Hitlerowcy wcale nie zamierzali wymordowac zydow.

29.03.08, 10:35
Tytul brzmi troche prowokacyjnie ale tak rzeczywiscie bylo i to znacznie
dluzej niz wielu przypuszcza.

Hitlerowcy po przejeciu wladzy od razy przystapili do usuwania zydow z zycia
spolecznego. Ale ich celem w tym czasie nie byla jeszcze fizyczna likwidacja
zydow a pozbycie sie ich z Niemiec. Sluzyly temu liczne przedsiewziecia
podejmowane z reszta po czesci wspolnie z organizacjami syjonistycznymi w
Palestynie i w Niemczech.
Golda Meir odwiedzila w zwiazku z tym Niemcy jeszcze w 1938 roku!

Mozliwosc likwidacji Zydow byla oczywiscie tematem dyskutowqnym w gronie
przywodcow rezymu. Hitler w jednym z wywiadow dla prasy juz w 1923 tematyzowal
nawet taka mozliwosc. Mimo to wsrod hitlerowcow panowal powszechny konsens, ze
mord na tak duza skale nie bylby do pogodzenia z etosem narodowego socjalisty.

Jeszcze po zajeciu Polski Niemcy eksperymentowali z "rezerwatami" dla zydow w
okolicy Lublina.

Wszystko uleglo zmianie dopiero 8 lat po przejeciu wladzy przez nazistow, po
rozpoczeciu wojny z ZSRR.
Dopiero wyjatkowa brutalizacja wojny i jej "totalny" i "rasowy" charakter
spowodowaly u nazistow postepujaca zmiane ich spojrzenia na "problem zydowski"
z wiadomymi skutkami.

Mozna sie domyslec, ze Niemcy widzieli ten "problem" inaczej w czasach pokoju
a nawet (w miare) regularnie prowadzonej wojny i inaczej w okresie, gdy wojna
weszla w faze "totalna" gdy codzienna smierc tysiecy Niemcow stala sie
powszechnym zjawiskiem.
    • bywszy1 Re: Jako Zyd+ 29.03.08, 10:45
      ciesze sie,ze w dupe dostali.
      Min.z wielka pomoca radzieckich antysemitow.
      A to czego ci h..... zamierzali,czy nie-kogo to obchodzi?
      Najwazniejsze,ze w bozi spoczywaja.
      • tia666 Re: Jako Zyd+ 29.03.08, 11:54
        w przyrodzie nic nie ginie - jedne sqrwysyny zastepuja drugich sqrwysynow i tak
        w kolko, dobrze ze ta bozia jest bezgranicznie pojemna
        • mlasskacz Judeonazizm to infekcja przejęta prosto od Hitlera 30.03.08, 22:29
          Oczywiście, jest zrozumiały uraz po takich przejściach, ale Żydzi mordują
          przypadkowy naród, który udało im się okraść. Istotą sprawy jest ich kontrola
          nad USA, która umożliwia nawet wojny sprzeczne z interesem amerykańskim jak w Iraku.
    • tornson Zamierzali, ale nie odrazu. 29.03.08, 12:09
      Rzeczywiście na początku wojny nie było planów eksterminacji, a okupacja Polski
      do 1941 nie była bardziej uciążliwa niż współczesne okupacje Iraku i Afganistanu.
      Jednak wojna stała się totalna nie z powodu brutalizacji działań na Wschodzie,
      ta brutalizacja też była wynikiem tego samego, Hitlerowcom na maksa odbiło z
      tego powodu że poczuli się bezkarni! Gdy w 1941 ruszyli na ZSRR i z łatwością
      przełamali linie obrony, poczuli się panami świata, że już pokonali ZSRR i
      podporządkowali sobie świat, poczuli że mogą wszystko i nikt ich za to nie
      rozliczy. Z tej właśnie przyczyny wojna na Wschodzie i okupacja krajów
      słowiańskich stały się tak brutalne, z tej też przyczyny zapadły decyzje o
      eksterminacji Żydów, Słowian i Cyganów.
      Jest to bardzo ważny wniosek, który należy szczególnie wziąć pod uwagę w czasach
      współczesnych. Dziś też mamy jedno supermocarstwo które czuje się coraz bardziej
      bezkarne, które próbuje uzyskać możliwość bezkarnego użycia broni nuklearnej
      przeciw każdemu innemu państwu. Należy zrobić wszystko by jankesi nie poczuli
      się panami świata tak jak Niemcy w 1941, bo będzie marnie...
      • goldbaum Re: Zamierzali, ale nie odrazu. 29.03.08, 12:50
        Hitlerowcom rzeczywiscie "odbilo" (jeszcze bardziej) po wkroczeniu do ZSRR ale
        nie tylko z powodu ich sukcesow ale tez z powodu ich wczesniejszych zalozen.
        Wojna na wschodzie miala z zalozenia byc wojna o podlozu rasowym i wojna o
        "Lenebsraum". Jedno i drugie - w przeciwienstwie do Holocaustu - Hitler
        propagowal na dlugo przed wybuchem wojny.

        Zgadzam sie co do postepu demoralizacji wraz z rosnacym poczuciem bezkarnosci z
        jednym zastrzezeniem, ze Amerykanie coraz bardziej - na szczescie - widza, ze
        nie sa tak calkiem bezkarni, jak sobie to wyobrazali przed wejsciem do Iraku i
        po klesce ich pupili w Libanie.

        No chyba, ze dalej beda podcinac kolejne podstawy demokracji podcinajac tym
        samym galaz na ktorej siedza...

        Zgodnie z sugestiami niektorych ich pupili: "my wiemy, co trzeba robic. wy
        ciagle bawicie sie w tzw. demokracje. zeby uratowac demokracje, trzeba o niej na
        krotki czas zapomniec"
        • mlasskacz Najbardziej bezkarnymi czują się judeonaziści ukry 30.03.08, 22:32
          ci za tłustym amerykańskim bykiem. Ale to chyba się zmienia, po pierwsze z
          powodu objęcia całego terytorium Izraela rakietami Hezbollahu oraz postępem
          technologicznym w sąsiedztwie. I dobrze, czas na rozsądek.
    • felusiak1 Tematyzacja konsensu 29.03.08, 12:34
      Ty goldbaum to masz wenę.
      Tematyzowal i uzyskał konsens. Zazu zi zazu zaj...
      Na głupote nie ma lekarstwa i nie boli.
      • goldbaum Znow dwa slowa, ktorych nie rozumiesz? 29.03.08, 12:52
        sfrustrowany biedaku?

        felusiak1 napisał:

        > Tematyzowal i uzyskał konsens.

        Gdzies sie tego zdania doczytal i czego znow nie rozumiesz?
        • marouder.eu ...ze Hycler "tematyzowal" itede? 29.03.08, 13:39
          W poscie otwierajacym watek autorstwa Goldzika stoi jak byk.

          goldbaum napisał:

          > Gdzies sie tego zdania doczytal i czego znow nie rozumiesz?
          >
          • goldbaum ze Hycler "tematyzowal konsens" albo go "uzyskal" 29.03.08, 14:16
            Tez sie tego gdzies doczytales Marudziu?
            Czy moze dzisiaj tylko fallusiak ma zwidy a ty tylko sie starasz?

            Bo tym, ze nie rozumiesz slowa "tematyzowac" nie musisz sie chwalic.
            • marouder.eu U wasz we Wrocku mowi sie "tematyzowac" i... 29.03.08, 14:24
              ..."konsens"?
              • goldbaum U was w Bilgoraju mowi sie "tajojka" i "Zazuzizu" 29.03.08, 14:30
                I nie rozumie co to takiego "konsens" i "tematyzowac".
                • felusiak1 Re: U was w Bilgoraju mowi sie "tajojka" i "Zazuz 29.03.08, 19:58
                  No i widzisz jaki z ciebie zasraniec. Gnida.
                  Powiedz mi po co ten "fallusiak"? Chcesz dodać sobie otuchy?
                  mnie to wisi i sie majta ale świadczy o tobie ciołku.

                  PS. felusiak wie, rozumie i zapomniał już to czego ty jeszcze nie przerabiałeś
                  wszo zapluta.
                  • goldbaum Fallusiak unplugged: "gnida" "zasraniec" "ciolek" 29.03.08, 21:25
                    "wesz zapluta" etc: Pelny repertuar buca z Bilgoraja.

                    Pytasz skad fallusiak? Co by bylo wiejski bucu....
                    gdybys dla odmiany przeczytal swoj post i twoje denne ejakulaty o "zazu zi zazu
                    zaj" i "glupocie"?
                    • felusiak1 Re: Fallusiak unplugged: "gnida" "zasraniec" "cio 29.03.08, 23:15
                      Wolę moje ejaculaty niż twoje tematyzacje i konsensy-nonsensy.
                      Gdybyś był dorosły.......
                      • goldbaum Re: Fallusiak unplugged: "gnida" "zasraniec" "cio 29.03.08, 23:43
                        Jasne. Wszystkie twoje wpisy to ejakulaty, skoro widzisz "nonsensy" nie
                        potrafiac ich uzasadnic.

                        Czemu jestes taki sfrustrowany fallusiak?
                        • felusiak1 GFY 29.03.08, 23:49

                          • goldbaum LMA 29.03.08, 23:56

                            • y.y Tematyzowanie etc 02.04.08, 09:02
                              Tematyzowanie i konsens (użyte w trzecim akapicie) to nowomowa korytarzy
                              uczelnianych, pseudonaukowy bełkot, używany niestety przez chcących zwrócić na
                              siebię uwagę "intelygentów", którzy braki w wiedzy starają się nadrabiać właśnie
                              pseudonaukowym niby-żargonem, który niestety brzmi komicznie dla faktycznie
                              wykształconych osób.. We wzorcowej polszczyźnie te słowa, przynajmniej obecnie,
                              nie istnieją. Tematyzowanie ma oznaczać, prawdopodobnie, to samo co "podnoszenie
                              problemu", a konsens, (poprawnie przez "c" zresztą, spolszczenie na siłę,
                              niepoprawne językowo)oznacza zgodę, porozumienie.

                              • goldbaum O... znow jakis "nowy" 02.04.08, 15:08
                                y.y napisał:

                                > konsens, (poprawnie przez "c" zresztą, spolszczenie na siłę,
                                > niepoprawne językowo)oznacza zgodę, porozumienie.


                                pl.wikipedia.org/wiki/Konsens
                                • y.y Re: O... znow jakis "nowy" 05.04.08, 00:39
                                  Wzorcowej polszczyźnie:) Nie potocznej:) Czytanie ze zrozumieniem popłaca:))
                                  • goldbaum007 Re: O... znow jakis "nowy" 05.04.08, 00:49
                                    Czyzby byla tam mowa o definicji "potocznej"?

                                    Czytanie ze zrozumieniem popłaca:))
    • polski_francuz Nalezy dodac 29.03.08, 13:46
      (bo czytalem zrodlo Goldbauma), ze Hitler nie wyrazil sie jasno w sprawie
      likwidacji Zydow.

      Dal do zrozumienia, ze o nie ktorych rzeczach zwiazanymi ze losem Zydow na
      Wschodzie "mysli inaczej, niekoniecznie lagodniej".

      I to wystarczylo Himmlerowi i innym, ktorzy pracowali Hitlerowi "entgegen" na
      zaplanowanie i rozpoczecie masowych mordow.

      Nawiasem mowiac, dobrze te mentalnosc dyktatorow ujal Mario Puzo opisujac mafie.
      Capo di tutii capi nigdy nie kaza zamordowac: daja do zrozumienia, pozwalaja
      czytac miedzy wierszami...ale nikt ich nie zlapie na nawolywaniu do mordow.

      PF
      • goldbaum Re: Nalezy dodac 29.03.08, 14:25
        polski_francuz napisał:

        > ze Hitler nie wyrazil sie jasno w sprawie likwidacji Zydow.

        W 1923 roku wyrazil sie dosyc jasno, choc bylo to wtedy takie samo "budzenie"
        jakiego i dzisiaj slyszy sie pelno, ze nalezaloby "zlikwidowac" albo masowo
        sterylizowac, zrownac z ziemia itd.

        > Dal do zrozumienia, ze o nie ktorych rzeczach zwiazanymi ze losem Zydow na
        > Wschodzie "mysli inaczej, niekoniecznie lagodniej".
        >
        > I to wystarczylo Himmlerowi i innym, ktorzy pracowali Hitlerowi "entgegen" na
        > zaplanowanie i rozpoczecie masowych mordow.

        Zgadza sie. Hitler powiedzial raz "A", potem kiedy indziej "B" a jego palladyni
        wykonali "A+B".

        "A" bylo o wyjatkowej szkodliwosci tej "rasy", o "wojnie" ktora "wypowiedzieli"
        zachodowi "wszyscy" przedstawiciele tej "rasy".
        "B" bylo o koniecznosci bezwzglednej "likwidacji" wrogow Rzeszy, czyli tych,
        ktorzy jej "wypowiedzieli wojne" - czyli "wszystkich".
      • aekielski Re: Nalezy dodac 03.04.08, 09:23
        Tylko III Wojna Światowa może dać odpowiedż na pytanie, jak było naprawdę.
        Tęsknota za takową jest widoczna w wypowiedziach wielu polityków jak i na
        aktualnym forum.
    • cepekolodziej Dobrymi chęciami 29.03.08, 14:32
      piekło wybrukowane.

      Pojawiła się idea, przyszedł moment na wykonanie. Bo już się
      wdrukowało - jako możliwe. I jeszcze te wszystkie nowoczesne idee -
      higieny społecznej, eugeniki, zarządzania luzkimi zasobami.
      • goldbaum Hitlera nie posadzalbym o "dobre checi" 29.03.08, 21:40
        Do wszystkiego tego, do czego doszlo, doszlo glownie przez niego. Gdyby mogl
        bezkarnie mordowac na taka skale, na jaka Niemcy mordowali w ostatnich 3-4
        latach wojny, to zaczalby z tym duzo wczesniej.

        Ale wykonawcy tego planu musieli "dojrzec" do tego horroru. I dynamika
        brutalnosci w trakcie wojny prowadzila tylko w jednym kierunku. I potrzebowala
        czasu.

        A caly ta zabojcza mieszanka idei i ideologii, teorii i rewolucyjnych pomyslow,
        ktore w tym czasie mieszaly sie w calej Europie to temat sam dla siebie. Hitlera
        w duzej mierze "zainspirowal" bolszewizm ale nie tylko.
    • polani Re: Hitlerowcy wcale nie zamierzali wymordowac zy 29.03.08, 17:43
      przesto zartowali i zamordowali mojego wojka babci i ciotke
    • felusiak1 Chcieli ich na Madagaskar wysłać ale 29.03.08, 20:11
      nie zdolali pokonać Wielkiej Brytanii i nie mieli czym ich przewieźć.
      W 1940 roku zorganizowali sieć pensjonatów pod wspólną nazwą GHETTO.
      Tam umieszczali chcacych emigrować Żydów, a po decyzjach podjętych
      na Konferencji w Willi Wanesse zbudowali sieć sanatoriów. Poczynając
      od Bełżcza poprzez Sobibor, Treblinkę, Chełmno, Majdanek po Auschwitz-Birkenau
      gdzie powstało modelowe sanatorium.
      Żydzi głównie emigrowali przez komin. Z tym, że hitlerowców nie
      można zbytnio za to winić gdyż mieli dobre chęci.

      PS. Skąd w goldbałmie tyle głupoty to jeden Bóg raczy wiedzieć...
      • goldbaum Dales znow z siebie wszystko biedny frustracie 29.03.08, 21:32
        Ale poza szczeniackimi wypocinami "do smiechu" i wsiowymi obelgami znow nic nie
        wyszlo. A wiesz czemu fallusiak?
        Bo jak spytam, co "glupiego" jest w tym, co napisalem, to jak zwykle sie
        zamkniesz albo dasz jakis szczeniacki popis o "zazu zi zau za" albo o
        "konsensie", o ktorym pewnie pierwszy raz w zyciu przeczytales. Jak zwykle zero
        konkretow.

        Jestes straszliwie sfrustrowanym czlowiekiem. Czemu?
        • felusiak1 Chłopczyku sprawdźczy już 29.03.08, 23:22
          ci włosy wyrosły.
          A to żeś dekiel to masz mój parol, spuść sie na mnie.
          • goldbaum Wsiowe "zazu zi zazu za" frustrata spod Bilgoraja 29.03.08, 23:41
            felusiak1 napisał:

            > ci włosy wyrosły.
            > A to żeś dekiel to masz mój parol, spuść sie na mnie.

            ...jak przewidzialem. I zero konkretow.
            Tylko sie miota jak szczeniak z powodu dwoch slow, ktorych nie rozumial.

            Czemu jestes taki sfrustrowany?
            • absztyfikant Zlociutka, dziabnij se troche nargili i idz spac 29.03.08, 23:49
              Papa.
        • absztyfikant Re: Dales znow z siebie wszystko biedny frustraci 29.03.08, 23:23
          Moze po prostu jak widzi twoje watki to mu sie zwyczajnie odechciewa powaznej
          polemiki z belkotem filoislamskiego anstysemity? Jak myslicie zlociutki?
          • goldbaum Wisienka znow dala glos 29.03.08, 23:44
            "belkot filoislamskiego anstysemity" :-)))

            Jakis ty dzisiaj odwazny! Szefowa znow dala papu?
            • absztyfikant Re: Wisienka znow dala glos 29.03.08, 23:48
              Glodnych nakarmic, a spragnionych napoic:
              www.highhopesgardens.com/Blogphotos/2007/cherry1.jpg
      • polani Re: Chcieli ich na Madagaskar wysłać ale 31.03.08, 15:01
        jak by adolf nie cienil na pomoc polakow by mu sie udalo wszytkich
        polskich zydow zamordowac
    • adalberto3 Faktem jest, ze wiekszosc Niemcow pochodzenia .... 29.03.08, 22:33
      .. zydowskiego jeszcze przed wojna opuscila ojczyzne. Cena za
      paszport w jedna strone byla pelna aryzacja wlasnosci. Znacznie
      gorzej zostali potraktowani np. Zydzi z Wiednia, ktorzy przed
      przylaczeniem Austrii do Rzeszy stanowili 10% ludnosci stolicy.
      Ofiary zydowskie z GG czy potem mordowane przez oddzialy specjalne
      SS dzialajace na tylach Wehrmachtu trudno zaliczyc do
      wlasciwego "ostatecznego rozwiazania". To raczej czesc terroru i
      proba uczynienia z GG terenu gotowego do niemieckiego osadnictwa.
      Dowodca SS meldowal juz jesienia 1941, ze teren Litwy jest wolny od
      Zydow. Zostali tylko zdolni do pracy mieszkancy getta w Wilnie.
      Konferencja w Wannsee (20.01.1942) pod przewodnictwem Heydricha,
      ale z inicjatywy Göringa odbywala sie pod haslem "Führer wünscht
      sich ..." czyli "Führer zyczy sobie... i byla glownie wywolana
      duzymi stratami niemieckim na froncie wschodnim (do 200 tys.
      zabitych i rannych miesiecznie; do konca maja 1942 przeszlo 1,8 mln
      zolnierzy przy czym nie zaliczano do tej liczby rannych, ktorzy byli
      leczeni w szpitalach na tylach frontu i w ciagu 4 tygodni wracali do
      jednostek). Sam Hitler nie zajmowal sie takimi sprawami, nigdy nie
      byl w obozie koncentracyjnym, a podpisal sie wyjatkowo tylko na
      dokumencie zatwierdzajacym eutanazje chorych obywateli niemieckich
      (akcje organizowala jego kancelaria).
      • goldbaum Re: Faktem jest, ze wiekszosc Niemcow pochodzenia 30.03.08, 11:37
        adalberto3 napisał:

        > .. Re: Faktem jest, ze wiekszosc Niemcow pochodzenia zydowskiego
        > jeszcze przed wojna opuscila ojczyzne.

        Masz jakies dokladniejsze dane? O ile mnie pamiec nie myli, tylko w ramach
        programu Haavara z Niemiec wywedrowalo 60000 zydow.


        > Cena za
        > paszport w jedna strone byla pelna aryzacja wlasnosci.

        W ramach Haavary nie. Dzieki temu programowi zydzi mogli w calosci transferowac
        swoj majatek. Potrzebni byli tylko chetni gotowi na obejscie embarga, jakim
        oblozono Niemcy i na kupno produktow niemieckich.


        > Ofiary zydowskie z GG czy potem mordowane przez oddzialy specjalne
        > SS dzialajace na tylach Wehrmachtu trudno zaliczyc do
        > wlasciwego "ostatecznego rozwiazania". To raczej czesc terroru i
        > proba uczynienia z GG terenu gotowego do niemieckiego osadnictwa.

        Nazisci uwazali "rase zydowska" generalnie jako wroga niszczacego od wewnatrz
        cywilizacje zachodu. Tzw. "zydo-bolszewizm", ktory identyfikowali z zydami bylby
        dzisiaj postrzegany jako wyjatkowo krwawa forma terroryzmu.
        Likwidacje zydow i polskich elit hitlerowcy widzieli wtedy jako forme zwalczania
        wroga.

        > Konferencja w Wannsee (20.01.1942) pod przewodnictwem Heydricha,
        > ale z inicjatywy Göringa odbywala sie pod haslem "Führer wünscht
        > sich ..." czyli "Führer zyczy sobie... i byla glownie wywolana
        > duzymi stratami niemieckim na froncie wschodnim (do 200 tys.
        > zabitych i rannych miesiecznie; do konca maja 1942 przeszlo 1,8 mln
        > zolnierzy przy czym nie zaliczano do tej liczby rannych, ktorzy byli
        > leczeni w szpitalach na tylach frontu i w ciagu 4 tygodni wracali do
        > jednostek).

        To, ze taka perspektywa musiala miec wplyw na decyzje hitlerowcow w sprawie
        zmiany traktowania ich "wrogow" jest bezsporne.
        • de_oakville Nie liczy sie to, co kto zamierzal. 30.03.08, 11:41
          Tylko to, co zrobil.

          Pewien student zamierzal zaliczyc egzamin conajmniej na "cztery z minusem", ale
          okazalo sie, ze stac go bylo tylko na "dwa z plusem".

          Pewien "amant" chcial byc w lozku dobrym kochankiem, ale okazalo sie, ze same
          checi nie wystarcza i "dal d...".

          Pewien bokser nie zamierzal zadawac ciosow ponizej pasa. Wyobrazal sobie, ze
          posle przeciwnika "na deski" w czystym stylu i przepisowo najpozniej w czwartej
          rundzie. Ale przeciwnik tak go zaskoczyl i "strzelil" w podbrodek, ze gwiadzy
          stanely mu w oczach, a nogi ugiely w kolanach. I wtedy niedoszlemu mistrzowi
          puscily mu nerwy - zaczal bic ponizej pasa, kopac i gryzc. Nie powinien byl
          pchac sie na ring, bo tam liczy sie nie tylko sila miesni, ale i charakter. I
          nie tylko charakter "gdy swieci slonce", ale rowniez charakter "kiedy pada deszcz".

          A "dobrymi checiami wybrukowane jest pieklo."
          • dana33 Re: Nie liczy sie to, co kto zamierzal. 30.03.08, 11:47
            chapeau de oakville....
          • goldbaum Zadales sobie duzo mozolu z tymi historyjkami. 30.03.08, 12:01
            Szkoda tylko, ze jeszcze nie odrozniasz "podbrodka" od podbrzusza
            i nie masz pojecia o tym, ze wydarzenia historyczne zwyklo rozpatrywac sie w
            kontekscie czasowym.

            Z drugiej strony ma to wiele pozytywnego. Przed toba jeszcze tyle rzeczy do
            odkrycia.
            • de_oakville Re: Zadales sobie duzo mozolu z tymi historyjkami 30.03.08, 16:22
              goldbaum napisał:

              > Z drugiej strony ma to wiele pozytywnego. Przed toba jeszcze tyle rzeczy do
              > odkrycia.

              Kazdy z nas ma jeszcze sporo rzeczy do odkrycia i Ty nie jestes tu rowniez
              zadnym wyjatkiem. Jak to mowia, "czlowiek cale zycie sie uczy i glupim umiera".
              Z tym "podbrzuszem" "you have a point", ale nie zapominaj, ze przed 2-ga wojna
              swiatowa byla 1-sza wojna swiatowa, w ktorej zginelo okolo 1 miliona Francuzow i
              okolo 1 miliona Anglikow. I na przyklad Anglicy nie dostawali "wariacji" z tego
              powodu, tylko przyjeli to dosyc spokojnie jako "zrzadzenie losu" (cale pokolenie
              mlodych mezczyzn zostalo zdziesiatkowane). Natomiast Hilter i jego klika
              ubolewali ciagle, ze ofiary niemieckie w 1 WS "poszly na marne". A w 2-giej
              wojnie, po ataku na ZSRR, Stalin, ktory nie podpisal konwencji genewskiej kazal
              rozstrzeliwac jencow niemieckich strzalem w potylice, podobnie jak wczesniej
              uczynil to z jencami polskimi. Hitler wiedzial z kim sie zadaje
              (Ribbentrop-Molotow) jeszcze przed 1939, a jednak "zbratal sie z nim" dla
              osiagniecia wlasnych celow, a los Polakow, ktorzy wpadli przez to w rece NKWD i
              byli wywozeni na Syberie, mial gdzies. Dopiero jak ta "przyjazn" sie skonczyla i
              odbila sie "rykoszetem", to zaczal myslec inaczej. Jesli sie gra uczciwego, to
              trzeba bylo pozostac uczciwym do konca tzn. nie zadawac sie ze Stalinem. Niech
              maja pretensje do samych siebie.
    • pan666 Hitlerowcy wcale nie zamierzali wymordowac Zydow 30.03.08, 12:34
      .. oczywiscie ze NIE !
      Zyklon B sluzyl do odwszawiania
      ale Zydzi to taki delikatny Narod .
    • pos3gacz Re: Hitlerowcy wcale nie zamierzali wymordowac zy 30.03.08, 13:31
      goldbaum007 napisał:
      > Mozliwosc likwidacji Zydow byla oczywiscie tematem dyskutowqnym w
      gronie
      > przywodcow rezymu. Hitler w jednym z wywiadow dla prasy juz w 1923
      tematyzowal
      > nawet taka mozliwość
      >
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Własnie tutaj doczytałem się.
      I do tego ten -=- reżYm
      • goldbaum Re: Hitlerowcy wcale nie zamierzali wymordowac zy 30.03.08, 13:53
        Jakbys tak jeszcze zdradzil, czego sie "doczytales" to byloby swietnie.
        • marouder.eu Poplujcie Goldzia jeszcze na rozmowcow:) 30.03.08, 16:27
          No i nie zapomnij, ze po popluciu nalezy eligącko powybielac nazistow!
          Sluzba, Goldzik, nie druzba!
          • goldbaum Przestraszylas sie "bezradna" Marudziu? 30.03.08, 19:08
            Jak przyjdziesz do siebie, to pokaz mi gdzie "pluje" pierwszy na moich rozmowcow
            i gdzie "wybielam nazistow".

            Az serce mi se kraje bo widze juz znow te twoja typowa "bezradnosc"....
        • j-k Owszem, wiem. 30.03.08, 16:33
          chcieli ich tylko, mustafa-goldbaum, odeslac do palestyny.
          a tu ANGOLE, staneli naprzeciw.
          I nieslusznie.

          powinni ich juz wtedy wspuscic
          ropa wprawdzie juz wtedy by podrozala, ale mielibysmy spokoj.
          i nie moglbys, mustafa-goldbaum, zwalac wszystkiego na Zydow,
          tylko musialbys na Angoli...

          w sumie za wszystko oni sa winni.
          Hitler chcial tylko dobrze
          (dla Niemiec - rzecz jasna :)))
          • goldbaum Re: Owszem, wiem. 30.03.08, 19:06
            Ano tak wlasnie bylo mosiek-jotka. "Angole" nie chcieli was wpuscic do Palestyny
            ale nie tylko oni. Wszyscy pozamykali przed wami granice, lacznie z USA. Takie
            to byly czasy i nikt jeszcze nie wiedzial, jak sie rozwinie to "przebudzenie"
            Niemiec.

            A ty gdybys wtedy urodzil sie Niemcem, stalbys za wodzem w pierwszym szeregu, co?
            Przeciez, dokladnie jak dla niego dobro wlasnego kraju stoi dla ciebie na
            pierwszym miejscu a milion ofiar to ci "lata" - jak to kiedys ujales.
            • adalberto3 goldbaum - tematem emigracji z Rzeszy dotychczas 30.03.08, 20:54
              ..sie nie zajmowalem. Prawdopodobnie musialbym zajrzec do biografii
              Eichmanna, do obszerniejszych Hitlera (bardzo dobra napisana przez
              I.Kershawa) albo do ksiazki Saula Friedländera "Das Dritte Reich und
              die Juden". Atlas historyczny podaje pierwotna liczbe ludnosci
              zydowskiej w Rzeszy - 565 tys. W momencie rozpoczecia wojny zostalo
              121 tys.
              "Faktem jest, ze wiekszosc Niemcow pochodzenia zydowskiego
              jeszcze przed wojna opuscila ojczyzne."
              • goldbaum Re: goldbaum - tematem emigracji z Rzeszy dotychc 30.03.08, 21:52
                Dzieki za podanie tych liczb. Nie znalem ich.
                Rzeczywiscie wynikaloby z tego, ze wiekszosc zydow opuscila przed wojna Niemcy.
                Z drugiej strony nie wiem, czy wiekszosci z tych, ktorym udalo sie wydostac,
                wojna nie doscignela w krajach, do ktorych zbiegli, w tym w Polsce. Nie mam
                pojecia jak wygladaly te relacje.
                • adalberto3 Re: goldbaum - ok. 2 tygodni przed "Krysztalowa .. 30.03.08, 23:05
                  ..Noca" (09.11.1938) Niemcy deportowali do Polski Zydow urodzonych
                  na terenie Polski. Czesc z nich wyjechala do Niemiec jako dzieci i
                  nawet nie znali jezyka polskiego. Bez dobytku i czesciowo bez
                  dokumentow zostali pozostawieni w strefie granicznej - wszyscy
                  zostali przyjeci przez Polske (niektorzy kwestionuja te 100%).
                  To m.in. los zmarlego juz przewodniczacego gmin zydowskich w
                  Niemczech Ignaca Bubisa i znanego krytyka literackiego Marcela Reich-
                  Ranickiego. W styczniu 1940 roku zostala deportowana do GG grupa
                  szczecinskich Zydow.
            • de_oakville Re: Owszem, wiem. 30.03.08, 20:57
              > A ty gdybys wtedy urodzil sie Niemcem, stalbys za wodzem w pierwszym >
              szeregu, co?

              Pewnie by tak bylo i mowilby: "dobry wieczor panie kapo, co nowego na gestapo?"

              Dotyczy to prawdopodobnie rowniez i Ciebie i mnie, gdyz bardzo latwo bylo wtedy
              bedac Niemcem dac sie oglupic i zwiesc przez "(ver)Fuehrera". Ale jak juz po
              wojnie Niemcy przejrzeli na oczy i po przymusowym zwiedzeniu obozow
              koncentracyjnych zrozumieli kim byl naprawde Adolf Hitler i na czym polegalo ich
              szalenstwo, to sie od Hitlera odcieli i go potepili. Zwyczajni "szarzy" ludzie,
              bo wiekszosc zbrodniarzy i zwyrodnialcow postawiono przed sadem. Dlatego musi
              dziwic, ze dzis wielu innych - nie Niemcow - miedzy innymi niektorzy muzulmanie
              i niektorzy nie-muzulmanie z tego forum wybielaja tego zbrodniarza, i
              najwiekszego wroga czlowieka w dziejach, jak napisal o nim trafnie Stanislaw Cat
              Mackiewicz w ksiazce pt. "Europa in flagranti".

              "He is all fault who hath no fault at all."
              (Alfred Tennyson)

              • goldbaum Re: Owszem, wiem. 30.03.08, 21:48
                1. Moglbys mi wskazac kto i gdzie na tym forum "wybiela Hitlera"? Bardzom ciekaw
                bo osobiscie nikogo takiego nie zauwazylem.

                2. Nikt nie wie, jakby sie zachowal, gdyby przyszlo mu zyc w Niemczech w czasach
                Hitlera ale przypuszczam, ze w "pierwszym szeregu" predzej staneliby ci, ktorzy
                dzisiaj przekonuja o "koniecznosci" "likwidacji" milionow ludzi (co by im
                "latalo") i ponownie kryminalizuja cale mniejszosci dehumanizujac je takimi
                okresleniami jak "rasa" i przypisujac im niezaleznie od wieku i plci wylacznie
                mordercze i destrukcyjne zapedy niz ci, ktorzy takie zachowania pietnuja.

                3. To powszechne potepienie osoby Hiterla w Niemczech po wojnie nie wygladalo az
                tak rozowo jak opisujesz. Przez dlugi czas jeszcze spory odsetek "szarych" ludzi
                popieral jego cele a nawet metody. Wielu zbrodniarzy postawiono przed sadem ale
                nie wszystkich. Wielu z nich piastowalo po wojnie nawet kluczowe stanowiska w
                panstwie. To jedna z najhaniebniejszych kart RFN.
            • j-k mustafa-goldbaum, kretaczu 31.03.08, 13:48
              mustafa-goldbaum napisał:

              > Ano tak wlasnie bylo mosiek-jotka.

              Niestety, mustafa-goldbaum. Jestem jedynie etnicznym Polakiem,
              w przeciwienstwie do ciebie.
              ale nie przejmuj sie, hloopcze.

              nobody is perfect :)

              a wracajac do tych obecnych pomrukow niezadowolenia: przypominam, ze
              Zydzi nie podkladali w Europie w latach 30-tych pod nikogo bomb,
              a islamuski teraz i owszem.

              Totez nie dziw sie, ze jeszcze pare takich islamskich zamachow, jak
              ten w Madrycie i Noc podobna do nocy Sw. Bartlomieja bedzie za pasem.

              Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
              • insidon mosiek jotka, oszuscie 31.03.08, 14:39
                etniczny ekonomisto. Czego sie wstydzisz twojego pochodzenia? Przeciez wszyscy i
                tak wiedza od dawna, ze jestes zydem.

                A tutaj wracajac do twego nieuctwa na temat terroryzmu zydow na arenie europejskiej:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=77541393&a=77576132
                • j-k mustafa-g, to tandeta moralna 31.03.08, 23:36
                  pomijajac fakt , ze i erotyczna tez:)))

                  a jak z oplata z ambasady syrii?
                  placa ci nadal w dolarach, czy juz w euro?

                  ale pomijajac ten drobny fakt...
                  islamskie dziadostwo sie unowoczesnilo?
                  i pozwala juz kobietom na swobodny wybor partnera?
                  • insidon mosiek-jotka - "tandeto erotyczna" 01.04.08, 07:14
                    Niepewna wlasnej plci.
                    Nie mam w sygnaturce miejsca na twoja kolejna tozsamosc: "maly.jasio" i twoje
                    wspomnienia z w Syrii i tego, jak zesikales sie ze strachu.
                    A szkoda.
          • spitme Re: Owszem, wiem. 30.03.08, 22:42
            Nie tylko Angole , oprocz faszysty Franko wszyscy zamkneli im drzwi
            przed nosem , pytanie dlaczego ??? ,...
            ===================================================================
            chcieli ich tylko, mustafa-goldbaum, odeslac do palestyny.
            a tu ANGOLE, staneli naprzeciw.
            • dana33 Re: Owszem, wiem. 30.03.08, 22:58
              nu, nu...... czytajac wasze posty, splitowski i mlasskaczu, widze
              juz jak przebieracie nozkami z radosci, ze to nikt nas nie chcial,
              nie chce i nie bedzie chcial i ze wlasnie caly teren israela objety
              jest juz rakietami terrorystow..... no i oczywiscie ten postep
              techniczny zupelnie oszalamiajacy u sasiadow... co prawda, to
              prawda.... nie moge wam zaprzeczyc.... genialnie zawalil sie dzisiaj
              ten tunel u sasiadow, nie? postep techniczny udoskonalony jak widac,
              bo teraz zawalaja im sie te techniczne budowle co tydzien....
              i tak trzymac splitowskie, mlasskacze i oczywiscie sasiedzi... :))))
    • eres2 - ani Polaków. 31.03.08, 00:14
      Oto cele polityki III Rzeszy wobec Polski sformułowane w dn.
      22.VIII.1939 r. w przemówieniu Hitlera do wyższych dowódców
      Wehrmachtu w Obersalzbergu. Przedstawiciele Generalicji niemieckiej
      przyjmowali z całkowitą aprobatą zbrodniczą dyrektywę swojego
      wodza: "Zniszczenie Polski – oto cel – najbliższy [...]. Dam wam
      propagandowy pretekst do rozpoczęcia wojny. Nie troszczcie się o to,
      czy będzie on brzmiał wiarygodnie, czy nie. Nikt nie będzie pytał
      zwycięscy, czy mówił prawdę, czy kłamał. W wojnie decyduje nie
      słuszność, ale zwycięstwo. Nie miejcie litości. Bądźcie brutalni.
      Słuszność jest po stronie silniejszego. Działajcie z największym
      okrucieństwem. Całkowite zniszczenie Polski jest naszym celem
      wojskowym. Szybkość – oto naczelne zadanie. Ścigajcie wroga aż do
      całkowitego unicestwienia."
      • adalberto3 Re: - ani Polaków. Mimo wszystko byla ... 31.03.08, 00:50
        .. roznica w potraktowaniu ogromnej wiekszosci Niemcow pochodzenia
        zydowskiego i Polakow. GG administracyjnie nalezala do III Rzeszy i
        byla przeznaczona do niemieckiej kolonizacji. Resztki ludnosci
        polskiej, ktore nie nadawaly sie do germanizacji mialy byc
        deportowane na Bialorus. Obywatele polscy zydowskiego pochodzenia
        byli w takim przypadku pierwszymi ofiarami.
        • de_oakville Wywyzszyc siebie, ponizyc innych - oto cel Hitlera 31.03.08, 13:15
          Nawet gdyby prawda bylo to, ze Hitler byl "aniolem", a rozni "kretacze" i
          "zaklamywacze historii" domalowali mu potem rogi i przyczepili kopyta, to jednak
          jest rzecza niezaprzeczalna, ze byl to psychopata i mierny polityk, ktory
          "zalowal roz, gdy plonal las" i nie posiadal potrzebnej intuicji, zeby wiedziec
          kiedy sie zatrzymac.
          I przez te jego cechy Niemcy zamienili "siekierke na kijek".
          Niemcy po 1-szej Wojnie Swiatowej znalezli sie w straszliwym kryzysie
          gospodarczym i zarowno Anglicy jak i Francuzi mieli powody, zeby czuc do nich
          wrogosc ze wzgledu na prawie milion wlasnych zabitych w kazdym z tych krajow
          podczas 1-szej wojny. Jednak pod koniec lat 30-tych Niemcy wydzwignely sie z
          kryzysu, a w Anglii i we Francji
          zapominano stpniowo o wojnie, wrogosc do Niemcow wygasala i przeksztalcala sie w
          szacunek, a nawet w podziw. Osiagniecia Niemiec byly bowiem imponujace -
          najszybszy pociag na swiecie, autostrady, wycieczki dla robotnikow wielkimi
          statkami po fjordach Norwegii i w dalsze regiony. Francuzi wycofali sie z
          Nadrenii, a Traktat Monachijski dal Niemcom Sudety. Dostali rowniez Klajpede.
          Ale Hitler nie wiedzial kiedy sie zatrzymac - chcial coraz wiecej, a jego apetyt
          "rosl w miare jedzenia". O tej cesze Hitlera mowil Stalin, porownujac go ze
          soba. Stalin powiedzial: "Hitler nie wie, kiedy sie zatrzymac. A ja wiem".
          Hitler nie pragnal pokoju, nawet gdyby Niemcy osiagnely za jego wladzy wielki
          dobrobyt, ku ktoremu zmierzaly. Chcial rewanzu za 1-sza Wojne Swiatowa, chcial
          zemsty.
          chcial upokorzenia i ponizenia przeciwnikow Niemiec w tamtej wojnie. Dowod -
          kapitulacja Francji w roku 1940 zostala podpisana w tym samym wagonie kolejowym
          marszalka Focha, w ktorym Niemcy podpisaly kapitulacje w 1-szej Wojnie
          Swiatowej. Nastepnie wagon wysadzono. Hilterem kierowala zatem jakas dzika i
          poganska chec zemsty, odegrania sie na prawdziwych i wyimaginowanych sprawcach
          swojej poprzedniej kleski. Mozna byc wielkodusznym wobec pokonanego przeciwnika.
          Takim byl car rosyjski Alexander 1-szy po zdobyciu Paryza przez wojska rosyjsko
          - pruskie po klesce Napoleona. Nie bylo zadnych gwaltow, ani rabunkow, bo car
          zabronil. W duzym stopniu rowniez Bismarck byl wielkoduszny po zajeciu Paryza w
          roku 1871. Ludnosc cywilna obawiala sie wojsk pruskich, ale zadnych "wybrykow" z
          ich strony nie bylo. Jednak Bismarck nie zaoszczedzil Francji - dumnemu przeciez
          narodowi, tego upokorzenia, ze zjednoczenie Niemiec zostalo proklamowane w
          Palacu Wersalskim. Kto chce innych ponizac niech nie oczekuje, ze jemu samemu
          los zaoszczedzi podobnych przezyc. Jak oni innym Wersal to inni im Poczdam itp.
          "Zamienil stryjek siekierke na kijek" - przez to, ze Hitlerowi zal bylo Gdanska,
          bo miasto nie nalezalo do Niemiec, to musial oddac potem i Wroclaw i Sczecin i
          Krolewiec rowniez. A "upokorzenia" w 1-szej Wojnie Swiatowej byly jeszcze niczym
          w porownaniu z tym, co mialo nadejsc pod koniec 2-giej.
      • goldbaum Hitler odpisal Polske calkowicie 31.03.08, 14:56
        W planach Hitlera Polska miala byc najwazniejszym sojusznikiem w Europie obok
        Wloch. Dyplomacja niemiecka zabiagala o ten sojusz do konca 1938 roku. Nagroda
        Polski za wspolna "krucjate" przeciw ZSRR miala byc Ukraina. Hitler byl wielkim
        fanem Pilsudskiego. Po zajeciu Polski przed jego grobem ustwiono warte honorowa SS.

        Po ostatecznej odmowie Polski, Hitler calkowicie odpisal Polske. W koncu tylko
        dzieki Polsce zmuszony zsoatl do prowadzenia wojny na dwa fronty, co od samego
        poczatku przypieczetowalo los Niemiec.
        • polani Re: Hitler odpisal Polske calkowicie 31.03.08, 15:05
          On juz mnial polakow jako sojuznikow na strone sjouznikow polacy
          postawili 4 dewizij
          na Strone Adolfa 55 dewizij
          Hitler napisla meinkampf i tam dokladnie napisla jak zamorduie zydow.
          Do Zaglady zydow arabstwo sa tez winni bo nie zgodzili sie na
          przyjecie zydow do erec Israel


        • adalberto3 Podobno do 28 sierpnia 1939 roku Hitler .... 31.03.08, 15:52
          .. czekal na rozwiazania zgodne z ustnymi ustaleniami ze strona
          polska. Doktryna Pilsudskiego, w sumie rodzaj "legendy dzikich pol",
          czyli odbudowa panstwa polskiego w strone wschodnia bardzo mu
          odpowiadala, bo byla zgodna z zasadami niemieckiej geopolityki.
          Nie byly wymyslem Hitlera zadania terytorialne wobec Polski.
          Wszystkie rzady Republiki Weimarskiej mialy takie poglady. W 1926
          roku w sztabie gen.Ludendorffa przygotowywano nawet interwencje w
          przypadku przedluzonych rozruchow po zamachu majowym.
          Plan Hitlera byl bardzo prosty - przylaczenie tzw."polskiego
          korytarza" i spornych terenow Wielkopolski do Rzeszy, a w zamian
          pokoj i udzial w wyprawie na Rosje. Potem odbudowa Jagiellonskiej
          Rzeczpospolitej, panstwa zaleznego od Niemiec i jednoczesnie
          pelniacego role buforowego wobec Rosji. Zbyt duzo, nawet dla bardzo
          naiwnych w sprawach politycznych Polakow.
          Decyzja Polski o podjeciu walki byla jedyna mozliwa w tamtych
          warunkach. II Rzeczpospolita w tamtych granicach i bez gwarancji
          miedzynarodowych nie miala w praktyce szans na przetrwanie,
          mysialaby dysponowac bronia atomowa. Nie znam armii w Europie, ani
          na Swiecie, ktora we wrzesniu 1939 roku moglaby prowadzic
          skoordynowana walke obronna na froncie o dlugosci 1700 km.
          • de_oakville No prosze, Hitler "najwiekszy przyjaciel Polakow" 31.03.08, 18:49
            Dobre. Przed wojna mowiono nawet, ze "pan Hitler nie jest Prusakiem" i w zwiazku
            z tym musi byc dobry i ludzki. A teraz dowiaduje sie, ze Hitler mial Polske w
            tak wielkim powazaniu, ze chial jej dobra w nie mniejszym stopniu niz przed
            wiekami krol Kazimierz Wielki. Ale Polska jakos nie chciala tego "szczescia" pod
            jego opiekunczymi skrzydlami i nie chciala dac sie "odepchnac od Baltyku", jak
            mowil Beck w swoim slynnym przemowieniu. I w zwiazku z tym okazala sie "swinia"
            jako calosc i kazdy Polak z osobna. Juz od dziecka w PRL-u uczono nas w
            podstawowce, ze hitlerowcy do Polakow zwracali sie czesto per "ty polska s.".
            Czyzby byla to tylko propaganda komunistyczna majaca na celu siac wrogosc miedzy
            narodami? W duzej mierze tak, bo rzady Hitlera w Niemczech sie dawno skonczyly.
            Nie sadze jednak, ze byly to tylko puste slowa propagandy, gdyz wiem z opowiadan
            starszych, ze hitlerowcy uwielbiali "dowcipne" wierszyki typu:
            "Wir fahren nach Polen um Juden zu versohlen" (1939),
            "Auf dem deutschen Stein sitzt polnisches S." (napis umieszczony pod pomnikiem
            Kasprowicza) itp.
            • goldbaum Sojusze nie maja nic wspolnego z przyjaznia. 31.03.08, 22:05
              A wrogie i pogardliwe stereotypy funkcjonuja w relacjach miedzy wiekszoscia
              sasiadow. Byly, sa i beda nawet miedzy takimi sasiadami jak Niemcy i Austriacy.

              Nie odpowiedziales na moje pytanie: kto i gdzie "wybiela" twoim zdaniem na tym
              forum Hitlera?
          • goldbaum Re: Podobno do 28 sierpnia 1939 roku Hitler .... 31.03.08, 22:02
            O planach przylaczenia Wielkopolski nie slyszalem. Hitler tez nigdy oficjalnie
            nie zadal jej odzyskania, co musi dziwic wobec zadan, jakie Niemcy mialy wobec
            Czechoslowacji.
            Zadania Hitlera - zwazywszy jego oferty odszkodowania Polski - byly wlasciwie
            zdumiewajaco skromne, jak na takiego tyrana.

            Nie ma co gdybac, ale Polska miala teoretycznie szanse wyjsc z wojny podobnie
            jak Finlandia, Slowacja, Wegry albo Bulgaria - gdyby tak, jak te kraje stanela
            po stronie Niemiec.

            Z drugiej strony zmieniloby to pewnie drastycznie przebieg wojny i jej koniec.

            Byc moze Polacy inaczej patrzyliby na kwestie sojuszu z Niemcami gdyby wojna z
            ZSRR w 1920 przebiegla niekorzystnie dla Polski i gdyby granica przebiegala tuz
            przed albo i za Warszawa.
            • j-k No byly skromne, mustafa-goldbaum :) 31.03.08, 23:42
              a mimo to, Polacy ich nie przyjeli :)

              jakis sygnal z Kuranu, czy co? :)))
              www.perlentaucher.de/cdata/K4/T2/A2888/kw2.jpg
              Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
              • de_oakville Jedyna pozytywna strona 01.04.08, 00:45
                tego co Hitler uczynil dla Niemiec, bylo utwalenie w swiadomosci narodow Europy
                przekonania, ze Niemcy to jednak wielkie (i grozne) mocarstwo. Przed wojna
                mowiono w Polsce o nich, ze maja drewniane czolgi i ze jest to "kraj erzatzu".
                "Nie oddamy ani guzika". Ludzie w podbitych przez III Rzesze krajach byli
                swiadkami ruchow olbrzymich mas wojsk i sprzetu, sluchali wiadomosci o
                zmaganiach na rozleglych frontach, bitwach wielkich armii pancernych na terenie
                Rosji, sledzili walki marynarek wojennych na Oceanie Atlantyckim, widzieli
                kroniki z bitwy powietrznej nad Anglia. Od czasu przemarszu "Wielkiej Armii"
                Napoleona na Moskwe, Europa nie miala mozliwosci i okazji ogladania zolnierzy
                potegi militarnej takiego kalibru. Przegrali, poniesli kleske, ale walczyly
                przeciwko nim dwie inne najsilniejsze i najbardziej imponujace potegi globu -
                ZSRR i USA. Jednak pamiec o sile Niemiec faszystowskich pozostala. Po 1-szej
                Wojnie Swiatowej Niemcy podpisywali kapitulacje w wagonie kolejowym. Mialo to
                symboliczne znaczenie - "przyjechali nagle (jako mocarstwo) i odjechali, a
                Francja tak samo jak byla najwazniejsza w Europie przed zjednoczeniem Niemiec,
                tak bedzie ponownie najwazniejsza po 1-szej wojnie swiatowej i juz zawsze". 2-ga
                Wojna Swiatowa umocnila jednak opinie, ze najsliniejszym panstwem w Europie sa,
                wcale nie przypadkowo Niemcy.
                • j-k kompromitacja Niemiec 02.04.08, 08:50
                  Niemcy skompromitowaly sie - probujac walczyc jednoczesnie przeciw
                  USA i ZSRR
                  Dzis sie tej wojny wstydza - i slusznie.
                  Doprowadzily do Swiata dwubiegunowego USA - ZSRR
                  ktory to konflikt USA wyglaly

                  I to jedyna "posrednia" zasluga Niemiec.
                  panstwo to, jako samodzielny podmiot prawa miedzynarodowego,
                  dzieki Hitlerowi,
                  zeszlo ze sceny polityki Swiatowej.
              • insidon zazyj iwona 01.04.08, 07:15
                Bo znow stracilas watek.
            • adalberto3 Re: Podobno do 28 sierpnia 1939 roku Hitler .... 01.04.08, 16:21
              Przedmiotem sporu byly tylko niektore przygraniczne rejony
              Wielkopolski z mniejszoscia niemiecka.
              Nie mozna porownywac Polski z innymi krajami, ktore poparly Hitlera.
              Geopolitycznie lezymy w sferze niemieckich wplywow. Jezeli
              popatrzymy na mape Europy dolaczona do Programu Wrzesniowego
              kanclerza Hollwega (1914) to obecna wschodnia granica unii i Polski
              pokrywa sie prawie dokladnie z jego planami, ktore chcial
              zrealizowac w trakcie wojny. Udzial Polski w wojnie po stronie
              Hitlera oznaczalby w praktyce wykrwawienie polskiego wojska na
              froncie wschodnim. Postepowanie Hitlera bylo zwiazane z duzym
              stopniem ryzyka. W dodatku decydowal prawie o wszystkim, lacznie z
              tym jakie uzbrojenie ma byc produkowane. W innych krajach decydowali
              o tym urzednicy w stopniach generalow. Nawet Stalin nie wtracal sie
              od lata 1942 roku do kierowania armia. Wystarczala mu strona
              ideologiczna wojny. Armia niemiecka pokonala Polske, na froncie
              zachodnim zareprezentowala bardzo odwazny manewr typowy dla wojny
              blyskawicznej szybkiego przejscia od Sedanu wzdluz Sommy do morza.
              Powtarzala to jeszcze, ale ze znacznie wiekszymi stratami na froncie
              wschodnim i to bylo wszystko. Niemcy przystapily do wojny nie majac
              odpowiedniej ilosci lodzi podwodnych, podczas Bitwy o Anglie okazalo
              sie, ze samoloty byly nieodpowiednie, a na froncie wschodnim
              zawiodla w dodatku bron pancerna. Juz w maju 1942 roku okazalo sie,
              ze nie moga na bierzaco wyrownywac strat ludzkich. Na froncie
              wschodnim deficyt w porownaniu z poczatkiem dzialan wynosil 700 tys.
              zolnierzy. Polscy zolnierze byliby tylko miesem aramatnim, a w
              dodatku pod Stalingradem nie rozeszliby sie tak jak Rumuni.
              W takim przypadku po przegranej wojnie Polska bylaby z duzym
              prawdopodobienstwem malym panstwem z granica zachodnia jak przed
              wojna i ze wschodnia jak obecnie.
              • j-k wiadomo :) 02.04.08, 08:45
                adalberto3 napisał:
                > Geopolitycznie lezymy w sferze niemieckich wplywow.

                nie, nie lezymy.
                gdyz takiej "sfery" - po dwoch przegranych przz Niemcy wojnach
                juz nie ma.
                jest "tylko" Europa.
                • adalberto3 Re: wiadomo :) - wiem, ze to niezgodne z .... 03.04.08, 16:06
                  ..poprawnoscia polityczna, ale jest dosc ksiazek (niemieckich
                  autorow), a przede wszystkim praktyka polityczna, ktore
                  przedstawiaja zupelnie inny obraz.
        • polski_francuz Alors là ??? 01.04.08, 21:24
          "W planach Hitlera Polska miala byc najwazniejszym sojusznikiem w Europie obok Wloch."

          Goldbaum, mamy tutaj lobbystow pewnego malego kraju. Niemcy nie potrzebuja takiego lobby jak twoje. I z tymi planami Adka to przesadziles Kamerad.

          Wystarczy popatrzec na radosc zoldakow szkopskich jak wyrywaja Orla Polskiego ze szlabanu granicznego. Wystarczy pomyslec o episkopacie niemieckim, ktory kazal by w niemieckich kosciolach zadzwonily dzwony 1 wrzesnia 1939 roku.

          Polacy grali zle ale z honorem i z te austriacka szmata nie bylo co ukladow robic. Zadnych i nigdzie.

          I tak latwo, tej austriackiej szmaty Niemcy nie wywala ze swojej historii. Dali sie uwiesc jak glupki patentowane.

          Jak patrze na te blondidiotki wrzeszczace Sieg Heil, to sie ciesze, ze sie Polakiem urodzilem...

          PF
          • zagryziak2 Re: Alors là ??? 01.04.08, 22:57
            mnie tez sie wydaje,ze goldi troche poplynal...

            Hitler mogl miec w planach dogadanie sie z Anglia,moze z Francja
            a nigdy z Polakami i innymi Slowianani
            • qwww Re: Alors là ??? 15.04.08, 02:22
              > Hitler mogl miec w planach dogadanie sie z [...]a nigdy z Polakami i innymi
              Slowianani

              czyżby ?
              a najwierniejszy sojusznik, ost. bitwa już po kapitulacji Niemiec - NDH
              (Niezavistna Drzava Hrvatska), czyż nie Słowianie aby?
              a Słowacja ?
              Bułgaria ?
              nie mówiąc o sporym poparciu wśród Ukraińców, Białorusinów, Słoweńców
              w Serbii i Czarnogórze też były rządy kolaboracyjne...

              • goldbaum Re: Alors là ??? 15.04.08, 17:20
                qwww napisał:

                > czyżby ?
                > a najwierniejszy sojusznik, ost. bitwa już po kapitulacji Niemiec - NDH
                > (Niezavistna Drzava Hrvatska), czyż nie Słowianie aby?
                > a Słowacja ?
                > Bułgaria ?
                > nie mówiąc o sporym poparciu wśród Ukraińców, Białorusinów, Słoweńców
                > w Serbii i Czarnogórze też były rządy kolaboracyjne...

                W 1941 roku, po wkroczeniu do ZSRR z inicjatywy SS zostala wydana broszura pod
                wiele mowiacym tytulem "Untermensch".
                Broszura ta miala wzmocnic morale wojsk i judzic przeciwko narodom ZSRR. Jednak
                nie - jak czesto przyjmowano - przeciw slowianom.
                Broszura ta cieszyla sie bardzo duzym wzieciem, zarowno na zachodzie Europy jak
                i u wschodnioeuropejskich sojusznikow Niemiec w Chorwacji, Slowacja i Bulgarii.
                przy czym kazde wydanie zostalo przetlumaczone na odpowiednie jezyki.
          • dana33 Re: Alors là ??? 02.04.08, 00:53
            "..mamy tutaj lobbystow pewnego malego kraju..." powiedzial
            profesorek z jednego takiego wiekszego kraju.....
          • goldbaum Nie tylko czterej pancerni francuzie, nie tylko 02.04.08, 08:27
            polski_francuz napisał:

            > I z tymi planami Adka to przesadziles Kamerad.

            A jak by bylo Kamerad, gdybys sie najpierw nieco doinformowal?
            Chocby poprzez lekture "Die Saat des Krieges" historyka niemieckiego Knoppa?

            > Wystarczy popatrzec na radosc zoldakow szkopskich jak wyrywaja Orla
            > Polskiego ze szlabanu granicznego.

            Czego ty czlowieku oczekujesz od prostych zoldakow?
            Czy myslisz, ze gdyby Wlochy, Austria albo Rumunia tak samo zdecydowanie
            wystapily przeciw Niemcom, to zoldacy niemieccy salutowaliby przed szlabanami
            granicznymi podczas wkraczania do tych krajow?
            • polski_francuz Re: Nie tylko czterej pancerni francuzie, nie tyl 02.04.08, 09:37
              "Die Saat des Krieges" historyka niemieckiego Knoppa"

              No dobra wyslij mi dane tej knigi na priwa to kupie jak bede w ksiegarni
              niemieckiej.

              Chociaz historycy niemieccy byc moze tylko te pozytywna (dla Niemiec) oswietlaja.

              Ale poczytam czemu nie...

              PF
              • goldbaum Re: Nie tylko czterej pancerni francuzie, nie tyl 02.04.08, 22:15
                polski_francuz napisał:

                > Chociaz historycy niemieccy byc moze tylko te pozytywna (dla
                > Niemiec) oswietlaja.

                Ej francuzie, ty i te twoje uogolnienia.
                Poza tym co takiego "pozytywnego" dla Niemiec mialoby byc w opisie zamiarow
                Hitlera wobec Polski przed wojna? To przeciez dla Niemiec niczego nie zmienia.

                I po co? Przeciez i tak sa juz najbardziej lubiani na swiecie:-)))
                • polski_francuz Oberflächlichkeit 02.04.08, 22:28
                  jest obecnie wrogiem no. 1 Niemiec i Niemcow. Trzeba sie zmienic naprawde. A
                  naprawde to mnie interesuje: trzeba polubic Polakow.

                  Seid Ihr so weit?

                  PF
    • goldbaum Doslowne brzmienie wypowiedzi Hitlera i Himmlera 01.04.08, 07:26
      Hitler, ktory w 1923 roku byl tylko jednym z wielu ulicznych krzykaczy
      uwazajacych zydow za uosobienie zla:
      "Likwidacja zydow bylaby dlatego "najlepszym rozwiazaniem", jak powiedzial
      dziennikarzom. Ale nie byloby to mozliwe, poniewaz "caly swiat rzucilby sie na
      nas, zamiast nam dziekowac, co wlasciwie powinien uczynic". Hitler zamierzal
      dlatego zmusic zydow niemieckich do emigracji."

      "Obaj architekcji Holocaustu Himmler i Heydrich jeszcze w 1940 roku nie
      zamierzali wymordowac wszystkich europejskich zydow. Himmler twierdzil, ze nie
      byloby to "germanskie". Podporzadkowany mu Heydrich dzieli ta opinie: "fizyczna
      likwidacja zydow nie bylaby godna narodu niemieckiego jako narodu cywilizowanego".
      • polani Re: Doslowne brzmienie wypowiedzi Hitlera i Himml 01.04.08, 13:52
        Hitler mordowal polak wykozystal
        dostali 1/3 reichu a my nawet nie caly Erec Israel
      • de_oakville "Masa niewolnikow, ktora wola o swego pana" 01.04.08, 14:10
        "Eine Sklavenmasse, die nach ihrem Herrn schreit". Tak Hitler okreslil
        mieszkancow Wschodniej Europy. Oczywiscie tym "panem", wedlug Hitlera, byl
        zawsze Niemiec. Wielu w tej dyskusji moze sobie widziec Hitlera i stosunki
        niemiecko-polskie przez "rozowe
        okulary" i uwazac, ze gdyby w Polsce trafil sie wtedy u wladzy jakis "madry"
        Quisling lub drugi Mussolini, to wszystko byloby cacy-cacy. I ze Niemcy widzieli
        by Polske jako "drugie Wlochy". Maja prawo tak myslec, bo kazdy ma prawo marzyc
        i snic. Ja patrze na to wszystko bardziej pesymistycznie i uwazam, ze w ich
        oczach bylismy dla nich takim samym "partnerem" jak Murzyni z poludniowych
        stanow USA dla tamtejszej bialej elity w 19-tym i na poczatku 20-go wieku. Na
        okupowanych terenach Polski wlaczonych do Rzeszy, i w GG rowniez, Zydzi nie
        mieli prawa chodzic po chodniku, tylko musieli kroczyc
        w rynsztoku i zdejmowac czapki przed kazdym mundurowym Niemcem (bylo to pokazane
        w "Pianiscie" Polanskiego: "Dlaczego pan sie nie
        uklonil?", "Do rynsztoka z toba" - "Warum haben Sie sich nicht verbeugt?", "In
        die Gosse mit dir"). Polacy dostapili wprawdzie "zaszczytu" zezwolenia na
        chodzenie u siebie po chodniku, ale klaniac sie rowniez musieli.
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        "Film dokumentalny o latach okupacji: jak Francuzi kolaboruja z hitlerowcami
        (francuska elita, pisarze, artysci).
        (...)
        Moja uwage zwrocilo nie to, ze Chevalier spiewa dla Wehrmachtu, ale cos innego:
        jak Niemcy kokietuja Francuzow, jak zabiegaja o ich wzgledy. Nas nie
        kokietowali. Paryz byl dla nich Europa, tam byla kultura - my bylismy barbaria,
        bydlem, dzicza, ktora trzeba uwiazac do kieratu, a potem spalic."

        Ryszard Kapuscinski, "Lapidarium"
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

        > "Obaj architekcji Holocaustu Himmler i Heydrich jeszcze w 1940 roku nie
        > zamierzali wymordowac wszystkich europejskich zydow. Himmler twierdzil, ze nie
        > byloby to "germanskie".

        Nie byloby to moze "germanskie", ale bylo z cala pewnoscia hitlerowskie, bo
        Hitler wcale nie byl taki "germanski". Prawdziwa "germanskosc" zaczynala sie
        pewnie dopiero na polnoc od poludniowej granicy Dolnej Saksonii i biegla przez
        Szlezwik Holsztyn do Danii i dalej do Skandynawii. Ale miasteczko Braunau nad
        rzeka Inn, w Austrii, gdzie przyszedl na swiat Adolf Hitler nie bylo pewnie ani
        zbyt "nordyckie", ani zbyt "germanskie" ("blondyn jak Hitler, wysoki jak
        Goebbels, szczuply jak Goering")
        • goldbaum Wlosi, Slowacy, Chorwaci, Litwini, Rumuni Bulgarzy 01.04.08, 15:29
          a nawet "niearyjscy" Finowie, Wegrzy o dziwo nie stali sie dla Hitlera
          "Sklavenmasse" lecz przetrwali wojne z minimalnym uszczerbkiem.

          Dlaczego Polske w tym ukladzie sil mialaby spotkac odmienny los, zwlaszcza jesli
          Hitler zabiegal o jej wzgledy jak o wzgledy zadnego innego z wymienionych krajow
          poza Wlochami?

          Wszystkie szykany, jakie spotkaly Polakow i ktore tak kwieciscie opisujesz byly
          wynikiem wystapienia Polski po stronie przeciwnej i (de facto) przypieczetowania
          losu wojny na samym jej poczatku.
          • adalberto3 Re: Wlosi, Slowacy, Chorwaci, Litwini,... 01.04.08, 16:36
            Napisalem juz o tym powyzej. Polska nie miala innego wyjscia, nawet
            jezeli dotychczas zyje legenda o tym, ze Anglia i Francja we
            wrzesniu 1939 roku nie pomogly. Historia pokazala, ze uklady
            przynajmniej zapobiegly wepchnieciu Polski w rece Hitlera. W
            praktyce nie mial szans na wygranie wojny, nawet po zdobyciu Moskwy
            czy Leningradu Rosjanie nie prosiliby o rozejm. Polska po takiej
            wojnie zostalaby potraktowana zupelnie inaczej niz Wegry czy
            Rumunia. Gdyby jeszcze zostala dodatkowo zmuszona do deportacji
            ludnosci zydowskiej, to nie wiem czy wystarczyloby 1000 lat by inni
            o tym zapomnieli.
            • goldbaum Re: Wlosi, Slowacy, Chorwaci, Litwini,... 01.04.08, 19:57
              Zgadzam sie z toba, ze Hitler nie mial szans na wygranie tej wojny.
              Przystapienie Polski do wojny tylko by ja przedluzylo i byc moze wplynelo na jej
              rezultat (niekoniecznie kapitulacje Hitlera) ale zupelnie nie zgadzam sie z
              twoja opinia (prawie pewnikiem?), ze Polska zostalaby potraktowana inaczej niz
              Wegry albo Rumunia.
              Bo wlasciwie dlaczego?
              W sumie wszyscy sojusznicy Hitlera wyladowali na czterech lapach, lepiej od
              Polski, niektorzy - jak Finlandia bez porownania lepiej.
              Chociaz Rosjanie szczegolnie wobec nich mieli mnostwo otwartych rachunkow.
          • de_oakville Re: Wlosi, Slowacy, Chorwaci, Litwini, Rumuni Bul 01.04.08, 18:51
            goldbaum napisał:

            > a nawet "niearyjscy" Finowie, Wegrzy o dziwo nie stali sie dla Hitlera
            > "Sklavenmasse" lecz przetrwali wojne z minimalnym uszczerbkiem.
            >
            > Dlaczego Polske w tym ukladzie sil mialaby spotkac odmienny los, zwlaszcza jesl
            > i
            > Hitler zabiegal o jej wzgledy jak o wzgledy zadnego innego z wymienionych krajo
            > w
            > poza Wlochami?

            Finowie byli przez Niemcow cenieni o pare oczek wyzej od Slowian. Na froncie
            wschodnim Niemcy najlepiej oceniali zolnierzy finskich obok wlasnych. Innych
            uwazali raczej za "mieczakow". To samo dotyczy mniej wiecej rowniez Wegrow. Nie
            bylo przeciez Austro-Czech tylko Austro-Wegry. A Slowianie sprawiali im tylko
            same klopoty (Sarajewo przed 1-sza Wojna Swiatowa itp.). Owszem, stosunek
            Niemcow do Polakow bylby inny, gdyby Polska walczyla po stronie Hitlera, ale
            byloby to z pewnoscia tylko zagranie taktyczne. Do przedstawicieli policji
            zydowskiej tez Niemcy mieli inny stosunek niz do zwyklych "cywilnych" Zydow, bo
            w tamtym czasie uwazali ich za "wode na mlyn" dla wlasnych celow. A wielu
            chcialo przezyc - to zrozumiale. Zaden z nas nie wie, czy gdyby przekroczyl
            brame obozu koncentracyjnego i mialby do wyboru zostac zwyklym wiezniem albo
            kapo z wieksza racja zywnosciowa, to co by wybral. To byla hitlerowska machina
            lamania charakterow.
            • goldbaum Re: Wlosi, Slowacy, Chorwaci, Litwini, Rumuni Bul 01.04.08, 19:51
              Kto dokladnie w Niemczech hitlerowskich ustalal - jesli mozna wiedziac -
              rankingi zdolnosci bojowej poszczegolnych narodow?
              I w ogole na jakiej podstawie formulujesz takie porownania, skoro zaden kraj
              slowianski nie wystawil swojej armii do dyspozycji Hitlera? Kolejne pytanie, na
              ktore zapewne tez nie dostane odpowiedzi.

              Stosunek Hitlera do kazdego sojusznika byl czysto instrumentalny i kazdy z nich
              zostalby "zalatwiony" w odpowiednim czasie.
              Polacy, gdyby zdecydowali sie walczyc po stronie Hitlera byliby jego
              najistotniejszym sojusznikiem na najwazniejszym froncie.
              Niby dlaczego Hitler mialby wtedy "mniej wartosciowych" ale jakby nie bylo
              "aryjskich" Polakow traktowac gorzej od "niearyjskich" Finow?

              Mimo calych animozji miedzy Niemcami i Polakami szlachta pruska stanowiaca creme
              de la creme arystokracji niemieckiej byla dumna ze swoich slowianskich korzeni a
              slowianskie imiona jak Bolko byly wsrod niej bardzo popularne. Podziw, jakim
              Hitler darzyl Pilsudskiego, nawet po podbiciu Polski tez raczej nie potwierdza
              szczegolnie "twardego" kursu Hitlera wobec Polski w przypadku jej sojuszu z
              Niemcami.
              • de_oakville Re: Wlosi, Slowacy, Chorwaci, Litwini, Rumuni Bul 02.04.08, 00:35
                goldbaum napisał:

                > Kto dokladnie w Niemczech hitlerowskich ustalal - jesli mozna wiedziac -
                > rankingi zdolnosci bojowej poszczegolnych narodow?

                Z cala pewnoscia elita dowodcza miala na ten temat swoje utarte zdanie. Gerd von
                Rundstedt, Fedor von Bock, Manfred Mannstein, Ritter von Leeb, Wilhelm Keitel,
                Erwin Rommel - mozna by wymienic jeszcze wiele innych nazwisk tych "zdobywcow
                rosyjskich stepow" podobnie jak niegdys nazwiska marszalkow napoleonskich
                (Bernadotte, Ney, Massena itd.). Rowniez Heinz Guedrian urodzony w Chelmnie nad
                Wisla (Kulm an der Weichsel).

                > Stosunek Hitlera do kazdego sojusznika byl czysto instrumentalny i kazdy z nich
                > zostalby "zalatwiony" w odpowiednim czasie.

                Totez wchodzenie z Hitlerem w jakiekolwiek uklady nie mialo zupelnie sensu, gdyz
                bylaby to dla Polski spolka "wolu z rzeznikiem".

                "Doswiadczenie uczy, ze gwarancje Hitlera nie gwarantuja niczego."
                (wypowiedz ambasadora Wielkiej Brytanii w Szwajcarii, z filmu "Bitwa o Anglie").
                • goldbaum Re: Wlosi, Slowacy, Chorwaci, Litwini, Rumuni Bul 02.04.08, 08:32
                  de_oakville napisał:

                  > Z cala pewnoscia elita dowodcza miala na ten temat swoje utarte
                  > zdanie. Gerd von Rundstedt, Fedor von Bock, Manfred Mannstein,
                  > Ritter von Leeb, Wilhelm Keitel,Erwin Rommel

                  "Z cala pewnoscia" nie prosilem o liste nazwisk generalow niemieckich a o
                  konkretne wypowiedzi konkretnych osob w konkretnym kontekscie.

                  > Totez wchodzenie z Hitlerem w jakiekolwiek uklady nie mialo
                  > zupelnie sensu,

                  Los Wloch, Finlandii, Chorwacji, Rumunii, Slowacji czy Bulgarii tego raczej nie
                  potwierdza.

                  • polani Re: Wlosi, Slowacy, Chorwaci, Litwini, Rumuni Bul 02.04.08, 12:42
                    Pytanie dlaczego Bulgarzy uratowali swoich zydow a polacy nie.
                    Poweim wam po polacy to antisemci
                    • adalberto3 Polani ! Poczytaj sobie troche ! 02.04.08, 17:13
                      polani napisał:
                      Pytanie dlaczego Bulgarzy uratowali swoich zydow a polacy nie.
                      Poweim wam po polacy to antisemci

                      W Bulgarii przed wojna bylo 46 tys. Zydow, a w Polsce przynajmniej
                      3,5 miliona. W czasie wojny Polski nie bylo, a GG byla praktycznie
                      tak jak Protektorat Czech i Moraw, Alzacja, czesc Lotaryngii, Belgii
                      i Luksemburg anektowane przez Rzesze. Na tych terenach rzadzili
                      niemieccy urzednicy. Natomiast Bulgaria nie stracila swojej
                      niepodleglosci, od 19.04.1941 do 08.09.1944 byla sojusznikiem
                      Hitlera. Zydzi w takiej ilosci byli praktycznie niezauwazalni,
                      a Niemcy w przeciwienstwie np.do Wegier nie domagali sie deportacji.
                      Zreszta neutralna Turcja byla blisko. W Bulgarii zginelo tylko 5 tys.
                      Zydow.
                      • polani Re: Polani ! Poczytaj sobie troche ! 07.04.08, 14:48
                        Bulgarzy zydzi pamietaja swoja bylo ojczyzne, polskie zydzi maja
                        problem pamietac polske pozitywnie
                        • adalberto3 Re: Polani ! Starzy Polacy tez maja problem .... 08.04.08, 02:39
                          ..z pozytywnym zapamietaniem okupacji niemieckiej, chociaz to ich
                          mlodosc.
                  • de_oakville Re: Wlosi, Slowacy, Chorwaci, Litwini, Rumuni Bul 02.04.08, 13:03
                    goldbaum napisał:

                    > "Z cala pewnoscia" nie prosilem o liste nazwisk generalow niemieckich a o
                    > konkretne wypowiedzi konkretnych osob w konkretnym kontekscie.

                    O.K. Jest mnostwo wypowiedzi roznych osob - znanych i przypadkowych na temat
                    Finow w II WS i ich zalet jako znakomitych zolnierzy. Jesli czas pozwoli
                    dostarcze Ci tu jakis "Prachtstück" na ich temat.

                    Na razie tylko to:

                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                    "Sei dem, wie auch immer; nach wie vor halte ich den finnischen Soldaten für den
                    besten der Welt, jedenfalls in der Zeit von 1939-44"

                    "... uwazam zolnierza finskiego za najlepszego na swiecie, w kazdym razie w
                    okresie 1939-44"
                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                    Jest to wypowiedz jednej z przypadkowcych osob, bioracych udzial w dlugiej
                    dyskusji na temat wartosci ogolnej roznych zolnierzy.

                    www.politik.de/forum/archive/index.php/t-93916-p-2.html
                    a dalej pisze:
                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                    "Es liegt absolut nicht in meiner Absicht, den Kampfwert und die Tapferkeit des
                    russischen Soldaten herabzumindern.
                    Im Gegenteil, der russische Soldat steht allen anderen nicht nach."

                    "Nie jest absolutnie moim zamiarem pomniejszanie wartosci bojowej i odwagi
                    zolnierza rosyjskiego. Wrecz przeciwnie, zolnierz rosyjski nie pozostaje w tyle
                    za innymi."
                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                    > Los Wloch, Finlandii, Chorwacji, Rumunii, Slowacji czy Bulgarii tego raczej nie
                    > potwierdza.

                    Tak, z tym ze te kraje nie sa sasiadami Niemiec. Udzial Polski w wojnie po
                    stronie Niemiec bylby czyms podobnym jak udzial Irlandii po stronie Anglii, a
                    Irlandczycy woleli sie przeciez "kumac" z Hiszpania, Francja i Niemcami,
                    poniewaz Anglia dala im w przeszlosci solidnie "w kosc". Tym niemniej mozesz
                    miec racje, nie przecze. Mnie zraza troche stosunek wielu Niemcow w tamtycm
                    okresie do Polakow (i nielicznych nawet obecnie), podobny do stosunku bialych do
                    Murzynow w poludniowych stanach USA w XIX w i na poczatku XX w.
                    • goldbaum Re: Wlosi, Slowacy, Chorwaci, Litwini, Rumuni Bul 02.04.08, 15:05
                      de_oakville napisał:

                      > goldbaum napisał:

                      > O.K. Jest mnostwo wypowiedzi roznych osob - znanych i przypadkowych na temat
                      > Finow w II WS i ich zalet jako znakomitych zolnierzy.

                      Wypowiedzi "roznych osob znanych i przypadkowych" na temat Polakow "jako
                      znakomitych zolnierzy" jest z pewnoscia duzo wiecej niz o Finach.
                      Tyle, ze nie bylo to trescia mojego pytania. Pytalem; kto dokladnie w Niemczech
                      hitlerowskich ustalil ten ranking zdolnosci bojowych poszczegolnych narodow?


                      > Na razie tylko to:
                      >
                      > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                      > "Sei dem, wie auch immer; nach wie vor halte ich den finnischen
                      > Soldaten für den besten der Welt, jedenfalls in der Zeit von
                      > 1939-44"
                      >
                      > "... uwazam zolnierza finskiego za najlepszego na swiecie, w kazdym
                      razie w okresie 1939-44"
                      > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                      > Jest to wypowiedz jednej z przypadkowcych osob, bioracych udzial w dlugiej
                      > dyskusji na temat wartosci ogolnej roznych zolnierzy.

                      Wooow!!!! Opinia niejakiego "McGoobbl" w forum oszolomow militaryzmu na portalu
                      "politik.de" w watku pt. "Niemcy - najlepsi zolnierze wojny".
                      Rzeczywiscie autorytet i bezsprzcezny "dowod"!

                      Przyjmijmy zatem do wiadomosci, ze ze sniadzi zolnierze izraelscy maja
                      najpiekniejsze pupy na swiecie.
                      Skoro kiedys stwierdzil to marcus crassus?





                      > Tak, z tym ze te kraje nie sa sasiadami Niemiec. Udzial Polski w wojnie po
                      > stronie Niemiec bylby czyms podobnym jak udzial Irlandii po stronie Anglii,

                      A dlaczego nie jak Francji u boklu Anglii? Te dwa narody jeszcze czesciej braly
                      sie za lby niz Polacy i Niemcy a jednak w pierwszej wojnie swiatowej potrafily
                      wspolnie dzialac.


                      Mnie zraza troche stosunek wielu Niemcow w tamtycm
                      > okresie do Polakow (i nielicznych nawet obecnie), podobny do stosunku bialych d
                      > o
                      > Murzynow w poludniowych stanach USA w XIX w i na poczatku XX w.

                      Stosunki miedzy oboma narodami byly wystarczajaco napiete i nacechowane
                      wrogoscia ale twoje naciagane interpretacje ciagle sa dla mnie duza zagadka.
                      Czyzby biali na poludniu USA wpadli kiedykolwiek na pomysl ustawienia warty
                      honorowej przed grobem przywodcow czarnych? Czyzby biali na poludniu USA dawali
                      swoim dzieciom czarne imiona a domieszke czernej krwi uwazali za cos
                      nobilitujacego?
                      Czyzby po powstaniach czarnych na innych terenach biali przyjmowali z
                      entuzjazmem czarnych uciekinierow, jak to mialo miejsce w Niemczech po polskich
                      powstaniach narodowych?
                      • de_oakville Proba napelniania dziurawej beczki 03.04.08, 00:48
                        goldbaum napisał:

                        > Wooow!!!! Opinia niejakiego "McGoobbl" w forum oszolomow militaryzmu na portalu
                        > "politik.de" w watku pt. "Niemcy - najlepsi zolnierze wojny".
                        > Rzeczywiscie autorytet i bezsprzcezny "dowod"!

                        Drogi panie Goldbaum. Przeczytalem troche wspomnien bylych zolnierzy III Rzeszy.
                        I nie jakis pojedynczy z nich, lecz wielu mialo bardzo dobra opinie o Finach, a
                        o Rumunach duzo mniej pochlebna jako o zolnierzach walczacych na froncie.
                        Wartosc bojowa zolnierza -
                        to nie jest cecha, ktora mozna wymierzyc za pomoca centymentru i odniesc do
                        jakiegos wzrorca w Miedzynarodowym Biurze Miar i Wag albo ustalic przez
                        miedzynarodowa komisje. Jezeli jakas opinia nie jest odosobniona wsrod "ludu"
                        lecz powszechna, to musi w tym z pewnoscia cos byc. Podalem jedna opinie, dla
                        przykladu, wiedzac, ze kazdego mozna zdyskredytowac albo wysmiac, szczegolnie,
                        jesli sie nie ma nic innego od siebie do dodania. Polacy, owszem, mieli i maja
                        opinie dobrych zolnierzy, Finowie mieli opinie znakomitych zolnierzy.
                        I nawet gdybym zacytowal tu slowa Fryderyka Wielkiego lub Mosze Dajana, to dla
                        pana, panie Goldbaum, byloby to niewystarczajace i smieszne, bo pan ma tylko na
                        wzgledzie swoje wlasne "betonowe" przekonania. Nawet opinia samego Pana Boga
                        pewnie panu by nie wystarczyla. Nonsensem jest porownywanie Polski do Niemiec
                        jak Francji do Wielkiej Brytanii. To sa kraje mniej wiecej rownorzedne - oba
                        byle potegi kolonialne. Natomiast Niemcy i Polska to nie sa kraje rownorzedne,
                        moze poza podobnym obszarem - na mapie oba prezentuja sie tak samo ladnie i
                        okazale. Dyskusja z panem jest wiec tak bezsensowna jak proba wlania czegos do
                        dziurawej beczki - niezaleznie ile wlejesz, to i tak nic nie pozostanie, nawet
                        wilgotna plama na dnie. Mozna tylko zastukac. Jak mowi przyslowie, bodajze
                        tureckie, "im bardziej pusta beczka, tym glosniejszy wydaje odzwiek".
                        • goldbaum Jestem naprawde pod wrazeniem! 03.04.08, 11:01
                          de_oakville napisał:

                          > Polacy, owszem, mieli i maja opinie dobrych zolnierzy, Finowie
                          > mieli opinie znakomitych zolnierzy.

                          I jest tak, bo twierdzi tak "McGobbl" w forum "politik.de" i jacys blizej
                          niezidentyfikowani "byli zolnierze III Rzeszy".

                          Jasne.

                          Ze tez sam na to wczesniej nie wpadlem. Uwzgledniwszy zwlaszcza wielowiekowa,
                          przeswietna tradycje oreza finskiego i jego kolosalny wplyw na dzieje Europy....
                          • adalberto3 Dyskusja o wartosciach bojowych zolnierzy .... 03.04.08, 16:02
                            .. poszczegolnych nacji w kontekscie II WS jest troche oderwana od
                            rzeczywistosci i duzej czesci zwiazana z tworzeniem powojennej
                            legendy dzielnego i niewinnego Wehrmachtu (gen.Halder).
                            Ta "niewinnosc" w obecnej chwili juz zupelnie inaczej wyglada,
                            a dzielnosc wynikala w sporej czesci z mentalnosci Führera, ktory
                            zadal od zolnierzy takiej samej woli przezycia jakiej sam doswiadczyl
                            w okopach poprzedniej wojny (tego nie mozna mu odmowic).
                            II WS byla w duzej czesci wojna zmasowanej techniki i technologii.
                            Stalin powiedzial, ze wojne wygra ten, kto bedzie mial wiecej
                            lepszych czolgow i to sie sprawdzilo, chociaz walki na froncie
                            wschodnim dotyczyly przewaznie pieszego zolnierza. Front zachodni
                            trudno sobie wyobrazic bez dzialan nowoczesnego lotnictwa. Jak to
                            wygladalo mozna sie dowiedziec z opisu przelamania frontu kolo
                            St.Lo w dniach 24-25 lipca 1944. Pare dni pozniej 7 sierpnia kolo
                            Mortain pierwszy raz w historii wojen cala niemiecka dywizja
                            pancerna (90 czolgow, 200 innych pojazdow) zostala zniszczona z
                            powietrza w ciagu niewielu minut przez uzbrojone w rakiety
                            angielskie samoloty Hawker "Typhoon". Te wartosci bojowe zolnierzy
                            sa oparte w duzej czesci na legendach, a to dotyczy praktycznie
                            kazdej nacji.
                            • goldbaum Re: Dyskusja o wartosciach bojowych zolnierzy ... 10.04.08, 11:28
                              Wina Niemcow, w tym Wehrmachtu z powodu zbrodni to jedno. Ich sukcesy militarne
                              to druga sprawa.
                              Armia niemiecka byla wtedy tak naprawde pierwsza nowoczesna armia prowadzona jak
                              porzadna niemiecka firma. Polacy wobec takiej maszyny nie mieli szans.

                              W nowoczesnych wojnach zwyciezaja urzednicy i inzynierowie a nie rycerze.
        • goldbaum Kolejne klamstwo deo_kwilla 05.04.08, 15:40
          de_oakville napisał:

          > "Eine Sklavenmasse, die nach ihrem Herrn schreit". Tak Hitler okreslil
          > mieszkancow Wschodniej Europy.

          W odniesieniu do Polski, przed wojna?
          To najzwyklejsze kolejne klamstwo tej kreatury.
      • qwww Re: Doslowne brzmienie wypowiedzi Hitlera i Himml 15.04.08, 02:24
        > "Obaj architekcji Holocaustu Himmler i Heydrich jeszcze w 1940 roku nie
        > zamierzali wymordowac wszystkich europejskich zydow. Himmler twierdzil, ze nie

        Heydrich np. nie zamierzał wymordować swojej własnej osoby :)
    • runcajzz No przecież rakiety V1 i V2 nigdy nie miały być na 03.04.08, 02:50
      No przecież rakiety V1 i V2 nigdy nie miały być użyte na
      Londyńczyków, to chodziło o to z tymi rakietami...
      żeby umieścić w nich żydów znaczy w te rakiety wyposażone w
      komfortowe fotele od Volkswagena garbusa a potem tych żydów no...
      chodziło o to. żeby wysłać ich na Marsa albo na księżyc oczywiście
      zapewniając im tam godne warunki życia jak zapewne chciał sam Adlolf.
      Na ocalenie dla zydów składał się cały naród niemiecki wpłacając na
      przedpłaty na volkswagena garbusa dowodem na to jest fakt że nikt
      kto wpłacał na volkswagena nie dostał ani jednego auta.
      a Nie mozna było dać aut bez siedzeń ponieważ w takiej rakiecie V2
      panują ogromne przeciążenia a człowiek gdy jest w takiej rakiecie to
      oczywiście bez siedzenia byłby za delikatny coś jak jajko w kuchni.
      Zabieranie złota i srebra żydom też było aktem dobroduszności
      ponieważ taka rakieta musiała mieć jak najmniejszą mase strartową
      i zapewne nadmiernie obciążona rozbiła by się z hukiem.
      Rzecz jasna potem te auta bez siedzeń zbombardowali amerykanie i
      ślad o dobroduszności i dobroci niemców dla zydów zaginął a cała ta
      sprawa stała się białą plamą historii.
    • bywszy1 Re: Po co gledzicie na odwleczone tematy?+ 03.04.08, 17:27
      Jako Zyd
      ciesze sie,ze w dupe dostali.
      Min.z wielka pomoca radzieckich antysemitow.
      A to czego ci h..... zamierzali,czy nie-kogo to obchodzi?
      Najwazniejsze,ze w bozi swoim spoczywaja.
      A i innych tez to czeka.
      Amen!
    • leon7073 Re: Hitlerowcy wcale nie zamierzali wymordowac zy 04.04.08, 02:02
      Wyglada na to ze TY wiesz lepiej niz ci korzy ich mordowali
      Niemcy juz dazno przyznali sie do winy a ty dalej klamiesz z
      nienawisci do Zydow
      • goldbaum Re: Hitlerowcy wcale nie zamierzali wymordowac zy 04.04.08, 10:49
        "Klamie"? W ktorym miejscu jesli mozna wiedziec?

        Ktory z przytoczonych przeze mnie faktow jest "klamstwem"?


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=77578600&a=77696184
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=77578600&a=77578600
    • gekon1979 szkoda, ze po wojnie nie zostala 05.04.08, 00:47
      zrealizowana propozycja Zydow, by niemcow wykastrowac, wszystkich - wielka szkoda, swiat naprawde bylby lepszy bez niemcow
    • sansone1 Wymordowali na rzadanie Polakow. 07.04.08, 09:36
      Oni zawsze oponie Polakow pod uwage brali.
      • polani Re: Wymordowali na rzadanie Polakow. 07.04.08, 14:52
        Prawda Adolf cienil polska spolprace
        z auschwitz niemozna bylo uciekac a z sobibor polacy zamordowali
        uciekancow (bylem nawet fil z hollywoodu)
        • goldbaum Re: Wymordowali na rzadanie Polakow. 10.04.08, 11:29
          polani napisał:

          > (bylem nawet fil z hollywoodu)

          No to musi byc w takim razie prawda.
          • sansone1 a twoja matka glupka nie chciala urodzisc 12.04.08, 21:04
            a jedna urodzila...coz robic, widac ze Allah tak chcial.
            • goldbaum I na szczescie nie urodzila 13.04.08, 10:25
              W przeciwienstwie do twojej, ktora urodzila "cus" nie potrafiace odezwac sie bez
              bluzgania.
              • sansone1 znaczy przygarnela podzutka 13.04.08, 21:04
                ktorego biologoczni rodzice nie chcieli, widac ze sie na glupkach znali.
                • goldbaum Znaczy urodzila 13.04.08, 21:11
                  Tyle, ze nie takiego ulomka jak ty.
    • leon7073 Re: Hitlerowcy wcale nie zamierzali wymordowac zy 14.04.08, 14:13
      Hitlerowcy 'Przypadkowo' wymordowali 6 millionow Zydow, ale nie
      specjalnie
      • goldbaum Przeczytales w ogole temat? 14.04.08, 14:39
        Czy o kims, kto dopiero w wieku 50 lat zainteresowal sie wspinaczka i rok
        pozniej postanowil zdobyc Matterhorn nalezy mowic, ze juz jako 12-latek chcial
        go zdobyc?
        • polani Re: Przeczytales w ogole temat? 15.04.08, 17:46
          Skad masz prawo mieszkac w Reichu? przyznaj sie !
          • dana33 Re: Przeczytales w ogole temat? 15.04.08, 18:57
            przeciez juz dawno pisalam mu, fredziu, ze rodzice byli
            szmalcownikami i wspolpracowali z niemcami..... mieszka w reichu
            na prawach vertriebenengesetz... :))))
            • goldbaum Re: Przeczytales w ogole temat? 15.04.08, 19:19
              No to ja teraz tez napisze to, czego nigdy nie napisalem, choc juz "dawno" moglem:
              Twoja matka dzialala -jak widac - w judenracie i wzbogacila sie na swoich
              rodakach wysylanych transportami... :))))
          • goldbaum Re: Przeczytales w ogole temat? 15.04.08, 19:20
            Jak twoj bauer traktuje zydow? Przyznaj sie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja