matrek
07.05.08, 07:29
Rozmawialismy juz na ten temat co najmniej raz. Wowczas kazak zarzucajac
wszystkim w okol wyprane mozgi, obwiescil sukces rosysjkiej polityki prorodzinej.
Tymczasem eksperci ONZ szacuja ze w do roku 2050 populacja Rosjan w tym kraju
spadnie z owych 140 mln do zaledwie 100 mln, zas lekki wzrost liczby urodzen w
ostatnim czasie nie jest skutkiem zadnej polityki kremla, lecz wyzu
demogradficznego z lat 80-tych. Urodzone wowczas kobiety, wlasnie same zaczely
rodzic.
"... Obecny wzrost liczby urodzeń jest bowiem głównie efektem niewielkiego
wyżu demograficznego z lat 80. - w wiek rozrodczy wchodzą urodzone wówczas
kobiety i tylko to lekko polepsza statystyki. - Wkrótce wszystko wróci jednak
do normy i jeśli w Rosji nie poprawi się lecznictwo, nie zmniejszy się poziom
alkoholizmu i nie podwyższy się średnia długość życia, to populacja skurczy
się o 30 proc. w ciągu najbliższego półwieku - ostrzegają eksperci ONZ."
wyborcza.pl/1,76842,5168851.html