Gość: karol
IP: *.proxy.aol.com
30.08.03, 15:21
Nie uwazam, aby zamach na al Hakima byl wynikiem wojny
religijnej. Nikomu takie wewnetrzne wojny nie sa potrzebne.
Podczas okupacji nie ma miejca na wewnetrzne spory. znamy to z
wlasnego doswiadczenia. Mam przeczucie, ze zamach jest
proba 'wlozenia kija w mrowisko'. Komus zalezy na tym, aby
wywolac wewnetrze walki, ktore oslabilyby opor wobec okupantow.