nie
                                      mając ku temu w zasadzie żadnych powodów - przynajmniej wciąż tak
                                      utrzymujesz , miałeś możliwość stać się takim trochę "bohaterem mimo woli" ) .
                                      Przeczytałem wszystkie twoje wypowiedzi raz jeszcze i narzuca mi się
                                      nieodparcie kilka spostrzeżeń :
                                      1.) nie masz spójnej linii obrony - oznacza to, że nie masz ukształtowanego
                                      świtopoglądu
                                      2.) twoje wypowiedzi polegają na negowaniu moich wypowiedzi bez względu na to
                                      do czego tak naprawdę w efekcie może to prowadzić . Nasuwa mi to wniosek , że
                                      nie dążysz do promocji określonego modelu widzenia świata , lecz tylko dążysz
                                      uparcie do tego , by doraźnie mieć rację
                                      3.) nie potrafisz zauważyć wokół siebie ludzi - nie do końca jesteś pewien
                                      swojej roli w społeczeństwie i usiłujesz jej dowieść na zasadzie polaryzacji z
                                      jakąś rolą społeczną , która do takiego porównania wydała ci się odpowiednia .
                                      Pech chciał , że padło na gejów . Równie dobrze , jeżeli byłbyś bardzo niski ,
                                      mogłoby paść na wysokich .
                                      Tak więc - reasumując . Nawet ciekawie mi się z tobą rozmawia , ale im dłużej
                                      to robimy tym mocniej utrwalam się w stanowisku , że przeciwnicy
                                      równouprawnienia równych sobie ludzi , żadnych argumentów nie posiadają i
                                      jeżeli gdzieś powstaje jakiś rzeczywisty opór , to są nim oni sami w
                                      sobie , z bagażem jakichś pokręconych życiorysów , standardów wychowania
                                      itp. itd . Na koniec prośba - jeżeli pragniesz znów wypunktować moją
                                      wypowiedź i linijka po linijce mniej lub bardziej udanie ją podważać ,
                                      to - nie rób tego . Sam bym to potrafił zrobić . Czy nie rozumiesz , że
                                      nie w tym rzecz ? Jeżeli masz coś jeszcze do powiedzenia , napisz coś od
                                      siebie .
                                      Pank .
                                      • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 17.08.01, 08:16
                                        Gość portalu: Pank napisał(a):

                                        > Zaczynam podziwiać cię za upór w obronie własnego poglądu (pojedynczego) i za
                                        > to , że robisz to tylko dlatego , że jest on twoim własnym poglądem .

                                        Wybacz, ale w gronie jednego hetero i kilku homo mój samotny głos nie powinien
                                        dziwić; i nie dlatego, że jest on mój, ale dlatego, że nie jest on wasz.

                                        > Zaczynam nawet mieć wrażenie , że od tego w jakiś magiczny sposób zależy twoja
                                        > prywatność ( nie jest to insynuacja dotycząca twojej seksualności , aż tak
                                        > bardzo nisko w tym sporze bym nie zszedł - mam na mysli bardziej to , iż nie
                                        > mając ku temu w zasadzie żadnych powodów - przynajmniej wciąż tak
                                        > utrzymujesz , miałeś możliwość stać się takim trochę "bohaterem mimo woli" ) .

                                        Dlaczego, gdy przychodzi do samodzielnego wnioskowania, każdy z was ma z tym
                                        trudności? Czy tylko dlatego, iż nie potraficie zrozumieć motywów drugiej osoby,
                                        która ma odmienne zdanie (to jakaś zbrodnia?), czy też powodem jest chęć
                                        narzucenia własnych poglądów, a w przypadku oporu erupcja nienawiści?
                                        Nie jestem, ani nie miałem zamiaru być jakimś "bohaterem mimo woli". Odpowiedź na
                                        Twoje wątpliwości jest prosta - uwielbiam dyskutować, poznawać cudze zdanie,
                                        fechtować sztychami ripost i wznosić do coup de grace mizerykordię.

                                        > Przeczytałem wszystkie twoje wypowiedzi raz jeszcze i narzuca mi się
                                        > nieodparcie kilka spostrzeżeń :
                                        > 1.) nie masz spójnej linii obrony - oznacza to, że nie masz ukształtowanego
                                        > świtopoglądu

                                        Nonsens, mój drogi. Ja się nie bronię, więc nie potrzebuję okopywać się na linii
                                        Rudawki, ani tym bardziej toczyć ostatniej walki w Okopach Św. Trójcy. Jeżeli nie
                                        zauważyłeś, że ja tu byłem stroną atakującą, co oznacza, że niewiele zrozumiałeś.
                                        Spytaj się o to swoich kolegów/koleżanek, a najlepiej skarżypytę quarka.

                                        > 2.) twoje wypowiedzi polegają na negowaniu moich wypowiedzi bez względu na to
                                        > do czego tak naprawdę w efekcie może to prowadzić . Nasuwa mi to wniosek , że
                                        > nie dążysz do promocji określonego modelu widzenia świata , lecz tylko dążysz
                                        > uparcie do tego , by doraźnie mieć rację

                                        Przyznaj szczerze - czy każdej rzeczy zaprzeczałem?
                                        Poza tym - to jest forum dyskusyjne, a nie kółko różańcowe czy koło gospodyń
                                        wiejskich. Tu się toczy boje i zwycięża ten, kto potrafi lepiej i dobitniej, a
                                        przede wszystkim przekonująco przedstawić swoje racje. Chętnie przyznaję
                                        słuszność przeciwnikom, gdy mnie przekonają. Niestety, argumenty typu "na Oceanii
                                        jest parę plemion, które oddają się praktykom homo" nie jest dla mnie argumentem -
                                        bo światem rządzą heteroseksualni Amerykanie, a nie jakieś pedalskie szczepy z
                                        końca świata.

                                        > 3.) nie potrafisz zauważyć wokół siebie ludzi - nie do końca jesteś pewien
                                        > swojej roli w społeczeństwie i usiłujesz jej dowieść na zasadzie polaryzacji z
                                        > jakąś rolą społeczną , która do takiego porównania wydała ci się odpowiednia .
                                        > Pech chciał , że padło na gejów . Równie dobrze , jeżeli byłbyś bardzo niski ,
                                        > mogłoby paść na wysokich .

                                        Mylisz się tragicznie. Wysocy nie są grupą różną od pedałów, chyba że zechcesz
                                        twierdzić, że nie ma wysokich homosi.
                                        Po drugie: na wysokich paść by nie mogło z tej prostej przyczyny, że o ile wśród
                                        osób słusznego wzrostu pedały się zapewne trafiają, to jednak nie są większością
                                        w tej grupie, natomiast homosie są w całości dewiantami. Nie mam zatem powodu, by
                                        czepiać się wysokich, którzy w dodatku nie są zorganizowaną grupą nacisku - w
                                        przeciwieństwie do agresywnego lobby pedalskiego.
                                        Mój sprzeciw wobec promocji homoseksualizmu wynika właśnie ze zdania sobie sprawy
                                        ze swej roli w społeczeństwie - moim obowiązkiem jest je chronić przed
                                        degrengoladą moralną, którą niesie ze sobą akceptacja zboczeń seksualnych. A
                                        wieć - tolerancja tak, akceptacja nie.

