Irak/Amerykanie ujęli "Chemicznego Alego"

IP: *.studnetz.uni-leipzig.de 21.08.03, 13:46
przeciez on mial juz od dawna nie zyc, tak przynajmniej
twierdzono kilkanascie tygodni temu
    • Gość: marysia Irak/Amerykanie ujęli IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.08.03, 13:47
    • Gość: www.irak.pl Sprawa Halabdży jest przekłamana udział USA i Iran IP: *.tele2.pl 21.08.03, 13:57
      http://www.irak.pl
      "Sprawa Halabdży jest przekłamana - udział USA i Iranu w masakrze;

      Irak nie posiadał cyjanidowych gazów chem., gdy Hussein i rząd USA były
      sojusznikami podczas wojny z Iranem (Kurdowie wówczas przeszli na stronę
      wroga) - były oficer CIA (New Y.Times); Sprzedaż gazów chem. Irakowi przed i
      po Halabdży przez firmy ameryk., także "Searle" Rumsfelda
      Kurdyjscy uchodźcy - ofiary masakry dokonanej przez Turcję
      Rumsfeld oferuje pomoc Husseinowi - przed, w trakcie, i po masakrze w Halabdży

      Kto sprzedawał gazy chemiczne dla Iraku podczas i po Halabdży, w trakcie
      wspólnej wojny Iraku i USA przeciw Iranowi ? Firmy USA, "SEARLE" Donalda
      Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12 000 stron raportu irackiego, podając do
      ONZ tylko 8000 stron - USA censors Iraq Report

      Siła amerykańskich agencji PR w sprawie wojny Masakra w Halabdży: jak Masakrę
      w Halabdży zamieniono w prowojenny materiał propagandowy (na podst.w New York
      Times)
      Siła amerykańskich agencji PR w sprawie wojny

      Masakra w Halabdży: jak ludzką tragedię, która ilustruje zbrodniczość wojny
      zamieniono w prowojenny materiał propagandowy.

      Amerykańskie służby "dyplomacji publicznej" (propagandy) i wynajęte przez rząd
      agencje public relations od wielu miesięcy pracują nad formowaniem licznych
      mitów dotyczących Iraku i nieustannym ich powtarzaniem, tak by były
      podejmowane przez światową prasę. Masakra w Halabdży: jak ludzką tragedię,
      która ilustruje zbrodniczość wojny zamieniono w prowojenny materiał
      propagandowy. Amerykańskie służby "dyplomacji publicznej" (propagandy) i
      wynajęte przez rząd agencje public relations od wielu miesięcy pracują nad
      formowaniem licznych mitów dotyczących Iraku i nieustannym ich powtarzaniem,
      tak by były podejmowane przez światową prasę. Z czasem te legendy powtarzane
      przez polityków i publicystów, zamieniają się w ogólnie przyjęte oczywistości.
      Można je łatwo odnaleźć w przemówieniach, artykułach prasowych i innych
      wystąpieniach publicznych, choć żaden z autorów tych powtórek nie zadaje sobie
      trudu by sprawdzić autentyczność wiadomości. Oto przykład jednego z takich
      popularnych przekłamań. "Saddam Hussajn zagazował 5000 Kurdów w Halabdży w
      1988".

      16 marca 1988 w czasie wojny iracko-irańskiej około 5 tysięcy Kurdów z
      miasteczka Halabdża w irackim Kurdystanie zginęło od gazu. Jednak jedyne
      pewne, udokumentowane informacje, których można być pewnym są takie, że w
      regionie Halabdży miała wówczas miejsce zażarta bitwa, w której obie strony
      użyły zakazanych przez konwencje gazów bojowych i że Kurdowie, których
      miejscowość znalazła się na linii frontu zginęli właśnie od tych gazów. W 1988
      roku masakra w Halabdży nie wzbudziła protestów społeczności międzynarodowej.
      Przyjmowano wówczas, że tragedia była "szkodą uboczną" działań wojennych,
      skutkiem błędnego manipulowania gazami bojowymi przez oddziały irańskie.

      Dramat przypisano Irakijczykom dopiero dwa lata później w czasie amerykańskiej
      kampanii propagandowej przed pierwszą wojną w Zatoce. Autorem przekształcenia
      była pracująca dla rządu amerykańskiego agencja public relations
      Hill&Knowlton, ta sama, która skompromitowała się wówczas (jesień 1990) w
      jednym z największych skandali propagandowych dotyczących armii irackiej: w
      świat poszła wiadomość, że iraccy żołnierze w Kuwejcie roztrzaskali o ściany
      czaszki 312 kuwejckich niemowląt? ta wiadomość, poparta zeznaniami świadków,
      wywarła wielkie wrażenie na Kongresie, który z kolei pomógł ówczesnemu
      prezydentowi Bushowi (ojcu) przeforsować wojnę. Ta sensacja okazała się
      kompletną blagą dopiero po wojnie, wiosną 1991, kiedy wyszło na jaw, że
      wszyscy świadkowie zostali sfilmowani w Stanach (wstrząśniętą matkę zagrała
      córka ambasadora Kuwejtu w Waszyngtonie), a o Halabdży zapomniano aż do 1988,
      kiedy trzeba było uzasadnić kolejną falę bombardowań Iraku (operacja "Pustynny
      Lis"). Przykład Halabdży logicznie wraca i przed następną wojną.

      Raport armii amerykańskiej (Defence Intelligence Agency), ujawniony
      przez "Washington Post" w maju 1990 roku, utrzymuje, że sprawcami masakry byli
      Irańczycy. Według komisji śledczej Irak nie posiadał typu gazu, od którego
      zginęli cywile i na pewno nie byli oni celem irackiego wojska.

      W styczniu 2003 roku człowiek, który stał na czele tamtej komisji śledczej
      Pentagonu Stephen C. Pelletiere - b. profesor Army War College i analityk
      polityczny C.I.A w sprawach Iraku na łamach New York Times oburzał się, że
      przebieg masakry w Halabdży ciągle traktuje się jak oczywistość. Według niego
      kurdyjski dramat był zbrodnią wojenną, najprawdopodobniej popełnioną przez
      naciskanych Irańczyków, a nie iracką zbrodnią przeciwko ludzkości: śledztwo
      wykazało, że "w żadnym przypadku" nie chodziło o rozmyślne mordowanie ludności
      cywilnej. Pelletiere zaprzecza, jakoby tamten raport był ilustracją ówczesnego
      proirackiego nastawienia Stanów Zjednoczonych. Argumentuje, że komisja śledcza
      miała dostęp do licznych dokumentów niejawnych, rezultatów badań w terenie ,
      relacji kurdyjskich świadków. Pelletiere przez lata śledził nowe informacje w
      tej sprawie i stanowiska do dziś nie zmienia.

      Prawdą jest, że Stany Zjednoczone zbroiły wówczas obie strony: oficjalnie Irak
      i nieoficjalnie Iran (za pośrednictwem Izraela: "Irangate"). Pentagon
      doskonale znał zasoby broni chemicznych Saddama Husajna, gdyż był jego
      gorliwym zaopatrzeniowcem (wąglik, VX, itp.). Okazjonalnie - przed nalotami -
      sprawa Halabdży jest używana przez służby propagandowe rządu amerykańskiego
      przeciwko Irakowi, ale - kiedy przyjdzie godzina Iranu - przebieg tragedii w
      Halabdży może jeszcze nabrać zupełnie innego wydźwięku? wszystko zależy od
      tego, co podadzą do powtarzania służby "dyplomacji publicznej" Stanów
      Zjednoczonych, przygotowujące kolejną, oczywistą "wojnę o pokój".

      Nowa wojenka Amerykanów - Krzysztof Rytel na podstawie William Blum "Rogue
      State, A Guide to the World's Only Superpower"

      Cynizm Ameryki najlepiej obrazuje sprawa kurdyjska. Na początku lat
      siedemdziesiątych, kiedy w Iranie rządził wielki przyjaciel Waszyngtonu -
      szach, Amerykanie finansowali irackich Kurdów, walczących o autonomię. Celem
      Ameryki była stałe destabilizowanie Iraku oraz niedopuszczenie do współpracy
      irańsko - kurdyjskiej. Dlatego nie na rękę było im także zwycięstwo Kurdów. W
      1975 r. biznes naftowy doprowadził do zbliżenia Iraku z Iranem, który wraz z
      Ameryką opuścił Kurdów. Siły kurdyjskie zostały zdziesiątkowane, setki liderów
      rozstrzelanych. Kissinger pytany o tę sprawę w Kongresie odpowiedział: "Nie
      należy mylić akcji specjalnych z misjami charytatywnymi".

      Po upadku szacha, kiedy władzę w Teheranie objął Chommeini - duchowy przywódca
      islamskich fundamentalistów, uważający Amerykę za szatana, Stany Zjednoczone
      wsparły Irak w toczącej się przez cale lata osiemdziesiąte wojnie z Iranem. Co
      ciekawe, broń biologiczną, której możliwość posiadania przez Irak jest
      pretekstem ostatniej awantury, został przekazana mu przez
      Reagana! "Mikroorganizmy eksportowane przez Stany Zjednoczone były identyczne
      z tymi znalezionymi i zniszczonymi przez inspektorów Narodów Zjednoczonych w
      irackich ośrodkach." - stwierdziła senacka komisja. Raport komisji stwierdza
      dalej, że USA eksportowały także prekursory do produkcji broni chemicznej,
      technologie produkcji broni biologicznych i chemicznych. Eksport był
      kontynuowany do listopada 1989 r., pomimo tego, że Irak od samego początku
      raportował używanie broni chemicznej i prawdopodobnie biologicznej przeciw
      Iranowi, Kurdom i Szyitom.

      W 1997 r. Senat USA ratyfikował konwencję o broni chemicznej, przyjętą przez
      ponad 100 państw. Ale ratyfikacja została opatrzona zastrzeżeniem: "Prezydent
      może odmówić zgody na inspekcję dowolnego obiektu na terenie Stanów
      Zjednoczonych, jeśli uzna, że inspekcja może zagrozić interesom bezpieczeństwa
      narodowego Stanów Zjednoczonych". To nic nadto, czeg
    • Gość: piotr Re: Irak/Amerykanie ujęli IP: *.fos.su.se 21.08.03, 13:59
      Gość portalu: m napisał(a):

      > przeciez on mial juz od dawna nie zyc, tak przynajmniej
      > twierdzono kilkanascie tygodni temu

      Totez teraz tym latwiej im przyszlo zlapanie go. Jak tak dalej
      pojdzie, to za pare tygodni znow zlapia Udaja i Kusaja. I znow
      bedzie kolejny sukces.
    • Gość: www.irak.pl Rumsfeld (Searle) sprzedawał antrax do Iraku IP: *.tele2.pl 21.08.03, 15:36
      http://www.irak.pl
      Sprawa Halabdży jest przekłamana - udział USA i Iranu w
      masakrze;

      Irak nie posiadał cyjanidowych gazów chem., gdy Hussein i rząd
      USA były sojusznikami podczas wojny z Iranem (Kurdowie wówczas
      przeszli na stronę wroga) - były oficer CIA (New Y.Times);
      Sprzedaż gazów chem. Irakowi przed i po Halabdży przez firmy
      ameryk., także "Searle" Rumsfelda
      Kurdyjscy uchodźcy - ofiary masakry dokonanej przez Turcję
      Rumsfeld oferuje pomoc Husseinowi - przed, w trakcie, i po
      masakrze w Halabdży

      Kto sprzedawał gazy chemiczne dla Iraku podczas i po Halabdży,
      w trakcie wspólnej wojny Iraku i USA przeciw Iranowi ? Firmy
      USA, "SEARLE" Donalda Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12
      000 stron raportu irackiego, podając do ONZ tylko 8000 stron -
      USA censors Iraq Report

      Siła amerykańskich agencji PR w sprawie wojny Masakra w
      Halabdży: jak Masakrę w Halabdży zamieniono w prowojenny
      materiał propagandowy (na podst.w New York Times)
      Siła amerykańskich agencji PR w sprawie wojny

      Masakra w Halabdży: jak ludzką tragedię, która ilustruje
      zbrodniczość wojny zamieniono w prowojenny materiał
      propagandowy.

      Amerykańskie służby "dyplomacji publicznej" (propagandy) i
      wynajęte przez rząd agencje public relations od wielu miesięcy
      pracują nad formowaniem licznych mitów dotyczących Iraku i
      nieustannym ich powtarzaniem, tak by były podejmowane przez
      światową prasę. Masakra w Halabdży: jak ludzką tragedię, która
      ilustruje zbrodniczość wojny zamieniono w prowojenny materiał
      propagandowy. Amerykańskie służby "dyplomacji publicznej"
      (propagandy) i wynajęte przez rząd agencje public relations od
      wielu miesięcy pracują nad formowaniem licznych mitów
      dotyczących Iraku i nieustannym ich powtarzaniem, tak by były
      podejmowane przez światową prasę. Z czasem te legendy
      powtarzane przez polityków i publicystów, zamieniają się w
      ogólnie przyjęte oczywistości. Można je łatwo odnaleźć w
      przemówieniach, artykułach prasowych i innych wystąpieniach
      publicznych, choć żaden z autorów tych powtórek nie zadaje
      sobie trudu by sprawdzić autentyczność wiadomości. Oto przykład
      jednego z takich popularnych przekłamań. "Saddam Hussajn
      zagazował 5000 Kurdów w Halabdży w 1988".

      16 marca 1988 w czasie wojny iracko-irańskiej około 5 tysięcy
      Kurdów z miasteczka Halabdża w irackim Kurdystanie zginęło od
      gazu. Jednak jedyne pewne, udokumentowane informacje, których
      można być pewnym są takie, że w regionie Halabdży miała wówczas
      miejsce zażarta bitwa, w której obie strony użyły zakazanych
      przez konwencje gazów bojowych i że Kurdowie, których
      miejscowość znalazła się na linii frontu zginęli właśnie od
      tych gazów. W 1988 roku masakra w Halabdży nie wzbudziła
      protestów społeczności międzynarodowej. Przyjmowano wówczas, że
      tragedia była "szkodą uboczną" działań wojennych, skutkiem
      błędnego manipulowania gazami bojowymi przez oddziały irańskie.

      Dramat przypisano Irakijczykom dopiero dwa lata później w
      czasie amerykańskiej kampanii propagandowej przed pierwszą
      wojną w Zatoce. Autorem przekształcenia była pracująca dla
      rządu amerykańskiego agencja public relations Hill&Knowlton, ta
      sama, która skompromitowała się wówczas (jesień 1990) w jednym
      z największych skandali propagandowych dotyczących armii
      irackiej: w świat poszła wiadomość, że iraccy żołnierze w
      Kuwejcie roztrzaskali o ściany czaszki 312 kuwejckich
      niemowląt? ta wiadomość, poparta zeznaniami świadków, wywarła
      wielkie wrażenie na Kongresie, który z kolei pomógł ówczesnemu
      prezydentowi Bushowi (ojcu) przeforsować wojnę. Ta sensacja
      okazała się kompletną blagą dopiero po wojnie, wiosną 1991,
      kiedy wyszło na jaw, że wszyscy świadkowie zostali sfilmowani w
      Stanach (wstrząśniętą matkę zagrała córka ambasadora Kuwejtu w
      Waszyngtonie), a o Halabdży zapomniano aż do 1988, kiedy trzeba
      było uzasadnić kolejną falę bombardowań Iraku
      (operacja "Pustynny Lis"). Przykład Halabdży logicznie wraca i
      przed następną wojną.

      Raport armii amerykańskiej (Defence Intelligence Agency),
      ujawniony przez "Washington Post" w maju 1990 roku, utrzymuje,
      że sprawcami masakry byli Irańczycy. Według komisji śledczej
      Irak nie posiadał typu gazu, od którego zginęli cywile i na
      pewno nie byli oni celem irackiego wojska.

      W styczniu 2003 roku człowiek, który stał na czele tamtej
      komisji śledczej Pentagonu Stephen C. Pelletiere - b. profesor
      Army War College i analityk polityczny C.I.A w sprawach Iraku
      na łamach New York Times oburzał się, że przebieg masakry w
      Halabdży ciągle traktuje się jak oczywistość. Według niego
      kurdyjski dramat był zbrodnią wojenną, najprawdopodobniej
      popełnioną przez naciskanych Irańczyków, a nie iracką zbrodnią
      przeciwko ludzkości: śledztwo wykazało, że "w żadnym przypadku"
      nie chodziło o rozmyślne mordowanie ludności cywilnej.
      Pelletiere zaprzecza, jakoby tamten raport był ilustracją
      ówczesnego proirackiego nastawienia Stanów Zjednoczonych.
      Argumentuje, że komisja śledcza miała dostęp do licznych
      dokumentów niejawnych, rezultatów badań w terenie , relacji
      kurdyjskich świadków. Pelletiere przez lata śledził nowe
      informacje w tej sprawie i stanowiska do dziś nie zmienia.

      Prawdą jest, że Stany Zjednoczone zbroiły wówczas obie strony:
      oficjalnie Irak i nieoficjalnie Iran (za pośrednictwem
      Izraela: "Irangate"). Pentagon doskonale znał zasoby broni
      chemicznych Saddama Husajna, gdyż był jego gorliwym
      zaopatrzeniowcem (wąglik, VX, itp.). Okazjonalnie - przed
      nalotami - sprawa Halabdży jest używana przez służby
      propagandowe rządu amerykańskiego przeciwko Irakowi, ale -
      kiedy przyjdzie godzina Iranu - przebieg tragedii w Halabdży
      może jeszcze nabrać zupełnie innego wydźwięku? wszystko zależy
      od tego, co podadzą do powtarzania służby "dyplomacji
      publicznej" Stanów Zjednoczonych, przygotowujące kolejną,
      oczywistą "wojnę o pokój".

      Nowa wojenka Amerykanów - Krzysztof Rytel na podstawie William
      Blum "Rogue State, A Guide to the World's Only Superpower"

      Cynizm Ameryki najlepiej obrazuje sprawa kurdyjska. Na początku
      lat siedemdziesiątych, kiedy w Iranie rządził wielki przyjaciel
      Waszyngtonu - szach, Amerykanie finansowali irackich Kurdów,
      walczących o autonomię. Celem Ameryki była stałe
      destabilizowanie Iraku oraz niedopuszczenie do współpracy
      irańsko - kurdyjskiej. Dlatego nie na rękę było im także
      zwycięstwo Kurdów. W 1975 r. biznes naftowy doprowadził do
      zbliżenia Iraku z Iranem, który wraz z Ameryką opuścił Kurdów.
      Siły kurdyjskie zostały zdziesiątkowane, setki liderów
      rozstrzelanych. Kissinger pytany o tę sprawę w Kongresie
      odpowiedział: "Nie należy mylić akcji specjalnych z misjami
      charytatywnymi".

      Po upadku szacha, kiedy władzę w Teheranie objął Chommeini -
      duchowy przywódca islamskich fundamentalistów, uważający
      Amerykę za szatana, Stany Zjednoczone wsparły Irak w toczącej
      się przez cale lata osiemdziesiąte wojnie z Iranem. Co ciekawe,
      broń biologiczną, której możliwość posiadania przez Irak jest
      pretekstem ostatniej awantury, został przekazana mu przez
      Reagana! "Mikroorganizmy eksportowane przez Stany Zjednoczone
      były identyczne z tymi znalezionymi i zniszczonymi przez
      inspektorów Narodów Zjednoczonych w irackich ośrodkach." -
      stwierdziła senacka komisja. Raport komisji stwierdza dalej, że
      USA eksportowały także prekursory do produkcji broni
      chemicznej, technologie produkcji broni biologicznych i
      chemicznych. Eksport był kontynuowany do listopada 1989 r.,
      pomimo tego, że Irak od samego początku raportował używanie
      broni chemicznej i prawdopodobnie biologicznej przeciw Iranowi,
      Kurdom i Szyitom.

      W 1997 r. Senat USA ratyfikował konwencję o broni chemicznej,
      przyjętą przez ponad 100 państw. Ale ratyfikacja została
      opatrzona zastrzeżeniem: "Prezydent może odmówić zgody na
      inspekcję dowolnego obiektu na terenie Stanów Zjednoczonych,
      jeśli uzna, że inspekcja może zagrozić interesom bezpieczeństwa
      • Gość: meerkat Plujcie na USA, bo dokopać jej nie jesteście w stanie! IP: 152.75.142.* 21.08.03, 18:58
        Gość portalu: www.irak.pl napisał(a):

        ) http://www.irak.pl
        ) Sprawa Halabdży jest przekłamana - udział USA i Iranu w
        ) masakrze;
        )
        ) Irak nie posiadał cyjanidowych gazów chem., gdy Hussein i rząd
        ) USA były sojusznikami podczas wojny z Iranem (Kurdowie wówczas
        ) przeszli na stronę wroga) - były oficer CIA (New Y.Times);
        ) Sprzedaż gazów chem. Irakowi przed i po Halabdży przez firmy
        ) ameryk., także "Searle" Rumsfelda
        ) Kurdyjscy uchodźcy - ofiary masakry dokonanej przez Turcję
        ) Rumsfeld oferuje pomoc Husseinowi - przed, w trakcie, i po
        ) masakrze w Halabdży
        )
        ) Kto sprzedawał gazy chemiczne dla Iraku podczas i po Halabdży,
        ) w trakcie wspólnej wojny Iraku i USA przeciw Iranowi ? Firmy
        ) USA, "SEARLE" Donalda Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12
        ) 000 stron raportu irackiego, podając do ONZ tylko 8000 stron -
        ) USA censors Iraq Report
        )
        ) Siła amerykańskich agencji PR w sprawie wojny Masakra w
        ) Halabdży: jak Masakrę w Halabdży zamieniono w prowojenny
        ) materiał propagandowy (na podst.w New York Times)
        ) Siła amerykańskich agencji PR w sprawie wojny
        )
        ) Masakra w Halabdży: jak ludzką tragedię, która ilustruje
        ) zbrodniczość wojny zamieniono w prowojenny materiał
        ) propagandowy.
        )
        ) Amerykańskie służby "dyplomacji publicznej" (propagandy) i
        ) wynajęte przez rząd agencje public relations od wielu miesięcy
        ) pracują nad formowaniem licznych mitów dotyczących Iraku i
        ) nieustannym ich powtarzaniem, tak by były podejmowane przez
        ) światową prasę. Masakra w Halabdży: jak ludzką tragedię, która
        ) ilustruje zbrodniczość wojny zamieniono w prowojenny materiał
        ) propagandowy. Amerykańskie służby "dyplomacji publicznej"
        ) (propagandy) i wynajęte przez rząd agencje public relations od
        ) wielu miesięcy pracują nad formowaniem licznych mitów
        ) dotyczących Iraku i nieustannym ich powtarzaniem, tak by były
        ) podejmowane przez światową prasę. Z czasem te legendy
        ) powtarzane przez polityków i publicystów, zamieniają się w
        ) ogólnie przyjęte oczywistości. Można je łatwo odnaleźć w
        ) przemówieniach, artykułach prasowych i innych wystąpieniach
        ) publicznych, choć żaden z autorów tych powtórek nie zadaje
        ) sobie trudu by sprawdzić autentyczność wiadomości. Oto
        przykład
        ) jednego z takich popularnych przekłamań. "Saddam Hussajn
        ) zagazował 5000 Kurdów w Halabdży w 1988".
        )
        ) 16 marca 1988 w czasie wojny iracko-irańskiej około 5 tysięcy
        ) Kurdów z miasteczka Halabdża w irackim Kurdystanie zginęło od
        ) gazu. Jednak jedyne pewne, udokumentowane informacje, których
        ) można być pewnym są takie, że w regionie Halabdży miała
        wówczas
        ) miejsce zażarta bitwa, w której obie strony użyły zakazanych
        ) przez konwencje gazów bojowych i że Kurdowie, których
        ) miejscowość znalazła się na linii frontu zginęli właśnie od
        ) tych gazów. W 1988 roku masakra w Halabdży nie wzbudziła
        ) protestów społeczności międzynarodowej. Przyjmowano wówczas,
        że
        ) tragedia była "szkodą uboczną" działań wojennych, skutkiem
        ) błędnego manipulowania gazami bojowymi przez oddziały
        irańskie.
        )
        ) Dramat przypisano Irakijczykom dopiero dwa lata później w
        ) czasie amerykańskiej kampanii propagandowej przed pierwszą
        ) wojną w Zatoce. Autorem przekształcenia była pracująca dla
        ) rządu amerykańskiego agencja public relations Hill&Knowlton,
        ta
        ) sama, która skompromitowała się wówczas (jesień 1990) w jednym
        ) z największych skandali propagandowych dotyczących armii
        ) irackiej: w świat poszła wiadomość, że iraccy żołnierze w
        ) Kuwejcie roztrzaskali o ściany czaszki 312 kuwejckich
        ) niemowląt? ta wiadomość, poparta zeznaniami świadków, wywarła
        ) wielkie wrażenie na Kongresie, który z kolei pomógł ówczesnemu
        ) prezydentowi Bushowi (ojcu) przeforsować wojnę. Ta sensacja
        ) okazała się kompletną blagą dopiero po wojnie, wiosną 1991,
        ) kiedy wyszło na jaw, że wszyscy świadkowie zostali sfilmowani
        w
        ) Stanach (wstrząśniętą matkę zagrała córka ambasadora Kuwejtu w
        ) Waszyngtonie), a o Halabdży zapomniano aż do 1988, kiedy
        trzeba
        ) było uzasadnić kolejną falę bombardowań Iraku
        ) (operacja "Pustynny Lis"). Przykład Halabdży logicznie wraca i
        ) przed następną wojną.
        )
        ) Raport armii amerykańskiej (Defence Intelligence Agency),
        ) ujawniony przez "Washington Post" w maju 1990 roku, utrzymuje,
        ) że sprawcami masakry byli Irańczycy. Według komisji śledczej
        ) Irak nie posiadał typu gazu, od którego zginęli cywile i na
        ) pewno nie byli oni celem irackiego wojska.
        )
        ) W styczniu 2003 roku człowiek, który stał na czele tamtej
        ) komisji śledczej Pentagonu Stephen C. Pelletiere - b. profesor
        ) Army War College i analityk polityczny C.I.A w sprawach Iraku
        ) na łamach New York Times oburzał się, że przebieg masakry w
        ) Halabdży ciągle traktuje się jak oczywistość. Według niego
        ) kurdyjski dramat był zbrodnią wojenną, najprawdopodobniej
        ) popełnioną przez naciskanych Irańczyków, a nie iracką zbrodnią
        ) przeciwko ludzkości: śledztwo wykazało, że "w żadnym
        przypadku"
        ) nie chodziło o rozmyślne mordowanie ludności cywilnej.
        ) Pelletiere zaprzecza, jakoby tamten raport był ilustracją
        ) ówczesnego proirackiego nastawienia Stanów Zjednoczonych.
        ) Argumentuje, że komisja śledcza miała dostęp do licznych
        ) dokumentów niejawnych, rezultatów badań w terenie , relacji
        ) kurdyjskich świadków. Pelletiere przez lata śledził nowe
        ) informacje w tej sprawie i stanowiska do dziś nie zmienia.
        )
        ) Prawdą jest, że Stany Zjednoczone zbroiły wówczas obie strony:
        ) oficjalnie Irak i nieoficjalnie Iran (za pośrednictwem
        ) Izraela: "Irangate"). Pentagon doskonale znał zasoby broni
        ) chemicznych Saddama Husajna, gdyż był jego gorliwym
        ) zaopatrzeniowcem (wąglik, VX, itp.). Okazjonalnie - przed
        ) nalotami - sprawa Halabdży jest używana przez służby
        ) propagandowe rządu amerykańskiego przeciwko Irakowi, ale -
        ) kiedy przyjdzie godzina Iranu - przebieg tragedii w Halabdży
        ) może jeszcze nabrać zupełnie innego wydźwięku? wszystko zależy
        ) od tego, co podadzą do powtarzania służby "dyplomacji
        ) publicznej" Stanów Zjednoczonych, przygotowujące kolejną,
        ) oczywistą "wojnę o pokój".
        )
        ) Nowa wojenka Amerykanów - Krzysztof Rytel na podstawie William
        ) Blum "Rogue State, A Guide to the World's Only Superpower"
        )
        ) Cynizm Ameryki najlepiej obrazuje sprawa kurdyjska. Na
        początku
        ) lat siedemdziesiątych, kiedy w Iranie rządził wielki
        przyjaciel
        ) Waszyngtonu - szach, Amerykanie finansowali irackich Kurdów,
        ) walczących o autonomię. Celem Ameryki była stałe
        ) destabilizowanie Iraku oraz niedopuszczenie do współpracy
        ) irańsko - kurdyjskiej. Dlatego nie na rękę było im także
        ) zwycięstwo Kurdów. W 1975 r. biznes naftowy doprowadził do
        ) zbliżenia Iraku z Iranem, który wraz z Ameryką opuścił Kurdów.
        ) Siły kurdyjskie zostały zdziesiątkowane, setki liderów
        ) rozstrzelanych. Kissinger pytany o tę sprawę w Kongresie
        ) odpowiedział: "Nie należy mylić akcji specjalnych z misjami
        ) charytatywnymi".
        )
        ) Po upadku szacha, kiedy władzę w Teheranie objął Chommeini -
        ) duchowy przywódca islamskich fundamentalistów, uważający
        ) Amerykę za szatana, Stany Zjednoczone wsparły Irak w toczącej
        ) się przez cale lata osiemdziesiąte wojnie z Iranem. Co
        ciekawe,
        ) broń biologiczną, której możliwość posiadania przez Irak jest
        ) pretekstem ostatniej awantury, został przekazana mu przez
        ) Reagana! "Mikroorganizmy eksportowane przez Stany Zjednoczone
        ) były identyczne z tymi znalezionymi i zniszczonymi przez
        ) inspektorów Narodów Zjednoczonych w irackich ośrodkach." -
        ) stwierdziła senacka komisja. Raport komisji stwierdza dalej,
        że
        ) USA eksportowały także prekursory do produkcji broni
        ) chemicznej, technologie produkcji broni biologicznych i
        ) chemicznych. Eksport był kontynuowany do listopada 1989 r.,
        ) pomimo tego, że Irak od samego początku raportował używanie
        ) broni chemicznej i prawdopodobnie biologic
    • kyle_broflovski Matrix Reloaded 21.08.03, 15:44
      whatisthematrix.warnerbros.com/
Pełna wersja