Irakijczycy są skuteczniejsi od Wietnamczyków!

21.09.03, 14:35
Ave,
w Wietnamie na jednego zabitego Amerykanina przypadało 40 zabitych
Wietnamczyków.
A jak na razie w Iraku na jednego zabitego najeźdźcę przypada tylko kilku
partyzantów.
T.
    • marcus_crassus hehe,tak,sa znacznie wiekszymi tchorzami :))))) 21.09.03, 14:55
      • Gość: gelik Gdyby Amerykanie chcieli zabjac to ho ho!!!!! IP: 209.233.199.* 21.09.03, 15:06
      • Gość: grg Re: hehe,tak,sa znacznie wiekszymi tchorzami :))) IP: *.jawnet.pl 21.09.03, 16:13
        Walczacy Irakijczycy tchorzami nie sa, sa za to znacznie glupsi. Sytuacja, w
        ktorej Amerykanie zabijaja, rania lub biora do niewoli 900 Irakijczykow i
        Syryjczykow w Bagdadzie sami tracac 2 zabitych i kilkunastu rannych jest po
        prostu kuriozalna, zeby przypomniec tylko wietnamska bitwe o LZ "X-Ray" w
        ktorej zabicie ponad 800 zolnierzy polnocno-wietnamskich (nie liczac rannych)
        kosztowalo Amerykanow akilkudziesieciu poleglych zolnierzy - a w 2 dni pozniej
        w zasadzce w LZ "Albany" zginelo az 150 Amerykanow (straty npla ok. 500).

        Ba, nawet w bitwie o Mogadiszu wynik bitwy z "skinnies" to bylo 500 do 19.
        Irakijczycy to znacznie bardziej kijowi bojownicy niz nawet chudzi nacpani
        murzyni z Somalii na swoich pedzacych tekknikalz.
        • titus_flavius Re: hehe,tak,sa znacznie wiekszymi tchorzami :))) 22.09.03, 09:41
          Gość portalu: grg napisał(a):

          > Walczacy Irakijczycy tchorzami nie sa, sa za to znacznie glupsi. Sytuacja, w
          > ktorej Amerykanie zabijaja, rania lub biora do niewoli 900 Irakijczykow i
          > Syryjczykow w Bagdadzie sami tracac 2 zabitych i kilkunastu rannych jest po
          > prostu kuriozalna,

          Ave,
          skąd wziąłeś te dane?
          T.



          zeby przypomniec tylko wietnamska bitwe o LZ "X-Ray" w
          > ktorej zabicie ponad 800 zolnierzy polnocno-wietnamskich (nie liczac rannych)
          > kosztowalo Amerykanow akilkudziesieciu poleglych zolnierzy - a w 2 dni
          pozniej
          > w zasadzce w LZ "Albany" zginelo az 150 Amerykanow (straty npla ok. 500).
          >
          > Ba, nawet w bitwie o Mogadiszu wynik bitwy z "skinnies" to bylo 500 do 19.
          > Irakijczycy to znacznie bardziej kijowi bojownicy niz nawet chudzi nacpani
          > murzyni z Somalii na swoich pedzacych tekknikalz.
          • Gość: grg Re: hehe,tak,sa znacznie wiekszymi tchorzami :))) IP: *.jawnet.pl 22.09.03, 20:50
            > Ave,
            > skąd wziąłeś te dane?
            > T.

            www.google.pl/search?q=lz+x-ray+lz+albany&ie=ISO-8859-2&hl=pl&lr=
            Na temat bitwy o X-Ray byl rok temu film w kinach (We Were Soldiers).
            • Gość: (O][0) z filmu powiadasz a ja myslalem, IP: *.am.gdynia.pl 30.10.03, 17:02
              ze jeastes medrcem.
    • Gość: grg Re: Irakijczycy są skuteczniejsi od Wietnamczyków IP: *.jawnet.pl 21.09.03, 16:02
      > Ave,
      > w Wietnamie na jednego zabitego Amerykanina przypadało 40 zabitych
      > Wietnamczyków.
      > A jak na razie w Iraku na jednego zabitego najeźdźcę przypada tylko kilku
      > partyzantów.

      Oczywiscie Szanownemu Poprzednikowi sie popierdolily liczby, bo zginelo milion
      sto tysiecy komunistow wietnamskich i 58 tysiecy zolnierzy amerykanskich
      (oczywiscie nie liczac setek tysiecy zolnierzy Poludnia i ok. 900 tys. cywili).

      Jak dotad w wyniku 2 wojen regularnych i 1 wojny partyzanckiej, trwajacych
      lacznie juz prawie rok, Irakijczykom, Syryjczykom i innym nie udalo sie zabic
      nawet 1/2 tysiaca zolnierzy Amerykanskich, sami ponoszac straty 100-200 tysiecy
      zabitych (straty przeciwnika zanizane(!) w 1991) i ok. 70 tysiecy jencow. Wow!

      Nie da sie ukryc, ze spasieni wasaci Arabowie do piet nie dorastaja bandom
      malych zoltkow ryjacych wszedzie tunele w ziemi i napedzanych miska ryzu.
      • titus_flavius Re: Irakijczycy są skuteczniejsi od Wietnamczyków 21.09.03, 16:24
        Ave,
        liczby straty tylko podczas działań partyzanckich, tj. od maja br. Jak
        przedstawia się rachenek strat? Amerykanie stracili 170 żołnierzy. A ilu
        poległo partyzantów? Niewiele więcej.
        T.


        Gość portalu: grg napisał(a):

        > > Ave,
        > > w Wietnamie na jednego zabitego Amerykanina przypadało 40 zabitych
        > > Wietnamczyków.
        > > A jak na razie w Iraku na jednego zabitego najeźdźcę przypada tylko kilku
        > > partyzantów.
        >
        > Oczywiscie Szanownemu Poprzednikowi sie popierdolily liczby, bo zginelo
        milion
        > sto tysiecy komunistow wietnamskich i 58 tysiecy zolnierzy amerykanskich
        > (oczywiscie nie liczac setek tysiecy zolnierzy Poludnia i ok. 900 tys.
        cywili).
        >
        > Jak dotad w wyniku 2 wojen regularnych i 1 wojny partyzanckiej, trwajacych
        > lacznie juz prawie rok, Irakijczykom, Syryjczykom i innym nie udalo sie zabic
        > nawet 1/2 tysiaca zolnierzy Amerykanskich, sami ponoszac straty 100-200
        tysiecy
        >
        > zabitych (straty przeciwnika zanizane(!) w 1991) i ok. 70 tysiecy jencow. Wow!
        >
        > Nie da sie ukryc, ze spasieni wasaci Arabowie do piet nie dorastaja bandom
        > malych zoltkow ryjacych wszedzie tunele w ziemi i napedzanych miska ryzu.
        • Gość: grg Re: Irakijczycy są skuteczniejsi od Wietnamczyków IP: *.jawnet.pl 21.09.03, 16:55
          > Ave,
          > liczby straty tylko podczas działań partyzanckich, tj. od maja br. Jak
          > przedstawia się rachenek strat? Amerykanie stracili 170 żołnierzy. A ilu
          > poległo partyzantów? Niewiele więcej.

          Tak? To teraz opowiedz, jak naliczyles ponad 2 miliony zabitych "wietnamskich
          partyzantow". Rozumiem, ze tylko VC (a nie zolnierze Polnocy), oraz tylko w
          starciach bezposrednich z Amerykanami (w Iraku nie ma nalotow bombowych).

          A nastepnie ile to jest "niewiele wiecej niz 170" poleglych irackich guerillas
          i skad masz takie, a nie inne dane (1100,000 VC i NVA 1958-75 to gen. Giapp w
          1991), oraz skad ci w ogole wyszla liczba "170", skoro w walce stracili mniej
          niz polowe tej liczby, i to wliczajac potyczki z bandami kryminalistow (wszyscy
          co do jednego wypuszczeni z wiezien przez Saddama przed wojna,).

          Innymi slowy: pierdolisz stary glupoty, jak potluczony. Poczytaj sobie lepiej o
          wietnamskich bitwach, 'zelaznym trojkacie', tunelach, saperach smierci. Ave.
          • titus_flavius Re: Irakijczycy są skuteczniejsi od Wietnamczyków 21.09.03, 17:34
            Ave,
            jeżeli chodzi o Wietnam zsumowałem starty militarne i cywilne komunistów. Zaś
            straty irackie to mój szacunek - brak jest danych o większej liczbie zabitych
            powstańców.
            T.


            Gość portalu: grg napisał(a):

            > > Ave,
            > > liczby straty tylko podczas działań partyzanckich, tj. od maja br. Jak
            > > przedstawia się rachenek strat? Amerykanie stracili 170 żołnierzy. A ilu
            > > poległo partyzantów? Niewiele więcej.
            >
            > Tak? To teraz opowiedz, jak naliczyles ponad 2 miliony zabitych "wietnamskich
            > partyzantow". Rozumiem, ze tylko VC (a nie zolnierze Polnocy), oraz tylko w
            > starciach bezposrednich z Amerykanami (w Iraku nie ma nalotow bombowych).
            >
            > A nastepnie ile to jest "niewiele wiecej niz 170" poleglych irackich
            guerillas
            > i skad masz takie, a nie inne dane (1100,000 VC i NVA 1958-75 to gen. Giapp w
            > 1991), oraz skad ci w ogole wyszla liczba "170", skoro w walce stracili mniej
            > niz polowe tej liczby, i to wliczajac potyczki z bandami kryminalistow
            (wszyscy
            >
            > co do jednego wypuszczeni z wiezien przez Saddama przed wojna,).
            >
            > Innymi slowy: pierdolisz stary glupoty, jak potluczony. Poczytaj sobie lepiej
            o
            >
            > wietnamskich bitwach, 'zelaznym trojkacie', tunelach, saperach smierci. Ave.
            • Gość: grg Re: Irakijczycy są skuteczniejsi od Wietnamczyków IP: *.jawnet.pl 22.09.03, 21:06
              > Ave,
              > jeżeli chodzi o Wietnam zsumowałem starty militarne i cywilne komunistów.

              Straty cywilne pln. Wietnamu w wyniku dzialan USA byly b. niewielkie (np. cala
              kampania Rollling Thunder to 5,000 zabitych cywili wg Hanoi i wliczajac w to
              robotnikow w fabrykach, itp). Komunisci stracili ok. 1,100,000 zabitych w calej
              wojnie z ROK. Zdecydowana wiekszosc strat cywilnych to obywatele Wietnamu
              Poludniowego.

              Co innego pln-wietnamskie ofiary rezimu, liczone w setkach tysiecy + milion
              uchodzcow na poludnie. M.in nieslawne "zabijanie od procenta" (polegajace na
              zabiciu dokladnie 5% ludzi w kazdej wiosce, bo obliczyli ze "tyrani" stanowia
              wlasnie taki procent ludnosci wiejskiej - czyli np. 5o ludzi na 5oo), a takze
              tlumienie powstan chlopskich przeciwko kolektywizacji, walka z chrzescijanami i
              z sektami buddyjskimi, kampanie terroru (m.in "kampania tysiaca kwiatow",
              wzorowana na chinskiej), obozy "reedukacji" (bambusowy gulag), itd.
            • Gość: grg Re: Irakijczycy są skuteczniejsi od Wietnamczyków IP: *.jawnet.pl 22.09.03, 21:19
              > straty irackie to mój szacunek - brak jest danych o większej liczbie zabitych
              > powstańców.

              Twoj szacunek, czy zgadywanie? Amerykanie nie prowadza body-countu juz od
              dawna, bo to jest politically incorrect" (lacznie z tak absurdalna sytuacja,
              jak to gdy twierdzili ze zbombardowane na "Autostradzie Smierci" pojazdy byly
              puste, wczesniej opuszczone przez zolnierzy irackich ktorzy "uciekli na
              pustynie"). W obecnej tez dokladnie nie liczyli, zreszta nikt tego nie robil
              (nawet dziennikarze, bo i po co). Bodycount to byl w Namie, gdzie Amerykanie
              sadzili ze utrzymujac wyniki w stylu 12:1 zmusza Hanoi do rozmow pokojowych.
      • titus_flavius słowo wyjaśnienia 23.09.03, 16:47
        Ave,
        zauważ, że podając liczbę 2 mln zabitych, powiedziałem, ze byli to
        WIetnamczycy, nie wchodząc w to, czy byli to komuniści, czy nie.
        Faktem jest, że takie sa właśnie szacunki zabitych Wietnamczyków. Amerynaów zaś
        zginęło 58.000, co z pewnym zaokrągleniem daje stosunek strat 40:1.
        Mimo to AMerykanie wojnę przegrali.
        Dodam, że mieli w Wietnamie przeszło 500.000 żołnierzy, czyli 3 razy więcej niż
        obecnie w Iraku.
        T.



        Gość portalu: grg napisał(a):

        > > Ave,
        > > w Wietnamie na jednego zabitego Amerykanina przypadało 40 zabitych
        > > Wietnamczyków.
        > > A jak na razie w Iraku na jednego zabitego najeźdźcę przypada tylko kilku
        > > partyzantów.
        >
        > Oczywiscie Szanownemu Poprzednikowi sie popierdolily liczby, bo zginelo
        milion
        > sto tysiecy komunistow wietnamskich i 58 tysiecy zolnierzy amerykanskich
        > (oczywiscie nie liczac setek tysiecy zolnierzy Poludnia i ok. 900 tys.
        cywili).
        >
        > Jak dotad w wyniku 2 wojen regularnych i 1 wojny partyzanckiej, trwajacych
        > lacznie juz prawie rok, Irakijczykom, Syryjczykom i innym nie udalo sie zabic
        > nawet 1/2 tysiaca zolnierzy Amerykanskich, sami ponoszac straty 100-200
        tysiecy
        >
        > zabitych (straty przeciwnika zanizane(!) w 1991) i ok. 70 tysiecy jencow. Wow!
        >
        > Nie da sie ukryc, ze spasieni wasaci Arabowie do piet nie dorastaja bandom
        > malych zoltkow ryjacych wszedzie tunele w ziemi i napedzanych miska ryzu.
        • Gość: grg Re: słowo wyjaśnienia IP: *.jawnet.pl 23.09.03, 21:34
          > Ave,
          > zauważ, że podając liczbę 2 mln zabitych, powiedziałem, ze byli to
          > WIetnamczycy, nie wchodząc w to, czy byli to komuniści, czy nie.

          Powiedzialbym raczej: ponad 2 miliony.

          > Faktem jest, że takie sa właśnie szacunki zabitych Wietnamczyków. Amerynaów
          zaś
          >
          > zginęło 58.000, co z pewnym zaokrągleniem daje stosunek strat 40:1.

          Fajnie. Jak ktokolwiek zabija Irakijczyka (jakiegokolwiek), to tez liczysz
          jakby to Amerykanin ustrzelil arabskiego bojownika?

          > Mimo to AMerykanie wojnę przegrali.

          Amerykanie to wojne wygrali. Nastepna wojne, bez zadnego udzialu USA, przegrali
          w 2 lata pozniej sami Wietnamczycy, a szczegolnie Kambodzanie (poczatek
          komunistycznego ludobojstwa polowy calego narodu w 4 lata). Nie wzieli w niej
          udzialu ze wzgledow politycznych, mozna to nazwac po prostu zdrada.
    • Gość: jarek A Arabski tyfus jest glupszy od nogi stolowej. IP: *.fastres.net 21.09.03, 16:22
      • Gość: wqrwiony2 Rozumiem, że urodzenie tej treści wyczerpało IP: *.kra.cdp.pl, / *.waw.cdp.pl 21.09.03, 16:47
        chwiloow twoje zasoby intelektualne?
        • Gość: gelik Pytanie do Titusa.... IP: 209.233.199.* 22.09.03, 11:23
          Czy Ty naprawde wierzysz ze oni za wysadzenie sie w powietrze
          dostana sie w kraine wiecznych uciech seksualnych????
        • Gość: A.D. Sprostowanie... IP: *.mco.bellsouth.net 22.09.03, 18:48
          Gość portalu: wqrwiony2 napisał(a):

          > chwiloow twoje zasoby intelektualne?

          >> jarek, skrot od 'ja-rektum', objwia tylko to, co sie uklada w jemu tylko
          wiadomy szyfr w nocniku swojej zony - siksy tureckiej. Kilkakrotnie prosilem
          jarka aby tylko mieszal w tym nocniku i bawil sie klockami, ale ten uparcie
          zlopie z niego i stad ten smrod...
      • Gość: ! Re: A Arabski tyfus jest glupszy od nogi stolowej IP: *.home.cgocable.net 23.09.03, 13:42
        TO JEST NAPRAWDE SUPER!
    • Gość: Tomson Re: Irakijczycy są skuteczniejsi od Wietnamczyków IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 21:02
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > w Wietnamie na jednego zabitego Amerykanina przypadało 40 zabitych
      > Wietnamczyków.
      Przedewszystkim wietnamskich cywilów. By ubić jednego-kilku partyzantów
      pacyfikowano całe wioski. Wojna z USA była dla Wietnamczyków tym czym dla nas
      wojna z nazistowskim najeźdźcą.
      • Gość: grg Re: Irakijczycy są skuteczniejsi od Wietnamczyków IP: *.jawnet.pl 22.09.03, 21:22
        > > Ave,
        > > w Wietnamie na jednego zabitego Amerykanina przypadało 40 zabitych
        > > Wietnamczyków.
        > Przedewszystkim wietnamskich cywilów. By ubić jednego-kilku partyzantów
        > pacyfikowano całe wioski. Wojna z USA była dla Wietnamczyków tym czym dla nas
        > wojna z nazistowskim najeźdźcą.

        Bzdury Tomsonie, straszne.
        • Gość: chello Re: Irakijczycy sa˛ skuteczniejsi od Wietnamczyków IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.09.03, 23:29
          To ta sama mentalnosc co Pytak (alias rzeczowy, alias LPRak, alias Zofia,
          alias, Goebels etc.). Nawet myslalem ze to ta sama osoba ale jednak ten
          drugi jest niezaleznym zabytkiem minionego systemu.



          > Bzdury Tomsonie, straszne.

          • Gość: Tomson Tylko traktowanie Wietnamczyków jak podludzi IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 01:20
            pozwala uznać 3,6mln ofiar (w większości cywilów) tej bestialskiej inwazji USA
            i ich sajgońskich pachołków (coś jak dla nas skrajni komuniści którzy w 1920
            roku stali po stronie ZSRR w wojnie z Polską) za NIEzbrodnię. Nie było to może
            planowane ludobójstwo (jak to które robili naziści), ale było to coś pomiędzy
            okupacją Polski przez nazistów, a przez Stalina (w latach 1939-41).
            • Gość: grg Re: Tylko traktowanie Wietnamczyków jak podludzi IP: *.jawnet.pl 23.09.03, 09:47
              > pozwala uznać 3,6mln ofiar (w większości cywilów) tej bestialskiej inwazji

              Skad masz takie smieszne dane? nawet jak policzysz wietnamskich cywili
              pomordowanych przez komunistow i zolnierzy Republiki Wietnamu, to i tak ci nie
              wyjdzie (a cywili na poludniu zginelo 900 tys., albo o 1/3 mniej niz zolnierzy).

              USA
              > i ich sajgońskich pachołków (coś jak dla nas skrajni komuniści którzy w 1920
              > roku stali po stronie ZSRR w wojnie z Polską) za NIEzbrodnię. Nie było to
              może
              > planowane ludobójstwo (jak to które robili naziści), ale było to coś pomiędzy
              > okupacją Polski przez nazistów, a przez Stalina (w latach 1939-41).

              Niesamowite rzeczy prawisz, bracie, fascynujace aczkolwiek bez podania zadnych
              zrodel. Pojecia nie mam gdzie to takie wyczytales, bo pewnie w PRL-owskich
              ksiazkach o Wietnamie porownan Amerykanow do Sowietow nie ma :> A moze "twoje
              wlasne szacunki", jak kolegi Rzymianina w Iraku?

              A prawda jest taka, ze np. cywilnych ofiar napalmu nie bylo duzo wiecej, niz
              ofiar JEDNEGO terrorystycznego ataku miotaczami ognia przez Vietcong na
              wlasciwie nieuzbrojony oboz goralskich uchodzcow, albo ze najwieksza masakra
              wojny tez jest dzielem komunistow (tysiace ludzi w Hue, wielokrotnie wiecej niz
              w My Lai 4). Albo to co sami wyprawiali na polnocy i na poludniu
              po "wyzwoleniu" (zabijanie od procenta to przewspanialy pomysl, obozy
              reedukacyjne pewnie lepsze od Guantanamo). Ale to pewnie "NIEzbrodnie" byly, bo
              przeciez "zbrodnie" to popelniaja ci ach-okropni Amerykanie, ewentualnie "ich
              sajgonscy pacholkowie"... a moze bedziesz twierdzil, ze w nalotach zginelo
              wiecej pln-wietnamskich cywili, niz glosilo to Hanoi? Nie wspominajac juz o
              pomocy Ludowej Armii Wietnamu dla bratnich komunistow w Kambodzy (miliony
              ofiar) i w Laosie (setki tysiecy). Falszowanie historii to twoje hobby?
              • Gość: Tomson Wiara w amerykańskie opracowania wojny w Wietnamie IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 11:27
                to tak jakby wierzyć w niemieckie opracowania o IIWŚ. Niemcy też mogliby mówić
                o Jedwabnym,o swoich wypędzonych i gdyby nie dano Polsce dojść do głosu (tak
                jak nie daje się Wietnamowi) to mielibyśmy złych Polaków i szlachetnych Niemców.
                Tzw. Płd.Wietnam to była garstka zdrajców współpracujących z USA, przygniatająca
                większość mieszkańców tej części Wietnamu chciała zjednoczenia z północą.
                Amerykańskie akcje zarówno przeciw ludności północy jak i południa, bo jedni i
                drudzy walczyli z najeźdźcą i jego pachołkami.
                • Gość: grg Re: Wiara w amerykańskie opracowania wojny w Wiet IP: *.jawnet.pl 23.09.03, 21:21
                  > to tak jakby wierzyć w niemieckie opracowania o IIWŚ.

                  Gen. Giapp to Amerykanin, czy "amerykanska marionetka"?

                  > Tzw. Płd.Wietnam to była garstka zdrajców współpracujących z USA,

                  Garstka - miliony zolnierzy, urzednikow, policjantow i innych, setki tysiecy
                  oddalo swoje zycie, "reedukacja", odpowiedzialnosc zbiorowa, przesladowanie
                  rodzin. To samo, co po "wyzwoleniu zachodniej Ukrainy" 17 wrzesnia.

                  przygniatając
                  > a
                  > większość mieszkańców tej części Wietnamu chciała zjednoczenia z północą.
                  > Amerykańskie akcje zarówno przeciw ludności północy jak i południa, bo jedni
                  i
                  > drudzy walczyli z najeźdźcą i jego pachołkami.

                  Wiekszosc wietnamskich cywili zabili Wietnamczycy, przede wszystkim polnocni.
                  Wietnam poludniowy i polnocny to byly zasadniczo 2 panstwa, rozniace sie
                  historia, kultura, jezykiem, nawet w Vietcong bylo bardzo wiele
                  nacjonalistycznych organizacji POLUDNIOWO-wietnamskich, zlikwidowanych przez
                  agentow polnocy, z kadra przyslana na ich miejsce (a po zniszczeniu/poddaniu
                  sie VC w latach 1968-69, wojna zmienila sie w regularna wojne 2 panstw w stylu
                  koreanskim, lacznie z ofensywami pancernymi z polnocy przez tzw. "strefe
                  zdemilitaryzowana"). ZSRR i ich polnocne marionetki nie zawahaly sie nawet
                  czasowo sprzymierzyc z smiertelnymi wrogami calego Wietnamu, ChRL i Czerwonymi
                  Khmerami, wszystko dla zwyciestwa nad innymi Wietnamczykami (ktorzy NIGDY nie
                  zaatakowali terytorium Polnocy, poza wyspami). Ty z twoja chora logika pewnie
                  bylbys pierwszy do goracego poparcia "wyzwolenia" ROK przez Kima.
                  • Gość: Tomson Re: Wiara w amerykańskie opracowania wojny w Wiet IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 21:38
                    > Garstka - miliony zolnierzy, urzednikow, policjantow i innych, setki tysiecy
                    > oddalo swoje zycie, "reedukacja", odpowiedzialnosc zbiorowa, przesladowanie
                    > rodzin.
                    Jakie miliony??? Czy gdyby miliony Wietnamczyków wspierało pół miliona
                    amerykańskich żołnierzy z całą ich nowoczesną technologią, to jankesi
                    zgnietliby Wietnam w rok-dwa? Pomyśl nim przyjmiesz jakąś brednię. Tak długi
                    opór nie byłby możliwy gdyby jak to powiedziałeś całe południe było za USA.

                    > To samo, co po "wyzwoleniu zachodniej Ukrainy" 17 wrzesnia.
                    Tam cierpieli przedewszystkim Polacy. W Wietnamie była tylko JEDNA nacja.

                    > Wiekszosc wietnamskich cywili zabili Wietnamczycy, przede wszystkim polnocni.
                    > Wietnam poludniowy i polnocny to byly zasadniczo 2 panstwa, rozniace sie
                    > historia, kultura, jezykiem,
                    Co ty bredzisz? Ta bzdura wskazuje że naprawdę masz beznadziejne opracowanie.
                    Dwa Wietnamy to był sztuczny podział by pogodzić strefy wpływów dwóch
                    supermocarstw. O niebo większe różnice były w 1918 między Galicją,Królestwem
                    Polskim, a Wielkopolską, a chyba nie zaprzeczysz że była to jedna Polska.
                    Gdyby było tak jak piszesz to po zajęciu Sajgonu południowa partyzantka cały
                    czas by walczyła, a Amerykańskie media grzmiałyby o okrucieństwach północy, a
                    nic takiego nie było! Historia jest często przekręcana, czasem trzeba poprostu
                    pomyślić i zastanowić się czy niektóre rzeczy byłyby wogóle fizycznie realne.

                    > ZSRR i ich polnocne marionetki nie zawahaly sie nawet
                    > czasowo sprzymierzyc z smiertelnymi wrogami calego Wietnamu, ChRL i Czerwonymi
                    > Khmerami,
                    Walczący o niepodległość Wietnam, walczący z okrutnym najeźdźcą, przyjmował
                    każdą pomoc. Polacy też w obliczu walki z nazizmem sprzymierzyli się ze swym
                    śmiertelnym wrogiem ZSRR. Co do Czerwonych Khmerów, to nie zapomnij, że to
                    właśnie Wietnam obalił ich okrótny reżim. Poza tym jakoś nie chce mi się
                    wierzyć by Wietnam sprzymierzył się z Khmerami, bo jednym z ich głównych
                    założeniem było napadnięcie na Wietnam.
                    • Gość: grg Re: Wiara w amerykańskie opracowania wojny w Wiet IP: *.jawnet.pl 24.09.03, 05:07
                      > Jakie miliony??? Czy gdyby miliony Wietnamczyków wspierało pół miliona
                      > amerykańskich żołnierzy z całą ich nowoczesną technologią, to jankesi
                      > zgnietliby Wietnam w rok-dwa? Pomyśl nim przyjmiesz jakąś brednię. Tak długi
                      > opór nie byłby możliwy gdyby jak to powiedziałeś całe południe było za USA.

                      Miliony zolnierzy, policjantow, urzednikow, nauczycieli,
                      inteligencje, "kulakow", biznesmenow, chrzescijan, b. VC (w 1968-69 przeszlo na
                      stronu rzadu 100 tys.! - kampania "otwarte rece") itd, oraz wszystkich tych
                      ludzi rodziny. Tylko w Hue komunisci doszli do wniosku, ze do NATYCHMIASTOWEJ
                      EKSTERMINACJI nadaje sie co najmniej 8 tysiecy mieszkancow (tylu wylapali "do
                      reedukacji" z uloznych wczesniej list smierci, powiazali razem kablami
                      telefonicznymi i zakopali w 2 tygodnie).

                      W 1972 i 75 komunisci nie mysleli juz o zadnym "powstaniu", nawet rekami
                      zolnierzy polnocy infiltrujacych kraj przez "kraje neutralne" - zwyczajne
                      ofensywy pancerne z gory na dol, lacznie z masakrowaniem uchodzcow.

                      > > To samo, co po "wyzwoleniu zachodniej Ukrainy" 17 wrzesnia.
                      > Tam cierpieli przedewszystkim Polacy. W Wietnamie była tylko JEDNA nacja.

                      Ta. Hanoi juz sie postarali o likwidacje mniejszosci narodowych, to osobny
                      rozdzial (niektore dopiero co niedawno wyszly z paleolitu, poznaly ogien i bron
                      automatyczna za jednym zamachem).

                      > > Wiekszosc wietnamskich cywili zabili Wietnamczycy, przede wszystkim polnoc
                      > ni.
                      > > Wietnam poludniowy i polnocny to byly zasadniczo 2 panstwa, rozniace sie
                      > > historia, kultura, jezykiem,
                      > Co ty bredzisz? Ta bzdura wskazuje że naprawdę masz beznadziejne opracowanie.
                      > Dwa Wietnamy to był sztuczny podział by pogodzić strefy wpływów dwóch
                      > supermocarstw. O niebo większe różnice były w 1918 między Galicją,Królestwem
                      > Polskim, a Wielkopolską, a chyba nie zaprzeczysz że była to jedna Polska.

                      Podzialy znacznie wieksze, niz w Korei. Jestes za "wyzwoleniem Korei
                      poludniowej"? A moze bedziesz zaprzeczal, ze miliony Koreanczykow "wyzwolenia"
                      nie chce i panicznie sie go boi (inaczej niz pokojowego zjednoczenia)?

                      > Gdyby było tak jak piszesz to po zajęciu Sajgonu południowa partyzantka cały
                      > czas by walczyła,

                      Mniejszosci nardowe walczyly, ale wiekszosc ludzi starala sie po prostu uciec.

                      a Amerykańskie media grzmiałyby o okrucieństwach północy, a
                      > nic takiego nie było!

                      Tak... i nawet o Czerwonych Khmerach bylo cicho.

                      > > ZSRR i ich polnocne marionetki nie zawahaly sie nawet
                      > > czasowo sprzymierzyc z smiertelnymi wrogami calego Wietnamu, ChRL i Czerwo
                      > nymi
                      > > Khmerami,
                      > Walczący o niepodległość Wietnam, walczący z okrutnym najeźdźcą, przyjmował
                      > każdą pomoc.

                      Przyjmowal pomoc ludzi, ktorzy w kilka lat pozniej eksterminowali WSZYSTKICH
                      WIETNAMCZYKOW w Kambodzy, seryjnie mordowali cale wioski w Wietnamie i
                      NAJECHALI TERYTORIUM Hanoi, czego Saigon nie zrobil nigdy. Jakim najezdzca, jak
                      to oni przez te 20 lat byli mnajezdzcami? Bez ich wojny nie byloby milionow
                      trupow, w kazdej chwili mogli przestac (tylko o to chodzilo Amerykanom, nie
                      starali sie o upadek komunizmu!) - przestali dopiero w 1973, a wznowili w 2
                      lata pozniej.

                      Polacy też w obliczu walki z nazizmem sprzymierzyli się ze swym
                      > śmiertelnym wrogiem ZSRR.

                      Nie. Sprzymierzyli sie za nas nasi sprzymierzency.

                      Co do Czerwonych Khmerów, to nie zapomnij, że to
                      > właśnie Wietnam obalił ich okrótny reżim.

                      Wietnamczycy wyniesli ich do wladzy, wspolnie walczyli z wladzami w Phnom-Pehn
                      (m.in Wietnamczycy zniszczyli kambodzanski park maszynowy transporterow M-113,
                      czyli tzw. kambodzanskie sily pancerne).

                      Poza tym jakoś nie chce mi się
                      > wierzyć by Wietnam sprzymierzył się z Khmerami, bo jednym z ich głównych
                      > założeniem było napadnięcie na Wietnam.

                      Poczytaj sobie PRL-owska ksiazke "Kambodza - rok zero" (jesli nie przekrecilem
                      tytulu), gdzie Wietnamczycy nie koga sie nadziwic jak to ich "towarzysze broni"
                      postanowili po zwyciestwie zaczac zabic wszystkich Wietnamczykow i stworzyc
                      wielka "Kampucze" w "historycznych granicach". I jak sam zauwazyles - tak
                      naiwni to mogli byc tylko zwyczajni ludzie, nie ich przywodcy.
                      • Gość: Tomson Tyupowa kłamliwa proamerykańska akcja dyskryminacj IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 15:20
                        nacji która się im przeciwstawiła. Człowieku likwidacja mniejszości narodowych
                        w Wietnamie,miliony Wietnamczyków po stronie USA...
                        Człowieku szerzysz kłamliwy ferment, obejrzyj sobie propagandowe nazistowskie
                        filmy z okupacji Polski, z nich też wynikało że Polacy i Żydzi to bandyci i
                        mordercy, a IIIrzesza przyszła ich wyzwolić i zaprowadzić porządek.
                        • Gość: grg Nie wiem, co mnie bardziej zadziwia IP: *.jawnet.pl 24.09.03, 15:36
                          to jak negujesz historie, czy populizm twoich pseudoporownan. Sa na jeszcze
                          nizszym poziomie niz "faszysci z VC" (moze mialo byc "z Vichy", nie wnikam).
              • Gość: chello Re: Tylko traktowanie Wietnamczyków jak podludzi IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.09.03, 17:41
                Gdybys tylko wiedzial ilu tych "podludzi" uciekalo w popolochu z Wietnamu
                do USA. I jak tutaj dobrze sie maja!!!
                • Gość: Tomson Uciekali, bo jankesi doszczętnie zniszczyli ich IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 20:28
                  ojczyznę.
                  • Gość: grg Ucieczka z kina "Wolnosc" IP: *.jawnet.pl 23.09.03, 21:08
                    Uciekali przed "obozami reedukacji" i komunistycznym terrorem, przez pelne
                    rekinow i piratow morze i obozy uchodzcow w Tajlandii, do tej ZNIENAWIDZONEJ
                    PODOBNO Ameryki.

                    Nawet ta komunistyczna "poster girl" poparzona napalmem z WIETNAMSKIEGO
                    samolotu (friendly fire, oberwali cywile i zolnierze pld-wiet), bohaterka
                    narodowa i symbol calej wojny, gdy dorosla zwiala na zachod (do Kanady).
                    • Gość: Tomson Skończ z tą tanią propagandą! IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 21:57
                      > Uciekali przed "obozami reedukacji" i komunistycznym terrorem, przez pelne
                      > rekinow i piratow morze i obozy uchodzcow w Tajlandii, do tej ZNIENAWIDZONEJ
                      > PODOBNO Ameryki.

                      Ilu ucieknie do Ameryki? Przestań stawiać takie debilne argumenty że obywatele
                      najeżdżanych lub głodzonych przez USA krajów wyjeżdżają do USA. Co z tego że
                      Wietnamczycy uciekali do USA, ilu ich tam uciekło??? Weźmy że nawet milion i co
                      z tego? Wtedy Wietnam miał z 50mln ludności i te 50mln cierpiało z winy
                      Amerykanów i to że jankesi marne 1-2% Wietnamczyków przyjęli do siebie
                      usprawiedliwia ich w 1-2% procentach. O niebo lepiej by zrobili gdyby zamiast
                      przyjmować uchodźców wypłacili Wietnamowi reparacje wojenne.
                      To typowa jankeska propaganda, pomocna do zdobywania dominacji na świecie.
                      Pokazują jak obywatele jakiegoś zacofanego państwa dorobili się w Ameryce, ale
                      szansę na to ma promil procenta obywateli danego kraju, a niemalże wszyscy
                      muszą żyć u siebie w kraju, bo Amerykanie wszystkich do siebie nie przyjmą. A
                      ci co żyją w swoim kraju żyją w nędzy, bo ich ojczyzna musi kupować towary made
                      in USA, co unicestwia rodzimy przemysł i zabiera miejsca pracy obywatelom.
                      Więc USA pomaga 0,01-0,05% obywatelom danego państwa, a reszta obywateli tego
                      państwa pracuje w amerykańskich montowniach i kupuje jankeskie towary, przez co
                      daje jankesom niepomiernie więcej niż wszyscy jego obywatele dorobili się w USA.
                      Tak to właśnie wygląda by 300mln Amerykanów (w tym emigrańci z innych krajów)
                      miało PKB per captia 36tys$, setki milionów ludzi na całym świecie musi
                      pracować za grosze w amerykańskich montowniach, miliardy ludzi muszą kupować
                      towary ich koncernów zamiast swoje rodzime, czyli wspierają koncerny płacące
                      podatki w USA na rzecz koncernów płacących podadtki w swoim kraju.
                      Czyli podsumowując, jak mówi stare przysłowie "bilans zawsze musi wyjść na
                      zero", by 300mln Amerykanów żyło w luksusie, miliardy ludzi na świecie muszą
                      żyć w nędzy!!!
                      • Gość: grg Re: Skończ z tą tanią propagandą! IP: *.jawnet.pl 24.09.03, 05:14
                        A ty skoncz z jeszcze tansza propaganda na rzecz Hanoi, ktorzy klamliwie
                        obiecywali swoim zwolennikom na poludniu reforme rolna polegajaca na
                        rozdzieleniu wielkich majatkow wsrod chlopow, a przywiezli im na
                        czolgach "kolektywizacje". Oszukali tych ludzi, haniebnie, ale typowo dla
                        rezimow komunistycznych.

                        Ale ty pewnie wierzysz w rzeczy, jakie polnocni Koreanczycy nadaja z
                        propagandowej wioski w DMZ (gdzie na najwyzszym maszcie na swiecie wisi ich
                        najwieksza na swiecie flaga, ktora nigdy nie powiewa, bo jest za ciezka).
                      • Gość: michal_pilot Re: Ty Tomson skończ z tą tanią propagandą IP: *.rev.o1.com 24.09.03, 07:43
                        Vietkong to byla faszystowska-komunistyczna organizacja finansowana przez ZSRR
                        i Hanoi. Nie zadni tam "wyzwolenczy" patyzanci tylko normalna armia. USA
                        powinien byl wojne prowadzic do konca przez zrownanie z ziemia Polnocnego
                        Wietnamu - nie mogli wtedy tego zrobic bo grozilo to wojna z ZSRR. Szkoda,
                        teraz by to bylo mozliwe.
                        • Gość: grg Re: Ty Tomson skończ z tą tanią propagandą IP: *.jawnet.pl 24.09.03, 10:08
                          > Vietkong to byla faszystowska-komunistyczna organizacja finansowana przez
                          ZSRR
                          > i Hanoi. Nie zadni tam "wyzwolenczy" patyzanci tylko normalna armia.

                          Nie, NLF (National Liberation Front) startowal jako militarno-polityczny ruch
                          poludniowo-wietnamski (wiele roznych organizacji: nacjonalisci, buddysci, itd -
                          wystepujacy przeciwko dyktatorskim rzadom D, polityce wewnetrznej, korupcji),
                          intensywnie zinfiltrowany i w koncu przejety przez komunistow, a nastepnie
                          przez kadre przyslana z Hanoi i wsparty wojskiem Polnocy (od 1965 cale pulki, w
                          rok pozniej juz pelne dywizje), az w koncu pod koniec lat '60 zniszczony w
                          walkach i w calosci zamieniony na regularne sily NVA + lokalni sympatycy
                          (nieliczni), az w koncu wojna "domowa" zmienila sie w regularne wojny pomiedzy
                          2 panstwami wietnamskimi, prowadzona takze na terytorium sasiadow Kambodzy i
                          Laosu (ale nie Wietnamu Polnocnego! - tam dopiero atak chinski w 1978).
                        • Gość: Tomson Vietkong to faszyści? IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 15:13
                          Nie wiem czy większym kretynizmem jest nazwanie tak vietkongu czy stwierdzenie
                          "organizacja faszystowska-komunistyczna", to tak samo jak byś napisał
                          organizacja religijno-ateistyczna.
                          • Gość: grg Re: Vietkong to faszyści? IP: *.jawnet.pl 24.09.03, 15:37
                            > Nie wiem czy większym kretynizmem jest nazwanie tak vietkongu czy
                            stwierdzenie
                            > "organizacja faszystowska-komunistyczna", to tak samo jak byś napisał
                            > organizacja religijno-ateistyczna.

                            Opozycyjne organizacje zbrojne i sekty buddyjskie byly.
                        • Gość: DO KRYNICY Re: Ty Tomson skończ z tą tanią propagandą IP: *.home.cgocable.net 26.09.03, 17:37
                          Gość portalu: michal_pilot napisał(a):

                          > Vietkong to byla faszystowska-komunistyczna organizacja finansowana przez
                          ZSRR
                          > i Hanoi. Nie zadni tam "wyzwolenczy" patyzanci tylko normalna armia. USA
                          > powinien byl wojne prowadzic do konca przez zrownanie z ziemia Polnocnego
                          > Wietnamu - nie mogli wtedy tego zrobic bo grozilo to wojna z ZSRR. Szkoda,
                          > teraz by to bylo mozliwe.

                          PROSIMY O ZRODELKO
      • Gość: chala Re: Irakijczycy są skuteczniejsi od Wietnamczyków IP: *.rdu.bellsouth.net 23.09.03, 00:42
        Nie Ma ZSRR, Chiny Ludowe zaleza od eksportu do USA i kapitalu. Nie bedzie
        powtorzenia Wietnamu, bo nikt nie odwazy sie popierac saddamistow, jak ZSRR i
        CHRL popieraly Viet Cong.
        • Gość: Tomson Viet Cong to wietnamscy patryjoci, którzy walczyli IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 01:16
          o niepodległości swej ojczyzny. A Cho-chi-minh jest dla Wietnamczyków jak
          Piłsudski dla nas.
          Nazywanie Viet Congu bandytami to oznaka typowego zachodniego szowinizmu i
          mniemania swej wyższości nad innymi kulturami. Takie traktowanie innych
          cywilizacji przez cywilizację zachodnią (głównie przez USA) prowokuje
          międzynarodowy terroryzm, bo nie każda cywilizacja potulnie oddaje się pod
          panowanie obcych jak np. Słowianie.
          Wy na tym forum nie uważajcie się za tzw. ludzi zachodu, bo i tak jesteście dla
          UE czy USA tępymi polaczkami (dla UE trochę mniej tępymi, stąd lepiej być
          pachołkiem Unii niż USA).
          • Gość: chello Re: Viet Cong to wietnamscy patryjoci, którzy wal IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.09.03, 17:43
            Partyjoci Tomsonie, nie "patryjoci"
          • Gość: michal_pilot Re: Viet Cong to czerwony FASZYZM IP: *.rev.o1.com 24.09.03, 07:55
            > Nazywanie Viet Congu bandytami

            To gorzej niz bandyci - to finasowana faszystowska-komunistyczna armia ktora
            sie ubierala w piorka "wyzwolencze".
            • Gość: grg Re: Viet Cong to czerwony FASZYZM IP: *.jawnet.pl 24.09.03, 10:13
              > > Nazywanie Viet Congu bandytami
              >
              > To gorzej niz bandyci

              Partyzanci i terrorysci (zamachy bombowe w miejscach publicznych w miastach,
              porwania egzekucje ataki pacyfikacje - terror w stosunku do nielojalnych
              wiosek). Ale nie bandyci i nie faszysci, chyba ze ja o czyms nie wiem?
            • Gość: Tomson Czerwony fgaszyzm???? HAHAHAHAHA!!!! IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 15:22
              Coś takiego nie istnieje kretynie! Idź na zlot neofaszystów z czerwoną flagą to
              cię zajebią...

              Gość portalu: michal_pilot napisał(a):

              > > Nazywanie Viet Congu bandytami
              >
              > To gorzej niz bandyci - to finasowana faszystowska-komunistyczna armia ktora
              > sie ubierala w piorka "wyzwolencze".
              O Słowianach naziści mówili że to Żydowsko-komunistyczna banda, merytorycznie
              niczym się od nich nie różnisz.

    • Gość: michal_pilot Re: glupi wrog to dobry wrog IP: *.arc.nasa.gov 23.09.03, 01:30
      Trudno sobie wyobrazic rownie niekompetentnych, bardziej nieskutecznych i
      glupszych "wojnikow" niz Irakczycy. Na szczescie oni za duzo czytaja Koranu albo
      za bardzo sa oglupieni propaganda partii Baath - to dobrze - glupi wrog jest
      dobrym wrogiem.
      • Gość: ggggggggg Re: glupi wrog to dobry wrog IP: *.home.cgocable.net 23.09.03, 13:40
        Gość portalu: michal_pilot napisał(a):

        > Trudno sobie wyobrazic rownie niekompetentnych, bardziej nieskutecznych i
        > glupszych "wojnikow" niz Irakczycy. Na szczescie oni za duzo czytaja Koranu
        alb
        > o
        > za bardzo sa oglupieni propaganda partii Baath - to dobrze - glupi wrog jest
        > dobrym wrogiem.

        >>WYJATKOWO INTELIGIENTNE ARGUMENTY.
    • titus_flavius ruch oporu rośnie powoli ... 26.09.03, 07:54
      Ave,
      nie oczekujmy zbyt wiele na początek od Irakijczyków. Przecież tworzą struktury
      ruchu oporu dopiero od kilku miesięcy!
      Po 10 latach będzie o czym mówić.
      T.
      • Gość: grg nawet baaaaaardzo powoli :) IP: *.jawnet.pl 26.09.03, 10:49
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > nie oczekujmy zbyt wiele na początek od Irakijczyków. Przecież tworzą

        Alez to ty oczekujesz po nich zbyt wiele, nie "my".

        struktury
        >
        > ruchu oporu dopiero od kilku miesięcy!

        Bzdura! Przygotowywany od dawna (bardziej niz do wojny
        konwencjonalnej), "gotowy" byl juz przed okupacja. Podobnie jak Werwolf - i z
        podobnym skutkiem.

        Antysaddamowskie organziacje? Tez gotowe od wielu lat. I co? I nic.

        Osrodki szkolenia i obozy partyzantow w Iraku (iranskich) - ci dali sie
        rozbroic i internowac bez stawiania oporu (przed wojna oceniano, ze moga
        stanowic powazny problem).

        Alkaloidy od Osamy? Na nich poluje iracki tlum na ulicach (2 podejrzanych
        wyciagnietych z kafejki nie zostalo zlinczowanych tylko dzieki obecnosci
        szyickiego duchownego, ktory postanowil oddac ich Amerykanom).

        Proiranscy Kurdowie? Pokonani zbiegli do Iranu ponoszac bardzo ciezkie straty,
        z ich strony w ostatnich miesiacach jeden jedyny maly zamach bombowy.

        Mlody Sadr? Poparcie tylko w al-Sadr City i tylko na papierze (doslownie).
        Uznany za nieszkodliwego i nawet nie scigany w zaden sposob.

        Czy zapomnialem o kims? :)

        > Po 10 latach będzie o czym mówić.

        Lol, myslisz ze Saddam dozyje? A synow juz ni ma, panocku, koniec dynastii. Za
        10 lat Irak bedzie tak spokojny, jak Liban dzisiaj (za wyjatkiem granicy z
        Izraelem).
        • titus_flavius Re: nawet baaaaaardzo powoli :) 28.09.03, 16:59
          Ave,
          mylisz się dostawy uzbrojenia są świeże, bądź domowej roboty. Ochotnicy także
          są nowo zaciągnięci.
          T.


          Gość portalu: grg napisał(a):

          > titus_flavius napisał:
          >
          > > Ave,
          > > nie oczekujmy zbyt wiele na początek od Irakijczyków. Przecież tworzą
          >
          > Alez to ty oczekujesz po nich zbyt wiele, nie "my".
          >
          > struktury
          > >
          > > ruchu oporu dopiero od kilku miesięcy!
          >
          > Bzdura! Przygotowywany od dawna (bardziej niz do wojny
          > konwencjonalnej), "gotowy" byl juz przed okupacja. Podobnie jak Werwolf - i z
          > podobnym skutkiem.
          >
          > Antysaddamowskie organziacje? Tez gotowe od wielu lat. I co? I nic.
          >
          > Osrodki szkolenia i obozy partyzantow w Iraku (iranskich) - ci dali sie
          > rozbroic i internowac bez stawiania oporu (przed wojna oceniano, ze moga
          > stanowic powazny problem).
          >
          > Alkaloidy od Osamy? Na nich poluje iracki tlum na ulicach (2 podejrzanych
          > wyciagnietych z kafejki nie zostalo zlinczowanych tylko dzieki obecnosci
          > szyickiego duchownego, ktory postanowil oddac ich Amerykanom).
          >
          > Proiranscy Kurdowie? Pokonani zbiegli do Iranu ponoszac bardzo ciezkie
          straty,
          > z ich strony w ostatnich miesiacach jeden jedyny maly zamach bombowy.
          >
          > Mlody Sadr? Poparcie tylko w al-Sadr City i tylko na papierze (doslownie).
          > Uznany za nieszkodliwego i nawet nie scigany w zaden sposob.
          >
          > Czy zapomnialem o kims? :)
          >
          > > Po 10 latach będzie o czym mówić.
          >
          > Lol, myslisz ze Saddam dozyje? A synow juz ni ma, panocku, koniec dynastii.
          Za
          > 10 lat Irak bedzie tak spokojny, jak Liban dzisiaj (za wyjatkiem granicy z
          > Izraelem).
    • titus_flavius Wietnamczycy i komunizm 26.09.03, 21:43
      Ave,
      komunizm znalazł oparcie w Wietnamie w miejscowej kulturze, której bliżej było
      do komnizmu, niż do demokracji liberalnej. Dlatego właśnie komuniści wietnamscy
      mogli toczyć wojnę z USA, lekceważąc dyrektywy Moskwy i Pekinu.
      T.
    • titus_flavius Amerykanie mordują już dzieci 29.09.03, 18:12
      Ave,
      dzisiaj zabili 10 - latka. Najwyraźniej sytuacja wymyka im się na północy spod
      kontroli. Znamy ten scenariusz: represje okupanta wobec cywili napędzają
      partyzantce poparcia i ochotników. A to ściąga na cywili kolejne represje. I
      tak dalej. Represje okupanta nie daja efektu, gdyż cywile bardziej się boją
      partyzantki niż okupanta.
      T.
    • titus_flavius Czy na północy Iraku jest powstanie? 30.09.03, 06:47
      Ave,
      codziennie dochodzą informacje o brutalnych pacyfikacjach i wielu akcjach
      podziemia.
      Oznacza to, że sunnici nie mają zamiaru pogodzić się z okupacja, a ruch oporu
      cieszy się na północy wielkim poparciem.
      T.
    • titus_flavius Ile wytrzyma armia amerykańska? 30.09.03, 20:13
      Ave,
      pamiętajmy, ze są to ochotnicy, którzy szukali okazji do zarobku i dlatego
      zaciągnęli się do wojska. Na pewno nie maja zamiaru tam ginąć.
      T.
    • titus_flavius W Wietnami rozpadła się armia amerykańska 02.10.03, 17:27
      Ave,
      z poboru. Czy Irak będzie grobemz awodowej armii amerykańskiej?
      T.
    • j-k Tak, Flavi, armia USA sie rozpadnie... 02.10.03, 17:33
      zarowno ta z poboru, jak i ta zawodowa...
      wiesz juz w ktorym roku to, mniej wiecej, nastapi?

      Poki co, naucz sie obliczac dochod narodowy i porownywac PKB/GNP...
      Bo wiesz, o polityce mozna w nieskonczonosc,
      ale pieniadz jest jeden i rozwodnic sie go nie da.
      Albo go masz, albo nie.
      • Gość: JOrl PKB itd dla J.K. IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 18:19
        -k napisał:

        > zarowno ta z poboru, jak i ta zawodowa...
        > wiesz juz w ktorym roku to, mniej wiecej, nastapi?
        >
        > Poki co, naucz sie obliczac dochod narodowy i porownywac PKB/GNP...
        > Bo wiesz, o polityce mozna w nieskonczonosc,
        > ale pieniadz jest jeden i rozwodnic sie go nie da.
        > Albo go masz, albo nie.

        A ja to bym Tobie radzil zwrocic uwage z CZEGO sie sklada ten PKB w USA. Bo
        extremalnie wlasnie u nich ogromny udzial maja uslugi. A w nich adwokaci,
        finansowi zonglerzy, jak i tacy pomniejsi jak czysciciele butow.
        A do wojny potrzeba PRZEMYSL. A taka Japonie ma porownywalny z USA, EU wiekszy.
        Fakt, Amis potrafia PRODKOWAC $$$$$. I zyja na 1,4 mild$ dziennie z reszty
        swiata. "Dzieki" tem przemysl sie u nich zmniejsza, bo importuja artykly
        przemyslowe.
        A prowadzenie wojny za pomoca $$$$ moze sie na troche udac. Tak robia w
        Afganistanie. Ale tak naprawde to sie wojny tak i nie wygra.
        Bo karabiny lepsze.
        Ale Ty, J.K. jestes typowy Polak. KASA najwazniejsza. A towary przeciez mozna
        kupic w sklepie. Nie trzeba ich produkowac przeciez!
        Pozdrowienia
        • Gość: J.K. JOrl, odpowiedzi na poziomie "patrioty"...??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.10.03, 20:10
          daj spokoj, Starry....
          Zarty lubie, pasjami...

          zwlaszcza wobec Flaviego...
          amerykanskiej przewagi technologicznej i naukowej w zakresie uzbrojenia,
          i najnowszych technologii (Gentechnik, Biotechnologie) nie da sie
          przeskoczyc...
          nawet Japonczykom, ktorzy w elektronice sa znakomici...
          Odrozniaj prosze moje zarty od powaznych uwag.
          • titus_flavius Re: JOrl, odpowiedzi na poziomie "patrioty"...??? 05.10.03, 07:02
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > daj spokoj, Starry....
            > Zarty lubie, pasjami...
            >
            > zwlaszcza wobec Flaviego...
            > amerykanskiej przewagi technologicznej i naukowej w zakresie uzbrojenia,
            > i najnowszych technologii (Gentechnik, Biotechnologie) nie da sie
            > przeskoczyc...
            > nawet Japonczykom, ktorzy w elektronice sa znakomici...
            > Odrozniaj prosze moje zarty od powaznych uwag.

            Ave,
            owszem, amerykańskie bronie maja zalety, ale mają i wady. Są strasznie
            kosztowne. Taka mała wojna iracka rozsadziła budżet USA, ale co by było mgdyby
            doszła jakaś kolejna?
            T.
            • j-k Flavi, amerykanskie wojny nic nie kosztuja... 05.10.03, 20:53
              Pojawiles sie w znakomitym momencie, gdyz wlasnie mam 5 minut czasu.

              Masz racje, w budzecie USA na przyszly rok nie ma pieniedzy na wojny.
              Jednoczesnie jednak, stale koszty cwiczen sa uwzglednione (w tym budzecie).
              Oznacza to, ze Amrerykanie na ladzie raczej nikogo nie aatakuja, ale
              obrzucic bombami moga kazdy dowolny kraj...

              Po prostu jedno z PLANOWANYCH stalych cwiczen lotniczych
              (maja tego w roku kilkadziesiat)
              zostanie zamienione w REAL...

              pozdraviam

    • titus_flavius US Army: opór Irakijczyków tężeje 02.10.03, 19:58
      Generał USA: wróg w Iraku stał się "groźniejszy i zręczniejszy"


      (PAP) 02-10-2003, ostatnia aktualizacja 02-10-2003 17:58

      2.10.Bagdad (PAP/AP) - Dowódca wojsk amerykańskich i koalicyjnych w Iraku
      generał Ricardo Sanchez powiedział w czwartek, że w ciągu sześciu miesięcy,
      jakie upłynęły od zakończenia wojny, ich przeciwnicy stali się stopniowo
      siłą "groźniejszą, trochę zręczniejszą i w niektórych wypadkach trochę bardziej
      nieustępliwą"

      Generał Sanchez powiedział, że siły koalicyjne liczyły się z takim rozwojem
      sytuacji. Zmieniający się charakter konfliktu przypisał napływowi bojowników
      cudzoziemskich z Syrii i północnego Iranu, którzy dołączyli do zwolenników
      Saddama Husajna, stanowiących rdzeń antyamerykańskiej partyzantki

      Wojska USA mają przeciwko sobie ruch oporu, którego ataki kosztują Amerykanów
      przeciętnie trzech do sześciu zabitych i 40 rannych tygodniowo. Od 1 maja,
      kiedy prezydent George W. Bush ogłosił, że największe walki dobiegły końca,
      poległo - według Associated Press - 90 żołnierzy amerykańskich

      Administracja USA oskarża Syrię, że pozwala bojownikom przenikać z jej
      terytorium do Iraku i tam atakować siły koalicyjne. Każdego dnia żołnierze
      amerykańscy są celem 15-20 ataków, głównie w Bagdadzie i przylegającym do niego
      tak zwanym trójkącie sunnickim

      Generał Sanchez oświadczył, że trudno ustalić dokładnie, kto dokonuje
      większości ataków. Dodał, że władze koalicyjne nie wykluczają, iż za częścią
      ataków stoi Saddam Husajn

      "Nie ulega wątpliwości, że istnieje jakieś lokalne dowództwo" - powiedział
      generał. Dodał, że "nadal nie widać struktury dowództwa ogólnokrajowego", choć
      są oznaki koordynacji regionalnej

      Generał Sanchez podkreślił jednocześnie, że siły koalicyjne czynią postępy w
      odbudowie Iraku i w przekonywaniu Irakijczyków, iż Amerykanie i ich
      sprzymierzeńcy są tam, aby im pomóc. (PAP) xp/ ap/ bsb/ 4284
    • Gość: kecaw Re: Irakijczycy są skuteczniejsi od Wietnamczyków IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 02.10.03, 22:54
      Tych dwóch kwestii nie możnz porównać.Daj czas Irakowi i pozwól działać
      pretorianom .To ich chleb powszednii.Czas czas .Tak nawiasem mówiąc ropa
      spada .Czy to nie przypadkiem symptomy stabilizacji w Iraku.Dzisiaj za benzynę
      płaciłem 3.12

      z wyrazami szczerego szacunku proamerykańsko nastawiony kecaw
      • titus_flavius Re: Irakijczycy są skuteczniejsi od Wietnamczyków 03.10.03, 07:24
        Gość portalu: kecaw napisał(a):

        > Tych dwóch kwestii nie możnz porównać.Daj czas Irakowi i pozwól działać
        > pretorianom .

        Ave,
        chleb codzienny pretorianów to były intrygi polityczne, a nie walka zbrojna.
        T.


        To ich chleb powszednii.Czas czas .Tak nawiasem mówiąc ropa
        > spada .Czy to nie przypadkiem symptomy stabilizacji w Iraku.Dzisiaj za
        benzynę
        > płaciłem 3.12
        >
        > z wyrazami szczerego szacunku proamerykańsko nastawiony kecaw
    • titus_flavius przemysł USA i żydowscy adwokaci 04.10.03, 08:49
      Ave,
      słusznie podniesiono, że gospodarka USA opiera się na usługach, a towary
      przemysłowe są sprowadzane z importu.
      Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest działalność żydowksich adwokatów,
      którzy rozbijają całe gałęzie przemysłu pozwami zbiorowymi.
      Pogrzebali już przemysł azbestowy, grzebią tytoniowy. Medyczny ledwie dyszy,
      ale dzięki temu, że koszty odszkodowań przerzuca na chorych. Samochodowy także
      sobie powoli zarzynają.
      T.
      • titus_flavius Re: przemysł USA i żydowscy adwokaci 07.10.03, 17:06
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > słusznie podniesiono, że gospodarka USA opiera się na usługach, a towary
        > przemysłowe są sprowadzane z importu.
        > Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest działalność żydowksich adwokatów,
        > którzy rozbijają całe gałęzie przemysłu pozwami zbiorowymi.
        > Pogrzebali już przemysł azbestowy, grzebią tytoniowy. Medyczny ledwie dyszy,
        > ale dzięki temu, że koszty odszkodowań przerzuca na chorych. Samochodowy
        także
        > sobie powoli zarzynają.
        > T.
      • titus_flavius Re: przemysł USA i żydowscy adwokaci 08.10.03, 07:32
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > słusznie podniesiono, że gospodarka USA opiera się na usługach, a towary
        > przemysłowe są sprowadzane z importu.
        > Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest działalność żydowksich adwokatów,
        > którzy rozbijają całe gałęzie przemysłu pozwami zbiorowymi.
        > Pogrzebali już przemysł azbestowy, grzebią tytoniowy. Medyczny ledwie dyszy,
        > ale dzięki temu, że koszty odszkodowań przerzuca na chorych. Samochodowy
        także
        > sobie powoli zarzynają.
        > T.
      • titus_flavius Re: przemysł USA i żydowscy adwokaci 10.10.03, 05:47
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > słusznie podniesiono, że gospodarka USA opiera się na usługach, a towary
        > przemysłowe są sprowadzane z importu.
        > Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest działalność żydowksich adwokatów,
        > którzy rozbijają całe gałęzie przemysłu pozwami zbiorowymi.
        > Pogrzebali już przemysł azbestowy, grzebią tytoniowy. Medyczny ledwie dyszy,
        > ale dzięki temu, że koszty odszkodowań przerzuca na chorych. Samochodowy
        także
        > sobie powoli zarzynają.
        > T.
      • titus_flavius Re: przemysł USA i żydowscy adwokaci 11.10.03, 07:41
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > słusznie podniesiono, że gospodarka USA opiera się na usługach, a towary
        > przemysłowe są sprowadzane z importu.
        > Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest działalność żydowksich adwokatów,
        > którzy rozbijają całe gałęzie przemysłu pozwami zbiorowymi.
        > Pogrzebali już przemysł azbestowy, grzebią tytoniowy. Medyczny ledwie dyszy,
        > ale dzięki temu, że koszty odszkodowań przerzuca na chorych. Samochodowy
        także
        > sobie powoli zarzynają.
        > T.
    • Gość: JOrl J.K. IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.03, 18:46
      Gość portalu: J.K. napisał(a):

      > daj spokoj, Starry....
      > Zarty lubie, pasjami...
      >
      > zwlaszcza wobec Flaviego...
      > amerykanskiej przewagi technologicznej i naukowej w zakresie uzbrojenia,
      > i najnowszych technologii (Gentechnik, Biotechnologie) nie da sie
      > przeskoczyc...
      > nawet Japonczykom, ktorzy w elektronice sa znakomici...
      > Odrozniaj prosze moje zarty od powaznych uwag.

      Zartowales z amerykanskim PKB?
      Bo ja NIE. Zwracam Tobie uwage abys nie bral PKB jako calosc, a troche go
      analizowal. Wtedy stwierdzisz, ze jest niezne "nadmuchany". Cos jak te ksiazki
      Enronow itd.
      A z Biotechnologia itp to nie przesadzaj. Akurat mam okazje z powodu robienia
      doktoratu przez moje dziecko w Niemczech to tez zobaczyc.
      Wiec nie przesadzaj. Jesli sa troche dalej to niewiele. Tak jak w elektronice.
      A to wiem z kolei z mojej wlasnej pracy.
      A jesli chodzi o bronie to czekam na NORADY w Iraqu. Ktorymi tak tutaj
      straszyles.
      W straszeniu to sa Amis mocni. Jak kto w to uwierzy. jak np. Ty. I twoi kumple
      z rzadu polskiego.
      Pozdrowienia
      • titus_flavius Re: J.K. 05.10.03, 20:45
        Ave,
        dobrze mu napisałeś. Pamietaj jednak, że J.K. jest zagorzałym talmudystą i woli
        przemilczać niewygodne fakty.
        T.


        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Gość portalu: J.K. napisał(a):
        >
        > > daj spokoj, Starry....
        > > Zarty lubie, pasjami...
        > >
        > > zwlaszcza wobec Flaviego...
        > > amerykanskiej przewagi technologicznej i naukowej w zakresie uzbrojenia,
        > > i najnowszych technologii (Gentechnik, Biotechnologie) nie da sie
        > > przeskoczyc...
        > > nawet Japonczykom, ktorzy w elektronice sa znakomici...
        > > Odrozniaj prosze moje zarty od powaznych uwag.
        >
        > Zartowales z amerykanskim PKB?
        > Bo ja NIE. Zwracam Tobie uwage abys nie bral PKB jako calosc, a troche go
        > analizowal. Wtedy stwierdzisz, ze jest niezne "nadmuchany". Cos jak te
        ksiazki
        > Enronow itd.
        > A z Biotechnologia itp to nie przesadzaj. Akurat mam okazje z powodu robienia
        > doktoratu przez moje dziecko w Niemczech to tez zobaczyc.
        > Wiec nie przesadzaj. Jesli sa troche dalej to niewiele. Tak jak w
        elektronice.
        > A to wiem z kolei z mojej wlasnej pracy.
        > A jesli chodzi o bronie to czekam na NORADY w Iraqu. Ktorymi tak tutaj
        > straszyles.
        > W straszeniu to sa Amis mocni. Jak kto w to uwierzy. jak np. Ty. I twoi
        kumple
        > z rzadu polskiego.
        > Pozdrowienia
        • j-k Flavi , odpowiedz powyzej 05.10.03, 20:57
          (z godz. 20.53)

          Nieskromnie zwracam uwage, ze w zakresie najnowszych broni istnieje
          i nadal obowiazuje sojusz amerykansko-japonski
          (o ktorym nikt specjalnie glosno nie mowi).
          W zakresie broni i elektroniki - tej wspolpracy, przez najblisze dlugie lata,
          nikt nie bedzie w stanie przebic.
          • titus_flavius Re: Flavi , odpowiedz powyzej 05.10.03, 20:58
            j-k napisał:

            > (z godz. 20.53)
            >
            > Nieskromnie zwracam uwage, ze w zakresie najnowszych broni istnieje
            > i nadal obowiazuje sojusz amerykansko-japonski
            > (o ktorym nikt specjalnie glosno nie mowi).

            Ave,
            w takim razie broń tą wkrótce mieć będą Chińczycy, z którymi Japończycy robia
            coraz lepsze interesy.
            T.

            > W zakresie broni i elektroniki - tej wspolpracy, przez najblisze dlugie lata,
            > nikt nie bedzie w stanie przebic.
            • j-k Pisalem Ci juz dawno, ze Chiny 05.10.03, 21:01
              nie sa zagrozeniem tego Swiata, poniewaz sa to ludzie rozsadni,
              realistycznie myslacy i obliczalni.

              Na dzisiaj koncze.
              • titus_flavius Re: Pisalem Ci juz dawno, ze Chiny 06.10.03, 07:30
                j-k napisał:

                > nie sa zagrozeniem tego Swiata, poniewaz sa to ludzie rozsadni,
                > realistycznie myslacy i obliczalni.
                >
                > Na dzisiaj koncze.

                Ave,
                inaczej było, gdy Zachód okupował znaczne połacie Chin. Podobnie Islam będzie
                rozsądny i obliczalny, gdy Zachód przestanie ingerować w jego sprawy
                wewnętrzne, zlikwidowany będzie Izrael i powstanie Kalifat.
                T.
    • j-k Izrael moze byc "zlikwidowany" 06.10.03, 08:33
      tylko za cene wojny atomowej i znisczenia calego Bliskiego Wschodu...
      Nie chce o tym pisac, ale ktotko dodam, ze w/g moich ocen ku temu idzie.
      • titus_flavius Re: Izrael moze byc "zlikwidowany" 06.10.03, 08:55
        j-k napisał:

        > tylko za cene wojny atomowej i znisczenia calego Bliskiego Wschodu...
        > Nie chce o tym pisac, ale ktotko dodam, ze w/g moich ocen ku temu idzie.

