Francja, Niemcy, Wlk. Brytania spotkają się w s...

IP: 12.0.23.* 16.09.03, 19:06
Francuzka dziwka znow miesza, tym razem nawet w NATO, chociaz
wojskowo w tym pakcie ma gowno do powiedzenia. Kiedy wreszcie
wywala ja na zbity ryj ze struktur politycznych NATO. Czekam na
chwile kiedy France straca miejsce w NATO i RB ONZ. Oby jak
najszybciej. Na pohybel Francy!
    • Gość: bk Re: Francja, Niemcy, Wlk. Brytania spotkają się w IP: *.renalsystems.com 16.09.03, 19:09
      tego typa chyba ktos na sile karmil zabami w dziecinstwie
    • ospol BRAWO FRANCJA, PACHOLEM NIE SZTUKA BYC 16.09.03, 19:14
      • Gość: Matt Re: A FRANCJA , KIJEM W SZPRYCHY!. IP: *.nsw.bigpond.net.au 17.09.03, 15:48
    • Gość: Radek STRONG EUROPE FOREVER!!! IP: *.ipt.aol.com 16.09.03, 19:32
      TAK TRZYMAC FRANCJO, MAM NADZIEJE ZE INNE NARODY EUROPY TEZ
      PRZEJRZA NA OCZY I POLITYCZNIE SIE ZJEDNOCZA W SILNA I
      NIEZALEZNA OD US EUROPE. DOPOKI TO NIE NASTAPI TO AMERYKANIE
      BEDA NAM GRAC NA NOSIE W KAZDEJ SPRAWIE. GO
      EUROPE!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Semper Fi Re: STRONG EUROPE NEVER!!! IP: 12.0.23.* 16.09.03, 20:21
        Gość portalu: Radek napisał(a):

        > TAK TRZYMAC FRANCJO, MAM NADZIEJE ZE INNE NARODY EUROPY TEZ
        > PRZEJRZA NA OCZY I POLITYCZNIE SIE ZJEDNOCZA W SILNA I
        > NIEZALEZNA OD US EUROPE. DOPOKI TO NIE NASTAPI TO AMERYKANIE
        > BEDA NAM GRAC NA NOSIE W KAZDEJ SPRAWIE. GO
        > EUROPE!!!!!!!!!!!!!!!!

        Tak, tak, starzejace sie spoleczenstwa Francy i Szkopowa
        potrzebuja roboli, aby robic na opieke spoleczna, bo u nich za
        bardzo juz nie ma kto. Dodatkowo Turki i inne mahmuty emigrujace
        do 'raju europejskiego' do roboty nie skorzy, ale lapy po diengi
        wyciagaja. A wiec trzeba rozszerzac socjalistyczna Europe pod
        swietlanym przywodctwem Francy i Szkopowa bo potrzeba wiecej
        jeleni-roboli. A polskie ciolki zapatrzone we France maja naiwna
        nadzieje, ze beda traktowani rowno. A tu z kazdego
        kata 'zjednoczonej Europy' wychodzie wielkie g...., bo okazuje
        sie ze sa rowni i rowniejsi (sprawa deficytu budzetowego sie
        klania, konstytucji europejskiej, itd., itd...) Dodatkowo
        jeszcze ten imponujacy rozwoj dwoch 'lokomotyw' Europy
        oscylujacy wokol ZERA!!! i ciagle ogladajacych sie za ocean,
        zeby u Wujka Sama wreszcie ruszylo. A kiedy dojdzie do tego, ze
        trzeba bedzie wiecej kasy przeznaczyc na obrone, bo Jankesi
        zaczna zwijac swoj parasol na Europa, wtedy dopiero zobaczymy co
        ten twor jest naprawde warty! O problemie leniwych mahmutow
        zalewajacych europejskie miasta nie wspomne - przez
        grzecznosc...
        • Gość: strong CLOINTON; 11.09 US MIALY PRZYJACIOL, TERAZ WROGOW IP: *.cable.mindspring.com 16.09.03, 21:10
      • Gość: Matt Re: FRANCUSKA POLITYKA - KIJ W SZPRYCHY !. IP: *.nsw.bigpond.net.au 17.09.03, 15:46
        sa tak do przewidzenia ,ze az nudne te francuskie balleriny.

        czy oni calkowicie stracili zmysly!.

        obojetnie co bys nie zrobil ale zeby byc w obozie przeciwko usa .

        ten kraj powinien miec odebrane prawo zasiadania w RB ONZ.

        za co oni dostali stale czlonkostwo w RB , moze ktos mi przypomni ?.