                                        > Tak więc - reasumując . Nawet ciekawie mi się z tobą rozmawia , ale im dłużej
                                        > to robimy tym mocniej utrwalam się w stanowisku , że przeciwnicy
                                        > równouprawnienia równych sobie ludzi , żadnych argumentów nie posiadają i
                                        > jeżeli gdzieś powstaje jakiś rzeczywisty opór , to są nim oni sami w
                                        > sobie , z bagażem jakichś pokręconych życiorysów , standardów wychowania
                                        > itp. itd .

                                        Ależ Ty i Twoi koledzy/koleżanki jesteście równi mi wobec prawa! Jeżeli wam się
                                        śnią jeszcze jakieś przywileje, to oczywisty znak, że jesteście stroną agresywną,
                                        dążącą do realizacji tego swojego równouprawnienia na orwellowskiej
                                        zasadzie "niektórzy są równiejsi"... Tylko patrzeć, jak zażądacie odszkodowań za
                                        wielowiekowe prześladowania.

                                        > Na koniec prośba - jeżeli pragniesz znów wypunktować moją
                                        > wypowiedź i linijka po linijce mniej lub bardziej udanie ją podważać ,
                                        > to - nie rób tego . Sam bym to potrafił zrobić . Czy nie rozumiesz , że
                                        > nie w tym rzecz ? Jeżeli masz coś jeszcze do powiedzenia , napisz coś od
                                        > siebie .

                                        Mój drogi, komentuję Twoje zdania i jednocześnie piszę od siebie. Domagasz się
                                        ode mnie takiej analizy psychologicznej a la Freud dla ubogich dla swojej osoby?
                                        • Gość: Pank Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 20:15
                                          Gość portalu: luka napisał(a):

                                          > Dlaczego, gdy przychodzi do samodzielnego wnioskowania, każdy z was ma z tym
                                          > trudności? Czy tylko dlatego, iż nie potraficie zrozumieć motywów drugiej osoby
                                          > ,
                                          > która ma odmienne zdanie (to jakaś zbrodnia?), czy też powodem jest chęć
                                          > narzucenia własnych poglądów, a w przypadku oporu erupcja nienawiści?
                                          > Nie jestem, ani nie miałem zamiaru być jakimś "bohaterem mimo woli". Odpowiedź
                                          > na
                                          > Twoje wątpliwości jest prosta - uwielbiam dyskutować, poznawać cudze zdanie,
                                          > fechtować sztychami ripost i wznosić do coup de grace mizerykordię.
                                          > Odpowiadasz na pytania , które sam sobie zadajesz , nie zaś w odpowiedzi na
                                          przedstawiane przeze mnie sugestie . To nie jest dyskusja , tylko w najlepszym
                                          razie monolog . Nie mam problemów z rozumieniem twoich motywów . Przedstawiasz
                                          rzeczywiście "swoje motywy" , które jako gusta nie podlegają dyskusji , problem w
                                          tym , że nie wspierasz ich obiektywnymi argumentami . Do tego twoje zdanie
                                          uważasz , za chronione prawem do prywatności ale tylko do chwili kiedy jest
                                          podważane . Zauważ , że zarówno twoje jak i moje zdania tyczą się tylko mnie .
                                          Świadomie więc oszukujesz mówiąc iż jest to twoja opinia , która "nie jest
                                          zbrodnią" "i jest prywatna". Owszem , nie jest "zbrodnią" itd. do momentu gdy nie
                                          staje się moim życiem . A tego właśnie bardziej lub mniej bezpośrednio ty się
                                          domagasz .Chcesz aby twój wymysł na temat zasad życia społecznego obowiązywał
                                          mnie . To nie jest śmieszne .
                                          > Nonsens, mój drogi. Ja się nie bronię, więc nie potrzebuję okopywać się na lini
                                          > i
                                          > Rudawki, ani tym bardziej toczyć ostatniej walki w Okopach Św. Trójcy. Jeżeli n
                                          > ie
                                          > zauważyłeś, że ja tu byłem stroną atakującą, co oznacza, że niewiele zrozumiałe
                                          > ś.
                                          > Spytaj się o to swoich kolegów/koleżanek, a najlepiej skarżypytę quarka.
                                          > Bronisz sie przez atak . To może wyglądać na atak , ale tak naprawdę jest to
                                          obrona . Jak sobie wyobrażasz atakowanie niewidocznego "wroga" ? Nie atakujesz ,
                                          tylko próbujesz obronić własne pozycje ,wychodząc z mieczem poza mury jak
                                          Teabańczycy do Perdikkasa .
                                          > Przyznaj szczerze - czy każdej rzeczy zaprzeczałem?
                                          > Poza tym - to jest forum dyskusyjne, a nie kółko różańcowe czy koło gospodyń
                                          > wiejskich. Tu się toczy boje i zwycięża ten, kto potrafi lepiej i dobitniej, a
                                          > przede wszystkim przekonująco przedstawić swoje racje. Chętnie przyznaję
                                          > słuszność przeciwnikom, gdy mnie przekonają. Niestety, argumenty typu "na Ocean
                                          > ii
                                          > jest parę plemion, które oddają się praktykom homo" nie jest dla mnie argumente
                                          > m -
                                          > bo światem rządzą heteroseksualni Amerykanie, a nie jakieś pedalskie szczepy z
                                          >
                                          > końca świata.
                                          > Zapominasz o czym jest dyskusja . Argument o plemionach z oceanii wyjąłeś z
                                          kontekstu czyjejś wypowiedzi , nie mojej . Chodziło tam o praktyki homoseksualne
                                          czy o społeczność zarządzaną przez osoby homoseksualne ? Tematu nie znam . A jaki
                                          ma związek Ameryka ze swoim mieszanym społeczeństwem hetero-homoseksualnym z
                                          tematem ? Chodzi ci o to , że w mediach rządzą pozory purytańskiej moralności
                                          USA ? Przeczytaj sobie cos np. Marka Twaina albo obejrzyj "American Beauty" ,
                                          jeżeli chcesz dowiedzieć sie coś na temat tego co jest pod skorupką pozorów .
                                          Podoba ci sie taki pozorny swiat ? Wiezrzysz tym pozorom ? Przecież Światem
                                          tak naprawdę , pomijając moje powyższe zdania , nie rządzą heteroseksualni
                                          Amerykanie , co jest twoim kolejnym błahym oszustwem , tylko Amerykanie , wśród
                                          których jest ogromna rzesza homoseksualistów . I tych ujawnionych i tych wciąż
                                          walczących ze sobą i pozorami narzucanymi przez ludzi , którym wciąż wydaje
                                          się , że mają monopol na głoszenie zasad życia społecznego .
                                          > Mylisz się tragicznie. Wysocy nie są grupą różną od pedałów, chyba że zechcesz
                                          > twierdzić, że nie ma wysokich homosi.
                                          > Po drugie: na wysokich paść by nie mogło z tej prostej przyczyny, że o ile wśró
                                          > d
                                          > osób słusznego wzrostu pedały się zapewne trafiają, to jednak nie są większości
                                          > ą
                                          > w tej grupie, natomiast homosie są w całości dewiantami. Nie mam zatem powodu,
                                          > by
                                          > czepiać się wysokich, którzy w dodatku nie są zorganizowaną grupą nacisku - w
                                          > przeciwieństwie do agresywnego lobby pedalskiego.
                                          > Mój sprzeciw wobec promocji homoseksualizmu wynika właśnie ze zdania sobie spra
                                          > wy
                                          > ze swej roli w społeczeństwie - moim obowiązkiem jest je chronić przed
                                          > degrengoladą moralną, którą niesie ze sobą akceptacja zboczeń seksualnych. A
                                          > wieć - tolerancja tak, akceptacja nie.
                                          > Na czym ma polegać twój brak akceptacji ? Na czym polega nasza agresja ? Bijemy
                                          hetery na ulicach ? To wy nas bijecie . Sprzeciwisz się homoseksualizmowi , tzn.
                                          czemu ? Temu , że ktos się taki rodzi ? To brzmi jak wołanie konającego do
                                          Księżyca . Jeżeli jesteś osobą w coś wierzącą , pozostaje ci tylko modlić się
                                          do swojego Boga by nas na świat nie wysyłał . Rodzimy się już tacy , tak jak
                                          ludzie uwarunkowani genetycznie do posiadania wysokiego wzrostu . Przeciwko
                                          więc czemu protestujesz ? Przeciwko rozwiązłości seksualnej części gejów ? A
                                          kurwienie się heter nie przeszkadza ci ? Podwójna moralnośc kolego , ot co .
                                          > Ależ Ty i Twoi koledzy/koleżanki jesteście równi mi wobec prawa! Jeżeli wam się
                                          >
                                          > śnią jeszcze jakieś przywileje, to oczywisty znak, że jesteście stroną agresywn
                                          > ą,
                                          > dążącą do realizacji tego swojego równouprawnienia na orwellowskiej
                                          > zasadzie "niektórzy są równiejsi"... Tylko patrzeć, jak zażądacie odszkodowań z
                                          > a
                                          > wielowiekowe prześladowania.
                                          > Nie żartuj z tymi odszkodowaniami .A poza tym o jakich przywilejach mówisz -
                                          wymień je , jeżeli nie chcesz być gołosłowny . Czekam .
                                          > Mój drogi, komentuję Twoje zdania i jednocześnie piszę od siebie. Domagasz się
                                          > ode mnie takiej analizy psychologicznej a la Freud dla ubogich dla swojej osoby
                                          > ?
                                          A teraz niespodzianka . Domagasz sie przekonywujących racji . OK . Przyznam
                                          szczerze , że całą naszą rozmowę uważam za absurdalną , gdyż nie ma
                                          najmniejszego powodu komukolwiek dowodzić , że normalni ludzie są
                                          normalni . Ale jeśli twoje samopoczucie takiej "walki" potrzebuje - spełnie
                                          twoje oczekiwania . Odwrócę sytuację . Jeżeli ja jestem dewiantem z twojego
                                          punktu widzenia , ty automatycznie stajesz się dewiantem z mojego punktu
                                          widzenia . Czy chcesz , czy nie musisz takim się widzieć w moich oczach (przy
                                          twoim sposobie widzenia swiata ) . Tak więc - heteroseksualiści , to
                                          zboczeńcy . Spróbuj mi udowodnić , że tak nie jest .
                                          Powodzenia .
                            • Gość: ra Re: Projekt ustawy IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.01, 15:31

                              > > Jeżeli systematycznie wymieramy czemy wciąż jesteśmy ? Zastanów sie trochę
                              > > nad tym co piszesz .
                              >
                              > Jesteście jednorazowi w swoich żywotach, a nie jako populacja. Ty nie masz
                              > żadnego wpływu na powstanie nowego osobnika homo.


                              Wiec sam potwierdzasz, ze wychowywane przez nas dzieci nie musza byc homo,
                              poniewaz nie mamy na to wplywu...

                              Ramzes

                              • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 14.08.01, 15:47
                                Gość portalu: ra napisał(a):

                                > > Jesteście jednorazowi w swoich żywotach, a nie jako populacja. Ty nie masz
                                > > żadnego wpływu na powstanie nowego osobnika homo.


                                > Wiec sam potwierdzasz, ze wychowywane przez nas dzieci nie musza byc homo,
                                > poniewaz nie mamy na to wplywu...

                                Wpływu na powstanie, a nie na wychowanie, analfabeto!
                                • Gość: ramzes:) Re: Projekt ustawy IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.01, 16:00
                                  niech pan sprawdzi w slowniku znaczenie pojecia analfabeta...
                                  sam pan sobie zaprzecza...tzn niby co?? mozymy sobie wychowac osobnika homo, ale
                                  nie mozemy przyczynic sie do jego powstania?????????
                                  No wie pan....a juz widzialem w panu iskre inteligencji.....zgasla..

                                  ramzes:)


                                  Gość portalu: luka napisał(a):

                                  > Gość portalu: ra napisał(a):
                                  >
                                  > > > Jesteście jednorazowi w swoich żywotach, a nie jako populacja. Ty nie
                                  > masz
                                  > > > żadnego wpływu na powstanie nowego osobnika homo.
                                  >
                                  >
                                  > > Wiec sam potwierdzasz, ze wychowywane przez nas dzieci nie musza byc homo,
                                  >
                                  > > poniewaz nie mamy na to wplywu...
                                  >
                                  > Wpływu na powstanie, a nie na wychowanie, analfabeto!

                                  • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 14.08.01, 16:14
                                    Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                                    > niech pan sprawdzi w slowniku znaczenie pojecia analfabeta...

                                    Przepraszam, poprawiam się - funkcjonalny analfabeto!

                                    > sam pan sobie zaprzecza...tzn niby co?? mozymy sobie wychowac osobnika homo, al
                                    > e nie mozemy przyczynic sie do jego powstania?????????

                                    Pedał z pedałem nie mają możliwości stworzenia nowego człowieka.
                                    Pedał z kobietą owszem może, ale podobno tożsamość homoseksualna wyklucza pociąg
                                    do białogłów.
                                    Zatem tylko biseksualizm może zapewnić pedałowi potomstwo, ale podobno jest to
                                    niezgodne z tą jego "tożsamością". Zatem ktoś tu sobie zaprzecza.

                                    > No wie pan....a juz widzialem w panu iskre inteligencji.....zgasla..

                                    To niech osobnik otworzy oczy!
                                    • Gość: ramzes:) Re: Projekt ustawy IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.01, 16:53
                                      > Pedał z pedałem nie mają możliwości stworzenia nowego człowieka.
                                      > Pedał z kobietą owszem może, ale podobno tożsamość homoseksualna wyklucza pocią
                                      > g
                                      > do białogłów.
                                      > Zatem tylko biseksualizm może zapewnić pedałowi potomstwo, ale podobno jest to
                                      > niezgodne z tą jego "tożsamością". Zatem ktoś tu sobie zaprzecza.

                                      Widzi pan....pan funkcjonuje w starym swiatku i wedlug pana istnieje tylko jedna
                                      metoda na dziecko...a tych metod jest wiele. Nie koniecznie trzeba bawic sie w
                                      ten niehigieniczny proceder, skoro komus to nie sprawia przyjemnosci.
                                      Natomias niezaleznie jakby nie doprowadzic do zaplodnienia to i tak dziecko rodzi
                                      sie w sposob naturalny..no chyba ze sa przypadki cesarskiego ciecka, ale to juz
                                      pan wyklucza jako naturalny porod i najpewniej dziecko po "cesarce" nie jest 100%
                                      dzieckiem...
                                      Rozumiem, iz pan uwaza, ze jedynym boski, cudownym, nieomylnym, idealnym,
                                      wspanialy sposobem na posiadanie dziecka jest wlozenie czlonka do pochwy???
                                      Coz..moz w tym pana swiecie tak..w moim sa inne sposoby.



                                      >
                                      > > No wie pan....a juz widzialem w panu iskre inteligencji.....zgasla..
                                      >
                                      > To niech osobnik otworzy oczy!

                                      Otworzyle....i zobaczylem dyletanta... (niech pan sprawdzi w slowniku wyrazow
                                      obcych).
                                      Zreszta, co mam sie z panem wyklocac...zeby wiedziec cos na temat homoseksualizmu
                                      trzeba byc homoseksualista.

                                      A moze odpowie mi pan na pytanie, dlaczego mezczyzni sa tak agresywni w stosunku
                                      do homoseksualistow, a kobiety nie (nawet do homoseksualnych kobiet)?

                                      ramzes:)
                                      • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 217.67.196.* 16.08.01, 09:39
                                        Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                                        > Widzi pan....pan funkcjonuje w starym swiatku i wedlug pana istnieje tylko jedn
                                        > a
                                        > metoda na dziecko...a tych metod jest wiele. Nie koniecznie trzeba bawic sie w
                                        > ten niehigieniczny proceder, skoro komus to nie sprawia przyjemnosci.

                                        Pewnie, ale przestaje być to metoda naturalna, a staje sie techniczna. Wam metody
                                        naturalne są niesdotępne.

                                        > Natomias niezaleznie jakby nie doprowadzic do zaplodnienia to i tak dziecko rod
                                        > zi
                                        > sie w sposob naturalny..no chyba ze sa przypadki cesarskiego ciecka, ale to juz
                                        > pan wyklucza jako naturalny porod i najpewniej dziecko po "cesarce" nie jest 10
                                        > 0% dzieckiem...

                                        A skąd indywiddum wie, że wyklucza taką możliwość? Ciekawa metoda - wkłada się
                                        oponentowi w usta kwestię, którą się potem zwycięsko obala.

                                        > Rozumiem, iz pan uwaza, ze jedynym boski, cudownym, nieomylnym, idealnym,
                                        > wspanialy sposobem na posiadanie dziecka jest wlozenie czlonka do pochwy???
                                        > Coz..moz w tym pana swiecie tak..w moim sa inne sposoby.

                                        Owszem, nienaturalne.

                                        > Otworzyle....i zobaczylem dyletanta... (niech pan sprawdzi w slowniku wyrazow
                                        > obcych).
                                        > Zreszta, co mam sie z panem wyklocac...zeby wiedziec cos na temat homoseksualiz
                                        > mu trzeba byc homoseksualista.

                                        Pewnie, a żeby wiedzieć coś o kosmosie trzeba być kosmitą.

                                        > A moze odpowie mi pan na pytanie, dlaczego mezczyzni sa tak agresywni w stosunk
                                        > u do homoseksualistow, a kobiety nie (nawet do homoseksualnych kobiet)?

                                        Kobiety mają naturalne uczucia macierzyńskie, które często przenoszą na pedałów,
                                        ponieważ ci wydają się im biedni, nieszczęśliwi, zaszczuci. Kiedyś uważałem, że
                                        również zapewne homosie dają kobietom poczucie bezpieczeństwa (przyjaźń bez
                                        zobowiązań), ale czytając pedalskie posty, które nie wykluczają postaw
                                        biseksualnych, zaczynam w to mocno wątpić.
                                        • Gość: ramzes:) .koniec IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.01, 13:54
                                          nie ma to jak prosty chlop przy komputerze...wie pan....moze jest pan i
                                          hetera..ale do tego zboczona bo sprawia panu przyjemnosc ublizanie innym. Coz,
                                          tym samym dowodzi pan jakim jest pan prostakiem..trudno, nie nalezy oczekiwac od
                                          wszystkich intelektu i kultury.
                                          Byl kiedys na forum facet (hetero), ktory podpisywal sie Jorland...jedno mozna o
                                          nim powiedzic, byl inteligentny i kulturalny, niezaleznie od tego co pisal bylo
                                          to pozbawione obelg i wyzwisk...a pan..coz...mniejsza z tym jakie pan stanowisko
                                          piastuje..lub nie..
                                          ja sie urodzilem pedalem..jestm pedalem i bede pedalem ( i jak to powiedzial
                                          wowereit..und das ist gut so)..a pan sie urodzil bucem, jest pan bucem i zostanie
                                          bucem.

                                          mimo wszystko zycze powodzenia

                                          ramzes:)
                            • Gość: Ramzes:) ale sie usmialem.... IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.01, 15:56

                              >
                              > > Po drugie ,
                              > > jeżeli nie chcesz uśmiercić swojego homoseksualnego dziecka (np. fundując
                              > mu
                              > > ciężką depresję ) , daj mu żyć . Oswita naprawdę nie szkodzi bardziej niż
                              > brudn
                              > > e ręce .
                              >
                              > Zatem poddam je odpowiedniej oświacie - dowie się odpowiednio wcześnie, że
                              > homoseksualizm to dewiacja seksualna. Dzięki za radę.


                              penie kupi jej pan Cats lub jakis inny swierszczyk i pokaze, jak to sie powinno
                              robic..ewentualnie ...hmm...
                              Wie pan..panska pomyslowosc jest zaskakujaca... Mysle, ze powinien pan wybrac sie
                              od dobrego psychologa i porozmawiac na temat homoseksualizmu, bo panskie wywody
                              sa nie poparte zadnymi konkretnymi argumentami, a jedynie przekonaniami (nie
                              koniecznie logicznymi). To jest tak jak z dziecmi...kiedy mowia, ze czlowiek nie
                              moze sie utopic bo w wodzie tez jest tlen. A na stwierdzenie, ze go jest tam
                              malo..mowia, ze beda bardzo szybko oddychaly.
                              To tak mniej wiecej jest w panskim przypadku..od reki zaklada pan, ze panska
                              corka nie moze byc lesbijka (tak zaklada 100% rodzicow)..a jak sie okazuje, ze
                              wszystko jest mozliwe (na 100 osob okolo 4-5 to homo) to mowi pan, ze podda ja
                              kuracji..tylko nie do konca wie jakiej. Jelsi bedzie pan jej wmawial, ze jest
                              zboczona, to skonczy w wariatkowie, albo sie wypnie na pana i tyle ja pan
                              zobaczy.. Ewentualnei, zeby pana zadowolic wyjdzie za maz..przeciez nie musi sie
                              wysilac, wystarczy lezec palckiem, samiec zrobi swoje....A z kobiatami bedzie sie
                              umawiala na "plotki"....:)
                              Malo jeszcze pan wie o istocie homoseksualizmu, a najpewniej nie chce pan
                              siegnac po jakies lektury, bo mogloby sie okazac, ze nie ma pan racji..

                              klaniam sie

                              Ramzes:)
                              • Gość: luka Re: ale sie usmialem.... IP: 213.77.91.* 14.08.01, 16:51
                                Gość portalu: Ramzes:) napisał(a):

                                > penie kupi jej pan Cats lub jakis inny swierszczyk i pokaze, jak to sie powinno
                                > robic..ewentualnie ...hmm...

                                Kulturalne, mądre, dobre rady. A potem kablują, że ktoś tu sieje nienawiść.

                                > Mysle, ze powinien pan wybrac sie
                                > od dobrego psychologa i porozmawiac na temat homoseksualizmu, bo panskie wywody
                                > sa nie poparte zadnymi konkretnymi argumentami, a jedynie przekonaniami (nie
                                > koniecznie logicznymi).

                                No, jazda - niech osoba daje te konkrety: skąd się bierze homoseksualizm? Jakie
                                są przyczyny?

                                > To tak mniej wiecej jest w panskim przypadku..od reki zaklada pan, ze panska
                                > corka nie moze byc lesbijka (tak zaklada 100% rodzicow)..

                                Analfabeta funkcjonalny znowu nie zrozumiał słowa pisanego. Napisałem wyraźnie -
                                dopuszczam taką ewentualność, ale zrobię wszystko, by do tego nie doszło, tym
                                bardziej, że brak w moim otoczeniu chorych wzorców.

                                > a jak sie okazuje, ze
                                > wszystko jest mozliwe (na 100 osob okolo 4-5 to homo) to mowi pan, ze podda ja
                                > kuracji..

                                Co się okazało? Statystyka to opis zjawiska, a nie samo zjawisko. Osobnik
                                natomiast potencjalną, mało prawdopodobną możliwość traktuje jak pewnik.
                                Jeżeli zaś taka okoliczność zajdzie, to dopiero wtedy rozpocznę leczenie. Osoba
                                chyba nie nadąża za mną.

                                > tylko nie do konca wie jakiej.

                                Gdyż nie jest specjalistą od leczenia dewiacji seksualnych.

                                > Jelsi bedzie pan jej wmawial, ze jest
                                > zboczona, to skonczy w wariatkowie, albo sie wypnie na pana i tyle ja pan
                                > zobaczy..

                                Co to znaczy wmawiał? Mam się kłócić z faktami i udawać, że pedalstwo to rzecz
                                normalna?

                                > Ewentualnei, zeby pana zadowolic wyjdzie za maz..przeciez nie musi si
                                > e
                                > wysilac, wystarczy lezec palckiem, samiec zrobi swoje....A z kobiatami bedzie s
                                > ie umawiala na "plotki"....:)

                                Polepszył się humor? A może drzazga w odbyt weszła?

                                > Malo jeszcze pan wie o istocie homoseksualizmu, a najpewniej nie chce pan
                                > siegnac po jakies lektury, bo mogloby sie okazac, ze nie ma pan racji..

                                To proszę mnie uświadomić - ale ciężko idzie, bo argumentów brak, co nie?
                                • Gość: ramzes:) Re: ale sie usmialem.... IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.01, 17:07

                                  i znow prostak dal o sobie znac....




                                  > > Mysle, ze powinien pan wybrac sie
                                  > > od dobrego psychologa i porozmawiac na temat homoseksualizmu, bo panskie w
                                  > ywody
                                  > > sa nie poparte zadnymi konkretnymi argumentami, a jedynie przekonaniami (n
                                  > ie
                                  > > koniecznie logicznymi).
                                  >
                                  > No, jazda - niech osoba daje te konkrety: skąd się bierze homoseksualizm? Jakie
                                  >
                                  > są przyczyny?


                                  No bo skoro pan nie wie, to moze ktos lepiej wykszatlcony i bardziej inteligentny
                                  powinien panu wytlumaczyc..ja na prawde nie ma sily pisac 100 raze tego co juz
                                  zostalo na innych forach napisane... pan tylko powtarza to co juz 1000 innych
                                  osob napisalo..

                                  >
                                  > > To tak mniej wiecej jest w panskim przypadku..od reki zaklada pan, ze pans
                                  > ka
                                  > > corka nie moze byc lesbijka (tak zaklada 100% rodzicow)..
                                  >
                                  > Analfabeta funkcjonalny znowu nie zrozumiał słowa pisanego. Napisałem wyraźnie
                                  > -
                                  > dopuszczam taką ewentualność, ale zrobię wszystko, by do tego nie doszło, tym
                                  > bardziej, że brak w moim otoczeniu chorych wzorców.

                                  Analfabeta nie zrozumial slowa pisanego..a pan dla znow przyklad tego, ze nie ma
                                  pan pojecia o tym o czym pan pisze... nie moze pan nie dopuscic do czegos, co nie
                                  wiadomo skad sie bierze...moze jakies ciekawe teorie??? Tylko nie ta o kaprysie i
                                  o modzie..bo ona jest bledna.


                                  >Osobnik
                                  > natomiast potencjalną, mało prawdopodobną możliwość traktuje jak pewnik.
                                  > Jeżeli zaś taka okoliczność zajdzie, to dopiero wtedy rozpocznę leczenie. Osoba
                                  chyba nie nadąża za mną.

                                  Leczenie??? Przeciez nikt w polsce nie leczy homoseksualizmu....kazdy psycholog
                                  powie panu, zeby pan sobie odpuscil leczenie, bo to nic nie da. Oczywiscie inni
                                  lekarze tez sie tym nie zajmuja..pozostaja panu:
                                  znachorzy
                                  ksieza i to wszystko..


                                  > Gdyż nie jest specjalistą od leczenia dewiacji seksualnych.

                                  Nie tylko od tego nie jest pan specjalista....nie tylko od leczenia, ale i od
                                  powstawania i od tego czym sa i o tego kim sa homoseksualisci...wogole nie jest
                                  pan specjalista... Skoro pan nie ma pojecia jak leczyc to po co pan wspomina o
                                  leczeniu?? Juz dawno tego zaprzestano..i wszystkich rodzico, ktorzy zglaszaja sie
                                  z dziecmi odsyla sie z kwitkiem.

                                  > Co to znaczy wmawiał? Mam się kłócić z faktami i udawać, że pedalstwo to rzecz
                                  > normalna?

                                  No coz...ja nie wmawiem pan, ze jest pan kretynem..po prostu pan nim
                                  jest..rzeczywiscie trudno na ten temat dyskutowac.

                                  > > Ewentualnei, zeby pana zadowolic wyjdzie za maz..przeciez nie musi si
                                  > > ewysilac, wystarczy lezec palckiem, samiec zrobi swoje....A z kobiatami bed
                                  > zie sie umawiala na "plotki"....:)
                                  >
                                  > Polepszył się humor? A może drzazga w odbyt weszła?

                                  O jakis elektron w mozgu zaiskrzyl i rozjasnil egipskie ciemnosci??

                                  > To proszę mnie uświadomić - ale ciężko idzie, bo argumentów brak, co nie?

                                  Prosze poszukac w internecie, ja nie bede pana uswiadamial..tylko z jednego
                                  powodu, jest pan wyjatkowo odporny na argumenty.

                                  Uwazam, ze powinnismy te dyskusje zakonczyc..slabo mi sie robi czytajac te nedzne
                                  wypociny osoby nie majcej pojecia o czym pisze.
                                  Z uklonami

                                  ramzes:)
                                  • Gość: luka Re: ale sie usmialem.... IP: 213.77.91.* 16.08.01, 09:48
                                    Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                                    > i znow prostak dal o sobie znac....

                                    Wersalski wstęp, a co dalej...?

                                    > No bo skoro pan nie wie, to moze ktos lepiej wykszatlcony i bardziej inteligent
                                    > ny
                                    > powinien panu wytlumaczyc..ja na prawde nie ma sily pisac 100 raze tego co juz
                                    > zostalo na innych forach napisane... pan tylko powtarza to co juz 1000 innych
                                    > osob napisalo..

                                    ...A dalej pustosłowie i wykręty...

                                    > Analfabeta nie zrozumial slowa pisanego..a pan dla znow przyklad tego, ze nie m
                                    > a
                                    > pan pojecia o tym o czym pan pisze... nie moze pan nie dopuscic do czegos, co n
                                    > ie
                                    > wiadomo skad sie bierze...moze jakies ciekawe teorie??? Tylko nie ta o kaprysie
                                    > i o modzie..bo ona jest bledna.

                                    ...oraz przyznanie, że te "1000 osób" pisało mądrości, z których nic nie wynika.

                                    > Leczenie??? Przeciez nikt w polsce nie leczy homoseksualizmu....kazdy psycholog
                                    > powie panu, zeby pan sobie odpuscil leczenie, bo to nic nie da. Oczywiscie inni
                                    > lekarze tez sie tym nie zajmuja..pozostaja panu:
                                    > znachorzy ksieza i to wszystko..

                                    Zna osoba taki dowcip?
                                    Lekarz do pacjenta:
                                    - Niestety nic się już nie da zrobić, umrze pan w ciągu tygodnia. Czy w związku z
                                    tym mogę coś dla pana zrobić?
                                    - Tak - odpowiada chory - proszę mnie skontaktować z innym lekarzem.

                                    > Nie tylko od tego nie jest pan specjalista....nie tylko od leczenia, ale i od
                                    > powstawania i od tego czym sa i o tego kim sa homoseksualisci...wogole nie jest
                                    > pan specjalista... Skoro pan nie ma pojecia jak leczyc to po co pan wspomina o
                                    > leczeniu?? Juz dawno tego zaprzestano..i wszystkich rodzico, ktorzy zglaszaja s
                                    > ie z dziecmi odsyla sie z kwitkiem.

                                    No to niech osoba wreszcie odpowie, jaka jest przyczyna homoseksualizmu! Pomoże
                                    mi to znaleźć odpowiednią metodę leczenia i stanę się sławny! Podzielę się nawet
                                    z indywiduum dochodami z tego tytułu.

                                    > No coz...ja nie wmawiem pan, ze jest pan kretynem..po prostu pan nim
                                    > jest..rzeczywiscie trudno na ten temat dyskutowac.

                                    E, jednak po namyśle dochodzę do wniosku, że nie podzielę się zyskami. Z chamem
                                    mam robić interesy?

                                    > Prosze poszukac w internecie, ja nie bede pana uswiadamial..tylko z jednego
                                    > powodu, jest pan wyjatkowo odporny na argumenty.

                                    Nie powiem, ale wiem, że odporny na argumenty, których nie przedstawiłem. Brawo,
                                    doskonały przykład dialektyzmu!

                                    > Uwazam, ze powinnismy te dyskusje zakonczyc..slabo mi sie robi czytajac te nedz
                                    > ne wypociny osoby nie majcej pojecia o czym pisze.

                                    Skoro nie chce podać argumentów, bo ich nie zna, to najlepsze wyjście. Tylko po
                                    co w ogóle ono zaczynało tę czczą gadaninę?
        • Gość: AB Re: Projekt ustawy IP: 194.181.74.* 07.08.01, 12:28
          Szanowny Panie Szymonie Niemiec,
          Prezesie Zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na Rzecz
          Kultury w Polsce.
          Poprzednio wyraziłem się niezbyt ściśle - za co przepraszam.
          Jesteście bezużyteczni biologicznie - dla Rodzaju Ludzkiego.
          Natomiast zboczeńcy, różnej maści, także homoseksualni byli, są i zawsze będą,
          to jest jasne, i bezdyskusyjne.I w tym szanowny Panie jesteśmy chyba zgodni,
          tak sądzę.
          Natomiast co do mojej anonimowości.
          A co by było szanowny Panie Szymonie Niemiec, gdyby Pan znał moje dane
          personalne: pozew do Sądu, rozprawa sądowa za obrazę moralności, nietykalności
          osobistej, obrazę Najjaśniejszego Ego, drwiny, szyderstwa, a może coś innego.
          Inteligencji nigdy zboczeńcom nie odmawiałem, wprost przeciwnie uważam, że
          upśledzeni w jednej dziedzinie są niekiedy w innej dziedzinie obdarzani w
          sposób nadnaturalny - często inteligencją.
          Miło się z Panem gaworzyło, ale już nie mam czasu, przepraszam.
          Do ponownego przeczytania.
          Z wyrazami szacunku AB.


          • Gość: ILGCN Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 17:11
            Gość portalu: AB napisał(a):

            > Jesteście bezużyteczni biologicznie - dla Rodzaju Ludzkiego.

            I tu również się Pan myli. Jesteśmy bardzo użyteczni biologicznie. Jesteśmy
            dawcami pracy, materiału genetycznego w postaci spermy oddawanej do Banków
            Nasienia. Nasza krew ratuje życie innym ludziom. A nasza Praca jest równie
            wartościowa jak osób heteroseksualnych.

            > Natomiast zboczeńcy, różnej maści, także homoseksualni byli, są i zawsze będą,
            >
            > to jest jasne, i bezdyskusyjne.I w tym szanowny Panie jesteśmy chyba zgodni,
            > tak sądzę.

            Po raz nie wiadomo który przypomnę, że homoseksualizmu nie należy mylić z
            dewiacją, ani zboczeniem. Ale jak widze Pan woli być głuchy na agrumenty naukowe.


            > Natomiast co do mojej anonimowości.
            > A co by było szanowny Panie Szymonie Niemiec, gdyby Pan znał moje dane
            > personalne: pozew do Sądu, rozprawa sądowa za obrazę moralności, nietykalności
            > osobistej, obrazę Najjaśniejszego Ego, drwiny, szyderstwa, a może coś innego.

            I tu ma Pan racje. Pan skoro boi się Pan procesu, to znaczy, że czuje się Pan
            winny :-))))

            Z wyrazami szacunku
            Szymon Niemiec
            Prezes Zarządu ILGCN - Poland
            • Gość: AB Re: Projekt ustawy IP: 194.181.74.* 09.08.01, 11:08
              Panie Prezesie Zarządu ILGCN - Poland, Szymonie Niemiec.
              Jedynego co się boję to Pana Boga i majej żony (to drógie z delikatnym
              przymróżeniem oka).
              A poza tym to tylko Panu podobnej głupoty, której w coraz bardziej liberalnej
              Europie jest niestety coraz więcej, a także pańskiej spermy.
              Dziękuję Panu za dyskuję, choć nie chce mi się wierzyć, że wdałem się w tak
              bezsensowną dyskusję. Ale to dla mnie też jest pouczające.
              I już na zakończenie; przepraszam , że wczoraj nie odpowiedziałem na Pańskie
              wyliczanki ale co dopiero wróciłem z Brukseli, tak z Brukseli.
              CO tam robiłem, i tak Pan nieuwierzy.
              Z wyrazami szacunku, AB

              • Gość: ILGCN Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 12:36

                > Panie Prezesie Zarządu ILGCN - Poland, Szymonie Niemiec.
                > Jedynego co się boję to Pana Boga i majej żony (to drógie z delikatnym
                > przymróżeniem oka).
                Co widac slychac i czuc....

                > A poza tym to tylko Panu podobnej głupoty, której w coraz bardziej liberalnej
                > Europie jest niestety coraz więcej, a także pańskiej spermy.

                Boi sie Pan mnie?.....straszne...wspolczuje Panu....bo ja sie Pana nie boje.

                > Dziękuję Panu za dyskuję, choć nie chce mi się wierzyć, że wdałem się w tak
                > bezsensowną dyskusję. Ale to dla mnie też jest pouczające.
                > I już na zakończenie; przepraszam , że wczoraj nie odpowiedziałem na Pańskie
                > wyliczanki ale co dopiero wróciłem z Brukseli, tak z Brukseli.
                > CO tam robiłem, i tak Pan nieuwierzy.

                Az boje sie zapytac....bo chyba nie bral Pan udzialu w dyskusji o prawach
                czlowieka?...Nie bral Pan...prawda?...Blagam...nie Pan powie, ze nie :-))))))
                • Gość: AB Re: Projekt ustawy IP: 194.181.74.* 10.08.01, 08:05
                  Panie Prezesie Zarządu ILGCN - Poland, Szymonie Niemiec.
                  Niech się Pan nie obawia Prawa Człowieka zawodowo mnie nie interesują.
                  Jestem lekarzem, Seksuologiem.
                  Dokładnie pod Brukselom odbyła się dyskusja, nie pierwsza zresztą na temat
                  możliwości leczenia homoseksualizmu metodą inzynierii genetycznej.
                  Z uwagi na drażliwość tematu sympozia są wyciszone.
                  Daj Boże, że efekty badań dadzą w najbliższym czasie pozytywne rezultaty.
                  Jak Pan dobrze przeczyta to co napisałem poprzednio, bez emocji to zauważy
                  Pan , że nigdy Pana nie obraziłem. Interesują mnie tylko i wyłącznie Pana
                  reakcje. Były one jaknajbardziej prawidłowe.
                  Jak Pan widzi moja rozmowa z Panem nie była przypadkowa.
                  No. Ale to już definitywnie koniec naszej rozmowy przez internet.
                  Pozdrawiam Pana.
                  AB
          • Gość: Pank Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 23:19
            Szanowny Panie AB . Kilka razy przeczytałem Pana list i utkwił mi w
            zasadzie jeden fragment - "jesteście bezużyteczni dla Rodzaju ludzkiego" .
            Hm.... . Czy Pan jest Bogiem i wie pewne sprawy lepiej od nas ludzi ?
            Czy Pan dysponuje jakąkolwiek wiedzą na temat naszych dokonań ? One w
            zasadzie pozwalają stwierdzić iż to my stanowimy forpocztę cywilizacji
            i to my jesteśmy nieodzowni Rodzajowi ludzkiemu , natomiast
            heteroseksualne są chociażby koniki polne i niewiele ciekawego z tego
            wynika . Skąd Pan wie , że homoseksualizm , który z jakiejś przyczyny
            powstał na drodze jakkolwiek rozumianej ewolucji jest błędem ?
            Wszystkie dane wskazują , że jest kluczem do postępu . To współdziałanie
            nas i was daje rozwój . A poza tym - homoseksualizm , to nie tylko
            skłonności seksualne . Obserwując chociażby największych wodzów w
            historii ludzkości , którzy nie wiedzieć czemu nadzwyczaj często bywali
            homoseksualistami nie sposób się nad tym nie zastanowić . Mrówki
            żołnierze , też nie są heteroseksualne , a dla mrówczego rodzaju są
            bardziej niż nieodzowne . Spróbuje Pan zaprzeczyć ?
            • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 09.08.01, 14:07
              Gość portalu: Pank napisał(a):

              > Czy Pan dysponuje jakąkolwiek wiedzą na temat naszych dokonań ? One w
              > zasadzie pozwalają stwierdzić iż to my stanowimy forpocztę cywilizacji
              > i to my jesteśmy nieodzowni Rodzajowi ludzkiemu , natomiast
              > heteroseksualne są chociażby koniki polne i niewiele ciekawego z tego
              > wynika .

              Przykłady!!!

              > A poza tym - homoseksualizm , to nie tylko
              > skłonności seksualne . Obserwując chociażby największych wodzów w
              > historii ludzkości , którzy nie wiedzieć czemu nadzwyczaj często bywali
              > homoseksualistami nie sposób się nad tym nie zastanowić . Mrówki
              > żołnierze , też nie są heteroseksualne , a dla mrówczego rodzaju są
              > bardziej niż nieodzowne . Spróbuje Pan zaprzeczyć ?

              Mój drogi, nie tylko wielcy wodzowie, ale i zwykli żołnierze. A przyczyna jest
              prosta - na wojnie trudniej o uregulowane życie płciowe, więc korzysta się z
              tego, co jest pod ręką...
                • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 09.08.01, 16:53
                  Gość portalu: ILGCN napisał(a):

                  > Oscar Wilde,
                  > Czajkowski,
                  > Słonimski
                  > Waldorf
                  > prawdopodobnie Szekspir
                  > Versace
                  > Liberace
                  > Marek Antoniusz
                  > Platon
                  > Sokrates
                  > Tomasz z Akwinu
                  >
                  > mam wymieniac dalej?

                  To są te "decydujące dla rozwoju ludzkości" nazwiska?
                  Z całym szacunkiem dla Waldorffa - ale w obliczu ludzkości to nikt.
                  Albo Versace - projektant mody?
                  A Sokrates i Marek Antoniusz to, jeśli już, raczej biseksualiści, gdyż z
                  kobietami z pewnością bywali w sytuacjach intymnych.

                  Wymieniaj dalej.
                  • Gość: ILGCN Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 23:35
                    Gość portalu: luka napisał(a):

                    > To są te "decydujące dla rozwoju ludzkości" nazwiska?
                    > Z całym szacunkiem dla Waldorffa - ale w obliczu ludzkości to nikt.
                    > Albo Versace - projektant mody?
                    > A Sokrates i Marek Antoniusz to, jeśli już, raczej biseksualiści, gdyż z
                    > kobietami z pewnością bywali w sytuacjach intymnych.

                    Ciekawe, ze nie przyczepiles sie do Szekspira i Czajkowskiego....
                    Co do Waldorfa....Ten wielki czlowiek znaczyl bardzo wiele dla swiatowej kultury.
                    Jezeli interesuja cie inni wielcy homoseksualisci to polecam ksiazke "Stu
                    kochajacych inaczej, ktorzy zmienili swiat".
                    • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 10.08.01, 10:53
                      Gość portalu: ILGCN napisał(a):

                      > Ciekawe, ze nie przyczepiles sie do Szekspira i Czajkowskiego....

                      Sam żeś stwierdził, że z Szekspirem to tak naprawdę nie wiadomo...

                      > Co do Waldorfa....Ten wielki czlowiek znaczyl bardzo wiele dla swiatowej kultur
                      > y.

                      Nie rozśmieszaj mnie. 9 na 10 osób na świecie nie kto zacz.

                      > Jezeli interesuja cie inni wielcy homoseksualisci to polecam ksiazke "Stu
                      > kochajacych inaczej, ktorzy zmienili swiat".

                      Chętnie przejrzę. Tylko skąd ten idiotyczny tytuł? Nie można napisać po
                      prostu "Stu homoseksualistów..."?
              • Gość: Pank Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 13:00
                Wyzbądź sie wyniosłej poufałości . To jest kiepska metoda w erystyce .
                Zwłaszcza gdy nie dysponuje sie odpowiednią wiedzą .
                A co do tego wpadania pod rękę , to na wojnie niestety łatwiej jest o
                bezbronne kobiety ( za mało czytasz ) .
                A poza tym słyszałem o przypadku wprowadzenia nowego ustawienia wirnika w
                polskich odkurzaczach , w czasach gierkowskich . Sporo heteroseksualistów
                trafiło opłakiwwanych przez nie mogące w to uwierzyć rodzinki do szpitali z
                przystrzyżonym członkiem . Spryciaże ! To jest dopiero heteroseksualizm ! Z
                samicą odkurzacza ! No , no !
                ( informacja z szacownego Szpitala Klinicznego I wydziału Akademmi Medycznej
                przy ulicy Banacha w Warszawie ).
                P.S. Doradzam ostrozność .
                • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 13.08.01, 09:03
                  Gość portalu: Pank napisał(a):

                  > Wyzbądź sie wyniosłej poufałości . To jest kiepska metoda w erystyce .

                  Najlepsza metoda to opowiadać absurdy, aby doprowadzić przeciwnika do pasji.
                  Polecam.

                  > Zwłaszcza gdy nie dysponuje sie odpowiednią wiedzą .

                  Zwłaszcza.

                  > A co do tego wpadania pod rękę , to na wojnie niestety łatwiej jest o
                  > bezbronne kobiety ( za mało czytasz ) .

                  Szczególnie na stałym froncie, podczas kilkumiesięcznego przygotowywania nowej
                  ofensywy...
                  Piszę: wojsko, a nie niezdyscyplinowana cywilbanda, która atakuje wszystko, co na
                  drzewo nie ucieka, zamiast słuchać swoich oficerów.
                  A propos czytania, omnibusie - a słyszałeś o objazdowych wojskowych burdelach?
                  Dlaczego one działały, skoro, jak piszesz, łatwiej o bezbronne kobiety?

                  > A poza tym słyszałem o przypadku wprowadzenia nowego ustawienia wirnika w
                  > polskich odkurzaczach , w czasach gierkowskich . Sporo heteroseksualistów
                  > trafiło opłakiwwanych przez nie mogące w to uwierzyć rodzinki do szpitali z
                  > przystrzyżonym członkiem . Spryciaże ! To jest dopiero heteroseksualizm ! Z
                  > samicą odkurzacza ! No , no !

                  Ciekawa dykteryjka, ale czego ona niby dowodzi?

                  > P.S. Doradzam ostrozność .

                  Melduję posłusznie, że jestem ostrożny. Jak jakiś facet zaczyna mnie gładzić po
                  ręce, to natychmiast przechodzę na drugą stronę ulicy.
                  • Gość: Pank Re: Projekt ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 12:47
                    > A propos czytania, omnibusie - a słyszałeś o objazdowych wojskowych burdelach?
                    > Dlaczego one działały, skoro, jak piszesz, łatwiej o bezbronne kobiety?
                    > Dobrze , że nie napisałeś osinobusie - bo osinobus to taki autobus na podwoziu
                    ciężarówki . A stały front jest w zasadzie wymysłem dopiero I wojny światowej . A
                    poza tym daj mi przykład wojny bez grabieży . Znasz takie ? W moich książkach ich
                    nie ma . No i jeszcze uwaga - jaką wartość moralną mają stosunki
                    heteroseksualne , jeżeli konieczność ich realizacji wiąże się z upodleniem całych
                    rzesz kobiet wożonych za wojskiem ? Ci żołnierze , w większości hetery , wracają
                    potem do swoich żon ? I co im mówią o wojnie ? Że walczyli o nie ?
                    Reszta bez komentarzy .

                    • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 14.08.01, 13:21
                      Gość portalu: Pank napisał(a):

                      > Dobrze , że nie napisałeś osinobusie - bo osinobus to taki autobus na podw
                      > oziu ciężarówki.

                      A dlaczego miałem napisać "osinobus"? Napisałem to, co chciałem.

                      > A stały front jest w zasadzie wymysłem dopiero I wojny światowej .

                      Owszem, ale działania wojenne toczyły się także w okolicach, gdzie o kobiety
                      trudno z powodów geograficznych na przykład.

                      > A
                      > poza tym daj mi przykład wojny bez grabieży . Znasz takie ? W moich książkach i
                      > ch nie ma .

                      Czy przypadkiem nie odbiegamy od tematu? Z kim mieli się niby zabawiać np.
                      żołnierze kilkunastotysięcznej armii kozacko-tatarskiej pod Zbarażem?

                      > No i jeszcze uwaga - jaką wartość moralną mają stosunki
                      > heteroseksualne , jeżeli konieczność ich realizacji wiąże się z upodleniem cały
                      > ch rzesz kobiet wożonych za wojskiem ?

                      Wybacz, ale co ma prostytucja do homoseksualizmu?

                      > Ci żołnierze , w większości hetery , wracają
                      > potem do swoich żon ? I co im mówią o wojnie ? Że walczyli o nie ?

                      Problem wierności małżeńskiej również nie wiąże się z omawianym tematem -
                      homoseksualizmu w zamkniętych środowiskach.
        • Gość: ramzes;; Re: Projekt ustawy IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.01, 16:53

          > Żyj Pan sobie, ale nie zapominaj Pan, oraz Pana koledzy i koleżanki zboczeńcy,
          > że dla Rodzaju Ludzkiego i Jego przyszłości jesteście całkowicie bezużyteczni!.

          Tak, podobnie, jak michal aniol, fryderyk chopin, leonardo
          davinci...coz..calkowicie bezuzyteczni...
          brawo, nie ma jak fajny argument.
          • Gość: luka Re: Projekt ustawy IP: 213.77.91.* 13.08.01, 09:05
            Gość portalu: ramzes;; napisał(a):

            > Tak, podobnie, jak michal aniol, fryderyk chopin, leonardo
            > davinci...coz..calkowicie bezuzyteczni...
            > brawo, nie ma jak fajny argument.

            A co ma dla rozwoju Rodzaju Ludzkiego Leonardo Da Vinci????
            Albo Jan Kowalski???
            Skala chyba się trochę pomyliła, nieprawdaż?
            • Gość: ramzes: Re: Projekt ustawy IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.01, 17:27
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > Gość portalu: ramzes;; napisał(a):
              >
              > > Tak, podobnie, jak michal aniol, fryderyk chopin, leonardo
              > > davinci...coz..calkowicie bezuzyteczni...
              > > brawo, nie ma jak fajny argument.
              >
              > A co ma dla rozwoju Rodzaju Ludzkiego Leonardo Da Vinci????

              wie pan, jakas bardzo tworcza malpa zeszla przed wiekami z drzewa..i dzieki niej
              chodzi pan po zeimi an nie dynda na lapie na galezi..
              to samo ma leonardo.. jesli uwaza pan, ze kultura i sztuka nie wnosi nic do
              rodzaju ludzkiego...coz no to widze z kim mam do czynienia..

              ramzes: