Gość: grg
IP: *.artcom.pl / 192.168.32.*
12.09.03, 19:52
"- Przyprowadzamy Amerykanom przestępcę, a oni najpierw go
częstują papierosem, herbatą, a dopiero potem przesłuchją. To
dziwne, ale najważniejsze, że uczciwie mi płacą - mówił
niedawno "Gazecie" Diar, jeden z bagdadzkich policjantów."
Toz to te slynne Amerykanskie Tortury! Brakuje jeszcze tylko
mieciutkiej poduszczeczki, a bylaby Hiszpanska Inkwizycja :D