O izraelskich protestach w sprawie Tybetu

13.04.08, 09:41
W dzisiejszym wydaniu Haaretza Gideon Levy pisze o podwójnym
standardzie ujawniającym się w izraelskich protestach przeciwko
okupacji Tybetu. Jego zdaniem Izraelczycy nie mają moralnego prawa
sprzeciwiać chińskiej okupacji Tybetu, bo ich kraj sam jest
okupantem:

<<Israelis have no moral right to fight the Chinese occupation of
Tibet. The president of the Israeli Friends of the Tibetan People,
the psychologist Nahi Alon, who was involved in the murder of two
Palestinians in Gaza in 1967 - as was revealed in Haaretz Magazine
last weekend - chose to make his private "atonement" by fighting to
free Tibet, of all places. He is not alone among Israelis calling to
stop the occupation - but not ours.>>


www.haaretz.com/hasen/spages/974170.html



    • goldbaum Re: O izraelskich protestach w sprawie Tybetu 13.04.08, 10:24
      Ech tam nie "maja prawa".

      Wedlug ich "moralnosci" maja takie samo "prawo" jakie "maja" podpisujac listy
      poparcia dla nazistow niemieckich(!) a tych, ktorzy to krytykuja okreslac
      jako..... "nazistow".
    • jasiekiera Re: O izraelskich protestach w sprawie Tybetu 13.04.08, 10:30
      niektorym nijak nie dogodzisz :)
      -nie protestuja - niedobrze
      -protestuja - jeszcze gorzej

      • hubert100 Re: O izraelskich protestach w sprawie Tybetu 13.04.08, 16:06
        Wal konia Siekiera. Ale na wszelki wypadek odloz siekiere na bok.
    • grzegorz1948 Re: O izraelskiej i chinskiej ochronie. 13.04.08, 16:18
      No widac to na filmach jak CHINSCY ochraniarze chronia sztafety
      ognia olimpijskiego a w Polsce ochraniarze izraelscy "chronia"
      wycieczek z Izraela.Kto taka swalocz wpuszcza do swojego Kraju?
      Czy to naprewde tak musi byc zeby Francuzow rzucal na ziemie
      chinski "Patriota" a Polaka Izraelski "Patriota"-"Patriota"=
      bandzior.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja