exces
29.02.08, 15:53
>Światowe media poinformowały, że książę decydował o wezwaniu lotnictwa do
ataku na pozycje talibów w prowincji Helmand, uczestniczył w pieszych
patrolach w afgańskich wsiach i strzelał do podejrzanych bojowników.<
Strzelał do "podejrzanych..." i jeszcze nie siedzi?
Ma szczęście,że jeszcze nikt nie doniósł na niego do polskiej prokuratury. Jak
mógł strzelać nie mając pewności, tylko podejrzenie!!!