Z czystego sadyzmu - tłumaczę

IP: *.client.attbi.com 20.08.03, 21:40
Tłumaczę kolegom Żydom: macie tu, kochani, strasznie trudne zadanie. Bez
znajomości Polaka sprzedanie Waszych tez o konflikcie bliskowschodnim jest
diabelnie trudne. Prawda, że gdybyście Polaka znali, tobyście w ogóle dali
sobie spokój. Nie sądzę, że po moim liście dacie spokój, bo pewnie nie
uwierzycie. Ale z czystego sadyzmu - tłumaczę:

1. Rasistowsie gadki o "Arabusach". Są dwie możliwości: albo Wasz odbiorca
jest rasistą, albo nie jest. Jeśli nie jest, to pisanie o "brudnym Arabstwie"
tylko go do Was zrazi i osiągniecie skutek przeciwny do zamierzonego. Jeśli
jest, to teza, że brzydząc się Arabami polubi Żydów jest wyjątkowo bzdurna.
Brzydzić się będzie i jednymi, i drugimi.

2. "Terroryzm". To można sprzedać w USA. W Polsce jednak walka o
niepodległość odbywała się i innymi metodami niż szarże kawaleri. W tym
metodami mocno przypominającymi metody Waszych przeciwników (również i Wasze
w pewnym okresie). Przyznaję, oczywiście, że do kobiet i dzieci raczej nie
strzelaliśmy. Jeśli jednak chcecie nas "wstrząsać" doniesieniami o
palestyńskich atakach na uzbrojonych osadników, zasadzkach na IDF, ostrzałem
posterunków itp., to dajcie sobie spokój, bo nie wstrząśniecie. Co zaś do
ataków na cywili, to ocena moralna, bezwzglednie negatywna, nie przekłada się
na poparcie dla Izraela z powodu postępowania tegoż państwa: Izrael również
atakuje cywili, ocena tego również musi być bezwzględnie negatywna.

3. Emocje. Jako Żydzi macie inną percepcję II wojny niż my. Dla Was był to
Holocaust. Dla nas - okupacja, niemieckie plany wysiedlania Polaków na
Wschód, łapanki, rewizje, ludzie stojący pod ścianą z uniesionymi rękami,
pilnowani przez uzbrojonych żandarmów, pacyfikacje wsi przez SS. Niektórzy
jeszcze to pamiętają, dla innych jest to historia dobrze znana i nauczana w
szkołach. Jest to tak silnie odciśnięte w świadomości, że podobne obrazki ze
współczesnych mediów natychmiast wywołują skojarzenia.

I w tych skojarzeniach zajmujecie miejsce Szwabów. Wcale nie niezasłużenie,
bo nie tylko obrazek jest podobny - praktyki Waszego państwa są całkiem
analogiczne do praktyk Rzeszy wobec Polaków. No i widzimy: rządek
Palestyńczyków siedzących pod murem, pilnowanych przez Izraelczyka. Żydowski
czołg naprzeciw kilkuletniego chłopa. Domy burzone przez uzbrojone żołdactwo.
Upokarzające rewizje.

O ile w innych kulturach da się, być może, przepchnąć tezę o
izraelskiej "walce z terrorem" (ładne określenie, które podkradliście
Amerykanom mającym i powód, i moralne prawo żeby je stosować), to nie w
Polsce. Matryca kulturowa jest zbyt silna, żeby doniesienia mediów nie
przełożyły się na zbitkę Izraelczyk-Szwab-okupant, a widok żydowskiego czołgu
nie wywoływał natychmiast myśli, jak ładnie to-to wyglądałoby przez celownik.

Nu, wystarczy. :)
I.
    • puls Jestes kretynem,a to ze zmieniles nik nic nie zmie 20.08.03, 21:45
      zmienilo.
      Ten sam arabski belkot jak kiedys .
      Islam to faszyzm , islam szedl zawsze z faszyzmem , kiedys i teraz.
      I skoncza jak faszysci , nie bedzie innego wyjscia tylko
      zniszczenie agresywnych islamofaszystow .
      • Gość: crusader Re: Jestes kretynem,a to ze zmieniles nik nic nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 21:47
        puls napisał:

        > zmienilo.
        > Ten sam arabski belkot jak kiedys .
        > Islam to faszyzm , islam szedl zawsze z faszyzmem
        , kiedys i teraz.
        > I skoncza jak faszysci , nie bedzie innego
        wyjscia tylko
        > zniszczenie agresywnych islamofaszystow .
        właśnie właśnie właśnie - nic dodać
      • Gość: Wuj Ingmar Re: Jestes kretynem,a to ze zmieniles nik nic nie IP: *.client.attbi.com 20.08.03, 21:53
        puls napisał:

        > zmienilo.
        > Ten sam arabski belkot jak kiedys .
        > Islam to faszyzm , islam szedl zawsze z faszyzmem , kiedys i teraz.
        > I skoncza jak faszysci , nie bedzie innego wyjscia tylko
        > zniszczenie agresywnych islamofaszystow .

        Aha. Chcesz, żebym opinię o Żydach wyrabiał sobie w ten sam sposób? Służę.

        P.S. To o "zmianie nicka" to typowy przykład żydowskiej paranoi. Pod tym
        nickiem piszę od dawna, adresu też nie ukrywam. Możesz spytać choćby dany33,
        która mnie z Forum dobrze zna i nie lubi :)
        • gabrielacasey To az tylu chorobliwych antysemitow na IP AT& T ? 21.08.03, 01:59
          Wybacz mu - nie przypuszczal, ze kazdy polskojezyczny duren w USA wlasnie AT&T
          na internet provider bedzie wybierac...
    • Gość: Wuj Ingmar P.S. wysiedlenia IP: *.client.attbi.com 20.08.03, 21:49
      Zapomniałem dodać (a właściwie wypomnieć) niedawno zaproponowane przez kogoś
      wysiedlenie Palestyńczyków. Z punktu widzenia izraelskich public relations
      głupota albo prowokacja - czy Autor w swej głupocie nie zdaje sobie sprawy, jak
      i z czym to się kojarzy Polakom?

      Oczywiście, to nie tylko głupia gadanina jakiegoś nierozgarniętego osobnika -
      pomysły wysiedlania pojawiają się w całkiem poważnych żydowskich publikacjach.
      Pisanie tego jednak w Polsce i liczenie na aprobatę to przykład kompletnej
      utraty kontaktu z rzeczywistością.
      • Gość: crusader Re: P.S. wysiedlenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 21:52
        Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):

        > Zapomniałem dodać (a właściwie wypomnieć) niedawno
        zaproponowane przez kogoś
        > wysiedlenie Palestyńczyków. Z punktu widzenia
        izraelskich public relations
        > głupota albo prowokacja - czy Autor w swej głupocie nie
        zdaje sobie sprawy, jak
        >
        > i z czym to się kojarzy Polakom?
        >
        > Oczywiście, to nie tylko głupia gadanina jakiegoś
        nierozgarniętego osobnika -
        > pomysły wysiedlania pojawiają się w całkiem poważnych
        żydowskich publikacjach.
        > Pisanie tego jednak w Polsce i liczenie na aprobatę to
        przykład kompletnej
        > utraty kontaktu z rzeczywistością.
        ------------------------
        mi polakowi kojarzy sie to zwysiedleniami faszystowskich
        mordercow po 2-wojnie a tobie?
        • Gość: Wuj Ingmar Re: P.S. wysiedlenia IP: *.client.attbi.com 20.08.03, 21:59
          Gość portalu: crusader napisał(a):

          > ------------------------
          > mi polakowi kojarzy sie to zwysiedleniami faszystowskich
          > mordercow po 2-wojnie a tobie?

          Tak to się kojarzy Szwabom. Polakom kojarzy się ze szwabskimi planami tworzenia
          lebensraumu.
      • Gość: zenio Ja zwyczajnie nazywam ich kretynami. IP: *.31.202.145.Dial1.Tampa1.Level3.net 20.08.03, 22:00
        Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):
        > Zapomniałem dodać (a właściwie wypomnieć) niedawno zaproponowane przez kogoś
        > wysiedlenie Palestyńczyków. Z punktu widzenia izraelskich public relations
        > głupota albo prowokacja - czy Autor w swej głupocie nie zdaje sobie sprawy,
        jak i z czym to się kojarzy Polakom?
        >
        > Oczywiście, to nie tylko głupia gadanina jakiegoś nierozgarniętego osobnika -
        > pomysły wysiedlania pojawiają się w całkiem poważnych żydowskich
        publikacjach.
        > Pisanie tego jednak w Polsce i liczenie na aprobatę to przykład kompletnej
        > utraty kontaktu z rzeczywistością.

        =============================

        Wysiedlanie Palestynczykow jest takze propagowane
        przez Amerykanskich Kretynow senatorow i kongresmanow
        zwanych tutaj "evangelisci zionisci".

        Ja zwyczajnie nazywam ich kretynami.


      • gabrielacasey Proste: z wysiedleniem Niemcow ze Slaska. I Lemkow 21.08.03, 02:00
        z Bieszczad... A o JAKICH wysiedleniach ty myslisz?
        • nierzyd proste dla komunistycznej nalanej gabrychy 21.08.03, 10:19
          gabrielacasey napisała:

          > z Bieszczad... A o JAKICH wysiedleniach ty myslisz?

          O wysiedleniach z bylych wschodnich terenow Rzeczpospolitej ty glupia,
          komunistyczna, wiejska cipo.
    • Gość: A.D. Biale rekawiczki IP: *.mco.bellsouth.net 20.08.03, 21:51
      Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):

      > Tłumaczę kolegom Żydom: macie tu, kochani, strasznie trudne zadanie. Bez
      > znajomości Polaka sprzedanie Waszych tez o konflikcie bliskowschodnim jest
      > diabelnie trudne. Prawda, że gdybyście Polaka znali, tobyście w ogóle dali
      > sobie spokój. Nie sądzę, że po moim liście dacie spokój, bo pewnie nie
      > uwierzycie. Ale z czystego sadyzmu - tłumaczę:
      >
      > 1. Rasistowsie gadki o "Arabusach". Są dwie możliwości: albo Wasz odbiorca
      > jest rasistą, albo nie jest. Jeśli nie jest, to pisanie o "brudnym
      Arabstwie"
      > tylko go do Was zrazi i osiągniecie skutek przeciwny do zamierzonego. Jeśli
      > jest, to teza, że brzydząc się Arabami polubi Żydów jest wyjątkowo bzdurna.
      > Brzydzić się będzie i jednymi, i drugimi.
      >
      > 2. "Terroryzm". To można sprzedać w USA. W Polsce jednak walka o
      > niepodległość odbywała się i innymi metodami niż szarże kawaleri. W tym
      > metodami mocno przypominającymi metody Waszych przeciwników (również i Wasze
      > w pewnym okresie). Przyznaję, oczywiście, że do kobiet i dzieci raczej nie
      > strzelaliśmy. Jeśli jednak chcecie nas "wstrząsać" doniesieniami o
      > palestyńskich atakach na uzbrojonych osadników, zasadzkach na IDF, ostrzałem
      > posterunków itp., to dajcie sobie spokój, bo nie wstrząśniecie. Co zaś do
      > ataków na cywili, to ocena moralna, bezwzglednie negatywna, nie przekłada
      się
      > na poparcie dla Izraela z powodu postępowania tegoż państwa: Izrael również
      > atakuje cywili, ocena tego również musi być bezwzględnie negatywna.
      >
      > 3. Emocje. Jako Żydzi macie inną percepcję II wojny niż my. Dla Was był to
      > Holocaust. Dla nas - okupacja, niemieckie plany wysiedlania Polaków na
      > Wschód, łapanki, rewizje, ludzie stojący pod ścianą z uniesionymi rękami,
      > pilnowani przez uzbrojonych żandarmów, pacyfikacje wsi przez SS. Niektórzy
      > jeszcze to pamiętają, dla innych jest to historia dobrze znana i nauczana w
      > szkołach. Jest to tak silnie odciśnięte w świadomości, że podobne obrazki ze
      > współczesnych mediów natychmiast wywołują skojarzenia.
      >
      > I w tych skojarzeniach zajmujecie miejsce Szwabów. Wcale nie niezasłużenie,
      > bo nie tylko obrazek jest podobny - praktyki Waszego państwa są całkiem
      > analogiczne do praktyk Rzeszy wobec Polaków. No i widzimy: rządek
      > Palestyńczyków siedzących pod murem, pilnowanych przez Izraelczyka. Żydowski
      > czołg naprzeciw kilkuletniego chłopa. Domy burzone przez uzbrojone
      żołdactwo.
      > Upokarzające rewizje.
      >
      > O ile w innych kulturach da się, być może, przepchnąć tezę o
      > izraelskiej "walce z terrorem" (ładne określenie, które podkradliście
      > Amerykanom mającym i powód, i moralne prawo żeby je stosować), to nie w
      > Polsce. Matryca kulturowa jest zbyt silna, żeby doniesienia mediów nie
      > przełożyły się na zbitkę Izraelczyk-Szwab-okupant, a widok żydowskiego
      czołgu
      > nie wywoływał natychmiast myśli, jak ładnie to-to wyglądałoby przez celownik.
      >
      > Nu, wystarczy. :)
      > I.


      >> Temat ten, smierdzacy jakby sie na niego nie spogladalo, nawet traktowany w
      bialych rekawiczkach, jak to usilujesz robic, jest tylko rzucaniem perel
      pomiedzy wieprze. Powyzej masz plus-wieprzowy dowod mojej tezy...
    • Gość: dobrze napisane Wuj Ingmar - dobrze napisane IP: *.31.202.145.Dial1.Tampa1.Level3.net 20.08.03, 21:52



      Gość: Wuj Ingmar - dobrze napisane
      • gabrielacasey Dla ciebie to i kura pazurem "dobrze pisze". Moje 21.08.03, 02:02
        ty zwierzatko o bardzo malym rozumku...
    • bimi Re: Z czystego sadyzmu - tłumaczę 20.08.03, 22:02
      Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):

      > O ile w innych kulturach da się, być może, przepchnąć tezę o
      > izraelskiej "walce z terrorem" (ładne określenie, które podkradliście
      > Amerykanom mającym i powód, i moralne prawo żeby je stosować), to nie w
      > Polsce.

      Przecież Żydzi i Amerykanie to praktycznie to samo. Znaczy w sensie rządów, obu
      krajów.
      Dlaczego niby Amerykanie oddają każdego roku część swojego budżetu Izraelowi?
      Bo rządzą tam Żydzi.

      Jak jedni mogą miec "moralne prawo", a drudzy być wcieleniem szatana? To chyba
      trochę nie tak.
      • Gość: Wuj Ingmar Re: Z czystego sadyzmu - tłumaczę IP: *.client.attbi.com 20.08.03, 22:16
        bimi napisał:

        > Przecież Żydzi i Amerykanie to praktycznie to samo.

        Kontekst historyczny. Zimna wojna z blokiem sowieckim skończyła się wcale nie
        tak dawno temu. Podczas tej wojny Izrael był sojusznikiem USA, jednym z
        nielicznych w regionie. Sąsiednie zaś państwa arabskie postawiły na ZSRR. Zły
        wybór i trzeba teraz płacić frycowe. O polityce USA decydują nie tylko
        pieniądze AIPAC. Fakt, Żydzi kupili całkiem sporo wybrańców narodu, ale gdyby
        naprawde byli postrzegani źle przez elektorat, to nawet miliardy dolarów by nie
        pomogły (przeciwnie - wtedy pieniądze z AIPAC byłyby szybciutko zwracane przez
        komitety wyborcze jako niepożądane). Są spore problemy z sojuszem USA z
        Izraelem, ale do niedawna się to opłacało. Przyszłość dopiero się kształtuję, a
        na razie państwa arabskie ponoszą skutki swoich błędów z przeszłości - i płacą
        frycowe.


        > Jak jedni mogą miec "moralne prawo", a drudzy być wcieleniem szatana? To
        chyba
        > trochę nie tak.

        11 IX USA zostały zaatakowane, zginęło ok. 3000 ludzi. Ktoś to zrobił, temu
        komuś należy się kop w rzyć.
        Izrael walczy zaś z terrorem, który sam prowokuje swoim barbarzyństwem.
        • bimi Re: Z czystego sadyzmu - tłumaczę 20.08.03, 22:39
          Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):

          > bimi napisał:
          >
          > > Przecież Żydzi i Amerykanie to praktycznie to samo.
          >
          > Kontekst historyczny. Zimna wojna z blokiem sowieckim skończyła się wcale nie
          > tak dawno temu. Podczas tej wojny Izrael był sojusznikiem USA, jednym z
          > nielicznych w regionie. Sąsiednie zaś państwa arabskie postawiły na ZSRR. Zły
          > wybór i trzeba teraz płacić frycowe. O polityce USA decydują nie tylko
          > pieniądze AIPAC. Fakt, Żydzi kupili całkiem sporo wybrańców narodu, ale gdyby
          > naprawde byli postrzegani źle przez elektorat,to nawet miliardy dolarów by nie
          > pomogły (przeciwnie - wtedy pieniądze z AIPAC byłyby szybciutko zwracane przez
          > komitety wyborcze jako niepożądane). Są spore problemy z sojuszem USA z
          > Izraelem, ale do niedawna się to opłacało. Przyszłość dopiero się kształtuję,
          > a na razie państwa arabskie ponoszą skutki swoich błędów z przeszłości - i
          > płacą frycowe.

          Nie wiem o co chodzi z tym frycowym, ale to, jak Żydzi są postrzegani
          przez "elektorat" nie jest kwestią przypadku. Ta są rzeczy które się
          kształtuje. Najłatwiej przy pomocy mediów, ale na pewno są też inne sposoby.
          Np. mordowali własnych obywateli i zrzucanie winy na terrorystów.


          > > Jak jedni mogą miec "moralne prawo", a drudzy być wcieleniem szatana? To
          > chyba
          > > trochę nie tak.
          >
          > 11 IX USA zostały zaatakowane, zginęło ok. 3000 ludzi. Ktoś to zrobił, temu
          > komuś należy się kop w rzyć.

          Ale to właśnie zrobiły rządy USA i Izraela. W kto niby? Al Kaida?


          > Izrael walczy zaś z terrorem, który sam prowokuje swoim barbarzyństwem.

          Tak samo, jak USA.
          • Gość: Wuj Ingmar frycowe jedno, propaganda drugie IP: *.client.attbi.com 20.08.03, 23:29
            bimi napisał:

            > Nie wiem o co chodzi z tym frycowym,

            O to, że w czasie konfliktu z komunizmem Arabowie z Syrii, Egiptu czy Palestyny
            byli po stronie ZSRR. Izrael był sojusznikiem USA i lojalność USA wobec
            sojusznika nie jest niczym nadzwyczajnym - jako przyjaciół, i słusznie,
            postrzegają Izraelczyków ludzie wrzucający kartki wyborcze. Frycowe to
            niesymetryczne (ale wynikające właśnie z historii) traktowanie wymienionych
            państw i Izraela.

            > ale to, jak Żydzi są postrzegani
            > przez "elektorat" nie jest kwestią przypadku.

            Media też, ale:
            Nie wiem, czy wiesz, ale uważając, że "Izrael i USA to jedno i to samo" głosisz
            chwałę skuteczności izraelskiej propagandy. Ta bowiem całkiem niedawno
            przeprowadziła w USA kampanię, w której starała się wbić Amerykanom do głów
            tezę o "dzieleniu wspólnych wartości". Gdyby z tym dzieleniem było tak dobrze,
            to nie trzeba by wydawać milionów dolarów na reklamy:

            "NEW YORK
            • bimi Re: frycowe jedno, propaganda drugie 21.08.03, 10:04
              Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):

              > bimi napisał:
              >
              > > Nie wiem o co chodzi z tym frycowym,
              >
              > O to,że w czasie konfliktu z komunizmem Arabowie z Syrii,Egiptu czy Palestyny
              > byli po stronie ZSRR. Izrael był sojusznikiem USA i lojalność USA wobec
              > sojusznika nie jest niczym nadzwyczajnym - jako przyjaciół, i słusznie,
              > postrzegają Izraelczyków ludzie wrzucający kartki wyborcze. Frycowe to
              > niesymetryczne (ale wynikające właśnie z historii) traktowanie wymienionych
              > państw i Izraela.

              Ale przecież oni nie byli "po stronie ZSRR" z wyboru. Po prostu świat został
              tak podzielony, po II W.Ś. Równie dobrze można by powiedzieć, ze Polska
              powinna zapłacić frycowe, bo była po stronie USA. A układ nazywał się
              Warszawski...
              Skoro Izrael jest sojusznikiem, bo Palestyna była wrogiem, to Francja chyba
              też powinna być sojusznikiem, a Polska byłym wrogiem. Ale tak nie jest. Bo to
              nie o to chodzi. Chodzi o interesy Izraela. Izrael chce mieć kontrolę nad
              całym Bliskim Wschodem. I aby to osiągnąc wykorzystuję to, że ma swoich ludzi
              w rządzie USA. Ma tam swoich ludzi już od bardzo dawna. I mieć będzie heszcze
              długo - prawdopodobnie do samego końca amerykańskiego imperium.


              > > ale to, jak Żydzi są postrzegani
              > > przez "elektorat" nie jest kwestią przypadku.
              >
              > Media też, ale:
              > Nie wiem, czy wiesz, ale uważając, że "Izrael i USA to jedno i to samo"
              > głosisz chwałę skuteczności izraelskiej propagandy. Ta bowiem całkiem
              niedawno
              > przeprowadziła w USA kampanię, w której starała się wbić Amerykanom do głów
              > tezę o "dzieleniu wspólnych wartości". Gdyby z tym dzieleniem było tak
              > dobrze, to nie trzeba by wydawać milionów dolarów na reklamy:

              A myślisz, że po co są te reklamy? Własnie po to, aby z tym dzieleniem było
              tak dobrze...


              > > Ale to właśnie zrobiły rządy USA i Izraela. W kto niby? Al Kaida?
              >
              > USA wydały wojnę terrorystom, którzy niedawno zabili 3000 Amerykanów. Izrael
              > prześladuje ludzi mieszkających w Palestynie od pokoleń i wadzących Żydom
              > tylko swoim istnieniem. Taka to różnica.

              Ale jakim "terrorystom"? Tym z plastikowymi nożami? Tym, którzy ledwo pisać
              potrafią? Gdzie oni znaleźli w takiej grupie 20tu którzy zgodzili się nauczyć
              pilotażu Boeinga, po czym posłusznie wlecieli nim w wyznaczony cel z
              komputerową dokładnością? Obezwładniając wczesniej przy pomocy noża do papieru
              cztery samoloty pełne ludzi. Ja sobie tego wyobrazić nie potrafię.

              Problem polega na tym, że tych terrorystów nie było. Były za to samoloty
              mordujące Amerykanów. Amerykańskie samoloty.
              • bimi Re: frycowe jedno, propaganda drugie 21.08.03, 10:05
                bimi napisał:

                > Równie dobrze można by powiedzieć, ze Polska
                > powinna zapłacić frycowe, bo była po stronie USA.

                ZSRR, nie USA
              • Gość: Oozie Ot i propaganda IP: *.*.*.* 21.08.03, 11:11
                bimi napisał:


                > Ale przecież oni nie byli "po stronie ZSRR" z wyboru. Po prostu świat został
                > tak podzielony, po II W.Ś.

                Nie z wyboru? Ludowa Jamahiria Libii nie z wyboru? Socjalistyczna Syria też nie?
                A niby kto im kazał z Ruskimi się zwąchać? Chyba nie Angloe co ich okupowali?

                >

                >
                > A myślisz, że po co są te reklamy? Własnie po to, aby z tym dzieleniem było
                > tak dobrze...
                >Izrael prześladuje ludzi mieszkających w Palestynie od pokoleń i wadzących
                Żydom tylko swoim istnieniem. Taka to różnica.

                Primo Żydzi mieszkali tam kilka tysięcy lat wcześniej.
                Secundo - nie istnieniem tylko wojnami i zamachami.


                > Ale jakim "terrorystom"? Tym z plastikowymi nożami? Obezwładniając wczesniej
                przy pomocy noża do papieru cztery samoloty pełne ludzi. Ja sobie tego
                wyobrazić nie potrafię.

                Bo takim nożem DO PAPIERU (ze stalowym odłamywanym ostrzem) bardzo ładnie się
                gardło podrzyna. Co świadczy że masz maleńką wyobraźnię, ale może uda ci się
                skonfrontować kiedyś swe wyobrażenia w pierdlu mano a mano z więźniem
                uzbrojonym w odłamek żyletki.


                > Problem polega na tym, że tych terrorystów nie było.

                A pilotowali samoloty marsjanie albo masoni-kamikadze.
                • bimi Re: Ot i propaganda 21.08.03, 12:11
                  Gość portalu: Oozie napisał(a):

                  > Nie z wyboru? Ludowa Jamahiria Libii nie z wyboru? Socjalistyczna Syria też
                  > nie?
                  > A niby kto im kazał z Ruskimi się zwąchać? Chyba nie Angloe co ich okupowali?

                  A kto kazał Polsce z Ruskimi się zwąchać? Chyba nie Niemcy, co nas okupowali?



                  > > Ale jakim "terrorystom"? Tym z plastikowymi nożami? Obezwładniając wczesn
                  > iej
                  > przy pomocy noża do papieru cztery samoloty pełne ludzi. Ja sobie tego
                  > wyobrazić nie potrafię.
                  >
                  > Bo takim nożem DO PAPIERU (ze stalowym odłamywanym ostrzem) bardzo ładnie się
                  > gardło podrzyna.

                  Gardło można poderżnąć, nawet rozbitą butelką. Ale, jak dotąd, nikomu się
                  jeszcze nie udało porwać samolotu przy pomocy szkła. Bo butelka wzbudza u
                  porwanych pasażerów podobną reakcję, co plastikowy, czy nawet zwykły, nóż.
                  A reakcja ta polaga na tym, że pasażerowie sami starają się obezwładnić
                  porywaczy. Szczególnie, gdy pasażerów jest kilkuset, a porywaczy tylko
                  czterech czy pięciu.
                  Poza tym to, ze poderżniesz komuś gardło plastikowym nożem wcale nie znaczy,
                  że kapitan od razu da ci pokierować swoim samolotem.
                  Oficjalna wersja tego, co zdarzyło sie 11 września to bujda, szyta tak grubymi
                  nićmi, że aż mi was szkoda.



                  > > Problem polega na tym, że tych terrorystów nie było.
                  >
                  > A pilotowali samoloty marsjanie albo masoni-kamikadze.

                  Nie wiesz o tym, że takie samoloty pilotują się same. Wystarczy zaprogramować
                  trasę w komputerze. A jak do tego, zablokujesz stery w kabinie (w tym samym
                  komputerze), to nawet i pilot nic nie poradzi.
                • Gość: Wuj Ingmar Re: Ot i propaganda IP: *.client.attbi.com 21.08.03, 18:02
                  Gość portalu: Oozie napisał(a):

                  > Primo Żydzi mieszkali tam kilka tysięcy lat wcześniej.

                  Na tej zasadzie my moglibyśmy żądać zwrotu Kaukazu.


      • gabrielacasey Ja ci to wytlumacze, choc historia dluga... 21.08.03, 02:06
        Otoz Wielki Mufti Jerozolimy...
        -------------------------------------------------------------------------------

        Adolf Hitler, Wielki Mufti Jerozolimy i Arafat


        Amin Mohammed al Husseini urodzil sie w 1893 roku w Jerozolimie, w Palestynie,
        ktora w owym czasie wchodzila w sklad Imperium Ottomanskiego. Studiowal na
        uniwersytecie w Kairze filozofie islamu, jednakze studiow nigdy nie ukonczyl. W
        1914 roku wstapil do armii ottomanskiej, gdzie sluzyl jako oficer artylerii.
        2 Listopada 1917 roku brytyjski minister spraw zagranicznych,Arthur James
        Balfour, oglosil, ze rzad brytyjski zdecydowal sie na utworzenie panstwa
        zydowskiego na terytorium Palestyny w zamian za zydowskie wsparcie, glownie
        finansowe (baron Rothschild i inni), w wojnie przeciwko Niemcom. W tym samym
        czasie Brytyjczycy zajeli Palestyne i oglosili tam Protektorat Brytyjski.

        Juz w tym czasie mlody Husseini sprzeciwil sie zydowskiemu osadnictwu, jak
        rowniez protektoratowi brytyjskiemu i w ramach zalozonej przez siebie
        organizacji Mlodziezy Palestynskiej zorganizowal kilkakrotnie zamieszki, w
        jednej z nich atakujac wraz ze swymi zwolennikami zydowskich emigrantow.
        Sadzony w kwietniu 1920 za w.w. i odpowiadajac z wolnej stopy, uciekl w czasie
        trwania procesu i zostal zaocznie skazany na 10 lat wiezienia. Niemniej juz w
        lipcu tego samego roku nowy brytyjski namiestnik Palestyny,Sir Herbert Samuel,
        ulaskawia al Husseini'ego, a gubernator Jerozolimy, Robert Storrs, powierza mu
        funkcje Muftiego Jerozolimy i stawia na czele Najwyzszej Rady Islamskiej. W ten
        sposb Husseini nie tylko skupia w swoich rekach religijna i laicka wladze nad
        muzulmanami Palestyny, ale takze - jako Mufti Jerozolimy, trzeciego po Mekkce i
        Medynie, swietego miasta Islamu, zyskuje wazna pozycje w swiecie islamskim.

        Mufti Husseini nie kryje swej niecheci do materializmu Zachodu i swieckosci
        zachodniej cywilizacji, stajac sie prekursorem ideologii dzisiejszych
        fundamentalistow islamskich. Wspolpracuje praktycznie ze wszystkimi owczesnymi
        organizacjami islamskimi, na czele z Bractwem Islamskim, zalozonym w 1928 roku
        w Egipcie przez Hassana el Banne, i bedacego o tyle organizacja polityczna, co
        paramilitarna. Ochotnicy Bractwa wspieraja powstania palestynskie przeciwko
        Brytyjczykom i Francuzom w 1936, 1939 roku, a takze w czasie wojny 1948 roku.

        W tym wlasnie czasie, w opozycji nie tylko do swiata Zachodu, ale i laickiej
        Republiki Tureckiej Ataturka, rodza sie na Bliskim Wschodzie koncepcje panstw
        islamskich, bazujacych na prawie szariatu i kalifacie, jako wspomnieniu po
        Imperium Ottomanow. Do zwolennikow tej koncepcji, poza egipskim Bractwem
        Islamskim (z ktorego wywodzi sie min. Islamska Jihad i Hamas) nalezy min. Abdul
        Maudi z Pakistanu wraz ze swa Jamaat Islam.
        W 1921 roku nasz Mufti z Jerozolimy tworzy pierwsze oddzialy fedainow -
        islamskich zolnierzy-samobojcow, choc w nieco innym znaczeniu, nizli
        dzisiejsi "wybuchowi" terrorysci islamscy. Po powstaniu w 1936 roku nasz Mufti,
        zagrozony aresztowaniem przez wladze brytyjskie, ucieka do Libanu, skad - po
        kolejnym nieudanym powstaniu palestynskim w 1939 (i zainteresowaniu Francuzow
        swa osoba) - przenosi swa kwatere glowna do BAGDADU i , korzystajac ze swych
        wczesniejszych kontaktow z III Rzesza, bierze czynny udzial w przygotowaniu pro-
        nazistowskiego powstania przeciwko Brytyjczykom przez grupe faszystowsko
        nastawionych oficerow armii irackiej pod wodza gen. el Gailaniego (nb. bierze w
        nim udzial takze wujek Saddama Husseina). W 1940 dokonuja oni zamachu
        wojskowego, istotnie przejmuja wladze w Bagdadzie, jednakze Brytyjczykom -
        sprawujacym od 1932 roku kontrole nad formalnie niepodleglym Irakiem - udaje
        sie powstanie stlumic. Z tego to wlasnie okresu pochodzi, zalaczona do akt
        Trybunalu Norymberskiego, korespondencja Muftiego z dostojnikami III Rzeszy, w
        tym i z samym Adolfem Hitlerem, a takze dane Abwehry o scislej wspolpracy z al
        Husseinim.
        Po stlumieniu powstania al Husseini wraz z el Galianim ucieka do Teheranu, skad
        przedostaje sie do Afganistanu, Turcji, Albanii, a stad do Wloch i - w koncu -
        do Niemiec, do ktorych dociera w 1941 roku, otwierajac swa placowke w Berlinie.
        W czasie swej ucieczki, 9 maja 1941, Mufti - w przemowieniu radiowym - oglasza
        swieta wojne przeciwko Brytyjczykom.

        Zainteresowanie III Rzeszy mozliwoscia wykorzystania islamistow siega 1933
        roku, gdy Franz Reichert, dyrektor sekcji palestynskiej Deutsches Nachrichten
        Buro, zaczyna nawiazywac semi-oficjalne kontakty z przywodcami islamskimi na
        Bliskim Wschodzie, w tym z naszym Muftim. We wrzesniu 1937 roku al Husseini
        spotyka sie z dwoma wysokimi oficerami SS, Adolfem Eichmannem i Herbertem
        Hagenem i od tego czasu rozpoczyna sie oficjalna pomoc finansowa III Rzeszy i
        dostawy uzbrojenia (az po samoloty dla buntownikow w Iraku) dla poczynan
        naszego Muftiego.

        Al Husseini po przybyciu do Berlina spotyka sie osobiscie z Hitlerem i
        Ribbentropem i rozpoczyna scisla wspolprace z Gottlibem Bergerem i Heinrichem
        Himmlerem nad tworzeniem muzulmanskich oddzialow Waffen-SS. W maju 1943 Mufti
        przenosi swoje biuro do glownej siedziby SS w celu ulatwienia prac nad
        organizacja i zaciagiem do islamskich dywizji SS, ktore istotnie powstaja, ale
        to juz osobna i dluga historia (pisalam o tym nieco przy innej okazji).
        Warto moze tylko wspomniec, ze w przemowieniu radiowym z Berlina 1 marca 1944
        roku Mufti wskazuje muzulmanom nowego wroga, nowego przeciwnika w
        jihad: "...zniewolonych przez Zydow Amerykanow". I...jakbym tu slyszala
        moich adwersarzy z tego forum!!!

        A Arafat? Jasir Arafat, a naprawde Muhammad Abd ar-Rauf Arafat al-Qudwa al-
        Husseini, jest ponoc dalekim kuzynem naszego Wielkiego Muftiego Jerozolimy ( a
        przynajmniej sie do tego przyznaje w swych biografiach). Niemniej, bez wzgledu
        na to rzeczywiste czy rzekome pokrewienstwo, nie ulega watpliwosci, ze juz w
        1945 roku mlodziutki, bo zaledwie 16-letni Arafat, spotyka sie z Muftim w
        Egipcie i wspolpracuje z nim regularnie przez kilka nastepnych lat, konczac
        jednoczesnie w Kairze studia inzynierskie.
        -------------------------------------------------------------------------------

        REASUMUJAC: Wuj Igmar, jak kazdy Arab, podziela slowa Wielkiego Muftiego
        o "zniewoleniu Amerykaniow przez Zydow", dobrych i glupich Amerykanow przez
        zlych i cwanych Zydow. Teraz wiesz, jak mozna to z soba pogodzic?
        • bimi Re: Ja ci to wytlumacze, choc historia dluga... 21.08.03, 10:12
          gabrielacasey napisała:

          > REASUMUJAC: Wuj Igmar, jak kazdy Arab, podziela slowa Wielkiego Muftiego
          > o "zniewoleniu Amerykaniow przez Zydow", dobrych i glupich Amerykanow przez
          > zlych i cwanych Zydow. Teraz wiesz, jak mozna to z soba pogodzic?

          No nie wiem, czy on tak uważa.
          Za to ja, z grubsza tak.
    • wtracalski Dzięki za naukę 21.08.03, 00:12
      Drogi Wuju Ingmarze
      Dziękuję pięknie za naukę.
      Też mam coś pożytecznego dla ciebie:
      W matematyce po to układa się równania, żeby albo obliczyć niewiadome, albo
      żeby dojść do wniosku, że wiadome nie wystarczają do obliczenia niewiadomych.
      Ale równania z samymi wiadomymi to zupełny absurd pozbawiony celu i sensu. To
      jakaś matematyka na głupio. Zwlaszcza, że te liczne wiadome są tak naprawdę, w
      rzeczywistości, niewiadome.
      Mam nadzieję, że wyraziłem się dosyć jasno. Jeśli nie - mea culpa, przepraszam.
      Pozdrowienia z Tel-Awiwu,
      Wtr.
      • Gość: Wuj Ingmar Po co liczyć niewiadome IP: *.client.attbi.com 21.08.03, 00:31
        Po to, żeby się czegoś dowiedzieć. To nie mnie powinno bardziej zależeć na
        dowiedzeniu się - w końcu ani to nie mój autobus może jutro pofrunąć, ani to
        nie pod mój dom podjedzie buldożer. A co do metodologii liczenia niewiadomych,
        to najgorszą jest założenie, że już się ich wartość zna i nie potrzeba się
        wysilać.
        Pozdrowienia,
        I.
        • gabrielacasey Niemniej masz szanse byc w tunelu metra,do ktorego 21.08.03, 02:17
          ktos jakis gaz wpusci. I to w godzinach szczytu... Bo nie sadze, by po raz
          kolejny Arabowie zrobili ladowika na 80 pietrze nowojorskich wiezowcow.
    • Gość: marcin po co IP: w3cache:* / 192.168.20.* 21.08.03, 01:58
      > 1. Rasistowsie gadki o "Arabusach". Są dwie możliwości: albo Wasz odbiorca
      > jest rasistą, albo nie jest. Jeśli nie jest, to pisanie o "brudnym
      Arabstwie"
      > tylko go do Was zrazi i osiągniecie skutek przeciwny do zamierzonego. Jeśli
      > jest, to teza, że brzydząc się Arabami polubi Żydów jest wyjątkowo bzdurna.
      > Brzydzić się będzie i jednymi, i drugimi.

      połowicznie, u nas nawet ludzie nienawidzący Żydów są przekonani o nadludziej
      inteligencji tej rasy(stąd głównie ta nienawiść- zawiść- nic bardziej nie
      wkurwia niż człowiek który ma więcej od ciebie ) i nawet stare baby na
      przystanku gadają jak to Żydy co uciekły z polskich zajebanych wsi są
      bogaczami w NY
      natomiast o Arabach każdy Polak wie że są głupi i mają pojebaną religię i
      absurdalne zwyczaje itp
      panuje też stereotyp jakoby Arab był brudny




      >
      > 2. "Terroryzm". To można sprzedać w USA. W Polsce jednak walka o
      > niepodległość odbywała się i innymi metodami niż szarże kawaleri. W tym
      > metodami mocno przypominającymi metody Waszych przeciwników (również i Wasze
      > w pewnym okresie). Przyznaję, oczywiście, że do kobiet i dzieci raczej nie
      > strzelaliśmy. Jeśli jednak chcecie nas "wstrząsać" doniesieniami o
      > palestyńskich atakach na uzbrojonych osadników, zasadzkach na IDF, ostrzałem
      > posterunków itp., to dajcie sobie spokój, bo nie wstrząśniecie. Co zaś do
      > ataków na cywili, to ocena moralna, bezwzglednie negatywna, nie przekłada
      się
      > na poparcie dla Izraela z powodu postępowania tegoż państwa: Izrael również
      > atakuje cywili, ocena tego również musi być bezwzględnie negatywna.

      tu mylisz się najbardziej; ludzie mają zatrważająco niską wiedzę, jestem coraz
      bardziej zdegustowany, o własnej historii nic nie wiedzą
      poza wąską "inteligencją" - z tym że w Polsce ona jest okropnie wąska i ciągle
      się zmniejsza

      ludzie widzą w TV: rozwalony autobus ludzie w krwi, a potem Araba drącego
      morde o allaszku i od razu myślą "Nu Żydy to chytre chuje, ale Arabstwo to po
      prostu dzicz"






      >
      > 3. Emocje. Jako Żydzi macie inną percepcję II wojny niż my. Dla Was był to
      > Holocaust. Dla nas - okupacja, niemieckie plany wysiedlania Polaków na
      > Wschód, łapanki, rewizje, ludzie stojący pod ścianą z uniesionymi rękami,
      > pilnowani przez uzbrojonych żandarmów, pacyfikacje wsi przez SS. Niektórzy
      > jeszcze to pamiętają, dla innych jest to historia dobrze znana i nauczana w
      > szkołach. Jest to tak silnie odciśnięte w świadomości, że podobne obrazki ze
      > współczesnych mediów natychmiast wywołują skojarzenia.
      >
      > I w tych skojarzeniach zajmujecie miejsce Szwabów. Wcale nie niezasłużenie,
      > bo nie tylko obrazek jest podobny - praktyki Waszego państwa są całkiem
      > analogiczne do praktyk Rzeszy wobec Polaków. No i widzimy: rządek
      > Palestyńczyków siedzących pod murem, pilnowanych przez Izraelczyka. Żydowski
      > czołg naprzeciw kilkuletniego chłopa. Domy burzone przez uzbrojone
      żołdactwo.
      > Upokarzające rewizje.
      >
      > O ile w innych kulturach da się, być może, przepchnąć tezę o
      > izraelskiej "walce z terrorem" (ładne określenie, które podkradliście
      > Amerykanom mającym i powód, i moralne prawo żeby je stosować), to nie w
      > Polsce. Matryca kulturowa jest zbyt silna, żeby doniesienia mediów nie
      > przełożyły się na zbitkę Izraelczyk-Szwab-okupant, a widok żydowskiego
      czołgu
      > nie wywoływał natychmiast myśli, jak ładnie to-to wyglądałoby przez celownik.


      nieprawda! czy to jedną wojnę widzieli ludzie w TV?
      powiem ci że ludzie mają naprawdę marginalny obraz 2WŚ i obrazki żołnierzy
      znają głównie z wiadomości o konfliktach z ostatnich 10 lat; nie wspominając o
      tym że świadomość tłumów kształtuje się głównie przez filmy "Rambo" itp




      reasumując, to co piszesz to jakby projekcja twoich życzeń i nadzieii, a nie
      rzeczywistość

      Twierdzę że texty na tym forum (antysemitów filosemitów i Żydów oraz
      Izraelczyków) nic nie zmieniają i nie mają najmniejszego wpływu na cokolwiek

      choćby dlatego że Polska gówno znaczy i nawet jak wychowają się dzieki takim
      forom rzesze antyżydowców to gówno to zmieni; nawet jakby tacy doszli do
      władzy to nic nie zrobią bo Polska absolutnie nic nie znaczy na arenie
      międzynarodowej

      Izrael ma partnerów z wyższej półki i nie skomle o poparcie Polski i nas
      Polaków
      Ma US i Indie hehe :)))))) na ATOMIE IZRAEL STOI (i na mocy Pana
      Niebieskiego)






      ps
      jeśli są tu jacyś Żydzi starający się podsyłać materiały prostujące tą
      żenującą propagandę antyżydowską to radzę dać sobie spokój, nie warto!
      już lepiej skoczcie na fora z Am. Płd , Australii lub Chin i Rosji
    • Gość: Tysprowda Re: Z czystego sadyzmu - tłumaczę ze dobry terror IP: 193.188.161.* 21.08.03, 12:53
      yzm to zwycieski terroryzm.

      USSA i Izrael powstaly dzieki zwycieskiemu terroryzmowi przeciw Albionowi.

      Bez terroryzmu palestynskiego terroryzm izraelski popierany przez terroryzm
      USSA by znowu wygral.

      Dzieki terroryzmowi palestynskiemu moze powstac wolna Palestyna, mimo ze
      terroryzm izraelski temu przeszkadza jak moze.

      Takie to proste i nie wymaga tyle pisania.
Pełna wersja