        Ave,
        ja uważam inaczej. Izrael czeka nie gwałtowna śmierć, ale powolne konanie.
        Arabowie bowiem uważają, że mają za duzo do stracenia w otwartej wojnie z
        Izraelem.
        Lepsze efekty daje długotrwała wojna podjazdowa, która wiele kosztuje i długo
        trwa. Spójrz, 3 lata intifady sprawiły, że w Izarelu nastąpiła zapaść
        gospodarcza. Jeżeli jeszcze USA ograniczą finansowanie Izraela, co w końcu
        nastąpi, to sytuacja będzie jeszcze gorsza.
        Najważniejsze sa jednak przemiany mentalne wśród samych Izraelitów. Syjonizm
        przestał być nośna ideologią, za którą warto było oddać życie i zabijac innych.
        Młode pokolenie chce po prostu żyć bezpiecznie i wygodnie, w Izraelu, albo
        gdzie indziej. Nie chce zabijać niewinnych i ryzykowac własnego życia. Przeraża
        ich determinacja Arabów. Mają otwarte możlwości emigracji do USA i wielu
        Izraelitów z tego korzysta.
        Zważ, że Izrael powstał jako państwo z efinicji rasistowskie oparte na
        przemocy. W sytuacji zaś, gdy Izraelici stracą wiarę w sens rasizmu i
        mordowania niewinnych dni Izraela będą policzone. Będą musieli bowiem wtedy
        uznać prawa Palestyńczyków i przyjąć uchodźców. Sprawi to, że część żydów
        wyjedzie, część zasymiluje się z Arabami, a reszta utonie w arabskim morzu.
        T.
        • j-k optymistyczny obraz Swiata. 06.10.03, 09:45
          Znam oczywiscie te Twoja i nie tyko Twoja teorie.
          Jest to jedna z mozliwych opcji.
          Ja do optymistow nie naleze.
          Dopoki na Bliskim Wschodzie jest ropa i dopoki Swiat jest od ropy zalezny
          krzyzuje sie tam wiele interesow, moim zdaniem raczej nieprzezwyciezalnych.
          I nie sa to ani interesy Izraela, ani Palestynczykow.
          Ale podkreslam, nie zamierzam rozwijac tego tematu.
          • titus_flavius Re: optymistyczny obraz Swiata. 06.10.03, 19:06
            j-k napisał:

            > Znam oczywiscie te Twoja i nie tyko Twoja teorie.
            > Jest to jedna z mozliwych opcji.
            > Ja do optymistow nie naleze.

            Ave,
            to nie optymizm, tylko realizm.
            T.

            > Dopoki na Bliskim Wschodzie jest ropa i dopoki Swiat jest od ropy zalezny
            > krzyzuje sie tam wiele interesow, moim zdaniem raczej nieprzezwyciezalnych.
            > I nie sa to ani interesy Izraela, ani Palestynczykow.
            > Ale podkreslam, nie zamierzam rozwijac tego tematu.
    • titus_flavius dzień w Iraku był dzisiaj gorący 09.10.03, 17:25
      Ave,
      było wiele ataków partyzantki. Ginęli okupanci i kolaboranci. Znak nieomylny,
      że ruch oporu wzmaga się.
      T.
    • titus_flavius Kiedy będzie prawdziwe powstanie? 12.10.03, 20:55
      Ave,
      pewnie za rok, dwa. Tyle czasu zajmie zorganizowanie struktur.
      T.


      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > w Wietnamie na jednego zabitego Amerykanina przypadało 40 zabitych
      > Wietnamczyków.
      > A jak na razie w Iraku na jednego zabitego najeźdźcę przypada tylko kilku
      > partyzantów.
      > T.
    • titus_flavius wczoraj 3, dzisiaj znów oadło 3 okupantów 14.10.03, 14:52
      Ave,
      jeszcze trochę i będzie weselej niż w Wietnamie!
      T.
      • titus_flavius to ilu już padło w sumie? 25.10.03, 12:06
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > jeszcze trochę i będzie weselej niż w Wietnamie!
        > T.
    • titus_flavius 33 ataki dziennie na okupantów! 30.10.03, 06:32
      Irak/ Gen Al-Douri, zausznik Saddama, koordynatorem ataków


      (PAP) 30-10-2003, ostatnia aktualizacja 30-10-2003 03:01

      30.10. Waszyngton (PAP/AFP,AP) - Były iracki generał, bliski współpracownik i
      zausznik Saddama, spowinowacony z nim, jest koordynatorem podziemnych ataków
      antyamerykańskich, dokonywanych przez ugrupowania irackie i zagraniczne -
      podano w Waszyngtonie

      (...)

      W ostatnich dniach średnia liczba ataków na siły koalicji wzrosła do 33
      dziennie. Przed tygodniem atakowano sprzymierzone siły średnio 26 razy
      dziennie, a w początkach września tylko 15 razy dziennie. (PAP) wit/
    • titus_flavius irakizacja okupacji 30.10.03, 07:47
      Ave,
      ostatnio administracja Busha błysnęła wygłaszajac pogląd o konieczności
      irakizacji okupacji irackiej, tj. aby czarną robotę wykonywali sami Irakijczycy.
      Pogląd godny pochwały, jak się przypomni, jak się skończyłą wietnamizacja wojny
      wietnamskiej.
      Bush nie rozumie, że jedyną motywacją kolaborantów są pieniądze, a te można
      dostawać od jednej i od drugiej strony.
      T.
      • j-k A Ty nie rozumiesz, Drogi Flavi... 30.10.03, 08:11
        ze sa w Iraku ludzie (i to wielu...)
        ktorzy chca miec nie tylko
        prad
        pralki
        benzyne
        samochody
        i klimatyzatory

        ale takze

        WOLNA
        (satelitarna) TV
        i WOLNE SLOWO

        Irak nie wroci juz do
        "(zamordo)-PAN-Arabizmu"

        i nie zjedzie tez na poziom Republiki Islamskiej
        (gdyz ta, u sasiadow, zdazyla sie wlasnie skompromitowac).
        • titus_flavius Re: A Ty nie rozumiesz, Drogi Flavi... 30.10.03, 08:25
          j-k napisał:
          > i klimatyzatory
          >
          > ale takze
          >
          > WOLNA
          > (satelitarna) TV
          > i WOLNE SLOWO
          >
          > Irak nie wroci juz do
          > "(zamordo)-PAN-Arabizmu"
          >
          > i nie zjedzie tez na poziom Republiki Islamskiej
          > (gdyz ta, u sasiadow, zdazyla sie wlasnie skompromitowac).

          Ave,
          wolność wg Irakijczyków i Islamu jest czymś innym niż na Zachodzie. Nie
          rozumiesz tego? Zachodnia koncepcja wolności wyrasta z tradycji helleno-
          chrześcijańskiej. Na wątku na Nauce wskazałem, że tak jak na Zachodzie, wolność
          rozumieli 2500 lat temu Ateńczycy. I tak jak wtedy, tak i dzisiaj Orient nie
          chce zachodniej wolności.
          W świecie Islamu wolność polega na życiu wg zasad Koranu i tego właśnie chcą
          Irakijczycy. Owszem są jednostki, którym podoba się zachodnia wolność, ale to
          są jednostki.
          Tymczasem Republika Islamska w Iranie prosperuje znakomicie. Pewne napięcia są
          nieuchronne biorąc pod uwagę, że Iran jest krajem niezamożnym, o wysokim
          odsetku młodzieży i licznych mniejszościach. I co ważne, krajem demokratycznym,
          gdzie niezadowoleni korzystają z możliwości protestowania. Tamtejsze jednak
          niepokoje nie są większe od tych, które dotykają np. Polskę obecnie.
          • j-k przypominam Ci, ze Irakijczycy 30.10.03, 09:33
            to najbardziej zlaicyzowany narod na BW.
            Nie twierdze, ze jest takich wiekszosc (ale wielu).

            Tych, ktorzy znalem, rozumieja WOLNOSC podobnie do nas.

            Twoje Analizy, to myslenie zyczeniowe.

            Pasuja byc moze do innych krajow tego rejonu, ale najmniej do Iraku.

            • titus_flavius Re: przypominam Ci, ze Irakijczycy 30.10.03, 15:33
              Ave,
              nie odrózniasz przelotnej mody od wrodzonych zasad rządzących społecznością? To
              tak jakbyś pisał, że Francuzi mają lubią dyktatury, gdyż swego czasu rządzili
              nim dyktatorzy.
              Owszem, zachodni model swego czasu miał zwolenników w świecie Islamu, ale i
              wtedy starali się oni wybierać jedynie zachodnia formę, kryjącą wschodnie
              treści. Jak sądzisz, dlaczego w islamie był popularny socjalizm, a nigdy
              liberalizm?
              T.


              j-k napisał:

              > to najbardziej zlaicyzowany narod na BW.
              > Nie twierdze, ze jest takich wiekszosc (ale wielu).
              >
              > Tych, ktorzy znalem, rozumieja WOLNOSC podobnie do nas.
              >
              > Twoje Analizy, to myslenie zyczeniowe.
              >
              > Pasuja byc moze do innych krajow tego rejonu, ale najmniej do Iraku.
              >
    • titus_flavius Amerykanie giną nie tylko w Iraku 31.10.03, 06:30
      Afganistan/Zginął amerykański żołnierz


      (PAP) 31-10-2003, ostatnia aktualizacja 31-10-2003 06:16

      31.10. Kabul (PAP/AFP,AP) - W Afganistanie zginął w czwartek amerykański
      żołnierz z sił specjalnych, prowadzących kampanię antyterrorystyczną w
      centralnej prowincji afgańskiej Uruzgan - podał rzecznik sił USA w
      podkabulskiej bazie Bagram

      Żołnierz został ranny w czasie starcia z uzbrojoną afgańską grupą - mimo
      udzielonej pomocy, zmarł po kilku godzinach - podał rzecznik. (PAP) 0586,0560
    • titus_flavius Bush i Stalin - logika talmudystów 31.10.03, 17:37
      Ave,
      Stalin swego czasu powiedział, że w miarę zwycięstw socjalizmu zaostrza się
      walka klasowa. Podobnie Bush ostatnio podsumowął rozwój ruchu oporu w Iraku.
      T.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja