Dla miłośnika aforyzmów St. J. Leca

IP: *.acn.pl 16.08.03, 13:16
Ciekawy artykuł Piotra Gontarczyka: "Odbiót kosztowności kwituję"



www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030816/plus_minus_a_2.html

Wyjątek: <<Charakterystyczne, że większość wspomnianych pokwitowań - podpisywanych między innymi przez Jakuba Bermana czy zaprzyjaźnionego z KC poetę Stanisława Jerzego Leca - informuje, że otrzymali oni pieniądze jako "pożyczkę" lub "do oddania". Autorowi niniejszego artykułu nie udało się jednak odnaleźć ani jednego dokumentu potwierdzającego, że pieniądze te rzeczywiście zostały zwrócone KC PPR.>>
    • Gość: mefet Grab zagrabione IP: 62.29.232.* 16.08.03, 14:08
      Można założyć, że spora część pozyskiwanych przez towarzyszy kosztowności to
      mienie pożydowskie. Mamy więc paradoks zaistnienia możliwość starania się o
      odszkodowanie za mienie, które zagrabili towarzysze Wolińska, Berman, Różański
      itp, przez spadkobierców towarzyszy Wolińskiej Bermana, Różańskiej itp.
      • Gość: CCCP Re: Grab zagrabione IP: *.acn.pl 16.08.03, 14:16
        Gość portalu: mefet napisał(a):

        > Można założyć, że spora część pozyskiwanych przez towarzyszy kosztowności to
        > mienie pożydowskie. Mamy więc paradoks zaistnienia możliwość starania się o
        > odszkodowanie za mienie, które zagrabili towarzysze Wolińska, Berman, Różański
        > itp, przez spadkobierców towarzyszy Wolińskiej Bermana, Różańskiej itp.

        To by było nawet jakoś symetryczne. Ale wygląda na to, że towarzystwo miało wielkie pole działalności restytucyjnej. Przez długi czas.

        Ostatnia sprawa to, o ile pamiętam, obrazy wypożyczone z Muzeum Narodowego, za pokwitowaniami oczywiście, do KC. W 1990 okazało się, że w większości ich nie ma. W inwentarzu są odpowiednie pozycje, a na ścianach pustki. To samo z pewnymi depozytami przechowywanymi w MSW.
    • Gość: A.D. Tfurczosc Leca IP: *.mco.bellsouth.net 16.08.03, 15:03
      Gość portalu: CCCP napisał(a):

      > Ciekawy artykuł Piotra Gontarczyka: "Odbiót kosztowności kwituję"
      >
      >
      >
      > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030816/plus_minus_a_2.html
      >
      > Wyjątek: <<Charakterystyczne, że większość wspomnianych pokwitowań - podp
      > isywanych między innymi przez Jakuba Bermana czy zaprzyjaźnionego z KC poetę
      St
      > anisława Jerzego Leca - informuje, że otrzymali oni pieniądze
      jako "pożyczkę" l
      > ub "do oddania". Autorowi niniejszego artykułu nie udało się jednak odnaleźć
      an
      > i jednego dokumentu potwierdzającego, że pieniądze te rzeczywiście zostały
      zwró
      > cone KC PPR.>>


      >>...'Szczególna wściekłość ogarnęła Grońskiego, gdy zabrał się za lekturę
      Dzienników Marii Dąbrowskiej, jak wiadomo szokująco krytycznej w stosunku do
      żydowskich ubeków i politruków panoszących się w Polsce w dobie stalinizmu.
      Groński z miną superznawcy konstatuje, że nieocenzurowana wersja Dzienników
      Marii Dąbrowskiej pokazuje całą małość wielkości. Pokłady kołtuństwa i
      kobiecych zawiści, drzemiące w duszy moralistki (“Polityka”, 15 czerwca 1996
      r.). Na tle małości Dąbrowskiej tym mocniej zachwala Leca, z którym było
      inaczej, który pozostał wierny racjonalistycznej i sceptycznej tonacji swego
      pisarstwa. Bo po hebrajsku Lec, to tyle co trefniś. A więc Lec to Mądry
      Błazen, daremnie szukający mądrego władcy. Przypomnijmy więc, że “mądry
      błazen” Lec wsławił się już w latach 1939-1940 jako jeden z najgorszych
      prosowieckich kolaborantów ze stalinizmem, występując z wierszydłami,
      wychwalającymi między innym podbój Polski przez bolszewików (“poezją zdrady”
      nazwał te “utwory” Bohdan Urbankowski w słynnej Czerwonej mszy. W wierszu
      Stalin Lec tak oto pisał o Związku Sowieckim, rozszerzonym o zdradziecko
      podbitą Polskę:

      Którą poeci wyśpiewali

      ojczyzna, co to od Kamczatki

      po szynach pędzi aż po San,

      którą jak mleka pełny dzban

      podają dzieciom czułe matki,

      - to Stalin! (...)

      I moja lira z nowej stali

      i dumnie przemieniona muza,

      obywateli jasny wzrok

      I głos, i oddech, myśl i krok

      i wolność, która nas odurza,

      - to Stalin!

      Inny wiersz “mądrego błazna” Leca wysławiał zdradziecką napaść na małą
      Finlandię (już w dwa dni po rozpoczęciu agresji). Wołał w tekście Do ludu
      fińskiego:

      Wbij rewolucjo, oto pora

      W pierś burżuazji fiński nóż.

      Dodajmy do tego liczne powojenne fraszki Leca, godzące w “pogrobowców”
      przedwrześniowej Polski, w emigrantów, sklepikarzy, imperialistów, a przede
      wszystkim w religianctwo i ciemnotę (por. B.Urbankowski: Czerwona msza,
      Warszawa 1995, s. 314). A wśród nich najbardziej chyba głupawy tekst Leca,
      atakujący polskie tendencje do podtrzymywania ścisłych związków z kulturą
      Zachodu:

      O pewnych tendencjach

      Znów słyszę znany od młodu

      faszystów śpiew ponury:

      “My chcemy kultury Zachodu”.

      A chcą zachodu kultury.

      (Wg “Antologii satyry”, Warszawa 1955, s. 118).

      Wszystkie te panegiryki, deformacje i zafałszowania zawsze były konstruowane
      według ulubionego stereotypu Grońskiego, prezentującego Polaków dziwnie złych,
      ułomnych moralnie nacjonałów i antysemitów, a w najlepszym razie “zawistnych”
      jak Maria Dąbrowska; i Żydów, jakże innych, pięknych duchowo, nieskazitelnych,
      niemal świętych.

      Jakby przypadkiem wszyscy ci, których Groński wysławia panegirycznie i w
      ekstazie, przy których nagle zatraca całą swą paszkwilancką wenę, mają na ogół
      jedną wspólną cechę - są osobami pochodzenia żydowskiego - od Leca po
      Marianowicza, Kaczmarskiego i Bardiniego. Wobec nich pochwały Grońskiego nie
      znają już żadnych granic.

    • Gość: dana33 Re: Dla miłośnika aforyzmów St. J. Leca IP: *.adsl.actcom.co.il 17.08.03, 00:17
      Gość portalu: CCCP napisał(a):

      > Ciekawy artykuł Piotra Gontarczyka: "Odbiót
      kosztowności kwituję"
      >
      >
      >
      > <a
      href="http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030816/plus_minus_a_2.html"target="_blank">www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030816/plus_minus_a_2.html</a>
      >
      > Wyjątek: <<Charakterystyczne, że większość wspomnianych
      pokwitowań - podp
      > isywanych między innymi przez Jakuba Bermana czy
      zaprzyjaźnionego z KC poetę St
      > anisława Jerzego Leca - informuje, że otrzymali oni
      pieniądze jako "pożyczkę" l
      > ub "do oddania". Autorowi niniejszego artykułu nie
      udało się jednak odnaleźć an
      > i jednego dokumentu potwierdzającego, że pieniądze te
      rzeczywiście zostały zwró
      > cone KC PPR.>>

      nu, cccp, mam dla ciebie imie: elegancki antysemita. jak
      ty to ladnie z tego artykulu wyszukales wlasnie zyda
      leca. i jest tam jeszcze jeden zyd. i 7 polskich nazwisk.
      conajmniej. myslalam, ze twoj poziom jest wyzszy.
      aha, zadales mi dwa pytania, ktore cie tak interesowaly.
      podobno. bo nie raczyles na nie odpowiedziec. moja
      odpowiedz nie bardzo ci podeszla?
      • Gość: CCCP Re: Dla miłośnika aforyzmów St. J. Leca IP: *.acn.pl 17.08.03, 01:26
        Gość portalu: dana33 napisał(a):

        > Gość portalu: CCCP napisał(a):
        >
        > > Ciekawy artykuł Piotra Gontarczyka: "Odbiót
        > kosztowności kwituję"
        > >
        > >
        > >
        > > <a
        > href="www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030816/plus_minus_a_2.htm
        > l"target="_blank">www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030816/plus_minus
        > _a_2.html</a>
        > >
        > > Wyjątek: <<Charakterystyczne, że większość wspomnianych
        > pokwitowań - podp
        > > isywanych między innymi przez Jakuba Bermana czy
        > zaprzyjaźnionego z KC poetę St
        > > anisława Jerzego Leca - informuje, że otrzymali oni
        > pieniądze jako "pożyczkę" l
        > > ub "do oddania". Autorowi niniejszego artykułu nie
        > udało się jednak odnaleźć an
        > > i jednego dokumentu potwierdzającego, że pieniądze te
        > rzeczywiście zostały zwró
        > > cone KC PPR.>>
        >
        > nu, cccp, mam dla ciebie imie: elegancki antysemita.

        Dziękuję za przymiotnik. Ale rzeczownik: nie za prędko?

        Mnie nie obchodzi, kim był z pochodzenia ten czy inny "pracownik" polskiej kultury podlizujący się co sił Stalinowi i jego zbirom. O przeszłości Leca wiem od dawna, o tych jego ohydnych wierszykach. Nie tylko on takie rzeczy pisywał, była jeszcze spora grupka podobnych twórców. Pochodzenie: cały możliwy wachlarz. Do wszystkich mam dokładnie taki sam stosunek.

        Do dzisiaj nie wiedziałem, że późniejszy Wielki Aforysta i Sumienie Ludzkości poza zwykłymi apanażami jeszcze brał forsę z KC PPR na niby-pożyczki. Ruszyło mnie to. Zwłaszcza, że nasza rodzina żyła wtedy w skrajnej nędzy. Ale nie przejmuj się: tu w tym kraju dowiadujemy się coraz to nowych rzeczy. Dyskutujemy je otwarcie.

        A że Lec wymieniony obok Bermana i Wolińskiej? Mój Boże, tak przecież wtedy wyglądało życie. A on sam był wtedy z pewnością dumny z takich koneksji.


        > jak
        > ty to ladnie z tego artykulu wyszukales wlasnie zyda
        > leca.

        Lec i Berman Żydzi? Wybacz, ale dokładnie pamiętam wypowiedź Ambasadora Waszego kraju w Polsce, p. Szewacha Weissa. Chodziło o osoby pochodzenia żydowskiego pracujące we władzach Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i UB. Wg Weissa ten, kto był komunistą sam pozbawiał się żydostwa. Więc jeszcze raz - wybacz, Dano, z całym respektem dla Twojej wiedzy, ale przyjmuję wykładnię Weissa. Zwłaszcza, że pozwala mi wyrażać negatywny stosunek do stalinistów bez narażania się na zarzut antysemityzmu.

        i jest tam jeszcze jeden zyd. i 7 polskich nazwisk.
        > conajmniej. myslalam, ze twoj poziom jest wyzszy.
        > aha, zadales mi dwa pytania, ktore cie tak interesowaly.
        > podobno. bo nie raczyles na nie odpowiedziec. moja
        > odpowiedz nie bardzo ci podeszla?

        A gdzie ta odpowiedź, bo mnie przez krótki czas nie było i jakoś się pogubiłem? "Nie raczyłeś" - masz kompleksy? Ty?

        C.


        • Gość: dana33 Re: Dla miłośnika aforyzmów St. J. Leca IP: *.adsl.actcom.co.il 17.08.03, 11:41
          Gość portalu: CCCP napisał(a):

          >
          > Dziękuję za przymiotnik. Ale rzeczownik: nie za prędko?

          nie, nie mysle, przeciez wiemy oboje o tym, ale musze
          przyznac, ze ty naprawde elegancki. wczoraj wlasnie
          mowilismy o tobie z przyjaciolmi, doszlismy do wniosku,
          ze ty to tuz przyjaciel, i ja bym chetnie, nawet nie
          wiesz jak chetnie, ugoscila cie na wakacje u siebie. i
          pokazala ci co nieco w tym kraju.

          > Mnie nie obchodzi, kim był z pochodzenia ten czy inny
          "pracownik" polskiej kult
          > ury podlizujący się co sił Stalinowi i jego zbirom. O

          nu, nie bardzo ci jest obojetne, moj drogi. jeszcze nie
          zalozyles watku tylko o polakach podlizujacych sie
          stalinowi, lub mordujacych np zydow. zawsze to o zydach,
          kochanie, zawsze.

          Ruszyło mn
          > ie to. Zwłaszcza, że nasza rodzina żyła wtedy w
          skrajnej nędzy. Ale nie przejm
          > uj się: tu w tym kraju dowiadujemy się coraz to nowych
          rzeczy. Dyskutujemy je o
          > twarcie.

          strasznie wszystko jest zabarwione twoim prywatnym
          uczuciem krzywdy, jakie doznala twoja rodzina. przykro
          mi, ze tak bylo. ale takich rodzin, polskich i
          zydowskich, bylo duzo. moze troche bardziej objektywizmu?

          wypowiedź Ambasadora Waszego
          > kraju w Polsce, p. Szewacha Weissa. Chodziło o osoby
          pochodzenia żydowskiego
          > pracujące we władzach Ministerstwa Bezpieczeństwa
          Publicznego i UB. Wg Weissa t
          > en, kto był komunistą sam pozbawiał się żydostwa. Więc
          jeszcze raz - wybacz, Da
          > no, z całym respektem dla Twojej wiedzy, ale przyjmuję
          wykładnię Weissa. Zwłasz
          > cza, że pozwala mi wyrażać negatywny stosunek do
          stalinistów bez narażania się
          > na zarzut antysemityzmu.

          o, to jest to, kochanie, to jest to. nie to co prawda,
          tylko to co ci odpowiada w danym momencie i to co ci daje
          furtke bycia antysemita bez tego ze ci ktos moze to
          zarzucic. bardzo wygodna postawa.

          > "Nie raczyłeś" - masz kompleksy? Ty?

          ja wygladam ci na czlowieka z kompleksami? nu, nie nie,
          naturalnie ze nie mama zadnych. ani mniejszosci ani
          wiekszosci.
          • Gość: CCCP Do Dany33 IP: *.acn.pl 17.08.03, 12:55
            Gość portalu: dana33 napisał(a):

            > Gość portalu: CCCP napisał(a):
            >
            > >
            > > Dziękuję za przymiotnik. Ale rzeczownik: nie za prędko?
            >
            > nie, nie mysle, przeciez wiemy oboje o tym, ale musze
            > przyznac, ze ty naprawde elegancki. wczoraj wlasnie
            > mowilismy o tobie z przyjaciolmi, doszlismy do wniosku,
            > ze ty to tuz przyjaciel, i ja bym chetnie, nawet nie
            > wiesz jak chetnie, ugoscila cie na wakacje u siebie. i
            > pokazala ci co nieco w tym kraju.
            >
            > > Mnie nie obchodzi, kim był z pochodzenia ten czy inny
            > "pracownik" polskiej kult
            > > ury podlizujący się co sił Stalinowi i jego zbirom. O
            >
            > nu, nie bardzo ci jest obojetne, moj drogi. jeszcze nie
            > zalozyles watku tylko o polakach podlizujacych sie
            > stalinowi, lub mordujacych np zydow. zawsze to o zydach,
            > kochanie, zawsze.
            >
            > Ruszyło mn
            > > ie to. Zwłaszcza, że nasza rodzina żyła wtedy w
            > skrajnej nędzy. Ale nie przejm
            > > uj się: tu w tym kraju dowiadujemy się coraz to nowych
            > rzeczy. Dyskutujemy je o
            > > twarcie.
            >
            > strasznie wszystko jest zabarwione twoim prywatnym
            > uczuciem krzywdy, jakie doznala twoja rodzina. przykro
            > mi, ze tak bylo. ale takich rodzin, polskich i
            > zydowskich, bylo duzo. moze troche bardziej objektywizmu?
            >
            > wypowiedź Ambasadora Waszego
            > > kraju w Polsce, p. Szewacha Weissa. Chodziło o osoby
            > pochodzenia żydowskiego
            > > pracujące we władzach Ministerstwa Bezpieczeństwa
            > Publicznego i UB. Wg Weissa t
            > > en, kto był komunistą sam pozbawiał się żydostwa. Więc
            > jeszcze raz - wybacz, Da
            > > no, z całym respektem dla Twojej wiedzy, ale przyjmuję
            > wykładnię Weissa. Zwłasz
            > > cza, że pozwala mi wyrażać negatywny stosunek do
            > stalinistów bez narażania się
            > > na zarzut antysemityzmu.
            >
            > o, to jest to, kochanie, to jest to. nie to co prawda,
            > tylko to co ci odpowiada w danym momencie i to co ci daje
            > furtke bycia antysemita bez tego ze ci ktos moze to
            > zarzucic. bardzo wygodna postawa.
            >
            > > "Nie raczyłeś" - masz kompleksy? Ty?
            >
            > ja wygladam ci na czlowieka z kompleksami? nu, nie nie,
            > naturalnie ze nie mama zadnych. ani mniejszosci ani
            > wiekszosci.

            Słuchaj Dana,

            To bardzo miłe, co napisałaś na początku. I bardzo niemiłe, to co napisałaś zaraz później.

            Zdradzę Ci, że ja mam podobne odczucia. Nieraz myślę, że mam do czynienia z kimś bliskim, nieraz, że z kimś, od kogo dzielą mnie światy, z kimś, z kim w ogóle nie warto rozmawiać.

            Widać, że pomimo wspólnego języka, mamy różne doświadczenia zyciowe, różne zapatrywania na świat.

            Ja tu poruszam sprawy relacji polsko-żydowskich, co jest tylko naturalne. Jesteśmy na Forum Świat, Ty jesteś z Izraela, ja z Polski, więc ten temat wypływa w sposób naturalny. To są trudne kwestie, więc tym bardziej trzeba o nich rozmawiać. Tutaj, na Forum, robi się to na oczach wszystkich, każdy może odnieść się do Twoich i do moich poglądów.

            Chcę, żebyś zrozumiała - staram się różne rzeczy pojąć, oddzielić mity od rzeczywistości. Mity polskie, mity żydowskie, mity izraelskie.

            Takie oddzielanie bywa bolesne, sam to odczułem na własnej skórze, kiedy powiedziano mi w oczy to czy owo (między innymi Ty). Bardzo się powstrzymywałem, żeby nie uruchomić żadnego z mechanizmów obronnych, które ma się w takich razach pod ręką, chyba z dobrym skutkiem dla samego siebie; zawsze warto trochę nad sobą pomyśleć. Ale Ty je uruchamiasz, bez mrugnięcia okiem. Wskazuję na typa ze stalinowskim rodowodem - jestem antysemita. Wskazuję na to, co powiedział ten Wasz ambasador - też jestem. Nie piszę o zbirach stalinowskich Polakach, też jestem. Ale o tym zdarzało mi się pisać (dla Twojej wiadomości) na Forum Kraj i Aktualności - bo tam, a nie tu, jest miejsce na tego typu dyskusje.

            Zobacz tylko, jak zgrabnie to ujęłaś (zresztą nie pierwszy raz):

            "nie, nie mysle, przeciez wiemy oboje o tym". A ja zapytam: co oboje wiemy? Że ja jestem jakiś anty-? I odpowiem: może Ty wiesz, bo ja jakoś nie. Jeszcze nie. Jeszcze trochę brakuje, jeszcze trochę trzeba będzie nade mną popracować.

            Zdanie Weissa przytoczyłem, bo jest jednym z aspektów ogromnego problemu - odpowiedzialności za zbrodnie sowieckiego systemu. Weiss uwalnia od tej odpowiedzialności Żydów, mówi: to nie Żydzi byli w NKVD czy UB, to komuniści. So far so good. Ale zarazem nie tłumaczy, jak to się dzieje, że ci komuniści (przynajmniej niektórzy z nich), po wydobyciu się ze sfery komunizmu natychmiast zaczynali funkcjonować jako Żydzi; każda próba pociągnięcia ich do odpowiedzialności za zbrodnie zza biurka okresu stalinowskiego może być wówczas kwalifikowana jako antysemityzm. I tak jest z Wolińską czy Morelem. Nazwisk znalazłoby się więcej.

            Nie napisałaś ani słowa o roli tych ludzi z PCATI, na samą wzmianke o nich się wścieklaś. To jakiś bolący punkt? Bo w mojej osobistej perspektywie, to powód do dumy, że macie takich ludzi, którzy potrafią wyartykułować zastrzezenia wobec pragmatyki agend własnego rządu, a potem bić się o jej zmianę.

            =kapral=, kiedy zadawł kiedyś pytanie o to, po co ten mur, czy aby nie po to, żeby Izraelczycy mogli oddzielić SIEBIE od Palestyńczykow, chyba uchwycił problem. Bo być może potrzebujecie już tego muru dla samych siebie. Żeby nie przekroczyć jakichś nieprzekraczalnych granic. Ludzie z PCATI chyba dobrze to widzą. Słyszałem też niedawno wypowiedź takiego brodatego pofesora-rabina z Uniwersytetu Jerozolimskiego (nie pamietam nazwiska, ale to ktoś u Was bardzo znany). Mówił to samo, co oni, tylko innymi słowami. I mówił jeszcze o tym, jak się go za poglądy zaciekle atakuje.

            I - nie. Nie wiedziałem wcześniej o istnieniu tej grupy. Sam przeglądam regularnie raporty Human Right Watch, ale akurat nie z obszaru Bliskiego Wschodu.

            Piszesz, że się nie wtrącasz do polskich spraw. Ależ wtrącasz się, droga Dano, i to regularnie, kiedy piszesz nie o antysemityzmie konkretnych ludzi, tylko o polskim antysemityzmie. Posyłając Ci linki do różnych artykułów prasowych starałem się zainteresować Cię róznymi wydarzeniami uznawanymi tu za ważne. Żeby trochę zejść z tej jednej czy dwu linii pytań i odpowiedzi. Nie udało się. Podobnie, jak nie udało się Twoja próba zainteresowania ludzi z tego Forum tematami związanymi z izraelską kulturą. To najwidoczniej nie są gorące tematy. Przynajmnie nie dla tego Forum.

            C.



            • Gość: dana33 do cccp IP: *.adsl.actcom.co.il 17.08.03, 14:38
              Gość portalu: CCCP napisał(a):

              ) Słuchaj Dana,
              )
              ) To bardzo miłe, co napisałaś na początku. I bardzo
              niemiłe, to co napisałaś zar
              ) az później.
              )
              ) Zdradzę Ci, że ja mam podobne odczucia. Nieraz myślę,
              że mam do czynienia z kim
              ) ś bliskim, nieraz, że z kimś, od kogo dzielą mnie
              światy, z kimś, z kim w ogóle
              ) nie warto rozmawiać.

              musze przyznac, ze nawet jak mam uczucie, ze dziela mnie
              od ciebie swiaty, to jeszcze nie mialam uczucia, ze nie
              warto wlasnie z toba rozmawiac. jest tu paru, ze
              rzeczywiscie nie warto, ale akurat ty nie zaliczasz sie
              sie do tej grupki.
              )
              ) Widać, że pomimo wspólnego języka, mamy różne
              doświadczenia zyciowe, różne zapa
              ) trywania na świat.

              jasne, a o czym bysmy mowili, jakbysmy mieli takie same?
              pklepywali sie wzajemnie po ramieni jak ad z mirmilem?

              ) Ja tu poruszam sprawy relacji polsko-żydowskich, co
              jest tylko naturalne. Jeste
              ) śmy na Forum Świat, Ty jesteś z Izraela, ja z Polski,
              więc ten temat wypływa w
              ) sposób naturalny. To są trudne kwestie, więc tym
              bardziej trzeba o nich rozmawi
              ) ać. Tutaj, na Forum, robi się to na oczach wszystkich,
              każdy może odnieść się d
              ) o Twoich i do moich poglądów.
              )
              ) Chcę, żebyś zrozumiała - staram się różne rzeczy pojąć,
              oddzielić mity od rzecz
              ) ywistości. Mity polskie, mity żydowskie, mity izraelskie.
              )
              ) Takie oddzielanie bywa bolesne, sam to odczułem na
              własnej skórze, kiedy powied
              ) ziano mi w oczy to czy owo (między innymi Ty). Bardzo
              się powstrzymywałem, żeby
              ) nie uruchomić żadnego z mechanizmów obronnych, które
              ma się w takich razach po
              ) d ręką, chyba z dobrym skutkiem dla samego siebie;
              zawsze warto trochę nad sobą
              ) pomyśleć. Ale Ty je uruchamiasz, bez mrugnięcia okiem.

              z tym mrugnieciem oka, to sie nie zgadzam. jak wezmiesz
              pierwsze 2-3 miesiace mojego "pobytu" na forum, to nic
              nie bronilam, na odwrot, staralam sie wyjasniac. ta
              pozycja "obrony" jak ty to nazywasz jest wynikiem atakow
              wiekszosci forumowiczow, wliczam to nawet zbalansowanego,
              ktorego jak wiesz, bardzo lubie jak gada o kluskach.

              Wskazuję na typa ze sta
              ) linowskim rodowodem - jestem antysemita. Wskazuję na
              to, co powiedział ten Wasz
              ) ambasador - też jestem. Nie piszę o zbirach
              stalinowskich Polakach, też jestem
              ) . Ale o tym zdarzało mi się pisać (dla Twojej
              wiadomości) na Forum Kraj i Aktua
              ) lności - bo tam, a nie tu, jest miejsce na tego typu
              dyskusje.

              to sie zgadzam z toba. jak to sie mowi, damn if you do
              damn if you don't. postaram sie poprawic :)
              )
              ) Zobacz tylko, jak zgrabnie to ujęłaś (zresztą nie
              pierwszy raz):
              )
              ) "nie, nie mysle, przeciez wiemy oboje o tym". A ja
              zapytam: co oboje wiemy? Że
              ) ja jestem jakiś anty-? I odpowiem: może Ty wiesz, bo ja
              jakoś nie. Jeszcze nie.
              ) Jeszcze trochę brakuje, jeszcze trochę trzeba będzie
              nade mną popracować.

              nie oczekuj ode mnie, ze bede nad toba pracowac, najwyzej
              w odwrotnym kierunku... wogole skromnie uwazam, ze
              powinienes byc najwiekszym filosemita na swiecie, znajac
              mnie... :)
              tez nie jestem zupelnie pewna, dlatego nazywam cie
              eleganckim antysemita.... ale czasem mam takie wrazenie.
              )
              ) Zdanie Weissa przytoczyłem, bo jest jednym z aspektów
              ogromnego problemu - odpo
              ) wiedzialności za zbrodnie sowieckiego systemu. Weiss
              uwalnia od tej odpowiedzia
              ) lności Żydów, mówi: to nie Żydzi byli w NKVD czy UB, to
              komuniści. So far so go
              ) od. Ale zarazem nie tłumaczy, jak to się dzieje, że ci
              komuniści (przynajmniej
              ) niektórzy z nich), po wydobyciu się ze sfery komunizmu
              natychmiast zaczynali f
              ) unkcjonować jako Żydzi; każda próba pociągnięcia ich do
              odpowiedzialności za zb
              ) rodnie zza biurka okresu stalinowskiego może być
              wówczas kwalifikowana jako ant
              ) ysemityzm. I tak jest z Wolińską czy Morelem. Nazwisk
              znalazłoby się więcej.

              nie wszystko co weiss mowi musi sie zgadzac nie? to ze
              jest ambasadorem, to jeszcze duzo nie mowi. to ze jest
              polskim zydem, tez nie. to akurat nie nalezy ani do
              najmadrzejszych jego zdan ani tez do prawdziwych. zyd
              jest zyd jest zyd, czy chce czy nie, komunista czy nie.
              to co mnie przeszkadza, to nie bezsporna prawda, ze wsrod
              komunistow, ubekow i calej "chwalebnej" reszcie byli
              zydzi. mnie przeszkadza pisanie tego w formie, jakby
              WSZYSCY zydzi byli komunistami, ubekowcami i reszta.
              zauwaz prosze, ze jesli ja pisze o antyzemityzmie w
              polsce, zawsze JEDNOCZESNIE podkreslam, ze nie odnosi sie
              to do WSZYSTKICH polakow. pierwsze co napisalam po
              powrocie z wakacji w polsce to bylo wlasnie to, ze ja nie
              zauwazylam nic, ale to nic z tego wscieklego doslownie
              antysemitzymu jaki panuje tu na forum. natomiast
              wszystkie uwagi antysemitow odnosza sie nie tylko do
              wszystkich zydow wtedy ale i do wszystkich zydow dzisiaj,
              do dzisiejszycyh wszystkich israelczyko i do calego kraju
              israel. czy rozumiesz ta roznice???

              ) Nie napisałaś ani słowa o roli tych ludzi z PCATI, na
              samą wzmianke o nich się
              ) wścieklaś. To jakiś bolący punkt? Bo w mojej osobistej
              perspektywie, to powód d
              ) o dumy, że macie takich ludzi, którzy potrafią
              wyartykułować zastrzezenia wobec
              ) pragmatyki agend własnego rządu, a potem bić się o jej
              zmianę.

              nie, to nie bolacy punkt. nie wscieklam sie, tylko oni
              mnie zwyczajnie denerwuja. tak samo jak mnie denerwuja
              matki i ojcowie izraelscy, z ktorymi robia interview tego
              samego dnia kiedy im zamordowali dziecko i oni mowia np
              takie rzeczy: "nie, nie nienawidze arabow", albo "nie,
              nie wolno przestac z nimi rozmawiac" albo "mam nadzieje
              ze to bedzie ostatnia ofiara terrorystow". rozumiesz, nie
              tydzien bo zabojstgwie dziecka, nie miesiac, TEGO SAMEGO
              DNIA. wiesz, ja naprawde nie nienawidze arabow. ja tez
              bardzo kocham moja matke. ale wybacz, jak by mi matka
              zamordowala moje dziecko, to bym jej nienawidzila. z
              calego serca. i niech mi tu nikt nie wmawia, ze ci
              rodzice przynajmniej w tym momencie, tego samego dnia,
              patrzac na rozwalone cialo swojego dziecka, nie klamia
              mowiac ze nie nienawidza arabow. ja wiem, ze nie daj bog,
              ja bym w tym momencie i najprawdopodobniej pozniej tez
              nienawidzialbym ich z calego serca. a ty bys czul cos
              innego? a myslisz, ze nas arabowie kochaja za zabijanie
              ich dzieci, nawet jak to nie jest zamach zaplanowany?
              nawet jak to przypadek? a takiej matce czy ojcu to w
              koncu wazne czy planowany zamach czy przypadek? DZIECKA
              IM TO NIE WROCI!!!! i nie wliczam tu tych kretynow, co
              stoja dumni i gadaja o dumie z syna-samobojcy i ze maja
              jeszcze paru na skladzie, to fanatycy, z takimi wogole
              nie ma co gadac.

              ) =kapral=, kiedy zadawł kiedyś pytanie o to, po co ten
              mur, czy aby nie po to, ż
              ) eby Izraelczycy mogli oddzielić SIEBIE od
              Palestyńczykow, chyba uchwycił proble
              ) m. Bo być może potrzebujecie już tego muru dla samych
              siebie.

              nie nie i nie. my go potrzebujemy dla naszego
              bezpieczenstwa i to szybko. zrozum, my jestesmy naprawde
              inni, niz wy nas widzicie. i nawet jak sa tu i tam
              wypadki bestialstwa ze strony zolnierzy, i nawet jak
              czasem mozna sobie wyobrazic, ze nerwy "gehen ihnen
              durch" bo sa ponizani czesto przez arabow (widzialam
              kiedys przypadkowo u sasiada wskazowki jak ma sie
              zachowywac w roznych sytuacjach z arabami)to sa lapani,
              osadzeni i skazani. arafat jeszcze nie skazal ani jednego
              zamachowca, ani pol zamachowca.

              Żeby nie przekroc
              ) zyć jakichś nieprzekraczalnych granic. Ludzie z PCATI
              chyba dobrze to widzą. Sł
              ) yszałem też niedawno wypowiedź takiego brodatego
              pofesora-rabina z Uniwersytetu
              ) Jerozolimskiego (nie pamietam nazwiska, ale to ktoś u
              Was bardzo znany). Mówił
              ) to samo, co oni, tylko innymi słowami. I mówił jeszcze
              o tym, jak się go za po
              ) glądy zaciekle atakuje.
              )
              ) I - nie. Nie wiedziałem wcześniej o istnieniu tej
              grupy. Sam przeglądam regular
              ) nie raporty Human Right Watch, ale akurat nie z obszaru
              Bliskiego Wschodu.
              )
              ) Piszesz, że się nie wtrącasz do polskich spraw. Ależ
              wtrącasz się, droga Dano,
              ) i to regularnie, kiedy piszesz nie o
    • Gość: U Re: Dla miłośnika aforyzmów St. J. Leca IP: *.75.0.3.Dial1.Boston1.Level3.net 17.08.03, 05:53
      A ja myslalem,ze to fajny Zyd....
      • Gość: Tomek44 Re: Dla miłośnika aforyzmów St. J. Leca IP: 213.8.97.* 17.08.03, 12:52
        Gość portalu: U napisał(a):

        > A ja myslalem,ze to fajny Zyd....

        Kto? CCCP?
        • Gość: CCCP Re: Dla miłośnika aforyzmów St. J. Leca IP: *.acn.pl 17.08.03, 12:56
          Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

          > Gość portalu: U napisał(a):
          >
          > > A ja myslalem,ze to fajny Zyd....
          >
          > Kto? CCCP?

          Oto jest pytanie.
          • Gość: dana33 Re: Dla miłośnika aforyzmów St. J. Leca IP: *.adsl.actcom.co.il 17.08.03, 13:45
            Gość portalu: CCCP napisał(a):

            > Gość portalu: Tomek44 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: U napisał(a):
            > >
            > > > A ja myslalem,ze to fajny Zyd....
            > >
            > > Kto? CCCP?
            >
            > Oto jest pytanie.

            cccp, nie przyprawiaj mnie o atak serca :)
            w tym co napisales w poprzednim poscie do mnie, jest cos
            prawdziwego w twoich zarzutach.... pomysle nad tym....
Pełna wersja