Polacy oblewają egzaminy do Unii

24.04.08, 08:12
No bo typowy polski absolwent to marketing-zarzadzanie
    • peer4 Polacy oblewają egzaminy do Unii 24.04.08, 08:24
      Jak zwykle wlasna miernote tlumaczy sie
      dyskrysminaca. Przy takim nastawieniu ci
      ludzie nie maja w Brukseli nic do szukania. !!!!
    • zydzinski6 Trzeba znać wymiaryu bananów i krzywizny ogórka 24.04.08, 08:52

      • poszakalu Re: Trzeba znać wymiaryu bananów i krzywizny ogór 24.04.08, 09:31
        I nawet tego nie znali ...
      • przytomny2 Re: Trzeba znać wymiaryu bananów i krzywizny ogór 24.04.08, 10:41
        No i mamy taki belkoczacych merdkow jak ty ....
      • tornson Gdyby Polacy mieli choć trochę oleju w głowie 24.04.08, 10:58
        To by ustalili normy jakie musi spełniać węgiel używany na terenie UE,
        oczywiście w taki sposób by zużywano węgiel z Polski a nie z Kolumbii czy innego
        poza unijnego kraju.
    • tornson No i proszę bardzo. 24.04.08, 10:56
      "Im więcej urzędników z danego kraju, tym lepiej chronione są w Brukseli jego
      interesy."
      Jeśli durni Polacy w Unii widzą tylko swoje egoistyczne interesy (zwykle równe
      jakimś chorym fobiom), nawet kosztem całej Unii, to nic dziwnego że takich
      kretów nadwiślańskich nikt na posadach urzędniczych w Unii nie chce widzieć.
      Unijny urzędnik musi chronić interesów Unii Europejskiej a nie swojego grajdołka.
    • toja3003 A ten polski 24.04.08, 13:42
      A ten polski dyplomant to po jakiemu tam miałby przemawiać? Łaciną
      podwórkową typu „s... dziadu”? Pociągnać posła za język. A nie
      narzekać na zasadzie, nnnnnniiiieeeee pppppprzyjęli mmmmnnnnieeee
      dddo rrrradia bbbbbo jjjjjestem z PPPPolski.

      I proszę o podawanie (sprawdzonych!) informacji językowych
      o kandydatach na euro(p)osłów; nie sadzę żeby poseł bez znajomości
      języków obcych był wiele w stanie dla nas
      załatwić w Brukseli. Najwięcej i tak załatwia
      się podczas tzw. "rozmów pisuarowych",
      czy tam też nasi reprezentanci będą chodzić
      ze swoimi "rozporkowymi" tłumaczami do pomocy?
      Wstyd.

      Minimum to znajomość angielskiego ale d o b r y
      poseł oprócz tego powinien też znać też francuski
      lub niemiecki.

      Pod pojęciem "znajomość języka obcego"
      rozumiem faktycznie jego n o r m a l n ą znajomość
      praktyczną w mowie i piśmie a nie
      dukanie i jąkanie się.

      Albo ktoś umie jeździć na rowerze albo
      nie. Nie wiem co to znaczy "słaba
      umiejętność jazdy na rowerze".

      Oczywiście nie przeceniam roli PE
      ale jak już kogoś tam wysyłać to
      możliwie z sensem.
      • jotes18 NIE KAPUJĄ ... 24.04.08, 21:12
        BO TE DYPLOMATY TO PO ICHNIEMU NIE UMIĄ INO PO NASZEMU KLEPIĄ !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja