Gość: Wuj Ingmar
IP: *.client.attbi.com
20.08.03, 21:40
Tłumaczę kolegom Żydom: macie tu, kochani, strasznie trudne zadanie. Bez
znajomości Polaka sprzedanie Waszych tez o konflikcie bliskowschodnim jest
diabelnie trudne. Prawda, że gdybyście Polaka znali, tobyście w ogóle dali
sobie spokój. Nie sądzę, że po moim liście dacie spokój, bo pewnie nie
uwierzycie. Ale z czystego sadyzmu - tłumaczę:
1. Rasistowsie gadki o "Arabusach". Są dwie możliwości: albo Wasz odbiorca
jest rasistą, albo nie jest. Jeśli nie jest, to pisanie o "brudnym Arabstwie"
tylko go do Was zrazi i osiągniecie skutek przeciwny do zamierzonego. Jeśli
jest, to teza, że brzydząc się Arabami polubi Żydów jest wyjątkowo bzdurna.
Brzydzić się będzie i jednymi, i drugimi.
2. "Terroryzm". To można sprzedać w USA. W Polsce jednak walka o
niepodległość odbywała się i innymi metodami niż szarże kawaleri. W tym
metodami mocno przypominającymi metody Waszych przeciwników (również i Wasze
w pewnym okresie). Przyznaję, oczywiście, że do kobiet i dzieci raczej nie
strzelaliśmy. Jeśli jednak chcecie nas "wstrząsać" doniesieniami o
palestyńskich atakach na uzbrojonych osadników, zasadzkach na IDF, ostrzałem
posterunków itp., to dajcie sobie spokój, bo nie wstrząśniecie. Co zaś do
ataków na cywili, to ocena moralna, bezwzglednie negatywna, nie przekłada się
na poparcie dla Izraela z powodu postępowania tegoż państwa: Izrael również
atakuje cywili, ocena tego również musi być bezwzględnie negatywna.
3. Emocje. Jako Żydzi macie inną percepcję II wojny niż my. Dla Was był to
Holocaust. Dla nas - okupacja, niemieckie plany wysiedlania Polaków na
Wschód, łapanki, rewizje, ludzie stojący pod ścianą z uniesionymi rękami,
pilnowani przez uzbrojonych żandarmów, pacyfikacje wsi przez SS. Niektórzy
jeszcze to pamiętają, dla innych jest to historia dobrze znana i nauczana w
szkołach. Jest to tak silnie odciśnięte w świadomości, że podobne obrazki ze
współczesnych mediów natychmiast wywołują skojarzenia.
I w tych skojarzeniach zajmujecie miejsce Szwabów. Wcale nie niezasłużenie,
bo nie tylko obrazek jest podobny - praktyki Waszego państwa są całkiem
analogiczne do praktyk Rzeszy wobec Polaków. No i widzimy: rządek
Palestyńczyków siedzących pod murem, pilnowanych przez Izraelczyka. Żydowski
czołg naprzeciw kilkuletniego chłopa. Domy burzone przez uzbrojone żołdactwo.
Upokarzające rewizje.
O ile w innych kulturach da się, być może, przepchnąć tezę o
izraelskiej "walce z terrorem" (ładne określenie, które podkradliście
Amerykanom mającym i powód, i moralne prawo żeby je stosować), to nie w
Polsce. Matryca kulturowa jest zbyt silna, żeby doniesienia mediów nie
przełożyły się na zbitkę Izraelczyk-Szwab-okupant, a widok żydowskiego czołgu
nie wywoływał natychmiast myśli, jak ładnie to-to wyglądałoby przez celownik.
Nu, wystarczy. :)
I.