        • Gość: kaczory11 Re: FRANCUSKA POLITYKA - KIJ W SZPRYCHY !. IP: *.zeelandnet.nl 17.09.03, 16:14
          Gość portalu: Matt napisał(a):

          > sa tak do przewidzenia ,ze az nudne te francuskie balleriny.
          >
          > czy oni calkowicie stracili zmysly!.
          >
          > obojetnie co bys nie zrobil ale zeby byc w obozie przeciwko
          usa .
          >
          > ten kraj powinien miec odebrane prawo zasiadania w RB ONZ.
          >
          > za co oni dostali stale czlonkostwo w RB , moze ktos mi
          przypomni ?.
          >

          Za zdrade Vichy i za wdzieczne machanie bialymi flagami na Lini
          Maginiote'a w 1940 roku oraz dzielna obrone Casablanci przed
          jankesami w 1942.
          Pozdrowienia - Kaczory11
    • Gość: bolo a Millera nie zaprosili ? IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.03, 19:43
    • Gość: Alek81 Semper Fi TY IMPERIALICTYCZNA CIOTO !!! IP: 66.158.44.* 16.09.03, 20:04
    • Gość: www.irak.pl 27.9. Demonstracja ogólnopolska przeciw okupacji Iraku IP: *.tele2.pl 16.09.03, 20:40
      http://www.irak.pl
      27.9. W-wa g.13 Pl. Zamkowy
      Demonstracja ogólnopolska przeciw okupacji Iraku

      Sprawa Halabdży jest przekłamana - udział USA i Iranu w
      masakrze; Pentagon dozbrajał Husseina - przed, w trakcie, i po
      masakrze w Halabdży Gazy chemiczne dla Iraku sprzedawał
      Pentagon, firmy ameryk., m.in. Bechtel i Searle Donalda
      Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12 000 stron raportu
      irackiego, podając do ONZ tylko 8000 stron - USA censors Iraq
      Report. Irak nie posiadał cyjanidowych gazów chem., gdy Hussein
      i rząd USA były sojusznikami podczas wojny z Iranem (Kurdowie
      wówczas przeszli na stronę irańską) - były oficer CIA (New
      Y.Times); Siła amerykańskich agencji PR w sprawie wojny
      Masakra w Halabdży: jak Masakrę w Halabdży zamieniono w
      prowojenny materiał propagandowy (b. analityk CIA Peletriere,
      New York Times)

      Amerykańskie służby "dyplomacji publicznej" (propagandy) i
      wynajęte przez rząd agencje public relations od wielu miesięcy
      pracują nad formowaniem licznych mitów dotyczących Iraku i
      nieustannym ich powtarzaniem, tak by były podejmowane przez
      światową prasę. Z czasem te legendy powtarzane przez polityków
      i publicystów, zamieniają się w ogólnie przyjęte oczywistości.
      Można je łatwo odnaleźć w przemówieniach, artykułach prasowych
      i innych wystąpieniach publicznych, choć żaden z autorów tych
      powtórek nie zadaje sobie trudu by sprawdzić autentyczność
      wiadomości. Oto przykład jednego z takich popularnych
      przekłamań. "Saddam Hussajn zagazował 5000 Kurdów w Halabdży w
      1988".

      16 marca 1988 w czasie wojny iracko-irańskiej około 5 tysięcy
      Kurdów z miasteczka Halabdża w irackim Kurdystanie zginęło od
      gazu. Jednak jedyne pewne, udokumentowane informacje, których
      można być pewnym są takie, że w regionie Halabdży miała wówczas
      miejsce zażarta bitwa, w której obie strony użyły zakazanych
      przez konwencje gazów bojowych i że Kurdowie, których
      miejscowość znalazła się na linii frontu zginęli właśnie od
      tych gazów. W 1988 roku masakra w Halabdży nie wzbudziła
      protestów społeczności międzynarodowej. Przyjmowano wówczas, że
      tragedia była "szkodą uboczną" działań wojennych, skutkiem
      błędnego manipulowania gazami bojowymi przez oddziały irańskie.

      Dramat przypisano Irakijczykom dopiero dwa lata później w
      czasie amerykańskiej kampanii propagandowej przed pierwszą
      wojną w Zatoce. Autorem przekształcenia była pracująca dla
      rządu amerykańskiego agencja public relations Hill&Knowlton, ta
      sama, która skompromitowała się wówczas (jesień 1990) w jednym
      z największych skandali propagandowych dotyczących armii
      irackiej: w świat poszła wiadomość, że iraccy żołnierze w
      Kuwejcie roztrzaskali o ściany czaszki 312 kuwejckich
      niemowląt? ta wiadomość, poparta zeznaniami świadków, wywarła
      wielkie wrażenie na Kongresie, który z kolei pomógł ówczesnemu
      prezydentowi Bushowi (ojcu) przeforsować wojnę. Ta sensacja
      okazała się kompletną blagą dopiero po wojnie, wiosną 1991,
      kiedy wyszło na jaw, że wszyscy świadkowie zostali sfilmowani w
      Stanach (wstrząśniętą matkę zagrała córka ambasadora Kuwejtu w
      Waszyngtonie), a o Halabdży zapomniano aż do 1988, kiedy trzeba
      było uzasadnić kolejną falę bombardowań Iraku
      (operacja "Pustynny Lis"). Przykład Halabdży logicznie wraca i
      przed następną wojną.

      Raport armii amerykańskiej (Defence Intelligence Agency),
      ujawniony przez "Washington Post" w maju 1990 roku, utrzymuje,
      że sprawcami masakry byli Irańczycy. Według komisji śledczej
      Irak nie posiadał typu gazu, od którego zginęli cywile i na
      pewno nie byli oni celem irackiego wojska.
      W styczniu 2003 roku człowiek, który stał na czele tamtej
      komisji śledczej Pentagonu Stephen C. Pelletiere - b. profesor
      Army War College i analityk polityczny C.I.A w sprawach Iraku
      na łamach New York Times oburzał się, że przebieg masakry w
      Halabdży ciągle traktuje się jak oczywistość. Według niego
      kurdyjski dramat był zbrodnią wojenną, najprawdopodobniej
      popełnioną przez naciskanych Irańczyków, a nie iracką zbrodnią
      przeciwko ludzkości: śledztwo wykazało, że "w żadnym przypadku"
      nie chodziło o rozmyślne mordowanie ludności cywilnej.
      Pelletiere zaprzecza, jakoby tamten raport był ilustracją
      ówczesnego proirackiego nastawienia Stanów Zjednoczonych.
      Argumentuje, że komisja śledcza miała dostęp do licznych
      dokumentów niejawnych, rezultatów badań w terenie , relacji
      kurdyjskich świadków. Pelletiere przez lata śledził nowe
      informacje w tej sprawie i stanowiska do dziś nie zmienia.

      Prawdą jest, że Stany Zjednoczone zbroiły wówczas obie strony:
      oficjalnie Irak i nieoficjalnie Iran (za pośrednictwem
      Izraela: "Irangate"). Pentagon doskonale znał zasoby broni
      chemicznych Saddama Husajna, gdyż był jego gorliwym
      zaopatrzeniowcem (wąglik, VX, itp.). Okazjonalnie - przed
      nalotami - sprawa Halabdży jest używana przez służby
      propagandowe rządu amerykańskiego przeciwko Irakowi, ale -
      kiedy przyjdzie godzina Iranu - przebieg tragedii w Halabdży
      może jeszcze nabrać zupełnie innego wydźwięku? wszystko zależy
      od tego, co podadzą do powtarzania służby "dyplomacji
      publicznej" Stanów Zjednoczonych, przygotowujące kolejną,
      oczywistą "wojnę o pokój".

      Cynizm Ameryki najlepiej obrazuje sprawa kurdyjska. Na początku
      lat siedemdziesiątych, kiedy w Iranie rządził wielki przyjaciel
      Waszyngtonu - szach, Amerykanie finansowali irackich Kurdów,
      walczących o autonomię. Celem Ameryki była stałe
      destabilizowanie Iraku oraz niedopuszczenie do współpracy
      irańsko - kurdyjskiej. Dlatego nie na rękę było im także
      zwycięstwo Kurdów. W 1975 r. biznes naftowy doprowadził do
      zbliżenia Iraku z Iranem, który wraz z Ameryką opuścił Kurdów.
      Siły kurdyjskie zostały zdziesiątkowane, setki liderów
      rozstrzelanych. Kissinger pytany o tę sprawę w Kongresie
      odpowiedział: "Nie należy mylić akcji specjalnych z misjami
      charytatywnymi".

      W 1997 r. Senat USA ratyfikował konwencję o broni chemicznej,
      przyjętą przez ponad 100 państw. Ale ratyfikacja została
      opatrzona zastrzeżeniem: "Prezydent może odmówić zgody na
      inspekcję dowolnego obiektu na terenie Stanów Zjednoczonych,
      jeśli uzna, że inspekcja może zagrozić interesom bezpieczeństwa
      narodowego Stanów Zjednoczonych". To nic nadto, czego domagał
      się Saddam Hussajn!

      Chociaż aneksja Kuwejtu nie była większym przestępstwem niż
      choćby aneksja Timoru Wschodniego przez Indonezję, dokonana z
      błogosławieństwem Waszyngtonu, to wojna w Iraku była
      najbardziej krwawą masakrą w historii. A już dzis wiemy, że
      sprawy mają się niemal 180 odwrotnie do oficjalnej wersji
      propagowanej przez nafciarzy z Białego Domu.

      Celem amerykańskich rakiet było każde ujęcie wody i każdy
      magazyn zbożowy. Powojenna polityka USA wobec Iraku była
      wielokrotnie surowsza niż wobec Niemiec czy Japonii po 1945 r.
      i nosi cechy eksterminacji narodu irackiego. Raport Narodów
      Zjednoczonych ocenia liczbę ludności cywilnej zmarłej w wyniku
      braku wody zdatnej do picia, lekarstw obłożonych embargiem i
      chorobami wywołanymi wskutek użycia bomb zawierających uran, na
      co najmniej półtora miliona osób, z czego połowa to dzieci do
      lat 5.

      "Jakoś dziwnie nie słyszeliśmy Państwa protestów kiedy Saddam
      zagazowywał kilka tysięcy Kurdów..." KP Prawo i Sprawiedliwość
      Odpowiedź na list od KP Prawo i Sprawiedliwość

      Proszę uważnie przeczytać artykuły na stronie o Halabdży: jeśli
      Hussein "zagazowywał", to jako sojusznik USA, pod patronatem
      wojsk USA, gazami USA z frimy SEARLE Rumsfelda, przy
      wykorzystaniu amerykańskich helikopterów i urządzeń
      satelitarnych.

      Notabene, były pracownik CIA, PELLETIERE, twierdzi, że
      najprawdopodbniej gaz cyjanidowy zastosowała strona irańska.
      Rząd USA wówczas zablokował dochodzenie w tej sprawie w ONZ i
      starał się ją jak najszybciej wyciszyć.

      Wtedy właśnie nasi starsi aktywiści protestowali (obecnie
      aktywni w STOP the War Coalition, London) natomiast nikt z PiS
      i obecnych chwalców Busha.
    • Gość: fra SEMPER FIDELIS KGB I BEZPIECE IP: *.cable.mindspring.com 16.09.03, 21:11
    • Gość: fr Re: Francja, Niemcy, Wlk. Brytania spotkają się w IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 16.09.03, 21:14
      Gość portalu: Semper Fi napisał(a):

      > Francuzka dziwka znow miesza, tym razem nawet w NATO, chociaz
      > wojskowo w tym pakcie ma gowno do powiedzenia. Kiedy wreszcie
      > wywala ja na zbity ryj ze struktur politycznych NATO. Czekam na
      > chwile kiedy France straca miejsce w NATO i RB ONZ. Oby jak
      > najszybciej. Na pohybel Francy!


      Niestety ta chwila nigdy nie nastapi.
    • Gość: Tomson Dziwka to, jankeska dziwka w dodatku. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 16.09.03, 21:22
      Gość portalu: Semper Fi napisał(a):

      > Francuzka dziwka znow miesza, tym razem nawet w NATO, chociaz
      > wojskowo w tym pakcie ma gowno do powiedzenia. Kiedy wreszcie
      > wywala ja na zbity ryj ze struktur politycznych NATO. Czekam na
      > chwile kiedy France straca miejsce w NATO i RB ONZ. Oby jak
      > najszybciej. Na pohybel Francy!
      • Gość: Tomson Sorki poniosło mnie. Przepraszam wszyskie panie IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 16.09.03, 21:23
        wykonujące najstarszy zawód świata, że przyrównałem je do tego zboczonego
        polaczkowatego szowinisty sempera fi.
        • Gość: Semper Fi Re: Sorki poniosło mnie. Przepraszam wszyskie pan IP: 12.0.23.* 16.09.03, 21:28
          Gość portalu: Tomson napisał(a):

          > wykonujące najstarszy zawód świata, że przyrównałem je do tego
          zboczonego
          > polaczkowatego szowinisty sempera fi.

          Tomson, napisz to jeszcze raz, to takie ladne...
    • Gość: kaczory11 Re: Francja, Niemcy, Wlk. Brytania spotkają się w IP: *.zeelandnet.nl 16.09.03, 21:34
      Zabojady wetuja rowniez kandydature Holendra na szefa NATO,
      poniewaz holenderski minister finansow kilka dni temu ostro i
      bez owijania w bawelne krytykowal Paryz za podeptanie przez
      zabojadow Traktatu z Maastricht ograniczajacego zwiekszanie
      deficytu budzetowego powyzej 3%. Druga rzecza jest stale credo
      francuskiej polityki - cokolwiek by jankesi nie zaproponowali,
      zabojady powiedza NIE. I to jest ich cala polityka zagraniczna.
      Poniewaz Holendra popieraja jankesi wiec zabojady mowia NIE. Ot
      wszystko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja